ernest_pinch
16.01.07, 22:06
A jakze - ja :) Wyszedlem sobie z pracy o 15tej, pojechalem kupic ulubiony
chleb razowy zytni. Na wysokosci dworca jakies dwa gamonie zablokowaly ruch
(jeden przyklejona facjata do szyby, drugi nieustawione lusterka) to z wielkim
kunsztem bez cienia zloszczenia minalem ich. Na wysokosci Romana poczekalem
grzecznie najpierw na jednych swiatlach, pozniej na drugich. Na skrzyzowaniu
Spoldzielcza-Wyszogrodzka zobaczylem jak niektorzy lamia przepisy jadac pasem
przeznaczonym do skretu w prawo na wprost. Minalem przejazd kolejowy,
zjechalem z gorki podziwiajac Wisle, w tle lecialo sobie 'you can lose your
fear you can change your life'. I pozniej Goscincem wjechalem na swe osiedle.
Zajelo mi to 15 minut. I siedze w domu i przychodzi sms od znajomej ze sie
spozni 20 min (a spoznila sie 40). I zagladam na forum i czytam co sie dzieje.
Nic mnie juz w tym miescie nie zdziwi. Nawet jak nagle podadza w radio, ze
Wisla w Plocku plynie od Wloclawka w kierunku Wyszogrodu, a zamiast bocianow
na wiosne przylecialy latajace slonie, ktore strasznie zapaskudzily
odrestaurowana Tumska. Ze w ramach pomocy zagranicznej przyjechal barakowoz z
przenosnym projektorem na korbke, coby ludziska troche filmow obejrzeli, albo
ze zlikwidowano kolejke na Gubalowke i po cenie zlomu kupilo ja ksiazece
miasto Plock zeby zainstalowac u siebie.
I teraz czytam ze to byl "eksperyment". To rownie dobrze rurociagiem w ktory
jest cisnienie 10 MPa, puscic 1000 MPa i sprawdzic empirycznie co sie stanie.
O q..wa rozerwało rure! A bylo 50% szans ze nie rozerwie (na zasadzie tak/nie).
A wystarczylo przeciagnac kabel przez jezdnie, obliczyc czestotliwosc
poruszania sie pojazdow, wziasc czasy zmiany swiatel, zalozyc srednia dlugosc
samochodu i sprawdzic jak dlugi lancuch serc kierowcow powstanie...
Tak czy siak, czuje sie tak jakbym wyszedl na łąkę. Inni tez wyszli, ale
wdepnęli...