Dodaj do ulubionych

Marka nocna

17.02.03, 02:05
To ja. Czasem sobie tak siedzę w nocy, bo co mam niby robić, no nie.
I wtedy mówi mi Kazek, że jestem Marek nocny . Ja tego zupełnie nie rozumiem
i myślę że on ma jakąś anomalię i może potrzeby inne niż normalnie i w ten
sposób daje mi jakieś znaki, no wiecie...
Bo niby czemu nagle w nocy mówi do mnie Marku ? Czuję się z tym głupio, jak
nie wiem, no to mi powiedzcie, czy nasz związek ma przyszłość.

Ta_(Marka) ( ewentualnie bym poszła na taka wersję)
Obserwuj wątek
    • trzcina Re: Marka nocna 17.02.03, 23:07
      Już lecę swoje mówić. Moze pomoże.
      Tylko taki związek ma przyszłość. Wszystkie inne to mają tylko przeszłość.
      Kiedy Ona w Nim siega po Niego w Niej albo na wywrót. Męskie i żeńskie musi być
      w sobie dobrze umieszane, wtedy mamy dwa w jednym i się nam nie unudzi.
      Bo co zrobisz, jak będziesz z kobietą chciała pogadać, a nie bedzie sąsiadki
      pod ręką? Proste. Zawołasz :"Kazimiero" i już. Nie mozesz wołac Kaziu, bo Kazek
      nie będzie wiedział do kogo i z kim chcesz akurat. A tak to wyjmie swój żeński
      kawałek na wierzch i masz jak znalazł. A jak on ma potrzebę z Markiem, nie bój
      nic, Markę schowaj na sam spód i już.
      I się nie martw, bo nie ma co.

      A marka nocna to lepsza jest od dziennej i wyżej stoi? Taka na przykład taryfa
      tak ma. A z marką nie wiem.

      Cię pozdrawiam bez wątpienia
      t.))
    • glupek_lesny Re: Marka nocna 20.02.03, 07:57
      Oj, musisz Kazkowi wytlumaczyc, ze juz sie nie mowi Marki nocne, bo je zlikwidowali bedzie z rok temu. Teraz Euro kaza mowic :((
      • glupka_lesna Marka nocna, marka nieaktualna... 20.02.03, 10:45

        a z tym euro. mozna zmienic terytorium, jak marka
        nieaktualna, a euro nie lezy (na ulicy, na przyklad).
        wiec w takiej chorwacji to by byla _nocna_kuna, a w
        rumunii _nocny_lej.
        to sobie popatrz, ktora waluta ci bardziej odpowiada.

        glupka
    • ta_ Re: Marka nocna 21.02.03, 18:24
      O Marko jedyna! Toście mnie pocieszyli, lepiej już Marku być wołanym niż kuną
      jakąś albo lejem ( czy to czasem nie jest brzydko? bo ja na to mam wyczulenie)

      Jak radziłaś trzcino droga wołam do Kazka Kazimiero, jak pogadać o haftowaniu
      muszę, albo o wycinance, ale on na to nie idzie. Denerwuje się i mówi,że mu się
      wtedy męskość kurczy. On nie rozumie tych pierwiastków ( zaczęłam mu tłumaczyć
      jak radziłaś), wszystko co z matematyką związane wywołuje w nim dreszcze.

      No to nie wiem, ale się trochę uspokoiłam.

      Cieszę się ,że mi się kabel naprawił, wiecie ten, co przez niego przeciekają do
      was moje literki. Zepsuł się skurczybyk i nawet kumple Kazka nic nie umieli
      poradzić.
      Ale już jest dobrze, no to piszę do was.
      I się cieszę ,że was widzę
      No to fajnie jest
      Ta_
      • trzcina Re: Marka nocna 22.02.03, 12:34
        Dobrze jest, nie martw nic. O to idzie, żeby mu się ta męskosć skurczyła - na
        chwilę, nie nieodwracalnie, musi zrobić miejsce dla żeńskości. TO co, na strone
        ma iść, się kurczy, normalne, naturalne i przejdzie.
        Rzecz w tym, jak Kazka z tym oswoić. Pewne póki co jedno, musisz unikać
        określeń ścisłych, tu luźne są potrzebne.
        Rzeczy dać nazwę, znaczy, odpowiednie słowo, pół roboty z głowy.
        To kombinujmy.
        Napiszę jeszcze, ale dopiero jak namyslę
        t.))
        • ta_ Re: Marka nocna 23.02.03, 22:57
          trzcina napisała:

          > Dobrze jest, nie martw nic. O to idzie, żeby mu się ta męskosć skurczyła - na
          > chwilę, nie nieodwracalnie, musi zrobić miejsce dla żeńskości. TO co, na
          >strone ma iść, się kurczy, normalne, naturalne i przejdzie.
          > Rzecz w tym, jak Kazka z tym oswoić.

          Moja kochana, jak ja mu wykład zrobiłam, że męskość ma sobie na bok odsunąć i
          pozwolić, żeby tam sobie była obkurczona, a na to miejsce ma sobie przysposobić
          żeńskość , to on miał oczy ogromne jak spodki i mówił do mnie ciepłym głosem,
          czy ja czasem nie widzę jakichś osób albo może czy nie słyszę głosów.

          No to mu powiedziałam,że widzę tylko jego pojedynczo i żeby sie w końcu skupił
          na tym odsuwaniu obkurczonej męskości, jak mi poradziłaś.

          No to on się zwinął i wybył z domu i nie ma go już dwa dni i ja myślę, że on
          jest u Bronki, bo ona niczego nie każe odsuwać a wręcz nawet przeciwnie.

          No to ja nie wiem, czy ty mi dobrze poradziłaś i ja teraz bardzo się martwię.

          I tak to się porobiło , no to nie wiem

          Ta_
          • trzcina Re: Marka nocna 27.02.03, 01:56
            Dobrze, że po wszystkim, to mogę wyjść z tej mysiej dziury, com w nią wlazła,
            jak o Bronce poczytałam. Com sie wstydu najadła, to moje. Ci od razu mówię, nie
            jedz nigdy, żaden frykas, trzyma na języku i niczym go nie zabijesz. Akurat na
            zabijaniu się znam dobrze, najlepiej to komarów.
            Ciekawe, czy od takiego mogą wyjść te wyrzuty na sumieniu i nieżyt, co to
            Albetiks pisał.
            Się nie gniewaj. To trochę przez komunikację, ona nam siadła i siedzi sobie, a
            ja muszę cierpieć i to jak, przez to odsuwanie, co inaczej miałam na myśli, niż
            Ty Kazkowi kazałaś.
            I jeszcze mi powiedzieli, ze przez to bedę musiała isć do kanosy, a ja nie
            wiem, czy to daleko i może lepiej by tam dojechać, byle bilet nie za drogo.
            t.))

            • glupki_lesne Re: Marka nocna nt 01.03.05, 18:51
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka