roman_j
04.01.03, 20:46
Naka rzuciła pomysł "rodzinnego" wyjścia do kina (a raczej na film). Podoba
mi się ta propozycja, więc postanowiłem poddać ją pod dyskusję. Pozwólcie, że
sam ją rozpocznę, jako głowa "rodziny". ;-)))
Wiem z doświadczenia, że takie pomysły powinno się "rzucać" z dużym
wyprzedzeniem, bo potrzeba sporo czasu, żeby dogadać różne szczegóły (termin,
repertuar, itp.). Kiedyś próbowałem za pomocą forum zmobilizować ludzi na
jeden film i mi się nie udało. Może uda się teraz. Żebyśmy mieli do czego
tęsknić przez cały styczeń, proponuję żebyśmy wybrali się w sobotę 1 lutego
na drugą część "Władcy Pierścieni". Ten film jest chyba na tyle
niekontrowersyjny i dobrze zrobiony, że nikt z nas nie będzie miał oporów,
żeby się nań wybrać. Jeśli chodzi o godzinę seansu, to proponuję 17.30.
Proponuję też, żeby wypad do kina połączyć z późniejszym spotkaniem w knajpie
(np. w "Retro", jak proponowała wcześniej Naka). Co Wy na to? Czekam na Wasz
odzew. :-)))
Ze swej strony dodam jeszcze, że stawię się, jeśli "zapiszą się" na ten
pomysł jeszcze przynajmniej 4 osoby oprócz mnie. I mam tu na myśli
pewniaki. :-)) Czasu jest wystarczająco dużo, żeby każdy mógł wstawić to
spotkanie w sposób bezkolizyjny do swojego planu zajęć. :-))