gajasirocco "Dziewczyny z Rijadu"-Raja as Sani 02.05.06, 13:39 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3317647.html?nltxx=1721538&nltdt=2006-05-02-03-05 Odpowiedz Link
gajasirocco "Jak żyją dziewczyny z Rijadu"-GW 10maj 10.05.06, 11:02 M.Kazimierczyk-Arabia Saudyjska pozwoliła na sprzedaż kontrowersyjnej powieści, która odsłania prawdę o życiu młodych ludzi "Kiedy raz odsunie się zasłonę, świat zabaczy prawdę o saudyjskim społeczeństwie ze wszystkim, co w nim jest zabawne i smutne, i już nikt nie będzie mógł sasunąć jej z powrotem"-Gazi al Gusajbi Odpowiedz Link
alamira Re: "Dziewczyny z Rijadu"-Raja as Sani 14.06.08, 10:42 BARDZO dobra ksiazka, przeczytalam jednym tchem, bardzo interesujaca zwlaszcza ze mam mieszkac w Rijadzie...dla mnie bomba Odpowiedz Link
aisza5 Re: "Dziewczyny z Rijadu"-Raja as Sani 14.06.08, 15:01 A kiedy przenosisz się do Rijadu? Mam nadzieję, że będziesz nam przesyłała świeże info z tego dalekiego kraju! Miłego pobytu ... Odpowiedz Link
corrina_f1 "Kair, historia pewnej kamienicy"Alaa Al Aswany 17.06.08, 15:53 Świetna książka, czyta się jednym tchem, dwa wieczory i po lekturze :) Zdaje się że niedawno wyszła też na dvd ekranizacja książki, na razie dostępna tylko przez internet (przynajmniej w Polsce) - oryginalny tytuł "Jacoubian Building" www.granice.pl/recenzja.php?id=5&id3=1194 www.arabia.pl/content/view/291491/151/ ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=5231 Odpowiedz Link
corrina_f1 "Aram znaczy Syria" Anna Hajjar 17.06.08, 15:57 "Aram znaczy Syria" to fascynująca opowieść Barbary A. Hajjar o wczesnochrześcijańskiej Syrii. Autorka pielgrzymuje śladami św. Pawła, św. Jerzego i Szymona Słupnika. Opisuje i fotografuje (publikacja zawiera ponad czterysta barwnych zdjęć) ginący świat bazyliki. Autorka jest Polką. Od lat z rodziną mieszka w Syrii, kocha jej kulturę i darzy szacunkiem mieszkańców tego kraju. Pierwsza pozycja Biblioteki Miejsc Świętych. (wyd. Pallotinym) www.xlm.pl/sklep.php?a=4&id=1361 prus24.pl/opis,2,8386457007,aram_znaczy_syria.htm Odpowiedz Link
gajasirocco "O czym marzą wilki"-Yasmina Khadra, Amber W-wa 09.05.06, 23:57 serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34791,3331629.html Odpowiedz Link
gajasirocco "O czym marzą wilki"-Yasmina Khadra-Wprost-WIK 26.05.06, 23:32 "Zabijać każdy może"-R.Badowski Najnowsza książka jednego z najpopularniejszych pisarzy arabskich-"O czy marząwilki" Y.Kadry właśnie ukazała się na naszym rynku. Opowiada o tym, jak to się dzieje, ze zwykli, marzący o pieniądzach i sławie młodzi ludzie stają się terrorystami. Pod koniec kwietnia pisarz przyjechał do Polski na zaproszenie wydawnictwa Amber. Odpowiedz Link
raja1 Re: Książki, książki, książki.... 28.05.06, 13:12 Poruszałam kiedys wątek "jakie książki polecacie" ale został zamknięty, więc zaśmiecę troszkę ten. Czytam obecnie książkę Emila Habibi : Niezwykłe okoliczności zniknięcia niejakiego Saida Abu an-Nahsa z rodu Optymistów. Stwierdzam, że ciekawa powieść, nie tak ciekawa jak Nadzib Mahfuz: Opowieśći starego Kariu, ale również godna polecenia. Zachęcam do czytania. Odpowiedz Link
gajasirocco "Zupa z granatów"-M.Merhant, WAB 2006 19.06.06, 13:32 tłum.J.Kozak Młoda Iranka napisała książkę o 3 siostrach, które w małej irlandzkiej miejscowości otwierają restauracyjkę. Zawarła w niej wszystkie smaki i zapachy kuchni Bliskiego Wschodu. Każdy rozdział powieści rozpoczyna się od przepisu... Odpowiedz Link
corrina_f1 Re: "Zupa z granatów"-M.Merhant, WAB 2006 19.06.06, 15:57 Tu kilka zdań o tej książce, wlaśnie dziś w jakiejś gazecie wpadłam na ten tytuł i zapowiada się bardzo... smakowicie ;) Podobno każdy rozdział powieści rozpoczyna się od przepisu. www.wab.com.pl/index.php?id=7&bid=443 Odpowiedz Link
chiara76 a ja ją nawet czytałam :) 11.08.06, 14:24 corrina_f1 napisała: > Tu kilka zdań o tej książce, wlaśnie dziś w jakiejś gazecie wpadłam na ten > tytuł i zapowiada się bardzo... smakowicie ;) > Podobno każdy rozdział powieści rozpoczyna się od przepisu. > www.wab.com.pl/index.php?id=7&bid=443 > i polecam. Interesująca, a te przepisy! Ślinka cieknie, jak się czyta! Odpowiedz Link
gajasirocco "Grzecherezada"-Karina Obara 26.06.06, 23:10 Polska studentka i Irakijczyk, który snuje pouczajace rozważania o wojnie, a w trakcie zbliżenia "Pachnie jak kwiaty w wedyjskiej świątyni"....w finałowej scenie Iwona rodzi potomka Basara, a sam Basar okazuje się amerykańskim szpiegiem. Odpowiedz Link
gajasirocco "Przebudzenie Cheopsa"- A.Wójcikiewicz 29.06.06, 14:17 czyli jak uratować ludzu i Ziemię, wyd. KOS 2005 Historia opisana w tej książce jest prawdziwa i dotyczy autentycznych zdarzeń i osób... ...a ja otrzymałam ją od cudownego "Promyczka" spotkanego kiedyś w Egipcie i odwiedzającego mnie czasami w Karawanseraju. Dzięki Ci za wspaniałą lekturę!!!!!! Odpowiedz Link
gajasirocco Książki, książki, książki-"Izrael już nie frunie" 07.07.06, 20:18 P.Smoleński, Czarne Fascynujące rozmowy polskiego dziennikarza z mieszkańcami Izraela Odpowiedz Link
gajasirocco "Jeden Świat. Etyka globalizacji"-Peter Singer 11.07.06, 13:45 serwisy.gazeta.pl/kultura/1,69370,3475465.html Odpowiedz Link
gajasirocco Izrael i islam.Boskie iskry"PietroCitati-Czytelnik 09.08.06, 08:09 "Podróż na Wschód"ŻW 9-08 Literacki koloryt i teologiczna głębia. Mistrzostwo kulturoznawczej eseistyki. Odpowiedz Link
blackagnes Miraże Soheir Khashoggi 11.08.06, 13:06 „Miraże” Soheir Khasghoggi to kolejna powieść, której protagonistką jest kobieta wywodząca się z kręgu kultury arabskiej i która, podobnie jak bohaterka „Migdała”, nie godzi się na świat, w którym przyszło jej żyć. Nie chce prawa, które ktoś dla niej ustanowił, nie chce związku, w którym nie czuje się szczęśliwa. Amira Badir została wychowana w bogatym domu, ma dzieciństwo, o którym niektóre jej siostry mogą tylko śnić - pełne przepychu i luksusu. Kochana przez ojca, żyjąca w bliskiej przyjaźni z bratem Malikiem. Jednak już od najmłodszych lat, obserwując życie swojej matki, ciotek, uświadamia sobie jak ciężki jest los kobiet. Wie, że kiedyś także ona będzie musiała wyjść za mężczyznę, którego wybierze dla niej ojciec i tak jak jej matka będzie musiała być mu posłuszna. A kiedy on zażąda kolejnej żony dla siebie nie będzie miała prawa się mu przeciwstawić. Pomimo oddzielenia kobiet od świata męskiego, odsunięcia ich od decydowania o losie własnym i losie własnego kraju, Arabki są w stanie stworzyć własne mikro- społeczeństwo. Spotykają się, rozmawiają, przyjaźnią się i podtrzymują na duchu. Z dala od męskich oczu i uszu naśmiewają się z przywar swoich mężów, oceniają ich zdolności do zaspokajania ich potrzeb erotycznych, kpią z ich łóżkowych niepowodzeń. Amira ma świadomość, jaki los ją spotka, kiedy dorośnie. Wie, że kiedyś ona zasłoni swoją twarz i stanie się żoną posłuszną swojemu mężowi i tylko w otoczeniu innych kobiet będzie mogła głośno mówić, co czuje i śmiać się, kiedy będzie tego potrzebować. Nie jest jednak przygotowana na to, że poślubiony jej książę Ali okaże się tak okrutny, bezwzględny, że oskarżyć ją będzie o cudzołóstwo, a nawet posunie się do próby morderstwa. Ten wykształcony w Europie człowiek, wykorzystuje swoją przewagę nad kobietą i robi wszystko, aby bezkarnie usunąć ją ze swojego życia. Przerażona Amira podejmuje trudną decyzję i razem ze swoim kilkuletnim synem ucieka do Ameryki. Tam udaje jej się osiągnąć sukces zawodowy, znaleźć prawdziwą miłość, ale nie może zaznać spokoju. Bo Ali nigdy jej nie wybaczył i w końcu po wielu latach dopada ją przeszłość. Nawet daleko od ojczystego kraju dosięga ją karząca ręka bezlitosnego męża. Soheir Khasghoggi należy do najważniejszych pisarek podejmujących problem przemocy wobec kobiet w świecie arabskim. Jej głos to prawdziwy krzyk rozpaczy i sprzeciwu wobec niegodziwego tratowania Arabek. Amira Badir uciekła od męża, udało jej się znaleźć spokój daleko od swojego kraju, ale ile kobiet codziennie ginie w imię praw ustalonych przez mężczyzn, ile jest okaleczanych, gwałconych, poniżanych przez swoich mężów, ojców, braci. Jakże ważne jest, by ten krzyk, stawał się coraz głośniejszy, coraz dotkliwszy dla uszu męskiej społeczności wschodu. To powieść z doskonale zbudowaną akcją, wciągająca niczym w sidła swoją narracją. Wstrząsa i zmusza do refleksji. Obok niej po prostu nie można przejść obojętnie. Rzeczywistość opisana w „Mirażach” stanowi część świata, w którym żyjemy, mimo że świat ten leży setki kilometrów od nas. Polecam tą książkę, w Empikach promocja - można ją kupić wraz z Migdałem za 29,90. Pozdrawiam Odpowiedz Link
gajasirocco Sarah Charafeddine :"Pieśń Nadii" Zysk i S-ka 23.08.06, 14:12 Recenzja: "Pieśń Nadii" z Arabia.pl Sarah Charafeddine Za pośrednictwem wydawnictwa Zysk i S- k, w Polsce ukazała się już druga książka autorki Miraży, Soheir Khashoggi, pod tytułem Pieśń Nadii. Autorka tym razem umieściła akcje powieści w Egipcie, w okresie drugiej wojny światowej. Główną bohaterką jest młoda i utalentowana dziewczyna Karima, córka ubogiego kierowcy, która zakochała się w bogatym pół Angliku, pół Egipcjaninie, związek nie został zaakceptowany przez rodziców mężczyzny, u których Karima była służącą. Była to miłość zakazana. Kochankowie spotykali się jednak potajemnie i wkrótce główna bohaterka zachodzi w ciążę. Charles ginie w wypadku samochodowym. Od tego momentu życie Karimy zmienia się, zostaje zmuszona przez starszego brata do zawarcia szybkiego ślubu z dojrzałym i majętnym mężczyzną, który zaakceptował nienarodzone dziecko. Munir dla dziewczyny był gotowy zrobić wszystko, a najbardziej pragnął pomóc Karimie w rozwoju jej talentu. Dziweczyna miała bowiem zdolności wokalne. Dzięki znajomościom męża Karima zostaje profesjonalną i sławną piosenkarką. Osiąga sukces i staje się bogata i zaczyna wieść spokojne życie razem z mężem i córką Nadią. Cudowne chwile zostały przerwane przez wydarzenia nazwane Czarną Sobotą, podczas których doszło do krwawych zamieszek spowodowanych przez buntujące się kręgi ludności arabskiej przeciw Anglikom. W trakcie starć córka piosenkarki zaginęła, od tego momentu rozpoczynają się długoletnie poszukiwania córki. Soheir Khashoggi, kolejny raz stworzyła powieść przygodową zakrawającą o tanie romansidło, o tyle Miraże, były książką ciekawą, z przemyślaną i ciekawą fabułą, która wciągała czytelnika od pierwszych stron opisywanej historii, tak Pieśń Nadii jest trudna w odbiorze i chaotyczna. Pisarka umieściła, w odróżnieniu do poprzedniej powieści, czas i miejsce akcji w rzeczywistym państwie oraz opisała faktyczne zdarzenia. W pierwszej części powieści miałam wrażenie jakbym czytała fabularyzowaną historię rodem z książek Wołoszańskiego. W natłoku informacji polityczno - społecznych, charakterystyka głównej bohaterki niknie. Dopiero po przebrnięciu przez pierwsze 100 stron, akcja nabiera jakiegoś określonego kształtu i tempa. Kiedy już ma się wrażenie, że głównym problemem będzie mezalians Karimy i Charlesa, który rzeczywiście wciąga i pozawala zadać pytanie – Co będzie dalej? Autorka uśmierca mężczyznę, zostawiając pannę w ciąży. Czyżby zatem pojawia się problem haniebnego czynu kobiety i muzułmanki? - ależ nie! Bohaterka zostaje łagodnie potraktowana i ze służącej staje się dobrą i kochającą żoną oraz super gwiazdą muzyki arabskiej. Gdyby nie fakt zaginięcia Nadii córki Karimy, historia ta nie miała by już sensu. Autorka najwyraźniej nie miała określonego pomysłu swą nową powieść. Jest ona za długa, pisarka porusza w niej za dużo wątków, które równie dobrze mogłyby wogóle nie pojawić się w książce, gdyż nie odegrywają one żadnej roli w życiu bohaterów. Postacie powieści są według mnie płytkie i matowe i mało charakterystyczne. Nie posiadają żadnych szczególnych cech, które wyróżniłyby je spośród innych bohaterów literackich. O bohaterach szybko się zapomina. Książka ta ma prostą i wręcz męczącą fabułę. Jedno co ratuje tę książkę to dobry język i nienaganny styl Soheir Khashoggi, choć druga jej powieść jest arabskim Harlequinem, to i tak nie mogę jej zarzucić jakichkolwiek braków warsztatowych. Kiedy dostałam Pieśń Nadii cieszyłam się, że mogę poznać najnowsze dzieło tej autorki, jednak pisarka zawiodła mnie. Mam jednak nadzieje, że wraz z trzecią książką powróci dawna Soheir Khashoggi, która nie pisze kolejnych pozycji tylko dlatego, że jej debiut był bestsellerem. Odpowiedz Link
gajasirocco Rafal Ożarowski-"Ideologia na Bliskim Wschodzie" 24.08.06, 18:37 Nowa książka: "Ideologia na Bliskim Wschodzie" z portalu Arabia.pl "Bliski Wschód w XX i na początku XXI wieku zajmuje szczególne miejsce w stosunkach międzynarodowych. Krzyżują się tu interesy polityczne, gospodarcze, militarne i religijne wielu państw świata, a nie tylko regionu. Sytuacja ta niezmiennie trwa od zakończenia II wojny światowej. Państwa tego regionu nie były dotąd w stanie stworzyć systemu bezpieczeństwa, który pozwoliłby na uniknięcie permanentnych antagonizmów, ulegających kumulacji w postaci konfliktów zbrojnych. To szczególne miejsce, jakie zajmuje Bliski Wschód w stosunkach międzynarodowych potęguje duże zainteresowanie bardzo złożoną problematyką tego regionu wśród badaczy tej dziedziny nauki". Tak czytamy we wstępie pierwszej i zapewne nie ostatniej książki dr Rafała Ożarowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, który nieraz pisywał także na łamach portalu ARABIA.pl. Poniżej spis treści oraz informacja, o czym traktuje książka "Ideologia na Bliskim Wschodzie": "Monografia składa się z czterech rozdziałów. Pierwszy z nich zatytułowany „Ideologie w regionie Bliskiego Wschodu” stanowi część wprowadzającą do dysertacji. Zostało zawarte tu wyjaśnienie terminu ideologia i zaprezentowano najważniejsze ideologie, występujące na świecie w XX wieku. Następnie dokonano prezentacji wybranych ideologii z regionu Bliskiego Wschodu, które w kolejnych rozdziałach zostały poddane analizie naukowej (naseryzm, syryjski baasizm, iracki baasizm, kaddafizm, chomeinizm i syjonizm). Ostatni podrozdział został poświecony problematyce ideologii w stosunkach międzynarodowych. – jej miejscu i oddziaływaniu w relacjach międzynarodowych. Rozdział drugi pod tytułem „Ideologiczna konwergencja i dywergencja między państwami muzułmańskimi” został podzielony na dwie części. W pierwszej zaprezentowano dwa przykłady tendencji unionistycznych w oparciu o ideologiczne podłoże świata arabskiego. Pierwszym z nich jest przedstawienie konwergencji ideologicznej egipskiego naseryzmu i syryjskiego baasizmu (pomimo, że partia Baas nie przejęła jeszcze wtedy władzy w Syrii to stanowiła bardzo silny ośrodek polityczny), co zaowocowało powstaniem Zjednoczonej Republiki Arabskiej, która była najdalej posuniętym i precedensowym zjawiskiem w ramach idei jedności arabskiej. Analizie poddano tutaj czynniki, prowadzące do zbliżenia tych dwóch socjalistyczno-nacjonalistycznych ideologii arabskich i w ostatecznym efekcie czynniki, które doprowadziły do rozpadu tej efemerycznej konfederacji. Drugi przykład pierwszej części rozdziału, poświeconej konwergencji ideologicznej państw muzułmańskich, dotyczy libijskich planów federacyjnych. W tym przypadku główny filar tych unionistycznych zjawisk, tworzonych z inicjatywy Libijskiej Arabskiej Dżamahiriji Ludowo- Socjalistycznej stanowiła przede wszystkim ideologia. W tym podrozdziale zaakcentowana została panarabska polityka Libii, która zazwyczaj jest przez badaczy zajmujących się problematyką jedności arabskiej traktowana w sposób marginalny. Druga część rozdziału drugiego została poświęcona zjawisku przeciwnemu do konwergencji – ideologicznej dywergencjii. W tej części do przeprowadzenia analizy autor posłużył się dwoma przykładami. Pierwszy z nich obrazuje ideologiczną rywalizację partii Baas w relacjach syryjsko-irackich w okresie od momentu przejęcia władzy przez to polityczne ugrupowanie w obydwu krajach, a więc od lat 60-tych nawet do końca lat 90-tych XX wieku. Jest to jeden z istotniejszym przypadków ideologicznej dyferencjacji na Bliskim Wschodzie z racji tego, iż pomimo jednakowego ideologicznego źródła, obydwa państwa nie były w stanie wypracować w swoich politykach zagranicznych elementów konwergencyjnych. Stanowi to również klasyczny przykład rożnicowania się państw arabskich w obliczu powszechnie przywoływanej teorii „jedności arabskiej”. Drugi casus odnosi się do relacji iracko-irańskich, w momencie kiedy w Iranie proklamowano islamską republikę, a na czele państwa stanął ajatollah Chomeini. Stanowi to przykład rywalizacji pomiędzy państwami muzułmańskimi, która w ostatecznym efekcie przekształciła się w regularny i długotrwały konflikt zbrojny. W rozdziale tym znajduje się odpowiedź na wpływ i rozmiary oddziaływania ideologii jako czynnika sprawczego we wstępnej fazie sporu i w późniejszej już fazie tego konfliktu. Trzeci rozdział został poświęcony miejscu ideologii w konflikcie arabsko- żydowskim, który jest kluczowym ogniwem sporów w regionie Bliskiego Wschodu. Pierwsza część tego rozdziału zawiera genezę i historię tego współczesnego konfliktu, począwszy od wydarzeń z drugiej połowy XIX wieku i nasilenia się tendencji syjonistycznych i równoczesnego rozpoczęcia się pierwszych fal imigracji Żydów do Palestyny, poprzez trudny okres koegzystencji żydowsko- arabskiej na terytorium mandatu palestyńskiego, funkcjonującego pod zarządem Wielkiej Brytanii, aż do momentu utworzenia Izraela w 1948 roku. Druga natomiast jest egzemplifikacją wzajemnego ideologicznego oddziaływania w relacjach Izraela z państwami arabskimi. W celu odpowiedniego przedstawienia tej kwestii wybrane zostały dwa przypadki: relacje Egiptu i Izraela prezentujące zderzenie syjonizmu z naseryzmem w okresie 1952-1970 oraz relacje Izraela i Syrii z okresu 1963-1973. Te dwa casusy zostały zaprezentowane celowo, bowiem z racji bezpośredniego sąsiedztwa Syrii i Egiptu z Izraelem, stosunki międzynarodowe pomiędzy tymi państwami miały o wiele bardzie zintensyfikowany charakter, co umożliwiło bardziej dogłębne zanalizowanie tego zjawiska w kontekście ideologicznym. Ostatni rozdział zatytułowany: „Zewnętrzni aktorzy stosunków międzynarodowych na Bliskim Wschodzie i ich ideologiczne oddziaływania w regionie” traktuje o dwóch najważniejszych państwach, stanowiących centra w bipolarnym systemie międzynarodowym w okresie „zimnej wojny”. Pierwsza część tego rozdziału dotyczy oddziaływania Stanów Zjednoczonych na państwa Bliskiego Wschodu w aspekcie ideologicznym. Natomiast druga część prezentuje efekty ideologicznego wpływu Związku Radzieckiego na państwa Bliskiego Wschodu. Rozdział ten stanowi pewną „nadbudowę” nad dwoma poprzednimi rozdziałami, ukazując poza wewnętrznymi relacjami międzynarodowymi w regionie także zewnętrzne oddziaływanie, które we współczesnych stosunkach międzynarodowych stanowi niezbędny element systemu międzynarodowego i w związku z tym jest dopełnieniem niniejszej dysertacji. Ostatnią, syntetyczną częścią monografii, spinającą całość rozważań, jest zakończenie. Zawiera ono podsumowanie badanego zagadnienia oraz przedstawia prognozę dotyczącą zakresu udziału czynnika ideologicznego w stosunkach międzynarodowych w regionie Bliskiego Wschodu". SPIS TREŚCI Wstęp Rozdział I – Ideologie w regionie Bliskiego Wschodu . 1.1 Wyjaśnienie terminu 1.2. Ustroje polityczne i ideologie państwowe niepodległych państw Bliskiego Wschodu 1.2.1. Egipt – naseryzm . 1.2.2. Syria – baasizm 1.2.3. Irak – baasizm 1.2.4. Libia – kaddafizm 1.2.5. Iran – chomeinizm . 1.2.6. Izrael – syjonizm 1.3. Ideologia, a stosunki międzynarodowe Rozdział II – Ideologiczna konwergencja i dywergencja pomiędzy państwami muzułmańskimi 2.1. Tendencje unionistyczne . 2.1.1. Zjednoczona Republika Arabska (ZRA) . 2.1.1.1. Geneza powstania ZRA 2.1.1.2. Podstawy konstytucyjne i struktura 2.1.1.3. Funkcjonowanie 2.1.1.4. Rozpad Unii 2.1.1.5. ZRA i reakcje międzynarodowe w świecie arabskim 2.1.2. Libijskie plany federacyjne . 2.1.2.1. Federacja Republik Arabskich 2.2. Egzemplifikacja konfrontacji i antagonizmów 2.2.1. Baas przeciw Baas. Konflikt ideologiczny czy konflikt interesów? 2.2.1.1. Rywali Odpowiedz Link
gajasirocco Re: Książki, książki, książki....EGIPT-Pascal 25.08.06, 16:51 Nowoczesny, kolorowy przewodnik Pascala z serii Dookoła świata... Odpowiedz Link
gajasirocco Nowa książka ARABII.pl "Miraże i oazy"-poezja 27.08.06, 13:20 Nowa książka ARABII.pl: Miraże i oazy piątek, 2006-08-25 22:12:21 Z przyjmnością zawiadamiamy, że Stowarzyszenie ARABIA.pl wydało już drugą książkę. Tym razem jest to antologia poezji kuwejckiej pod tytułem "Miraże i oazy. Su'ad as-Sabah i inne poetki kuwejckie" autorstwa Magdaleny Kubarek - doktorantki w Zakładzie Arabistyki i Islamistyki UW i współpracowniczki portalu ARABIA.pl. Tomik zawiera wiersze czołowych poetek kuwejckich: Su’ad as-Sabah, Chazny Buresli, Ghanimy al-Harb, Nadżmy Idris oraz Dżanny al-Kurajni. Książka ukazała się dzięki współpracy z Ambasadą Kuwejtu w Polsce, a wydało ją wydawnictwo Elipsa. Poniżej prezentujemy fragmenty Wstępu: "Kuwejt, niewielkie państewko nad Zatoką Perską od dawna pełni rolę lidera w regionie, przodując w procesie demokratyzacji, reform społecznych i równouprawnienia kobiet. Obszar ten znany jest przede wszystkim jako miejsce występowania ropy, która z jednej strony zapewnia bogactwo i dobrobyt jego mieszkańcom, z drugiej stanowi przyczynę konfliktów. Państwowość na tych piaszczystych terenach, zamieszkałych przez koczownicze plemiona pasterzy i rybaków sięga zaledwie XX wieku. Również literatura współczesna ukształtowała się tutaj stosunkowo niedawno i rozwijała się pod wpływem przemian kulturalnych w pozostałych państwach arabskich jak i w wyniku ekspansji kultury Zachodu. Tradycje literackie tego regionu sięgają wszakże daleko wstecz, do okresu przedmuzułmańskiego i początków twórczości poetyckiej plemion arabskich. Mimo dynamicznych zmian, jakim podlega społeczeństwo Kuwejtu na wskutek globalizacji i znaczenia ekonomicznego, poezja pełni w dalszym ciągu jak przed wiekami ważną i doniosłą rolę, a poeta cieszy się w społeczeństwie dużym prestiżem i popularnością, równą sławie gwiazd kultury masowej. Niniejszy zbiór zawiera wiersze współczesnych poetek kuwejckich. Teksty wierszy poprzedzone są wstępem prezentującym tło historyczno-literackie oraz sylwetki autorek wierszy. Osobno omówiona została sylwetka twórcza Su’ad as- Sabah, „ambasadorki poezji arabskiej” i najbardziej znanej poetki kuwejckiej. Przedstawiony tutaj wybór - jakkolwiek subiektywny i niepełny - jest moim zdaniem reprezentatywny. Nigdy jednak nie zadowoli się wszystkich gustów i upodobań. Nie chcąc stać się samotnym arbitrem w tak ważniej kwestii przy wyborze kierowałam się arabsko-angielską antologią poezji kuwejckiej dr Hajfy as-Sanusiego, autorytetu w sprawach literatury i poezji kuwejckiej. Zastosowałam również podobne jak on kryterium prezentacji wierszy, które uporządkowane zostały według wieku poetek od najstarszej Su’ad as-Sabah do najmłodszej Dżanny al-Kurajni. (mimo, że kobiety o wiek pytać nie wypada). Zdecydowałam się na zamieszczenie obok tłumaczeń teksty oryginalne, aby osobom znającym język arabski umożliwić samodzielną lekturę. W prezentowanych utworach kobieta arabska zabiera głos w sprawach dla niej ważnych i istotnych. Stanowią one najpełniejszy dowód na to, że cieszy się ona wolnością słowa i prawem do wyrażania własnych poglądów. Przedstawione wiersze wprowadzają nas w świat kobiety Wschodu, z jednej strony daleki, dziwny i tajemniczy, a z drugiej strony tak bliski i swojski. Odnajdujemy w nim bowiem przeżycia egzystencjalne współczesnego człowieka, jego troski, niepokoje, emocje i uniesienia. Jednak, aby utwór literacki przemówił do nas, musimy być otwarci na jego przesłanie, musimy odnieść go do naszego świata i czasu, zawiesić kategoryczność własnych przekonań i być gotowi do konfrontacji". A oto nota od prof. Ewy Machut-Mendeckiej: "Poetki kuwejckie wzbogacają rozwijającą się prężnie młodą literaturę Kuwejtu oraz nowatorski nurt arabskiej poezji kobiecej, pisząc wiersze, w których wyrażają swój świat wyłaniający się z piasków pustyni, nadmorskich wędrówek nad Zatoką, szybów ropy naftowej i własnych przeżyć . W wierszach poszukują swojej tożsamości pod ojczystym niebem, wśród palm i kadzideł, gdzieś na dalekich lądach i twarzą w twarz z mężczyzną. Z tym mężczyzną - jako srogim królem z arabskich baśni i partnerem prowadzą długi, namiętny dialog. One pytają, co znaczy być Kuwejtką, może Arabką, obywatelką świata i na pewno-kobietą. Su’ad as- Sabah, księżniczka krwi, bez brylantów i diademów, intelektualistka ofiarnie wspierająca młodzież, naukę, i sztukę, Chazna Burasli, Ghanima Zajd al- Harb, Nadżma Idris i Dżanna al-Kurajni pytają w swoich wierszach o miłość i demokrację, naturę Wschodu i naturę poezji. Poetki te biorą żywy udział w przemianach własnego kraju z jego długą arabską historią i krótkim bytem państwowym (1963), buntownicze i odważne walczą przeciwko konserwatywnej obyczajowości, wykształcone i wrażliwe wzbogacają obraz współczesnego Kuwejtu. Jako mądre i wiarygodne przewodniczki umiejętnie wprowadzają czytelnika w świat arabski." - prof. Ewa Machut-Mendecka Odpowiedz Link
gajasirocco Joyce Tyldesley"Egipt-Jak zaginiona cywilizacja... 09.09.06, 21:18 ...została na nowo odkryta" Autor przedstawia w swojej książce bohaterów, którzy odkrywali tajemnice archeologii... Od IX-06 pojawi się na rynku polskim, więc prośba do stolicznych forumowiczów. Kto zobaczy- to proszę dla mnie kupić, bo rzadko opuszczam Karawanseraj (tylko do Egiptu!) Odpowiedz Link
gajasirocco "Sfinks"Robin Cook 11.09.06, 18:02 Mumie egipskie wciąż mają wzięcie. Znowu wznowiono sensacyjno-obyczajową powieść o Amerykance, króra studiowała egiptologię....i udaje się do kraju faraonów. Odpowiedz Link
gajasirocco Historia filozofii muzułmańskiej-Henry Corbin 11.09.06, 23:36 Historia filozofii muzułmańskiej Henry Corbin (zm. 1978), wybitny arabista i iranista, doskonały znawca islamu, jako pierwszy badacz uwzględnił w swojej pracy nie tylko znaną już sunnicką falsafę, czyli filozofię muzułmańską powstałą pod wpływem myśli greckiej, lecz także filozofię szyicką i prądów wywodzących się z szyizmu. Czytelnik znajdzie tu przegląd najważniejszych nurtów filozofii muzułmańskiej: falsafy, filozofii szyickiej i isma’ilickiej, filozofii przyrody, filozofii mistycznej z okresu przed Ibn Ruszdem (Awerroesem) oraz po jego śmierci (1198) aż do XX wieku – tu Autor koncentruje się przede wszystkim na szyizmie. Corbin omawia kolejno sylwetki czołowych twórców i ich najważniejsze dzieła. Wspomina także źródła inspiracji myślicieli muzułmańskich oraz wpływ, jaki wywarli oni na filozofię łacińskiej Europy. Historia filozofii muzułmańskiej pozostaje jednym z najlepszych opracowań w tej dziedzinie. Spis treści: Część pierwsza: OD POCZĄTKÓW DO ŚMIERCI IBN RUSZDA (595-1198) Uwagi wstępne I. Źródła refleksji teozoficznej w islamie Egzegeza duchowa Koranu. Tłumaczenia II. Szyizm i filozofia profetyczna. Uwagi wstępne A. Szyizm imamicki Okresy i źródła Ezoteryzm. Profetologia. Imamologia. Gnozeologia Hierohistoria i metahistoria. Ukryty imam i eschatologia B. Isma’ilizm. Okresy i źródła. Wczesny isma’ilizm. I. Isma’ilizm fatymidzki Dialektyka tauhidu Dramat w niebie i narodziny czasu. Czas cykliczny: hierohistoria i hierarchie. Imamologia i eschatologia II. Reformowany isma’ilizm Alamutu Okresy i źródła Pojęcie imama. Imamologia i filozofia Zmartwychwstania. Isma’ilizm i sufizm. III. Sunnicki kalam A. Mutazylici Początki. Doktryna1 B. Abu al-Hasan al-Aszari Życie i dzieła Al-Aszariego Doktryna Al-aszariego C. Aszaryzm Zmienne koleje szkoły aszaryckiej. Atomizm. Rozum i wiara. IV. Filozofia i nauki naturalne. Hermetyzm Dżabir Ibn Hajan i alchemia. Encyklopedia Ichwan as-Safa. Razes (Ar-Razi), lekarz i filozof. Filozofia języka. Al-Biruni. Al-Chuwarzimi. Ibn al-Hajsam Szah Mardan ar-Razi. V. Filozofowie hellenizujący. Uwagi wstępne Al-Kindi i jego uczniowie. Al-Farabi. Abu al-Hasan al-Amiri Awicenna i jego następcy. Miskawajh. Ibn Fatik. Ibn Hindu Abu al-Barakat al-Baghadi Abu Hamid al-Ghazali i krytyka filozofii VI. Sufizm Uwagi wstępne Abu Jazid al-Bistami. Dżunajd. Hakim at-Tirmizi. Al-Halladż. Ahmad al-Ghazali i „czysta miłość” VII. As-Suhrawardi i filozofia światła. Wskrzeszenie mądrości dawnej Persji Wschód świateł (iszrak) . Hierarchia wszechświatów Wygnanie zachodnie. Iszrakijun. VIII. Andaluzja. Ibn Masarra i szkoła z Almerii Ibn Hazm z Kordoby. Ibn Badżdża (Awempace) z Saragossy. Ibn as-Sid z Badajoz. Ibn Tufajl z Kadyksu Ibn Ruszd i awerroizm Stadium przejściowe. Część druga: OD ŚMIERCI IBN RUSZDA DO NASZYCH CZASÓW Rzut oka na całość. I. Myśl sunnicka A. Filozofowie Al-Abhari Ibn Sabin. Katibi al-Kazwini Raszid ad-Din Fazl Allah Kutb ad-Din ar-Razi B. Teologowie kalamu Fachr ad-Din ar-Razi. Al-Idżi. At-Taftazani Al-Dżurdżani (Gorgani) C. Przeciwnicy filozofów Ibn Tajmijja i jego uczniowie. D. Encyklopedyści Zakarija al-Kazwini. Szams ad-Din Mahammad al-Amuli. Ibn Chaldun. II. Metafizyka sufizmu Ruzbihan al-Bakli asz-Szirazi. Attar z Niszapuru Umar as-Suhrawardi. Ibn al-Arabi i jego szkoła Nadżm ad-Din Kubra As-Simnani Ali Hamadani Dżalal ad-Din Rumi i maulawijja. Mahmud Szabistari i Szams ad-Din Lahidżi. Abd al-Karim al-Dżili (Gili). Nimat Allah Wali Kirmani (Kermani) Hurufici i bektaszyci. Dżami Hosajn Kaszefi (Husajn al-Kaszafi) Abd al-Ghani an-Nabulusi Nur Ali-Szah i odnowienie sufizmu pod koniec XVIII wieku. Zahabija. . III. Myśl szyicka Nasir ad-Din at Tusi i kalam szyicki. Isma’ilici. Nurt iszraki Sziyzm i alchemia: Al-Dżaldaki (Al-Dżiladaki). Integracja Ibn al-Arabiego z metafizyką szyicką Sadr ad-Din ad Dasztaki i szkoła z Szirazu Mir Damad i szkoła z Isfahanu. Mir Fendereski i jego uczniowie. Mulla Sadra Szirazi i jego uczniowie. Radżab Ali Tabrizi i jego uczniowie. Kazi Sa’id Kummi (Kumi) Od szkoły z Isfahanu do szkoły z Teheranu Szajch Ahmad al-Ahsa’i i szkoła szajchicka w Kirmanie Dżafar Kaszfi Szkoły z Chorasanu a) Hadi Sabzawari i szkoła z Sabzawaru b) Szkoła z Maszhadu Odpowiedz Link
gajasirocco "Ulica rajskich dziewic"-B.Wood, wyd. Książnica 13.09.06, 19:18 Katowice 2006, cena 34,90 To kolejna książka opisujaca losy Europejki, która wyszła za mąż za wyznawcęislamu. Pomimo sprzeciwu swojego ojca, wyjeżdża z mężem do Egiptu i zamieszkuje w domu teściowej... ...jest to przyzwoita lekcja historii i obyczajowości Egiptu. Odpowiedz Link
gajasirocco O Hizb-ut-Tahrir i historii muzułmańskiej-Arabia.p 17.09.06, 18:02 O Hizb-ut-Tahrir i historii muzułmańskiej (2) Antoni Kosowski niedziela, 2006-09-17 17:01:12 Rozważania nad muzułmańską historią[1] w dziele zatytułowanym Jak został zniszczony kalifat[2],autorstwa Abd al-Qadima Zalluma. Omówię tu jedynie pierwszą część książki. Poświęcona jest ona udzielaniu poparcia przez zachodnie potęgi kolonialne Muhammadowi Aliemu i Abdul-Azizowi ibn Muhammadowi ibn Saudowi, oraz inicjowaniu procesu inwazji kulturowej poprzez różne ruchy i stowarzyszenia[3]. Miała ona umożliwić planowany ostateczny rozbiór kalifatu osmańskiego. Omówienie drugiej części książki, poświęconej narzucaniu państwu osmańskiemu zachodnich konstytucyjnych zasad, Dżamalowi Paszy i Mustafie Ataturkowi[4] i brytyjskiej agresywnej dyplomacji (względem osmańskiego kalifatu) - w okresie - i po I wojnie światowej, pozostawiam na przyszłość. Jak został zniszczony kalifat nie stanowi jedynie historycznego wywodu, ale również próbę analizy upadku muzułmańskiej rzeczywistości – intelektualnego i politycznego. Jest pierwszą książką, która traktuje o zewnętrznych i wewnętrznych powodach upadku muzułmańskiego kalifatu. Kiedy mowa jest o wyzwaniu, jakie rzuca ona orientalistycznemu myśleniu o historii – a tak, jak mniemam, jest w istocie - należy zwłaszcza zwrócić uwagę na zawarty w niej sposób historycznej narracji. Autor tworzy – lub tylko zauważa, potwierdza - środek ciężkości w muzułmańskiej historii, poprzez podkreślenie roli, jaką odgrywała w niej instytucja kalifatu (państwa muzułmańskiego). Taka metoda – można rzec – dla orientalisty jest nowatorska, ponieważ zupełnie inaczej, niż to jest w orientalistyce, ujęty jest sam dyskurs nad historią. W większości zachodnich akademickich książek poświęconych muzułmańskiej historii, brakuje aspektu znaczenia instytucji kalifatu dla ogółu muzułmanów, jak i samej konstrukcji świata muzułmańskiego. Tym różnią się one od literatury muzułmańskiej. W krótkim wstępie do swojego dzieła Abd al - Qadim Zallum zauważa, że państwa europejskie – od zawsze[5] - upatrując w muzułmańskim kalifacie rywala i wielkie zagrożenie, usiłowały osłabiać jego autorytet i władzę. Czekały tylko na sposobność, która to umożliwi. Pojawiła się ona pomiędzy szóstym wiekiem (XI wiekiem ery chrześcijańskiej), a początkiem siódmego wieku hidżri (XII wiekiem ery chrześcijańskiej). Wtedy to sytuacja polityczna w świecie muzułmańskim uległa przekształceniu. Nastąpiła decentralizacja kalifatu i uniezależnienie się [6] w ciele państwa poszczególnych wilajatów. W rzeczywistości stały się one (tj. wilajaty) bardziej federacją państw, aniżeli czymś, co tworzy jedno zjednoczone państwo. Władza kalifa została ograniczona w niektórych wilajatach do wspominania jego imienia na minbarach (w czasie modlitw piątkowych), bicia monet (zawierających jego imię) i posyłania mu pewnych sum pieniędzy (pochodzących z podatków).[7] Czasy wypraw krzyżowych[8] i inwazji Mongołów stanowiły potwierdzenie istniejących w świecie muzułmańskim podziałów. Niemniej jednak w schyłkowym okresie panowania krzyżowców w Palestynie, oraz w okresie poprzedzającym bitwę pod Ajn Dżalut, która rozegrała się 3 września 1216 roku ery chrześcijańskiej, nastąpiło odrodzenie idei dżihadu. Autor zauważa, że wraz z nią pojawiło się również odrodzenie polityczne, państwowości[9]. W połowie dwunastego wieku (XVIII wieku ery chrześcijańskiej) wydarzyło się coś, co nie tyle zmieniło oblicze ówczesnego świata, ale zachwiało pozycją państwa muzułmańskiego (osmańskiego). Miała miejsce w Europie rewolucja przemysłowa. Sprawiła ona, że państwo muzułmańskie stało się obiektem chciwości nowych, wyłaniających się europejskich potęg. Kalifat nie tylko tracił na ich rzecz ziemie, którymi władał od wieków, ale i zaczęły one podważać sens jego istnienia. Abd al-Qadim Zallum - co prawda - przyrównuje osiemnastowieczne imperialne przedsięwzięcia do wojen krzyżowych, ale dostrzega między nimi istotną różnicę. Średniowieczne wyprawy krzyżowe miały jedynie charakter militarny. Nowożytne[10] zaś miały postawiony wyraźny cel kulturowy. Rządy europejskie nigdy nie były jednomyślne co do podziału ziem muzułmańskich, ale zawsze zgadzały się co do słuszności usunięcia przeszkody w postaci państwa muzułmańskiego. Tworzyły i wspierały[11] wewnątrz niego organizacje i ruchy, które następnie miały pomóc w jego rozbiciu. Abd al - Qadim Zallum powołuje się tu chociażby na rozwój wydarzeń w Grecji i Serbii. Francja poprzez swojego agenta Muhammada Aliego...[12] W tym trudnym dla muzułmanów wieku, zwiastującym nadchodzące tragedie, Francja dokonała inwazji na Egipt i okupowała go w lipcu 1798 roku. Następnie wojsko francuskie ruszyło w kierunku Palestyny i ją również okupowało. Celem było zajęcie całego Asz – Szam po to, by zadać kalifatowi osmańskiemu śmiertelny cios. Plan Napoleona, który miał urzeczywistnić jego egipski agent, ostatecznie nie powiódł się[13], ale był to dopiero początek końca państwa muzułmańskiego. Abd al-Qadim Zallum, w tym historycznym momencie, przechodzi do szczegółowego omówienia w kilku rozdziałach zmiany polityki brytyjskiej względem bytu osmańskiego, inicjowania ruchów oddolnych w celu jego osłabienia. Zaczyna to od podania okoliczności narodzin ruchu wahhabickiego, wykorzystywanego przez ród Saudów do realizacji swojej polityki. Autor porusza problem bliskich relacji pomiędzy Saudami a brytyjskimi oficjelami, o których istnieniu wahhabici byli nieświadomi. Wielka Brytania poprzez swojego agenta Abdul-Aziza ibn Muhammada ibn Sauda... [14] Autor książki opisuje terytorialne zdobycze[15] Saudów w końcu XVIII wieku i początku wieku XIX[16] Porusza problem religijnej retoryki, jakiej używali do osiągnięcia swoich politycznych celów. Muhammad ibn Abdul-Wahhab, którego mathhab był hanbalicki, dokonał idżtihadu w wielu sprawach i nie uznawał innych muzułmańskich mathhabów i ich opinii[17]. Saudowie natomiast uczynili z tego polityczny użytek. Dla przeciętnego orientalisty może wydać się to szokujące, ponieważ w wielu książkach orientalistycznych[18] błędnie uznaje się ruch wahhabicki za ruch reformatorski, odnawiający. Świat muzułmański jednak nie postrzegał go za takowy, raczej był zszokowany nadchodzącymi wieściami o jego postępach. Saudowie – jak pisze autor książki - wykorzystali wahhabitów, by wywołać sekciarskie wojny. Miały one jedynie na celu uzasadnić rozprawianie się z tymi, którzy ich nie uznawali, oraz rebelię przeciwko władzy kalifatu. Całkowity zanik poczucia odrębności szczepowej czy rasowej u plemion tureckich, którestworzyły Imperium Osmańskie (!), jest niezwykle zastanawiający. Faktem jest, żeplemiona te całkowicie zidentyfikowały się z państwem Osmanów , kulturą arabsko -perską islamu i utraciły wszelkie poczucie odrębności do tego stopnia, że trudno byłobywskazać inne państwo, gdzie tak dalece zapoznane byłyby wszelkie bariery etniczne.Człowiek wyznający islam i uznający sułtana osmańskiego za swego pana nie spotykałsię z żadnymi uprzedzeniami rasowymi czy etnicznymi.[19] Abd al-Qadim Zallum opisuje również tworzenie w osmańskim kalifacie przez państwa europejskie (zwłaszcza Wielką Brytanię, Francję i Rosję), odśrodkowych tendencji, takich jak: nacjonalistyczny szowinizm i separatyzm[20]. Początkowo potęgi kolonialne skupiły się na europejskiej części państwa muzułmańskiego. [21] Następnie inicjowały obce i nieznane dotąd myśli wśród samych Turków[22] i Arabów. Autor książki zauważa, że ten kulturowy i polityczny projekt kontrolowano bezpośrednio z ambasad Wielkiej Brytanii i Francji w Stambule. Centrum w Bejrucie Ustanowiono centra kulturowe, które miały propagować zachodnie idee. Po wycofaniu się Ibrahima Paszy z Asz – Szam, w 1842 roku powołano komitet (przekszt Odpowiedz Link
gajasirocco O Hizb-ut-Tahrir i historii muzułmańskiej-całość 17.09.06, 18:04 www.arabia.pl/content/view/286089/2/ Odpowiedz Link
gajasirocco "Faraon"-omówienie lektury szkolnej+film DVD 20.09.06, 13:21 W Bibliotece GW (20-27.09.w sprzedaży): -obszerne omówienie literackiego pierwowzoru -przydatne terminy -ciekawe, nieznane fakt z życia autora -omówienie ekranizacji -minileksykon wiedzy filmowej -oraz filmową wersję szkolnej lektury Egipt- najstarsze imperium starożytnego świata. Kiedy umiera stary faraon, władzę obejmuje jego syn- Ramzes XIII... Jest to wielka filozoficzna opowieść o zderzeniu wybitnej jednostki z bezduszną machiną historii w adaptacji Jerzego Kawalerowicza. Odpowiedz Link
gajasirocco Książka: Izrael i islam- z Arabia.pl 24.09.06, 14:42 "Izrael i islam", druga - po "Swietle nocy" (Czytelnik, 2003) - ukazujaca sie w jezyku polskim ksiazka Pietro Citatiego (ur.1930 r.), znakomitego eseisty i kulturoznawcy wloskiego, poswiecona jest tradycji zydowskiej i muzulmanskiej: autora interesuja zarówno swiete ksiegi judaizmu i islamu, jak i relacje zydowskich podrózników po Bliskim Wschodzie, pielgrzymki do Mekki i basniowy swiat "Ksiegi tysiaca i jednej nocy". Zamiast wojny cywilizacji i konfliktu kultur, Citati proponuje poszukiwanie wspólnych korzeni i odwolanie sie do przeszlosci, w której "na brzegach Morza Sródziemnego, pod polityczna wladza Arabów rozwinela sie wielka cywilizacja monoteistyczna, gloszaca, ze wywodzi sie od Abrahama". Ksiazke dopelniaja portrety pisarzy pochodzenia zydowskiego: Brunona Schulza, Josepha Rotha, Simone Weil i Hannah Arendt. Spis treści: Część pierwsza: POCZĄTKI Księga Rodzaju Kohelet Anioł i Tobiasz Zburzenie Świątyni Allah miłosierny Objawienie Mahometa Część druga: POD ZNAKIEM ISLAMU Biblia w oczach islamu Męczennik islamu Żydowscy podróżnicy w średniowieczu Żydzi i muzułmanie w Kairze Podróż do Mekki Księga tysiąca i jednej nocy Rozmowa ptaków Dwie książki Nizamiego Zwierciadło barw i woni Pamiętniki Babura Miniatury perskie Część trzecia: BOSKIE ISKRY Wygnanie Szechiny Mesjasz, który zdradził Fanfary czerwieni Portret Josepha Rotha Portret Simone Weil Hannah Arendt i Zło Absolutne Antysemityzm Od autora Od tłumaczki Pietro Citati„Izrael i islam” Czytelnik Warszawa 2006 Przekład: Joanna Ugniewska Odpowiedz Link
gajasirocco Książka: Izrael i islam- z Arabia.pl Recenzja 27.09.06, 16:08 Recenzja: Izrael i islam Marta Minakowska 2006-09-27 15:11:21 Zanim otrzymałam tę książkę, jakimś dziwnym zrządzeniem losu pomylił mi się w głowie jej tytuł. Tym sposobem nie czekałam na „Izrael i islam”, a „Islam w Izraelu”. Tymczasem książka Citati’ego nosi tytuł bardzo adekwatny do swej zawartości. Nie jest to bowiem pozycja mówiąca o islamie w Izraelu czy Izraelu w islamie. Ba, nawet tytuł „Izrael a islam” nie oddawałby właściwie jej treści. Kolejne rozdziały mówią tu bowiem bądź o Izraelu, bądź o islamie, rzadko wskazując na jakieś paralele. Co więcej, tematyka kolejnych części wydaje się dość nieuporządkowana i niepowiązana ze sobą. I tak obok rozdziału o perskich miniaturach mamy biografie pisarzy o żydowskim pochodzeniu, a już rozważania np. o Księdze Rodzaju, mimo, że nie będące bez znaczeniu dla islamu, a co dopiero judaizmu, wydają się jakby trochę wyrwane z kontekstu i „dorzucone” na siłę, byle dopełnić książkę. Cóż, „Izrael i islam” Citatiego jest po prostu rzeczywiście tym, czym nazwał go autor, włoski eseista i kulturoznawca – zbiorem esejów. A esej ma to do siebie, że pozostawia zupełną swobodę myśli jego pisarzowi, co akurat wyszło z korzyścią dla książki. Jednocześnie jest formą wypowiedzi dość wymagającą i stawiającą wyzwanie czytelnikowi, który pewne fakty musi po prostu sam skojarzyć. Citati dał „ulecieć” swym myślom, w żaden sposób ich nie krępując. Tego można chyba zazdrościć docenionym myślicielom i autorom – że mogą tworzyć jak im się podoba, na jaki tylko temat zechcą. Citati opowiada w każdym rozdziale o danym temacie po prostu pięknie - jego styl pełen jest metafor, poetyckich porównań, jest niesamowicie obrazowy. Może to i lepiej, że Citati dokonał tak niespójnych zestawień tematycznych: dzięki temu czytelnik poznaje świat ludu Izraela i islamu przez pryzmat bardzo ciekawych problemów. Coś o relacjach żydowsko-muzułmańskich da się wyłuskać. Fragmenty dotyczące dawnego, harmonijnego współżycia Żydów i muzułmanów zdają się wskazywać, że żadne antagonizmy nie biorą się same z siebie, że zło i wzajemna niechęć muszą się dopiero narodzić w ludzkim wnętrzu. Jakże pięknie czytało mi się o kalifie Bagdadu, który wg słów cytowanego przez autora Beniamina z Tudeli „ma dużo życzliwości wobec ludu Izraela i korzysta z usług wielu Żydów. Włada wszystkimi językami, zna się na prawie żydowskim i potrafi pisać i czytać po hebrajsku.” (str.92). Zadziwia współczesnego czytelnika list rabina Izaaka Zarfatiego do jego współwyznawców, z mniej więcej 1454 roku: „mówię wam, Turcja jest krajem obfitości, gdzie, jeśli chcecie, znajdziecie spokój. Stamtąd droga jest otwarta do Ziemi Świętej. Czyż nie lepiej jest żyć raczej pod panowaniem muzułmanów niż chrześcijan?” (str.241). Przez eseje przewijają się postaci natchnionych ludzi, którzy poszukiwali Boga gorliwiej od innych, poświęcając mu niejednokrotnie całe swoje życie, czemu sprzyjała atmosfera rozmodlonego średniowiecza, a także żydowskie oczekiwanie na przyjście Mesjasza. Istnieli ludzie, którzy poprzez swoją indywidualną, silną relację z Bogiem oddziaływali na masy, niczym XVII-wieczny Sabbataj Cwi, któremu poświęcono rozdział „Mesjasz, który zdradził”. Z muzułmańskich wizjonerów przedstawiono Abu Abdullaha al.-Husajna ibn Mansura, urodzonego w 858 roku w rozdziale „Męczennik islamu”. Takimi bardziej współczesnymi poszukiwaczami boskiego natchnienia, a w szczególności sensu życia i ludzkiego cierpienia wydają się też po części pisarze żydowscy początku XX wieku, którzy na własne oczy doświadczyli horroru II wojny światowej. Książka kończy się przedstawieniem sylwetek Brunona Schulza, Josepha Rotha, Simone Weil i Hannah Arendt. „Izrael i islam” jest również pięknie wydany. Jego twardą oprawę zdobi XVI – wieczna miniatura Husajna Nakkasza, przedstawiająca Archanioła Gabriela. Jej opis, jak i rozdział poświęcony również perskim miniaturom samym w sobie, także odnajdziemy na stronach książki. Być może dla tych, których zainteresowania koncentrują się bądź na samym islamie, bądź na samym Izraelu nie będą zaciekawieni każdą częścią książki w tym samym stopniu. Jednak obserwując znanych mi pasjonatów tematu wiem, że ogromna ich część mniej lub bardziej fascynuje się zarówno kulturą muzułmańską jak i żydowską – choć w różnych proporcjach. Z przymrużeniem oka mogę powiedzieć, że taka jest już dola filosemitów, rozszerzając znaczenie filosemityzmu na Semitów w ogóle, a nie samych Żydów. Opisywana również przez Citatiego Hannah Arendt powiedziała w 1979 roku: „Pochodzenie żydowskie, bez politycznej i religijnej konotacji, stało się swego rodzaju cechą psychologiczną, zmieniło się w "Żydowskość", i odtąd mogło być postrzegane jedynie w kategoriach cnoty lub wady”. I tak do dziś mamy na szczęście do czynienia z pewną grupą osób, dla których, tworząc dziwaczny neologizm, „muzułmańskość” i „żydowskość” nie przestaną nigdy być źródłem niesłabnącego zainteresowania i podziwu. Dla nich książka Citatiego będzie na pewno ciekawą lekturą. Odpowiedz Link
gajasirocco Od islamu imigrantów do islamu obywateli-Arabia.pl 26.09.06, 17:33 Recenzja: Od islamu imigrantów do islamu obywateli Sylwester Strzałkowski Po zamachach na wieże WTC, po amerykańskim ataku na Irak, po zamieszkach we Francji zaczynamy coraz bardziej interesować się islamem. Szkoda, że pobudką są dla nas dopiero takie wydarzenia. W dodatku nasza skłonność do uogólnień znajduje w przypadku islamu swój najpełniejszy bodaj wyraz. Dlatego ilekroć wraca temat muzułmańskich terrorystów, w telewizji pojawia się „prawdziwy” muzułmanin i wyjaśnia, że terroryści nie mają z islamem nic wspólnego, że islam to pokój, a nie wojna. Ale jak w to uwierzyć, kiedy – pod dyktatem telewizyjnych newsów i z konieczności skrótowych artykułów prasowych – muzułmanin objawia się zwykle jako zamachowiec-samobójca z Allachem na ustach? Zaniepokojeni sięgamy po książki, żeby dowiedzieć się, czy islam to pokój czy wojna? Zajrzałem do dwóch nieźle zaopatrzonych księgarń, znalazłem raptem po jednej książce. Jesteśmy więc zdani raczej na przypadkowy wybór – nie nasz, ale księgarza. Większość książek, które trafiły ostatnio w moje ręce, daje religioznawczy opis islamu. Dowiemy się z nich, jak powstała ta religia, jakie zakazy i nakazy obowiązują muzułmanina, na księgarskiej półce znajdujemy nawet wybór modlitw muzułmańskich. Po takiej lekturze mamy już podstawy do rozumienia wyznawcy religii mahometańskiej. Ale wciąż brakuje nam spotkania z nim. Przecież – o czym wiemy i my, chrześcijanie, z własnego doświadczenia – w ramach jednej religii istnieją różne wspólnoty, różne środowiska, każdy naród nieco inaczej kształtuje swoją religijność. Czy znając założenia islamu, możemy powiedzieć, że wiemy coś o współczesnych muzułmanach? Żeby ich zrozumieć, potrzeba nam już nie tylko opisu ich religii, ale opisu ich środowiska. Pod tym względem książka Konrada Pędziwiatra jest wartościowym uzupełnieniem. Jeśli chodzi o zasady i praktyki religijne, o nakazy i zakazy, które nakłada Koran, o historię islamu, to szukać ich trzeba gdzie indziej. Książka, wydana przez „Nomos”, daje nam o nich tylko bardzo pobieżne informacje. Tym bardziej nie porusza zagadnień różnic i dialogu z chrześcijaństwem. Pozwala jednak spotkać konkretnego muzułmanina (o tyle, o ile przestrzeń książki w ogóle może być przestrzenią spotkania). Autor od kilku lat bada, jako socjolog, środowiska muzułmańskie na Zachodzie. Pisze więc językiem socjologa. Ale ja proponuję czytać tę książkę inaczej. Kluczem niech będzie wyobraźnia. Oczywiście, możemy po prostu „zapoznać się”, „przyjąć do wiadomości”, „przeanalizować”… Ale możemy inaczej: wyobrazić sobie poprzez te dane żywych ludzi. Kiedy w pierwszej części czytamy o historii imigracji – wyobrażamy sobie konkretnego na przykład Turka, który w latach powojennych przyjeżdża, jak wielu jego rodaków, do Niemiec, by zarobić na życie. Jego ojczyzna i bliscy są daleko, daleko też bije serce jego wiary. Nie czuje się związany z nowym europejskim krajem, tutaj ma tylko zarobić i wrócić do siebie. Ale nie wraca, za to w latach 70. przyjeżdża do niego żona. Serce wiary wraz z żonami przenosi się z daleka do obcej ojczyzny. Wyobrażamy sobie te kobiety, które teraz tu wprowadzają życie domowe i życie religijne. Wreszcie wyobrażamy sobie ich dziecko – muzułmańskie, ale już urodzone w Europie. Jego serce nie bije już daleko. Zmienia się świadomość obywatelska, zmieniają się relacje społeczeństwa i państwa z muzułmanami, zmieniają oczekiwania i regulacje prawne. Dlaczego Polacy mieliby czytać o „muzułmanach w krajach Europy Zachodniej”? Po pierwsze – choć nasza rzeczywistość różni się zasadniczo od zachodnioeuropejskiej, to przecież po otwarciu granic może się zacząć zmieniać. Kraje zachodnie z różnych powodów stały się celem migracji zarobkowej muzułmanów po II wojnie światowej (w Polsce odpadają przynajmniej przyczyny postkolonialne). Im wcześniej, jako obywatele, przygotujemy się na świadome przyjmowanie imigrantów z jakichkolwiek innych kręgów kulturowych, tym lepiej dla nas. Po drugie – w czasach globalnej wioski, zwłaszcza medialnej, jesteśmy nieustannie atakowani newsami o dramatycznych wydarzeniach w Europie Zachodniej z udziałem muzułmanów. Czy naprawdę rozumiemy ludzi, których pokazuje nam telewizja? Zanim te niepokoje wystąpią u nas, minie pewnie sporo czasu – mniejszość muzułmańska w Polsce ma inną skalę i inny charakter – ale już teraz powinniśmy wyciągać wnioski z zachodnich doświadczeń. Po trzecie – Polacy dużo podróżują po Europie. Lubimy kraje Zachodu, dobrze się w nich czujemy. Ale czy znamy ich społeczności? Po czwarte wreszcie – niektórzy z islamskich zamachowców jakiś czas mieszkali w Europie Zachodniej. Czy to tam stali się tak radykalni? Czy środowiska muzułmańskie w Unii Europejskiej są wylęgarnią dobra czy zła? Bez poznania ich przekroju nie odpowiemy sobie na te pytania. Książka Konrada Pędziwiatra daje nam możliwość odpowiedzi na powyższe pytania. Wnikliwe przedstawia sytuację muzułmanów w poszczególnych krajach: historię imigracji, sytuację prawną emigrantów, środowiska, organizacje, przywódców. Ta panorama (zwłaszcza, kiedy autor opisuje rozwiązania prawne) jest zresztą pouczająca także dla zrozumienia – przez analogię – sytuacji innych wyznań w tych krajach, również chrześcijan. Kto sięgnie po polecaną książkę, by poznać zagadnienia islamu, ten dostanie coś więcej. Odkryje sporo treści uniwersalnych, socjologicznych (niezależnie od tematu „islamskiego”), ważnych dla naszej świadomości obywatelskiej. Z góry jednak trzeba się nastawić, że lektura – choć najwyraźniej Autor nie zakłada naszej wiedzy socjologicznej i wszystko przystępnie tłumaczy – wymaga skupienia na tekście merytorycznie treściwym i niekiedy gęstym od precyzyjnych, znaczących słów. Ale obszerność wiedzy obywatelskiej, jaką zyskujemy, wynagradza nam ten – niewielki zresztą – trud. Kto oczekuje, że pozna z tej książki oblicze islamu radykalnego i zrozumie, skąd biorą się fundamentaliści, terroryści, zamachowcy, jaki jest ich związek z muzułmanami Europy Zachodniej, ten musi wykazać się cierpliwością. Po części wprowadzającej, po rozdziałach opisujących kolejne kraje, dopiero pod koniec trzeciej części, czyli pod koniec całej książki, Autor analizuje skrajną prawicę muzułmańską. Nie otrzymamy jednak jasnego obrazu, lecz tylko przegląd różnych prób wyjaśnienia radykalizmu islamskiego. Podobnie zresztą przegląd różnych sposobów poradzenia sobie z nim. Jak – usprawiedliwiając się – przyznaje Konrad Pędziwiatr, badacze bardzo późno i z wyraźną trudnością podjęli ten temat. I na koniec jeszcze jedno. Czy ta książka o muzułmanach żyjących w krajach, jak by nie było, chrześcijańskich może nauczyć czegoś chrześcijan o nich samych? Stajemy często wobec wyzwań (a nawet wyzwisk) świata. Podobnie jak muzułmanie musimy bronić wiary i jej znaków. Na opisanych w książce konkretnych przykładach z życia środowisk muzułmańskich możemy oprzeć własną refleksję – jak na te wyzwania odpowiadać. Daleko nam do radykalizmu wojujących muzułmanów. Ale kiedy na przykład Autor pisze, że radykałów w różnych krajach mobilizują wieści o atakach na ich współwyznawców w innych częściach świata, to zastanawiam się, czy i nas – katolików – stać na takie poruszenie na wieść o krzywdzie chrześcijan gdziekolwiek daleko? „Od islamu imigrantów do islamu obywateli” to lektura ciekawa, bo bliska życia. Opowiada nie o ideach, ale o ludziach. Żyjących wprawdzie w świecie politycznie odległym od Polski, ale przecież do tego świata od kilku lat intensywnie dołączamy. To rzetelna opowieść o tym, jak muzułmanie z „ Odpowiedz Link
gajasirocco "Islam i obywatelskośc w Europie"-Arabia.pl 27.09.06, 22:57 Nowa książka: Islam i obywatelskośc w Europie ARABIA.pl 2006-09-27 22:01:46 W ciągu najbliższego miesiąca do księgarń powinna trafić najnowsza książka wydana przez Stowarzyszenie ARABIA.pl, a dotycząca problematyki islamu i obywatelskości w Europie. Poniżej prezentujemy fragment wstępu, recenzji wydawniczych oraz spis treści, a wkrótce zaprezentujemy wybrane fragmenty z poszczególnych tekstów. "W toczących się w Europie debatach słowa obywatelskość i islam są bardzo często wzajemnie przeciwstawiane. Mocno nadszarpnięty wizerunek islamu w Europie sprawia, iż jego wierni muszą nieustannie udowadniać, że mogą być dobrymi obywatelami i że ich religia nie musi stać temu na przeszkodzie. Niniejsza publikacja proponuje spojrzenie na europejskie społeczności muzułmańskie z nowatorskiej perspektywy wzajemnych relacji pomiędzy islamem i obywatelskością. W jaki sposób islam wpływa na samodefinicję europejskich muzułmanów jako obywateli, oraz jaka jest jego rola w ich społecznej aktywizacji? - to tylko niektóre z pytań, na które odpowiada. Zaprezentowane w książce teksty przedstawiają również odmienne spojrzenia na burzliwe debaty toczące się w kręgach muzułmańskich, jak i poza nimi, na temat praw i obowiązków muzułmanów jako obywateli europejskich. Jednoczesne zestawienie opinii badaczy populacji muzułmańskich i członków społeczności muzułmańskich pozwala na ukazanie złożoności sytuacji islamu w Europie". Z recenzji: Czytelnik książki dowie się wiele o muzułmanach w Polsce i w wielu krajach europejskich: o ich postawach i sposobie myślenia społecznego. I to z najlepszych źródeł, bo nie tylko znawców problematyki, ale ludzi głęboko zanurzonych w problematyce relacji muzułmańsko-europejskich. - prof. dr hab. Janusz Danecki Zasygnalizowane w publikacji problemy należy traktować jako rozstrzygające o przyszłości Europy, o spokoju społecznym, polityce wobec imigrantów, o stosunku narodów europejskich do muzułmanów, wreszcie o sytuacji samych muzułmanów w Europie, poziomie ich integracji, lub wykluczenia. - prof. dr hab. Jolanta Polakowska-Kujawa SPIS TREŚCI Wizje muzułmańskiej obywatelskości Być blisko Boga walcząc o swoje prawa – wywiad z Tarkiem Ramadanem Bassam Tibi, Euro-islam jako europejski most między cywilizacjami. Europeizacja islamu Marek Dziekan, Jak żyć na obczyźnie? Z zaleceń wielkiego ajatollaha Alego as- Sistaniego (w kontekście islamu obywatelskiego) Michael Privot, Młodzi europejscy muzułmanie o obywatelskości Tomasz Stefaniuk, Islam, Zachód, wartości Yacob Mahi, Muzułmański obywatel belgijsko-europejski … w kierunku „duchowej obywatelskości” Fouad Alaoui, Muzułmanie w Europie Islam i obywatelskość w praktyce Dilwar Hussain, Brytyjscy muzułmanie, 9/11 i 7/7 Ilona Kielan-Gilińska, Francuscy muzułmanie w walce o równość praw obywatelskich - lata 80. i 90. XX w. (Pokolenie beurs) Paweł Kubicki, Społeczność muzułmańska w Polsce Gerdien Jonker, Problemy komunikacji pomiędzy muzułmanami i społeczeństwem - analiza rzeczywistości Konrad Pędziwiatr - 'Zakasując rękawy w imię Allaha' - aktywność obywatelska londyńskich muzułmanów Nicola Tietze, Francja-Niemcy: religijności indywidualne i problemy instytucjonalne Nancy Venel, Transformacje obywatelskości i religijności wśród młodych francuskich muzułmanów Han Entzinger, Młodzi muzułmanie z wielokulturowego Rotterdamu: 'płytka' wizja obywatelskości Ottavia Schmidt di Friedberg, Muzułmanie we włoskiej sferze publicznej: organizacje muzułmańskie w Turynie i Trieście Kai Hafez, Tureckie mass media w Niemczech. Bariera czy szansa społecznej integracji? Katarzyna Górak-Sosnowska, Wizerunek islamu w Polsce na przykładzie podręczników szkolnych Odpowiedz Link
gajasirocco Recenzja:prof. dr hab. Jolanta Polakowska-Kujawa 01.10.06, 22:19 Recenzja wydawnicza: Islam i obywatelskość w Europie prof. Jolanta Polakowska-Kujawa 2006-10-01 20:16:41 Przedstawiona do recenzji książka z udziałem polskich i zagranicznych badaczy problemów związanych z obecnością mniejszości muzułmańskich w państwach europejskich, jest interesującym źródłem informacji o stanie tych dyskusji w Europie i w Polsce, o kierunkach myślenia i próbach rozwiązywania problemu integracji muzułmanów w realiach współczesnej Europy. Jest to książka, która stanowi istotny wkład w dyskusje europejskie na temat identyfikacji obywateli Europy z państwem narodowym, ich aktywności obywatelskiej i zróżnicowania tej aktywności w zależności od tożsamości wynikającej z przynależności do grupy etnicznej, narodowej lub religijnej. Książka pokazuje komplikacje związane z pogodzeniem przynależności obywatelskiej z tożsamością muzułmanów wynikającą z ich wiary, pokazuje jak ważne jest subiektywne poczucie przynależności do wspólnoty politycznej, jak mało znaczące może być formalnie posiadanie obywatelstwa mimo, że gwarantuje ono istotne prawa i wiąże się z obowiązkami. Publikacja odpowiada na realia społeczne i polityczne współczesnej Europy: wzmożone migracje i towarzyszące temu procesowi zmiany w strukturze etniczno- narodowej; zagrożenia związane z fundamentalizmem i dystansowaniem się muzułmanów wobec społeczeństw w których żyją oraz z patologią społeczną dotykającą mieszkańców muzułmańskich gett w Europie. Odpowiada także na lansowane w Europie stereotypy dotyczące muzułmanów, które przez media nie tylko nie są weryfikowane, ale są utrwalane. Obraz muzułmanów w Europie jest tworzony często w oparciu o pozbawione kompetencji informacje. Jest to obraz pozbawiony wiedzy o dylematach, jakie przeżywają europejscy muzułmanie w związku z próbami pogodzenia swej religijności z uczestnictwem życiu obywatelskim krajów swego pobytu. Recenzowana książka przybliży polskiego czytelnika do problemów jakie wynikają z uwarunkowań religijnych i kulturowych w przypadku muzułmanów europejskich. Mimo, że redaktorzy książki informują, że zaprezentowane przez nich teksty są jedynie wycinkiem debat jakie toczą się wokół muzułmanów w Europie zachodniej, to zestaw tych tekstów pozwala docenić wagę tych dyskusji i ich poziom merytoryczny. Udział w tej dyskusji intelektualistów muzułmańskich zwiększa jej wagę dla czytelnika polskiego. Zbiorowy charakter pracy zwiększa jej atrakcyjność, ponieważ pozwolił redaktorom zaprezentować różne punkty widzenia. Mimo, że poziom teoretyczny tekstów jest zróżnicowany, wynika to w dużym stopniu z ich charakteru i aspiracji ich autorów co do ich funkcji informacyjnej. Publikacja książki „Islam i obywatelskość Europie” przyczyni się być może do wyższego poziomu dyskusji publicznych i publikacji prasowych na temat islamu i muzułmanów w Europie. Zgodnie z zapowiedzianymi przez redaktorów we wstępie celami, książka z pewnością te cele pozwoli osiągnąć. Zasygnalizowane w publikacji problemy należy traktować jako rozstrzygające o przyszłości Europy, o spokoju społecznym, polityce wobec imigrantów, o stosunku na rodów europejskich do muzułmanów, wreszcie o sytuacji samych muzułmanów Europie, poziomie ich integracji , inkluzji lub wykluczenia. Edukacyjne walory książki polegają na tym, że na przykładzie muzułmanów pokazuje znaczenie kultury (religii) w życiu społecznym i politycznym, pokazuje także konkretne problemy wynikające z wielokulturowości w Europie, o której rozprawiają teoretycy nie odwołując się do realiów. Komplikacja relacji między większością a mniejszością w przypadku, gdy mniejszość reprezentuje kulturę zasadniczo odmienną od europejskiej, pokazana została w książce przez jednego z autorów jako dylemat: europeizacja islamu czy islamizacja Europy. Ten pogląd i problem wywoła z pewnością w Polsce interesujące dyskusje i polemiki z autorom tekstu. Dla czytelnika polskiego, nieznającego na ogół szczegółów związanych ze znaczeniem związku między islamem a zachowaniami politycznymi i społecznymi muzułmanów w Europie, książka pozwoli te warunkowania zrozumieć, pozwoli także zrozumieć, jakie dylematy rozstrzygać muszą muzułmanie przystosowujący się do życia w Europie, usiłujący pogodzić swoja tożsamość religijną z lojalnością i aktywnością obywatelską. Po przeczytaniu tej książki polski czytelnik uświadomi sobie, że o losach Europy rozstrzygnie nie tylko rozwój gospodarczy, ale także liczba muzułmanów oraz ich strategia dotycząca integracji i identyfikacji z wartościami europejskimi. W zależności od tego, czy wybiorą izolację i fundamentalizm religijny, czy integrację i próbę pogodzenia własnej religii z europejską i obywatelską tożsamością Europa uniknie konfliktów na tle religijnym i kulturowym. Muzułmanie stanowiący w wielomilionowe zbiorowości zwłaszcza we Francji i w Niemczech stanowią poważną siłę polityczną, która może artykułować swoje interesy i potrzeby oraz inspirować poważne zagrożenia, konflikty i niepokoje społeczne. Publikacja sygnalizuje te zagrożenia, ale także pokazuje możliwości uniknięcia takiej perspektywy. Czytelnik znajdzie w niej zarówno powody do niepokoju jak i argumenty uzasadniające optymizm co do możliwości współżycia i współdziałania przedstawicieli różnych kultur. Książka ma charakter interdyscyplinarny. Poza tekstami odwołującymi się do egzegezy źródeł religijnych, znajdują się w niej teksty o charakterze filozoficznym, socjologicznym i politologicznym, Fakt, że autorzy reprezentują różne punkty widzenia wynika nie tylko z komplikacji samego problemu, ich erudycji, czy poziomu identyfikacji z mniejszością i kulturą muzułmańską. Dla czytelnika polskiego szczególnie interesujące są teksty autorów, posiadających korzenie muzułmańskie. Zamieszone w książce teksty zawierają różne stanowiska w kwestii sposobu integracji muzułmanów oraz pogodzenia ich religijności z obywatelską aktywnością i tożsamością. Poza tym zróżnicowanie punktów widzenia na kwestię muzułmanów w Europie, ich przystosowania do europejskiej kultury i instytucji, przejawia w publikacji jako zróżnicowany stopień optymizmu autorów co do możliwości rozwiązania w Europie kwestii muzułmanów. Teksty poruszają różne kwestie związane ze specyfiką problemów dotyczących mniejszości muzułmańskiej, zawierają diagnozy sytuacji aktualnej, wyjaśniają przyczyny komplikacji stosunków między muzułmanami a innymi obywatelami Europy. Bogactwo argumentów, ogromna literatura przywołana w licznych przypisach skłonią zapewne czytelników do poważnych przemyśleń na temat kwestii muzułmanów w Europie oraz modelu stosunków z tą mniejszością, na temat współżycia, współdziałania i możliwości eliminacji upośledzenia tej mniejszości. Książkę oceniam jako bardzo wartościowe źródło informacji, a jej wysoki poziom naukowy mimo dyskusyjności zawartych w niej poglądów uważam za podstawę polecenia tej publikacji wszystkim, którzy interesują się kwestią muzułmanów w Europie, przede wszystkim politykom, dziennikarzom oraz studentom, zwłaszcza nauk politycznych, dziennikarstwa, socjologii oraz arabistyki. Teksty zamieszczone w opracowaniu z jednej strony pokazują wpływ islamu na zachowania muzułmanów, zmiany zachodzące w postawach i tożsamości muzułmanów, z drugiej strony niepokoje społeczeństw zachodnich, które z powodu islamskich fundamentalistów tracą poczucie bezpieczeństwa, a z powodu demonstrowanej przez mniejszości muzułmańskie odmienności tracą nadzieję na ich lojalność wobec narodów zamieszkujących Europę i respekt dla demokratycznych instytucji. Recenzowana publikacja wzbudzi zapewne dyskusje, ponieważ dla części czytelników optymizm autorów rewidujących poglądy o zagrożeniach ze strony muzułmanów w Europie może się wydać pozbawiony podstaw. W wielu tekstach szczególne znaczenie przypisywane je Odpowiedz Link
gajasirocco "Islam i obywatelskośc w Europie"rec. prof.Danecki 09.10.06, 20:42 Islam i obywatelskość w Europie - recenzja prof. J.Daneckiego prof. Janusz Danecki 2006-10-09 20:22:52 Islam obywatelski? To chyba jakaś pomyłka, no, może tylko oksymoron, żart językowy. Bo co jak co, ale islam nikomu już dziś na Zachodzie nie kojarzy się z obywatelskością, ani w ogóle z żadnymi kategoriami pozytywnymi. A obywatelskość, zwłaszcza w odniesieniu do europejskiej kultury politycznej, jest pojęciem szczególnie pozytywnie postrzeganym. Autorzy książki podejmują się bardzo trudnego zadania: Chcą nas przekonać, że islam obywatelski istnieje i że powstaje właśnie tu, w Europie. W książce głos zabierają sami muzułmanie, wybitni specjaliści od islamu, politycy. Zwracają uwagę na to, czego praktycznie nikt nie wie i na co nikt nie zwraca uwagi, a mianowicie na bardzo powszechne wśród muzułmanów dążenie do integracji i włączenia się w życie w obcym i trudnym dla nich środowisku. To, czym naprawdę żyją muzułmanie nie jest dla nas, obserwatorów z zewnątrz ważne. Ważne jest tylko to, co nas bulwersuje albo przeraża. A są takie działania muzułmańskich ekstremistów, które mogą bulwersować i przerażać. Skupiamy na nich uwagę, nawet nie pytając, czy rzeczywiście są reprezentatywne dla muzułmanów. Uciekamy się do uproszczeń, skrótów myślowych, jakie nie przyszłyby nam do głowy w odniesieniu do naszej kultury. Dlaczego? Ponieważ ją znamy, natomiast islamu nie znamy i chyba nawet nie chcemy znać. Taki stan nie może trwać, coś trzeba zmienić. Dlatego też ukazuje się niniejsza książka, która w jakimś stopniu pozwala nam spojrzeć na islam od innej strony. Pozwala zrozumieć, jak skomplikowana jest sytuacja muzułmanów w świecie, jak różne są postawy, i jak mało w tych postawach jest negacji środowisk, w których muzułmanie żyją. Widzimy też, jak wiele się robi w środowiskach muzułmańskich, by stworzyć warunki do integracji. Pionierem tych działań jest Tariq Ramadan, którego działalność publicystyczna i naukowa zmierza do budowania islamu obywatelskiego. A przy tym warto pamiętać, że Ramadan jest synem Hasana al- Banny, założyciela Stowarzyszenia Braci Muzułmanów, do którego idei nawiązują wszyscy muzułmańscy ekstremiści. Wielką rolę w dziele integracji odgrywa niemiecki uczony Bassam Tibi, wywodzący się Syrii, który nie tyle bierze w obronę muzułmanów, ile pokazuje im drogę do aktywnego włączania się w społeczności zachodnie. Są oczywiście wielkie trudności, którym muszą stawić czoło sami muzułmanie. Dobrze więc, że w książce znalazły się głosy pokazujące również negatywne strony życia muzułmanów w Europie. Nie mamy tu wcale gloryfikacji islamu i muzułmanów, jak często się zdarza w publikacjach samych muzułmanów i wtórujących im specjalistów od problematyki islamu. Bo nie czarujmy się, są wielkie problemy zarówno zawinione przez samych muzułmanów jak i przez Europejczyków i bezlitosną czarną propagandę antymuzułmańską, o czym pisze w odniesieniu do Polski K.Górak-Sosnowska. Jednym słowem bardzo to potrzebna książka, szczególnie w Polsce, gdzie mamy sporo muzułmanów, i chwała Bogu nie mamy z nimi problemów. Czytelnik książki dowie się wiele o muzułmanach w Polsce i w wielu krajach europejskich: o ich postawach i sposobie myślenia społecznego. I to z najlepszych źródeł, bo nie tylko znawców problematyki, ale ludzi głęboko zanurzonych w problematyce relacji muzułmańsko-europejskich. Odpowiedz Link
gajasirocco "Fitna. Wojna w sercu islamu" z Arabia.pl 27.09.06, 22:59 Informacja: Fitna. Wojna w sercu islamu Kepel 2006-09-27 21:08:45 Polski czytelnik miał już okazję zapoznać się z twórczością znanego francuskiego orientalisty Gillesa Kepela, który niedawno gościł w Polsce. W 2003 roku Wydawnictwo Akademickie Dialog wydało pozycję tego autora zatytułowaną „Święta wojna. Ekspansja i upadek fundamentalizmu” [recenzja]. Trzy lata po tamtej pozycji Dialog prezentuje kolejną książkę Kepela, która w dużej mierze czasowym rozwinięciem „Świętej wojny”. W „Fitnie” autor koncentruje się na wydarzeniach, które nastąpiły po 11 września 2001 roku: głównie wojnie w Afganistanie i w Iraku. W nowej pozycji Kepel sporo miejsca poświęca także islamowi w Europie, gdyż jak twierdzi to tu rozegra się „w dużym stopniu bitwa o przyszłość islamu – między nowoczesnością a konserwatyzmem, laicyzacją życia a ekspansją fundamentalizmu (…). Islam europejski stanowi dziś awangardę tej bitwy, wzorzec, na którym skupiają się spojrzenia z całego świata”. „Chaos zagraża światu muzułmańskiemu i rozdziera jego tkankę społeczną, doprowadzając do fitny, czyli wojny w łonie islamu”.Recenzja na łamach Arabii.pl już wkrótce! Spis treści: Wprowadzenie Prolog. Klęska pokoju z Oslo Rewolucja neokonserwatywna Uderzenie w dalekiego wroga Obława i przetrwanie Al-Ka’idy Arabia Saudyjska w oku cyklonu Iracka puszka Pandory Bitwa europejska Wnioski. Poza dżihadem i fitną Kalendarium Bibliografia Indeks *** Gilles Kepel „Fitna. Wojna w sercu islamu”, Wyd. Akademickie Dialog, Warszawa 2006, s.290 Odpowiedz Link
gajasirocco Piotr Ibrahim Kalwas, Drzwi, Wydawnictwo Rosner... 01.10.06, 17:27 Polityka 39/2006 Z Mokotowa do Damaszku ◊ ◊ ◊ ◊ ◊ "Drzwi” to trzecia książka Piotra Ibrahima Kalwasa, dawnego buntownika związanego z punkową subkulturą, dziś – muzułmanina, wiecznego outsidera. Joanna PodgórskaTak jak dwie poprzednie powieści („Salam” i „Czas”), także „Drzwi” są podwójną podróżą: w przeszłość i na Wschód. Ale podczas gdy dwie pierwsze zapowiadały narodziny pisarza, ta trzecia jest spełnieniem obietnicy. Tak jakby Kalwas uznał, że jeśli chodzi o przejście na islam i fascynację tamtym światem, wytłumaczył, co było do wytłumaczenia i może zająć się literaturą. Jest to proza o niezwykłej, gęstej fakturze, zafascynowana przedmiotem, zmysłowa, komponowana jak muzyka. Muzyka, która jest opisywana, przywoływana, ale też ukryta w rytmie zdań, powtórzeń, równoważników. Dźwięki, obrazy i zapachy łączą się w akordy, tworzą refreny, budują kompozycję całości. To się już czuło w dwóch poprzednich książkach. Tu zabrzmiało w pełni. I tak jak w dwóch poprzednich książkach – Kalwas ucieka na drugi koniec świata, by odnaleźć wspomnienia swojego dzieciństwa. Tak jakby odległość nasilała intensywność doznań, pozwalała łatwiej wyłuskać je z dawnych czasów i przestrzeni. Jakby te dwa światy były swoim lustrzanym odbiciem; dwoma pokojami, które dzielą tylko drzwi. Tym razem podróż jest zawrotna. Kalwas otwiera drzwi mokotowskiego salonu swojej babki i ciotek, by znaleźć się na rozpalonej słońcem ulicy starego Damaszku, stamtąd przez kolejne drzwi trafić na patio, gdzie arabscy sufi śpiewają o tęsknocie za jednością, i odnaleźć wśród nich mieszkańców mokotowskiego salonu. Mokotowskie wspomnienia to jedne z najlepszych partii książki. Zwłaszcza cudowny dialog, który toczy się między mieszkańcami „sanacyjno-pogrobowego” salonu a towarzyszem Wiesławem perorującym z telewizora, w którym od zawsze, między szybą a ekranem, tkwi martwa mucha. Do dialogu między światami Kalwas zaprosił tym razem dwóch pisarzy: Singera i Gombrowicza. Singera jako piewcę Nalewek – rzeczywistości niezasymilowanej, obcej i budzącej podobną niechęć jak dziś islam. Gombrowicza jako tego, który „cały zbudowany jest z Zachodu”. Gdy pojawiają się obaj, próby przenikania i łączenia światów stają się coraz bardziej rwane, chaotyczne, rozpaczliwe. To muzyka dodekafoniczna. Zwłaszcza z Gombrowiczem jest kłopot. Kalwas miota się od deklaracji, że „nie jest godzien nawet nosić za nim inhalatora” po wyzwiska od „zachodnich bęcwałów”, którzy Wschodu nie tylko nie potrafią zrozumieć, ale nawet dostrzec. To fascynujący zapis wewnętrznych zmagań człowieka wychowanego i ukształtowanego w zachodniej kulturze, który we wschodniej religii odnalazł poczucie sensu. Tą książką Piotr Ibrahim Kalwas otworzył sobie drzwi do literatury. Nie da się już go traktować jak egzotyczną ciekawostkę, enfant terrible czy utalentowanego może, ale jednak dziwaka. To proza, jakiej dawno nie było. Piotr Ibrahim Kalwas, Drzwi, Wydawnictwo Rosner i Wspólnicy, s. 247 Odpowiedz Link
gajasirocco Fragment książki:"Hufka! Pafka! Sófka!"P.I.Kalwas 01.10.06, 17:31 www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=473&news_id=192723&layout=10&forum_id=6208&fpage=Thread s&page=text Odpowiedz Link
blackagnes Persepolis - Historia dzieciństwa, Marjane Satrapi 02.10.06, 12:31 Persepolis autorstwa Marjane Satrapi jest jednym z najgłośniejszych od czasów Maus Arta Spiegelmana, komiksów na rynku wydawniczym. Marjane Satrapi przeniosła się wspomnieniami do lat dzieciństwa, odkrywając historię swojej rodziny oraz życia w Iranie, na przełomie zmian politycznych, a przede wszystkim pozwoliła poznać siebie, jej marzenia, proste zabawy na podwórku oraz stosunek do wszystkiego co ją otacza. Bohaterka komiksu wychowywana jest w środowisku inteligencji i burżuazji, w Teheranie. Obdarzona wrodzoną inteligencją, uwielbia czytać, głównie książki o tematyce rewolucyjnej oraz marksistowskiej. Lewicowe poglądy rodziców są przekazywane córce, która, tak jak oni, chce zostać aktywistką, chodzić na pikiety i walczyć na rzecz obalenia Szacha. Marjane często bawiła się na podwórku z chłopcami w „rewolucję”, przebierała się za Fidela Castro lub Che Guevare, jednak jej największym marzeniem było zostać prorokinią. Codziennie, bohaterka komiksu, przed snem rozmawia z Bogiem, który jest jej najlepszym przyjacielem. Dziewczynka mimo młodego wieku interesuje się życiem politycznym jej kraju, jest świadkiem najważniejszych wydarzeń, łącznie z tymi, które wiążą się z detronizacją króla. Niestety od tego momentu zaczynają się kłopoty jej rodziny i przyjaciół, Iran zmienia się w Republikę Islamską, wprowadzone są liczne zakazy i nakazy, każdy może zostać wrogiem państwa co równa się wyrokiem śmierci. Bohaterka próbuje odnaleźć się w tej rzeczywistości, buntuje się wraz z matką, feministką, przeciw noszeniu chusty. Uczestniczą w manifestacji, która brutalnie zostaje rozbita przez ówczesne władze. Każdy dzień przynosi kolejne zmiany, koledzy z podwórka emigrują za granicę, przyjaciele rodziny uciekają z kraju przed władzami lub też są więzieni i torturowani za poglądy polityczne sprzeczne z interesem republiki. W całej tragicznej sytuacji rodzice Marjane, chcą zachować jednak pozór normalności, ze względu na majętność rodziny, mogą sobie pozwolić na zagraniczne wycieczki, by móc pokazać córce inny, lepszy świat. Pierwsza część Persepolis, pozwala czytelnikowi obserwować dorastanie Marjane Satrapi. Poznajemy bohaterkę w wieku 10 lat. Komiks ukazuje świat dziecka, jego bujną wyobraźnię i nadinterpretację niektórych zjawisk. Jednak świat ten zmienia się, gdy bohaterka staje się nastolatką. Przechodzi fazę buntu, jest nie posłuszna w szkole, przez co ma poważne problemy. Za wygłaszanie swoich poglądów zostaje wyrzucona ze szkoły. Jest atakowana przez strażniczki rewolucji zanoszenie niedozwolonego stroju. Zbuntowana Marjane słucha zespołów rockowych, których kasety może zdobyć tylko nielegalnie, ryzykując swoją wolnością. Rodzice specjalnie dla niej przemycają plakaty ulubionych zespołów oraz markowe buty i dżinsową kurtkę, których nie można było dostać w Iranie. Cała historia kończy się decyzją wysłania córki za granicę do szkoły. Marjane opuszcza domu i rodziców jako czternastoletnia dziewczyna, odtąd musi żyć na własną rękę. Ta przejmująca opowieść jest bogata w ważne i interesujące informacje na temat polityki i społeczeństwa żyjącego w Teheranie w latach 1979 – 1983. Satrapi ukazała psychikę dziecka, jego rozumowanie i obserwowanie świata, dzięki czemu pozornie ten komiks przypomina książkę dla dzieci. Świadczy o tym miękka i przejrzysta oraz skąpa w tło grafika, co daje efekt prostych historyjek obrazkowych dla najmłodszych. Tekst umieszczony w dymkach świetnie odzwierciedla myśli i wypowiedzi dorastającego dziecka. W zabawny sposób, mała bohaterka często komentuje obswerwowaną rzeczywistość. Przykładem tego może być porównanie jej dwóch idoli Boga i Marksa do siebie, podając końcowe wnioski Marjane uznała, że Marks miał jednak bardziej kędzierzawe włosy. Bohaterka przedstawia własne pojmowanie socjalizmu i komunizmu i sens organizowania rewolucji. Odbiorca ma świadomość, że poznaje niezwykłą osóbkę, inteligentną i charakterną, zachowującą cechy typowe dla swojego wieku, dzięki czemu bohaterka jest naturalna. Marjane Satrapi ma duże doświadczenie i wie jak trafić do dzieci, przez wiele lat tworzyła ilustracje do książeczek dla najmłodszych oraz pisała opowieści dla maluchów. Jednak Persepolis jest przeznaczona dla dorosłych czytelników. Książki i komiksy, takie jak Folwark Zwierzęcy czy wcześniej wspomniany Maus, jest przykładem na to, jak użycie bohaterów i stylistyki typowych dla bajek i powieści dla dzieci, pozwala w prosty, ale mocny sposób opowiedzieć o trudnych zjawiskach. Autorka ta ma niezwykły talent i potrafi zainteresować odbiorców nietypową historią jej życia, która powstała początkowo tylko dla tego, by wyjaśnić jej znajomym długą drogę, emigracji do Francji. Efektem tej pracy jest doskonały i mądry komiks, który na niektórych uniwersytetach w Stanach Zjednoczonych jest lekturą obowiązkową. Zachęcam wszystkich do przeczytania Persepolis, osobiście czekam z niecierpliwością na kolejne tomy tej obrazkowej powieści. -------------------------------------------------------------------------------- Marjane Satrapi, Persepolis – Historia dzieciństwa, wydawnictwo Post, Kraków 2006 Odpowiedz Link
gajasirocco Re: Persepolis - Historia dzieciństwa, Marjane Sa 02.10.06, 12:50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=49531323&a=49595686 Odpowiedz Link
blackagnes Re: Persepolis - Historia dzieciństwa, Marjane Sa 02.10.06, 14:46 Recenzja: Persepolis - Historia dzieciństwa Sarah Charafeddine Odpowiedz Link
gajasirocco "Sztuka mauretańska i jej echa w Polsce" wyd.DiG 08.10.06, 11:54 Dział: Historia sztuki Sztuka mauretańska i jej echa w Polsce Zdzisław Żygulski jun. Trzecie, po "Sztuce tureckiej" i "Sztuce perskiej", bogato ilustrowane dzieło, dopełniające i zamykające badania Autora nad sztuką islamu, tym razem poświęcone sztuce mauretańskiej, jej korzeniom i rozprzestrzenianiu się w Europie. Oglądamy wraz z Autorem zarówno monumentalne architektoniczne osiągnięcia tej sztuki (Mezquita w Kordobie, Alhambra w Grenadzie, Aldżaferija w Saragossie), jak i zachwycające wytwory rzemiosła artystycznego i militaria. Autor zastanawia się też nad losami sztuki mauretańskiej, odnajdując jej wątki w polskiej literaturze, muzealnictwie i architekturze. wyd. I, Warszawa 2006 ss. 288, il. 345, format A4 Polecam również inne prace tego autora: "Sztuka perska"-monograficzne opracowanie sztuki perskiej, oparte na szerokim tle historycznym, poczynając od 4000r p.n.e. po Pahlawich i czasy współczesne "Światła Istambułu" Zbiór rozpraw, artykułów i esejów poświęcony sztuce orientalnej, historii malarstwa i historii uzbrojenia od konca XV wieku do XX wieku Odpowiedz Link