ta_
04.07.03, 19:38
No to ja jestem :) i dzień dobry wam mówię ja.
Powiem wam coś takiego, że nawet nie uwierzycie.
Zaczęły mnie obłazić zwierzaki różne.
Najsampierw to kotka zabiedniała jakaś i opuszczona przychodzić zaczęła więc
przytuliłam zwierza, bo jak wygnać, co nie? Kitekety jej kupuję i inne
łyskasy, a ona z wdzięczności przyprowadziła teraz kocura starego i
wyliniałego, głuchego i ślepego, pokrzywionego i pokręconego, do tego tfu!
czarnego. No to teraz są dwa.
Jeż przylazł i bezczelnie po tarasie łazi, a jak go chcę spędzić, to fuka i
nie ustepuje.
Dwa dni temu przez okno wpadła papuga, od Kazka ucieka, ale mnie na ramię
hyc, albo na głowę i nic. No to mieszka, klatkę nabyć musiałam.
Teraz strzegę papugę przed kotami, a jeża szczotką przesuwam.
Co do ogródka wylizę, to młode szpaczki przylatują i łypią na mnie i coś
gadają bezczelnie i dżdżownice mi pod nogi rzucają.
No to tak mam teraz i nie wiem
Ta_