jacektatarek
27.04.06, 16:42
Cześć!
Jestem rowerzystą który z zasady unika asfaltowych dróg i ich głównych
użytkowników czyli samochodów i ich właścicieli.Dopiero zapach lasu lub łąki
po deszczu daje mi pełną satysfakcję z mojego rowerowania.W związku z tym
poruszam się głównie polnymi drogami lub ścieżkami w lesie.No i tu rodzą się
czasami małe problemy.Jadąc niedawno polną drogą znalazłem się
niespodziewanie w środku sfory najwyraźniej dzikich psów,teraz się z tego
śmieję ale wtedy śmiesznie nie było.Jeżeli mieliście podobne doświadczenia
napiszcie,jak to jest u nas a jak za granicami.Jak radzicie sobie np. z
kleszczami które są ostatnio plagą w naszych lasach,od siebie dodam że na
razie szczęśliwie kleszcza nie złapałem.Niestety tego szczęścia nie miał mój
współtowarzysz z rowerowego wypadu do lasu.Jeżeli macie ochotę to podzielcie
się swoimi doświadczeniami.Pzdr!