Dodaj do ulubionych

Książki, książki, książki....

    • gajasirocco "Dziewczyny z Rijadu"-Raja as Sani 02.05.06, 13:39
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3317647.html?nltxx=1721538&nltdt=2006-05-02-03-05
      • gajasirocco "Jak żyją dziewczyny z Rijadu"-GW 10maj 10.05.06, 11:02
        M.Kazimierczyk-Arabia Saudyjska pozwoliła na sprzedaż kontrowersyjnej powieści,
        która odsłania prawdę o życiu młodych ludzi

        "Kiedy raz odsunie się zasłonę, świat zabaczy prawdę o saudyjskim
        społeczeństwie ze wszystkim, co w nim jest zabawne i smutne, i już nikt nie
        będzie mógł sasunąć jej z powrotem"-Gazi al Gusajbi
      • alamira Re: "Dziewczyny z Rijadu"-Raja as Sani 14.06.08, 10:42
        BARDZO dobra ksiazka, przeczytalam jednym tchem, bardzo interesujaca zwlaszcza
        ze mam mieszkac w Rijadzie...dla mnie bomba
        • aisza5 Re: "Dziewczyny z Rijadu"-Raja as Sani 14.06.08, 15:01
          A kiedy przenosisz się do Rijadu?
          Mam nadzieję, że będziesz nam przesyłała świeże info z tego
          dalekiego kraju!
          Miłego pobytu ...
          • corrina_f1 "Kair, historia pewnej kamienicy"Alaa Al Aswany 17.06.08, 15:53
            Świetna książka, czyta się jednym tchem, dwa wieczory i po
            lekturze :)
            Zdaje się że niedawno wyszła też na dvd ekranizacja książki, na
            razie dostępna tylko przez internet (przynajmniej w Polsce) -
            oryginalny tytuł "Jacoubian Building"

            www.granice.pl/recenzja.php?id=5&id3=1194
            www.arabia.pl/content/view/291491/151/
            ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=5231
            • corrina_f1 "Aram znaczy Syria" Anna Hajjar 17.06.08, 15:57
              "Aram znaczy Syria" to fascynująca opowieść Barbary A. Hajjar o
              wczesnochrześcijańskiej Syrii. Autorka pielgrzymuje śladami św.
              Pawła, św. Jerzego i Szymona Słupnika. Opisuje i fotografuje
              (publikacja zawiera ponad czterysta barwnych zdjęć) ginący świat
              bazyliki. Autorka jest Polką. Od lat z rodziną mieszka w Syrii,
              kocha jej kulturę i darzy szacunkiem mieszkańców tego kraju.
              Pierwsza pozycja Biblioteki Miejsc Świętych. (wyd. Pallotinym)
              www.xlm.pl/sklep.php?a=4&id=1361
              prus24.pl/opis,2,8386457007,aram_znaczy_syria.htm
    • gajasirocco "O czym marzą wilki"-Yasmina Khadra, Amber W-wa 09.05.06, 23:57
      serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34791,3331629.html
      • gajasirocco "O czym marzą wilki"-Yasmina Khadra-Wprost-WIK 26.05.06, 23:32
        "Zabijać każdy może"-R.Badowski
        Najnowsza książka jednego z najpopularniejszych pisarzy arabskich-"O czy
        marząwilki" Y.Kadry właśnie ukazała się na naszym rynku. Opowiada o tym, jak to
        się dzieje, ze zwykli, marzący o pieniądzach i sławie młodzi ludzie stają się
        terrorystami. Pod koniec kwietnia pisarz przyjechał do Polski na zaproszenie
        wydawnictwa Amber.
    • raja1 Re: Książki, książki, książki.... 28.05.06, 13:12
      Poruszałam kiedys wątek "jakie książki polecacie" ale został zamknięty, więc
      zaśmiecę troszkę ten.
      Czytam obecnie książkę Emila Habibi : Niezwykłe okoliczności zniknięcia
      niejakiego Saida Abu an-Nahsa z rodu Optymistów.
      Stwierdzam, że ciekawa powieść, nie tak ciekawa jak Nadzib Mahfuz: Opowieśći
      starego Kariu, ale również godna polecenia.
      Zachęcam do czytania.
    • gajasirocco "Zupa z granatów"-M.Merhant, WAB 2006 19.06.06, 13:32
      tłum.J.Kozak
      Młoda Iranka napisała książkę o 3 siostrach, które w małej irlandzkiej
      miejscowości otwierają restauracyjkę. Zawarła w niej wszystkie smaki i zapachy
      kuchni Bliskiego Wschodu. Każdy rozdział powieści rozpoczyna się od przepisu...
      • corrina_f1 Re: "Zupa z granatów"-M.Merhant, WAB 2006 19.06.06, 15:57
        Tu kilka zdań o tej książce, wlaśnie dziś w jakiejś gazecie wpadłam na ten
        tytuł i zapowiada się bardzo... smakowicie ;)
        Podobno każdy rozdział powieści rozpoczyna się od przepisu.
        www.wab.com.pl/index.php?id=7&bid=443
        • chiara76 a ja ją nawet czytałam :) 11.08.06, 14:24
          corrina_f1 napisała:

          > Tu kilka zdań o tej książce, wlaśnie dziś w jakiejś gazecie wpadłam na ten
          > tytuł i zapowiada się bardzo... smakowicie ;)
          > Podobno każdy rozdział powieści rozpoczyna się od przepisu.
          > www.wab.com.pl/index.php?id=7&bid=443
          >
          i polecam. Interesująca, a te przepisy! Ślinka cieknie, jak się czyta!
    • gajasirocco "Grzecherezada"-Karina Obara 26.06.06, 23:10
      Polska studentka i Irakijczyk, który snuje pouczajace rozważania o wojnie, a w
      trakcie zbliżenia "Pachnie jak kwiaty w wedyjskiej świątyni"....w finałowej
      scenie Iwona rodzi potomka Basara, a sam Basar okazuje się amerykańskim
      szpiegiem.
    • gajasirocco "Przebudzenie Cheopsa"- A.Wójcikiewicz 29.06.06, 14:17
      czyli jak uratować ludzu i Ziemię, wyd. KOS 2005
      Historia opisana w tej książce jest prawdziwa i dotyczy autentycznych zdarzeń i
      osób...
      ...a ja otrzymałam ją od cudownego "Promyczka" spotkanego kiedyś w Egipcie i
      odwiedzającego mnie czasami w Karawanseraju.
      Dzięki Ci za wspaniałą lekturę!!!!!!
    • gajasirocco Książki, książki, książki-"Izrael już nie frunie" 07.07.06, 20:18
      P.Smoleński, Czarne
      Fascynujące rozmowy polskiego dziennikarza z mieszkańcami Izraela
    • gajasirocco "Jeden Świat. Etyka globalizacji"-Peter Singer 11.07.06, 13:45
      serwisy.gazeta.pl/kultura/1,69370,3475465.html
    • gajasirocco Izrael i islam.Boskie iskry"PietroCitati-Czytelnik 09.08.06, 08:09
      "Podróż na Wschód"ŻW 9-08
      Literacki koloryt i teologiczna głębia. Mistrzostwo kulturoznawczej eseistyki.
      • blackagnes Miraże Soheir Khashoggi 11.08.06, 13:06
        „Miraże” Soheir Khasghoggi to kolejna powieść, której protagonistką jest
        kobieta wywodząca się z kręgu kultury arabskiej i która, podobnie jak
        bohaterka „Migdała”, nie godzi się na świat, w którym przyszło jej żyć. Nie
        chce prawa, które ktoś dla niej ustanowił, nie chce związku, w którym nie czuje
        się szczęśliwa. Amira Badir została wychowana w bogatym domu, ma dzieciństwo, o
        którym niektóre jej siostry mogą tylko śnić - pełne przepychu i luksusu.
        Kochana przez ojca, żyjąca w bliskiej przyjaźni z bratem Malikiem. Jednak już
        od najmłodszych lat, obserwując życie swojej matki, ciotek, uświadamia sobie
        jak ciężki jest los kobiet. Wie, że kiedyś także ona będzie musiała wyjść za
        mężczyznę, którego wybierze dla niej ojciec i tak jak jej matka będzie musiała
        być mu posłuszna. A kiedy on zażąda kolejnej żony dla siebie nie będzie miała
        prawa się mu przeciwstawić.

        Pomimo oddzielenia kobiet od świata męskiego, odsunięcia ich od decydowania o
        losie własnym i losie własnego kraju, Arabki są w stanie stworzyć własne mikro-
        społeczeństwo. Spotykają się, rozmawiają, przyjaźnią się i podtrzymują na
        duchu. Z dala od męskich oczu i uszu naśmiewają się z przywar swoich mężów,
        oceniają ich zdolności do zaspokajania ich potrzeb erotycznych, kpią z ich
        łóżkowych niepowodzeń.

        Amira ma świadomość, jaki los ją spotka, kiedy dorośnie. Wie, że kiedyś ona
        zasłoni swoją twarz i stanie się żoną posłuszną swojemu mężowi i tylko w
        otoczeniu innych kobiet będzie mogła głośno mówić, co czuje i śmiać się, kiedy
        będzie tego potrzebować. Nie jest jednak przygotowana na to, że poślubiony jej
        książę Ali okaże się tak okrutny, bezwzględny, że oskarżyć ją będzie o
        cudzołóstwo, a nawet posunie się do próby morderstwa. Ten wykształcony w
        Europie człowiek, wykorzystuje swoją przewagę nad kobietą i robi wszystko, aby
        bezkarnie usunąć ją ze swojego życia. Przerażona Amira podejmuje trudną decyzję
        i razem ze swoim kilkuletnim synem ucieka do Ameryki. Tam udaje jej się
        osiągnąć sukces zawodowy, znaleźć prawdziwą miłość, ale nie może zaznać
        spokoju. Bo Ali nigdy jej nie wybaczył i w końcu po wielu latach dopada ją
        przeszłość. Nawet daleko od ojczystego kraju dosięga ją karząca ręka
        bezlitosnego męża.

        Soheir Khasghoggi należy do najważniejszych pisarek podejmujących problem
        przemocy wobec kobiet w świecie arabskim. Jej głos to prawdziwy krzyk rozpaczy
        i sprzeciwu wobec niegodziwego tratowania Arabek. Amira Badir uciekła od męża,
        udało jej się znaleźć spokój daleko od swojego kraju, ale ile kobiet codziennie
        ginie w imię praw ustalonych przez mężczyzn, ile jest okaleczanych, gwałconych,
        poniżanych przez swoich mężów, ojców, braci. Jakże ważne jest, by ten krzyk,
        stawał się coraz głośniejszy, coraz dotkliwszy dla uszu męskiej społeczności
        wschodu.

        To powieść z doskonale zbudowaną akcją, wciągająca niczym w sidła swoją
        narracją. Wstrząsa i zmusza do refleksji. Obok niej po prostu nie można przejść
        obojętnie. Rzeczywistość opisana w „Mirażach” stanowi część świata, w którym
        żyjemy, mimo że świat ten leży setki kilometrów od nas.
        Polecam tą książkę, w Empikach promocja - można ją kupić wraz z Migdałem za
        29,90.
        Pozdrawiam
    • gajasirocco Sarah Charafeddine :"Pieśń Nadii" Zysk i S-ka 23.08.06, 14:12
      Recenzja: "Pieśń Nadii" z Arabia.pl
      Sarah Charafeddine
      Za pośrednictwem wydawnictwa Zysk i S- k, w Polsce ukazała się już druga
      książka autorki Miraży, Soheir Khashoggi, pod tytułem Pieśń Nadii. Autorka tym
      razem umieściła akcje powieści w Egipcie, w okresie drugiej wojny światowej.
      Główną bohaterką jest młoda i utalentowana dziewczyna Karima, córka ubogiego
      kierowcy, która zakochała się w bogatym pół Angliku, pół Egipcjaninie, związek
      nie został zaakceptowany przez rodziców mężczyzny, u których Karima była
      służącą. Była to miłość zakazana. Kochankowie spotykali się jednak potajemnie i
      wkrótce główna bohaterka zachodzi w ciążę.

      Charles ginie w wypadku samochodowym. Od tego momentu życie Karimy zmienia
      się, zostaje zmuszona przez starszego brata do zawarcia szybkiego ślubu z
      dojrzałym i majętnym mężczyzną, który zaakceptował nienarodzone dziecko. Munir
      dla dziewczyny był gotowy zrobić wszystko, a najbardziej pragnął pomóc Karimie
      w rozwoju jej talentu. Dziweczyna miała bowiem zdolności wokalne. Dzięki
      znajomościom męża Karima zostaje profesjonalną i sławną piosenkarką. Osiąga
      sukces i staje się bogata i zaczyna wieść spokojne życie razem z mężem i córką
      Nadią. Cudowne chwile zostały przerwane przez wydarzenia nazwane Czarną Sobotą,
      podczas których doszło do krwawych zamieszek spowodowanych przez buntujące się
      kręgi ludności arabskiej przeciw Anglikom. W trakcie starć córka piosenkarki
      zaginęła, od tego momentu rozpoczynają się długoletnie poszukiwania córki.

      Soheir Khashoggi, kolejny raz stworzyła powieść przygodową zakrawającą o tanie
      romansidło, o tyle Miraże, były książką ciekawą, z przemyślaną i ciekawą
      fabułą, która wciągała czytelnika od pierwszych stron opisywanej historii, tak
      Pieśń Nadii jest trudna w odbiorze i chaotyczna. Pisarka umieściła, w
      odróżnieniu do poprzedniej powieści, czas i miejsce akcji w rzeczywistym
      państwie oraz opisała faktyczne zdarzenia. W pierwszej części powieści miałam
      wrażenie jakbym czytała fabularyzowaną historię rodem z książek Wołoszańskiego.
      W natłoku informacji polityczno - społecznych, charakterystyka głównej
      bohaterki niknie. Dopiero po przebrnięciu przez pierwsze 100 stron, akcja
      nabiera jakiegoś określonego kształtu i tempa. Kiedy już ma się wrażenie, że
      głównym problemem będzie mezalians Karimy i Charlesa, który rzeczywiście wciąga
      i pozawala zadać pytanie – Co będzie dalej? Autorka uśmierca mężczyznę,
      zostawiając pannę w ciąży. Czyżby zatem pojawia się problem haniebnego czynu
      kobiety i muzułmanki? - ależ nie! Bohaterka zostaje łagodnie potraktowana i ze
      służącej staje się dobrą i kochającą żoną oraz super gwiazdą muzyki arabskiej.
      Gdyby nie fakt zaginięcia Nadii córki Karimy, historia ta nie miała by już
      sensu.

      Autorka najwyraźniej nie miała określonego pomysłu swą nową powieść. Jest ona
      za długa, pisarka porusza w niej za dużo wątków, które równie dobrze mogłyby
      wogóle nie pojawić się w książce, gdyż nie odegrywają one żadnej roli w życiu
      bohaterów. Postacie powieści są według mnie płytkie i matowe i mało
      charakterystyczne. Nie posiadają żadnych szczególnych cech, które wyróżniłyby
      je spośród innych bohaterów literackich. O bohaterach szybko się zapomina.
      Książka ta ma prostą i wręcz męczącą fabułę.

      Jedno co ratuje tę książkę to dobry język i nienaganny styl Soheir Khashoggi,
      choć druga jej powieść jest arabskim Harlequinem, to i tak nie mogę jej
      zarzucić jakichkolwiek braków warsztatowych.

      Kiedy dostałam Pieśń Nadii cieszyłam się, że mogę poznać najnowsze dzieło tej
      autorki, jednak pisarka zawiodła mnie. Mam jednak nadzieje, że wraz z trzecią
      książką powróci dawna Soheir Khashoggi, która nie pisze kolejnych pozycji tylko
      dlatego, że jej debiut był bestsellerem.
    • gajasirocco Rafal Ożarowski-"Ideologia na Bliskim Wschodzie" 24.08.06, 18:37
      Nowa książka: "Ideologia na Bliskim Wschodzie" z portalu Arabia.pl

      "Bliski Wschód w XX i na początku XXI wieku zajmuje szczególne miejsce w
      stosunkach międzynarodowych. Krzyżują się tu interesy polityczne, gospodarcze,
      militarne i religijne wielu państw świata, a nie tylko regionu. Sytuacja ta
      niezmiennie trwa od zakończenia II wojny światowej. Państwa tego regionu nie
      były dotąd w stanie stworzyć systemu bezpieczeństwa, który pozwoliłby na
      uniknięcie permanentnych antagonizmów, ulegających kumulacji w postaci
      konfliktów zbrojnych.

      To szczególne miejsce, jakie zajmuje Bliski Wschód w stosunkach
      międzynarodowych potęguje duże zainteresowanie bardzo złożoną problematyką tego
      regionu wśród badaczy tej dziedziny nauki". Tak czytamy we wstępie pierwszej i
      zapewne nie ostatniej książki dr Rafała Ożarowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego,
      który nieraz pisywał także na łamach portalu ARABIA.pl. Poniżej spis treści
      oraz informacja, o czym traktuje książka "Ideologia na Bliskim Wschodzie":



      "Monografia składa się z czterech rozdziałów. Pierwszy z nich
      zatytułowany „Ideologie w regionie Bliskiego Wschodu” stanowi część
      wprowadzającą do dysertacji. Zostało zawarte tu wyjaśnienie terminu ideologia i
      zaprezentowano najważniejsze ideologie, występujące na świecie w XX wieku.
      Następnie dokonano prezentacji wybranych ideologii z regionu Bliskiego Wschodu,
      które w kolejnych rozdziałach zostały poddane analizie naukowej (naseryzm,
      syryjski baasizm, iracki baasizm, kaddafizm, chomeinizm i syjonizm). Ostatni
      podrozdział został poświecony problematyce ideologii w stosunkach
      międzynarodowych. – jej miejscu i oddziaływaniu w relacjach międzynarodowych.

      Rozdział drugi pod tytułem „Ideologiczna konwergencja i dywergencja między
      państwami muzułmańskimi” został podzielony na dwie części. W pierwszej
      zaprezentowano dwa przykłady tendencji unionistycznych w oparciu o ideologiczne
      podłoże świata arabskiego. Pierwszym z nich jest przedstawienie konwergencji
      ideologicznej egipskiego naseryzmu i syryjskiego baasizmu (pomimo, że partia
      Baas nie przejęła jeszcze wtedy władzy w Syrii to stanowiła bardzo silny
      ośrodek polityczny), co zaowocowało powstaniem Zjednoczonej Republiki
      Arabskiej, która była najdalej posuniętym i precedensowym zjawiskiem w ramach
      idei jedności arabskiej. Analizie poddano tutaj czynniki, prowadzące do
      zbliżenia tych dwóch socjalistyczno-nacjonalistycznych ideologii arabskich i w
      ostatecznym efekcie czynniki, które doprowadziły do rozpadu tej efemerycznej
      konfederacji. Drugi przykład pierwszej części rozdziału, poświeconej
      konwergencji ideologicznej państw muzułmańskich, dotyczy libijskich planów
      federacyjnych. W tym przypadku główny filar tych unionistycznych zjawisk,
      tworzonych z inicjatywy Libijskiej Arabskiej Dżamahiriji Ludowo-
      Socjalistycznej stanowiła przede wszystkim ideologia. W tym podrozdziale
      zaakcentowana została panarabska polityka Libii, która zazwyczaj jest przez
      badaczy zajmujących się problematyką jedności arabskiej traktowana w sposób
      marginalny.

      Druga część rozdziału drugiego została poświęcona zjawisku przeciwnemu do
      konwergencji – ideologicznej dywergencjii. W tej części do przeprowadzenia
      analizy autor posłużył się dwoma przykładami. Pierwszy z nich obrazuje
      ideologiczną rywalizację partii Baas w relacjach syryjsko-irackich w okresie
      od momentu przejęcia władzy przez to polityczne ugrupowanie w obydwu krajach, a
      więc od lat 60-tych nawet do końca lat 90-tych XX wieku. Jest to jeden z
      istotniejszym przypadków ideologicznej dyferencjacji na Bliskim Wschodzie z
      racji tego, iż pomimo jednakowego ideologicznego źródła, obydwa państwa nie
      były w stanie wypracować w swoich politykach zagranicznych elementów
      konwergencyjnych. Stanowi to również klasyczny przykład rożnicowania się państw
      arabskich w obliczu powszechnie przywoływanej teorii „jedności arabskiej”.

      Drugi casus odnosi się do relacji iracko-irańskich, w momencie kiedy w Iranie
      proklamowano islamską republikę, a na czele państwa stanął ajatollah Chomeini.
      Stanowi to przykład rywalizacji pomiędzy państwami muzułmańskimi, która w
      ostatecznym efekcie przekształciła się w regularny i długotrwały konflikt
      zbrojny. W rozdziale tym znajduje się odpowiedź na wpływ i rozmiary
      oddziaływania ideologii jako czynnika sprawczego we wstępnej fazie sporu i w
      późniejszej już fazie tego konfliktu.

      Trzeci rozdział został poświęcony miejscu ideologii w konflikcie arabsko-
      żydowskim, który jest kluczowym ogniwem sporów w regionie Bliskiego Wschodu.
      Pierwsza część tego rozdziału zawiera genezę i historię tego współczesnego
      konfliktu, począwszy od wydarzeń z drugiej połowy XIX wieku i nasilenia się
      tendencji syjonistycznych i równoczesnego rozpoczęcia się pierwszych fal
      imigracji Żydów do Palestyny, poprzez trudny okres koegzystencji żydowsko-
      arabskiej na terytorium mandatu palestyńskiego, funkcjonującego pod zarządem
      Wielkiej Brytanii, aż do momentu utworzenia Izraela w 1948 roku. Druga
      natomiast jest egzemplifikacją wzajemnego ideologicznego oddziaływania w
      relacjach Izraela z państwami arabskimi. W celu odpowiedniego przedstawienia
      tej kwestii wybrane zostały dwa przypadki: relacje Egiptu i Izraela
      prezentujące zderzenie syjonizmu z naseryzmem w okresie 1952-1970 oraz
      relacje Izraela i Syrii z okresu 1963-1973. Te dwa casusy zostały
      zaprezentowane celowo, bowiem z racji bezpośredniego sąsiedztwa Syrii i Egiptu
      z Izraelem, stosunki międzynarodowe pomiędzy tymi państwami miały o wiele
      bardzie zintensyfikowany charakter, co umożliwiło bardziej dogłębne
      zanalizowanie tego zjawiska w kontekście ideologicznym.

      Ostatni rozdział zatytułowany: „Zewnętrzni aktorzy stosunków międzynarodowych
      na Bliskim Wschodzie i ich ideologiczne oddziaływania w regionie” traktuje o
      dwóch najważniejszych państwach, stanowiących centra w bipolarnym systemie
      międzynarodowym w okresie „zimnej wojny”. Pierwsza część tego rozdziału dotyczy
      oddziaływania Stanów Zjednoczonych na państwa Bliskiego Wschodu w aspekcie
      ideologicznym. Natomiast druga część prezentuje efekty ideologicznego wpływu
      Związku Radzieckiego na państwa Bliskiego Wschodu. Rozdział ten stanowi
      pewną „nadbudowę” nad dwoma poprzednimi rozdziałami, ukazując poza wewnętrznymi
      relacjami międzynarodowymi w regionie także zewnętrzne oddziaływanie, które we
      współczesnych stosunkach międzynarodowych stanowi niezbędny element systemu
      międzynarodowego i w związku z tym jest dopełnieniem niniejszej dysertacji.

      Ostatnią, syntetyczną częścią monografii, spinającą całość rozważań, jest
      zakończenie. Zawiera ono podsumowanie badanego zagadnienia oraz przedstawia
      prognozę dotyczącą zakresu udziału czynnika ideologicznego w stosunkach
      międzynarodowych w regionie Bliskiego Wschodu".
      SPIS TREŚCI

      Wstęp

      Rozdział I – Ideologie w regionie Bliskiego Wschodu .

      1.1 Wyjaśnienie terminu

      1.2. Ustroje polityczne i ideologie państwowe niepodległych państw
      Bliskiego Wschodu
      1.2.1. Egipt – naseryzm .
      1.2.2. Syria – baasizm
      1.2.3. Irak – baasizm
      1.2.4. Libia – kaddafizm
      1.2.5. Iran – chomeinizm .
      1.2.6. Izrael – syjonizm

      1.3. Ideologia, a stosunki międzynarodowe

      Rozdział II – Ideologiczna konwergencja i dywergencja pomiędzy państwami
      muzułmańskimi

      2.1. Tendencje unionistyczne .
      2.1.1. Zjednoczona Republika Arabska (ZRA) .
      2.1.1.1. Geneza powstania ZRA
      2.1.1.2. Podstawy konstytucyjne i struktura
      2.1.1.3. Funkcjonowanie
      2.1.1.4. Rozpad Unii
      2.1.1.5. ZRA i reakcje międzynarodowe w świecie arabskim
      2.1.2. Libijskie plany federacyjne .
      2.1.2.1. Federacja Republik Arabskich

      2.2. Egzemplifikacja konfrontacji i antagonizmów
      2.2.1. Baas przeciw Baas. Konflikt ideologiczny czy konflikt interesów?
      2.2.1.1. Rywali
    • gajasirocco Re: Książki, książki, książki....EGIPT-Pascal 25.08.06, 16:51
      Nowoczesny, kolorowy przewodnik Pascala z serii Dookoła świata...
    • gajasirocco Nowa książka ARABII.pl "Miraże i oazy"-poezja 27.08.06, 13:20
      Nowa książka ARABII.pl: Miraże i oazy
      piątek, 2006-08-25 22:12:21
      Z przyjmnością zawiadamiamy, że Stowarzyszenie ARABIA.pl wydało już drugą
      książkę. Tym razem jest to antologia poezji kuwejckiej pod tytułem "Miraże i
      oazy. Su'ad as-Sabah i inne poetki kuwejckie" autorstwa Magdaleny Kubarek -
      doktorantki w Zakładzie Arabistyki i Islamistyki UW i współpracowniczki portalu
      ARABIA.pl.

      Tomik zawiera wiersze czołowych poetek kuwejckich: Su’ad as-Sabah, Chazny
      Buresli, Ghanimy al-Harb, Nadżmy Idris oraz Dżanny al-Kurajni. Książka ukazała
      się dzięki współpracy z Ambasadą Kuwejtu w Polsce, a wydało ją wydawnictwo
      Elipsa.
      Poniżej prezentujemy fragmenty Wstępu:
      "Kuwejt, niewielkie państewko nad Zatoką Perską od dawna pełni rolę lidera w
      regionie, przodując w procesie demokratyzacji, reform społecznych i
      równouprawnienia kobiet. Obszar ten znany jest przede wszystkim jako miejsce
      występowania ropy, która z jednej strony zapewnia bogactwo i dobrobyt jego
      mieszkańcom, z drugiej stanowi przyczynę konfliktów. Państwowość na tych
      piaszczystych terenach, zamieszkałych przez koczownicze plemiona pasterzy i
      rybaków sięga zaledwie XX wieku. Również literatura współczesna ukształtowała
      się tutaj stosunkowo niedawno i rozwijała się pod wpływem przemian kulturalnych
      w pozostałych państwach arabskich jak i w wyniku ekspansji kultury Zachodu.
      Tradycje literackie tego regionu sięgają wszakże daleko wstecz, do okresu
      przedmuzułmańskiego i początków twórczości poetyckiej plemion arabskich. Mimo
      dynamicznych zmian, jakim podlega społeczeństwo Kuwejtu na wskutek globalizacji
      i znaczenia ekonomicznego, poezja pełni w dalszym ciągu jak przed wiekami ważną
      i doniosłą rolę, a poeta cieszy się w społeczeństwie dużym prestiżem i
      popularnością, równą sławie gwiazd kultury masowej.

      Niniejszy zbiór zawiera wiersze współczesnych poetek kuwejckich. Teksty wierszy
      poprzedzone są wstępem prezentującym tło historyczno-literackie oraz sylwetki
      autorek wierszy. Osobno omówiona została sylwetka twórcza Su’ad as-
      Sabah, „ambasadorki poezji arabskiej” i najbardziej znanej poetki kuwejckiej.
      Przedstawiony tutaj wybór - jakkolwiek subiektywny i niepełny - jest moim
      zdaniem reprezentatywny. Nigdy jednak nie zadowoli się wszystkich gustów i
      upodobań. Nie chcąc stać się samotnym arbitrem w tak ważniej kwestii przy
      wyborze kierowałam się arabsko-angielską antologią poezji kuwejckiej dr Hajfy
      as-Sanusiego, autorytetu w sprawach literatury i poezji kuwejckiej.
      Zastosowałam również podobne jak on kryterium prezentacji wierszy, które
      uporządkowane zostały według wieku poetek od najstarszej Su’ad as-Sabah do
      najmłodszej Dżanny al-Kurajni. (mimo, że kobiety o wiek pytać nie wypada).
      Zdecydowałam się na zamieszczenie obok tłumaczeń teksty oryginalne, aby osobom
      znającym język arabski umożliwić samodzielną lekturę.

      W prezentowanych utworach kobieta arabska zabiera głos w sprawach dla niej
      ważnych i istotnych. Stanowią one najpełniejszy dowód na to, że cieszy się ona
      wolnością słowa i prawem do wyrażania własnych poglądów.

      Przedstawione wiersze wprowadzają nas w świat kobiety Wschodu, z jednej strony
      daleki, dziwny i tajemniczy, a z drugiej strony tak bliski i swojski.
      Odnajdujemy w nim bowiem przeżycia egzystencjalne współczesnego człowieka, jego
      troski, niepokoje, emocje i uniesienia. Jednak, aby utwór literacki przemówił
      do nas, musimy być otwarci na jego przesłanie, musimy odnieść go do naszego
      świata i czasu, zawiesić kategoryczność własnych przekonań i być gotowi do
      konfrontacji".

      A oto nota od prof. Ewy Machut-Mendeckiej:

      "Poetki kuwejckie wzbogacają rozwijającą się prężnie młodą literaturę Kuwejtu
      oraz nowatorski nurt arabskiej poezji kobiecej, pisząc wiersze, w których
      wyrażają swój świat wyłaniający się z piasków pustyni, nadmorskich wędrówek nad
      Zatoką, szybów ropy naftowej i własnych przeżyć . W wierszach poszukują swojej
      tożsamości pod ojczystym niebem, wśród palm i kadzideł, gdzieś na dalekich
      lądach i twarzą w twarz z mężczyzną. Z tym mężczyzną - jako srogim królem z
      arabskich baśni i partnerem prowadzą długi, namiętny dialog. One pytają, co
      znaczy być Kuwejtką, może Arabką, obywatelką świata i na pewno-kobietą. Su’ad
      as- Sabah, księżniczka krwi, bez brylantów i diademów, intelektualistka
      ofiarnie wspierająca młodzież, naukę, i sztukę, Chazna Burasli, Ghanima Zajd al-
      Harb, Nadżma Idris i Dżanna al-Kurajni pytają w swoich wierszach o miłość i
      demokrację, naturę Wschodu i naturę poezji. Poetki te biorą żywy udział w
      przemianach własnego kraju z jego długą arabską historią i krótkim bytem
      państwowym (1963), buntownicze i odważne walczą przeciwko konserwatywnej
      obyczajowości, wykształcone i wrażliwe wzbogacają obraz współczesnego Kuwejtu.
      Jako mądre i wiarygodne przewodniczki umiejętnie wprowadzają czytelnika w
      świat arabski."
      - prof. Ewa Machut-Mendecka
    • gajasirocco Joyce Tyldesley"Egipt-Jak zaginiona cywilizacja... 09.09.06, 21:18
      ...została na nowo odkryta"
      Autor przedstawia w swojej książce bohaterów, którzy odkrywali tajemnice
      archeologii...
      Od IX-06 pojawi się na rynku polskim, więc prośba do stolicznych forumowiczów.
      Kto zobaczy- to proszę dla mnie kupić, bo rzadko opuszczam Karawanseraj (tylko
      do Egiptu!)
    • gajasirocco "Sfinks"Robin Cook 11.09.06, 18:02
      Mumie egipskie wciąż mają wzięcie. Znowu wznowiono sensacyjno-obyczajową
      powieść o Amerykance, króra studiowała egiptologię....i udaje się do kraju
      faraonów.
    • gajasirocco Historia filozofii muzułmańskiej-Henry Corbin 11.09.06, 23:36
      Historia filozofii muzułmańskiej

      Henry Corbin (zm. 1978), wybitny arabista i iranista, doskonały znawca islamu,
      jako pierwszy badacz uwzględnił w swojej pracy nie tylko znaną już sunnicką
      falsafę, czyli filozofię muzułmańską powstałą pod wpływem myśli greckiej, lecz
      także filozofię szyicką i prądów wywodzących się z szyizmu. Czytelnik znajdzie
      tu przegląd najważniejszych nurtów filozofii muzułmańskiej: falsafy, filozofii
      szyickiej i isma’ilickiej, filozofii przyrody, filozofii mistycznej z okresu
      przed Ibn Ruszdem (Awerroesem) oraz po jego śmierci (1198) aż do XX wieku – tu
      Autor koncentruje się przede wszystkim na szyizmie.

      Corbin omawia kolejno sylwetki czołowych twórców i ich najważniejsze dzieła.
      Wspomina także źródła inspiracji myślicieli muzułmańskich oraz wpływ, jaki
      wywarli oni na filozofię łacińskiej Europy. Historia filozofii muzułmańskiej
      pozostaje jednym z najlepszych opracowań w tej dziedzinie.



      Spis treści:

      Część pierwsza: OD POCZĄTKÓW DO ŚMIERCI IBN RUSZDA (595-1198)

      Uwagi wstępne

      I. Źródła refleksji teozoficznej w islamie
      Egzegeza duchowa Koranu.
      Tłumaczenia

      II. Szyizm i filozofia profetyczna.

      Uwagi wstępne

      A. Szyizm imamicki
      Okresy i źródła
      Ezoteryzm.
      Profetologia.
      Imamologia.
      Gnozeologia
      Hierohistoria i metahistoria.
      Ukryty imam i eschatologia


      B. Isma’ilizm.

      Okresy i źródła. Wczesny isma’ilizm.

      I. Isma’ilizm fatymidzki
      Dialektyka tauhidu
      Dramat w niebie i narodziny czasu.
      Czas cykliczny: hierohistoria i hierarchie.
      Imamologia i eschatologia

      II. Reformowany isma’ilizm Alamutu
      Okresy i źródła
      Pojęcie imama.
      Imamologia i filozofia Zmartwychwstania.
      Isma’ilizm i sufizm.

      III. Sunnicki kalam

      A. Mutazylici
      Początki.
      Doktryna1

      B. Abu al-Hasan al-Aszari
      Życie i dzieła Al-Aszariego
      Doktryna Al-aszariego

      C. Aszaryzm
      Zmienne koleje szkoły aszaryckiej.
      Atomizm.
      Rozum i wiara.

      IV. Filozofia i nauki naturalne.
      Hermetyzm
      Dżabir Ibn Hajan i alchemia.
      Encyklopedia Ichwan as-Safa.
      Razes (Ar-Razi), lekarz i filozof.
      Filozofia języka.
      Al-Biruni.
      Al-Chuwarzimi.
      Ibn al-Hajsam
      Szah Mardan ar-Razi.

      V. Filozofowie hellenizujący.
      Uwagi wstępne
      Al-Kindi i jego uczniowie.
      Al-Farabi.
      Abu al-Hasan al-Amiri
      Awicenna i jego następcy.
      Miskawajh. Ibn Fatik. Ibn Hindu
      Abu al-Barakat al-Baghadi
      Abu Hamid al-Ghazali i krytyka filozofii

      VI. Sufizm
      Uwagi wstępne
      Abu Jazid al-Bistami.
      Dżunajd.
      Hakim at-Tirmizi.
      Al-Halladż.
      Ahmad al-Ghazali i „czysta miłość”

      VII. As-Suhrawardi i filozofia światła.
      Wskrzeszenie mądrości dawnej Persji
      Wschód świateł (iszrak) .
      Hierarchia wszechświatów
      Wygnanie zachodnie.
      Iszrakijun.

      VIII. Andaluzja.
      Ibn Masarra i szkoła z Almerii
      Ibn Hazm z Kordoby.
      Ibn Badżdża (Awempace) z Saragossy.
      Ibn as-Sid z Badajoz.
      Ibn Tufajl z Kadyksu
      Ibn Ruszd i awerroizm
      Stadium przejściowe.

      Część druga: OD ŚMIERCI IBN RUSZDA DO NASZYCH CZASÓW

      Rzut oka na całość.

      I. Myśl sunnicka

      A. Filozofowie
      Al-Abhari
      Ibn Sabin.
      Katibi al-Kazwini
      Raszid ad-Din Fazl Allah
      Kutb ad-Din ar-Razi

      B. Teologowie kalamu
      Fachr ad-Din ar-Razi.
      Al-Idżi.
      At-Taftazani
      Al-Dżurdżani (Gorgani)

      C. Przeciwnicy filozofów
      Ibn Tajmijja i jego uczniowie.

      D. Encyklopedyści
      Zakarija al-Kazwini.
      Szams ad-Din Mahammad al-Amuli.
      Ibn Chaldun.

      II. Metafizyka sufizmu
      Ruzbihan al-Bakli asz-Szirazi.
      Attar z Niszapuru
      Umar as-Suhrawardi.
      Ibn al-Arabi i jego szkoła
      Nadżm ad-Din Kubra
      As-Simnani
      Ali Hamadani
      Dżalal ad-Din Rumi i maulawijja.
      Mahmud Szabistari i Szams ad-Din Lahidżi.
      Abd al-Karim al-Dżili (Gili).
      Nimat Allah Wali Kirmani (Kermani)
      Hurufici i bektaszyci.
      Dżami
      Hosajn Kaszefi (Husajn al-Kaszafi)
      Abd al-Ghani an-Nabulusi
      Nur Ali-Szah i odnowienie sufizmu pod koniec XVIII wieku.
      Zahabija. .

      III. Myśl szyicka
      Nasir ad-Din at Tusi i kalam szyicki.
      Isma’ilici.
      Nurt iszraki
      Sziyzm i alchemia: Al-Dżaldaki (Al-Dżiladaki).
      Integracja Ibn al-Arabiego z metafizyką szyicką
      Sadr ad-Din ad Dasztaki i szkoła z Szirazu
      Mir Damad i szkoła z Isfahanu.
      Mir Fendereski i jego uczniowie.
      Mulla Sadra Szirazi i jego uczniowie.
      Radżab Ali Tabrizi i jego uczniowie.
      Kazi Sa’id Kummi (Kumi)
      Od szkoły z Isfahanu do szkoły z Teheranu
      Szajch Ahmad al-Ahsa’i i szkoła szajchicka w Kirmanie
      Dżafar Kaszfi
      Szkoły z Chorasanu
      a) Hadi Sabzawari i szkoła z Sabzawaru
      b) Szkoła z Maszhadu
    • gajasirocco "Ulica rajskich dziewic"-B.Wood, wyd. Książnica 13.09.06, 19:18
      Katowice 2006, cena 34,90
      To kolejna książka opisujaca losy Europejki, która wyszła za mąż za
      wyznawcęislamu. Pomimo sprzeciwu swojego ojca, wyjeżdża z mężem do Egiptu i
      zamieszkuje w domu teściowej...

      ...jest to przyzwoita lekcja historii i obyczajowości Egiptu.
    • gajasirocco O Hizb-ut-Tahrir i historii muzułmańskiej-Arabia.p 17.09.06, 18:02
      O Hizb-ut-Tahrir i historii muzułmańskiej (2)
      Antoni Kosowski
      niedziela, 2006-09-17 17:01:12
      Rozważania nad muzułmańską historią[1] w dziele zatytułowanym Jak został
      zniszczony kalifat[2],autorstwa Abd al-Qadima Zalluma.

      Omówię tu jedynie pierwszą część książki. Poświęcona jest ona udzielaniu
      poparcia przez zachodnie potęgi kolonialne Muhammadowi Aliemu i Abdul-Azizowi
      ibn Muhammadowi ibn Saudowi, oraz inicjowaniu procesu inwazji kulturowej
      poprzez różne ruchy i stowarzyszenia[3].

      Miała ona umożliwić planowany ostateczny rozbiór kalifatu osmańskiego.
      Omówienie drugiej części książki, poświęconej narzucaniu państwu osmańskiemu
      zachodnich konstytucyjnych zasad, Dżamalowi Paszy i Mustafie Ataturkowi[4] i
      brytyjskiej agresywnej dyplomacji (względem osmańskiego kalifatu) - w okresie -
      i po I wojnie światowej, pozostawiam na przyszłość.

      Jak został zniszczony kalifat nie stanowi jedynie historycznego wywodu, ale
      również próbę analizy upadku muzułmańskiej rzeczywistości – intelektualnego i
      politycznego. Jest pierwszą książką, która traktuje o zewnętrznych i
      wewnętrznych powodach upadku muzułmańskiego kalifatu.

      Kiedy mowa jest o wyzwaniu, jakie rzuca ona orientalistycznemu myśleniu o
      historii – a tak, jak mniemam, jest w istocie - należy zwłaszcza zwrócić uwagę
      na zawarty w niej sposób historycznej narracji. Autor tworzy – lub tylko
      zauważa, potwierdza - środek ciężkości w muzułmańskiej historii, poprzez
      podkreślenie roli, jaką odgrywała w niej instytucja kalifatu (państwa
      muzułmańskiego). Taka metoda – można rzec – dla orientalisty jest nowatorska,
      ponieważ zupełnie inaczej, niż to jest w orientalistyce, ujęty jest sam dyskurs
      nad historią. W większości zachodnich akademickich książek poświęconych
      muzułmańskiej historii, brakuje aspektu znaczenia instytucji kalifatu dla ogółu
      muzułmanów, jak i samej konstrukcji świata muzułmańskiego. Tym różnią się one
      od literatury muzułmańskiej.

      W krótkim wstępie do swojego dzieła Abd al - Qadim Zallum zauważa, że państwa
      europejskie – od zawsze[5] - upatrując w muzułmańskim kalifacie rywala i
      wielkie zagrożenie, usiłowały osłabiać jego autorytet i władzę. Czekały tylko
      na sposobność, która to umożliwi. Pojawiła się ona pomiędzy szóstym wiekiem (XI
      wiekiem ery chrześcijańskiej), a początkiem siódmego wieku hidżri (XII wiekiem
      ery chrześcijańskiej). Wtedy to sytuacja polityczna w świecie muzułmańskim
      uległa przekształceniu. Nastąpiła decentralizacja kalifatu i uniezależnienie się
      [6] w ciele państwa poszczególnych wilajatów.

      W rzeczywistości stały się one (tj. wilajaty) bardziej federacją państw,
      aniżeli czymś, co tworzy jedno zjednoczone państwo. Władza kalifa została
      ograniczona w niektórych wilajatach do wspominania jego imienia na minbarach (w
      czasie modlitw piątkowych), bicia monet (zawierających jego imię) i posyłania
      mu pewnych sum pieniędzy (pochodzących z podatków).[7]

      Czasy wypraw krzyżowych[8] i inwazji Mongołów stanowiły potwierdzenie
      istniejących w świecie muzułmańskim podziałów. Niemniej jednak w schyłkowym
      okresie panowania krzyżowców w Palestynie, oraz w okresie poprzedzającym bitwę
      pod Ajn Dżalut, która rozegrała się 3 września 1216 roku ery chrześcijańskiej,
      nastąpiło odrodzenie idei dżihadu. Autor zauważa, że wraz z nią pojawiło się
      również odrodzenie polityczne, państwowości[9].

      W połowie dwunastego wieku (XVIII wieku ery chrześcijańskiej) wydarzyło się
      coś, co nie tyle zmieniło oblicze ówczesnego świata, ale zachwiało pozycją
      państwa muzułmańskiego (osmańskiego). Miała miejsce w Europie rewolucja
      przemysłowa. Sprawiła ona, że państwo muzułmańskie stało się obiektem chciwości
      nowych, wyłaniających się europejskich potęg. Kalifat nie tylko tracił na ich
      rzecz ziemie, którymi władał od wieków, ale i zaczęły one podważać sens jego
      istnienia. Abd al-Qadim Zallum - co prawda - przyrównuje osiemnastowieczne
      imperialne przedsięwzięcia do wojen krzyżowych, ale dostrzega między nimi
      istotną różnicę. Średniowieczne wyprawy krzyżowe miały jedynie charakter
      militarny. Nowożytne[10] zaś miały postawiony wyraźny cel kulturowy. Rządy
      europejskie nigdy nie były jednomyślne co do podziału ziem muzułmańskich, ale
      zawsze zgadzały się co do słuszności usunięcia przeszkody w postaci państwa
      muzułmańskiego.

      Tworzyły i wspierały[11] wewnątrz niego organizacje i ruchy, które następnie
      miały pomóc w jego rozbiciu. Abd al - Qadim Zallum powołuje się tu chociażby na
      rozwój wydarzeń w Grecji i Serbii.

      Francja poprzez swojego agenta Muhammada Aliego...[12]

      W tym trudnym dla muzułmanów wieku, zwiastującym nadchodzące tragedie, Francja
      dokonała inwazji na Egipt i okupowała go w lipcu 1798 roku. Następnie wojsko
      francuskie ruszyło w kierunku Palestyny i ją również okupowało. Celem było
      zajęcie całego Asz – Szam po to, by zadać kalifatowi osmańskiemu śmiertelny
      cios.

      Plan Napoleona, który miał urzeczywistnić jego egipski agent, ostatecznie nie
      powiódł się[13], ale był to dopiero początek końca państwa muzułmańskiego. Abd
      al-Qadim Zallum, w tym historycznym momencie, przechodzi do szczegółowego
      omówienia w kilku rozdziałach zmiany polityki brytyjskiej względem bytu
      osmańskiego, inicjowania ruchów oddolnych w celu jego osłabienia. Zaczyna to od
      podania okoliczności narodzin ruchu wahhabickiego, wykorzystywanego przez ród
      Saudów do realizacji swojej polityki. Autor porusza problem bliskich relacji
      pomiędzy Saudami a brytyjskimi oficjelami, o których istnieniu wahhabici byli
      nieświadomi.

      Wielka Brytania poprzez swojego agenta Abdul-Aziza ibn Muhammada ibn Sauda...
      [14]

      Autor książki opisuje terytorialne zdobycze[15] Saudów w końcu XVIII wieku i
      początku wieku XIX[16] Porusza problem religijnej retoryki, jakiej używali do
      osiągnięcia swoich politycznych celów. Muhammad ibn Abdul-Wahhab, którego
      mathhab był hanbalicki, dokonał idżtihadu w wielu sprawach i nie uznawał innych
      muzułmańskich mathhabów i ich opinii[17]. Saudowie natomiast uczynili z tego
      polityczny użytek.

      Dla przeciętnego orientalisty może wydać się to szokujące, ponieważ w wielu
      książkach orientalistycznych[18] błędnie uznaje się ruch wahhabicki za ruch
      reformatorski, odnawiający. Świat muzułmański jednak nie postrzegał go za
      takowy, raczej był zszokowany nadchodzącymi wieściami o jego postępach.
      Saudowie – jak pisze autor książki - wykorzystali wahhabitów, by wywołać
      sekciarskie wojny. Miały one jedynie na celu uzasadnić rozprawianie się z tymi,
      którzy ich nie uznawali, oraz rebelię przeciwko władzy kalifatu.

      Całkowity zanik poczucia odrębności szczepowej czy rasowej u plemion tureckich,
      którestworzyły Imperium Osmańskie (!), jest niezwykle zastanawiający. Faktem
      jest, żeplemiona te całkowicie zidentyfikowały się z państwem Osmanów , kulturą
      arabsko -perską islamu i utraciły wszelkie poczucie odrębności do tego stopnia,
      że trudno byłobywskazać inne państwo, gdzie tak dalece zapoznane byłyby
      wszelkie bariery etniczne.Człowiek wyznający islam i uznający sułtana
      osmańskiego za swego pana nie spotykałsię z żadnymi uprzedzeniami rasowymi czy
      etnicznymi.[19]

      Abd al-Qadim Zallum opisuje również tworzenie w osmańskim kalifacie przez
      państwa europejskie (zwłaszcza Wielką Brytanię, Francję i Rosję), odśrodkowych
      tendencji, takich jak: nacjonalistyczny szowinizm i separatyzm[20]. Początkowo
      potęgi kolonialne skupiły się na europejskiej części państwa muzułmańskiego.
      [21] Następnie inicjowały obce i nieznane dotąd myśli wśród samych Turków[22] i
      Arabów. Autor książki zauważa, że ten kulturowy i polityczny projekt
      kontrolowano bezpośrednio z ambasad Wielkiej Brytanii i Francji w Stambule.

      Centrum w Bejrucie

      Ustanowiono centra kulturowe, które miały propagować zachodnie idee. Po
      wycofaniu się Ibrahima Paszy z Asz – Szam, w 1842 roku powołano komitet
      (przekszt
      • gajasirocco O Hizb-ut-Tahrir i historii muzułmańskiej-całość 17.09.06, 18:04
        www.arabia.pl/content/view/286089/2/
    • gajasirocco "Faraon"-omówienie lektury szkolnej+film DVD 20.09.06, 13:21
      W Bibliotece GW (20-27.09.w sprzedaży):
      -obszerne omówienie literackiego pierwowzoru
      -przydatne terminy
      -ciekawe, nieznane fakt z życia autora
      -omówienie ekranizacji
      -minileksykon wiedzy filmowej
      -oraz filmową wersję szkolnej lektury
      Egipt- najstarsze imperium starożytnego świata. Kiedy umiera stary faraon,
      władzę obejmuje jego syn- Ramzes XIII...
      Jest to wielka filozoficzna opowieść o zderzeniu wybitnej jednostki z bezduszną
      machiną historii w adaptacji Jerzego Kawalerowicza.
    • gajasirocco Książka: Izrael i islam- z Arabia.pl 24.09.06, 14:42
      "Izrael i islam", druga - po "Swietle nocy" (Czytelnik, 2003) - ukazujaca sie w
      jezyku polskim ksiazka Pietro Citatiego (ur.1930 r.), znakomitego eseisty i
      kulturoznawcy wloskiego, poswiecona jest tradycji zydowskiej i muzulmanskiej:
      autora interesuja zarówno swiete ksiegi judaizmu i islamu, jak i relacje
      zydowskich podrózników po Bliskim Wschodzie, pielgrzymki do Mekki i basniowy
      swiat "Ksiegi tysiaca i jednej nocy".

      Zamiast wojny cywilizacji i konfliktu kultur, Citati proponuje poszukiwanie
      wspólnych korzeni i odwolanie sie do przeszlosci, w której "na brzegach Morza
      Sródziemnego, pod polityczna wladza Arabów rozwinela sie wielka cywilizacja
      monoteistyczna, gloszaca, ze wywodzi sie od Abrahama". Ksiazke dopelniaja
      portrety pisarzy pochodzenia zydowskiego: Brunona Schulza, Josepha Rotha,
      Simone Weil i Hannah Arendt.



      Spis treści:

      Część pierwsza: POCZĄTKI

      Księga Rodzaju
      Kohelet
      Anioł i Tobiasz
      Zburzenie Świątyni
      Allah miłosierny
      Objawienie Mahometa

      Część druga: POD ZNAKIEM ISLAMU

      Biblia w oczach islamu
      Męczennik islamu
      Żydowscy podróżnicy w średniowieczu
      Żydzi i muzułmanie w Kairze
      Podróż do Mekki
      Księga tysiąca i jednej nocy
      Rozmowa ptaków
      Dwie książki Nizamiego
      Zwierciadło barw i woni
      Pamiętniki Babura
      Miniatury perskie

      Część trzecia: BOSKIE ISKRY

      Wygnanie Szechiny
      Mesjasz, który zdradził
      Fanfary czerwieni
      Portret Josepha Rotha
      Portret Simone Weil
      Hannah Arendt i Zło Absolutne
      Antysemityzm

      Od autora
      Od tłumaczki
      Pietro Citati„Izrael i islam”
      Czytelnik

      Warszawa 2006

      Przekład: Joanna Ugniewska
      • gajasirocco Książka: Izrael i islam- z Arabia.pl Recenzja 27.09.06, 16:08
        Recenzja: Izrael i islam
        Marta Minakowska
        2006-09-27 15:11:21
        Zanim otrzymałam tę książkę, jakimś dziwnym zrządzeniem losu pomylił mi się w
        głowie jej tytuł. Tym sposobem nie czekałam na „Izrael i islam”, a „Islam w
        Izraelu”. Tymczasem książka Citati’ego nosi tytuł bardzo adekwatny do swej
        zawartości. Nie jest to bowiem pozycja mówiąca o islamie w Izraelu czy Izraelu
        w islamie. Ba, nawet tytuł „Izrael a islam” nie oddawałby właściwie jej treści.
        Kolejne rozdziały mówią tu bowiem bądź o Izraelu, bądź o islamie, rzadko
        wskazując na jakieś paralele. Co więcej, tematyka kolejnych części wydaje się
        dość nieuporządkowana i niepowiązana ze sobą.

        I tak obok rozdziału o perskich miniaturach mamy biografie pisarzy o żydowskim
        pochodzeniu, a już rozważania np. o Księdze Rodzaju, mimo, że nie będące bez
        znaczeniu dla islamu, a co dopiero judaizmu, wydają się jakby trochę wyrwane z
        kontekstu i „dorzucone” na siłę, byle dopełnić książkę. Cóż, „Izrael i islam”
        Citatiego jest po prostu rzeczywiście tym, czym nazwał go autor, włoski eseista
        i kulturoznawca – zbiorem esejów. A esej ma to do siebie, że pozostawia zupełną
        swobodę myśli jego pisarzowi, co akurat wyszło z korzyścią dla książki.
        Jednocześnie jest formą wypowiedzi dość wymagającą i stawiającą wyzwanie
        czytelnikowi, który pewne fakty musi po prostu sam skojarzyć.


        Citati dał „ulecieć” swym myślom, w żaden sposób ich nie krępując. Tego można
        chyba zazdrościć docenionym myślicielom i autorom – że mogą tworzyć jak im się
        podoba, na jaki tylko temat zechcą. Citati opowiada w każdym rozdziale o danym
        temacie po prostu pięknie - jego styl pełen jest metafor, poetyckich porównań,
        jest niesamowicie obrazowy. Może to i lepiej, że Citati dokonał tak niespójnych
        zestawień tematycznych: dzięki temu czytelnik poznaje świat ludu Izraela i
        islamu przez pryzmat bardzo ciekawych problemów.


        Coś o relacjach żydowsko-muzułmańskich da się wyłuskać. Fragmenty dotyczące
        dawnego, harmonijnego współżycia Żydów i muzułmanów zdają się wskazywać, że
        żadne antagonizmy nie biorą się same z siebie, że zło i wzajemna niechęć muszą
        się dopiero narodzić w ludzkim wnętrzu. Jakże pięknie czytało mi się o kalifie
        Bagdadu, który wg słów cytowanego przez autora Beniamina z Tudeli „ma dużo
        życzliwości wobec ludu Izraela i korzysta z usług wielu Żydów. Włada wszystkimi
        językami, zna się na prawie żydowskim i potrafi pisać i czytać po hebrajsku.”
        (str.92). Zadziwia współczesnego czytelnika list rabina Izaaka Zarfatiego do
        jego współwyznawców, z mniej więcej 1454 roku: „mówię wam, Turcja jest krajem
        obfitości, gdzie, jeśli chcecie, znajdziecie spokój. Stamtąd droga jest otwarta
        do Ziemi Świętej. Czyż nie lepiej jest żyć raczej pod panowaniem muzułmanów niż
        chrześcijan?” (str.241).


        Przez eseje przewijają się postaci natchnionych ludzi, którzy poszukiwali Boga
        gorliwiej od innych, poświęcając mu niejednokrotnie całe swoje życie, czemu
        sprzyjała atmosfera rozmodlonego średniowiecza, a także żydowskie oczekiwanie
        na przyjście Mesjasza. Istnieli ludzie, którzy poprzez swoją indywidualną,
        silną relację z Bogiem oddziaływali na masy, niczym XVII-wieczny Sabbataj Cwi,
        któremu poświęcono rozdział „Mesjasz, który zdradził”. Z muzułmańskich
        wizjonerów przedstawiono Abu Abdullaha al.-Husajna ibn Mansura, urodzonego w
        858 roku w rozdziale „Męczennik islamu”. Takimi bardziej współczesnymi
        poszukiwaczami boskiego natchnienia, a w szczególności sensu życia i ludzkiego
        cierpienia wydają się też po części pisarze żydowscy początku XX wieku, którzy
        na własne oczy doświadczyli horroru II wojny światowej. Książka kończy się
        przedstawieniem sylwetek Brunona Schulza, Josepha Rotha, Simone Weil i Hannah
        Arendt.


        „Izrael i islam” jest również pięknie wydany. Jego twardą oprawę zdobi XVI –
        wieczna miniatura Husajna Nakkasza, przedstawiająca Archanioła Gabriela. Jej
        opis, jak i rozdział poświęcony również perskim miniaturom samym w sobie, także
        odnajdziemy na stronach książki.


        Być może dla tych, których zainteresowania koncentrują się bądź na samym
        islamie, bądź na samym Izraelu nie będą zaciekawieni każdą częścią książki w
        tym samym stopniu. Jednak obserwując znanych mi pasjonatów tematu wiem, że
        ogromna ich część mniej lub bardziej fascynuje się zarówno kulturą muzułmańską
        jak i żydowską – choć w różnych proporcjach. Z przymrużeniem oka mogę
        powiedzieć, że taka jest już dola filosemitów, rozszerzając znaczenie
        filosemityzmu na Semitów w ogóle, a nie samych Żydów. Opisywana również przez
        Citatiego Hannah Arendt powiedziała w 1979 roku: „Pochodzenie żydowskie, bez
        politycznej i religijnej konotacji, stało się swego rodzaju cechą
        psychologiczną, zmieniło się w "Żydowskość", i odtąd mogło być postrzegane
        jedynie w kategoriach cnoty lub wady”. I tak do dziś mamy na szczęście do
        czynienia z pewną grupą osób, dla których, tworząc dziwaczny
        neologizm, „muzułmańskość” i „żydowskość” nie przestaną nigdy być źródłem
        niesłabnącego zainteresowania i podziwu. Dla nich książka Citatiego będzie na
        pewno ciekawą lekturą.
    • gajasirocco Od islamu imigrantów do islamu obywateli-Arabia.pl 26.09.06, 17:33
      Recenzja: Od islamu imigrantów do islamu obywateli
      Sylwester Strzałkowski
      Po zamachach na wieże WTC, po amerykańskim ataku na Irak, po zamieszkach we
      Francji zaczynamy coraz bardziej interesować się islamem. Szkoda, że pobudką są
      dla nas dopiero takie wydarzenia. W dodatku nasza skłonność do uogólnień
      znajduje w przypadku islamu swój najpełniejszy bodaj wyraz. Dlatego ilekroć
      wraca temat muzułmańskich terrorystów, w telewizji pojawia się „prawdziwy”
      muzułmanin i wyjaśnia, że terroryści nie mają z islamem nic wspólnego, że islam
      to pokój, a nie wojna.

      Ale jak w to uwierzyć, kiedy – pod dyktatem telewizyjnych newsów i z
      konieczności skrótowych artykułów prasowych – muzułmanin objawia się zwykle
      jako zamachowiec-samobójca z Allachem na ustach? Zaniepokojeni sięgamy po
      książki, żeby dowiedzieć się, czy islam to pokój czy wojna? Zajrzałem do dwóch
      nieźle zaopatrzonych księgarń, znalazłem raptem po jednej książce. Jesteśmy
      więc zdani raczej na przypadkowy wybór – nie nasz, ale księgarza.



      Większość książek, które trafiły ostatnio w moje ręce, daje religioznawczy opis
      islamu. Dowiemy się z nich, jak powstała ta religia, jakie zakazy i nakazy
      obowiązują muzułmanina, na księgarskiej półce znajdujemy nawet wybór modlitw
      muzułmańskich. Po takiej lekturze mamy już podstawy do rozumienia wyznawcy
      religii mahometańskiej. Ale wciąż brakuje nam spotkania z nim. Przecież – o
      czym wiemy i my, chrześcijanie, z własnego doświadczenia – w ramach jednej
      religii istnieją różne wspólnoty, różne środowiska, każdy naród nieco inaczej
      kształtuje swoją religijność. Czy znając założenia islamu, możemy powiedzieć,
      że wiemy coś o współczesnych muzułmanach? Żeby ich zrozumieć, potrzeba nam już
      nie tylko opisu ich religii, ale opisu ich środowiska.


      Pod tym względem książka Konrada Pędziwiatra jest wartościowym uzupełnieniem.
      Jeśli chodzi o zasady i praktyki religijne, o nakazy i zakazy, które nakłada
      Koran, o historię islamu, to szukać ich trzeba gdzie indziej. Książka, wydana
      przez „Nomos”, daje nam o nich tylko bardzo pobieżne informacje. Tym bardziej
      nie porusza zagadnień różnic i dialogu z chrześcijaństwem. Pozwala jednak
      spotkać konkretnego muzułmanina (o tyle, o ile przestrzeń książki w ogóle może
      być przestrzenią spotkania).



      Autor od kilku lat bada, jako socjolog, środowiska muzułmańskie na Zachodzie.
      Pisze więc językiem socjologa. Ale ja proponuję czytać tę książkę inaczej.
      Kluczem niech będzie wyobraźnia. Oczywiście, możemy po prostu „zapoznać
      się”, „przyjąć do wiadomości”, „przeanalizować”… Ale możemy inaczej: wyobrazić
      sobie poprzez te dane żywych ludzi. Kiedy w pierwszej części czytamy o historii
      imigracji – wyobrażamy sobie konkretnego na przykład Turka, który w latach
      powojennych przyjeżdża, jak wielu jego rodaków, do Niemiec, by zarobić na
      życie. Jego ojczyzna i bliscy są daleko, daleko też bije serce jego wiary. Nie
      czuje się związany z nowym europejskim krajem, tutaj ma tylko zarobić i wrócić
      do siebie. Ale nie wraca, za to w latach 70. przyjeżdża do niego żona. Serce
      wiary wraz z żonami przenosi się z daleka do obcej ojczyzny. Wyobrażamy sobie
      te kobiety, które teraz tu wprowadzają życie domowe i życie religijne. Wreszcie
      wyobrażamy sobie ich dziecko – muzułmańskie, ale już urodzone w Europie. Jego
      serce nie bije już daleko. Zmienia się świadomość obywatelska, zmieniają się
      relacje społeczeństwa i państwa z muzułmanami, zmieniają oczekiwania i
      regulacje prawne.



      Dlaczego Polacy mieliby czytać o „muzułmanach w krajach Europy Zachodniej”? Po
      pierwsze – choć nasza rzeczywistość różni się zasadniczo od
      zachodnioeuropejskiej, to przecież po otwarciu granic może się zacząć zmieniać.
      Kraje zachodnie z różnych powodów stały się celem migracji zarobkowej
      muzułmanów po II wojnie światowej (w Polsce odpadają przynajmniej przyczyny
      postkolonialne). Im wcześniej, jako obywatele, przygotujemy się na świadome
      przyjmowanie imigrantów z jakichkolwiek innych kręgów kulturowych, tym lepiej
      dla nas.


      Po drugie – w czasach globalnej wioski, zwłaszcza medialnej, jesteśmy
      nieustannie atakowani newsami o dramatycznych wydarzeniach w Europie Zachodniej
      z udziałem muzułmanów. Czy naprawdę rozumiemy ludzi, których pokazuje nam
      telewizja? Zanim te niepokoje wystąpią u nas, minie pewnie sporo czasu –
      mniejszość muzułmańska w Polsce ma inną skalę i inny charakter – ale już teraz
      powinniśmy wyciągać wnioski z zachodnich doświadczeń.



      Po trzecie – Polacy dużo podróżują po Europie. Lubimy kraje Zachodu, dobrze się
      w nich czujemy. Ale czy znamy ich społeczności?



      Po czwarte wreszcie – niektórzy z islamskich zamachowców jakiś czas mieszkali w
      Europie Zachodniej. Czy to tam stali się tak radykalni? Czy środowiska
      muzułmańskie w Unii Europejskiej są wylęgarnią dobra czy zła? Bez poznania ich
      przekroju nie odpowiemy sobie na te pytania.



      Książka Konrada Pędziwiatra daje nam możliwość odpowiedzi na powyższe pytania.
      Wnikliwe przedstawia sytuację muzułmanów w poszczególnych krajach: historię
      imigracji, sytuację prawną emigrantów, środowiska, organizacje, przywódców. Ta
      panorama (zwłaszcza, kiedy autor opisuje rozwiązania prawne) jest zresztą
      pouczająca także dla zrozumienia – przez analogię – sytuacji innych wyznań w
      tych krajach, również chrześcijan.
      Kto sięgnie po polecaną książkę, by poznać zagadnienia islamu, ten dostanie coś
      więcej. Odkryje sporo treści uniwersalnych, socjologicznych (niezależnie od
      tematu „islamskiego”), ważnych dla naszej świadomości obywatelskiej. Z góry
      jednak trzeba się nastawić, że lektura – choć najwyraźniej Autor nie zakłada
      naszej wiedzy socjologicznej i wszystko przystępnie tłumaczy – wymaga skupienia
      na tekście merytorycznie treściwym i niekiedy gęstym od precyzyjnych,
      znaczących słów. Ale obszerność wiedzy obywatelskiej, jaką zyskujemy,
      wynagradza nam ten – niewielki zresztą – trud.
      Kto oczekuje, że pozna z tej książki oblicze islamu radykalnego i zrozumie,
      skąd biorą się fundamentaliści, terroryści, zamachowcy, jaki jest ich związek z
      muzułmanami Europy Zachodniej, ten musi wykazać się cierpliwością. Po części
      wprowadzającej, po rozdziałach opisujących kolejne kraje, dopiero pod koniec
      trzeciej części, czyli pod koniec całej książki, Autor analizuje skrajną
      prawicę muzułmańską. Nie otrzymamy jednak jasnego obrazu, lecz tylko przegląd
      różnych prób wyjaśnienia radykalizmu islamskiego. Podobnie zresztą przegląd
      różnych sposobów poradzenia sobie z nim. Jak – usprawiedliwiając się –
      przyznaje Konrad Pędziwiatr, badacze bardzo późno i z wyraźną trudnością
      podjęli ten temat.
      I na koniec jeszcze jedno. Czy ta książka o muzułmanach żyjących w krajach, jak
      by nie było, chrześcijańskich może nauczyć czegoś chrześcijan o nich samych?
      Stajemy często wobec wyzwań (a nawet wyzwisk) świata. Podobnie jak muzułmanie
      musimy bronić wiary i jej znaków. Na opisanych w książce konkretnych
      przykładach z życia środowisk muzułmańskich możemy oprzeć własną refleksję –
      jak na te wyzwania odpowiadać. Daleko nam do radykalizmu wojujących muzułmanów.
      Ale kiedy na przykład Autor pisze, że radykałów w różnych krajach mobilizują
      wieści o atakach na ich współwyznawców w innych częściach świata, to
      zastanawiam się, czy i nas – katolików – stać na takie poruszenie na wieść o
      krzywdzie chrześcijan gdziekolwiek daleko?

      „Od islamu imigrantów do islamu obywateli” to lektura ciekawa, bo bliska życia.
      Opowiada nie o ideach, ale o ludziach. Żyjących wprawdzie w świecie politycznie
      odległym od Polski, ale przecież do tego świata od kilku lat intensywnie
      dołączamy. To rzetelna opowieść o tym, jak muzułmanie z „
    • gajasirocco "Islam i obywatelskośc w Europie"-Arabia.pl 27.09.06, 22:57
      Nowa książka: Islam i obywatelskośc w Europie
      ARABIA.pl
      2006-09-27 22:01:46
      W ciągu najbliższego miesiąca do księgarń powinna trafić najnowsza książka
      wydana przez Stowarzyszenie ARABIA.pl, a dotycząca problematyki islamu i
      obywatelskości w Europie. Poniżej prezentujemy fragment wstępu, recenzji
      wydawniczych oraz spis treści, a wkrótce zaprezentujemy wybrane fragmenty z
      poszczególnych tekstów.


      "W toczących się w Europie debatach słowa obywatelskość i islam są bardzo
      często wzajemnie przeciwstawiane. Mocno nadszarpnięty wizerunek islamu w
      Europie sprawia, iż jego wierni muszą nieustannie udowadniać, że mogą być
      dobrymi obywatelami i że ich religia nie musi stać temu na przeszkodzie.
      Niniejsza publikacja proponuje spojrzenie na europejskie społeczności
      muzułmańskie z nowatorskiej perspektywy wzajemnych relacji pomiędzy islamem i
      obywatelskością.

      W jaki sposób islam wpływa na samodefinicję europejskich muzułmanów jako
      obywateli, oraz jaka jest jego rola w ich społecznej aktywizacji? - to tylko
      niektóre z pytań, na które odpowiada. Zaprezentowane w książce teksty
      przedstawiają również odmienne spojrzenia na burzliwe debaty toczące się w
      kręgach muzułmańskich, jak i poza nimi, na temat praw i obowiązków muzułmanów
      jako obywateli europejskich. Jednoczesne zestawienie opinii badaczy populacji
      muzułmańskich i członków społeczności muzułmańskich pozwala na ukazanie
      złożoności sytuacji islamu w Europie".



      Z recenzji:



      Czytelnik książki dowie się wiele o muzułmanach w Polsce i w wielu krajach
      europejskich: o ich postawach i sposobie myślenia społecznego. I to z
      najlepszych źródeł, bo nie tylko znawców problematyki, ale ludzi głęboko
      zanurzonych w problematyce relacji muzułmańsko-europejskich.

      - prof. dr hab. Janusz Danecki



      Zasygnalizowane w publikacji problemy należy traktować jako rozstrzygające o
      przyszłości Europy, o spokoju społecznym, polityce wobec imigrantów, o stosunku
      narodów europejskich do muzułmanów, wreszcie o sytuacji samych muzułmanów w
      Europie, poziomie ich integracji, lub wykluczenia.

      - prof. dr hab. Jolanta Polakowska-Kujawa
      SPIS TREŚCI



      Wizje muzułmańskiej obywatelskości
      Być blisko Boga walcząc o swoje prawa – wywiad z Tarkiem Ramadanem
      Bassam Tibi, Euro-islam jako europejski most między cywilizacjami. Europeizacja
      islamu
      Marek Dziekan, Jak żyć na obczyźnie? Z zaleceń wielkiego ajatollaha Alego as-
      Sistaniego (w kontekście islamu obywatelskiego)
      Michael Privot, Młodzi europejscy muzułmanie o obywatelskości
      Tomasz Stefaniuk, Islam, Zachód, wartości
      Yacob Mahi, Muzułmański obywatel belgijsko-europejski … w kierunku „duchowej
      obywatelskości”
      Fouad Alaoui, Muzułmanie w Europie
      Islam i obywatelskość w praktyce
      Dilwar Hussain, Brytyjscy muzułmanie, 9/11 i 7/7
      Ilona Kielan-Gilińska, Francuscy muzułmanie w walce o równość praw
      obywatelskich - lata 80. i 90. XX w. (Pokolenie beurs)
      Paweł Kubicki, Społeczność muzułmańska w Polsce
      Gerdien Jonker, Problemy komunikacji pomiędzy muzułmanami i społeczeństwem -
      analiza rzeczywistości
      Konrad Pędziwiatr - 'Zakasując rękawy w imię Allaha' - aktywność obywatelska
      londyńskich muzułmanów
      Nicola Tietze, Francja-Niemcy: religijności indywidualne i problemy
      instytucjonalne
      Nancy Venel, Transformacje obywatelskości i religijności wśród młodych
      francuskich muzułmanów
      Han Entzinger, Młodzi muzułmanie z wielokulturowego Rotterdamu: 'płytka' wizja
      obywatelskości
      Ottavia Schmidt di Friedberg, Muzułmanie we włoskiej sferze publicznej:
      organizacje muzułmańskie w Turynie i Trieście
      Kai Hafez, Tureckie mass media w Niemczech. Bariera czy szansa społecznej
      integracji?
      Katarzyna Górak-Sosnowska, Wizerunek islamu w Polsce na przykładzie
      podręczników szkolnych
      • gajasirocco Recenzja:prof. dr hab. Jolanta Polakowska-Kujawa 01.10.06, 22:19
        Recenzja wydawnicza: Islam i obywatelskość w Europie
        prof. Jolanta Polakowska-Kujawa
        2006-10-01 20:16:41
        Przedstawiona do recenzji książka z udziałem polskich i zagranicznych badaczy
        problemów związanych z obecnością mniejszości muzułmańskich w państwach
        europejskich, jest interesującym źródłem informacji o stanie tych dyskusji w
        Europie i w Polsce, o kierunkach myślenia i próbach rozwiązywania problemu
        integracji muzułmanów w realiach współczesnej Europy.



        Jest to książka, która stanowi istotny wkład w dyskusje europejskie na temat
        identyfikacji obywateli Europy z państwem narodowym, ich aktywności
        obywatelskiej i zróżnicowania tej aktywności w zależności od tożsamości
        wynikającej z przynależności do grupy etnicznej, narodowej lub religijnej.
        Książka pokazuje komplikacje związane z pogodzeniem przynależności
        obywatelskiej z tożsamością muzułmanów wynikającą z ich wiary, pokazuje jak
        ważne jest subiektywne poczucie przynależności do wspólnoty politycznej, jak
        mało znaczące może być formalnie posiadanie obywatelstwa mimo, że gwarantuje
        ono istotne prawa i wiąże się z obowiązkami.

        Publikacja odpowiada na realia społeczne i polityczne współczesnej Europy:
        wzmożone migracje i towarzyszące temu procesowi zmiany w strukturze etniczno-
        narodowej; zagrożenia związane z fundamentalizmem i dystansowaniem się
        muzułmanów wobec społeczeństw w których żyją oraz z patologią społeczną
        dotykającą mieszkańców muzułmańskich gett w Europie. Odpowiada także na
        lansowane w Europie stereotypy dotyczące muzułmanów, które przez media nie
        tylko nie są weryfikowane, ale są utrwalane. Obraz muzułmanów w Europie jest
        tworzony często w oparciu o pozbawione kompetencji informacje. Jest to obraz
        pozbawiony wiedzy o dylematach, jakie przeżywają europejscy muzułmanie w
        związku z próbami pogodzenia swej religijności z uczestnictwem życiu
        obywatelskim krajów swego pobytu. Recenzowana książka przybliży polskiego
        czytelnika do problemów jakie wynikają z uwarunkowań religijnych i kulturowych
        w przypadku muzułmanów europejskich. Mimo, że redaktorzy książki informują, że
        zaprezentowane przez nich teksty są jedynie wycinkiem debat jakie toczą się
        wokół muzułmanów w Europie zachodniej, to zestaw tych tekstów pozwala docenić
        wagę tych dyskusji i ich poziom merytoryczny. Udział w tej dyskusji
        intelektualistów muzułmańskich zwiększa jej wagę dla czytelnika polskiego.
        Zbiorowy charakter pracy zwiększa jej atrakcyjność, ponieważ pozwolił
        redaktorom zaprezentować różne punkty widzenia. Mimo, że poziom teoretyczny
        tekstów jest zróżnicowany, wynika to w dużym stopniu z ich charakteru i
        aspiracji ich autorów co do ich funkcji informacyjnej.

        Publikacja książki „Islam i obywatelskość Europie” przyczyni się być może do
        wyższego poziomu dyskusji publicznych i publikacji prasowych na temat islamu i
        muzułmanów w Europie. Zgodnie z zapowiedzianymi przez redaktorów we wstępie
        celami, książka z pewnością te cele pozwoli osiągnąć.

        Zasygnalizowane w publikacji problemy należy traktować jako rozstrzygające o
        przyszłości Europy, o spokoju społecznym, polityce wobec imigrantów, o stosunku
        na rodów europejskich do muzułmanów, wreszcie o sytuacji samych muzułmanów
        Europie, poziomie ich integracji , inkluzji lub wykluczenia.

        Edukacyjne walory książki polegają na tym, że na przykładzie muzułmanów
        pokazuje znaczenie kultury (religii) w życiu społecznym i politycznym, pokazuje
        także konkretne problemy wynikające z wielokulturowości w Europie, o której
        rozprawiają teoretycy nie odwołując się do realiów. Komplikacja relacji między
        większością a mniejszością w przypadku, gdy mniejszość reprezentuje kulturę
        zasadniczo odmienną od europejskiej, pokazana została w książce przez jednego z
        autorów jako dylemat: europeizacja islamu czy islamizacja Europy. Ten pogląd i
        problem wywoła z pewnością w Polsce interesujące dyskusje i polemiki z autorom
        tekstu. Dla czytelnika polskiego, nieznającego na ogół szczegółów związanych ze
        znaczeniem związku między islamem a zachowaniami politycznymi i społecznymi
        muzułmanów w Europie, książka pozwoli te warunkowania zrozumieć, pozwoli także
        zrozumieć, jakie dylematy rozstrzygać muszą muzułmanie przystosowujący się do
        życia w Europie, usiłujący pogodzić swoja tożsamość religijną z lojalnością i
        aktywnością obywatelską.

        Po przeczytaniu tej książki polski czytelnik uświadomi sobie, że o losach
        Europy rozstrzygnie nie tylko rozwój gospodarczy, ale także liczba muzułmanów
        oraz ich strategia dotycząca integracji i identyfikacji z wartościami
        europejskimi. W zależności od tego, czy wybiorą izolację i fundamentalizm
        religijny, czy integrację i próbę pogodzenia własnej religii z europejską i
        obywatelską tożsamością Europa uniknie konfliktów na tle religijnym i
        kulturowym. Muzułmanie stanowiący w wielomilionowe zbiorowości zwłaszcza we
        Francji i w Niemczech stanowią poważną siłę polityczną, która może artykułować
        swoje interesy i potrzeby oraz inspirować poważne zagrożenia, konflikty i
        niepokoje społeczne. Publikacja sygnalizuje te zagrożenia, ale także pokazuje
        możliwości uniknięcia takiej perspektywy. Czytelnik znajdzie w niej zarówno
        powody do niepokoju jak i argumenty uzasadniające optymizm co do możliwości
        współżycia i współdziałania przedstawicieli różnych kultur.

        Książka ma charakter interdyscyplinarny. Poza tekstami odwołującymi się do
        egzegezy źródeł religijnych, znajdują się w niej teksty o charakterze
        filozoficznym, socjologicznym i politologicznym, Fakt, że autorzy reprezentują
        różne punkty widzenia wynika nie tylko z komplikacji samego problemu, ich
        erudycji, czy poziomu identyfikacji z mniejszością i kulturą muzułmańską. Dla
        czytelnika polskiego szczególnie interesujące są teksty autorów, posiadających
        korzenie muzułmańskie.

        Zamieszone w książce teksty zawierają różne stanowiska w kwestii sposobu
        integracji muzułmanów oraz pogodzenia ich religijności z obywatelską
        aktywnością i tożsamością. Poza tym zróżnicowanie punktów widzenia na kwestię
        muzułmanów w Europie, ich przystosowania do europejskiej kultury i instytucji,
        przejawia w publikacji jako zróżnicowany stopień optymizmu autorów co do
        możliwości rozwiązania w Europie kwestii muzułmanów.

        Teksty poruszają różne kwestie związane ze specyfiką problemów dotyczących
        mniejszości muzułmańskiej, zawierają diagnozy sytuacji aktualnej, wyjaśniają
        przyczyny komplikacji stosunków między muzułmanami a innymi obywatelami Europy.
        Bogactwo argumentów, ogromna literatura przywołana w licznych przypisach
        skłonią zapewne czytelników do poważnych przemyśleń na temat kwestii muzułmanów
        w Europie oraz modelu stosunków z tą mniejszością, na temat współżycia,
        współdziałania i możliwości eliminacji upośledzenia tej mniejszości.

        Książkę oceniam jako bardzo wartościowe źródło informacji, a jej wysoki poziom
        naukowy mimo dyskusyjności zawartych w niej poglądów uważam za podstawę
        polecenia tej publikacji wszystkim, którzy interesują się kwestią muzułmanów w
        Europie, przede wszystkim politykom, dziennikarzom oraz studentom, zwłaszcza
        nauk politycznych, dziennikarstwa, socjologii oraz arabistyki.

        Teksty zamieszczone w opracowaniu z jednej strony pokazują wpływ islamu na
        zachowania muzułmanów, zmiany zachodzące w postawach i tożsamości muzułmanów, z
        drugiej strony niepokoje społeczeństw zachodnich, które z powodu islamskich
        fundamentalistów tracą poczucie bezpieczeństwa, a z powodu demonstrowanej przez
        mniejszości muzułmańskie odmienności tracą nadzieję na ich lojalność wobec
        narodów zamieszkujących Europę i respekt dla demokratycznych instytucji.

        Recenzowana publikacja wzbudzi zapewne dyskusje, ponieważ dla części
        czytelników optymizm autorów rewidujących poglądy o zagrożeniach ze strony
        muzułmanów w Europie może się wydać pozbawiony podstaw.

        W wielu tekstach szczególne znaczenie przypisywane je
      • gajasirocco "Islam i obywatelskośc w Europie"rec. prof.Danecki 09.10.06, 20:42
        Islam i obywatelskość w Europie - recenzja prof. J.Daneckiego
        prof. Janusz Danecki
        2006-10-09 20:22:52

        Islam obywatelski? To chyba jakaś pomyłka, no, może tylko oksymoron, żart
        językowy. Bo co jak co, ale islam nikomu już dziś na Zachodzie nie kojarzy się
        z obywatelskością, ani w ogóle z żadnymi kategoriami pozytywnymi. A
        obywatelskość, zwłaszcza w odniesieniu do europejskiej kultury politycznej,
        jest pojęciem szczególnie pozytywnie postrzeganym.

        Autorzy książki podejmują się bardzo trudnego zadania: Chcą nas przekonać, że
        islam obywatelski istnieje i że powstaje właśnie tu, w Europie. W książce głos
        zabierają sami muzułmanie, wybitni specjaliści od islamu, politycy. Zwracają
        uwagę na to, czego praktycznie nikt nie wie i na co nikt nie zwraca uwagi, a
        mianowicie na bardzo powszechne wśród muzułmanów dążenie do integracji i
        włączenia się w życie w obcym i trudnym dla nich środowisku. To, czym naprawdę
        żyją muzułmanie nie jest dla nas, obserwatorów z zewnątrz ważne. Ważne jest
        tylko to, co nas bulwersuje albo przeraża. A są takie działania muzułmańskich
        ekstremistów, które mogą bulwersować i przerażać. Skupiamy na nich uwagę, nawet
        nie pytając, czy rzeczywiście są reprezentatywne dla muzułmanów. Uciekamy się
        do uproszczeń, skrótów myślowych, jakie nie przyszłyby nam do głowy w
        odniesieniu do naszej kultury. Dlaczego? Ponieważ ją znamy, natomiast islamu
        nie znamy i chyba nawet nie chcemy znać.

        Taki stan nie może trwać, coś trzeba zmienić. Dlatego też ukazuje się niniejsza
        książka, która w jakimś stopniu pozwala nam spojrzeć na islam od innej strony.
        Pozwala zrozumieć, jak skomplikowana jest sytuacja muzułmanów w świecie, jak
        różne są postawy, i jak mało w tych postawach jest negacji środowisk, w których
        muzułmanie żyją. Widzimy też, jak wiele się robi w środowiskach muzułmańskich,
        by stworzyć warunki do integracji. Pionierem tych działań jest Tariq Ramadan,
        którego działalność publicystyczna i naukowa zmierza do budowania islamu
        obywatelskiego. A przy tym warto pamiętać, że Ramadan jest synem Hasana al-
        Banny, założyciela Stowarzyszenia Braci Muzułmanów, do którego idei nawiązują
        wszyscy muzułmańscy ekstremiści. Wielką rolę w dziele integracji odgrywa
        niemiecki uczony Bassam Tibi, wywodzący się Syrii, który nie tyle bierze w
        obronę muzułmanów, ile pokazuje im drogę do aktywnego włączania się w
        społeczności zachodnie.

        Są oczywiście wielkie trudności, którym muszą stawić czoło sami muzułmanie.
        Dobrze więc, że w książce znalazły się głosy pokazujące również negatywne
        strony życia muzułmanów w Europie. Nie mamy tu wcale gloryfikacji islamu i
        muzułmanów, jak często się zdarza w publikacjach samych muzułmanów i
        wtórujących im specjalistów od problematyki islamu. Bo nie czarujmy się, są
        wielkie problemy zarówno zawinione przez samych muzułmanów jak i przez
        Europejczyków i bezlitosną czarną propagandę antymuzułmańską, o czym pisze w
        odniesieniu do Polski K.Górak-Sosnowska.

        Jednym słowem bardzo to potrzebna książka, szczególnie w Polsce, gdzie mamy
        sporo muzułmanów, i chwała Bogu nie mamy z nimi problemów. Czytelnik książki
        dowie się wiele o muzułmanach w Polsce i w wielu krajach europejskich: o ich
        postawach i sposobie myślenia społecznego. I to z najlepszych źródeł, bo nie
        tylko znawców problematyki, ale ludzi głęboko zanurzonych w problematyce
        relacji muzułmańsko-europejskich.
    • gajasirocco "Fitna. Wojna w sercu islamu" z Arabia.pl 27.09.06, 22:59
      Informacja: Fitna. Wojna w sercu islamu
      Kepel
      2006-09-27 21:08:45
      Polski czytelnik miał już okazję zapoznać się z twórczością znanego
      francuskiego orientalisty Gillesa Kepela, który niedawno gościł w Polsce. W
      2003 roku Wydawnictwo Akademickie Dialog wydało pozycję tego autora
      zatytułowaną „Święta wojna. Ekspansja i upadek fundamentalizmu” [recenzja].
      Trzy lata po tamtej pozycji Dialog prezentuje kolejną książkę Kepela, która w
      dużej mierze czasowym rozwinięciem „Świętej wojny”.


      W „Fitnie” autor koncentruje się na wydarzeniach, które nastąpiły po 11
      września 2001 roku: głównie wojnie w Afganistanie i w Iraku. W nowej pozycji
      Kepel sporo miejsca poświęca także islamowi w Europie, gdyż jak twierdzi to tu
      rozegra się „w dużym stopniu bitwa o przyszłość islamu – między nowoczesnością
      a konserwatyzmem, laicyzacją życia a ekspansją fundamentalizmu (…). Islam
      europejski stanowi dziś awangardę tej bitwy, wzorzec, na którym skupiają się
      spojrzenia z całego świata”.

      „Chaos zagraża światu muzułmańskiemu i rozdziera jego tkankę społeczną,
      doprowadzając do fitny, czyli wojny w łonie islamu”.Recenzja na łamach
      Arabii.pl już wkrótce!

      Spis treści:
      Wprowadzenie
      Prolog. Klęska pokoju z Oslo
      Rewolucja neokonserwatywna
      Uderzenie w dalekiego wroga
      Obława i przetrwanie Al-Ka’idy
      Arabia Saudyjska w oku cyklonu
      Iracka puszka Pandory
      Bitwa europejska
      Wnioski. Poza dżihadem i fitną

      Kalendarium
      Bibliografia
      Indeks

      ***
      Gilles Kepel „Fitna. Wojna w sercu islamu”, Wyd. Akademickie Dialog, Warszawa
      2006, s.290
    • gajasirocco Piotr Ibrahim Kalwas, Drzwi, Wydawnictwo Rosner... 01.10.06, 17:27
      Polityka 39/2006
      Z Mokotowa do Damaszku
      ◊ ◊ ◊ ◊ ◊
      "Drzwi” to trzecia książka Piotra Ibrahima Kalwasa, dawnego buntownika
      związanego z punkową subkulturą, dziś – muzułmanina, wiecznego outsidera.

      Joanna PodgórskaTak jak dwie poprzednie powieści („Salam” i „Czas”),
      także „Drzwi” są podwójną podróżą: w przeszłość i na Wschód. Ale podczas gdy
      dwie pierwsze zapowiadały narodziny pisarza, ta trzecia jest spełnieniem
      obietnicy. Tak jakby Kalwas uznał, że jeśli chodzi o przejście na islam i
      fascynację tamtym światem, wytłumaczył, co było do wytłumaczenia i może zająć
      się literaturą. Jest to proza o niezwykłej, gęstej fakturze, zafascynowana
      przedmiotem, zmysłowa, komponowana jak muzyka. Muzyka, która jest opisywana,
      przywoływana, ale też ukryta w rytmie zdań, powtórzeń, równoważników. Dźwięki,
      obrazy i zapachy łączą się w akordy, tworzą refreny, budują kompozycję całości.
      To się już czuło w dwóch poprzednich książkach. Tu zabrzmiało w pełni.

      I tak jak w dwóch poprzednich książkach – Kalwas ucieka na drugi koniec świata,
      by odnaleźć wspomnienia swojego dzieciństwa. Tak jakby odległość nasilała
      intensywność doznań, pozwalała łatwiej wyłuskać je z dawnych czasów i
      przestrzeni. Jakby te dwa światy były swoim lustrzanym odbiciem; dwoma
      pokojami, które dzielą tylko drzwi. Tym razem podróż jest zawrotna. Kalwas
      otwiera drzwi mokotowskiego salonu swojej babki i ciotek, by znaleźć się na
      rozpalonej słońcem ulicy starego Damaszku, stamtąd przez kolejne drzwi trafić
      na patio, gdzie arabscy sufi śpiewają o tęsknocie za jednością, i odnaleźć
      wśród nich mieszkańców mokotowskiego salonu.

      Mokotowskie wspomnienia to jedne z najlepszych partii książki. Zwłaszcza
      cudowny dialog, który toczy się między mieszkańcami „sanacyjno-pogrobowego”
      salonu a towarzyszem Wiesławem perorującym z telewizora, w którym od zawsze,
      między szybą a ekranem, tkwi martwa mucha.

      Do dialogu między światami Kalwas zaprosił tym razem dwóch pisarzy: Singera i
      Gombrowicza. Singera jako piewcę Nalewek – rzeczywistości niezasymilowanej,
      obcej i budzącej podobną niechęć jak dziś islam. Gombrowicza jako tego,
      który „cały zbudowany jest z Zachodu”. Gdy pojawiają się obaj, próby
      przenikania i łączenia światów stają się coraz bardziej rwane, chaotyczne,
      rozpaczliwe. To muzyka dodekafoniczna. Zwłaszcza z Gombrowiczem jest kłopot.
      Kalwas miota się od deklaracji, że „nie jest godzien nawet nosić za nim
      inhalatora” po wyzwiska od „zachodnich bęcwałów”, którzy Wschodu nie tylko nie
      potrafią zrozumieć, ale nawet dostrzec. To fascynujący zapis wewnętrznych
      zmagań człowieka wychowanego i ukształtowanego w zachodniej kulturze, który we
      wschodniej religii odnalazł poczucie sensu.

      Tą książką Piotr Ibrahim Kalwas otworzył sobie drzwi do literatury. Nie da się
      już go traktować jak egzotyczną ciekawostkę, enfant terrible czy utalentowanego
      może, ale jednak dziwaka. To proza, jakiej dawno nie było.

      Piotr Ibrahim Kalwas, Drzwi, Wydawnictwo Rosner i Wspólnicy, s. 247
      • gajasirocco Fragment książki:"Hufka! Pafka! Sófka!"P.I.Kalwas 01.10.06, 17:31
        www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=473&news_id=192723&layout=10&forum_id=6208&fpage=Thread
        s&page=text
        • blackagnes Persepolis - Historia dzieciństwa, Marjane Satrapi 02.10.06, 12:31
          Persepolis autorstwa Marjane Satrapi jest jednym z najgłośniejszych od czasów
          Maus Arta Spiegelmana, komiksów na rynku wydawniczym. Marjane Satrapi
          przeniosła się wspomnieniami do lat dzieciństwa, odkrywając historię swojej
          rodziny oraz życia w Iranie, na przełomie zmian politycznych, a przede
          wszystkim pozwoliła poznać siebie, jej marzenia, proste zabawy na podwórku oraz
          stosunek do wszystkiego co ją otacza.

          Bohaterka komiksu wychowywana jest w środowisku inteligencji i burżuazji, w
          Teheranie. Obdarzona wrodzoną inteligencją, uwielbia czytać, głównie książki o
          tematyce rewolucyjnej oraz marksistowskiej. Lewicowe poglądy rodziców są
          przekazywane córce, która, tak jak oni, chce zostać aktywistką, chodzić na
          pikiety i walczyć na rzecz obalenia Szacha.

          Marjane często bawiła się na podwórku z chłopcami w „rewolucję”, przebierała
          się za Fidela Castro lub Che Guevare, jednak jej największym marzeniem było
          zostać prorokinią. Codziennie, bohaterka komiksu, przed snem rozmawia z Bogiem,
          który jest jej najlepszym przyjacielem. Dziewczynka mimo młodego wieku
          interesuje się życiem politycznym jej kraju, jest świadkiem najważniejszych
          wydarzeń, łącznie z tymi, które wiążą się z detronizacją króla. Niestety od
          tego momentu zaczynają się kłopoty jej rodziny i przyjaciół, Iran zmienia się w
          Republikę Islamską, wprowadzone są liczne zakazy i nakazy, każdy może zostać
          wrogiem państwa co równa się wyrokiem śmierci.

          Bohaterka próbuje odnaleźć się w tej rzeczywistości, buntuje się wraz z matką,
          feministką, przeciw noszeniu chusty. Uczestniczą w manifestacji, która
          brutalnie zostaje rozbita przez ówczesne władze. Każdy dzień przynosi kolejne
          zmiany, koledzy z podwórka emigrują za granicę, przyjaciele rodziny uciekają z
          kraju przed władzami lub też są więzieni i torturowani za poglądy polityczne
          sprzeczne z interesem republiki. W całej tragicznej sytuacji rodzice Marjane,
          chcą zachować jednak pozór normalności, ze względu na majętność rodziny, mogą
          sobie pozwolić na zagraniczne wycieczki, by móc pokazać córce inny, lepszy
          świat.

          Pierwsza część Persepolis, pozwala czytelnikowi obserwować dorastanie Marjane
          Satrapi. Poznajemy bohaterkę w wieku 10 lat. Komiks ukazuje świat dziecka, jego
          bujną wyobraźnię i nadinterpretację niektórych zjawisk. Jednak świat ten
          zmienia się, gdy bohaterka staje się nastolatką. Przechodzi fazę buntu, jest
          nie posłuszna w szkole, przez co ma poważne problemy. Za wygłaszanie swoich
          poglądów zostaje wyrzucona ze szkoły. Jest atakowana przez strażniczki
          rewolucji zanoszenie niedozwolonego stroju. Zbuntowana Marjane słucha zespołów
          rockowych, których kasety może zdobyć tylko nielegalnie, ryzykując swoją
          wolnością. Rodzice specjalnie dla niej przemycają plakaty ulubionych zespołów
          oraz markowe buty i dżinsową kurtkę, których nie można było dostać w Iranie.
          Cała historia kończy się decyzją wysłania córki za granicę do szkoły. Marjane
          opuszcza domu i rodziców jako czternastoletnia dziewczyna, odtąd musi żyć na
          własną rękę.

          Ta przejmująca opowieść jest bogata w ważne i interesujące informacje na temat
          polityki i społeczeństwa żyjącego w Teheranie w latach 1979 – 1983. Satrapi
          ukazała psychikę dziecka, jego rozumowanie i obserwowanie świata, dzięki czemu
          pozornie ten komiks przypomina książkę dla dzieci. Świadczy o tym miękka i
          przejrzysta oraz skąpa w tło grafika, co daje efekt prostych historyjek
          obrazkowych dla najmłodszych. Tekst umieszczony w dymkach świetnie
          odzwierciedla myśli i wypowiedzi dorastającego dziecka. W zabawny sposób, mała
          bohaterka często komentuje obswerwowaną rzeczywistość. Przykładem tego może być
          porównanie jej dwóch idoli Boga i Marksa do siebie, podając końcowe wnioski
          Marjane uznała, że Marks miał jednak bardziej kędzierzawe włosy. Bohaterka
          przedstawia własne pojmowanie socjalizmu i komunizmu i sens organizowania
          rewolucji. Odbiorca ma świadomość, że poznaje niezwykłą osóbkę, inteligentną i
          charakterną, zachowującą cechy typowe dla swojego wieku, dzięki czemu bohaterka
          jest naturalna.

          Marjane Satrapi ma duże doświadczenie i wie jak trafić do dzieci, przez wiele
          lat tworzyła ilustracje do książeczek dla najmłodszych oraz pisała opowieści
          dla maluchów. Jednak Persepolis jest przeznaczona dla dorosłych czytelników.
          Książki i komiksy, takie jak Folwark Zwierzęcy czy wcześniej wspomniany Maus,
          jest przykładem na to, jak użycie bohaterów i stylistyki typowych dla bajek i
          powieści dla dzieci, pozwala w prosty, ale mocny sposób opowiedzieć o trudnych
          zjawiskach.

          Autorka ta ma niezwykły talent i potrafi zainteresować odbiorców nietypową
          historią jej życia, która powstała początkowo tylko dla tego, by wyjaśnić jej
          znajomym długą drogę, emigracji do Francji. Efektem tej pracy jest doskonały i
          mądry komiks, który na niektórych uniwersytetach w Stanach Zjednoczonych jest
          lekturą obowiązkową.

          Zachęcam wszystkich do przeczytania Persepolis, osobiście czekam z
          niecierpliwością na kolejne tomy tej obrazkowej powieści.




          --------------------------------------------------------------------------------

          Marjane Satrapi, Persepolis – Historia dzieciństwa, wydawnictwo Post, Kraków
          2006

          • gajasirocco Re: Persepolis - Historia dzieciństwa, Marjane Sa 02.10.06, 12:50
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=49531323&a=49595686
          • blackagnes Re: Persepolis - Historia dzieciństwa, Marjane Sa 02.10.06, 14:46
            Recenzja: Persepolis - Historia dzieciństwa
            Sarah Charafeddine
    • gajasirocco "Sztuka mauretańska i jej echa w Polsce" wyd.DiG 08.10.06, 11:54
      Dział: Historia sztuki
      Sztuka mauretańska i jej echa w Polsce
      Zdzisław Żygulski jun.
      Trzecie, po "Sztuce tureckiej" i "Sztuce perskiej", bogato ilustrowane dzieło,
      dopełniające i zamykające badania Autora nad sztuką islamu, tym razem
      poświęcone sztuce mauretańskiej, jej korzeniom i rozprzestrzenianiu się w
      Europie. Oglądamy wraz z Autorem zarówno monumentalne architektoniczne
      osiągnięcia tej sztuki (Mezquita w Kordobie, Alhambra w Grenadzie, Aldżaferija
      w Saragossie), jak i zachwycające wytwory rzemiosła artystycznego i militaria.
      Autor zastanawia się też nad losami sztuki mauretańskiej, odnajdując jej wątki
      w polskiej literaturze, muzealnictwie i architekturze.
      wyd. I, Warszawa 2006
      ss. 288, il. 345, format A4

      Polecam również inne prace tego autora:
      "Sztuka perska"-monograficzne opracowanie sztuki perskiej, oparte na szerokim
      tle historycznym, poczynając od 4000r p.n.e. po Pahlawich i czasy współczesne

      "Światła Istambułu"
      Zbiór rozpraw, artykułów i esejów poświęcony sztuce orientalnej, historii
      malarstwa i historii uzbrojenia od konca XV wieku do XX wieku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka