roman_j
27.03.03, 16:28
To powiedzenie staje się ostatnio bardzo aktualne. Przy obecnym poziomie
bezrobocia każda praca jest w cenie, jeśli tylko jest płatna (czasem nawet
niekoniecznie). Nie dziwię sie. Ja sam nie miałbym oporów, żeby chwycić za
łopatę, gdyby trzeba było. Nie podjąłbym się jedynie takiej pracy, o której
wiedziałbym, że nie potrafię jej wykonać dobrze. Po prostu nie lubię
partaczyć. A Wy? Jestem ciekaw przed podjęciem jakiegoś typu pracy
mielibyście opory? Może są takie zajęcia, przy których nie wyobrażacie sobie
siebie w życiu? Żeby utrudnić Wam zadanie poproszę, żebyście nie pisali o
prostytucji i akwizycji. :-)))))