26.12.02, 11:20
Myśleliście kiedyś (a może nawet myślicie teraz) o opuszczeniu naszego kraju
i udaniu się na emigrację? Jeżeli tak, to do jakiego kraju chcielibyście
wyemigrować i dlaczego? No i co powstrzymuje tych z Was, którzy mają takie
plany, przed ich zrealizowaniem? Jeżeli planujecie wyjazd to na stałe, czy
raczej tylko na jakiś czas? Chciałbym też zapytać (ale się rozpytałem) :-)),
czy uważacie, że Polacy, którzy wyemigrowali z Polski kilkanaście lub więcej
lat temu z powodów politycznych lub ekonomicznych powinni rozważyć powrót do
ojczyzny? Tak jak to robi wielu Turków, którzy po dwudziestu lub więcej
latach spędzonych w Niemczech wracają do Turcji, żeby swoje pieniądze
zainwestować w rodzinnym kraju i tym samym przyczynić się do jego rozwoju. Ci
reemigranci z Niemiec przyczyniają się do tego, że Turcja staje się krajem
bardziej europejskim. Myślę, że nam też przydałyby się dobre wzorce. ;-))
Ja przyznam, że chodzi mi po głowie myśl o wyjeździe z kraju. Ale traktuję to
raczej jako rozwiązanie awaryjne na wypadek, gdyby moje dotychczasowe plany
życiowe nie wypaliły. Gdybym miał emigrować to albo do Niemiec, bo byłem tam
już jakiś czas i na pewno łatwiej przyszłoby mi się tam zaaklimatyzować, albo
gdzieś za ocean. Może do USA (gdybym na przykład wygrał „zieloną kartę” w
loterii wizowej) ewentualnie do Kanady lub Australii, bo są to, podobnie jak
USA, kraje imigracyjne. Co mnie powstrzymuje? Chyba głównie to, że jest mi
tutaj na razie za dobrze, żeby stąd się wynosić i póki mam tu jakieś
perspektywy, nie widzę potrzeby zmiany klimatu :-)). Ale ponieważ jestem
raczej niespokojną duszą, więc kto wie, czy nie wyjadę z Polski pod wpływem
jakiegoś impulsu, żeby posmakować chleba z innego pieca. Ale raczej nie byłby
to wyjazd na stałe, choć niczego wykluczyć nie można.
Obserwuj wątek
    • hiubi Re: Emigracja 27.12.02, 00:21
      Ciężko w mojej sytuacji nie odpowiedzieć :-)
      Zatem ja nie myślę na razie o wyjeździe na stałe, ale nie mam żadnych obiekcji co do tego. Jeśli chodzi o kraje... Niemcy odpadają, jak byłem tam ostatnio to miałem straszne problemy z dogadaniem się po angielsku, a niemieckiego nie kumam. Zatem odpada też np Austria itp. Najbliżej by mi było do Holandii, już troszkę poznałem i bardzo mi się podoba. Belgia pewnie podobna. Dalej już chyba nie, bo wolałbym bliżej Polski. Częściej odwiedzać moją duuuużą rodzinę, znajomych itd. To w zasadzie jest jedyny powód dla którego na razie nie myślę o wyjeździe na stałe.
      --
      Hiubi - z Macierzy
      • roman_j Re: Emigracja 27.12.02, 09:55
        hiubi napisał:

        > Jeśli chodzi o kraje... Niemcy odpadają, jak byłem tam ostatnio to miałem
        > straszne problemy z dogadaniem się po angielsku, a niemieckiego nie kumam.
        > Zatem odpada też np Austria itp. Najbliżej by mi było do Holandii, już trosz
        > kę poznałem i bardzo mi się podoba.

        A nie masz problemów z holenderskim? ;-)) Zreszta jezeli opanujesz holenderski,
        to z Niemcami podobno dogadasz się bez tłumacza. :-))
        • hiubi Re: Emigracja 28.12.02, 01:38
          Jak zapytałem kiedyś na ulicy Holenderkę:
          Do you speak Eng...
          to miałą wzrok zszokowanej ze ktoś zadaje tutaj takie pytania. Bład ten zrobiłęm tylko raz.
          Natomiast w Niemczech chciałem się dogadać po Eng w recepcji hotelu i nic, w restauracjach, stacjach benzynowych itp i NIC!!! NIGDZIE!!! U nas jest juz chyba lepiej.
          • roman_j Re: Emigracja 28.12.02, 08:32
            hiubi napisał:

            > Natomiast w Niemczech chciałem się dogadać po Eng w recepcji hotelu i nic, w
            > restauracjach, stacjach benzynowych itp i NIC!!! NIGDZIE!!!

            Byłeś chyba w NRD, bo ja w Niemczech używałem tylko angielskiego. Faktem jest
            jednak, że obracałem się w dobrze wykształconych środowiskach. :-))

            > U nas jest juz chyba lepiej.

            Niepoprawny optymista! ;-))))))
            • hiubi Re: Emigracja 29.12.02, 01:38
              NRD??? Nie, tam nie byłem. Ale wydawało mi się, że takiego kraju już nie ma... ale widocznie coś mi się pomyliło ;-))

              A serio, to byłem w Medebach. www.shellgeostar.com/share/Map.asp?SESSIONID={C36B91DC-4E30-448A-934B-2EB77B273F16}&ZoomSet=9
              Ale po drodze byłem na 2 stacjach benzynowych w ex RFN i też zero angielskiego :-(
              • roman_j Re: Emigracja 29.12.02, 09:51
                hiubi napisał:

                > NRD??? Nie, tam nie byłem. Ale wydawało mi się, że takiego kraju już nie
                > ma... ale widocznie coś mi się pomyliło ;-))

                Na mapie nie ma. Ale w rzeczywistości różnice między wschodem a zachodem
                Niemiec są wyraźne. Zarówno w mentalności (Ossi i Wessi) jak i w
                infrastrukturze.
                • hiubi Re: Emigracja 29.12.02, 16:16
                  No wiesz np autostrady na wschodzie mają lepsze, co jest skutkiem tego, że przed 90 rokiem pewnie ich nie mieli wcale :-))
                  Chociaż pewnie to jeden z wyjątków od reguły.
    • naka Re: Emigracja 27.12.02, 00:25
      Roman czy masz zamiar wyemigrowac do Kanady ??? Czy moze liczysz na pomoc jakiegos polaka od dawna mieszkajacego zagranica ????
      • roman_j Re: Emigracja 27.12.02, 09:58
        naka napisała:

        > Roman czy masz zamiar wyemigrowac do Kanady ???

        Biorę pod uwagę taka możliwość, ale ze względu na moją słabą znajomość
        francuskiego na razie zupełnie nie wchodzi to w rachubę. :-))
    • pinch Re: Emigracja 30.12.02, 13:10
      Na dzien dzisiejszy nigdzie sie nie rusze, jakkolwiek z racji pracy
      krotkotrwaly wyjazd (pol roku lub rok) nie jest wykluczony. Przy czym
      oczywiscie dla mnie kluczowa sprawa w takim wyjezdzie nie jest sprawa finansowa
      (juz nie tak atrakcyjne "przebicie" zachodniego pieniadza) a mozliwosc
      poszerzenia kontaktow i szlifowania jezyka.
      Kiedys myslalem calkiem realnie o "ulokowaniu sie" w pewnej slowackiej
      miejscowosci, ale po pewnych przemysleniach zarzucilem ten pomysl. Sa ludzie,
      ktorzy moga mieszkac bez zadnych problemow doslownie wszedzie, tak sie sklada
      ze mam siostre cioteczna w Rep. Zielonego Przyladka, ale ja np. nie umialbym
      zyc w otoczeniu ludzi obcych kulturowo, o zupelnie innej mentalnosci,
      tradycjach itd. Lubie podroze, wycieczki, zwiedzanie itd - to mi
      ładuje "akumulatory", ale na wyjazd na stałe zbyt głęboko sie juz
      zakorzeniłem ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka