Dodaj do ulubionych

czy masz ulubionego zwierzaka?

16.02.04, 17:24
no wlasnie nasunal mi sie ten pomysl rozmawiajac z Kendo o naszych "burkach".
my mamy kundelke Zulę. jest malutka i bardzo pocieszna. taki maly wesoly
piesek. a numerem jaki wykonuje dla rozbawienia towarzystwa to komendy :
zdechl pies (to chyba potrafi kazdy psiesek), turlanie, czolganie i proszenie
na dwoch lapkach. najchetniej wykonuje kiedy wie, ze zostanie wynagrodzona
jakims smakowitym kaskiem a wtedy wszytskie te czynnosci robi jednoczesnie.
tylko miesza kolejnosc no bo w koncu dla psa to wszytsko jedno liczy sie
kasek. poniewaz nie co spasla sie pzrez zime to turlanie sprawia jej nie
cokloptu, zabawnie wtedy to wyglada kiedy buja sie z brzucha na plecy i na
odwrotsmile acha i jeszcze prosi slownie o to jedzonko odglosem "mniam, mniam".
tak klapie pyszczkiem i miele jezorkiem,ze z tego wychodzi doslowne "mniam,
mniam". swiadkami sa Itka i Ulalka, ktore widzialy i slyszaly na wlasne
uszysmile sami pzryzwyczailismy ja do szukania psiego kabanoska kiedy wracamy ze
sklepu z pelnymi torbami. juz wie, ze tam cos dla psa musi byc. obtancowuje
wtedy wszytskich wokolo, wszytskie torby i daje znac, ze tam dla niej musi
cos byc i koniec !!!
taki jest moj kundel. a jaki jest Wasz zwierzak?
Obserwuj wątek
    • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.02.04, 18:21
      O,widze Sloneczko,
      ze temacik ciekawy hmmmmm,,,,,,,,,,

      dzis moja psiuna -rasowiec-doberman
      kochane moje zwierzadko,
      z tatusia holenderskiego i mamusi niemki
      dal mi dzis "popalic" az stracilam humor .
      Na porannym spacerze uciekl slubnemu
      za zapachami"milosci",no co???
      normalne psia natura.....
      wyczlapalam z wyra i udalam sie na poszukiwanie,
      ktore trwalo ponad godzine,choc teren ,ktory
      zawsze chodzi jest stosunkowo"krotki".
      Napotkana starsza para pomogla mi go odnalesc.
      stal na dzialce sasiada ,zagubiony i nie wiedzial
      biedaczysko co ma z soba zrobic.
      Przypielam kopel przyprowadzilam do domciu,
      a wlasciwie od razu na altane na line za kare....
      oj! wiedzial,ze zle zrobil,
      wpuscilam do domciu po pol godzinie i teraz poleguje w
      milczeniu na roznych meblach miekich,strzyrzac oczetami co bedzie dalej....

      od szczeniaka byl niesfory,
      mozna by bylo go porownac do nadpobudliwego/rozkapryszonego dzieciaka.
      polykal wszystko niemal co lezalo na stole,
      nie moglam miec wlosow spietych gumka wstazkowa,
      bo ja wiecznie zjadal hmmmm,,,pozniej po dwoch dniach zwracal to,
      i szukal za czyms innym.
      za kotem wdrapal sie na drzewo i trzeba bylo
      u weterynarza szyc tylna lape,dobrze ze przy upadku
      nie skrecil karku spadajac na mur z kamieni,
      ktorych tu jest pelno na polach ....
      pozniej przejechal go samochod,
      operacja,pozniej upadl w domu
      i nastepna operacja doslownie za pare tygodni
      i tak go nic nie nauczylo,,,,dalej rozrabia,
      choc juz teraz mniej i jego psikusy sa troszke powazniejsze.
      ale dzisiejsza ucieczka to nas zaskoczyla,
      bo wydawalo nam sie ,ze juz wyrosl z tych niesopdzianek....
      bedzie w lipcu mial 7 lat.
      -uwielbia bawic sie pluszakami,ktore zyja zaledwie tydzien czasu
      po tysiacznych razach zeszycia by na dluzej starczyly.
      -butow juz nie zjada,ale nosi by dostac nagrode w postaci psiego kxa.
      -ma dziwny nawyk od szczeniecy lat,
      zawsze przed zasnieciem robi sobie jakby smoczka ze swojego kocyka i z tym
      usypia...
      -lubi swoje piszczace zabawki ,ktore zawsze sam wybiera
      ze swoich koszyczkow stojacych w kuchni
      kolo jego kanapki,po taki wyborze,
      kuchnia wyglada jak po bombie atomowej,
      wszystko jest na calej podlodze i policzone
      czy czasami jakiejs nie brakuje.
      -lubi dziec,nie jest agresywny do zadnego psa ,
      lubi spac calylymi dniami ,najchetniej kolo kaloryfera.
      -uwielbia watrubke z kurczaka smazona,lezy wtedy kolo pieca i czeka kiedy
      bedzie gotowe papu
      sliczna ta moja "czarna bestia"z mocno brazowymi lapami
      dlugimi jak u bociana i brazowa mucha.
      acha,uszy nieoperowane,i ogon tez ma
      bo jest tu zabronione robic to.
      to chyba tyle na dzis o moim pupilku co zepsul mi tak cudowny dzien,jaki byl
      dzisiaj......
      • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.02.04, 19:51
        o rany!! Kendo, aleś wysmażyła długaśny list!!
        ja mam trzy potwory: psiunia i dwa kocurzyska
        to może od psiuni zacznę, bo tu psięco
        kundel kundlowaty najbardziej, jak można
        czarny kudłaty, ale nie jednolicie - na grzbieciku krótkie, a na "portkach"
        długie, i pod brzuszkiem, i na szyi, i pod brzuszkiem
        jest przymilny, przytulny, wpycha się tyłkiem (tak, dokładnie!)
        i jest gapciem - jak wchodzi na stołek przednie łapki są, a tylnie chcą wejść
        to przednie spadają...
        jest kochany i bardzo się słucha, sztuchki różne też zna
        i żyje z kotami w zgodzie smile)
        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.02.04, 20:22
          o! to macie dziewczyn fajne psiunki
          mowia,ze "kundelkowate" sa najwspanialsze
          a nie tak jak moj "rasowiec" usch...zawsze cos wymysli
          musze byc jeden krok przed nim myslami....

          a moj tez sieda na dupince na kolana i na kanape a przednie lapy trzyma na
          podlodze o))))))))))))))))
          • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.02.04, 21:10
            a teraz opisze kiedy dluuugo przed psem mielismy chomiki.
            otoz moje dziecko dostalo od pani w szkole chomiczka mlodego. ale jakis byl
            nieszczesliwy i niedlugo nam zdechl. placz byl okrutny, chyba ze trzy dni. zeby
            wynagrodzic ten smutek odkupilismy chomiczka jednej i dokupilismy drugiego
            chomiczka dla drugiej corki. trafila sie niechcacy parka. i jak to bywa po
            pewnym czasie kiedy chomisia zaczela sie gryzc okrutnie z samczykiem mozna bylo
            sie domyslec, ze moze byc ciezarna. i pewnego wieczoru zobaczylismy w akwarium
            5 malenkich chomisiow. byly rozowe i malenkie jak fasolki. nazabawniej
            wygladaly gdy ssaly mleczko od swojej chomiczej mamy. a podczas gdy ja sie
            wywolalo, ona stawala na dwie lapki a jej maluchy wisialy jak na linie jeden
            przy drugi nieodrywajac pyszczkow od sutek. potem bylo nie mniej zabawnie kiedy
            takich 6 juz z futerkiem ganialo jeden za drugim albo brykaly. kazdy byl w
            innym kolorze. super kino zwierzece smile
            • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.02.04, 21:37
              rybki, choisie, świnki morskie też przeżyłam
              a teraz jestem WRESZCIE posiadaczką szczęśliwą dwuch kocurzysk
              on jest biało-bury, a ona calutka buraska
              no jak to facet - małomówny i cały czas się spieszy, trochę niedotykalski
              ona - gadułka, drobniutka, pieszczoszka i... psotnica, jakiej na świecie
              drugiej nie ma na pewno
              dokładnie jak w powiedzeniu - gdzie diabeł nie może tam babę pośle
              a ją posyła prawie codziennie... wink)
              teraz juz trochę lepiej, bo dorosłą kobietą się stała, ale niedawno było
              jeszcze tak, że rano budziłam się, zastanawiając, co tam napsociła
              to samo, jak wracałam z pracy
              ale nie będę chwalic jej, bo pewnie coś spsoci wink)
              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 17.02.04, 10:52
                Kasikku,Sloneczko
                ja tez ,a wlasciwie moje dziecie mialo chomiki parke.
                ilosc sie powiekszyla oczywiscie niebawem,
                porozdawal kolegom....
                mielismy je chyba przez rok,
                pozniej oddal koledze wszystko.

                a w wieku przedszkolnym zachcialo mu sie papuszek
                kupilismy parke
                nazawl ich Lisa i Lenart...
                byly dzikie,nie dawaly sie oswoic,
                mowili nam pozniej,ze trzeba miec tylko jednego ptaszka
                to oswojenie i nauka idzie perfekcyjnie.
                Lubilam je ,bo ladnie sobie spiewaly zawsze z rana
                jedyna rzecza niekorzystna bylo
                mase pior wszedzie,jednego letniego dnia wystawilismy
                je nadwor i po jakims czasie zauwazylismy,
                ze klatka przewrocona i papuszki zniknely,,,,
                od tego czasu nie bylo nic ze zwierzatek w domu,,,
                dopiero po paru latach zdecydowalismy sie na psiunka.
                • kendo Re: Zatancz ze swoim psem -ciekawostka - 01.03.04, 14:34
                  Przyjemnosc tanca byla dotad
                  zarezewowana dla ludzi,ale zaczyna sie to zmieniac.
                  W koncu jesli pies jest naszym najlepszym przyjacielem
                  czlowieka,dlaczego by nie mialby dotrzymac nam
                  kroku takze na parkiecie?
                  Aneta Heler (Holenderka)oferruje wlascicielom psow lekcje
                  tanca z ich czworonoznymi pupilkami.w tej szkole tacza mieszane
                  ludzko-psie pary :walca/tango/boogie.
                  Za osiem lekcji trzeba zaplacic 45 euro.
                  Zdaniem treserki psy bardzo chetnie
                  ucza sie podstawowych krokow:chodzenia do tylu/wkolko
                  przewrotow i przechodzenia miedzy nogami wlasciciela.
                  Kiedy psiunki poczuja sie pewne w tancu sa organizowane konkursy tanca
                  m.in.w USA i Wielkiej Brytani.
                  • mala20033 Re: Zatancz ze swoim psem -ciekawostka - 01.03.04, 17:42
                    ,,,ja juz pozostane przy drapaniu psiunki po brzuszku..
                    • kendo Re: Zatancz ze swoim psem -ciekawostka - 01.03.04, 18:08
                      hej Malenka!
                      ja tez wole podrapac za uszkiem,,,,
                      a dzis chcialam ,zeby pancio
                      zrobil nam zdjecie w slaonie
                      a "czarna perla" sie polozyla na podlodze o!-sad(((((((
                      nie lubi byc fotografowany.....
                    • slo-onko Re: Zatancz ze swoim psem -ciekawostka - 01.03.04, 19:07
                      mala20033 napisała:

                      > ,,,ja juz pozostane przy drapaniu psiunki po brzuszku..


                      wlasnie jak to jest? z reguly psiunki lubia drapanie za uszkami a moja
                      strasznie lubi pod brodka i brzuszku tez. ale glownie pod brodka ale nie za
                      uszami. nigdy tego nie lubilasmile
                      • kendo Re: Zatancz ze swoim psem -ciekawostka - 01.03.04, 19:26
                        z tym drapaniem to chyba indywidulanie
                        jak u ludzi,,,
                        nasz lubi drapanko za uszkami/pod brodka
                        i w pachwinkach,jak lezy na plecach...
                        natomiast nie lubi od szczeniaka byc klepany po szyneczkach....
                        nie lubi byc glaskany po glowie z gory
                        ale po policzkach to sie bedzie nadstawial....
    • jtka Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.03.04, 18:23
      a ja mam dwa psy i dwa kotysmile))))))) i pewnie niezliczone ilości pchełek w
      nichwink)))))))))))))no może nie tak dużo......wink)))))
      • jtka Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.03.04, 18:28
        a mój ukochany zwierz to suczka , której już nie mam;-( ale była cudowna ,
        spędziła ze mną dzieciństwo, młodość.... razem chodziłyśmy na spacery...
        hihihihi ona miała obrożę skręconą ze sznurka , bo wtedy nie można było dostać
        nic, a tato kazał mi iść z nią przodem ,żeby nikt nie myślał ,że to jego pieswink
        hihihi bo nie była najpiękniejsza, taka biała, z rudymi uszami i troszku na
        grzbiecie.... kiedyś nawet uwzięła się na zająca i próbowała go dogobnić...
        mało brakowało , a bym miała jego futerko......smile
        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.03.04, 22:02
          kochane nasze zwierzaczki....
          takie Itus "nierasowe" albo brzyduly
          sa najukochansze....
          u mojej Mamy zostal piesek,mieszaniec
          ni to jamnik ostrowlosy niewiadomo co,,,,
          a jak przyjezdzamy to szaleje z radosci
          az sika ze szczescia....
          Itus piszesz o obrozy,
          kolo nas szwed mial suke dobermana i nie nakladal jej zadnej obrozy
          szla luzem(grzeczniunia byla)a smycz wlasnie mial z powroza.
          nasz rasowiec co rosz nam wymysla
          nowe psoty bysmy sie nie nudzili smile)
          teraz wzielo go na jedzenie "lodow",
          jak wychodze na altane na papieroska to ciagnie sie odrazu za mna i
          na trawke i podjada resztki sniegu jak lody
          i jeszcze sie zlosci,ze na sile cignnac musze go do domu....
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.03.04, 22:45
        i zgadzaja sie Twoje kotki i pieski razem,
        czy masz je na dworze?????
        • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 08:01
          a wiecie co robi moja zula? jak jest lodowisko na boisku i jest lod taki do
          slizgania to ona rozpedza sie a potem staje na lapach i taaaaaaak jeedzie po
          tym lodzie. mozna skonac z widoku. aaaaaa i starsznie lubi krecic sie na
          karuzeli z małą i slizgac sie na takiej metalowej slizgawce. tylko trzeba ja
          wniesc bo nie zwykla wchodzic po drabince a potem znow prosi i slizga sie i
          znow prosi i tak w kolko, mozna skonacsmile)))) jakis chyba nienormalny ten moj
          pieswink
          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 10:26
            ale macie fajna psiunie Slo.
            i niech ludziska nie mowia,ze psiunki nie mysla,,,,
            oni maja swoja osobowosc...

            nasze jak zobaczy zamarznieta kaluze,
            to lapa bedzie udezal w tafle lodowa
            by pekla i puzniej zajada kawaleczki lodu.
            tak to lubi,ze jak udezenie lapa nie pomoze
            to skacze czterema lapami na kaluze by popekala hi,hi
            wyglada to rowniez komicznie.
            • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 13:56
              kendo napisała:

              > to skacze czterema lapami na kaluze by popekala hi,hi
              > wyglada to rowniez komicznie.

              big_grinDDDDDDD
              ale swietny smile ciekawe skad im sie biora takie pomysly w tych psich móżdżkach?smile
              • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 16:27
                achaaaaaaaa mamy jeszcze biala mysze. ale co to za mysza jak nie szczeka i nie
                merda ogonem?wink siedzi tylko i piszczy ze strachu. a w ogole jest to prezent
                na dzien kobiet dla Pauliny od jej klasowych kolegowsmile ( w ub. roku)
                a teraz chca sobie kupich chomika sad((((((((
              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 16:29
                nad tym pracowal systematycznie,
                najpierw mu noga zgniotlam kaluze.
                puzniej nastepnym razem stanal i czekal na przydepniecie,
                niezrobilam tego ,
                wzielam jego lape i pokazalam jak ma sobe poradzic
                nastepne razy probowal sam i na pierwszej kaluzy sie nie
                udalo,ale nastepna zalatwil,
                poczekalam,podjadl sobie "loda i do domciu...
                a gdy w nastepnych dniach mrozik coraz wiekszy i jedna lapa nie starczala
                to chyba ze zlosci tak zrobil i udalo mu sie skaczac czterema lapami....hi,hi,
                • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 16:36
                  hahahaha smile udal Ci sie ten czarna perla smile
                  kiedys nie myslalam, ze pies mzoe tez sprawiac radosc ludziomwink
                  a teraz niewyobrazam sobie nie miec pieskismile
                  • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 16:59
                    to prawda Slo.
                    pieski daja tyle radosci.
                    Jak umarlo nam pierwsze psunio ,nam na rekach(mial wade serca)
                    to powstala tak ogromna pustka w domu,
                    ze nie mozna bylo sobie z nia poradzic,
                    nie mowie,tu o smutku i naszej rozpaczy
                    bo to inny rozdzial.
                    Byl tez dobermam,ale porownujac te dwa temperamenty
                    to ten pierwszy byl po prostu ANIOL,jak na ta rase,
                    czego nie mozna powiedziec o obecnym.....
                    trzeba byc jeden kroczek przed nim
                    w mysleniu i postepowaniu,bo inaczej on "zwycieza"....
                    mogla bym powiedziec,ze to rasa nie dla poczatkujacego wlasciciela psa....sad((
    • jtka Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 18:29
      Kendo, psiaki większość czasu spędzają na podwórku ,ale zaglądają chętnie do
      domu , czasami przesiadując prawie cały dzień, zaś kociaki przeważnie w domu
      lub na strychu, ale ciągnie strasznie ich na podwórkosmile
      ogólnie tolerują się, ale widac ,że są sympatie i tylko współistnienie, np.
      Milka - kocurka żyje w wielkiej przyjaźni z Brytanem - pies, jak byli mniejsi
      to szaleli po całym podwórku, teraz już rzadziej , bo on większy i silniejszy
      od niejsmile
      • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 18:42
        u mnie za to jest symbioza niemalże wink)
        psik bawi się z kotami, nawet zaczepia i udaje że jest Bardzo-Złym-Psem, kiedy
        powie się "idź, dokucz kotu"
        a kocurzysko dokucza psu, kiedy do psa mówi się "zobacz, kot idzie do ciebie"
        • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 19:38
          jesli chodzi o pogon za zwierzeciem to moja Zula uwielbia ganiac wrony. ale to
          chyba wiekszosc psow. choc jak naszej sie powie: Daisy co te wrony tu
          robia???????!!!!!!!! A Daisy w te pedy zaaaaaa wronami !!!!!!!
          • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 03.03.04, 19:43
            odbiegne od tematu nie co ale opisze pewna historie.
            mam bratanka, ktory jak byl maly (chyba 5 lat) to byl na wsi u babci. a maly
            jak zobaczyl umorusana w blocie swinie to wrzeszczy: baaaabcia, hipopotam smile
            • kasikk hihihi 03.03.04, 19:44
              dobre!! hipopotam...
              to jedno z ulubionych zwierząt M. - chyba z dzieciństwa mu zostało wink)
              • jtka Re: hihihi 03.03.04, 19:49
                hihihihihhi... dobre nooo... hipek u naswink))))i to w błociewink
                • jtka Re: hihihi 03.03.04, 19:50
                  i wychodzi w ten oto sposób hipek_błotnywink)))))))
                  • kendo Re: hihihi o ludzie !!!!!!!!!!! 03.03.04, 19:58
                    ale sie usmialam
                    Hipcio sie udal -humor dnia....hi.hi.hi.

                    a reszte po kolacji dopisze hi,hi, ale mi wesolo sie robilo..smile)
                    • kendo Re: hihihi Kasikku 03.03.04, 20:25
                      moj slubny uwielbia krokodyle
                      niewiem czym sie tak zachwyca bllllllllllleeeeeeeee
                      szkaradztwo wodniste,,,,
                      • kendo Re: nasza czarna perla 03.03.04, 20:33
                        kotow wrecz nienawidzi,
                        goni na oslep nawet sie kaleczac,
                        a wrony i wszystkie ptaszydla
                        nauczylismy by nie gonil....
                        zawsze kolo ogrodka wysypujemy dla nich resztki obiadu/
                        suchego chleba ,to lezy juz spokojnie na altanie
                        i patrzy na nas i znow na ptaki,
                        strzyze uszami,przekrecajac glowa
                        i robiac wielka zmarszczke na czole.....
                        czasami sobie cos mruknie,,pewnie to ze niema dozwolenia do gonitwy....

                        ale wiecie co nauczyl sie sluchac,
                        jak sroki na drzewie zaczna sie wydzierac to pedem biegnie
                        za nasza dzialke-komunalny teren ,
                        bo wie za tam sasiada kot chodzi....
                        i dlatego zawsze jes na linie....
                        • kendo Re: Itusiowy zwierzyniec 03.03.04, 20:38
                          to macie nieraz wesolo
                          obserwujac zabawe kocio-psia...
                          nasz jest na dworze dlugo zawsze latem.
                          w Polsce to normalne ,ze psiunki spia w budach
                          tu taki obrazek jest niespotykany
                          nawet na wsiach....
                          • kendo Re: nasza "czarna perla" 11.03.04, 12:04
                            wiecie,juz sie przestawil na czas letni...
                            nie pomaga tlumaczenie,ze musi poczekac do 11 :00
                            "wymialczy" z domu juz o 10:00 godz.
                            i pedzi z nosem przy ziemi niemal szorujac sciezke rowerowa
                            za zapachami milosci....
                            chce lezec juz na dworze,a ziemia jeszcze zmarznieta...
                            poszuka sobie w sloneczku miejsca i wyciagnie sie jak dlugi
                            i widac najwyraziniej sie upaja promyczkami slonecznymi....
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 12.03.04, 20:45
      wiecie, z emoj pies-lasuch stal na dwoch lapkach i prosil o te czekoladowa
      delicje? tak starsznie uwielbia slodycze. na sam widok az sie trzesie. a
      pzreciez im nie wolno slodkoscisad
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 12.03.04, 21:14
        nasz tez to zrobil,
        ale poczul ze to inny smak czekolady
        to odszedl,ale paszczydelko lezalo na stole
        i slinilo sie.
        Teraz zwinelo sie u pancia w nogach na kanapie
        i razem cos tam ogladaja w TV,
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 23.03.04, 07:22
      kazdy pies ma swoje ulubione psoty. moja pieska swojego czasu uwielbiala kraść
      kuchenne sciereczki. jak dojrzala to w pysk i w nogi. potem przerzucila sie na
      skarpetki. jak dojrzala to skarpetki byly jej. ale ostatnimi czasy upodobala
      sobie pasek od szlafroka frotte. nie wiem co w nim tak atrakcyjnego zeby tak
      za nim szalec. jak juz zobaczy , ze mam szlafrok na sobie to tak skacze do gory
      i chwyta koncowki z kilknascie razy. zabawnie to wyglada bo ona jest malutka a
      skacze jak sprezynasmile uczepi sie jak rzep i nie odpuszczasmile
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 23.03.04, 11:56
        hi,hi, Slo,
        nie dziwila bym sie gdyby to slubny byl
        zafascynowany "troczkami szlafroka"
        ale psiunia hmmmmmmmmmmm...smile)))))))))

        ale na powaznie,niedziwie sie,
        moze jest zafascynowan Twym zapachem,
        zauwaz moze zmienilas cos z kosmetykow i nowy zapach ja "podnieca"

        nasze kradnie buty gosciom i chowa za stol w kuchni,
        lezy tak dlugo na bucie az niedostanie nagrody,
        skarpetki tez uwielbia,a zwlaszcza slubnego,
        wrecz czeka na nie gdy sie rozbiera,
        jak dostanie to od razu powstaja "azurowe"
        ale pancio ma zawsze podwojne pary....
        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.04.04, 11:18
          wiecie nasza "czarna perla"
          jest tak lapczywa,ze dzis dostal
          pol parowki po swoim sniadaniu i polkna ja w calosci,
          po chwili wszystko zwrocil,,,,,
          dobrze ze zeskoczyl na podloge,
          bo lezal w nogach na lozku sad((((((((
          • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.04.04, 12:52
            to wyobraź sobie jak mój psik szybko wsuwa kiedy obok stoją koty wink)
            wszyscy we trójkę mi asystują, kiedy dzielę mięsko na obiad
            • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.04.04, 13:33
              podobnie jest u nas Kasikku,

              choc psiun niema konkurencji,
              to jak dziele miesko lub przyprawiam mielone
              stoi juz przymnie i nosem wodzi po szafce,
              zawsze cos dostanie,a jak czeka dluzsza chwile to az mu z pysisa slina kapiesmile)

              swoich kulek nieje w domu,
              slubne bierze do woreczka i karmi go na dworze na spacerze smile)
              wtedy zje swoja porcje....rozpieszczony "djabelek"
              • kendo Re: spacerek z psiuna :) 04.04.04, 14:36
                wrocilam ze spacerku Slo,
                ale,
                nie spotkalam nigdzie Twojego slubnego z psiunka hmmmmmmmm ????
                powiedz lepiej,ktorymi siezkami chodziwink)
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 04.04.04, 15:03
      a kto to wie ktorymi on drogami chadza?wink
      ale ukierunkuje mzoe go jakoswink
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 04.04.04, 17:41
        Slo
        najprosciej bedzie zima,
        jak morze zamarznie,wtedy najwieksza szansa,
        ze nasze sciezki moga sie przeciac hihismile)
        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 08.04.04, 15:56
          pojawila sie juz pierwsza zielona trawka,
          "czarna perla" pasla sie jak "krowka"
          zajadajac soczyste zdzbla trawkowesmile)))
          zastanawiam sie czasami czemu tak ja zajadaja
          a zwlaszcza wiosna.
          • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 08.04.04, 16:28
            tak slyszalam od ludzi, ze psy lubia trawke. moj suczek tez zajadasmile
            moze to jakis pzrysmak?wink
            • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 08.04.04, 16:33
              ja slyszalam,ze jedza poto
              zeby wyczyscic sie od srodeczka
              z zaleglosci w jelitach smile)

              a moze traktuja trawke,
              jako szpinaczek ??
              • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 08.04.04, 19:36
                a ja slyszlam, ze jak jedza ziemie to na oczyszczeniesmile
                co czlowiek to teoriasmile
                • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 08.04.04, 21:36
                  Ha,o tym to nie slyszalam,ciekawe,
                  moj jeszcze tego nie robil.

                  mowia rowniez ,
                  ze jezeli psiunia gryzie i je drzewo,
                  to potrzebuje wiecej celulozy
                  do lepszego trawienia.
                  • kendo Re: pilnowanie ulubionego zwierzaka? 09.04.04, 20:48
                    siostrzenica pracuje ,a reszta sie porozjezdzala,
                    i dojezdzam do miasta ,
                    zeby z malym papilonkiem chodzic na spacerek,
                    ale cwany "karakonik"
                    wyciagnal mnie na dlugi spacer,
                    ale bylo tak przyjemnie,ze nawet milo sie szlo,
                    i wcale nie ciagnie,jak moja "czarna perla"
                    po dprzyjsciu do domu musialam sie z nim jeszcze pobawic,
                    a jak odchodzilam to tak smutno na mnie patrzal sad(
                    szkoda psiunkow....w takich sytuacjach.
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.04.04, 20:50
      czy Wasze zwierzaki jedza cos "nienormalnego"? tzn chodzi mi tu o cos takiego
      zcego nie powinny jesc a bardzo lubia. moja suczka starsznie uwielbia mleko
      choc jak weterynarz pow., ze nie nalezy psu dawac mleka bo to nie psowaty
      napoj. ale procz tego lubi np. wszytsko co mleczne, kiszone ogorki i kapuste,
      surowa cebule, owoce, o slodkosciach nie wspomne. na sam widok piszczy z
      radoscismile
      • kendo Re: przysmaki naszych ulubiencow;)) 09.04.04, 22:11
        haha,trafilas w 10-siatke Slo,
        a teraz czytaj co nasz lubi:

        -jak robie watrobke z kurczaka to malo na piec
        nie wejdzie lapami,przy obiedize nie moze sie doczekac
        kiedy bedziemy gotowi z naszym jedzeniem,by dostal swoja porcje,
        -kawe z mlekiem ze szklanki ,
        tez jak kot wychlepce,
        -bigos z golonka,
        -mleko tez,ale w mikrofali podgrzewam,
        ze wzgledu,zeby nie dostal kataru kiszek od zimnego,
        -golabki,
        -kurczaka w kazdej postaci i kure gotowana,
        -mielone,surowe i smazone,
        ryby w kazdej postaci,nawet makrele w pomidorach.
        -za czekolada przepada,ale krzycze na slubnego,
        by mu nie dawal,
        -
        • kendo Re: czego nie lubia ulubiency;)) 09.04.04, 22:17
          -nie znosi surowego zoldka,
          -makaronu
          -kartofli
          • slo-onko Re: czego nie lubia ulubiency;)) 10.04.04, 10:24
            kendo napisała:

            > -nie znosi surowego zoldka,
            > -makaronu
            > -kartofli

            a nasza nie znosi tez surowizny, zjezdza czem predzej jak tylko to poczujesmile
            a surowe kartofle wcina jak inne ulubione lakocie smile
            • kendo Re: czego nie lubia ulubiency;)) 10.04.04, 10:35
              u mojej Mamy kundelek,
              jak szybko poczuje,ze sie obiera marchewke,
              waruje i prosi o kawaleczek.

              Mielismy dawno temu Dalmatynke,
              zajadala sie cytryna podobnie jak pancio,
              z zoldkiem trzeba bylo ja ganiac po calym mieszkaniu,
              natomiast przedostatni Doberman uwielbial zoldko,
              jak smarowalo sie kanapki to lubial oblizywac
              maslo z drewnianego nozyka do masla.
              • kendo Re: Piesek dobry "wabik" 11.04.04, 20:51
                wiecie,ze pilnowalam papilona od siostry,
                co dzien wyciagal mnie przez miasto do parku hmmmmmmmmmmwink)
                a tam mase ludzi ze swoimi ulubiencami,
                mam na mysli panowie ze swoimi psiunami,
                a ze ten maly zadziora i Szarmus
                to musial kazda suczke obwachac,
                wiec stawalam i rozmowa sie rozwijala...wink)
                "szkoda,ze nie mieszkam blisko parku" wink))))))))))
                • slo-onko Re: Piesek dobry "wabik" 11.04.04, 21:12
                  oczywiscie, ze wiem Kendus, ze papilonsmile
                  szybko mi doniesionowink
                  zaraz Ci opowiem na yahoosmile
                  • kendo Re: Piesek dobry "wabik" 11.04.04, 21:16
                    zaraz bede na yahoo,
                    ide na razie na papieroska wink)

                    pozdrwaiam Wielkanocnie
                    • kendo Re: Piesek dobry tez sie "obzarl" 12.04.04, 22:30
                      wcinal razem z nami i teraz co rusz
                      prosi nadwor,,,,
                      ale bedzie pewnie nocka zarwanasmile)
                      • slo-onko Re: Piesek dobry tez sie "obzarl" 12.04.04, 22:39
                        heheh tez nie mogl sobie odmowic lakoci?smile
                        • kendo Re: Piesek zostal napadniety 15.04.04, 22:53
                          Wiecie co ????
                          siostra przed chwila zadzwonila
                          z placzem,ze Labrador rzucil sie na naszego Papilonka
                          i go pogryzl sad(((((((((((((
                          na razie nie widac duzo krwi,
                          ale psiunus jest w szoku,
                          a do szpitala odsylali az prawie 100 km.
                          usch,miejmy nadzieje,ze jutro
                          sie okaze ,ze niema duzej szkody na Papilonku,,,,bidunia sad(((((((((((((
            • kasikk Re: czego nie lubia ulubiency;)) 16.04.04, 14:42
              piesio kocha:
              surowe zółdko od panierki do kotletów
              makaronik
              ziemniaczki w różnych postaciach smile)
              a poza tym mało czego nie lubi
              koty za to kochają:
              zielone oliwki
              placki ziemniaczane
              marchewkę z marchewki z groszkiem (tutas)
              serek żółty (pszczółka)
              naleśniki- placek bez nadzienia
              smile)
              • kendo Re: czego nie lubia ulubiency;)) 16.04.04, 16:07
                Kasikku
                to tez Twoje zwierzatka lakomczuchy smile)

                nasz jeszcze lubi sosy z duzo cebuliwink)
                a nalesniczek musi byc z mieskiem
                albo duzo maslawink)
                • kendo Re: szycie Papilonka 16.04.04, 16:11
                  i wiecie,
                  ze dzis weterynarka polozyla az 10 szfowsad(
                  dostal zastrzyk pinicilinowy
                  i tabletki penicilnowe i tabletki na bol.
                  Taka dziure mu labrador chapa na samej lopatce u gory.
                  zeszyla go "nicmi",ktore sie same maja rozlasowac ,
                  tak,ze nie bedzie trzeba jechac na zdjecie szfow ..usch
                  biedaczysko male....sad(((
                  • jtka Re: szycie Papilonka 16.04.04, 17:18
                    biedactwosad(((
                    pogłaszcz go delikatnie za uszkiem ode mniesmile
                    • kendo Re: szycie Papilonka 16.04.04, 17:37
                      Itus
                      dziekuje,poglaskam go i podrapie
                      w Twoim imieniu wink))

                      to moj doberman nie chodzil na kursy
                      a grzeczny jest,nigdy nie zaatakowal jeszcze zadnego psa,
                      odchodzi jak poczuje,ze to szczeniak,
                      albo pokaze postawa,
                      ze niechce zeby szczeniaczek sie do niego zblizal.
                      • kendo Re: nieszczesliwy dobermanek 24.04.04, 11:10
                        wczoraj bawil sie tak cudownie z wipetem(zap.fonetyczny)
                        biegali/bawili sie w berka
                        az sie zdezyli,widac bylo ze niegroznie
                        ale oba psiuny przybiegly kulejace.
                        wipet utykal na przednia lapke
                        a nasz na tylna.
                        nocka byla z glowy,mimo ze dostal
                        tabletke od bolu to lezal jak nalesnik i plakal cala noc.
                        zaraz jedziemy do kliniki zwierzecej,
                        lapka obrzmiala nie moze na nia stanac.sad(
                        • kendo Re: nieszczesliwy dobermanek 24.04.04, 21:01
                          juz w domciu z kliniki,
                          wykonali niezbedne zdjecia rendgenowskie,
                          wiec lapka niezlamana
                          ale kolano wisi,przerwane muskuly krzyzne(niewiem jak sie to nazywa)
                          najprawdopodobniej bedzie operacja,
                          mamy dzwonic w poniedzialek do kiliniki-chirugra usch!!!!!!! sad((((((((((((
                          psiuna obrazona na nas,
                          bo zostal uspiony do rengena.
                          • slo-onko Re: nieszczesliwy dobermanek 24.04.04, 22:30
                            biedny psiaczeksad utul go ode mnie i niech jak najpredzej wraca doz drowiasmile
                            • kendo Re: nieszczesliwy dobermanek 24.04.04, 22:38
                              Slo
                              utulam go co rusz jak przechodze kolo niego,
                              polozyl sie teraz na podlodze w TV i popiskuje....
                              bidulek,mam nadzieje,ze bedziemy dzis spac w nocy...sad(
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 25.04.04, 10:43
      Kendo jak tam psinka? czy juz troche lepiej sie czuje?
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 25.04.04, 10:48
        Sloo
        dziekuje,przespalismy wszyscy nawet dobrze,
        ale psiunus nie opiera sie na lapce,
        obciaza zdrowa juz wczesniej operowana lapke i tak mysle,
        ze moze sie to zle skonczyc (wazy 45,2 kg.troche za duzy ciezar)usch!!!!!!!!
        w poniedzialek dzwonimy do chirurga ,
        zobaczymy co powie ...sad(
        • kasikk jak tam psia łapka? 02.05.04, 15:42
          bo nie wiem nic sad(
          nasza jakoś lepiej chyba

          za to kocurzysko moje zrobiło się tam miłośne, że aż zastanawiam się, czy ktoś
          i w nocy kota nie podmienił smile)
          • kendo Re: jak tam psia łapka? 02.05.04, 17:10
            hihi, Kasikku
            kotki poczuli ciepelko i nadworek chca,
            albo na otwartym balkoniku polezec w sloneczkuwink)

            psiunus kuleje nadal,
            choc moze mniej jakbym
            gdy ma mnie poobgryzac na bioderkach,
            slubne mowi,ze robi mi w ten sposob wysysanie tluszczuwink)))))))))))))
            4 maja jedziemy do ortopedy usch,az sie bojesad(
            • kendo Re: jak tam psia łapka?operacji nie bedzie:)) 04.05.04, 18:12
              wrocili moi panowie od weterynaza.
              tak sie balam,ze nie pojechalam z nimi
              a wyslalam tesciowa....
              lekarz postanowil nieoperowac,
              bo zaciezki psiunek i by uszkodzil z koleji
              juz pierwsza noge operowana uprzednio uschh
              pokazaly sie jakies zastrzyki i nasz psiunek "jako krolik doswiadczalny"
              ma wziasc serie 4 szt.
              + specyjalne tabletki na pobudzenie przyrostu"chrzastek" w biodrze.
              dzis dostal juz jeden zastrzyk
              i nastepne w tygodniowym odstepie,
              ponoc niema ubocnego dzialania,
              ale czy im wierzyc?????
              psiunek nie powie czy go cos boli
              musimy sami obserwowac zachowanie jego.
              ma miec krociutkie spacerki i bez biegania,
              a tak mu sie chce wyrwac gdzies i pobiegac
              a nie umie zrozumiec,ze nie wolnosad
              • slo-onko Re: jak tam psia łapka?operacji nie bedzie:)) 04.05.04, 20:39
                a moze tym razem zrozumie?smile
                jak poczuje, ze bieganie sprawia mu bol?smile
                • kendo Re: jak tam psia łapka?operacji nie bedzie:)) 04.05.04, 22:40
                  **
                  Slooo
                  ten nasz "czarny djabelek"
                  jak zobaczy kota to o wszystkich bolach zapomina
                  i by pognal zanim...wink)))
                  ma tyle w sobie energi az go rozsadza.....,
                  jak dziecie przyszlo niedawno to wcale nie kulal ze szczesciawink)
                  • kendo Re: jak tam psia łapka?operacji nie bedzie:)) 05.05.04, 16:27
                    i wiecie co ????????????
                    psiunus mniej kuleje po wczorajszym zastrzyku,
                    dzis zeskoczyl z kanapy na przelaj
                    by isc na porany spacerek,
                    a rano wskoczyl na lozko,
                    moze i faktycznie wydobrzejewink)

                    a papilonkowi pogryzionemu i szytemu
                    juz odpadaja szfy i ladnie sie goi bez paprania.smile)
                    ale teraz szczeka na wszystkie psy bez wyjatku....
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 06.05.04, 20:43
      i jak dzis psiaczek sie czuje?smile
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 06.05.04, 23:33
        hihi,psiunus,dobrzeje,
        kanapka jego z kuchni wyniesiona
        by nie wskakiwal i nienadwyrezal lapki,
        lezy na materacu na podlodze
        i lapkami po kabelkach "przejechal"
        co komp podlaczony do siecismile))))))))))))))
        ale teraz juz chyba bedzie dzialacsmile)
        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 17.05.04, 20:33
          jutro na trzeci zastrzyk z "czarna perla" jedziemy,
          az mnie przeraza,jak bedzie tak cieplo jak dzis
          to bedzie biedne piesio...sad(
          • jtka Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 17.05.04, 21:35
            a ja wczoraj byłam ze swoimi zwierzami w lesiesmile
            ale się wybiegały ... az miło było patrzećsmile
            a potem przegląd kleszczy był... i jakie grzeczne stały, jak nigdywink
            a najlepsza była sytuacja , jak jeden z psiaków wszedł dla ochlody do kałuży i
            zauważam nagle ,ze powoli jest go coraz mniej na wierzchuwink))))
            na szczęście w porę zainterweniowałamwink)))))))
            • kendo Re: kleszcze...brrrrrrrrrrrrrrrrrr 25.05.04, 16:06
              **Itus
              u nas zatrzesienie tego "badziewia"
              co drugi dzien jakiegos sciagamy,
              naszczescie nie zdazy sie wkleszczyc....
              przewaznie placuja cie w pachwinkach,
              jest cierpliwy bardzo gdy go wyciagamy....
              kolo uszu tez maja zwyczaj sie wkleszczac....

              to co ???
              kaluza byla bajorkiem???
              czy tak mocno sie taplal dla ochlody,
              ze nie moglas patrzec na to????
              • kendo Re: piesio prawie zdrowy;)) 25.05.04, 16:09
                lekarz zadowolony z zastosowania zastezykow....
                nie bedzie trzeba operowac....
                musi byc jednak w stanie "nierozrabiajacym"
                bo moze sie pogorszyc....
                tabletki bedzie jeszcze zazywal
                jako srodek wspomagajacy przyrost chrzastki.
                • kendo Re: ciekawe co mysli.... 10.06.04, 11:59
                  o tym piesiowink))))))))))))))

                  fakty.interia.pl/zdnia?gal=33304&nr=1
                  • hdp Re: ciekawe co mysli.... 10.06.04, 12:44
                    kendo napisała:

                    > o tym piesiowink))))))))))))))
                    >
                    > fakty.interia.pl/zdnia?gal=33304&nr=1


                    teraz moze sie uda z poprawka....

                    fakty.interia.pl/zdnia?gal=333043&nr=6
                    przepraszam za blad.
                    • kendo Re: ciekawe co mysli.... 10.06.04, 12:55
                      ale chodze dzis jakas nieprzytomnawink)
                      wyslalam wpis nie ze swojego logowaniawink)
                      przepraszam ponownie
                      i Ciebie hdp tez-buzkawink)
                      • kendo Re: psiunki.... 11.06.04, 09:28
                        pozyczylma link od Malej:

                        www.pudel.pl

                        a to podobny dobus do mojego,
                        moj ma ogonek i cale uszka nieoperowane,
                        spokojna i kochana psiunka.

                        www.doberman.pl
                        • kendo Re: psiunki.... 11.06.04, 09:30
                          kendo napisała:

                          > pozyczylma link od Malej:
                          >
                          > www.pudel.pl
                          >
                          > a to podobny dobus do mojego,
                          > moj ma ogonek i cale uszka nieoperowane,
                          > spokojna i kochana psiunka.
                          >
                          > www.doberman.pl
                          *********************************************

                          www.pudel.pl
                          www.doberman.pl
                          zawsze cos pokickam z linkamisad(
                          ale teraz bedzie chyba na czerwonosmile)
                          • jtka Re: psiunki.... 11.06.04, 21:00
                            jak było bez czerwonego to sobie wpisałam ręcznie, obejrzałam, pikne psuniesmile
                            a ja mam zwykłe mieszańce podwórkowe, a raczej ulicznewink))ale są kochane -
                            oczywiście jak nie narozrabiająwink
                            • kendo Re: psiunki.... 11.06.04, 21:23
                              mowia Itus,
                              ze mieszance sa madrzejsze od rasowych,
                              bardziej wierniesze....

                              dzis w naszym Kurierze napisali,
                              ze psiunki sie rozwijaja do trzyletniego dziecka,
                              zapamietuje 200 slow,porcz tych normalnych komend....
                              podam linka po szwedzku,chociaz mozna popatrzec nanie...

                              www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,490485,00.html
                              • jtka Re: psiunki.... 11.06.04, 22:01
                                ano popatrzyłam sobie , niestety nie poczytałamwinkale ja przecie o mądrości
                                psiaków swych wiem , bo obserwuję to co dniasmile)))
                                • kendo Re: psiunki.... 11.06.04, 22:22
                                  kazda z nich opowiadala,
                                  co jej piesek potrafi robic....
                                  i dlugi wywod uczonych nad madroscia czworonogow,
                                  tak podalam z samej ciekawosciwink)
    • ulalka Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 15.06.04, 21:36
      a ja mam Kiciakasmile
      ten to aparat wink ostatnio poluje na muchy, przez co moj sen bywa nieco
      krotki wink jak nie ma much, to z kolei gra mi w nocy na skrzypacach.. wydajac
      przy tym odglowy podobne - w jego mniemaniu ;P - do spiewu wink
      slodki jest, kiedy sie przytuli do mnie, uwali tak ciezko na kolanach, jak
      wroce z pracy wreszcie i mrauczy mrauuu.... big_grin
      • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 15.06.04, 21:37
        ulalka napisała:

        > a ja mam Kiciakasmile
        > ten to aparat wink ostatnio poluje na muchy, przez co moj sen bywa nieco
        > krotki wink jak nie ma much, to z kolei gra mi w nocy na skrzypacach.. wydajac
        > przy tym odglowy podobne - w jego mniemaniu ;P - do spiewu wink
        > slodki jest, kiedy sie przytuli do mnie, uwali tak ciezko na kolanach, jak
        > wroce z pracy wreszcie i mrauczy mrauuu.... big_grin



        rozrabiaka jak maly filemonwink
        a lubi myskas?wink
        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 15.06.04, 21:43
          wlasnie to co lubie u kociakow
          to mruczenie i przymykanie ich oczu...
          sa wtedy takie slodkie....

          lato ma to do siebie,ze robactwo i muchy
          kazdego zwierzaczka doprowadzaja do rostrojow,
          masz ucieka na inne miejsce,
          jak jakas natreciucha nie daje mu polezec,
          • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 15.06.04, 22:37
            moje dwa kocie potwory też polują na muchy smile)
            zabawne to bardzo smile)
            • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.06.04, 09:34
              nasz pierwszy dobermanek
              byl specjalista na lapanie much,
              pierwszy raz jak upolowal muche i polkna
              byl bardzo sam zdziwiony,
              ze mu sie udalo...
              nastepnym razem zlapal w pysio
              i zaraz ja wypuscil,
              pewnie niesmakowala muwink)
              • jtka Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.06.04, 18:15
                może stara byławink))))
                • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.06.04, 23:48
                  jtka napisała:

                  > może stara byławink))))

                  hi,hi,Itus.........
                  robil tak caly czas....
                  slychac bylo takie "klapniecie"
    • freewolf Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.06.04, 21:30
      Hrud – taki mały, miły konik.
      A pluszowe też się liczą?
      Jeśli tak, to mam liska.
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.06.04, 23:52
        freewolf napisał:

        > Hrud – taki mały, miły konik.
        **lubie obserwowac konie,
        **ale jeszcze nigdy nie poglaskalam
        **niektore sie mi nawet podobaja,
        **blisko mnie jest szkolka dla dzieci jezdziecka

        > A pluszowe też się liczą?
        > Jeśli tak, to mam liska.
        **tz.lisek pluszowy?? taka pierwasz przytulanka??
        • freewolf Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 17.06.04, 22:09
          kendo napisała:

          > **lubie obserwowac konie,
          > **ale jeszcze nigdy nie poglaskalam
          > **niektore sie mi nawet podobaja,
          > **blisko mnie jest szkolka dla dzieci jezdziecka

          Zachęcam do spróbowania. Nie tylko pogłaskania, ale i jazdy.
          Swoją drogą, dlaczego prawie wszyscy boją się koni?
          To tylko pół tony ciepła i przywiązania.
          (oczywiście z odpowiednią do gabarytów siłą) smile

          > **tz.lisek pluszowy?? taka pierwasz przytulanka??

          Nie, uratowałem ją niedawno przed koszem na śmieci. Należała do mojego
          młodszego, który już trochę wyrósł. Tak smutno na mnie patrzyła z pudła z
          rzeczami na śmietnik, że nie miałem serca jej tam zostawić.
          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 17.06.04, 22:15
            **freewolf
            jak pamiecia siegne ,
            mala bylam i balam sie kon....
            slubne zawsze zacheca mnie do poglaskania kucykow,
            ktore spotykamy na spacerze z psiuna,
            pozniej sa duze /dorodne piekne okazy,
            upajam sie ich widokiem ale niemam odwagi....

            mam tez pierwszego pluszaka -misia mojego dzieciecia....
            siedzi obecnie w regale z ksiazkami
            i mysle oprawic go w ramke pod szybke na pamiatke,
            to tak grzeje seducho,
            jak sie patrzy na zachwana rzecz z tak odleglych czasow.
            milego wieczoru.
            • freewolf Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 17.06.04, 22:58
              kendo napisała:

              > upajam sie ich widokiem ale niemam odwagi....

              Stąd wynika, że to czas najwyższy przezwyciężyć się. Skoro ślubny tak mówi, to
              znaczy, że coś w tym jest. smile
              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 17.06.04, 23:33
                ha,ha,
                slubny gdyby dostal pozwolenie
                to zrobil by z domu istny zwierzyniec ....
                bede musiala poczytac cos o "jezyku koni",
                mialam gdzies cos na polce,
                • freewolf Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 18.06.04, 09:15
                  kendo napisała:

                  > ha,ha,
                  > slubny gdyby dostal pozwolenie
                  > to zrobil by z domu istny zwierzyniec ....

                  Podejście psychologiczne:
                  Twój ślubny ma po prostu duże pokłady niespełnionego instynktu macierzyńskiego.
                  Wniosek: kup mu hodowlę mrówek - gdy będzie musiał nazwać wszystkie 1000 sztuk,
                  będzie mógł się nimi opiekować głaskać je, karmić będzie w siódmym niebie. smile
                  • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 18.06.04, 10:14
                    hi,hi, wilczku,
                    pomysl moze i dobry....
                    ale utrzymac toto w jednym miejscu niemozliwe....
                    musialabym wbudowac szczelna kabine i zamknac ich tamwink)
                    • kendo Re:przeniesione z Domu Mody... 18.06.04, 11:22
                      >kendo napisala 16.06.2004 23:33
                      ________________________________

                      >oj do!
                      >nie wiedzialam.ze koniki nie lubia zapachu szampana....
                      >zmieniamy zatem toczek na kask
                      >tak bedzie bezpieczniej....
                      >jeno ja sie strasznie konikow bojesad(
                      • kendo Re:przeniesione z Domu Mody... 18.06.04, 11:27
                        >freewolf napisal17.06.2004 22:05
                        _________________________________
                        >kendo napisala:
                        >>jeno ja sie strasznie konikow bojesad(

                        Nie ma powodu.
                        No moze jeden-konie czasem zbyt intensywnie okazuja sympatie.
                        (czytaj-powstaja efektowne fioletowe slady po zebach na ramieniu) smile
                        • kendo Re:przeniesione z Domu Mody... 18.06.04, 11:29
                          >kendo napisala17.06.2004 22:18
                          ______________________________
                          >dziekuje za takie okazywanie radosci....
                          >ale musze sie kiedys odwazyc.
                          • kendo Re:przeniesione z Domu Mody... 18.06.04, 11:40
                            freewolf napisal 17:06:2044 23:03
                            ________________________________________
                            >kendo napisala:
                            >o dziekuje za takie okazywanie radosci....
                            >ale musze sie kiedys odwazyc.

                            Maja jeszcze inne metody.Na przyklad gdy zaczna sie do ciebie przytulac.
                            Przepycha cie do sciany boksu.I przyciska,przyciska...
                            (ok.wiecej straszyc nie bede,trochu przesadzilem,to na prawde mile i
                            sympatyczne zwierzeta,a oblaskawione marchewka lub kostka cukru(lapowkarstwo
                            sie szerzy)staja sie 100% przyjacielskie) smile
                            • kendo Re:przeniesione z Domu Mody... 18.06.04, 11:48
                              kendo napisala 17.06.2004 23:25
                              _______________________________________
                              tak slubny zawsze ma jabko w kieszeni
                              biegna do niego,jak zobacza z daleka,
                              widac,ze sie ciesza,czekaja na glaskanie po nosie....

                              ja jakos nie moge "zlapac" ich "jezyka"
                              czyli to co moge odczytac z ruchow mojego psiuny,

                              a wiesz,zesmy znarowili watek????
                              piszemy w Domu MOdy
                              gdzie mamy temat tylko o zwierzatkach....
                              nastepna odpowiedz czekam na temacie"czy masz ulubionego zwierzaka"-dziekuje.
                              • kendo Re:przeniesione z Domu Mody... 18.06.04, 12:00
                                freewolf napisal 18.06.2004 09:12
                                __________________________________________
                                kendo napisała:

                                > kendo napisala 17.06.2004 23:25
                                > _______________________________________
                                > tak slubny zawsze ma jabko w kieszeni
                                > biegna do niego,jak zobacza z daleka,
                                > widac,ze sie ciesza,czekaja na glaskanie po nosie....

                                freewolf=Gdyz to zawsze zwierzaki o wiele bardziej przyjacielskie od psow

                                >
                                > ja jakos nie moge "zlapac" ich "jezyka"
                                > czyli to co moge odczytac z ruchow mojego psiuny,

                                freewolf=Gdyz nie masz treningu.Wszystko jest kwestia wprawy.
                                (czytaj-patrz uszy,jak kon polozy ja po sobie lub odwroci do tylu to
                                zwiewaj,gdyz najprawdopodobniej jest nie w chumorz) smile

                                >
                                > a wiesz,zesmy znarowili watek????
                                > piszemy w Domu MOdy
                                > gdzie mamy temat tylko o zwierzatkach....
                                > nastepna odpowiedz czekam na temacie"czy masz ulubionego zwierzaka"-dziekuje.
                                freewolf=
                                Po moim/Twoim*trupie.smile
                                1.To kwestia wygody-nie musze skakac po watkach,zeby odswierzyc pamiec o
                                poprzednich postach.
                                2.W regulaminie forum nie ma na temat tematycznosci watkow.
                                3.Przejdzmy do tematow egzystencjonalnych:zycie bez pierwiastka chaosu bylo by
                                nudne i monotonne.smile
                                ____________________________
                                *niepotrzebne skreslic

                                • kendo Re:czy masz ulubionego zwierzaka.... 18.06.04, 12:13


                                  > freewolf napisal 18.06.2004 09:12
                                  > ___________________________________

                                  >
                                  > Gdyz to zawsze zwierzaki o wiele bardziej przyjacielskie od psow

                                  **niemoge sie wypowiedziec w temacie,
                                  poniewaz nieznam temperametu i mentalnosci konia.
                                  >
                                  > >

                                  >
                                  > freewolf=Gdyz nie masz treningu.Wszystko jest kwestia wprawy.
                                  > (czytaj-patrz uszy,jak kon polozy ja po sobie lub odwroci do tylu to
                                  > zwiewaj,gdyz najprawdopodobniej jest nie w chumorz) smile

                                  **bede zwracac teraz uwage na ich zachowanie.
                                  >
                                  > >
                                  > > a wiesz,zesmy znarowili watek????
                                  > > piszemy w Domu MOdy
                                  > > gdzie mamy temat tylko o zwierzatkach....
                                  > > nastepna odpowiedz czekam na temacie"czy masz ulubionego zwierzaka"-dzieku
                                  > je.

                                  > freewolf=
                                  > Po moim/Twoim*trupie.smile
                                  > 1.To kwestia wygody-nie musze skakac po watkach,zeby odswierzyc pamiec o
                                  > poprzednich postach.
                                  > 2.W regulaminie forum nie ma na temat tematycznosci watkow.
                                  > 3.Przejdzmy do tematow egzystencjonalnych:zycie bez pierwiastka chaosu bylo by
                                  > nudne i monotonne.smile
                                  > ____________________________
                                  > *niepotrzebne skreslic
                                  >
                                  wilczku nie bedziemy sie deptac po "trupach"
                                  i jak widzisz nic nie skreslilam,
                                  uznalam,ze wszystko jest cenne i przenioslam tam gdzie bylo moje
                                  zyczenie/propozycja

                                  zrobiles jak chciales,tak samo jak i ja,
                                  zauwazyles ,ze dla twojej wygody(zebys nie skakal po tematach) a dla mojego
                                  spelnienia zyczenia
                                  przenioslam wszystkie nasze w/w posty "TU"

                                  Wiesz Twoje wskazowki sa bardzo cenne dla mnie
                                  i pragnelam je miec w tym "watku",
                                  zeby w kazdej chwili siegnac po nie.
                                  inaczej umyka nam z pamieci,ze konika trzeba by bylo szukac w Domu Modywink)

                                  mysle,ze nie wezmiesz mi mojego posuniecia za zle....
                                  usciski i buziaczki i milego dnia zycze.
                                  • freewolf Re:czy masz ulubionego zwierzaka.... 18.06.04, 13:06
                                    kendo napisała:

                                    > mysle,ze nie wezmiesz mi mojego posuniecia za zle....
                                    > usciski i buziaczki i milego dnia zycze.

                                    Jak mawia mój znajomy do żony, gdy ma już jej dość:
                                    "Pani kazać, Igor słuchać." smile
                                    A poważniej (ale tylko trochę) - należy jeść dużo fosforu (rybki, rybki,
                                    rybki) - podobno pomaga na pamięć. smile
                                    (A jak nie pomoże, to przynajmniej nie zaszkodzi - owoce morza są pycha.)
                                    Ok, na wszelkie pytania, skargi, wnioski i zażalenia dotyczące koni będę
                                    odpowiadać tutaj.
                                    • kendo Re:czy masz ulubionego zwierzaka.... 18.06.04, 13:25
                                      freewolf napisał:

                                      > kendo napisała:
                                      >
                                      > > mysle,ze nie wezmiesz mi mojego posuniecia za zle....
                                      > > usciski i buziaczki i milego dnia zycze.
                                      >
                                      > Jak mawia mój znajomy do żony, gdy ma już jej dość:
                                      > "Pani kazać, Igor słuchać." smile

                                      ** chyba Cie nie zniechecialm do przebywania na Vistuli
                                      przez moje zyczenie/pragnienie
                                      mowia niektorzy,ze dobrze jest sobie "pozyczyc i popragnac"wink)


                                      > A poważniej (ale tylko trochę) - należy jeść dużo fosforu (rybki, rybki,
                                      > rybki) - podobno pomaga na pamięć. smile
                                      > (A jak nie pomoże, to przynajmniej nie zaszkodzi - owoce morza są pycha.)

                                      **spozywam ich chyba w nadmiarze,
                                      bo bardzo lubie i moze cel sie mija z efektem
                                      "bo co zaduzo to niezdrowo"-tak mowi sie czasami,
                                      slubne nieraz mowi,ze chyba odplyne ...........smile)


                                      > Ok, na wszelkie pytania, skargi, wnioski i zażalenia dotyczące koni będę
                                      > odpowiadać tutaj.

                                      **ciesze sie bardzo,
                                      ze chcesz sie dzielic Swoimi doswiadczeniami i wiedza
                                      o koniach.
                                      pozdrawiam milunio..
                                      • freewolf Re:czy masz ulubionego zwierzaka.... 18.06.04, 13:35
                                        kendo napisała:

                                        > ** chyba Cie nie zniechecialm do przebywania na Vistuli
                                        > przez moje zyczenie/pragnienie
                                        > mowia niektorzy,ze dobrze jest sobie "pozyczyc i popragnac"wink)

                                        W zasadzie powinienem na początku mojego pojawienia się tutaj zaznaczyć, że
                                        czasem przejawiam specyficzne poczucie humoru wynikające z podchodzenia do
                                        życia z dystansem i lekką ironią. Więc niniejszym oficjalnie informuję o
                                        tym. smile)
                                        Poza tym jest tu tak niesamowicie miła i sympatyczna atmosfera, że wątpię, aby
                                        udało się wam mnie kiedyś pozbyć. smile
                                        (wiem, wiem, strasznie się podlizuję) wink

                                        > **spozywam ich chyba w nadmiarze,
                                        > bo bardzo lubie i moze cel sie mija z efektem
                                        > "bo co zaduzo to niezdrowo"-tak mowi sie czasami,
                                        > slubne nieraz mowi,ze chyba odplyne ...........smile)

                                        1. Co nie zabija - wzmacnia.
                                        (może ktoś mi przypomni, który filozof to powiedział, ja stawiam na Senekę, ale
                                        nie jestem pewny)
                                        2. Podobno dopóki nie rosną od tego skrzela, wszystko jest ok. smile

                                        > **ciesze sie bardzo,
                                        > ze chcesz sie dzielic Swoimi doswiadczeniami i wiedza
                                        > o koniach.
                                        > pozdrawiam milunio..

                                        Wiedza moja jest raczej nikła (kieruję sie głównie intuicją).
                                        Ale w razie czego podpytam się mojego guru.
                                        (Z tego miejsca chciałbym tu pozdrowić Wannę, oby jej się długo w zdrowiu i
                                        szczęściu żyło.) smile
                                        Kendo, trzymaj się ciepło.
                                        • kendo Re:czy masz ulubionego zwierzaka.... 18.06.04, 14:13
                                          **wilczku
                                          wiesz jestes slodkim lobuziakiem....

                                          nigdy nie mamy/mam w zamiarze kogos przeganiac
                                          wrecz przeciwnie,
                                          jest bardzo milo miec Kogos takiego jak TY.

                                          co do filozofow nie orietuje sie....

                                          z rybkami niema problemu....
                                          ale srodowisko morskie jest w pewnym stopniu zatrute,
                                          wiec moze dostaje jakis skutek ubocznywink)))))))))))

                                          Zyczenia pozostaj widoczne.......

                                          bede sie dzielic spostrzezeniami/pytaniami o konikach.

                                          miej sobie milunio....musze do biblioteki gnac.
                                          • kendo Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 10.07.04, 20:52
                                            www.prey-9.com/available_puppies.htm
                                            sliczniunie co nie ..............smile)
                                            • slo-onko Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 10.07.04, 21:14
                                              kendo napisała:

                                              > www.prey-9.com/available_puppies.htm
                                              > sliczniunie co nie ..............smile)

                                              sloooooooodkieeeeeesmile))
                                              zeby tylko jeszcze nie rosly w takim tepiesmile
                                              • kendo Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 10.07.04, 21:26
                                                wlasnie...
                                                takie malusie sa najprzyjemniejsze....
                                                a jak sa wielgasne to maja dorosly urok tez,
                                                niektore to nawet sa tego swiadome..smile)
                                                • slo-onko Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 10.07.04, 21:42
                                                  a lubicie taz lyse koty albo lyse psy z pedzlami na uszach i ogonie?
                                                  bo ja to nawet patzrec na "to cos" nie moge.
                                                  • kendo Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 22.07.04, 10:48
                                                    slo-onko napisała:

                                                    > a lubicie taz lyse koty albo lyse psy z pedzlami na uszach i ogonie?
                                                    > bo ja to nawet patzrec na "to cos" nie moge.

                                                    **sloo
                                                    lysych kociakow nie widzialam
                                                    ale "goly chinski piesek "tak,
                                                    maj znajomi na nastepnym osiedlu takiego psiunke,
                                                    fajny jest....jesienia/zima nakladaja mu plaszczyk by niezmarzl,
                                                    a latem nie moga byc na sloncu bo poparza sobie skore,
                                                    trzeba je natluszczac....
                                                  • kendo Re:ludzie sa podli............... 22.07.04, 10:54
                                                    dzis w naszej gazecie pisali,
                                                    ze 20 letni student i 27letnia kobieta z Londynu
                                                    zostali zatrzymani na lotnisku w Amsterdamie.
                                                    Celinicy zauwazyli,ze Labradory nie czuja sie najlepiej
                                                    po badaniach weterynaskich
                                                    okazalo sie ,ze mieli woperowane 1,3 kg kokainy
                                                    warte na marknadzie 1,7 milj.koron.
                                                    Suczki nie udalo sie uratowac,natomiast Rex czuje sie juz dobrze.
                                                    Czekaja obecnie na wyrok sadu we wrzesniu....
                                                    powinni ich solidnie ukarac za :
                                                    *przemyt narkotykow
                                                    * za znecanie sie nad zwierzetami
                                                    *i doprowadzenie do smierci psiuny....
                                                    to straszne....podle...niehumanitarne...FU!!!!
                                                  • kendo Re:a to znalazla mala........................ 22.07.04, 23:20
                                                    www.wilki.most.org.pl/wycie.html
                                                    posluchajcie ,pogladajcie sliczne ....
                                                  • kendo Re: upaly.................. 31.07.04, 10:21
                                                    moj dobermanek
                                                    ciezko znosi upaly,
                                                    najchetniej wchodzi pod choinki
                                                    by sie ochlodzic,kopiac wielkie
                                                    doly pod nimi....
                                                    a noca najchetniej by przebywal na dworze,
                                                    bo w domciu jak w saunie..sad((((((((((((
                                                    nawet niema za bardzo apetytu...
                                            • freewolf Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 31.07.04, 13:30
                                              Gwoli ścisłości, to jest mały wilczek,
                                              I to też.
                                              • kasikk Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 31.07.04, 15:44
                                                słodziutkie są smile)
                                                tylko pyszczki całować
                                                • kendo Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 31.07.04, 17:59
                                                  wszystko co szczeniaczkowate to slodziunie....

                                                  widzialam kiedys male liski kolo nas,
                                                  staly na kamieniach i ciekawie sie
                                                  gapily na mnie i psiune
                                                  swymi niebieskimi oczkami....
                                                • freewolf Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 31.07.04, 23:07
                                                  kasikk napisała:

                                                  > słodziutkie są smile)
                                                  > tylko pyszczki całować

                                                  Szczerze nie polecam. Do dziś po takim "całowaniu" szczeniaczków mam ślad po
                                                  uzębieniu na nosie. smile
                                                  • kasikk Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 01.08.04, 10:02
                                                    aj, to przenośnia przecie wink)
                                                    co do śladu - charakterne są widocznie i nie życzyły sobie takich poufałości smile
                                                  • freewolf Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 01.08.04, 20:17
                                                    kasikk napisała:

                                                    > aj, to przenośnia przecie wink)
                                                    > co do śladu - charakterne są widocznie i nie życzyły sobie takich
                                                    poufałości smile

                                                    Charakterne były - i owszem. Ale to był sposób na okazanie czułości. smile
                                                  • kendo Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 01.08.04, 23:44
                                                    im sie zawsze takie czulosci przytrafiaja
                                                    calkiem nieswiadomie..
                                                    slubne wiele razy bylo
                                                    "ukaszone" w nos/kolo oka,
                                                    tak niefortunnie,ze musialo w domu zostac zamiast do pracy iscsmile)
                                                    nasz ma jeszcze taka wade,ze szczypie
                                                    przednimi zabkami,
                                                    mam slad na nadgarstku do dzis....
                                                  • freewolf Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 02.08.04, 09:07
                                                    kendo napisała:

                                                    > im sie zawsze takie czulosci przytrafiaja
                                                    > calkiem nieswiadomie.. (itd.)

                                                    Niech zgadnę, o poszarpanych wielokrotnie nogawkach spodni nawet nie warto już
                                                    wspominać. smile
                                                  • kendo Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 02.08.04, 10:13
                                                    freewolf napisał:

                                                    > kendo napisała:
                                                    >
                                                    > > im sie zawsze takie czulosci przytrafiaja
                                                    > > calkiem nieswiadomie.. (itd.)
                                                    >
                                                    > Niech zgadnę, o poszarpanych wielokrotnie nogawkach spodni nawet nie warto
                                                    już
                                                    > wspominać. smile

                                                    **to malo,
                                                    ja nie moglam chodzic w sukienkach i spudniczkach,
                                                    zawsze szczeniaczek zabkami sie wieszal,
                                                    stwarzal mi nowe kreacje
                                                    z fredzelkami....
                                                    puzniej przezucil sie na moje klapeczki....
                                                    i tak do pol roku trzeba bylo
                                                    pilnowac rozrabiake,uwazal to za najbardziej udana zabawe.
                                                  • kasikk Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 02.08.04, 11:42
                                                    koteczki mają to samo, co szczeniaczki wink)
                                                    dodatkowo sweterki robią się "bukle" (kurcze, nie wiem jak się to pisze wink)

                                                    a mój psi potwór daje buziaczki w ucho
                                                    z podgryzaniem delikatnym przednimi ząbkami wink)
                                                    urocze to jest
                                                  • kendo Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 02.08.04, 13:55
                                                    dokladnie jak moja "czarna perla"
                                                    ciekawe skad u nich te "zagryzawki"
                                                    sie wziely....hi,hi,
                                                  • kasikk Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 03.08.04, 10:42
                                                    nie wiem, ale bardzo to lubię
                                                    to taka psia pieszczota smile)
                                                  • kendo Re:jakie sliczne wilczki.:-)) 03.08.04, 11:13
                                                    ..chyba katk Kasikku...
                                                    kochane te nasze czworonogismile)
                                                  • kendo Re:co w Atenach sie dzieje to straszne 13.08.04, 17:59
                                                    ktos zatrul bezpanskie psy w Atenach i pobliskich masteczkach
                                                    "koktailem ":trutka na myszy i trucizna na chwasty....
                                                    miasto ma byc "czyste" na czas olimpiady.
                                                    Nikt niechce sie przyznac do tak chaniebnego czynu,
                                                    burmistrz dla zalagodzenia sprawy zakupil ze schroniska dwa bezdomne psy...
                                                    W Grecji jest 200 000 bezpanskich psow
                                                    w tym 15 tysiecy w Atenach i pobliskich miasteczkach.
                                                    Psy ktore nie umarly od razu od "koktailu"
                                                    meczyly sie dwa,trzy dni....
                                                    to straszne...jak ktos mogl podjac taka decyzje....
                                                    przeciez humanitarniej by bylo ich uspic.
                                                  • nick000 Re:co w Atenach sie dzieje to straszne 13.08.04, 22:59
                                                    ...kto robi takie rzeczy naszym braciom mniejszym zrobi to i nam...
                                                    ...takie czasy paskudne przyszły że człowiek w imię komercji jest gotów do
                                                    każdej podłości...
                                                  • mala20033 Re:co w Atenach sie dzieje to straszne 13.08.04, 23:06
                                                    Moj pierwszy psiak umieral w meczarniach na nosowke..jak czytam co ludzie tym
                                                    biednym zwierzakom robia to nie wiem co bym zrobila gdybym mogla..I to branie
                                                    dla zabawy psiakow i potem ich wyrzucanie,bo przeszkadzaja..Ludzie sa czasem
                                                    gorsi niz zwierzeta..
                                                  • kendo Re:rozpieszczone psiuny....... 09.09.04, 21:43
                                                    nie uwierzysz,nasz nieje z michy sam,
                                                    trzeba go reka karmic sucha karme dostaje.
                                                    je z michy tylko z nami obiad,dostaje mieska z sosem
                                                    bo to lubi,bez kartofelkow/kaszy,
                                                    jedynie watrobke z ryzem zjewink
                                                  • nick000 Re:rozpieszczone psiuny....... 09.09.04, 21:47
                                                    ...muszę to napisAć zanim odejdę...
                                                    ...to jest bardzo SZCZĘŚLIWY pies...
                                                  • kendo Re:rozpieszczone psiuny....... 09.09.04, 21:53
                                                    nick000 napisał:

                                                    > ...muszę to napisAć zanim odejdę...
                                                    > ...to jest bardzo SZCZĘŚLIWY pies...

                                                    tak mowia wszyscy polacy co nas odwiedzaja,
                                                    "ze nie kazde dziecko w kraju tak ma"
                                                    jak nasz psiun....

                                                    dzis byl na obcieciu pazurow,
                                                    chodzi teraz tak cichutkowink)
                                                    a jakie lapy sliczne mu sie zrobilywink)
                                                    spal niemal caly dzien,bo dostal zastrzyk na spanie
                                                    do obcinania,na przednich lapach mial duzo za duze
                                                    i ryzyko bylo,ze bedzie krwawic....
                                                    tylne pazury daje chcetnie obciac
                                                    a reszte trzeba sie nameczyc....
                                                  • kendo Re:rozpieszczony kociak ....... 28.09.04, 13:25
                                                    www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,539390,00.html
                                                    angielski kotek siedmioletni Sam,
                                                    zostal zapasiony przez swojego pancia,
                                                    przez jego milosc do kociaka.
                                                    Obecnie kot znajduje sie w odchudzajacym pensjonacie dla zwierzat.
                                                    z 15 kg. bo tyle wazy kocie ,
                                                    trzeba go powrocic do wagi "lekkiej"

                                                    "zawsze mowilam,ze slepa milosc moze zabic"
                                                  • slo-onko Re:rozpieszczony kociak ....... 28.09.04, 17:11
                                                    kendo napisała:

                                                    > www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,539390,00.html
                                                    > angielski kotek siedmioletni Sam,
                                                    > zostal zapasiony przez swojego pancia,
                                                    > przez jego milosc do kociaka.
                                                    > Obecnie kot znajduje sie w odchudzajacym pensjonacie dla zwierzat.
                                                    > z 15 kg. bo tyle wazy kocie ,
                                                    > trzeba go powrocic do wagi "lekkiej"
                                                    >
                                                    > "zawsze mowilam,ze slepa milosc moze zabic"


                                                    niech ten gosc zacznie leczenie od siebie bo coz z jego mozgiem nie tego.
                                                    biedy kot.
                                                  • kendo Re:rozpieszczony kociak ....... 28.09.04, 20:51
                                                    karmilo go :
                                                    czipsami,cukierkami i ciastkami,
                                                    twierdzil,ze kocie lubilo totowink))))))))))
                                                    a z pewnoscie,dawal ordynajne jedzenie tez ....
                                                  • kendo Re:Psi paszport............. 01.10.04, 10:15
                                                    wiecie ,ze od dzis
                                                    psiuny wyjezdzajace z kraju za granice
                                                    musza miec swoj paszport ze zdjeciem
                                                    i danymi psimi tzn:
                                                    czip w uchu lub tatuaz numerowy,
                                                    karte zdrowia:swierdzajaca
                                                    o zaszczepieniu przeciw wciekliznie
                                                    i innych szczepieniach.
                                                  • kendo Re:Psiunka.... 18.10.04, 21:14
                                                    papilonek,mojej siostry
                                                    zachorowal....bidunia nie moze chodzic..sad(((((((
                                                  • nick000 Re:Psiunka.... 18.10.04, 21:51
                                                    kendo napisała:

                                                    > papilonek,mojej siostry
                                                    > zachorowal....bidunia nie moze chodzic..sad(((((((

                                                    w ubiegłym roku, zwierz mojej córki, niejaki "czurczil" czyli królik
                                                    terrorysta, wykonując salto z kanapy wpadł w poślizg i złamał sobie staw
                                                    biodrowy, lek. wet. nie mógł mu pomóc, mała nie pozwoliła uśpić i zal było
                                                    patrzec jak biedak przez dwa dni konał. W międzyczasie ciągle cos żarł, nie
                                                    mogłem wyjść z podziwu. Jak juz było poi wszystkim pochowałem go w ładnym
                                                    miejscu pośró wierzb i okryłem kamieniami zeby nic nie mogło sie do biedaka
                                                    dobrać
                                                  • kendo Re:Psiunka.... 18.10.04, 21:57
                                                    nick000 napisał:

                                                    > kendo napisała:
                                                    >
                                                    > > papilonek,mojej siostry
                                                    > > zachorowal....bidunia nie moze chodzic..sad(((((((
                                                    >
                                                    > w ubiegłym roku, zwierz mojej córki, niejaki "czurczil" czyli królik
                                                    > terrorysta, wykonując salto z kanapy wpadł w poślizg i złamał sobie staw
                                                    > biodrowy, lek. wet. nie mógł mu pomóc, mała nie pozwoliła uśpić i zal było
                                                    > patrzec jak biedak przez dwa dni konał. W międzyczasie ciągle cos żarł, nie
                                                    > mogłem wyjść z podziwu. Jak juz było poi wszystkim pochowałem go w ładnym
                                                    > miejscu pośró wierzb i okryłem kamieniami zeby nic nie mogło sie do biedaka
                                                    > dobrać

                                                    to straszne ...dzieciaki kochaja inaczej
                                                    bezwarunkowo,szkoda kruliczka,ze sie meczyl,
                                                    my naszego pierwszego dobermana skremowalismy i mamy urne....

                                                    a siostry psiunus jak byl szczeniaczkiem-kuleczka-
                                                    stoczyl sie z malej skarpy i kregi szyjne sobie uszkodzil,
                                                    teraz ma prawie 11lat i jesienia zawsze bole wracaja....
                                                    bidunia,,,a taki fajniunismile)))
                                                  • mala20033 Re:Psiunka.... 18.10.04, 22:01
                                                    Moje starsze psie mialo juz dwa stawy zerwane w nozkach tylnich i dwie
                                                    operacje..Dzielne psie niezle znioslo...nasza kieszen tez z trudem ale
                                                    zniosla.Na szczescie pies ma tylko..4 lapy..hi,hi,..
                                                  • kendo Re:Psiunka.... 18.10.04, 22:09
                                                    oj malasmile)
                                                    nasz jakos po tych tabletkach trzyma sie dzielnie
                                                    (odpukac,odstukac)
                                                    a byl juz maly kroczek od operacji....
                                                    lozka jeszcze sa rozkrecone,
                                                    na wszelki wypadek,by nie wskakiwal,
                                                    ale jak leze w goscinnym z ksiazka
                                                    to juz bez trudu wskakuje,
                                                    wiec chyba czas na ponowne skrecenie lozek w smile)))))))))))
                                                  • mala20033 Re:Psiunka.... 18.10.04, 22:12
                                                    Pewnikiem tak..ale uwazaj,bo zwierzaki czesto przeceniaja swe sily..
                                                  • kendo Re:Psiunka.... 18.10.04, 22:14
                                                    mala20033 napisała:

                                                    > Pewnikiem tak..ale uwazaj,bo zwierzaki czesto przeceniaja swe sily..

                                                    przeciez wiecznie sie przekomazam ze slubnym
                                                    by go luzem nie puszczal,
                                                    moze sobie biodr uszkodzc biegajac jak szalonywink)
                                                  • mala20033 Re:Psiunka.... 18.10.04, 22:17
                                                    ale niektorzy Panowie(nasi na forum oczywista ze nie..)zawsze i wszystko wiedza
                                                    najlepiej..a potem to nasza wina..
                                                  • kendo Re:Psiunka.... 18.10.04, 22:20
                                                    mala20033 napisała:

                                                    > ale niektorzy Panowie(nasi na forum oczywista ze nie..)zawsze i wszystko
                                                    wiedza
                                                    >
                                                    > najlepiej..a potem to nasza wina..

                                                    od poczatku sie nie zgadzali z nami ot co!
                                                  • mala20033 Re:Psiunka.... 18.10.04, 22:22
                                                    Ja juz dalam sobie zdziebko spokoj...nie przekonam a obrywac po glowie juz nie
                                                    chce..ala masz fajnie ze jedziesz do Polski..ech..
                                                  • kendo Re:Psiunka.... 18.10.04, 22:34
                                                    mala20033 napisała:

                                                    > Ja juz dalam sobie zdziebko spokoj...nie przekonam a obrywac po glowie juz
                                                    nie
                                                    > chce..ala masz fajnie ze jedziesz do Polski..ech..

                                                    ciekawe jak bedzie....
                                                    mam spotkac sie z aniajerzyk....
                                                    na jej "gruncie"
                                                    opowiem jak bylosmile)
                                                  • kendo Re:moja psiuna........ 29.11.04, 20:10
                                                    sigagnela mi kolacyjna sucha kromeczke chleba,
                                                    siostra upiekal juz swiateczny i dala
                                                    na sprobowanie.
                                                    w innych wypadkach nie ruszy suchej kromki,
                                                    musi byc posmarowana i oblozonawink)
                                                    ale chlebus pychotaaaaaaaaaaaaa...to nic dziwnego,
                                                    ze i psiun chcial posmakowacwink)
                                                  • slo-onko Re:moja psiuna........ 29.11.04, 20:45
                                                    kendo napisała:

                                                    > sigagnela mi kolacyjna sucha kromeczke chleba,
                                                    > siostra upiekal juz swiateczny i dala
                                                    > na sprobowanie.
                                                    > w innych wypadkach nie ruszy suchej kromki,
                                                    > musi byc posmarowana i oblozonawink)
                                                    > ale chlebus pychotaaaaaaaaaaaaa...to nic dziwnego,
                                                    > ze i psiun chcial posmakowacwink)


                                                    heheh wie co dobresmile
                                                    mojego kundla to moge nazwac roslinozernymsmile
                                                    szczegolnie slinotoku dostaje na widok kapusty kiszonej, cebuli, ogorkow kisz.,
                                                    winogron, jablek, nie lubi bananow a tak to wsiosmile
                                                  • kendo Re:moja psiuna........ 29.11.04, 21:02
                                                    slo-onko napisała:

                                                    > kendo napisała:
                                                    >
                                                    > > sigagnela mi kolacyjna sucha kromeczke chleba,
                                                    > > siostra upiekal juz swiateczny i dala
                                                    > > na sprobowanie.
                                                    > > w innych wypadkach nie ruszy suchej kromki,
                                                    > > musi byc posmarowana i oblozonawink)
                                                    > > ale chlebus pychotaaaaaaaaaaaaa...to nic dziwnego,
                                                    > > ze i psiun chcial posmakowacwink)
                                                    >
                                                    >
                                                    > heheh wie co dobresmile
                                                    > mojego kundla to moge nazwac roslinozernymsmile
                                                    > szczegolnie slinotoku dostaje na widok kapusty kiszonej, cebuli, ogorkow
                                                    kisz.,
                                                    >
                                                    > winogron, jablek, nie lubi bananow a tak to wsiosmile

                                                    sloo,Twoja sunia jest przesliczna,
                                                    najbardziej mnie zauroczyla proszac "mniam,mniammmmm"
                                                    opowiadalam slubnemu,nie mogl sie nadziwic....
                                                    i jest taka "jedwabista".....

                                                    pomasuj ja za towink)
                                                  • kendo Re:wyczekiwanie u weterynarza....:((((((((((((((( 21.01.05, 18:30
                                                    czas mielismy z psiunka siostry na 13:00
                                                    zawolani do gabinetu zostalismy po trzynastej....
                                                    wstepne ogladziny i rozmowa,
                                                    pozniej zastrzyk uspakajajacy i mozna zajac sie zabkami....
                                                    w tym czsie wpadlam do sklepu bo wczoraj zapomnialam
                                                    kupic smietaniki,
                                                    wracam z powrotem,a siostra w poczekali siedzi i lezki ronisad
                                                    az mnie "skorczylo".po uspokojeniu sie objasnila,
                                                    ze kamien nazabny byl tak duzy,ze
                                                    trzy zabki razem z kamieniem wychodzily,,,,
                                                    weterynarka postanowila dac narkoze i wziasc sie do
                                                    blizszego przyjzenia sprawie....
                                                    po 15:00 jestesmy wolani...
                                                    objasnia,nic nie dalo sie zrobic,
                                                    psiunek prawie bez zabkow zostal...biedaczyskosad(((((((
                                                    siostra znow sie rozbeczala(ona zawsze taka miekasad( )
                                                    ale te trzonowe zostaly na szczescie....
                                                    przywiezlismy psinke do domu,
                                                    polozyli w jego "gniazdeczku" i pojechalam do sibie.


                                                    weterynarz powiedziala,ze male pieski
                                                    sa szybciej poddatne na obsadzanie sie kamienia
                                                    na zabkach..dala takie specyjalne kosteczki do gryzienia,
                                                    ktore pomagaja by kamien sie nie budowal...
                                                  • kendo Re:malej psiunek ....:((((((((((((((( 21.01.05, 18:33
                                                    moze taki tylko tluszczak sie zrobil,
                                                    ale warto obserwowac,czy sie nie powieksza,
                                                    trzymaj paluszki na pulsie....
                                                    a mozna wiedziec,gdzie dokladnie to wyczulas??

                                                    trzymam kciuki ,ze to tluszczak.
    • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 22.01.05, 17:43
      poprostu mnie zadziwił zupełnie:
      zbój, przeglądał sobie strony internetowe,
      klikając po klawiaturze
      ja nie umiem z kalwatury robić <wstecz>
      więc chyba jest lepszy ode mnie
      a może oni surfuja, jak nas nie ma w domu??
      szok!!!
      do tej pory jakos nie mogę nad tym przejść do porządku dziennego smile)
      po prostu siedział na biurku i łapkami w klawiaturę klikał
      może odgłos klikania mu się podobał??
      • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 22.01.05, 17:51
        hej Kasikk, one potrafią o wiele więcej niz sie nam wydaje, swego czasu kolega opowiadał mi o swoim psie, który przynosi mu gazetę ze stojaka, nie uwierzyłem. Bedąc u niego z wizytą miałem okazhję przekonać sie, że nie miałem racji, psina, zwykły kundel, poproszony o podanie gazety przyniósł ją do moich rąk, najdziwniejsze, ze była ona "dzisiejsza". Zrobiłem eksperyment i schowałem gazetę pomiędzy inne, w końcu zostawiłem swój ślad zapachowy na wszystkich, a ta bestia ciągle podawał mi to co powinien, myśle, ze potrafi czytaćwink)
        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 22.01.05, 18:11
          nick000 napisał:

          > hej Kasikk, one potrafią o wiele więcej niz sie nam wydaje, swego czasu
          kolega
          > opowiadał mi o swoim psie, który przynosi mu gazetę ze stojaka, nie
          uwierzyłem
          > . Bedąc u niego z wizytą miałem okazhję przekonać sie, że nie miałem racji,
          psi
          > na, zwykły kundel, poproszony o podanie gazety przyniósł ją do moich rąk,
          najdz
          > iwniejsze, ze była ona "dzisiejsza". Zrobiłem eksperyment i schowałem gazetę
          po
          > między inne, w końcu zostawiłem swój ślad zapachowy na wszystkich, a ta
          bestia
          > ciągle podawał mi to co powinien, myśle, ze potrafi czytaćwink)

          hmmm...faktycznie madre psiuniowink)
          nasz sciaga niedozwolone rzeczy by dostac nagrodewink)
          • kendo Re: pacjet po wizycie 22.01.05, 18:14
            u weterynarza juz sie czuje swietniesmile)

            siostrzenica wczoraj sie zastanawiala,czy bedzie seplenil,
            jak bedzie szczekalwink)))))))))))
            dzis rano obszczekal kilka czilala psiakow
            i siostra nie zauwazyla nic szczegolnego w glosiewink)))))))))))))))))))
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 22.01.05, 18:10
        kasikk napisała:

        > poprostu mnie zadziwił zupełnie:
        > zbój, przeglądał sobie strony internetowe,
        > klikając po klawiaturze
        > ja nie umiem z kalwatury robić <wstecz>
        > więc chyba jest lepszy ode mnie
        > a może oni surfuja, jak nas nie ma w domu??
        > szok!!!
        > do tej pory jakos nie mogę nad tym przejść do porządku dziennego smile)
        > po prostu siedział na biurku i łapkami w klawiaturę klikał
        > może odgłos klikania mu się podobał??

        a to kocio takie mundre??????wink)
        napatrzyl sie wczoraj i pozazdroscil,
        jak siedzial na kolankachwink)
        • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 22.01.05, 18:25
          ja nie wiem
          ale skoro koty mają siedem żyć
          i wogóle są magiczne
          to mój nie może być wyjątkiem wink)
          ciekawe, co maluśka wyczynia, jak nie widzimy wink)

          a psiaki są strasznie mądre
          pies mojego dziadka przynosił kapcie
          prawy stawiał przy prawej nodze, a lewy przy lewej
          i nigdy się nie pomylił
          a gazeta to standard i podnoszenie przedmiotów, które upadły

          ale, że kocurzyskom też się chce?? nigdy bym nie pomyslała
          a już szczególnie mojemu leniuchowi wink)
          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 22.01.05, 18:36
            kasikk napisała:

            > ja nie wiem
            > ale skoro koty mają siedem żyć
            > i wogóle są magiczne
            > to mój nie może być wyjątkiem wink)
            > ciekawe, co maluśka wyczynia, jak nie widzimy wink)
            >
            > a psiaki są strasznie mądre
            > pies mojego dziadka przynosił kapcie
            > prawy stawiał przy prawej nodze, a lewy przy lewej
            > i nigdy się nie pomylił
            > a gazeta to standard i podnoszenie przedmiotów, które upadły
            >
            > ale, że kocurzyskom też się chce?? nigdy bym nie pomyslała
            > a już szczególnie mojemu leniuchowi wink)

            hi,hi,....teraz bedziesz musiala zamykac kompasmile
            moze ja to bawilo,gdy lapka stukala..

            nasz ,jak wychodzimy na spacer to chyba
            telepatycznie wie jaka runde chce isci,
            od razu skreca w ta strone..
            jak mam wynies makulature do kontajra,ktory stoi
            na poczatku "osiedla",tez wychodzac z domu,kieruje sie w tamta strone,
            bez zadnego komandasmile

            jak mi nabroi,to chowa sie za stol,
            wie , tam go nie siegne,by za ucho wytargacwink
            pozniej niemal przy scianie czlapie do pancia,
            • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 22.01.05, 18:50
              oj, mądralki te nasze zwierzaki
              a wydaje się, że to TYLKO zwierzaki
              ja nie umiem tak mysleć
              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 22.01.05, 19:03
                i ja tez....
                wiedza kiedy jestesmy weseli
                a kiedy smutni..
                • kendo Re:papilon 30.01.05, 22:56
                  breeders.dogbreedinfo.com/index.php?a_id=20040502183338
                  **
                  szczeniaczki papilona,ktor obiecalam Ci sloo,by dziewczynki zobaczyly...

                  breeders.dogbreedinfo.com/index.php?a_id=20030318192227
                  ** a tu sa ladniejsze przy dyni,czarno bialego ma siostra.

                  breeders.dogbreedinfo.com/index.php?a_id=20041207115341**
                  a tu sa jeszcze slodszewink)
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 31.01.05, 18:13
      sliczne smile
      lubie male pieski a te sa uroczesmile
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 31.01.05, 18:28
        jest slodziuni,bialo-czarny,
        jak byl maluni zrobilam mu zdjecie w pucharkuwink)

        jak teraz je swoje kuleczki,
        wypadaja mu,na przodzie u gory jest bez zabkowwink)
        • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 31.01.05, 18:40
          kendo napisała:

          > jest slodziuni,bialo-czarny,
          > jak byl maluni zrobilam mu zdjecie w pucharkuwink)
          >
          > jak teraz je swoje kuleczki,
          > wypadaja mu,na przodzie u gory jest bez zabkowwink)

          biedny psiesek nawet wyszczerzyc sie nie ma czymsmile)))
          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 31.01.05, 19:13
            wink))))))))))...ale jak szczeka to tez i nie sepleniwink))))))

            znowu ma humorek i dokazuje,
            musialy go bolec jednak zabki oblepione kamyczkiemsad(
            • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 31.01.05, 19:20
              kendo napisała:

              > wink))))))))))...ale jak szczeka to tez i nie sepleniwink))))))
              >
              > znowu ma humorek i dokazuje,
              > musialy go bolec jednak zabki oblepione kamyczkiemsad(

              po tylu latach to na pewno. podobnie jak nam po 60-tce wypadna z kamykiem wszytskie zebybig_grinDDDDDD
              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 31.01.05, 19:24
                slo-onko napisała:

                > kendo napisała:
                >
                > > wink))))))))))...ale jak szczeka to tez i nie sepleniwink))))))
                > >
                > > znowu ma humorek i dokazuje,
                > > musialy go bolec jednak zabki oblepione kamyczkiemsad(
                >
                > po tylu latach to na pewno. podobnie jak nam po 60-tce wypadna z kamykiem
                wszyt
                > skie zebybig_grinDDDDDD

                wink))))))))))))))....byle nie mojewink)
                ale weterynarka mowila,ze to normalne u malych pieskow,
                jakos szybciej sie im kamien odklada..
                • ginztonikiem Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 01.02.05, 22:43
                  NIgdy wcześniej tu nie byłam,
                  więc chcę pochwalić się i moim
                  kotkiem, bo kociara jestem nieziemska!
                  (Kendo , nie bij... wink )
                  Nazywa się Goros(ek) i jest rasy
                  Devon Rex. Ma wielkie uszy i krótką, pofalowaną,
                  jedwabiście miękką sierść. Jest niesamowicie kochany
                  i rozpieszczony przez swoją pancię, hihi...
                  I wyobraźcie sobie że moja psiapsiółka, która całe życie
                  bała się kotów, przy moim oduczyła się tego! Tzn. mojego
                  kocha nad życie! Taki jest kochany. Nikt się nie oprze
                  bo ma grzeczny i miły charakter. A jak wracam z uczelni
                  zawsze czeka na mnie na dywaniku , gdzie buty stoją w
                  przedpokoju i doprasza się o głaskanie.
                  Na tę rasę mówią ze to charakterem w 1/3 koty, 1/3 psy,
                  a w 1/3 małpki, hehe. Pozdrawiam wszystkich kochających swoje
                  sierściuszki!
                  • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.02.05, 00:48
                    a ja sie ciesze,ze przybyla nam "kociara"
                    Kasikk ma rowniez kotki i je bardzo kocha,a tu znalazlam link,by wszyscy
                    zobaczyli jaka to rasa:..sa sliczne
                    **

                    www.devons.com/drbc/
                    **
                    a ja mam "czrna perle" dobermanka z ogonem i uszami nieoperowanywink)

                    **
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 05.02.05, 10:23
      opowiem jak moj pies jezdzil kolejawink
      no moze nie koleja ale prawie, wyglada to tak:
      w pokoju jest krzeslo na kolkach a na podlodze nie ma dywanu. nasz pies rozpedza sie z przedpokoju z impetem wskakuje na krzeslo, a cala ta sila powoduje,ze siedzac na krzesle smiga na nim przez pol pokoju. jedno z ulubionych domowych zajec naszego psa nie liczac ciagania skarpeteksmile
      po za tym bardzo lubi krecic sie na karuzeli i zjezdzac na slizgawce smile
      • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 05.02.05, 10:28
        no to ja też o slizganiu, ale kocim
        moja znajoma kupiła nowe mieszkanie
        i razem z kotą tam zamieszkała od razu - prawie bez mebli i całkowicie bez
        dywanów
        kota brała rozpęd pod oknem w jednym pokoju, biegła całym pędem przez pokój i
        korytarz, a w drugim pokoju przewracała się na bok i tak dojeżdżała do okna wink)
        niezła zabawa smile))
        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 05.02.05, 10:50
          kasikk napisała:

          > no to ja też o slizganiu, ale kocim
          > moja znajoma kupiła nowe mieszkanie
          > i razem z kotą tam zamieszkała od razu - prawie bez mebli i całkowicie bez
          > dywanów
          > kota brała rozpęd pod oknem w jednym pokoju, biegła całym pędem przez pokój i
          > korytarz, a w drugim pokoju przewracała się na bok i tak dojeżdżała do
          okna wink)
          > niezła zabawa smile))

          o ranywink)))))))))))
          to kociaki tez potrafia,
          zabawe zobie znalescwink) fajnewink)
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 05.02.05, 10:32
        slo-onko napisała:

        > opowiem jak moj pies jezdzil kolejawink
        > no moze nie koleja ale prawie, wyglada to tak:
        > w pokoju jest krzeslo na kolkach a na podlodze nie ma dywanu. nasz pies
        rozpedz
        > a sie z przedpokoju z impetem wskakuje na krzeslo, a cala ta sila
        powoduje,ze
        > siedzac na krzesle smiga na nim przez pol pokoju. jedno z ulubionych domowych
        z
        > ajec naszego psa nie liczac ciagania skarpeteksmile
        > po za tym bardzo lubi krecic sie na karuzeli i zjezdzac na slizgawce smile
        >
        hi,hi,...juz widze Twa psiunke to robiacawink)
        siedzac na krzesle patrzy wokol siebie jak pieknie jej to idziewink)

        ciaganie skarpetek to i nasz uwielbia,
        czeka cierpliwie kiedy pancio je sciagnie i bierze sie
        za robienie azorkow,czyli wygryzania dziorekwink)

        a to ci psiunka karuzela i slizgawka...
        chyba pociechy twe ja tego nauczylywink)

        podrap >jedwabista< za uszkiem.
        • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 05.02.05, 10:35
          kendo napisała:

          > slo-onko napisała:
          >
          > > opowiem jak moj pies jezdzil kolejawink
          > > no moze nie koleja ale prawie, wyglada to tak:
          > > w pokoju jest krzeslo na kolkach a na podlodze nie ma dywanu. nasz pies
          > rozpedz
          > > a sie z przedpokoju z impetem wskakuje na krzeslo, a cala ta sila
          > powoduje,ze
          > > siedzac na krzesle smiga na nim przez pol pokoju. jedno z ulubionych domo
          > wych
          > z
          > > ajec naszego psa nie liczac ciagania skarpeteksmile
          > > po za tym bardzo lubi krecic sie na karuzeli i zjezdzac na slizgawce smile
          > >
          > hi,hi,...juz widze Twa psiunke to robiacawink)
          > siedzac na krzesle patrzy wokol siebie jak pieknie jej to idziewink)
          >
          > ciaganie skarpetek to i nasz uwielbia,
          > czeka cierpliwie kiedy pancio je sciagnie i bierze sie
          > za robienie azorkow,czyli wygryzania dziorekwink)
          >
          > a to ci psiunka karuzela i slizgawka...
          > chyba pociechy twe ja tego nauczylywink)
          >
          > podrap >jedwabista< za uszkiem.

          sama gapiac sie na zjezdzajace dzieci zaczela skomlec. wsadzily ja na slizgawke i od tej pory jak tylko lato i slizgawka w zasiegu jej psiego wzroku to nie popuszcza, cala komediasmile)))))
          podrapalamsmile))))))
          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 05.02.05, 10:44
            sliczniunia masz psinke,
            pelna widzieku >panienki<

            a moj wrocil ze sklepu
            i zakupil naszemu jakis metrowy >krowi suchy ogon do gryzania<
            nareszcie przysiadl sobie na dywaniku i zaczal go objadacwink)
            • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 05.02.05, 11:08
              kendo napisała:

              > sliczniunia masz psinke,
              > pelna widzieku >panienki<
              >
              > a moj wrocil ze sklepu
              > i zakupil naszemu jakis metrowy >krowi suchy ogon do gryzania<
              > nareszcie przysiadl sobie na dywaniku i zaczal go objadacwink)

              hahahahahahasmile)))) jak to zabawnie musi wygladac?smile
              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 05.02.05, 11:16
                zspoczatku myslalam,ze to jakis kij przyciagna sobie ze spaceru porannego,
                chcialam wykupic psim keksem,
                dal mi to i zdziwiony,ze mu to zabieram,
                jak zobaczylam ze to jego gryzaczek,oddalam...
                i znow runde po chatce odstawil obijajac nim wszystko po drodzewink))))))))))))
                bedzie zajecie na kilka dniwink)
                • kendo Re: az mna zatrzeslo:(((((((((((((((( 05.02.05, 14:13
                  Columbianski syndytkat nartoktykowy,chca przeslac "biale szalenstwo"
                  do Hiszpani,uzylo do tego celu szczeniaczki.
                  rozcinajac im brzuszki, wypelnili je narkotykiem i odeslali na samolot do
                  Hiszpani....
                  to strasznesad(((((((((((((..tak sie znecac....

                  www.expressen.se/index.jsp?a=237758
                  psiunki czuja sie teraz juz dobrze..
                  • kasikk Re: az mna zatrzeslo:(((((((((((((((( 05.02.05, 15:34
                    jak słyszę o takich rzeczach, cały humanitaryzm idzie sobie ode mnie daleko i
                    mam ochotę zastosować starotestamentowe prawo - rozcięty brzuszek za rozcięty
                    brzuszek, tylko tym z kolumbii juz bym go nie zaszyła
                    wrrrrrr...
                    • kendo Re: az mna zatrzeslo:(((((((((((((((( 05.02.05, 16:04
                      kasikk napisała:

                      > jak słyszę o takich rzeczach, cały humanitaryzm idzie sobie ode mnie daleko i
                      > mam ochotę zastosować starotestamentowe prawo - rozcięty brzuszek za rozcięty
                      > brzuszek, tylko tym z kolumbii juz bym go nie zaszyła
                      > wrrrrrr...

                      dokladnie kasikku....tez tak pomyslalam,
                      niech sami tak przemycaja...niech gina w ten sposob.

                      ale celnicy po tym idncydencie beda czujniejsi na granicach kontrolnych,
                      weterynarz bedzie sprawdzal nie tylko wszystkie papiery przewozowe,
                      ale i sprawdzi stan zwierzatek....

                      i tez teraz nasunal mi sie temat,
                      jak wiele szmugluje do europy egzotyczne zwierzeta:
                      rozne zmijki jadowite/zolwie....
                      ludziska sie pozniej tym nudza,"wyrzucaja " na zewnatrz brrrrrrrrrrrrrrrrrrr..
                      • kasikk Re: az mna zatrzeslo:(((((((((((((((( 05.02.05, 17:01
                        to jest problem
                        i najbardziej szkoda mi ty zwierząt - ich miejsce jest tam,
                        gdzie się urodziły - na wolności
                        wystarczy już gatunków udomowionych
                        a egzotyczne można zobaczyć w różnych parkach i zoo
                        jestem miłośniczką zwierząt i kot mnie zna, wie, że hołubię wszystkie
                        zwierzątka z pająkami włącznie, ale niech żyją sobie w naturze...
                        kocurzyska i psy powinny wystarczyć albo inne kurki, czy krówki
                        i koniec - u nas zwierzęta z ciepłych krajów nie żyją w naturze
                        to po co je tu przywozić??
                        • kasikk Re: az mna zatrzeslo:(((((((((((((((( 05.02.05, 17:08
                          no i zrobiła sie ze mnie kobieta walcząca wink)
                          • kendo Re: az mna zatrzeslo:(((((((((((((((( 05.02.05, 17:36
                            kasikk napisała:

                            > no i zrobiła sie ze mnie kobieta walcząca wink)

                            bo tak trzeba ,jezeli wchodza w gre zywe stworzonka,
                            mnie do pasji wszelkiego zlego doprowadzaja takie artykuly,
                            czy obrazy w TV,
                            a juz najwiecej "wulkanuje" jak przeczytam w gazecie,
                            ze ktos sie zle obchodzi ze zwierzetami,
                            gotowa bym byla postapic z nimi podobnie z zimna krwia
                            i niemiec pozniej wyrzotow sumienia.
                            • kasikk Re: az mna zatrzeslo:(((((((((((((((( 05.02.05, 18:06
                              no to jesteśmy podobne wink)
                              • kendo Re: smutne:(((((((((((((((( 08.02.05, 10:40
                                ci co maja zwierzatka w domu,
                                zawsze musza byc przygotowani na to najgorsze,
                                moja psiapsiolka dzis zadzwonila,a wlasciwie
                                od dluzszego czasu martwila sie zdrowiem swojego psiuni,
                                ze musi podjac "straszna decyzje" i uspic Aide,
                                biedna Aidusia=to rasa Koli,sliczna/grzeczna/zabawna....,,
                                teraz jestem zla na nia,
                                bo mogla wczesniej dac ja zoperowac,
                                przedluzylaby jej zycie i Aida by sie teraz nie meczylasad(

                                • kendo Re: ale fajna niespodzianke dzis dostalam;)))))))) 17.02.05, 16:00
                                  slubne wracajac ze spaceru z nasza "czarna perla"
                                  zauwazyl psiunke na drodze,tam gdzie sa resztki jeszcze gospodarstw,
                                  biegalo sobie to szczenie tak radosnie
                                  i za kazdym przechodniem szla na "wlasna lapke" na spacerek
                                  oddalajac sie od domu swojego.
                                  Na krzyzowce,gdzie czas juz bylo isc do naszego domu,
                                  szczeniaczek szedl za nimi,
                                  przyprowadzil slubne wiec ja do domu.....
                                  sliczniunia i zabawna ,
                                  wcale nie bala sie naszego"djabla"
                                  wkoncu mnie olsnilo i zdzwonilam do ludzi,
                                  ktorzy mieszlali przy tej drodze,
                                  trafilam w 10-siatke,
                                  to ich szczeniak,przyjechal zaraz po nia....
                                  to mieszaniec Labradora i Kelp-rasa australijska-psy pasace owce,
                                  a wyglada ja wilczor.
                                  Jak uslyszala glos Lasego od razu rzuciala mu sie na rece
                                  i tulila jak niemowle do matkismile)))))))))))
                                  wszystko sie dobrze skonczylo,
                                  nie trzeba bylo dzwonic na policje i szukac wlasciciela,
                                  nie miala na obrozy zadnego medalika osobowego.
                                  • kendo Re: "jak porozmawiac z Azorem" 27.02.05, 22:37
                                    Kazdy moze nawiazakac kontakt telepatyczny
                                    ze swoim psem/zwierzeciem.
                                    Dzieki treningowi i odrobinie szczescia moze sie to udac
                                    kazdemu z nas.

                                    *usiadz naprzeciwko zwierzaka i co najmniej
                                    przez dwie minuty przygladaj sie w milczeniu jego pyszczkowi:

                                    *zwroc uwage na rozne kolory i teksture futerka,
                                    charakterystyczne cechy lebka/oczu;

                                    *sprobuj sobie wyobrazic ,o czym zwierze mysli,
                                    jak Ty mozesz wygladac w jego oczach;

                                    *skoncentruj sie na wysluchaniu i odbieraniu obrazu myslowego;

                                    *pomysl o czyms,co Cie porusza,skoncentruj sie na tym;

                                    *patrz na zwierze,czy nie zaczyna okazywac nerwowosci lub pobudzenia;

                                    *Twoje zwierze moze probowac przekazac Ci myslowy obraz tego,
                                    co je wlasnie martwi;

                                    *mozliwie jak najdluzej zachowuj sie cicho;

                                    *jesli nie udalo Ci sie osiagnac glebszej wiezi ze zwierzeciem,
                                    potrenujecie wspolnie jeszcze raz.
                                    • kendo Re:szosty zmysl,instynkt ?? 27.02.05, 22:43
                                      Skad zwierzeta wiedza,
                                      ze z ich wlascicielami dzieje sie cos zlego?
                                      Bo na to,ze wiedza,naukowcy maja wiele dowodow.
                                      Teraz zaczynaja zastanawiac sie ,
                                      na czym polegaja fenomenalne zdolnosci czworonogow.

                                      • kasikk Re:szosty zmysl,instynkt ?? 28.02.05, 08:58
                                        inaczej się pachnie - w organizmie wydzielają sie inne substancje niż zwykle
                                        tak przynajmniej tłumaczyli to w tv i wydaje się to rozsądne
                                        • kendo Re:szosty zmysl,instynkt ?? 28.02.05, 09:33
                                          kasikk napisała:

                                          > inaczej się pachnie - w organizmie wydzielają sie inne substancje niż zwykle
                                          > tak przynajmniej tłumaczyli to w tv i wydaje się to rozsądne

                                          tez tak przypuszczam,
                                          obserwojac swojego czworonoga ,kiedy frenetycznie
                                          zaczyna obwachiwac i lizac niektore partie naszego ciala.
    • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 28.02.05, 20:31
      moim ulubionym zwierzem jest Miś Yogiwink)
      • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 28.02.05, 20:33
        nick000 napisał:

        > moim ulubionym zwierzem jest Miś Yogiwink)

        o ile pamietam kiedys ten gosc byl facetem Kendowink
        • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 28.02.05, 20:39
          slo-onko napisała:

          > nick000 napisał:
          >
          > > moim ulubionym zwierzem jest Miś Yogiwink)
          >
          > o ile pamietam kiedys ten gosc byl facetem Kendowink
          >
          to on???? coś mi ostatnio wspominał, ale był taki zalany, ze nie wiedzialem czy
          nie zmyślawink))
          • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 28.02.05, 20:43
            nick000 napisał:

            > slo-onko napisała:
            >
            > > nick000 napisał:
            > >
            > > > moim ulubionym zwierzem jest Miś Yogiwink)
            > >
            > > o ile pamietam kiedys ten gosc byl facetem Kendowink
            > >
            > to on???? coś mi ostatnio wspominał, ale był taki zalany, ze nie wiedzialem czy
            >
            > nie zmyślawink))

            no wiesz co???????
            jakos dziwnym trafem czesto spotykasz tych co "lubia"wink))
          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 28.02.05, 20:45
            nick000 napisał:

            > slo-onko napisała:
            >
            > > nick000 napisał:
            > >
            > > > moim ulubionym zwierzem jest Miś Yogiwink)
            > >
            > > o ile pamietam kiedys ten gosc byl facetem Kendowink
            > >
            > to on???? coś mi ostatnio wspominał, ale był taki zalany, ze nie wiedzialem
            czy
            >
            > nie zmyślawink))

            co wy kit mi wciskaciewink)??
            nieznam zadnych Miskow ochlapusowwink)))))) brrrrrrrrrr
        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 28.02.05, 20:44
          slo-onko napisała:

          > nick000 napisał:
          >
          > > moim ulubionym zwierzem jest Miś Yogiwink)
          >
          > o ile pamietam kiedys ten gosc byl facetem Kendowink
          >
          oj! ..byl ?? cos pamiec mnie zawodzi....wink)
          • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 28.02.05, 20:48
            kendo napisała:

            > slo-onko napisała:
            >
            > > nick000 napisał:
            > >
            > > > moim ulubionym zwierzem jest Miś Yogiwink)
            > >
            > > o ile pamietam kiedys ten gosc byl facetem Kendowink
            > >
            > oj! ..byl ?? cos pamiec mnie zawodzi....wink)

            a pamietasz jak chodzilas na yoge?smile
            • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 28.02.05, 20:51
              slo-onko napisała:

              > kendo napisała:
              >
              > > slo-onko napisała:
              > >
              > > > nick000 napisał:
              > > >
              > > > > moim ulubionym zwierzem jest Miś Yogiwink)
              > > >
              > > > o ile pamietam kiedys ten gosc byl facetem Kendowink
              > > >
              > > oj! ..byl ?? cos pamiec mnie zawodzi....wink)
              >
              > a pamietasz jak chodzilas na yoge?smile
              >
              oj!...acha to ten Misiuwink))))))))))
              cos nie kontaktuje dzisiaj....

              a i bawie sie niemal codzien sama ze swym Misiem,
              tak z nim milowink)
              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 11.03.05, 11:27
                ..to ubieram swa "czarna perle" w plaszyk zimowy
                i idziemy sobie na sniezycewink)
                a zacina "rowno" wink)
                i jeszcze do sklepu mam skoczyc po mleczko do kawysmile
                mam nadzieje,ze nie bedzie podskawilal cala droge i lapal sniezynki sniegu,
                ma to zwyczaj robicwink)
                • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 11.03.05, 11:34
                  kendo napisała:

                  > ..to ubieram swa "czarna perle" w plaszyk zimowy
                  > i idziemy sobie na sniezycewink)
                  > a zacina "rowno" wink)
                  > i jeszcze do sklepu mam skoczyc po mleczko do kawysmile
                  > mam nadzieje,ze nie bedzie podskawilal cala droge i lapal sniezynki sniegu,
                  > ma to zwyczaj robicwink)

                  nie dziw mu sie, kazdy meski osobnik oglada sie za sniezynkamiwink)))))
                  lub tanczacymi eurydykamiwink)))))
                  • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 11.03.05, 13:41
                    slo-onko napisała:

                    > kendo napisała:
                    >
                    > > ..to ubieram swa "czarna perle" w plaszyk zimowy
                    > > i idziemy sobie na sniezycewink)
                    > > a zacina "rowno" wink)
                    > > i jeszcze do sklepu mam skoczyc po mleczko do kawysmile
                    > > mam nadzieje,ze nie bedzie podskawilal cala droge i lapal sniezynki snieg
                    > u,
                    > > ma to zwyczaj robicwink)
                    >
                    > nie dziw mu sie, kazdy meski osobnik oglada sie za sniezynkamiwink)))))
                    > lub tanczacymi eurydykamiwink)))))


                    hi,hi,...no wlasnie
                    a to juz ostanie tance sniezynek
                    przed wiosnawink)))))))))))))
                    pozniej beda sloneczne plasywink))))))))))
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 11.03.05, 13:08
      Kendus zaprzestan ganiacs wojego piesa po tej zawieruszesmile
      sniezynki juz sie dawno ulotnilywink
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 11.03.05, 13:43
        slo-onko napisała:

        > Kendus zaprzestan ganiacs wojego piesa po tej zawieruszesmile
        > sniezynki juz sie dawno ulotnilywink


        ach! musialm z nim isci,
        przyzwyczajony na ta godzinke i nieda rady ,
        ale ze szybko szedl(ciagnal) wrocilismy szybkowink)
        i do sklepu pojechalam a tam niespodziankasmile))))))))
        ale to w "innym watku"wink))))))))))
        • kendo Re: ptaszek to nie zwierze, 06.04.05, 19:44
          ale nie moglam sie oprzec pokusie,
          stojac na altanie z cmokiem pieknie gwizdal szpaczek ,
          wyszlam na trawke i zaczelam pogwizdywac po swojemu
          i o dziwo szpaczek odpowiedzial,
          rozpoczal sie koncert pod batuta kenduliwink)
          dolaczyl inny szpaczek i fajnie brzmialowink)
          • slo-onko Re: ptaszek to nie zwierze, 06.04.05, 19:51
            kendo napisała:

            > ale nie moglam sie oprzec pokusie,
            > stojac na altanie z cmokiem pieknie gwizdal szpaczek ,
            > wyszlam na trawke i zaczelam pogwizdywac po swojemu
            > i o dziwo szpaczek odpowiedzial,
            > rozpoczal sie koncert pod batuta kenduliwink)
            > dolaczyl inny szpaczek i fajnie brzmialowink)


            ja jakos nigdy nie mialam okazji obserwowac z bliska ptasich trelismile jedynie mojego kundla, ktory z reszta nie szczeka ale czasem cwierkawink po psiemuwink)
            • kendo Re: ptaszek to nie zwierze, 06.04.05, 20:00
              slo-onko napisała:

              > kendo napisała:
              >
              > > ale nie moglam sie oprzec pokusie,
              > > stojac na altanie z cmokiem pieknie gwizdal szpaczek ,
              > > wyszlam na trawke i zaczelam pogwizdywac po swojemu
              > > i o dziwo szpaczek odpowiedzial,
              > > rozpoczal sie koncert pod batuta kenduliwink)
              > > dolaczyl inny szpaczek i fajnie brzmialowink)
              >
              >
              > ja jakos nigdy nie mialam okazji obserwowac z bliska ptasich trelismile jedynie
              mo
              > jego kundla, ktory z reszta nie szczeka ale czasem cwierkawink po psiemuwink)

              a ta Twoja Leydy to przawdziwa perelka,
              suverennie jej wychodzi,gdy ma poprosic o smakolykwink)
              podrap Ja za uszkiem
    • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 09:26
      oczywoście!!
      krówkę big_grinDD
      w domu to może nie, ale chyba chciałabym mieć krowę
      to takie duże, ciepłe zwierzę z pięknymi oczami
      przyglądaliście się kiedyś? one mają takie oczy, że zakochać się można wink)
      no i mleko swoje by było i ser, i inne smile)
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 09:29
        kasikk napisała:

        > oczywoście!!
        > krówkę big_grinDD
        > w domu to może nie, ale chyba chciałabym mieć krowę
        > to takie duże, ciepłe zwierzę z pięknymi oczami
        > przyglądaliście się kiedyś? one mają takie oczy, że zakochać się można wink)
        > no i mleko swoje by było i ser, i inne smile)

        a ja tam wole cielaczka ogladac niz krowkewink)
        mleczko kupic w sklepie jak i jego produktysmile)
        • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 10:20
          wiesz kendo, ja wspominam sobie mleczko od krowy
          jak byłam mała, rodzice kupowali dla mnie
          i ze sklepowym nie ma żadnego porównania
          sklepowe to bardziej zabielona woda... niestety sad(
          a gdzie ta śmietanka na wierzchu?
          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 10:24
            kasikk napisała:

            > wiesz kendo, ja wspominam sobie mleczko od krowy
            > jak byłam mała, rodzice kupowali dla mnie
            > i ze sklepowym nie ma żadnego porównania
            > sklepowe to bardziej zabielona woda... niestety sad(
            > a gdzie ta śmietanka na wierzchu?

            tez kasikku,
            takie mleczko pamietam,chodzilam po nie sama do gospodarza,
            Mama nieraz duzo smietanki zebrala,
            ale obecnie to juz nie moge takiego tlustego,
            a jak dziecie musialo zjesc te tlustosci to bylo chore,
            musielismy szukac wsrod wielu gospodarzy,
            by mleko bylo niezatluste.
            • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 10:45
              no bo człowiek jest tak zbudowany, że "krowięcego" mleczka nie do końca trawi...
              a szkoda, bo taaaakie dobre big_grinD
              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 10:59
                kasikk napisała:

                > no bo człowiek jest tak zbudowany, że "krowięcego" mleczka nie do końca
                trawi..
                > .
                > a szkoda, bo taaaakie dobre big_grinD

                nich Ci kasikk bedzie,
                masz teraz taki periodowy smak mleczkowy,

                a co do krowek pasacych sie na lakach,to tez duza role odgrywa,
                gdzie kowka sie pasie i jaka trawke skubie,
                wtedy mleczko jej ma taki smak.

                ja od dziecinstwa go nielubialam,
                i szczesliwa bylam w chwili,
                kiedy moglam decydowac o swym menuwink)
                • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 13:17
                  hehehesmile)), znawczynie krówek i spraw krówkowych sie znalazłysmile Znam jedną,
                  chodzi po naszych łąkach wraz z setką swoich koleżanek, nadzwyczaj piękna,
                  inteligentna i wygadana bestiasmile)) i te wielkie oczy, no mówię Wam, jak na
                  człowieka popatrzy, to nie widze zawodnika który by sie nie usmiechnąłsmile))
                  • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 13:38
                    nick000 napisał:

                    > hehehesmile)), znawczynie krówek i spraw krówkowych sie znalazłysmile Znam jedną,
                    > chodzi po naszych łąkach wraz z setką swoich koleżanek, nadzwyczaj piękna,
                    > inteligentna i wygadana bestiasmile)) i te wielkie oczy, no mówię Wam, jak na
                    > człowieka popatrzy, to nie widze zawodnika który by sie nie usmiechnąłsmile))

                    a moze to jakas zaczarowana krolewna, ktora obserwuje Ciebie od dluzszego
                    zcasu?wink
                    byl ksiaze jako zaba wiec dlaczego nie krolewna jako krowka?wink
                    • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 13:45
                      slo-onko napisała:

                      > nick000 napisał:
                      >
                      > > hehehesmile)), znawczynie krówek i spraw krówkowych sie znalazłysmile Znam jed
                      > ną,
                      > > chodzi po naszych łąkach wraz z setką swoich koleżanek, nadzwyczaj piękna
                      > ,
                      > > inteligentna i wygadana bestiasmile)) i te wielkie oczy, no mówię Wam, jak n
                      > a
                      > > człowieka popatrzy, to nie widze zawodnika który by sie nie usmiechnąłsmile)
                      > )
                      >
                      > a moze to jakas zaczarowana krolewna, ktora obserwuje Ciebie od dluzszego
                      > zcasu?wink
                      > byl ksiaze jako zaba wiec dlaczego nie krolewna jako krowka?wink

                      hmmm, nie pomyslałem o tym, tylko co królewny, szczególnie zaczarowane, maja
                      do nicka? Powiem Ci Slo w zaufaniu, tylko oczywiście między nami, ze ja mam
                      swoja królewne z bajki a ona jest mmmmmmmm, no mówię Ciwink)))
                      • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 13:58
                        nick000 napisał:

                        > slo-onko napisała:
                        >
                        > > nick000 napisał:
                        > >
                        > > > hehehesmile)), znawczynie krówek i spraw krówkowych sie znalazłysmile Zn
                        > am jed
                        > > ną,
                        > > > chodzi po naszych łąkach wraz z setką swoich koleżanek, nadzwyczaj
                        > piękna
                        > > ,
                        > > > inteligentna i wygadana bestiasmile)) i te wielkie oczy, no mówię Wam,
                        > jak n
                        > > a
                        > > > człowieka popatrzy, to nie widze zawodnika który by sie nie usmiech
                        > nąłsmile)
                        > > )
                        > >
                        > > a moze to jakas zaczarowana krolewna, ktora obserwuje Ciebie od dluzszego
                        >
                        > > zcasu?wink
                        > > byl ksiaze jako zaba wiec dlaczego nie krolewna jako krowka?wink
                        >
                        > hmmm, nie pomyslałem o tym, tylko co królewny, szczególnie zaczarowane, maja
                        > do nicka? Powiem Ci Slo w zaufaniu, tylko oczywiście między nami, ze ja mam
                        > swoja królewne z bajki a ona jest mmmmmmmm, no mówię Ciwink)))

                        a ona tez jest zakleta?wink
                      • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 14:01
                        a sio! to moja krówka
                        idź sobie do innej!! tylko moja ma taaaakie oczy piękne ;DDD

                        a wiecie, że mój pies kiedyś prawie cielaczka zamordował...
                        szliśmy z nim drogą na nasypie i psisko z niej zbiegło
                        a tam na trawce leżało cielę - jałówka już spora - i przeżuwało
                        i biedne się tak tego zbiegającego psa przeraziło,
                        że poderwało się na równe kopytka i w galop
                        a że było uwiązane, to szybko łańcuch się skończył
                        i cielę wywinęło potężnego kozła w powietrzu i wyrżnęło o ziemię
                        całe szczęście nic się nie stało, ale wszyscy byliśmy oszołomieni
                        i pies też big_grinDD
                        • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 14:10
                          kasikk napisała:

                          > a sio! to moja krówka
                          > idź sobie do innej!! tylko moja ma taaaakie oczy piękne ;DDD
                          >
                          > a wiecie, że mój pies kiedyś prawie cielaczka zamordował...
                          > szliśmy z nim drogą na nasypie i psisko z niej zbiegło
                          > a tam na trawce leżało cielę - jałówka już spora - i przeżuwało
                          > i biedne się tak tego zbiegającego psa przeraziło,
                          > że poderwało się na równe kopytka i w galop
                          > a że było uwiązane, to szybko łańcuch się skończył
                          > i cielę wywinęło potężnego kozła w powietrzu i wyrżnęło o ziemię
                          > całe szczęście nic się nie stało, ale wszyscy byliśmy oszołomieni
                          > i pies też big_grinDD

                          biedny pieswink
                        • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 14:22
                          kasikk napisała:

                          > a sio! to moja krówka
                          > idź sobie do innej!! tylko moja ma taaaakie oczy piękne ;DDD
                          >
                          > a wiecie, że mój pies kiedyś prawie cielaczka zamordował...
                          > szliśmy z nim drogą na nasypie i psisko z niej zbiegło
                          > a tam na trawce leżało cielę - jałówka już spora - i przeżuwało
                          > i biedne się tak tego zbiegającego psa przeraziło,
                          > że poderwało się na równe kopytka i w galop
                          > a że było uwiązane, to szybko łańcuch się skończył
                          > i cielę wywinęło potężnego kozła w powietrzu i wyrżnęło o ziemię
                          > całe szczęście nic się nie stało, ale wszyscy byliśmy oszołomieni
                          > i pies też big_grinDD

                          To bardzo przykry widok, wiem ze ludzie czepiaja na łańcuchach cieleta czy
                          krowki, ale tak nie powinno być. Takie zwierze też ma swoje uczucia i myśle, ze
                          poczucie wolnosci. Ciekawe jak czułby sie jego własciciel spętany łańcuchemsad
                          • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 14:24
                            no ale inaczej ciele by sobie poszło
                            a tam miało na prawdę wygodnie - cień, trawka zielona, woda...
                            nie było źle, tylko ten nasz sowizdrzał nagle tak wybiegł...

                            ale to prawda, że zniewolone zwierzęta to bardzo przykry widok sad(
                            • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 14:29
                              kasikk napisała:

                              > no ale inaczej ciele by sobie poszło
                              > a tam miało na prawdę wygodnie - cień, trawka zielona, woda...
                              > nie było źle, tylko ten nasz sowizdrzał nagle tak wybiegł...
                              >
                              > ale to prawda, że zniewolone zwierzęta to bardzo przykry widok sad(
                              zniewolone zwierzę, zniewolony człowiek, niewielka róznica. Widzialem swego
                              czasu tak zwany ubój gospodarczy, wiecie, mozna zostac wegeterianinem, brr.
                              • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 14:39
                                dla przeciwwagi poprzedniemu mojemu wpisowi opowiem Wam pewna historyjkę. Jako
                                dziecko często bywałem na wsi u rodziny, było to duże, tradycyjne gospodarstwo
                                rolne, istne zoo a dla malego chłopca jakim wówczas byłem, kraina pełna
                                zapachów, odgłosów najrózniejszych i tajemnic. Widzialem narodziny
                                najrózniejszych zwierzat, moze sama chwila nie jest zbyt przyjemna, chociaz
                                fascynowało mnie to jak pamiętam, ale później gdy juz maleństwa stana na nogi,
                                niesamowicie wzruszajacy widok. Szczególnie cieleta na rozchwianych nózkach
                                łapczywie pijace mleko matki, albo jegnięta jak puch, małe świnki leżące przy
                                swojej matce, to po prostu trzeba zobaczycsmile
                                • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 14:46
                                  widzialam raz malenkie prosiatka byly slodkiesmile z reszta kazde male zwierze
                                  jest slodkie i bardzo pocieszne, szczegolnie jak bryka smile
                                  • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 14:52
                                    slo-onko napisała:

                                    > widzialam raz malenkie prosiatka byly slodkiesmile z reszta kazde male zwierze
                                    > jest slodkie i bardzo pocieszne, szczegolnie jak bryka smile

                                    za wyjatkiem diabła tasmańskiego, nawet mały wyglada tak jak sie zwiewink,
                                    pewnie i one maja jakieś zalety, niech więc żyja sobie spokojnie tam gdzie ich
                                    miejscesmile
                                    • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 15:21
                                      ale małe strasznie przywiązują się do opiekunów smile)

                                      co do zwierzątek - najbardziej miło wspominam maleńkie kurczątka
                                      chodowane u babci i zgadywanie, które będzie kurką, a które kogutkiem smile)

                                      a w kwestii uboju... cóż... to część natury
                                      tylko teraz juz, kiedy mamy środki, należy zadbać o możliwie bezstresową śmierć
                                      za to lewek się wcale nie przejmuje, że z żywej antylopy wyjada wątróbkę...
                                      sama natura...
                                      • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 16:09
                                        kasikk napisała:

                                        > ale małe strasznie przywiązują się do opiekunów smile)
                                        >
                                        > co do zwierzątek - najbardziej miło wspominam maleńkie kurczątka
                                        > chodowane u babci i zgadywanie, które będzie kurką, a które kogutkiem smile)
                                        >
                                        > a w kwestii uboju... cóż... to część natury
                                        > tylko teraz juz, kiedy mamy środki, należy zadbać o możliwie bezstresową
                                        śmierć
                                        > za to lewek się wcale nie przejmuje, że z żywej antylopy wyjada wątróbkę...
                                        > sama natura...

                                        samo zycie.
                                        Pamietam tez zabawny i wzruszający jednoczesnie obrazek, kura prowadząca na
                                        spacer małe kaczętasmile Babcia podkładała do kurzego gniazda kacze jajka,
                                        durnowata kura wysiadywała je a później miała głupia minę, gdy jej dzieci
                                        zamiast grzecznie grzebać w ziemi, jak na kurczeta przystało, szły do stawu
                                        popływaćsmile
                                      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 16:29
                                        kasikk napisała:

                                        > ale małe strasznie przywiązują się do opiekunów smile)
                                        >
                                        > co do zwierzątek - najbardziej miło wspominam maleńkie kurczątka
                                        > chodowane u babci i zgadywanie, które będzie kurką, a które kogutkiem smile)
                                        >
                                        > a w kwestii uboju... cóż... to część natury
                                        > tylko teraz juz, kiedy mamy środki, należy zadbać o możliwie bezstresową
                                        śmierć
                                        > za to lewek się wcale nie przejmuje, że z żywej antylopy wyjada wątróbkę...
                                        > sama natura...

                                        tez w domu byla "wylegarnia" ptactwa,
                                        najbardziej kurczaczki mi sie podobaly,
                                        lubialam im przygotowywac jedzenie i patrzec jak jadly
                                        trzesac sie na nozkach,jak wnka-stankawink)
                                    • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 16:25
                                      nick000 napisał:

                                      > slo-onko napisała:
                                      >
                                      > > widzialam raz malenkie prosiatka byly slodkiesmile z reszta kazde male zwier
                                      > ze
                                      > > jest slodkie i bardzo pocieszne, szczegolnie jak bryka smile
                                      >
                                      > za wyjatkiem diabła tasmańskiego, nawet mały wyglada tak jak sie zwiewink,
                                      > pewnie i one maja jakieś zalety, niech więc żyja sobie spokojnie tam gdzie
                                      ich
                                      > miejscesmile

                                      a tu sie nie zgodze z nickiem,
                                      widzialam w TV male diabelki tasmanskie i byly sliczne,
                                      naprawde,podobaly mi sie,przerazajace bylo tylko wtedy,
                                      gdy otwozyly "buzki" i darly sie to mialy w srodku czerwonowink)))))))))))))
                                • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 16:22
                                  nick000 napisał:

                                  > dla przeciwwagi poprzedniemu mojemu wpisowi opowiem Wam pewna historyjkę.
                                  Jako
                                  >
                                  > dziecko często bywałem na wsi u rodziny, było to duże, tradycyjne
                                  gospodarstwo
                                  > rolne, istne zoo a dla malego chłopca jakim wówczas byłem, kraina pełna
                                  > zapachów, odgłosów najrózniejszych i tajemnic. Widzialem narodziny
                                  > najrózniejszych zwierzat, moze sama chwila nie jest zbyt przyjemna, chociaz
                                  > fascynowało mnie to jak pamiętam, ale później gdy juz maleństwa stana na
                                  nogi,
                                  > niesamowicie wzruszajacy widok. Szczególnie cieleta na rozchwianych nózkach
                                  > łapczywie pijace mleko matki, albo jegnięta jak puch, małe świnki leżące przy
                                  > swojej matce, to po prostu trzeba zobaczycsmile

                                  widzialam tylko narodziny cielaczka i pozniej jak on dorastal,
                                  male jagniatka i kuzki juz widzialam po urodzeniu,
                                  sa cudowne i puszyste,wnet znow beda na lakach tu.
                                  dzieciaki czynia wedrowki na laki by je zobaczyc,
                                  a one ufne podchodza do ogrodzeni pelne ufnosci,
                                  rece same sie wyciagaja do nich by poglaskac.....
                              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 16:18
                                nick000 napisał:

                                > kasikk napisała:
                                >
                                > > no ale inaczej ciele by sobie poszło
                                > > a tam miało na prawdę wygodnie - cień, trawka zielona, woda...
                                > > nie było źle, tylko ten nasz sowizdrzał nagle tak wybiegł...
                                > >
                                > > ale to prawda, że zniewolone zwierzęta to bardzo przykry widok sad(
                                > zniewolone zwierzę, zniewolony człowiek, niewielka róznica. Widzialem swego
                                > czasu tak zwany ubój gospodarczy, wiecie, mozna zostac wegeterianinem, brr.

                                tez widzialam w kraju,
                                ale zabijali prademsad
                                szybko zgon nastepowal,przylozyli cos jakby elektrody do glowy.
                          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 16:16
                            nick000 napisał:

                            > kasikk napisała:
                            >
                            > > a sio! to moja krówka
                            > > idź sobie do innej!! tylko moja ma taaaakie oczy piękne ;DDD
                            > >
                            > > a wiecie, że mój pies kiedyś prawie cielaczka zamordował...
                            > > szliśmy z nim drogą na nasypie i psisko z niej zbiegło
                            > > a tam na trawce leżało cielę - jałówka już spora - i przeżuwało
                            > > i biedne się tak tego zbiegającego psa przeraziło,
                            > > że poderwało się na równe kopytka i w galop
                            > > a że było uwiązane, to szybko łańcuch się skończył
                            > > i cielę wywinęło potężnego kozła w powietrzu i wyrżnęło o ziemię
                            > > całe szczęście nic się nie stało, ale wszyscy byliśmy oszołomieni
                            > > i pies też big_grinDD
                            >
                            > To bardzo przykry widok, wiem ze ludzie czepiaja na łańcuchach cieleta czy
                            > krowki, ale tak nie powinno być. Takie zwierze też ma swoje uczucia i myśle,
                            ze
                            >
                            > poczucie wolnosci. Ciekawe jak czułby sie jego własciciel spętany łańcuchemsad

                            tutaj chodza luzem "mucki" i cielaczki w wielkich zagrodzonych lakach.
                        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 16:14
                          kasikk napisała:

                          > a sio! to moja krówka
                          > idź sobie do innej!! tylko moja ma taaaakie oczy piękne ;DDD
                          >
                          > a wiecie, że mój pies kiedyś prawie cielaczka zamordował...
                          > szliśmy z nim drogą na nasypie i psisko z niej zbiegło
                          > a tam na trawce leżało cielę - jałówka już spora - i przeżuwało
                          > i biedne się tak tego zbiegającego psa przeraziło,
                          > że poderwało się na równe kopytka i w galop
                          > a że było uwiązane, to szybko łańcuch się skończył
                          > i cielę wywinęło potężnego kozła w powietrzu i wyrżnęło o ziemię
                          > całe szczęście nic się nie stało, ale wszyscy byliśmy oszołomieni
                          > i pies też big_grinDD

                          wcale sie niedziwie,
                          nasz jak tylko je zobaczy
                          i mimo ze jest na smyczy dlugasniej,
                          zawsze proboje a moze mi sie uda je pogonicwink)
                          myskow sie bojiwink),bo takie tez male cielaczki sie pasa.
                          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 16:50
                            widzialam przed chwila intruza golebia,
                            jak zaklucal sielanke "mojej parze"
                            ale pan golab dzielnie bronil swa golebice swa piersia,
                            nie pozwoli mu sie zblizyc do niej,
                            biedulka trzymala sie bliziutko swego wybranca,
                            nawet nie reagowala na zalotne gruchanie tego drugiegowink)

                            oni chyba wiaza pary na stale co?
                            • mala20033 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 16:59
                              Jestem niepoprawna marzycielka..optymistka...romantyczka...pewnie Kendus zyja
                              dlugo ,szczesliwie ,wiernie w swym golebim zyciu..Buziaczki Czwartkowe
                              Wsiem..Mala
                              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 07.04.05, 20:56
                                mala20033 napisała:

                                > Jestem niepoprawna marzycielka..optymistka...romantyczka...pewnie Kendus zyja
                                > dlugo ,szczesliwie ,wiernie w swym golebim zyciu..Buziaczki Czwartkowe
                                > Wsiem..Mala

                                jutro bede znow obserwowac....
      • kasikk krówka 07.04.05, 20:46
        rozrywka.onet.pl/niewiarygodne/0,1075706,niewiarygodne.html
        a co wy na to big_grinDDD
        • kendo Re: krówka 07.04.05, 20:54
          kasikk napisała:

          > rozrywka.onet.pl/niewiarygodne/0,1075706,niewiarygodne.html
          > a co wy na to big_grinDDD

          no!,przecie krowki tez mysla i maja serducho,
          wiec brykac potrafia,widzialam jak to smiesznie wyglada,
          tak po sztubackuwink)
          a japonczycy masuja swe krowki,
          ponoc miesko jest wtedy najsmaczniejsze.
          • kendo Re:przeniesione biegi ;)) 02.05.05, 16:36
            biegi z przeszkodami
            Autor: kasikk
            Data: 01.05.2005 13:03 + dodaj do ulubionych wątków

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            właściwie powinnam napisać to w wątku o futrzakach, ale nie mogę go znaleźć,
            ślepota czy co??

            moje koty właśnie urządziły sobie biegi z przeszkodami,
            przełajowe, przez mieszkanie z różnymi figurami w locie
            15 minut dzikiego kociego pędu z fikołkami, wymachami czterech łapek w
            powietrzu i nieoczekiwanymi zwrotami akcji
            nawet ja uczestniczyłam biernie (jako przeszkoda) w tych biegach big_grinD
            a teraz zbóje gdzieś poszły - pewnie szykują, co jeszcze spsocić,
            oprócz zaciągania nitek w firankach wink)
            • kendo Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 16:59
              tak cudowal nasz pierwszy doberman....
              biegl przez cala dlugosc domu i hamowal tylnymi lapami niemal na scianiewink)
              • kasikk Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 17:12
                oni nie hamowali - odbijali się od ściany i pędzili w drugą stronę wink)
                • kendo Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 17:14
                  kasikk napisała:

                  > oni nie hamowali - odbijali się od ściany i pędzili w drugą stronę wink)

                  oj !! a nie porypali sciany ??
                  przeciez to sila odbicia pazurkami....szalencywink)
                  musieli sie chyba wyladowac w jakis sposobsmile)))))
                • nick000 Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 17:16
                  jeden z moich kotów też uwielbiał taka zabawę, tak sie w niej potrafił zapamiętać, ze biedaczyna pędząc za piłeczką walił łbem w scianę, miał przy tym niesamowicie durna minę. Był to kocur, ktory jeśli już zasnął, to można było delikwenta za ogon do góry podnosić a on nadal smacznie chrapał, nazywał się Pucek, poszedł na panienki i zaginął, szkoda gościa, nie pozwoliłem go wykastrować, moze to i błąd, ja tak nie uważam.
                  • kendo Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 20:27
                    biedaczysko Pucek,moze znalazl sobie powaba kociczke i zadomowil sie z nia
                    gdzies indziejsmile

                    tu kastrowanie kotow jest w modzie,
                    a nawet niesforne samce psiuny kastruja,by uteperowac ich zdziebko.
                    Sasiedzi tak zrobili ze swym Australijskim terrierem....
                    nasz i ich psiun,najlepsi przyjaciele,
                    zawsze przedrze sie przez wszystkie zapory w "granicy" i przybiegnie na nasza
                    dzialke by podokazywac razemsmile
                    • nick000 Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 20:59
                      kendo napisała:

                      > biedaczysko Pucek,moze znalazl sobie powaba kociczke i zadomowil sie z nia
                      > gdzies indziejsmile
                      >
                      > tu kastrowanie kotow jest w modzie,
                      > a nawet niesforne samce psiuny kastruja,by uteperowac ich zdziebko.
                      > Sasiedzi tak zrobili ze swym Australijskim terrierem....
                      > nasz i ich psiun,najlepsi przyjaciele,
                      > zawsze przedrze sie przez wszystkie zapory w "granicy" i przybiegnie na nasza
                      > dzialke by podokazywac razemsmile

                      no nie wiem, nie zdecydowałem sie zrobić tego Puckowi, pewnie do dzisiaj byłby z nami, ale serce mi sie kraje jak pomyślę co tez taki biedaczyna podczas zabiegu musi czuć, a oprocz tego jest coś takiego jak męska solidarność.
                      • kendo Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 21:22
                        nick000 napisał:

                        > kendo napisała:
                        >
                        > > biedaczysko Pucek,moze znalazl sobie powaba kociczke i zadomowil sie z ni
                        > a
                        > > gdzies indziejsmile
                        > >
                        > > tu kastrowanie kotow jest w modzie,
                        > > a nawet niesforne samce psiuny kastruja,by uteperowac ich zdziebko.
                        > > Sasiedzi tak zrobili ze swym Australijskim terrierem....
                        > > nasz i ich psiun,najlepsi przyjaciele,
                        > > zawsze przedrze sie przez wszystkie zapory w "granicy" i przybiegnie na n
                        > asza
                        > > dzialke by podokazywac razemsmile
                        >
                        > no nie wiem, nie zdecydowałem sie zrobić tego Puckowi, pewnie do dzisiaj
                        byłby
                        > z nami, ale serce mi sie kraje jak pomyślę co tez taki biedaczyna podczas
                        zabi
                        > egu musi czuć, a oprocz tego jest coś takiego jak męska solidarność.

                        przeciez zabieg robia pod narkoza,pozniej tabletki przeciw bolowe dostaje,
                        rozumie "solidarnosc meska" w tym akurat wypadkusmile
                        ale patrzec z innej strony,to pomysl,ile wtedy bedzie niepotrzebnych kociaczkow,
                        ktorych los juz z gory jest przeznaczony na zaglade,
                        tak,ze tu popieram taki zabieg-traktujac to jako "kontrola" przyrostu kociego.
                        • kasikk Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 21:24
                          a ja się podpisuję pod Kendusinym wywodem
                          jeśli sie tak martwisz o męską część kociego ciała, to mogę ci powiedzieć, że
                          mój kocur nawet nie zauważył, że coś mu ubyło
                          nie obchodziło go, zagoiło sie jak na psie wink)
                          i żyje zdrów i wesół
                          • nick000 Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 21:27
                            kasikk napisała:

                            > a ja się podpisuję pod Kendusinym wywodem
                            > jeśli sie tak martwisz o męską część kociego ciała, to mogę ci powiedzieć, że
                            > mój kocur nawet nie zauważył, że coś mu ubyło
                            > nie obchodziło go, zagoiło sie jak na psie wink)
                            > i żyje zdrów i wesół

                            biedaczeksad, kobiety sa modliszkami, ot cowink
                            • kendo Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 21:28
                              nick000 napisał:

                              > kasikk napisała:
                              >
                              > > a ja się podpisuję pod Kendusinym wywodem
                              > > jeśli sie tak martwisz o męską część kociego ciała, to mogę ci powiedzieć
                              > , że
                              > > mój kocur nawet nie zauważył, że coś mu ubyło
                              > > nie obchodziło go, zagoiło sie jak na psie wink)
                              > > i żyje zdrów i wesół
                              >
                              > biedaczeksad, kobiety sa modliszkami, ot cowink

                              nieprawda.....
                              myslimy racjonalniejsmile)
                              • kasikk Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 21:31
                                nick, my nie mieliśmy zamiaru go pozbawiać
                                sam nas zaszantażował - siknął śmierdząco
                                i już nawet M. był gotów go zanieść, chociaż jako facet czuł sie dziwnie na
                                samą myśl o takim zabiegu
                                a Mania też jest po sterylce i żyją sobie razem
                                i nie myśl, że kosmatych pomysłów w kocich główkach im brakuje
                                o nie!!
                                • nick000 Re: biegi z przeszkodami ;)) 02.05.05, 21:35
                                  żartuję oczywiście z ta kastracją, czasami jest koniecznawink ale co myślę to myslęwink
    • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.05.05, 20:21
      zobaczcie jak w Białymstoku urzednikom koty przeszkadzają, Kasik sie chyba
      załamie.

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2684951.html
      • kendo ReKasik nie czytaj::( wrazliwy opis:( 02.05.05, 20:45
        ludzie bez serc....
        u nas kot musi miec obroze,wtedy wiadomo,ze ma opiekuna i dom,
        a co roku jesienia komuna robi odstrzal kotow na osiedlach,
        oczywiscie te ktore nie maja obrozy-zaklada sie,ze sa bezpaniskiesad(
      • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.05.05, 21:22
        nick, ci ludzie są głupi po prostu
        juz gdzieś po wygonieniu ponownie sprowadzali koty, bo ze szczurami nie mogli
        sobie poradzić wink)
        to kwestia czasu
        a poza tym to chyba nie jest zgodne z prawem
        i... kto mi może zabronic ustawić miseczkę na moim balkonie??
        • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.05.05, 21:25
          pod narkoza czy nie, ja sie nie zgadzam na takie traktowanie i już. Kasikk, masz rację w stu%smile
          • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.05.05, 21:27
            ale w jakiej kwestii??
            miseczki, czy kastracji?
            • nick000 Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.05.05, 21:31
              kasikk napisała:

              > ale w jakiej kwestii??
              > miseczki, czy kastracji?

              jeszcze się pytasz????? Kasikk, tylko nie Tywink)))
              • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 02.05.05, 21:34
                no nick, przecież możesz zmienić zdanie wink))

                a na poważnie - uważam, że jest to potrzebne,
                żeby jakoś kierować rozrodem dzikusów
                to postęp geometryny niemalże w rodzeniu się nowych kotów
                dlatego takie zabiegi są niezbędne
                no i schroniska może przestaną byc przepełnione tymi niechcianymi... sad(
    • kendo Re: tygrysiatko..... ale ma szczescie:-)) 06.05.05, 09:01
      kendo napisała:

      > www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,641499,00.html**
      > w Burmie w ZOO przyszly na swiat tygrysiatka,mata zagryzla jednego,
      > personel zabral zyjacego malucha i kuzynka jednego z opiekunow ZOO
      > postanowila karmic piersia tygryska,poniewaz jeszcze dokarmiala swe 7-mio
      > miesieczne dziecko.
      > Szwedzik ZOO-log twierzi,ze mleko czlowieka zawiera zaduza ilosc cukrow
      > i moze byc niewystarczajace/zle,jako pokarm dla tygryska,
      > proponuje by znalezc suke psa ze szczeniaczkami i w ten sposob zycie tygryska
      > moze byc bardziej efektywne w utrzymaniu go przy zyciu,jak i jako z punktu
      > widzenia,ze bedzie bardziej socjalne,
      > tygryski ssa mate podczas 7-9 miesiecy....
      > kuzyneczka,postanowila dokarmiac go do momentu,kiedy zabki zaczna mu
      wyrastacsmile)

      www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,641499,00.html
      • kasikk Re: tygrysiatko..... ale ma szczescie:-)) 06.05.05, 11:42
        no no... świnki widziałam, ale żeby tygryska?
        chyba rzeczywiście lepsza byłaby suczka
        albo jakaś kocica...
        • kendo Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 16:39
          www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,642976,00.html**
          wszystko dzieje sie w Kenii-Nairobii
          uratowana przez suczke pozostawiona w lesie dziewczynka dwu tygodniowa .
          Suczka przeniosla ja do zamieszkalych terenow przez ruchliwa szose i ogrodzenie
          drutu kolczastego.
          tam zostala zauwazona przez bawiace sie dzieci,matka jednego z nich wziela ja
          obmyla pepowine dyzenfekujacym spirytusem,bo byly juz robaczki
          i zadzwonila po policje.
          Zabrano bebiska do szpital...dziecie czuje sie dobrze,jest zdrowe....
          Kenia wstrzasnieta wydazeniem,naplywaja ubranka/pieluchy/jedzienie dla bebiska.
          Biologicznej matki jeszcze nieznalezionosad(
          bebisek byl zawiniety w plastykowa torbe...to ulatwilo suczce ja przenies do
          swej budy.

          PS;..jak nacisniecie na koncu artykulu na tekst:
          "TV Babyn Angel räddades av hund"
          zobaczycie na zywo pieska -bohatera i bebiska .
          laduje sie chwile i po reklamie z pszolkami zacznie sie filmik z bebiskiem.

          • slo-onko Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 20:22
            kendo napisała:

            > www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,642976,00.html**
            > wszystko dzieje sie w Kenii-Nairobii
            > uratowana przez suczke pozostawiona w lesie dziewczynka dwu tygodniowa .
            > Suczka przeniosla ja do zamieszkalych terenow przez ruchliwa szose i ogrodzenie
            >
            > drutu kolczastego.
            > tam zostala zauwazona przez bawiace sie dzieci,matka jednego z nich wziela ja
            > obmyla pepowine dyzenfekujacym spirytusem,bo byly juz robaczki
            > i zadzwonila po policje.
            > Zabrano bebiska do szpital...dziecie czuje sie dobrze,jest zdrowe....
            > Kenia wstrzasnieta wydazeniem,naplywaja ubranka/pieluchy/jedzienie dla bebiska.
            > Biologicznej matki jeszcze nieznalezionosad(
            > bebisek byl zawiniety w plastykowa torbe...to ulatwilo suczce ja przenies do
            > swej budy.
            >
            > PS;..jak nacisniecie na koncu artykulu na tekst:
            > "TV Babyn Angel räddades av hund"
            > zobaczycie na zywo pieska -bohatera i bebiska .
            > laduje sie chwile i po reklamie z pszolkami zacznie sie filmik z bebiskiem.
            >

            nie ma takiego tekstusad
            • kendo Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 20:28
              sloo,jest,
              szukaj po lewej stronie
              bedzie miniaturka telewizora i pozniej ten napis.TV=czerwone litery
              • slo-onko Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 20:29
                u mnie nie ma popatrzsad
                www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,642976,00.html**
                • kendo Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 20:31
                  slo-onko napisała:

                  > u mnie nie ma popatrzsad
                  > www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,642976,00.html**
                  teraz sprawdzilam i faktycznie zabrali lobuzy....
                  a poprzednio bylo wszystko,
                  nawet na innym forumie mala widziala.
                  • kendo Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 20:32
                    www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,642976,00.html
                    zobaczymy teraz.
                    • kendo Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 20:33
                      ostatni wszedl i zobacz teraz.
                      • slo-onko Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 20:36
                        laduje sie :0
                        • slo-onko Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 20:40
                          obejrzalam. biedny dzisius i tak mial duzo szczescia.
                          • kendo Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 20:42
                            sliczna dziewczyneczka....
                            nie podali dlaczego tak matka zrobila....to straszne....
                            ma dziecie chyba jakis wazny cel na ziemi do wykonania,skoro to przezyla.
                            • slo-onko Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 20:49
                              kendo napisała:

                              > sliczna dziewczyneczka....
                              > nie podali dlaczego tak matka zrobila....to straszne....
                              > ma dziecie chyba jakis wazny cel na ziemi do wykonania,skoro to przezyla.

                              na razie jest to goracay temat ale za jakis czas wszyscy zapomna.
                              jesli ktos nie adoptuje dziecka to ciezko bedzie poskromic jej zal, ktorego przyczyna bedzie porzucenie przez matke.
                              • kendo Re: niesamowita historia z suczka..:-)) 10.05.05, 20:55
                                na razie w szpitalu dokarmia ja inna w pologu,
                                pielegniarki opowiadaja,ze je i spi caly czas....
                                nie placze wcale....napewno bedzie poswiadomie cos odczuwac w doroslym zyciu,
                                ale znajac murzynkow,napewno opowiedza jej ,jej niemowlece zycie.
                                • kendo Re: pieskie rozmowy................. 15.05.05, 10:01

                                  pieskowe vov! vov! mozna juz przetlumaczyc na ludzki jezyk na necie,
                                  tego zadania podial sie polnocno-koreanski operator telefonow komorkowych.
                                  Wlasciciel psa podlancza swoja komorke do internetu w chwili szczekania psa,
                                  "szczeki" sa analizowane przez expertow i przetlumaczane ,przekaz tlumaczenia
                                  zostaje wyslany do wlasciciela psa.,mowiacy np.ja czuje sie dobrze...
                                  Taka informacja moze dzialac w dwie strony,wlasciciel chca przekazac wiadomosc
                                  swemu czteronoznemu pupilkowi,pyta sie operatora,dostaje odpowiedz w psim
                                  jezyku smile)
                                  experci nie zdradzili tajemnicy,jak nauczyli sie psiej mowy.

                                  za usluge zadaja 7SKR= 3,50 PL.

                                  a ja tam patrze na calego mojego psiune i wiem co chce mi powiedziec ....
                                  sa przeciez sami expertami w wyrazaniu swych emocjonalnych uczuc smile)


                                  • kendo Re: pieskie ubranka ................. 19.05.05, 18:12
                                    dzis odebralam zdjecia z zimywink
                                    nareszcie ma nasza psiuna zdjecie w plaszyku zimowym na siniegu wink)
                                    • slo-onko Re: pieskie ubranka ................. 19.05.05, 18:25
                                      kendo napisała:

                                      > dzis odebralam zdjecia z zimywink
                                      > nareszcie ma nasza psiuna zdjecie w plaszyku zimowym na siniegu wink)

                                      a masz gdzie zeskanowac i wyslac?smile
                                      • kendo Re: pieskie ubranka ................. 19.05.05, 19:03
                                        slo-onko napisała:

                                        > kendo napisała:
                                        >
                                        > > dzis odebralam zdjecia z zimywink
                                        > > nareszcie ma nasza psiuna zdjecie w plaszyku zimowym na siniegu wink)
                                        >
                                        > a masz gdzie zeskanowac i wyslac?smile

                                        mam....ale nieumie sobie poradzic bo musze na nowo ustawiac po zmianie kompa,
                                        probowalam przedwczoraj i nieposzlosad(
                                        ale jak mi to zrobia to serie puszcze,ze moge nawet "rozbic kompa",
                                        ale napisze...cobyscie sobie miejce w skrzynkach zrobiliwink))))))))))
                                        • kendo Re: psia plaza .................:-))))))))))))) 28.05.05, 11:32
                                          nareszcie,nareszcie,pancio dojzal do plazy psiej....
                                          pol godzinki drogi,psiun myslal,ze znow do lekaza jedzie,
                                          bo tylko wtedy jechal smochodem,
                                          nie liczac zadkich wypadow gdzies za misato/parkusmile)

                                          postawilismy samochod na parkieringu,gdzie toalety/kosze na smieci i miejsce na
                                          grilowanie z lawczkami i stolem sie znajodwalo,
                                          udalismy sie lesna drozka wylozpnej szescioma dechami w gore...
                                          hmmmmmmmmmm..zapach swierkow/sosny i szum morza...cudownie,
                                          psiun dostal eufori szczescia,ciagnal,jakby bal sie ,ze morze mu odplynie,
                                          gdy dotarlismy nad brzeg...ech...mowie wam,popedzil od razu na fale,chcial
                                          wielkimi chaustami wypic jewink))))))))
                                          pobrykal sobie za wszystkie czasy,pozniej odpoczynek i drugie sniadanko,
                                          oczywiscie wyzebral od nas kromeczki,dostal slodkiej wody do popicia
                                          i legnal jak dlugi w pisaku....
                                          Pogoda wzgledan,nie bylo jeszcze goraco i duzo ludzi,
                                          nawet golaskow nie widzialm...gdy szlismy juz do domu to dopiero ludziska sie
                                          zjezdzali,
                                          na sciezce spotkalismy chyba az dziesiec psiakow roznej masci...biedaki bedzie
                                          im teraz goraco.
                                          jutro tez w planie ten sam programsmile)
                                          • kasikk Re: psia plaza .................:-))))))))))))) 28.05.05, 13:56
                                            kendunia, rozpieszczasz psisko
                                            nasz boi sie wody - w sensie, boi się, że się utopisz i szczeka, żeby
                                            natychmiast wychodzić
                                            sam wejdzie i popływa, ale nie lubi, jak ktos wchodzi smile)
                                            • kendo Re: psia plaza .................:-))))))))))))) 28.05.05, 16:03
                                              tak ladnie patrzal w oczy i prosil o keski i jak mu niedac kromeczki,
                                              a wody sie nie boi(i chyba niczego) od poczatku,gdyby nie byla taka zima
                                              chetnie by poplywal,
                                              widzielismy jak kurcz lapal go w stopki.


                                              pierwszy dobermanek bal sie morza,trzeba bylo go zachcecac pileczka tenisowa
                                              rzucajac do wody.
                                              • kasikk Re: psia plaza .................:-))))))))))))) 28.05.05, 18:01
                                                moje psie poznało wodę w traumatyczny spsób
                                                pojechaliśmy ze znajomymi na Mazury
                                                i wszyscy poszliśmy na pomost
                                                bylo cieplutko i jeden kolega postanowił się wykąpać - skoczył do wody
                                                a nasz psiul w szczek i dawaj go ratować
                                                pomost mu się skończył i też wpadł do wody
                                                zaczął płynąć,
                                                jego zdziwiona mina była niesamowita - on chyba myślał, że pobiegnie po wodzie
                                                do tego kolegi smile))
                                                to było jego pierwsze spotkanie z wodą
                                                • kendo Re: psia plaza .................:-))))))))))))) 28.05.05, 19:58
                                                  ale dobre....bedak i tak nauczyl sie plywacwink)
                                                  • mala20033 Re: psia plaza .................:-))))))))))))) 28.05.05, 21:03
                                                    W poniedzialek wielkie swieto w Stanach..musze sie zaopatrzec co nieco w
                                                    zywnosc,gdyz pozamykaja wszystko..Milego Dzionka
                                                  • kendo Re: psia plaza .................:-))))))))))))) 29.05.05, 21:08
                                                    a co to za swieto??
                                                  • kendo Re: psia plaza .................:-))))))))))))) 29.05.05, 21:11
                                                    dzis bylismy znow nad morzem z psiuna....
                                                    jak wspomnialam ,ze jedziemy nad morze to zaczal sie cieszyc ....
                                                    jak widac podoba mu sie nad woda....siedzi na piasku ,kiedy my to robimy,
                                                    jak ide do wody ,biegnie za mna ogladajac sie za panciem....
                                                    ale woda strasznie zimna,chodzilam po mokrym piachu i zmnio bylo w stopki,
                                                    a on by plaskal sobie,ale wolalam na sile by z wody wylazil,szkoda jego choryl
                                                    lap....
    • slo-onko merdacz pospolity 01.06.05, 21:19
      ponoc ludzie dziela sie na tych, ktorzy spia ze swoimi psami i na tych, ktorzy sie do tego nie pzryznajasmile
      jak to jest u Was?smile
      bo moj pies spi ze mnasmile
      • mala20033 Re: merdacz pospolity 01.06.05, 21:30
        Moje spia obok lozka..i czasem poszczekuja przez sen i ruszaja lapkami jakby
        biegly...Oooo dzis jest dzien dawania pod stolem(bo tam mi sie schroni)
        zastrzyku.
        • slo-onko Re: merdacz pospolity 01.06.05, 21:35
          mala20033 napisała:

          > Moje spia obok lozka..i czasem poszczekuja przez sen i ruszaja lapkami jakby
          > biegly...Oooo dzis jest dzien dawania pod stolem(bo tam mi sie schroni)
          > zastrzyku.

          hehehe, a moj czasem merda ogonem pod koldra chyba sni jej sie jakis meski przyjacielwink
      • nick000 Re: merdacz pospolity 01.06.05, 21:51
        slo-onko napisała:

        > ponoc ludzie dziela sie na tych, ktorzy spia ze swoimi psami i na tych, ktorzy
        > sie do tego nie pzryznajasmile
        > jak to jest u Was?smile
        > bo moj pies spi ze mnasmile

        nic nie moge powiedzieć, psa nietsad
        • kendo Re: merdacz pospolity 02.06.05, 08:53
          a ja powiem,
          ze gdyby psiuny malej polozyli sie Jej do lozka,
          niebyloby Jej wcale widac a moze i ryzyko,ze by ja zgniatlywink)))))))))))))))))

          sloo,
          Twoja kruszynka sliczna pasuje w lozeczku,duzo miejsca nie zajmiewink)

          moja psiuna oczywiscie spi w lozku,
          dobrze jak w nogach sie uplacuje....
          gorzej gdy na poduszkach chce spoczac,bo wtedy ropycha sie straszniewink)
          przez sen tez lapkami gdzies umyka,pomrukuje/
          a gdy ogonem zacznie ruszac to tak jakby chcial materace wytrzepacwink)))))
          • kasikk Re: merdacz pospolity 02.06.05, 11:08
            mój psi na podłodze śpi
            i nawet nie dlatego, że go nie zapraszamy
            jemu chyba za gorąco jest na łóżku
            a poza tym to chyba wolałby mieć całe dla siebie i posypia na kanapie w dużym
            pokoju
            co innego kociska - spały z nami, ale rozpychają się okropnie
            no i teraz juz sypialnia przed nimi zamknięta
            chyba, że zrobimy rewolucję i wpuścimy kociska wink)
            • kendo Re: merdacz pospolity 02.06.05, 12:20
              z tego co mi znajome "kociary" opowiadaja,
              to ich kociaki lubia sie pod koldry/narzoty zakopywacwink)
              a lazienke tez strasznie uwielbiajawink
              • kasikk Re: merdacz pospolity 02.06.05, 13:09
                lubią, lubią smile)
                ale jak jest gorąco, to wolą na kołdrze
                a w łazience wchodzą do mokrej wanny smile)
                • kendo Re: merdacz pospolity 02.06.05, 13:11
                  a lubia sie kapac??wink)
                  • kasikk Re: merdacz pospolity 02.06.05, 13:36
                    a po co kąpać kota??
                    • nick000 Re: merdacz pospolity 02.06.05, 13:41
                      kotów sie nie kąpie tylko pierze w pralce.
                      • kasikk Re: merdacz pospolity 02.06.05, 15:13
                        a nicki wiruje ;P
                        • slo-onko Re: merdacz pospolity 02.06.05, 15:38
                          kasikk napisała:

                          > a nicki wiruje ;P

                          ponoc sie nie wiruje ino sie wyżymowink
                          • kendo Re: merdacz pospolity 02.06.05, 15:59
                            o ludzie...biedne kociaczki by byli z wami,
                            odliczajac tu kasikkawink

                            widzialam wiele razy na zdjeciach kapanie kotow i dlatego
                            spytalam/zastanawialam sie.
                            • kasikk Re: merdacz pospolity 02.06.05, 16:01
                              kenduś, ja myślę, że dopuki kocisko nie wlezie w jakiś smar, albo cos takiego
                              to nie ma potrzeby kąpać - kot to czyste zwierzątko
                              to na poważnie

                              a na niepoważnie - to kota się pierze big_grinDD
                              • kendo Re: merdacz pospolity 02.06.05, 19:13
                                przy zakupie naszego psiuny,chodowca rowniez odradzal go kapac,
                                tylko mokrym recznikiem po futrze przeciagnac wystarczy,
                                czekamy na cieplejszy dzien i wykapiemy
                                bo zaraz po kapaniu chce na trawke legnac.

                                chyba kociaki chodzace po dworze "pierze" sie czesto,
                                te domowe sa czysciutkie/bialutkie i same tez przeciez sie mylawink
                                • kasikk Re: merdacz pospolity 02.06.05, 19:18
                                  nie pierze się smile)
                                  kenduś, jak nie ma potrzeby,
                                  jak nie są umazane czymś, czego same nie mogą zmyć smile)
                                  • kendo Re: merdacz pospolity 02.06.05, 19:44
                                    mi sie wydaje,ze moze niektorzy z pedantycznosci piora kocietawink)
                                    • kasikk Re: merdacz pospolity 02.06.05, 20:09
                                      pewnie masz rację, ale łatwo tak zrobic kotu krzywdę, niestety...
                                      • kendo Re: merdacz pospolity 02.06.05, 20:24
                                        racja...zawsze weterynasz mowi by "nieprac"naszego za czesto
                                        bo i tak ma zadbane "klaki"wink)

                                        dobrze,jak uzywa sie specyjalnego szmponu dla zwierzat,
                                        to niema wielkies szkody.
                                        • kasikk Re: merdacz pospolity 02.06.05, 20:42
                                          nie w szamponie i zadbaniu sierści rzecz
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=23819255&a=23825492
                                          • kendo Re: merdacz pospolity 02.06.05, 20:46
                                            oj! nawet nie wiedzialam,
                                            ze kociak moze tak ciezko zniesc kapiel sad(

                                            dobrze,ze nasza psiuna stoi spokojnie przy kapaniu,
                                            czasami chce wode zlizywacwink)
          • mala20033 Re: merdacz pospolity 02.06.05, 20:10
            Fakt..me psiunie niewiele mniej waza niz ja..
            • kendo Re: merdacz pospolity 02.06.05, 20:25
              jak jestes nieprzygotowana na pociagniecie
              to asfalt moga szorowac Toba,
              tak zrobil nasz z tesciowawink) ,_((
              • kendo Re: merdacze pospolite kleszcze:(((((((((( 05.06.05, 12:39
                usch...zaczyna sie wstretne badziewie,
                wczoraj az trzy sztuki wyciagnelismy z naszej "czarnej perly"
                bidunia taki cierpliwy jest,
                zawsze sa jakos na brzuszku...tam chyba najlatwiej im sie wbijacsad(
                • kendo Re: Birma kociaczki 06.06.05, 22:47
                  zobaczcie jakie przecudne sa....
                  www.blocket.se/view/5256300.htm?caller=kr_s&l=0&c=1&city=0
                  *
                  do sprzedania,:
                  brazowy chlopczyk/ bardzo socjaly i lasy na pieszczoty,

                  kremowy chlopczyk/ jeszcze bardziej pieszczoszek

                  z certyfikatem ,nadaja sie na wystawe kocia,
                  ur.5 kwietnia,
                  cena:brazowy 4 500 SKR, kremowy 5 000 SKR
                  sprzedam tylko do domu milosnikow kotow
                  tak brzmi anos na nie.....ja chce tego kremowego.........smile)


    • rzulw Fredzia :) 07.06.05, 00:05
      Fajna mała Szynszyla ...
      Buszuje po pokoju jak perszing ... już nie ma miejsca na które nie da rady
      wskoczyć tongue_out, jest młoda (ma 2 miesiące) podobno jak podrośnie, będzie jeszcze
      bardziej ruchliwa ... A kable to już wszystkie mamy w domu pogryzione.
      • kendo Re: Fredzia :) 07.06.05, 00:12
        oj to masz wesolo z Fredzia....
        a kapci jeszcze nie pogryzla??

        a moze jakis gryzaczek by zakupic do gryzania)
        • rzulw Re: Fredzia :) 07.06.05, 00:55
          nie interesują ją "gryzaki" inne niż kable i książki (zwłaszcza stare)...
          no i jak się denerwuje, to próbuje gryźć pręty klatki smile
          • kendo Re: Fredzia :) 07.06.05, 09:31
            a to zwierzaczek....
            moze chce sobie ksiazeczki poczytac?wink),zakup cos extra w antykwariacie dla niej
            bedzie szczesliwa z takiego gryzaczka.

            a jak ja z klatki wypuscisz,przychodzi na zawolanie??
            • kasikk Re: Fredzia :) 07.06.05, 11:15
              ja też mam pytania, co do kontaktowości Fredzi, bo nie miałam szynszyli i
              ciekawość mnie zrzera smile)
              • kendo Re: moja "czarna perla" :) 19.06.05, 10:35
                wczoraj cusik sie zbuntowala albo bardzo sie nudzila,
                pod oknem goscinnego pokoju rosna sobie malwy,ktore maja teraz zakwitac,
                nigdy nie kopala w ziemi,
                w czoraj zrobil wykopki mych malwsad( ale bylam wsciekla,
                nakrzyczalam na niego,zaczal na mnie zezowac zlosliwie i uciekl z miejsca
                przestepswa prosto do pancia,
                a i tak dalam mu kalapa w szyneczke ,zeby zademonstrowac,ze jestem zla na niego,
                i wiecie co spojrzal jak bazyliszek na mnie i sie obrazila az do wieczora,
                nawet niechcial bym go wieczorem nadwor wypuscila prosil panciasmile)

                maly stoja dzis rowniutko...ma szczescie ze ich zabardzo niezmaltretowalwink)
    • kasikk kocica 19.06.05, 10:44
      aj... muszę się poskarżyć sad(
      wczoraj okazało się, że Manieczka ma kamicę nerkową i do końca kociego żywota
      będzie na diecie sad(
      ja jestem jakaś pechowa dla tych zwierząt sad(
      psisko utatowane spod łopaty, pół roku leczone na zapalenie płuc i nosówkę
      kocisko z wirusami herpeta w oku też chorujące przez pół roku na różne infekcje
      a Mania miała być "bezawaryjna"!! i sie nie udało... i ona biedna ma chyba
      najgorzej, bo tamtym przeszło, a ona do końca już będzie zagrożona sad(
      • kendo Re: kocica 19.06.05, 10:47
        oj,biedna Maniasad(((((((((((((
        tz.co bedzie teraz jesc na tej dietce....bo nawet sie nie orietuje zabardzo co
        jedza,
        moja kolegowna kupowala dal swego "czarnucha" puszki i swieze sledzie,
        bardzo to lubial.

        extra glaski dla Manismile)
        • kendo Re: borlioza :(( 24.07.05, 12:42
          niewiem jak to sie badziewie pisze poprawnie,
          ale to niewazne z tym co przechodzil psiunek Mamy.
          Zawsze gdy przyjezdzam do domu to wita mnie przeogromnie radosnie,
          tym razem bylo cos odwrotnego,podszedl niesmialo,powachal mnie i schowal sie w
          swoj kacik.
          Byl wieczor,wiec pomyslalam,ze rano bedzie inaczej,
          niestety dopiero wtedy dostalam szoku,gdy go zobaczylam,jak polozyl sie na
          lozku.
          Tylne lapki zajete jakas luszczyca z rankami,pazurki niemal odlatuja,
          stan ogolny,wielka apatja,
          brzuszek jakby w exzemie wielkiej,
          jaderka bardzo powiekszone i jakiesz czarne w wulkanowate wydzieliny,
          przerazilam sie strasznie,zlapalam za tel.zadzwonilam do wet.
          od razu powiedziala mi ze to borlioza -czyli komplikacje po wyciagnieciu
          kleszcza.
          Przyjechali wieczorem,potwierdzili diagnoze
          i zaczelo sie leczenie:co dzien przyjezdzali dawac 2 zastrzyki:
          przeciw bolowy i atybiokyk,
          dali plyn do kapania od exzemy-co nazywa sie grzybica pokleszczowa,
          wykapalismy go na poczatku leczenia i po skonczonej kuracji,
          dopiero po piatym zastrzyku zauwazylismy poprawe na lepsze,grzybica ustapila,
          brzuszek zacza sie wyrownywac....
          teraz tylko pozostalo smarowanie najbardziej wulkanowatych miejsc by zasuszyc
          rany.Biedny psiunek,strasznie plakal za kazdym aplikowaniem zastrzykow,
          podrapal mnie ,ugryzl dwa razy w obronie przed nimi,ale dobrze,
          ze wyjdzie z tego tak oswiaczyl lekarz na ostanim przegladzie i zastrzykach.

          przegladajcie swe czworonozne psiunki,by w pore zapobiec nieszczesciu,
          bo procz tego moga dostac :zapalenie opon muzgowych lub porazenia ukladu
          nerwowego,tak poinformowal wet.
          • slo-onko Re: borlioza :(( 24.07.05, 12:47
            a kto pieskowi wyciagal kleszcza? fachowiec?
            ja ze swoim zawsze jezdze do specjalisty, nie lubie i nie umiem sama zaradzic.
            co prawda miala tylko dwa razy kleszcza ale nigdy niewiadomo jak moze sie skonczyc. psy tez cierpia, biedaki.
            • kendo Re: borlioza :(( 24.07.05, 13:09
              sloo,
              naszemu zawsze slubny wyciaga,
              jak zauwaze,ze maluni to latwo idzie,gorzej jak juz wielkie ,
              zawsze penseta w odwrotna strone kreci do ruchu wskazowek zegara,
              pozniej przymywam spirytusem salicylowym,i odpukac....
              jeszcze nie zostal tym badziewiem zarazony.
              • kendo Re: moje psie 29.07.05, 10:48
                ma zapalenie uszusad((((((((
                bidula dzielny byl do wczoraj,dzis jak zobaczyl kropelki spanikowal i niebardzo
                chcial dac sobie zrobic wkropienie....
                dalej pociera lepem o wszystko...chyba nietrafila z tymi kropelkami,
                zadzwonilismy i ma recepte do apteki wyslac na antybiotyk,
                ktory z pewnosci zrobi postepy w leczeniu.

                PS;..a prawidlowa nazwa po ukaszeniu kleszcza to borelia po polsku sie zwie,
                zawsze cos nie tak "nazwe"wink)
                • kasikk Re: moje psie 29.07.05, 11:49
                  ta choroba to borelioza
                  ale to jedna z kilku
                  innych nie pamietam smile)

                  biedna psia... wygłaszcz go ode mnie
                  zapalenie uszu jest okropne
                  • kendo Re: moje psie"czarna perla" 05.08.05, 10:20
                    odkrylam calkiem niedawno,ze mozna zdjecie wkleic,a wlasciwie linka ze zdjeciem
                    wiec przedstawiam Wam mojego rozrabiakewink)
                    by usnac musi sobie najpierw zrobic smoczka z kocyka jak dzieciuch,
                    w kuchni na swej kanapcesmile
                    img59.imageshack.us/my.php?image=psiuna15tm.jpg
                    • kendo Re:papilonek bardzo chory.... 18.08.05, 21:16
                      dzis siostra rano zadzwonila,
                      wrocila z psiunkiem od wet.diagnoza:
                      przepuklina pecherza moczowego i najprawdopodobniej zakazenie krwi(czy jak to
                      sie nazywa),bo niemogl sie wysikac pare dni...plus znow dostal zapalanie
                      gruczolow pod ogonkiem....
                      wet,chcial go od razu uspic....siostra sie rozplakala,
                      dostala jakies tabletki i czekaja na wyniki prob....
                      operacja w 70% rokuje popraw ale kosztuje 4 tys polskich zloty(przeliczylam)
                      niewiem co zrobia,to psiunia siostrzenicy.
                      • slo-onko Re:papilonek bardzo chory.... 18.08.05, 21:19
                        kendo napisała:

                        > dzis siostra rano zadzwonila,
                        > wrocila z psiunkiem od wet.diagnoza:
                        > przepuklina pecherza moczowego i najprawdopodobniej zakazenie krwi(czy jak to
                        > sie nazywa),bo niemogl sie wysikac pare dni...plus znow dostal zapalanie
                        > gruczolow pod ogonkiem....
                        > wet,chcial go od razu uspic....siostra sie rozplakala,
                        > dostala jakies tabletki i czekaja na wyniki prob....
                        > operacja w 70% rokuje popraw ale kosztuje 4 tys polskich zloty(przeliczylam)
                        > niewiem co zrobia,to psiunia siostrzenicy.

                        wspolczuje sad
                        biedny pieseksad
                        a nie zloza sie choc po polowie na zabieg?zawsze to latwiej.

                        • kendo Re:papilonek bardzo chory.... 18.08.05, 21:22
                          jest nie ubezpieczony,wiec trzeba zaplacic cala sume....
                          chcielismy wszyscy zrobic zrzutke,
                          ale pozniej dochodzi pobyt tygodniowy w szpitalu,za ktory sie placi odzielnie i
                          licza wsio....bandaz/medycyna/jedzenie/....

                          niewiem jaka podejma decyzje..
                          narazie sa w szoku....
                          • kasikk Re:papilonek bardzo chory.... 18.08.05, 22:52
                            oj... biedna psineczka sad(
                            szkoda zawsze, jak zwierzątko cierpi...
                            rasowe pieski są chyba bardziej podatne na różne dolegliwości
                            a już takie małe rasy...
                            chyba wole kundelki podwórzowe
                            jak Łobuzisko, chociaż i jego cierpienie nie ominęło sad(
                            • kendo Re:papilonek [*] 22.08.05, 17:55
                              o poranku dostalam telefon,
                              ze papilonek przeszedl teczowa droga ....
                              strasznie sie czuja:siostra i siostrzenica,
                              my zreszta tez...nie moge sobie znalesc miejscasad(
                              nos mi sie co rusz pocisad(((((((((((((
                              • slo-onko Re:papilonek [*] 22.08.05, 19:59
                                kendo napisała:

                                > o poranku dostalam telefon,
                                > ze papilonek przeszedl teczowa droga ....
                                > strasznie sie czuja:siostra i siostrzenica,
                                > my zreszta tez...nie moge sobie znalesc miejscasad(
                                > nos mi sie co rusz pocisad(((((((((((((

                                sad((((((
                                wyobrazam sobie zal po malym pieskusad
                                • kendo Re:papilonek [*] 22.08.05, 20:13
                                  sloo,
                                  przezylam to tak, jakby moj pierwszy dobermanek umarl....
                                  siostrzenica nie do zycia dzis,bo to jej urodzinowy psiuns,
                                  dostala go jak obchodzila 10 leta urodzin,
                                  siostra tez nie w nalepszej kondycji....sad(
    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 18:13
      dlaczego spiace zwierzaki sa takie slodkie? moj sierściuch np. uklada sie do spania zawsze na najwyzszych pieleszach, zwykle z lebkiem na poduszce big_grin
      posapuje beztrosko ,a nie raz i chrapniesmile
      ps.czy ktoy tez chrapia?
      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 18:16
        ha...moj tez tak chce spac na poduniach,
        i naprawde nieraz slodko wyglada,bo lapke trzyma pod glowa a druga na nosie i
        wtedy pochrapuje nawet glosnowink)))

        niewiem czy kociaki chrapia,niepamietam,
        a tak mi sie zachcialo kotkasmile)
        • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 18:18
          kendo napisała:

          > ha...moj tez tak chce spac na poduniach,
          > i naprawde nieraz slodko wyglada,bo lapke trzyma pod glowa a druga na nosie i
          > wtedy pochrapuje nawet glosnowink)))
          >
          > niewiem czy kociaki chrapia,niepamietam,
          > a tak mi sie zachcialo kotkasmile)

          mnie tez jak bylam na 3 dniowym wyjezdzie na wsi. tam byly dwa tygrysy i skusilabym sie ale mnie okrzyczeliwink
          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 18:32
            no wlasnie....slubne jakos nie wyraz chceci,ale jakbym przyniosla to przygarnal
            by z radoscia,bo lubi wszystkie zwierzaczkiwink
            zobaczymy...moze ....??
            podobaja mi sie wszystkie rasy i te mieszance sa chyba napiekniejsze i namniej
            z nimi klopotu.
            • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 18:35
              kendo napisała:

              > no wlasnie....slubne jakos nie wyraz chceci,ale jakbym przyniosla to przygarnal
              >
              > by z radoscia,bo lubi wszystkie zwierzaczkiwink
              > zobaczymy...moze ....??
              > podobaja mi sie wszystkie rasy i te mieszance sa chyba napiekniejsze i namniej
              > z nimi klopotu.

              a mnie najbardziej te czarniutkie z bialymi plamkamismile
              jak znajde zdjecie z lobuziakiem to pokaze CI,ale ok 20,bo teraz ide wrzucic murzyna, niech sie gotujewink
              • kasikk Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 19:07
                ooo... a ja o kocie odpisałam w ptasim wątku, ale to połączone jest wink)
                w końcu koty łowią ptaszki

                Kendunia, przygotowana jesteś na kocie trofea łowieckie?
                bo koty przychodzą podzielić się z ludziem, co polować nie potrafi wink)
                • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 19:15
                  kasikk napisała:

                  > ooo... a ja o kocie odpisałam w ptasim wątku, ale to połączone jest wink)
                  > w końcu koty łowią ptaszki
                  >
                  > Kendunia, przygotowana jesteś na kocie trofea łowieckie?
                  > bo koty przychodzą podzielić się z ludziem, co polować nie potrafi wink)

                  hahahaha smile chyba nasza Kendusia nie znioslaby widoku zdechlego mysza , ktoremu nogi luzno zwisaja z kociecego pyska wink
                  • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 19:45
                    z tym znoszeniem "zwlok" byloby gorzej....
                    myszy moze nie,ale wiewioreczki,sikorki maciusie zimowe ptaszki by toto lowilo.

                    kiedys moj pierwszy dobermanek upolowal kuropatwe,
                    jaki byl dumny z lowow,cala droge do domu niosl,ogladajac sie czy tylko ide za
                    nim,
                    polozylismy zdobycz na altanie i mialam ja uwiecis na sznurku by
                    ostygla,zadzwonila kolegowna i bal,bla w telefon,
                    jak wyszlam to psiun uczte sobie juz z niej zrobil,
                    oczywiscie wszystko pozniej zwrocil,,,,biedak.
                    • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 19:52
                      kendo napisała:

                      > z tym znoszeniem "zwlok" byloby gorzej....
                      > myszy moze nie,ale wiewioreczki,sikorki maciusie zimowe ptaszki by toto lowilo.
                      >
                      > kiedys moj pierwszy dobermanek upolowal kuropatwe,
                      > jaki byl dumny z lowow,cala droge do domu niosl,ogladajac sie czy tylko ide za
                      > nim,
                      > polozylismy zdobycz na altanie i mialam ja uwiecis na sznurku by
                      > ostygla,zadzwonila kolegowna i bal,bla w telefon,
                      > jak wyszlam to psiun uczte sobie juz z niej zrobil,
                      > oczywiscie wszystko pozniej zwrocil,,,,biedak.

                      hehehehe moze wolalby z grilla?wink
                      zabawne sa zwierzakismile
                      moj uwielbia wszelkie owoce ,ale np. winogron ja wkurza ,bo sie kula i ciezko wziac do pyska wiec je ,ale rozpolowionabig_grin
                      • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 20:00
                        siostry papilonek lubial cale,pobawil sie najpierw jak pilka tym winogronkiem,a
                        pozniej zjadlwink)
                        nasz psiun tylko miesko w miesko....,ale warzywa zjada w sosie.

                        to chyba zwierzecy przehistoryczny nawyk koci,znosci zdobyczwink)
                        • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 20:04
                          kendo napisała:

                          > siostry papilonek lubial cale,pobawil sie najpierw jak pilka tym winogronkiem,a
                          >
                          > pozniej zjadlwink)
                          > nasz psiun tylko miesko w miesko....,ale warzywa zjada w sosie.
                          >
                          > to chyba zwierzecy przehistoryczny nawyk koci,znosci zdobyczwink)

                          od tego one w koncu sasmile dzis w tv mowili,ze Poznan zostal pozbawiony myszy lownych, ktore zostaly wytransportowane do niemiec wlasnie do lowienia myszsmile
                          • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 20:19
                            jak to?? mysz lownych??
                            to takie co poluja na inne myszy-kanibale w takim razie sawink)
                            • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 20:25
                              kendo napisała:

                              > jak to?? mysz lownych??
                              > to takie co poluja na inne myszy-kanibale w takim razie sawink)

                              mialo byc kotow lownychbig_grinDDD
                              • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 20:27
                                tak pomyslalam,zle w koncu w obecnej dobie wszystkiego mozna sie spodziewac,
                                przeciez moga zaexperymetowac z jakimis mutantami -kanibalamiwink))))))))))
                                • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 20:31
                                  kendo napisała:

                                  > tak pomyslalam,zle w koncu w obecnej dobie wszystkiego mozna sie spodziewac,
                                  > przeciez moga zaexperymetowac z jakimis mutantami -kanibalamiwink))))))))))

                                  dobra na mnie juz zcas, bo zaczyna mnie mulic.
                                  dobrej nocy i snow puszystych jak kotkismile
                                  • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 09.09.05, 20:40
                                    och TY...muli Cie do murzynka co i ko kubka mleczkawink))
                                    snij o slodkich kociaczkach i wypocznij....
    • mycha Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.09.05, 08:52
      kochani koniec świata!!!
      od wczoraj w naszym mieszkaniu jest nowy kolator. mały, futrzasty, śmigający
      jak strzała. kto by pomyślał, że będę mieszkać z kotem pod jednym dachem?wink
      oj biedny mój futrzak będzie, biednysmile
      • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.09.05, 09:01
        mycha napisała:

        > kochani koniec świata!!!
        > od wczoraj w naszym mieszkaniu jest nowy kolator. mały, futrzasty, śmigający
        > jak strzała. kto by pomyślał, że będę mieszkać z kotem pod jednym dachem?wink
        > oj biedny mój futrzak będzie, biednysmile

        distalas kocurka?smile)))
        dziewczynka czy chlopczyk? i jak sie nazwywa?smile
        • mycha Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.09.05, 09:50
          wczoraj wieczorem przyniósł brat z bratową takiego malutkiego brzdącasmile))
          to ona, a imienia jeszcze nie masmile
          malutki oszołom, hiehiehiesmile)))
          • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.09.05, 10:40
            ale Ciz azdroszczesmile jak kasikk opowiada o swoich to starsznie chcialabym miec
            takiego kociaka , ale dopuki mam psa doputy nie ebde miala kotasad no chyby,ze w
            glowiewink
            • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.09.05, 10:48
              ..ale fajnie z kociaczkiemsmile)
              no przyzwyczai sie maly "oszolom" do otoczenia....
              zauwaz teraz gdzie sie najlepiej uklada,to sama tam sie nie umiejsowiaj,
              bo kociaki sa swietnymi zanwcami zyl podwodnych,czyli miejsc,ktore nam niesluza,
              usadawiaj sie tam gdzie psiunia najlepiej lubi przebywac,te miejsca sa dobre i
              dla nas.

              moze zaczniemy imie wybierac dla koci-kici??smile))))))))

              a jkie ma kolorki?

              sloo,
              czasmi moj mowi ,ze kotka nie potrzebuje ,bo go juz mam samawink))))))))
              • mycha Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.09.05, 10:56
                hiehiehie, kenduś. jakbym miała się usadawiać tam gdzie mója psina, to bym
                siedziała pod stołem w kuchni, pod stolikiem na komputer, pod kredensem, a
                ostatnio nawet przy sedesie w ubikacji big_grinDD

                kicia jest szaro brązowa. ma czarne oczęta, podusie łapek i noseksmile)
                pewnie, a jakie imie proponujecie??smile

                narazie nie chodzi po całym mieszkaniu. siedzi tylko w dużym pokoju u brata i
                bratowej, bo tak jest jeszcze duży bałagan, kartony itd... no i wszędzie stoją
                różne chemikalia jeszcze od środków czystości, po rozpuszczalniki i farby. żeby
                sobie brzdąc krzywdy nie zrobił.
                • kendo Re: imie dla koci-kicii ;)))))))))))))) 16.09.05, 11:08
                  tak pomyslalam,ze odpiszesz,
                  obserwujac naszego psiunie,to powinnam za stolem sie usadowic lub w pralni kolo
                  drzwi,lub po prostu polozyc sie kolo samego piecawink)

                  wspomnialam ta wzmianke,bo kiedys czytalam o radiostezji i tam podawali wlasnie
                  takie przyklady do rozpoznawania naszego srodowiska obserwujac zwierzaczki
                  domowe....

                  no kocia.kicia ma ladne kolorki
                  niegy nie myslalam na´d kocimi imionami,ale moze bedzie pasowalo:
                  ami,lavli....
                  lub jak dluzej ja poobserwujesz to cos sie nasunie na mysl.
                  • slo-onko Re: imie dla koci-kicii ;)))))))))))))) 16.09.05, 11:12
                    naszego znajomego kot zwie sie Łyskibig_grin ale zwykle woja na niego po prostu KOT smile
                    • mycha Re: imie dla koci-kicii ;)))))))))))))) 16.09.05, 11:34
                      podoba mi się pranco, ale to chyba dla kotka ni kotkismile
                      • kendo Re: imie dla koci-kicii ;)))))))))))))) 16.09.05, 13:09
                        mycha napisała:

                        > podoba mi się pranco, ale to chyba dla kotka ni kotkismile

                        tez tak uwazam,ze to dla plci meskejwink
                    • kendo Re: imie dla koci-kicii ;)))))))))))))) 16.09.05, 12:57
                      kojaze to z % smile)
                      mozna tzz i nad tym pomysleci,
                      moze jakas nazwa likieru??
                • slo-onko Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.09.05, 11:11
                  mycha napisała:

                  > hiehiehie, kenduś. jakbym miała się usadawiać tam gdzie mója psina, to bym
                  > siedziała pod stołem w kuchni, pod stolikiem na komputer, pod kredensem, a
                  > ostatnio nawet przy sedesie w ubikacji big_grinDD
                  >
                  > kicia jest szaro brązowa. ma czarne oczęta, podusie łapek i noseksmile)
                  > pewnie, a jakie imie proponujecie??smile
                  >
                  > narazie nie chodzi po całym mieszkaniu. siedzi tylko w dużym pokoju u brata i
                  > bratowej, bo tak jest jeszcze duży bałagan, kartony itd... no i wszędzie
                  stoją
                  > różne chemikalia jeszcze od środków czystości, po rozpuszczalniki i farby.
                  żeby
                  >
                  > sobie brzdąc krzywdy nie zrobił.

                  mojej kolezanki kot nazywa sie Tadeuszbig_grin nie przepadamz a tym,zeby zwierzakom
                  nadawac ludzkie imiona,ale to akurat smiesznie brzmiwink))
                  • mycha Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.09.05, 11:30
                    tadeusz to imie naszego ojca, więc odpada w przedbiegach big_grinDDD
                    • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.09.05, 12:19
                      tez nie jestem za imionami ludzkimi,
                      choc nieraz orginalnie brzmia i pasuja do kocieciawink)

                      a moze Rxsi od Rex,
                      albo mimoza,
                      albo cos z przypraw ,ale jak to zdziewczecic??
                      albo cos z planet??
                      albo cos ze swiata mitologicznego??
                      • mycha Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.09.05, 12:44
                        smile))
                        może coś z obserwacji wyjdzie.
                        i kto by pomyślał, że mysz będzie miała kota, hiehiehiebig_grinD
                        • kendo Re: czy masz ulubionego zwierzaka? 16.09.05, 12:56
                          no wlasnie...moze tak by trzeba bylo powiedziecwink))))))))
                          ale fajnie jest ze zwierzatkiem w domusmile)

                          wartalo by wziasc pod uwage rowniez znaczenie "imienia"
                          coby dobre fluidki od razu mialosmile) to kocie bedzie dobrze sie mialo z
                          imieniemwink
                          az jestem ciekawa co wybierzeszsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka