pinch
11.03.03, 08:16
Jak zapewne niektórzy pamietaja, kiedys do Plocka sciagnął prezes pewnej
firmy niejaki Andrzej M. Po miesiącu od objęcia przez niego posady
przeczytałem wywiad z nim w którym padły słowa: "(...) zrobimy dla naszego
miasta". Czytając te słowa mało się nie zakrztusiłem myśląc: "o popatrz jak
się gość przeflancował... po miesiącu już poczuł więź". ;)
Oczywiście facet czasami palnął też jakąś bzdurę typu: "niech pracownicy
sobie pomyślą, że dzięki zarządowi stali sie bogatymi ludźmi". Prosiło się
aż, by ktoś szepnął nawet nie wspominając "nadania": "a pan, panie prezesie i
zarząd kim się staliście dzięki firmie...?"
Ale do rzeczy. Jakiś czas temu (po zmianie warty wśród prezesów) podczas
spaceru zobaczyłem jego postać ... Zamurowało mnie... Pomyślalem: "o, jakiż
byłem niesprawiedliwy, on tu został" ;) Niestety gdy zbliżyłem się do faceta,
okazało się, że to nie prezes, a człowiek bardzo do niego podobny. Z bliska
było widać, że jest "mocniejszej" postury, ma bardziej przyjemne spojrzenie
itd. Ale z daleka - widać było łudzące podobieństwo.
Czy ktoś z Was widział też tego pana? ("buja się" w okolicach podolszyc pld).