kenezmajnas
08.05.06, 23:55
Kuźnia myśli czystej
Duch to wielka dyplomacja
A nie sieci instalacja
Ni sugestia od inwencji
Co się w koło ciągle kręci
Skąd o pamięć, troska ta
Gdzie historia - swój start ma
W co się wiążą pokolenia
Kiedy myśl, bez pochodzenia
Klucz co z mózgu nas oświeca
Ma ten ogień nie od pieca
I nie daje ciepła tego
Co by scalał do miłego
To jest gniazdo wirtualne
Owszem grzeje nietykalne
A podobne jest do ducha
Tylko duch na zimne dmucha
Co by powieść w bajki wpisać
Serce ludzkie, nie spotykać
Też nie doznać zjawy cudu
Troszcząc się o prozę ładu
Czym tym - świat ten się poprawia
Też sumienie się naprawia
Oby dystans władcy – skala
Kto to słonko, nam odpala
Jako piękna adaptacja
Przyswojona mózgu gracja
By podobać się na czysto
I wywołać stare wszystko
Gdzie ten obszar galaktyki
Niezliczone są pewniki
I nie trzeba teleskopu
By przywiązać się do globu
Ile wieków - nasz ty świecie
Że jesteś obiektem w projekcie
Jak rozjaśnia się nauka
Że pod słońcem, z cienia kuka
03.03.06 –842-
Spoiwo na czasie
Poezji nie trzeba pisać
Ona jest obecna
Inwencji rękę podać
Gdzie jest droga mleczna
Jakie nasze ziemskie sprawy
I co z mózgu pochodzenie
Się starają w nurt poprawy
Dopinając nieskończenie
Ile w czasie – da się żyć
W co się kluczyć, nieskończenie
Ważny program nowy odkryć
W pomyślności doświadczenie
Że w naprawczym tym systemie
Człowiek niema wolnej woli
By się wybrać na pustynie
I skosztować z ziemi soli
Myśl co władną rękę ma
Sarkazm serca o miłości
Lecz starannie oto dba
By się kochać w sterylności
Tym spodobać się na czysto
W jeden język więź przyznaje
Że języki pomylono
Na ten etap, mózg prostuje
Co to pismo obrazowe
Końcem wzroku myśli drąży
Nawet nie wie że duchowe
Krocie więcej świadczy
To że brak jest stoicyzmu
Co by szczęściem w stateczności
Musi wiercić dziurę w brzuchu
Do etyki potoczności
Taki to już – to jest mózg
Że nic o nas, bez nas
Drugi biegun duch
Co jest jego czas
02.03.06 -843-
Kenezmajnas@interia.pl