Dodaj do ulubionych

tlumaczenie

11.03.04, 17:10
hmm, watek "sie" skasowal.
czy ten gosc, ktory ja przedstawia Zygmuntowi jest dresiarzem? -suczka brzmi
dosc wulgarnie, a neukdiertje nie ma w niderlandzkim chyba takich negatywnych
konotacji. moze: - to moj kociak. (maskotka?, kroliczek?) -Dziunia? Glupie
imie jak dla kota.
kn
Obserwuj wątek
    • grzegorz_gajowniczek Re: tlumaczenie 11.03.04, 17:27
      Nie jest konotowane negatywnie??? hmmm w slowniku nie znalazlem
      • ka_en Re: tlumaczenie 11.03.04, 17:42
        > Nie jest konotowane negatywnie??? hmmm w slowniku nie znalazlem

        nie jestem na 100 procent pewien, najlepiej zapytac rodowitego Holendra,
        Zygmunt to holenderski komiks, tak?
        ewentualnie mozna podejsc do jakiejs laski i wyszeptac jej na ucho: hey, je
        lekkere neukdiertje...zin in een pintje? i sprawdzic w jakim stopniu to slowo
        jest konotowane negatywnie, hi hi a w jakim pieszczotliwie

        ponizej link do strony z niderlandzkimi przeklenstwami( niektore sa dosyc
        wymyslne, np: neukende mogolische hond itd.)
        cvdikkemik.web1000.com/Funzone/Funzonescheldwoorden.htm
    • magda_m Re: tlumaczenie 11.03.04, 17:59
      ka_en napisał:

      > hmm, watek "sie" skasowal.
      > czy ten gosc, ktory ja przedstawia Zygmuntowi jest dresiarzem? -suczka brzmi
      > dosc wulgarnie, a neukdiertje nie ma w niderlandzkim chyba takich negatywnych
      > konotacji. moze: - to moj kociak. (maskotka?, kroliczek?) -Dziunia? Glupie
      > imie jak dla kota.
      > kn

      podoba mi sie twoja wersja z kociakiem. moze nie oddaje w 100% nacechowania
      emocjonalnego niderlandzkiego slowa neukdiertje - native holender powiedzial,
      ze to brzydkie slowo ;-) i ze nie w kazdym towarzystwie mozna go swobodnie
      uzywac. z polskim kociakiem nie ma takiego problemu.
      • grzegorz_gajowniczek Re: tlumaczenie 11.03.04, 18:39
        No wiec reasumując: skoro neukdiertje jest brzydkim slowem i nie w kazdym
        towarzystwie mozna tak powiedziec, a polski 'kociak' nawet na salonach uchodzi,
        to znaczy, ze to nie jest dobre, adekwatne tlumaczenie.

        Dodam tez, ze Sigmund to jest komiks, ktory tez raczej do salonowych nie
        nalezy :))) No wiec jesli do znaczenia slowa dodac jego konotacje kulturowo-
        spoleczne to chyba pasowaloby suka, albo dupencja, jak podal piemeltje.

        A co do twojej propozycji stestowania negatywnej vel pozytywnej konotacji
        terminu NEUKDIERTJE, to co? Umowiamy sie na piwko i idziemy poszeptac :))))

        Ale umowmy sie od razu do ktorego szpitala maja nas odwiesc jak ktoras nie
        bedzie miala ochoty na piwko i dostaniemy po naszych LEKKER KONTJE'S :D albo po
        przyslowiowym RYJU

        :D

        ps. Czy ktos ma jakies porady dla dwoch naukowcow chcacych sie poswiecic dla
        dobra nauki??? Przyszle pokolenia lingwistow postawia nam pomnik (nawet jak do
        domu wrocimy z pustmi rekami :D :D :D
        • ka_en Re: tlumaczenie 11.03.04, 21:16
          > No wiec reasumując: skoro neukdiertje jest brzydkim slowem i nie w kazdym
          > towarzystwie mozna tak powiedziec, a polski 'kociak' nawet na salonach
          uchodzi,
          >
          > to znaczy, ze to nie jest dobre, adekwatne tlumaczenie.

          hej, nie tak szybko... podales slowo w zdaniu, pewnym konteksie, a nie
          oddzielnie, jako oddzielny termin do przetlumaczenia. "kociak" to propozycja w
          odniesieniu do calego tekstu.

          suka wedlug PWN to: wulg. obelzywie o kobiecie zle sie prowadzacej


          kociak: pot. mloda, ladna dziewczyna o kokieteryjnym wygladzie i zachowaniu


          > Dodam tez, ze Sigmund to jest komiks, ktory tez raczej do salonowych nie
          > nalezy :))) No wiec jesli do znaczenia slowa dodac jego konotacje kulturowo-
          > spoleczne to chyba pasowaloby suka, albo dupencja, jak podal piemeltje.

          i wtedy bedzie to dalej smieszne, biorac pod uwage, ze zdanie nastepujace
          pozostanie zmienione wedlug szablonu, ktory podales?

          -To jest Dziunia, moja dupencja. -Dziunia? Smieszne imie jak dla
          dupy/dupencji.

          Jesli chodzi o adekwatnosc przekladu, to zgadzam sie, ze neukdiertje brzmi
          mocniej i mniej neutralnie od kociaka. ale po polsku nawet na salonach nie
          uchodzi przedstawianie laski z ktora sie jest w taki sposob: -To jest dziunia,
          moj kociak. To jest chyba juz wystarczajaco brutalne? I chyba lepiej przeklada
          sens calej historyjki z perspektywy tzw. konotacji kulturowo-spolecznych.

          kn
    • bajkalka Re: tlumaczenie 11.03.04, 18:24
      Ja bym przetlumaczyla: pierdółka
    • piemeltje Re: tlumaczenie 11.03.04, 22:02
      Czegos od razu nie powiedzial, Grzesiu, ze to nie zaden Zygmunt, tylko Sigmunt,
      znany i lubiany. Ten od Freuda przeciez. Oschly, ale nie dres. Traktujacy
      kobiety tak, jak na to zasluguja.
      • bachatka Re: tlumaczenie 14.03.04, 03:54
        Czy tu nie ma troche troche roznicy mentalnosci? Jak Belg/Dutchman mowi - het
        is mijn neukdiertje, to sie panienka usmiecha, odpala siedzacemu w miedzyczasie
        facetowi papierosa i idzie mu - z wlasnej kasy - kupic piwo.
        Polka przedstwiana towarzystwu w tym samym stylu (coz, jakos ta suka to
        najtrafniej), rozejrzy sie kto jej moze postawic drinka i wyjdzie z imprezy z
        kims innym.
        Tak wiec chyba jednak doslownie nie uda Ci sie tego przetlumaczyc...
        • ikke Re: tlumaczenie 15.03.04, 13:23
          uj, bachatka, ty figlarko, ty...
          ja tam obstaje przy moim ostatnio ulubionym "jebadelku" (cf. pierwszy watek g_g
          na ten temat)
          • bachatka Re: tlumaczenie 15.03.04, 13:28
            No dobra, przyznam sie szczerze, ze nawet w moich kompletnie niemuzycznych
            uszach jebadelko brzmi najlepiej.
            Wracaj do pracy ;)
            • ikke Re: tlumaczenie 15.03.04, 13:46
              a widzisz?

              oficjalnie mam jeszcze lunch i wlasnie "zakanczam" rzodkiewkami
              ale jestem czujna i dyspozycyjna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka