Dodaj do ulubionych

marudnik, czyli......

31.03.03, 16:32
zapraszam tu wszystkich jakoś nie uśmiechniętych dziś... pomarudzimy i może
nam będzie lżej i się wreszcie uśmiechniemy. Sło-onko - tu jestem!
Obserwuj wątek
    • slo-onko Re: marudnik, czyli...... 31.03.03, 17:08
      widze :(((( ulaleczko :((((
      nawet juz nie wiem od czego amm zaczac od czego zamarudzic ?:(((
      tych moich marudow byloby tysiace :((((
      zaduzo ich mam :((((
    • alka_xx Re: marudnik, czyli...... 31.03.03, 19:15
      a ja miałam dzis taki okropooooooooopnie ciezki dzien, nawet nic zjesc nie
      zdazyłam...a wiecie, internauta jak głodny to ...:)), wiec zamiast na
      " poniedziałek mily..." wolałam do " marudnika" wdepnąć, zeby innym nie psuć
      ich wysmienitego nastroju...posiedze tu troche, poczytam co pisza zadowoleni z
      zycia, to na pewno mi przejdzie i wyjde zstad " oczyszczona" z toksyn tego
      swiata
      wiecie? potraktuje ten marudnik jako ...taki poduchowy "czyściec...";)))

      a_xx

      • slo-onko Re: marudnik, czyli...... 31.03.03, 21:06
        i z tego powodu nasi faceci nas opuscili tez bede marudzic :((((((
        • mea Re: marudnik, czyli...... 02.04.03, 21:51
          a mnie glowa dzis boli i taka niezyciowa jestem, ale jutro na 100% bede miala
          wspanialy humor i tak:)
          • jtka Re: marudnik, czyli...... 02.04.03, 21:55
            mea,
            to kładź się na poduchach i od razu lepiej będzie:-)
            • ulalka Re: marudnik, czyli...... 02.04.03, 22:46
              a ja się chowam pod poduchę, bo spaaaaaać idę wreszcie :)))))))
              dobranoc :)))))))) słodkich snów :))))))
              • mea Re: marudnik, czyli...... 03.04.03, 22:10
                ...... moja babcia, ale tylko czsami
                • ulalka Re: marudnik, czyli...... 03.04.03, 22:22
                  ma Rudnik, albo i nie ma ;P
                  • ulalka Re: marudnik, czyli...... 05.04.03, 16:12
                    marudzić to ja zaraz zacznę, że Was nie ma!.... tylko Jitka jest
                    rozgrzeszona :)))
                    • transoptor Re: marudnik, czyli...... 05.04.03, 19:12
                      ulalka napisała:

                      > marudzić to ja zaraz zacznę, że Was nie ma!.... tylko Jitka jest
                      > rozgrzeszona :)))
                      ja rozgrzeszam się sam, bom spał snem kamiennym ,gdzieś do 18....:)
                      • transoptor Re: marudnik, czyli...... 05.04.03, 19:57
                        zNOWU jestem tu sam.......eeee...pewnie już nikt nie przyjdzie..........o kurcze
                        .......po jakie licho tak długo spałem.......no ico?........pstro..kruca-bomba
                        nudy do wieczorka i lulu.....łeeeee nie chcę ....no czego się stukasz po łbie
                        ty głupi psie.....telewizorek? nie ,jeszcze bardziej mi spiep....humorek......
                        luuuuuuuuddddddddzzzzzieeeeeeeeeeee...............gdzie jesteście............
                        bbbbuuuuuuuuuuuu :(((((
                        • transoptor Re: marudnik, czyli...... 05.04.03, 20:22
                          ulalka-......imprezka osiemnastkowo- urodzinowa (nie myślałem że dziewcze takie
                          młode i chyba popełniłem małe fo-pa:( )
                          jitka-.......imprezka u przyjaciół
                          mea-........ meandruje w mądrych księgach
                          alka_xx..... spaceruje po szlachetnych brukach Wrockiego rynku
                          rzulw....... na galapagos ,odcięty
                          nictuś...... nicpoń ,pewnie komuś łamie serce
                          slo-onko.... rodzinna sobota
                          ja...........marudzę
                          • transoptor Re: marudnik, czyli...... 05.04.03, 20:55
                            Sieeeeeeeeeeeeedzę tu sam,i co z tego mam?
                            Nie miał mnie kto obudzić,a teraz chcę do ludzi
                            Może ktoś wstąpi tutaj ,pogadać na poduchach
                            Zwariuję do niedzieli,przyjdzie mi się zastrzelić
                            Wczoraj zajęty pracą,dziś oni karają mnie...za co
                            Z kim mą radością się podzielę,o smutkach swych opowiem komu?
                            Zostało tylko jeszcze...zalać mi się w pestkę
                            Pijjjjęęęęęęęęę znów sam , ico ztego mam?

                            (rytm blues- muzyka dowolna )
                            • transoptor Re: marudnik, czyli...... 05.04.03, 21:16
                              Przyyyyyyyysiadł się pies,lecz nie chce bydle ze szklanki chleć
                              Jest już niewielki luzik,mój pies mi daje buzi
                              Cóż to za mądry pies,za zdrowie pana,toast chce wznieś
                              Lecz już po drugiej szklanie,mój Indi na dywanie
                              Piijjjjjjęęęęęęęę znów sam,i co z tego mam?
                              Odeszli przyjaciele choć było ich niewielu...
                              • transoptor Re: marudnik, czyli...... 05.04.03, 21:19
                                :(
                                • mea Re: marudnik, czyli...... 05.04.03, 21:23
                                  ja jestem:(( nikt mnie nie widzi, nikt, tzn. Transoptorek?
                                • alka_xx Re: marudnik, czyli...... 06.04.03, 12:13
                                  transoptorku, chyba w czoraj wykonales plan marudzenia na nastepne
                                  tysiaclecie:)))))))

                                  pozdrawiam niedzielnie i nie marudze juz wiecej;)))

                                  a_xx

                                  PS. pozdrowienia od szacownych wrockowych brukow no i piknych dziewuch;)))

                                  • ulalka Re: marudnik, czyli...... 09.04.03, 17:22
                                    a czy tu można wstawić sobie małą podusię i przysiąść? :))) żeby nie marudzić
                                    znów na zmęczenie wiosenno-zimowe...
                                    • jtka Re: marudnik, czyli...... 09.04.03, 17:30
                                      to ja tu może za ulalką przysiądę i pomarudzę cicho, ale na zmęczenie
                                      emocjonalnie związane z pracą...:-(
                                      bo zimowemu się nie poddaję:-)
                                      tylko troszkę przyciążyło te pierwsze;-)
                                      • slo-onko Re: marudnik, czyli...... 09.04.03, 17:45
                                        ja sie do Was przylacze ale z tego tylko wzgledu z jestem smutna bo moje
                                        dzicko choruje :(((( jakies chyba grypsko :((((
                                        • jtka Re: marudnik, czyli...... 09.04.03, 19:10
                                          poduchy mają wspaniały wpływ na mnie:-)
                                          odpoczęłam , odżyłam, działam dalej ;-)))
                                          siły mi wróciły:-)

                                          szkoda tylko sloonko,że masz chorę dziecię:-(
                                          nakarm je wielką ilością witaminy "c", czyli dużo kapusty kiszonej, kiwi...
                                          i lipę do wygrzania zaparz:-)
                                          • slo-onko Re: marudnik, czyli...... 09.04.03, 19:48
                                            wlasnie zajada kiwi, pije miodek i lezy mam nadzieje ze przejdzie. czuje sie
                                            lepiej. chyba faktycznie my na wzajem to sprawiamy :)))))))))))))
    • ulalka Re: marudnik, czyli...... 13.05.03, 21:30
      Jiteczko odgrzebałam dla Ciebie ten wątek, żebyś mogła sobie na tych poduchach
      przycupnąć z Twoimi myślami. te poduchy marudnikowe są napełnione optymizmem,
      mieciutkie milutko i powodują, że po przespaniu na nich nocy, dzień następny
      wygląda lepiej. czego CI tu życzę :))))
      • jtka Re: marudnik, czyli...... 13.05.03, 23:30
        ulalko, już się tu przytulam....
        dziękuję....
        • ulalka Re: marudnik, czyli...... 14.05.03, 17:08
          też tu sobie dziś pokucam w kącie... przytulę się do poduch, posłucham
          muzyki... i wrócę lepsza... mam nadzieję...
          • tex666 Re: marudnik, czyli...... 14.05.03, 17:57
            jak marudzic to marudzic... ;)
            łeeeee ale nudy, łeeeee ale pogoda paskudna,
            łeeee nic mi się nie chce,
            łeeeee łeeee łeeeeee
            ;)
            • slo-onko Re: marudnik, czyli...... 14.05.03, 20:35
              No nieeeeeeeeeeeee, nie, nie i nieeeeeee zakaz marudzenia, zakaz !!!!!!!!!!!
              Koniec ja zabraniam !!!!!!! Same smutasy !!!!!!!!
              Brac sie za gadanie ja tu na Was czekam :)))))))))))))))))
              • slo-onko Re: marudnik, czyli...... 14.05.03, 20:42
                Tex zamiast marudzic wymyslaj ino szybko fajna zabawe. Bo zaraz wszyscy sie
                zamarudzimy do amentu.
                • jtka Re: marudnik, czyli...... 14.05.03, 22:22
                  ja też mam nadzieję,że już niedługo nie będzie potrzebny...
              • ulalka Re: marudnik, czyli...... 15.05.03, 16:26
                slo-onko napisała:

                > No nieeeeeeeeeeeee, nie, nie i nieeeeeee zakaz marudzenia, zakaz !!!!!!!!!!!
                > Koniec ja zabraniam !!!!!!! Same smutasy !!!!!!!!
                > Brac sie za gadanie ja tu na Was czekam :)))))))))))))))))

                no toż ja myślałam, że choć przed Wami nie muszę udawać świetnego humorku...
                ale teraz mi się poprawiło, czyli wątek przydaje się :)))))
                • slo-onko Re: marudnik, czyli...... 15.05.03, 16:30
                  i trzeba dla odmiany zalozyc "weselnik" :))))))
    • nict1 buuuuuuuu muuuuuuuu buuuuu musze uciekac :((( 16.05.03, 13:25
      • tex666 Re: buuuuuuuu muuuuuuuu buuuuu musze uciekac :((( 16.05.03, 23:15
        Jak kontrolować to co do mnie dociera , wbija się we mnie, zmienia mnie,
        zostawia trwały ślad?
        Jak trzymać z daleka od siebie to wszystko co wykręca moje życie i myśli. Czuję
        się bezbronny, jak otwarta rana narażony na infekcje i zatrucia. Osaczają mnie
        hasła, informacje, prawdy, zasady i świętości i tak boleśnie czuję, że odstaję,
        że nie pasuję.
        To wszystko wiem tylko ja. Na zewnątrz, wciąż ten sam wpasowuję się, doganiam,
        zmieniam całego siebie, jestem zesztywniały ze strachu. Czuję, że pierwsze
        uderzenie, które nadejdzie rozbije mnie na części jak porcelanowy dzban i żadna
        siła mnie nie pozbiera. Przyklejony uśmiech, nienaturalny krok, fałszywe gesty -
        oni cały czas mnie obserwują, oceniają i jednym słowem mogą zrobić ze mną
        wszystko.
        Bezsilność pojawia się najczęściej. Wiem, że mnie okradają, wysysają moje soki,
        wykorzystują.
        Mała część chorego systemu - wymienialna w każdej chwili do zastąpienia przez
        nowy model. Posłuszny, oddany, przekupny i służalczy.
        Chcę wyrzucić z siebie to wszystko. Wszystko co wiem. Miliony niepotrzebnych
        pojęć i połączeń, słowa, które określiły i na zawsze ułożyły. Zablokowały myśli
        na wiele długich lat.
        Mój bunt jest świadomy i bolesny. Czuję go całym sobą, rozdziera mnie na
        części - to stan wojny i chaosu. To tworzenie siebie od nowa, ucieczka i
        powrót, nienawiść i miłość.
        Kim jestem? Tak często czuję się nikim i wszystkim jednocześnie. Niewolnik w
        wirtualnych kajdanach - nie widzę ich, ale czuję. Zrywam, aby zaraz dać sobie
        zapiąć nowe. Dlaczego tak często źle o sobie myślę, gardzę sobą i wstydzę się
        siebie. Wiecznie porównuję, analizuję, rozgryzam - pierdolone szaleństwo, kto
        to stworzył?
        Kim są Ci, których nie widzę, Ci których oddech czuję na plecach. Szybko,
        szybciej - nie obracaj się, biegnij, patrz przed siebie, nie pytaj. Czerń,
        biel, czerwień, tysiące kolorów, imion i nazw.
        Czuję się wolny do momentu kiedy linia mojego życia natrafia na zimny mur wtedy
        plączą się i ze strachu chowam się w sobie na wiele długich dni i nocy. Są
        ciągle takie miejsca, które znam tylko ja.
        Jestem naiwny, prosty, infantylny i pierdolę to, że tak nie wypada, że to nie
        na miejscu. Szukam naturalnego stanu. Wolność, chaos, niewiedza i pustka i
        tylko nie patrz na mnie nigdy więcej w ten sposób.

        Jestem czymś co było, co jest i co będzie. Jestem jedyną rzeczą stała. To czego
        chwytam się w chwilach ostatnich jest głęboko we mnie. Nigdy tego nie poznasz,
        nie dotkniesz, nie ujarzmisz. To jest druga strona - niewielu tam przechodzi.
        Przyparci do muru jesteśmy niebezpieczni. Totalne szaleństwo i destrukcja.
        Niekontrolowany wybuch, który rozrywa wszystko dookoła - niszczy każdy element
        systemu -nic nie buduje, nie tworzy. Jest jak wzburzona rzeka, której nikt nie
        zatrzyma, przepełniona upokorzeniem, wstydem i goryczą wyrywa się ze starego
        koryta.
        Widziałem jak zalali ulice i drogi, wszyscy płynęli w tym samym kierunku.
        Wszyscy chcieli jednego, uwolnić się od tego, który zabił ich matki, ojców,
        siostry i braci, spalił ich ziemię, napluł na groby. Byli gotowi na wszystko.
        Krew, ogień i kamienie.
        Dzieci, kobiety, mężczyźni. Oszukani i doprowadzeni do ostateczności są razem.
        Przez krótką chwilę byłem z nimi, zaciskałem pięści, krzyczałem.
        Dzisiaj patrzę z daleka, wiem, że na gruzach tego co zniszczyli wyrośnie nowa
        bestia i tylko kwestią czasu jest to kiedy zacznie wysysać z nich soki, całe
        piękno i energię.
        • jtka Re: buuuuuuuu muuuuuuuu buuuuu musze uciekac :((( 17.05.03, 07:24
          Texie, dołączasz do grona marudników? z taką ilością pytań???
          oj, ciężkie zadanie przed nami....
          :-)
        • nict1 Tex666, takie mialem wrazenie, ze Ty jestes Ty.. 17.05.03, 08:27
          Teraz WIEM to juz NAPEWNO :-)

          Sa pytania, od ktorych trudno uciec, i odpowiedzi, do ktorych jeszcze trudniej
          wrocic.
          Szlachetne drogi nie sa ani diamentowe, ani zlote, ani srebrne... A Jedynie -
          wyboiste.
          Tak jak nie swoje rzeka na nasz brzeg wyrzuca, tak i nie cudze - z naszego
          zabiera.
          Niestety, los czlowieka bardzo czesto sklada sie z cudzych kaprysow,
          a slabosc - to zaleta wobec slabszych i wada wobec silniejszych.
          Kto wszystkim ustepuje z drogi - ten i z kladki musi, a odzyskana twarz od
          straconej jest juz zwykle duzo starsza.

          Pozdrawiam :)
          • tex666 Re: Tex maruder 27.05.03, 11:53
            muszę troche pomarudzić ;)
            ostatnio wszystko mnie wkurza,
            mam ochotę się schlać,
            mam cheć komuś dać w ....
            dziwny ten świat...
            • slo-onko Re: Tex maruder 27.05.03, 12:05
              Tekxik, nieeee.
              Dobzre ze wrociles, nawet nie wiesz jak barzdo an Ciebie czekalismy :))))
              Usmiechnij sie :)))))
              • slo-onko Re: Tex maruder i slonko tez :((((((((((( 27.05.03, 12:42
                No to teraz kolej na mnie. Jestem tu i nie wyjde do kona swiata i jeszce
                dluzej. Nie wyjde i basta (((((((( Nie chce zeby tak bylo :(((((( Nie chce i
                juz !!!!!!!!! To niesprawiedliwe !!!!!!!!!
                • tex666 Re: Tex maruder i slonko tez :((((((((((( 27.05.03, 12:47
                  Hej hej, słonko powinno być zawsze uśmiechnięte i smyrać swoimi cieplutkimi
                  promyczkami wszystkich ludzi, uśmiechnij się !!!!!!
                  • slo-onko Re: Tex maruder i slonko tez :((((((((((( 27.05.03, 12:50
                    Nie, i nikogo nie ebde smyrac !!!!!!!!!
                    • slo-onko Re: Tex maruder i slonko tez :((((((((((( 27.05.03, 12:52
                      Od tad bede ryczec bo to jest niesprawiedliwe !!!!!!
                      • tex666 Re: Tex maruder i slonko tez :((((((((((( 27.05.03, 12:59
                        to ja też stad nie wyjde dopoki tepsa mnie nie odłączy i będę marudził bez
                        przerwy!
                        • slo-onko dwa marudy :((((((( 27.05.03, 13:02
                          A myslisz ze nam bedzie razniej marudzic ?:(((((((((((( A jak to sie robi?:
                          ((((((((
                          • tex666 Re: dwa marudy :((((((( 27.05.03, 13:06
                            nie zostawie Cię samej w takim stanie, we dwójkę zawsze raźniej, nawet podczas
                            marudzenia...
                            • slo-onko Re: dwa marudy :((((((( 27.05.03, 13:11
                              Teksik pijasz czasami takie male napoje z TYmbarka z kapselkami na ktorych
                              zawsze jest napis? Ja je uwielbiam wlasnie je mam wiesz co bylo na kapselku?
                              sama sobie nie wierze i Ty tez w to nie uwierzysz. ale nie napisze dalej bo
                              ktos pomysli ze zmyslam. Ale mzoe tak skrotowo: p.b.c.:((((((((((
                              • slo-onko Re: dwa marudy :((((((( 27.05.03, 13:13
                                a na dowod tego ze nie klamie zostawie go do czasu kiedy zobacze sie z Ulalka i
                                Itka, one to potwierdza :((((((((((((
                                • tex666 Re: dwa marudy :((((((( 27.05.03, 14:15
                                  Pijam te soczki ale nie przypominam sobie co może oznaczać ten skrót, możesz mi
                                  wyjaśnić? Nie wiem co to oznacza ale tą smutną wiadomość zapodałaś o godz.
                                  13:13, chyba zacznę być przesądny bardziej niż do tej pory :((
                                  • slo-onko Re: dwa marudy :((((((( 27.05.03, 14:37
                                    Ale Teksik ten krotki zabawny tekst byl na moim kapselsku. A umiescilam go w
                                    skrocie bo....<zawstydzony> nie moge tego napisac przeciez tu na forum ;-)
                                    • slo-onko Re: dwa marudy :((((((( 27.05.03, 14:44
                                      A jesli chodzi o godzine, to fakt bardziej pechowo juz nie mozna bylo
                                      zapostowac :((((( i ten durny kapsel z tym durnym napisem mnie dobil :(( i jak
                                      tu nie marudzic?:(((((( i razem z Toba jestem zla na caly swiat :(((((((
                                      to nie moze tak byc zeby.... ;((((((((;((((((;((((((;((((((((
                                      • jtka Re:marudniki.... 27.05.03, 16:31
                                        moje kochane:-))))))))
                                        no co jest? taaaki piękny dzień , słonko, wiaterek włos rozwiewa.... na bez
                                        można iść, albo na rowerek???
                                        no co jest?
                                        • rzulw Re:marudniki.... 27.05.03, 17:16
                                          No wlasnie ...taki piekny dzionek, a tu marudzenie ??
                                          Usmiech prosze!
                                          • slo-onko Re:marudniki.... 27.05.03, 17:31
                                            A ja dalej bede marudzic i ryczec :((((((((((((((
                                            • jtka Re:marudniki.... 27.05.03, 17:34
                                              czy wiesz ,że u mnie się zachmurzyło niebo... jest burza... i pada deszcz...
                                              ale mimo wszystko to taki piękny ciepły majowy deszczyk:-)
                                              • ulalka Re:marudniki.... 27.05.03, 18:58
                                                to i ja do Was dołączę... mieliśmy fajną drużynę... kruszy się ona nam :(((
                                                znikają po kolei wszyscy.. potem wracają jedni, a nikną inni... :(( teraz nie
                                                ma już dwóch - Transa i Texa :((
    • ulalka Re: marudnik, czyli...... 31.05.03, 17:27
      przysiądę tu chwilę w kątku. potem pójdę na świeże powietrze, ale teraz
      potrzeba mi smutnych poduch,... bo homo homini lupus est :( łatwo, oj bardzo
      łatwo jest zranić kogoś swoją ignorancją, arogancją i wścibskością... :((
      • tex666 Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 18:32
        łomatko! (jakby to powiedziała ulalka) ale mi sie k.... nic nie chce!, łeb mnie
        napier..... od samego rana, jakiś kundel wyje pod oknem (chyba zaraz mu
        przypier....) Odnowiły mi się szumy w mojej pustej czaszce i buzuje mi to
        dziadostwo cały dzień! Chyba zaraz odetnę se ten czajnik! A niech to wszystko
        chu... strzeli !!!
        • ulalka Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 18:39
          to ja chyba wolę swoje ło matko.. ;))) a ten czajnik to napełnij czym
          może... ;))

          ps. prześpij się to Ci się polepszy :)))
          • jtka Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 18:41
            Texcik a to z Tobą jeszcze nie jest tak źle , jak o ortografii pamiętasz;-PPP
            • ulalka Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 18:42
              hi hihi.... Itko <brawo> :))
              • tex666 Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 18:47
                jest zajebiście, tylko że od tego spania jeszcze bardziej mnie napier... !
                • ulalka Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 18:49
                  to idź przewietrzyć adidaski ;)) możesz pojeździć dziś za mnie na rowerze :))
                  • tex666 Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 18:59
                    chyba zaraz tak zrobię!
                    • ulalka Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 19:00
                      to jak - pożyczasz ten rower?? ;)
                      • ulalka Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 19:06
                        tylko odprowadź wieczorem, rower rzecz jasna ;)
                        • tex666 Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 19:08
                          mam swój :D
                          • ulalka Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 19:14
                            tex666 napisał:

                            > mam swój :D

                            to zjeżdżaj.... z górki ;PPP
                            • tex666 Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 19:17
                              może Ci pocisnąć? ...rower, bo straszne górki :P
                              • ulalka Re: marudnik, czyli...... 17.06.03, 19:19
                                nie dziękuję... może kogoś na Ciebie za to napuszczę, kto Ci uśmiech wyrówna ;))
                                • transoptor Re: marudnik, czyli...... 20.06.03, 09:24
                                  SHOW MUST GO ON

                                  Puste przestrzenie-po co my żyjemy?
                                  Opuszczone miejsca-myślę,że znamy wynik.
                                  Dalej i dalej,czy ktokolwiek wie czego szukamy.
                                  Kolejny bohater,kolejna identyczna zbrodnia.
                                  Poza kurtyną,w pantomimie.
                                  Trzymać linię,czy ktoś chce ją jeszcze użyć.

                                  Przedstawienie musi trwać
                                  Przedstawienie musi trwać
                                  Serce pęka w mej piersi
                                  mój makijaż się kruszy
                                  ale uśmiech pozostaje na twarzy

                                  Cokolwiek się zdarzy pozostawię to losowi
                                  Kolejny ból serca,kolejny nieudany romans.
                                  Dalej i dalej,czy ktokolwiek wie po co żyjemy?
                                  Sądzę,że się tego uczę,jest mi już cieplej.
                                  Wkrótce minę ten zakręt.

                                  Na dworze wstaje świt
                                  Ale w środku w ciemności
                                  Boleśnie tęsknię do wolności
                                  Przedstawienie musi trwać...

                                  Deseń mojej duszy,jak na skrzydłach motyla
                                  Wczorajsze bajki będą rosły i nigdy nie zginą
                                  ---------Mogę latać przyjaciele-------------

                                  Przedstawienie musi trwać...

                                  Zniosę to z uśmiechem
                                  Nigdy się nie poddaję
                                  Dalej dalej z tym przedstawieniem
                                  Przepłacę rachunek,przedobrze z tym
                                  Muszę zebrać wolę by ciągnąć to dalej

                                  Przedstawienie musi trwać...

                                  (Queen)
    • ulalka Re: marudnik, czyli...... 30.06.03, 18:08
      ooooo... niedobrze panie bobrze... :(((
      • kasikk Re: marudnik, czyli...... 30.06.03, 20:03
        don't worry be happy!! ;))
    • rzulw Re: marudnik, czyli...... 01.07.03, 23:19
      nawet pisać się nie chce...
      nic... bo po jakie licho ?
      wchodzę pod poduszkę
      • mala20033 Re: marudnik, czyli...... 02.07.03, 01:29
        ..na dobranoc.."Pies jest w stanie wyrazić więcej swoim ogonem w minutę
        niż jego właściciel słowami przez całe godziny"
        • slo-onko Re: marudnik, czyli...... 02.07.03, 07:46
          A widzial kto kiedys rozwalone slonce ????? Wlasnie rozwalone :(((((((((((
          • jtka Re: marudnik, czyli...... 02.07.03, 16:19
            a czemu jestes rozwalona????;-))))
            czyżby chodziło ooo ... oo faceta?;-))) co roztropnościa nie grzeszył?;-)
            • slo-onko Re: marudnik, czyli...... 02.07.03, 16:39
              O wlasnie, dobrze to ujelas. I niestety to tylko moglo sie stac pzrez
              faceta :)))))
    • jtka Re: marudnik, czyli...... 07.07.03, 16:26
      iść już muszę:-(((((((
      • rzulw Re: marudnik, czyli...... 07.07.03, 16:28
        jtka napisała:

        > iść już muszę:-(((((((
        buuuuuuuuuuuu

        ale wrócisz
        huuuuuuuuuurraaaaaa ! :)))))
        • slo-onko Re: marudnik, czyli...... 08.07.03, 16:27
          Teraz ja bede maaaaaruuuudziiiicccccc, bo niiikoogoooo nieeeee maaaa :(:(:(
    • ulalka Re: marudnik, czyli...... 11.07.03, 12:33
      muszę się zagrzebać pod poduchy i przemyśleć coś... i to nie żart... to życie,
      niestety ;((
      • jasmintea Re: marudnik, czyli...... 11.07.03, 12:35
        Zrobic Ci Uleczko goracej herbaty z miodem?
        • ulalka Re: marudnik, czyli...... 11.07.03, 12:44
          poproszę... ;(
          • rzulw Re: marudnik, czyli...... 11.07.03, 13:38

            problem duży mas Ula miła ?
            pod poduchą dziś się skryła.

            szybko wychdź spod poduchy
            do okoła dobre duchy :)
          • jasmintea Re: marudnik, czyli...... 11.07.03, 14:03

            Prosze bardzo ---> [:]> :)
            I usmiechnij sie za jakis czas do nas:)
            • ulalka Re: marudnik, czyli......przemijanie... 11.07.03, 15:28
              rzulw napisał:


              problem duży mas Ula miła ?
              pod poduchą dziś się skryła.

              szybko wychdź spod poduchy
              do okoła dobre duchy :)


              jasmintea napisała:

              >
              > Prosze bardzo ---> [:]> :)
              > I usmiechnij sie za jakis czas do nas:)

              dziękuję Wam kochani :) <taki nieśmiały uśmiech się pojawia> heh... dotknął
              mnie problem przemijania.. życia i jego kruchości... powoli jakoś się zbieram
              do kupy.. dzięki Wam też :))
    • ulalka Re: marudnik, czyli...... 18.07.03, 21:50
      no to wieczor zakoncze usmiechnieta inaczej.. nie jest w sumie tak zle, jakbym
      to oceniala, ale.. jakos nie jest tez lekko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka