Dodaj do ulubionych

pojazd kołowy, konny lub nijaki:)

04.03.04, 21:12
wlasnie czy mialyscie okazje pojezdzic wozem konnym?
bo ja kiedy bylam malym dzieckiem i bedac u babci na wakacjach oczywiscie na
wsi doswiadczylam tej przygody. a szczegolnie w niedziele do kosciola. a po
mszy na pyszne lody do jedynej lodziarni w tej miejscowosci. a kolejki byly
dlugo-ogoniaste bo wszyscy po kosciele pedzili po lody.
a po za tym taka przejazdzka drewnianym wozem dala sie we znaki posladkimwink
ale bylo super, przynajmniej jest co wspominac. najzabawniej bylo kiedy woz
jechal po tzw kocich lbach, czym bardziej podskakiwal tym wiecej bylo
smiechusmile
Obserwuj wątek
    • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 04.03.04, 21:24
      hi,hi,
      wracaja wspomnienia z dziecinstwa.
      Oczywiscie fajnie bylo na wozie,
      ale Babcia moja moscila go sianem bysmy z siostra siedzialy.
      tam gdzie bylam to nie bylo kocich lbow na drodze,
      to byla prawdziwna wies,taka
      za korola swieczka,
      jak padal deszcz to strasznosci ,droga klepisko ciap,ciap...
      dziadek zaprzegal jednego konika i wiozl nas na pole,
      pamietam byly wtedy zniwa,upal wierotny,
      wszyscy ze wsi na jednym polu
      kosili zboze,puzniej przechodzili do nastepnego gospodarza.
      • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 04.03.04, 21:30
        jesli chodzi o wies to zapmaietalam jeszce taki szcegol. latem wlasnie pzry
        zniwach babcia zabierala ze soba napoj z miodu. w upalne lato napoj z lodowatej
        wody ze studni i miod. po prostu niebo w gebie pamietam tens ak do dzissmile
        • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 04.03.04, 21:39
          ja niebardzo pamietam co brali do picia
          bo to straszecznie dawno bylo,
          pamietam zdalam do drogiej klasy ,
          jak na wakacje pojechalismy...
          podroz byla dluga pociagiem,a pozniej
          szlismy,szlismy i szlismy,tak dluga droga mi sie wydawala....
          pamietam fragmentarycznie:
          ze wtedy nie musialam jesc zup mlecznych bo ich nie cierpialam
          bylo maselko wlasnego chowu mniam,mniammmm........
          a bylismy na jarmarku i Mamma kupila takie pyszne ciastka
          to pamietam,,,,tesknie do tego smau do dzisiaj....
          owocow w brud roznych,bo byl piekny ogrod
          a domek taki malowniczy z dwoma arkadami....
          pieknie tam bylo....
    • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 04.03.04, 21:51
      a ja jeszcze pamietam te piekne wiejskie widoki: lesne oczka wodne, strumyki,
      stawy, laki, podmokle tereny. wszystko bylo starsznie ciekawe. nawet jak sie
      krowe na pastwisko prowadzalo to byla frajdasmile albo wrzucanie siana konikom,
      krowkomsmile faaaajne te wiejskie pzrygodysmile
      • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 04.03.04, 22:02
        kazdy ma piekne wspomienia,z wakacji u Babciow/Dziadkow,
        ma sie rozumiec U Ciebie wsrod jeziorek
        co cudnie latem...
        ja bylam pod niemiecka granica,
        nie puszczali nas za bardzo pohasac
        bo w pobliskich lasach jeszcze zdarzaly sie
        niewypaly po wojnie,
        bylo duzo wypadkow minowych
        ale bawilismy sie w ogrodzie z kolezankami tamtejszymi
        co jedno mnie teraz zastanawia,ze wies byla naprawde czysta
        nie tak jak na Dolnym Slasku
        • kasikk Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 04.03.04, 22:13
          ja jakoś nie mam takich wspomnień
          chyba nie jeździło się już wozem
          ale na oklep jechałam na koniu i chyba to jakos mi utkwiło i zawsze chciałam
          jeszcze a do tej pory jakoś okazji nie było sad(
          a poza tym pamiętam zbiór porzeczek i straszny upał
          i te porzeczki tak strasznie długo się zbierało...
          okropnie...
          hihihi chyba leniuchem byłam
          • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 04.03.04, 22:22
            hej Kasikku
            fajny temat smile)
            wiesz,ja na kona nie usiadlam ,balam sie....
            Dziadk mial krowke i jednego konia,
            zawsze rano ,pamietam,gospodarze wypuszczali
            swe krowy na ulice i one sobie tak szly na pastwisko,
            a za nimi gospodarz,zbieral je wszystkie i pasl
            na drugi dzien kolej byla na nastepnego gospodarza,
            dobry mieli system pasienia krowek....
            porzeczki tez Babcia miala,
            ale my rwalismy tylko sobie do paszczydelek
            • kendo Re: pojazd nijaki:) 05.03.04, 14:24
              "Lodka z blachy do pieczenia ciasta"

              Wiecie,jak bylam w wieku przedszkolnym
              to bylam "odnoga od piekla"
              jak zawsze po deszczu tworzyly sie ogromniaste kalurze....
              nie chcac brac swojej blachy do pieczenia ciasta ,
              pobieglam do sasiadki,
              proszac o pozyczenie,bo Mamma chciala ciasto upiec.
              - zawolalam sieostre
              i poszlismy na kalurze plywac jak ludeczka w tej balsze smile))))))

              tez robiliscie takie psikusy?????
              • slo-onko Re: pojazd nijaki:) 05.03.04, 14:33
                kaluza to tak byly takie harce, bose nogi w kaluzy bleeeeeeeeee
                jak mozna bylo sie tak morusac.
                a propos nijakiego pojazdu to pamietam jeszcze jak moj dziadek wozil mnie n
                atkim drewnianym wozku, ktory zlozyl do przewozenia zielska. zawsze kiedy
                nacial takiego zielska sadzal mnie na czubku tej kopki i wiozl do domu. a w
                domu czekala mnie nagroda. po powrocie zawsze dostawalm pare groszy. mama
                zawsze smiala sie, ze zamiast dziadkowi pomagam to jeszce zostaje za to
                oplacanasmile
                • kendo Re: pojazd nijaki:) 05.03.04, 15:08
                  ale fajne Slo.
                  tez mielismy taki wozek w domu,
                  rodzice uzywali go zwozenia plonow z dzialki,
                  ale jakos sie nigdy nie zalapalam na przejazdzke....

                  natomiast tu sa takie w mniejszym wydaniu
                  ze szczebelkami
                  i woza w tych wozach mini
                  male dzieci,ktore juz zaczely chodzic.
                  jest ten "wechikul" bardzo modny....

                  tez w kraju zostawilam takowy po swojej latorosli....
                  bede musiala go przywiesc ...to bedzie juz jako antyk...smile)
                • kasikk Re: pojazd nijaki:) 05.03.04, 20:14
                  ja też takim wózkiem jeżdziłam smile)
                  super było!!

                  ja miałam jeszcze jeden "pojazd" - Ramzika - psa mjego dziadka
                  służył mi za konia
                  ale jak urosłam, już nie chciał sad(
                  wiecie co, kocham tego psa do dziś, chociaż już baaardzo dawno biega po psich
                  polach elizejskich
                  • kendo Re: pojazd nijaki:) 05.03.04, 21:56
                    Kasikku
                    to i tak dobra psinka,ze chciala Cie powozic na grzbiecie
                    nasze dwa psiuny choc kochaja dzieci
                    nie pozwola na siebie usiasc.
                    nieraz probuje,ze siade na nasza czarna perle
                    to ucieka ,jak opazony,,,smile)))))))
                    popatrzy na mnie z wyzutem,
                    jakby pytal cos ty mammcia zwariowalas ?????
    • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 05.03.04, 21:05
      no tak wehikuly dawno poszly do lamusa, pozostaly tylko wspomnieniasmile
      a dzis? a dzis jezdzimy luks-wozkamismile
      • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 05.03.04, 22:03
        nasze wehikuly teraz objekty muzealne,,,,
        bedac teraz w kraju,
        pracownicy,ktorzy kladli nowy dach,
        chcieli ten wehikol kupic...
        ale nic z tego pamitka"rodzinna"
        byde musiala sie wybrac swoja "czerwona perla"(lux-woz)
        do kraju i go zabrac.
        • kasikk Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 06.03.04, 09:20
          mój lux-wóz też jest czerwony i nawet baaardzo dużo ludzi wozi
          a na imie ma autobus wink)
          hihihi
          ewentualnie inne w tym guście
          ale co do pojazdów nijakich, to chętnie bym popływała na żeglówce
          jeszcze tego nie robiłam i ciekawa jestem
          • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 06.03.04, 10:19
            Hej Kasikku!
            ale dobre,
            ja tez jezdzilam takim wehikulem jak Ty
            tylko kolor byl niebieski,
            teraz zmienili na kolor zielozy
            ze wzledu na inne zasilanie "benzynowe"
            Wlewaja cos podobnego do benzyny-nieznam sie za bardzo co
            ale chyba to sie nazywa "bio-gaz".
            A tak dla sentymentu ,to sie przejade raz na rok do miasta autobusem,
            zeby przypomniec sobie dawne czasy.

            Na lodeczke nie wsiade,
            bo w dziecinstwie probowalam toto,
            na rzece ,i strasznie sie to kolysalo na wszystkie strony.....
            balam sie straszecznie
            bezpieczniej sie czuje na promie,
            bo nie odczuwam kolysania.....smile)
            a zaglowka ????
            no moze na tym jest wieksza stabilnosc hmmmmmmmmmm,,,????
            • kasikk Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 06.03.04, 10:33
              chyba jest - ale jak duży wiatr to kołycze na pewno
              ale ja jestem ciekawska wink)
              musze sprawdzić smile)
              • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 06.03.04, 10:45
                ja tez ciekawska z natury,
                ale na takie male wehikuly to jakos mi brak odwagi
                caly czas mam na mysli,ze nie umie plywac
                i chyba ztad ten strach....brrrrrrrrrrr....
                • kasikk Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 06.03.04, 11:44
                  kenduś, ja też nie potrafię,
                  jedyny styl jaki opanowałam to "rozpaczliwiec"
                  a z brzegu wygląda, jakbym się właśnie topiła wink)
                  • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 06.03.04, 11:58
                    zaglowka nie plywalam ale kajakiem i wodnym rowerem na srodek
                    wieeeeeeeeeelkiego jeziora. promem tez jeszce nie ale mamy zamiar wybrac sie z
                    cala rodzina wlasnie gdzies moze blisko Ystad. a na BOrnholm mialam plynac
                    takim wielkim zaglowcem ale tak mnie wystarszyli ze w koncu nie poplynelam.
                    tylko jedzonko tzreba bylo miec swoje i ciuszki cieple. z naszymi profesorami i
                    studentami. i anwet nie wiem czy zaluje, ze nie poplynelam. bo jesli mialabym
                    nie zbyt milo to wspominac to pewnie lepiej , ze nie bylamsmile
                    • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 06.03.04, 15:28
                      Slo,
                      mowia,ze na Borholmie jest pieknie,
                      nie bylismy tam jeszcze.
                      To typowy turystyczny region,ale drozej niz w smej Danii
                      region kiedys rybacki,obecnie w zaniku
                      przekonstruowali sie na turystow,troche rolnictwa.
                      niemniej polecam,przygoda niezapomniana....
                      a tym bardziej w swietnym towarzystwie,
                      jedzonko to polskie jakies puszkowe papusianie
                      mazidlo np:smaluszek wlasnego chowu,
                      takie mieli jedzenie Polacy przyjezdzajacy tu do zbierania truskawek.....

                      do kajaku bym nie siadla,przeciez
                      to niema jak sie ruszyc i mozna sie znalesc szybko pod woda....

                      PS;.jak bedziecie juz tu Slo,to daj znac
                      zapraszam na kawcie i lakocie....
                      • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 06.03.04, 15:42
                        kendo napisała:

                        >
                        > PS;.jak bedziecie juz tu Slo,to daj znac
                        > zapraszam na kawcie i lakocie....

                        Kendus to Ty w samym Ystad?????????????
                        ale dzieki za zaproszonkosmile
                        • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 06.03.04, 16:08
                          Slo
                          nie w samym Ystad ,a 80 km od,
                          za poltorej godzinki sie jest u mnie na kawci
                          i cos do kawci....
                          powaznie mowie,jak bede wiedziala przed
                          to juz Cie uracze samymi szwedzkimi jedzonkami smile)
                          • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 06.03.04, 16:09
                            wow smile
                            tylko zeby nam prom potem nie odpynalwink
                            • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 06.03.04, 17:07
                              hi,hi,
                              a jak odplynie to chyba w plaw bedzeim go doganiac,
                              albo czekac na zime ,az morze zamarznie i spacerkiem do domciu Hi,Hi,
                              • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 07.03.04, 10:36
                                kendo napisała:

                                > hi,hi,
                                > a jak odplynie to chyba w plaw bedzeim go doganiac,
                                > albo czekac na zime ,az morze zamarznie i spacerkiem do domciu Hi,Hi,

                                no wiesz jak prom plynie kilka godzic wiec ja na piechte szlabym kilkanascie
                                dni. pozostal by z emnie albo pinwin albo eskimoswink
                                tak wiec jak juz Kendus to chyba spotkajmy sie w Ystad w jakiej kawiarence,
                                hm?smile
                  • kendo Re: pojazd "rozpaczliwiec" 06.03.04, 15:16
                    hi,hi, Kasikk
                    mnie probowali nauczyc plywac dwa razy hmmmmmmmmm....
                    i w dalszym ciagu nie umie....
                    cusik za ciezki chyba mam "zadek"
                    bo zawsze na dno ciagnie,jak nimfe blotna..wink
                    • kasikk Re: pojazd "rozpaczliwiec" 06.03.04, 18:49
                      a próbowałaś położyć się na wodzie??
                      tak na plecach, tylko trzeba prosto, a nie z wypięta pupą, bo wtedy dno
                      przyciąga
                      • kendo Re: pojazd "rozpaczliwiec" 06.03.04, 19:17
                        ha,Kasikku,
                        nawet jak mam na rekach takie poduszeczki,
                        i w pasie poduszke
                        to i tak wsorbuje mnie na dno....
                        musial byc chyba w innym zyciu jakas topielica hi,hi,
                        • slo-onko a plywanie? 06.03.04, 22:04
                          no i tym optymistycznym akcentem pzreszlismy z pojazdow na nauke plywaniawink
                          jesli chodzi o mnie to i owszem troche tak, umiem. ale na krotka mete, kondycja
                          nieta? brak odwagi? brak wprawy?wink moje dziewczyny lepiej plywaja ode mnie smile
                          a moj to kiedys byl nurkiem-ratownikiem wiec my sie do niego nie rownamysad
                          choc kiedys zabral maja starsza core bardzo daleko za brzeg. myslalam, ze go ze
                          zlosci zabijewink ale dobrze jej szlosmile
                          • kendo Re: a plywanie? 06.03.04, 22:34
                            a ja zaraz chyba odplyne....
                            strasznie mnie poklada dzis....

                            ja gorska dziweczyna to gdzie mialam
                            sie tego nauczyc????
                            a tu blisko morza mieszkam i ... sad(
                            • kasikk Re: a plywanie? 06.03.04, 22:51
                              nigdy nie wiadomo, gdzie to człowieka poniesie wink)
                              a ja wolę w góry na urlopik jeździć, nie nad morze smile)
                              • slo-onko Re: a plywanie? 07.03.04, 10:32
                                to co Ty kasik mieszkasz przy wodzie?
                                a w jakie gory najczesciej jezdzisz?
                                • kendo Re: a plywanie? i inne "wehikuly czasu" 07.03.04, 10:39
                                  A pamietacie chulajnogi??????????
                                  u nas znow wrocily do lask dzieciakow,
                                  troszke tylko w innym desajn...
                                  Maja dzieciaki frajde...

                                  Pamietam w przedszkolu byly drewniane,
                                  nie bylo ich dla wszystkich dzieci,
                                  trzeba bylo w kolejce czekac
                                  dokladne_komunowa strategia...sad(
                                  • slo-onko Re: a plywanie? i inne "wehikuly czasu" 07.03.04, 14:21
                                    pamietam hulajnoge choc sama nie mialm okazji na niej pohulac-nogawink chyba
                                    jakos mocno za tym nie tesknilam. ale moja Paula 3 lata temu dostala i jest
                                    jeszce dosc sprawna. i musze przyznac, ze lubi na niej hulac noga wink
                                • kasikk Re: a plywanie? 07.03.04, 14:37
                                  slo, ja mam wodę po drugiej stronie ulicy wink)
                                  basen czyli smile)
                                  a góry... ostatnio kocham Bieszczady, ale za dużo ludzi się tam wypuszcza sad(
                                  jakoś nie lubię tłumów - mam na codzień
                                  • kendo Re: a plywanie? 07.03.04, 15:25
                                    Sloneczko,jak bedziesz w Ystad
                                    to daj znac podjade i pogaworzymy napewno
                                    a wybieracie sie w najblizszym czasie ????

                                    a ze spacerkiem do domciu to niebyloby problemu
                                    zrobilibysmy wreble zlowili jakiegos "szczupaka"
                                    pojedli i dalej w droge hi,hi,
                                    • slo-onko Re: a plywanie? 07.03.04, 16:01
                                      tak myslalam blizej wiosny jak juz zrobi sie cieplo albo nawet blizej lata tak
                                      zeby wyjsc na poklad. tylko szczerze mowiac te godziny rejsow , ktore podaja to
                                      nijakie. prom wylywa ze Swinoujscia ok 13. w Ystad jest ok 19. a powrot ok 22 i
                                      nad ranem w Swinoujsciu. a ze Swinoujscia 1,5 godziny do domusad(((((((((
                                      starsznie dziwny rozklad. moze znajde inny prom POLONIA moze ma inny rozkladsad
                                      • kendo Re: a plywanie? 07.03.04, 16:09
                                        a wiesz,ze jakos nie pamietam ,ktory jak chodzi
                                        wiem,ze wracamy w nocy ze Swinoujscia i jestesmy tu okolo 8:00rano
                                        a nastepny idzie znow wieczorem to POLONIA
                                        i to chyba inne biuro,
                                        musisz sprawdzic dokladnie,
                                        bo jak na zakupy to pasowalo by tu byc rano
                                        i wieczorem wracac...
    • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 02.04.04, 17:16
      wiecie jaki ja jestem cykor jesli chodzi o przejazdzki pojazdami nic moje auto?
      kiedys bylismy w takim zoo-safari jezdzac pomiedzy dzikimi zwierzetami autem. a
      na terenie tego zoo (oczywiscie po za ogrodzeniem z dzikusami) stalo mlynskie
      kolo. wiedzialam, ze jestem cykor i wiedzialam, ze nie powinnam tam wsiadac.
      namowili mnie jednak, wiec usiadlam. ale przez ten caly czas a zwlaszcza jak
      kolo bylo u samej gory siedzialam skulona z glowa w dol bo tak panicznie balam
      sie wysokosci i w ogle, ze dyndam w tym pseudo-siedzisku. to bylo straaaaasznesmile
    • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 02.04.04, 17:18
      drugim razem chcialm byc "odwazna" chcialam zjechac z rury, ktora jest w aqua
      parku (mimo, ze to nie pojazd). poniewaz nie jestem wielkich rozmiarow osoba to
      majtalo mnie po scianach az huczalo. ale jak juz wyladowalam w basenie i opilam
      sie wody to przeszla mi ochota na "bycie odwazna" big_grin
      • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 02.04.04, 20:03
        hi,hi,SLO
        alem sie usmiala,
        ja nigdy btm nie wlazla na toto,
        boplywac nie umiem smile)
        • kasikk Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 02.04.04, 20:23
          eetam!! dziewczyny, bo to nie tak - trzeba na koniec nos zatkać i wstrzymać
          oddech to nic się nie stanie
          ja też pływam rozpaczliwcem jedynie
          ale wszystkie rury tego typu chciałabym zwiedzić
          na pewno jest super jak się zjeżdża
          Slo, piszesz, że rzucało tobą - bo to trzeba sobie technikę wyrobić, wystarczy
          się pochylić i już jest inna szykość "jazdy"

          i jak przy "sportach" ekstremalnych jesteśmy, to chciałabym kiedyś na bangee
          skoczyć - myślę, że musi być niesamowicie smile)
          • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 02.04.04, 20:34
            ja tam juz kasikk w zyciu nie wlaze do tej rurysmile))))))
            • kasikk Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 02.04.04, 20:42
              ja pozjeżdżam za nas obie wink)
              • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 02.04.04, 20:44
                dobrze, dzieki. sprobuje poczuc jak to jestwink
              • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 02.04.04, 20:45
                acha jak juz sie tak rozhulasz to od razu na bangie skocz ze dwa razy za mnie smile
                • kasikk Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 02.04.04, 20:51
                  nie ma sprawy
                  ale M. chyba mnie nie póści na to bangie
                  • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 02.04.04, 21:02
                    "M" to Twoja milosc?wink
                    • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 02.04.04, 21:34
                      dziewczyny,
                      o czym Wy mowicie !!!!
                      w zyciu na toto nie pujde,
                      zeby puzniej "dyndac" do gory nogami ??? brrrrrrrrrrrrrrrr
                      • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 18.05.04, 14:27
                        wiecie cooooooooooo...
                        tak dzis wieje,
                        ze myslalam ,ze na boczek z autostrady zmiecie...
                        lapcieta mnie bola od trymania kierownicy...
                        ale droge pokonalam szczesliwiewink)
    • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 18.05.04, 18:55
      to jakies szwedzkie tornadu o Tjebia wystąpili?wink
      • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 18.05.04, 20:01
        slo-onko napisała:

        > to jakies szwedzkie tornadu o Tjebia wystąpili?wink

        ** przewaznie bywa tak w kwietniu,
        tego roku kwiecien byl zimny bezwietrzy niemal
        zato maj bleeeeeeeeeeeee...
        wlaczylismy system grzewczy by dogrzac hatke...

        milego wieczoru..
        • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 18.05.04, 21:03
          to przyjade ogrzac sie do Ciebie kendus wink
          sami podgrzewamy sie ale niestety nie systememsad
          • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 19.05.04, 12:56
            slo-onko napisała:

            > to przyjade ogrzac sie do Ciebie kendus wink

            **OK Sloo,jak sie sztormu nie boisz to przybywaj,
            **wieje straszecznie ,a wieczorem zapowiadaja natezenie wiatrusad(


            > sami podgrzewamy sie ale niestety nie systememsad

            **a takie wspolne ogrzewanie
            to cgyba najlepsza alternatywa,
            **mozna sie rozgrzac do siodmych potowwink)

            milego dnia.
            • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 19.05.04, 14:04
              kendo napisała:

              > slo-onko napisała:
              >
              > > to przyjade ogrzac sie do Ciebie kendus wink
              >
              > **OK Sloo,jak sie sztormu nie boisz to przybywaj,
              > **wieje straszecznie ,a wieczorem zapowiadaja natezenie wiatrusad(

              no to poczekam az pzrestanie wiacsmile
              >
              >
              > > sami podgrzewamy sie ale niestety nie systememsad
              >
              > **a takie wspolne ogrzewanie
              > to cgyba najlepsza alternatywa,
              > **mozna sie rozgrzac do siodmych potowwink)
              >
              > milego dnia.
    • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 21.05.04, 07:34
      dzisiaj moj pojazd kolowy zabranosad
      musialm w laske pojsc do sasiada. wysadzil mnie pod sama szkolasmile
      fajnego mam sasiadasmile
      • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 21.05.04, 13:11
        ..jak dobrze miec sasiada....la,la,la.........

        nasz sasiad "bawi sie z slubnego "bryczka"
        to moja "perelka" jest w ciaglym ruchuwink)
        moze w koncu polubie jazde samochodemwink)
        • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 23.05.04, 20:54
          mialo byc przyjemnie a bylo sad((((((((((((((

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11087&w=11628494&a=12859081
          brrrrrrrrrrrrrrrrrr,,
    • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.05.04, 08:19
      jaki to luksus dojezdzac autem do pracki kiedy jest tak zimno.
      u mnie teraz jest tak zimno niczymw grudniuwink
      • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.05.04, 09:38

        a samochod to zbawienie w takich okolicznosciach,
        dorze ,ze nie trzeba zdrapywac szybekwink)
        • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.05.04, 11:53
          Kendus to naprawde Ty o tej porze skoro swit?wink
          • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.05.04, 15:39
            hihi,to jawink)))))))) (kiedyz ja sie wyspie????)
            musialam wczesnie sie zwlec z poslania
            bo bukiecik trzeba bylo kupic,

            a ze tez tylko jeden samochod na chodzie
            to bylo zdziebko dojezdzenia....
            ale teraz juz siedze w domciu.....
            nic mnie nie wyciagnie..wink)
            • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.05.04, 18:09
              a ja dzis nalatalam sie a raczej najezdilam za jakims prezentem na DM. i cale
              szcescie, ze autem inaczej chodzialbym dwa dni. ale i tak nie jestem
              usatysfakcjonowana na 100% ale na 99,9% to taksmile
              • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 28.05.04, 11:39
                **Sloo
                i co Mamy byly ustatysfakcjonowane prezecikami????

                wiecie co ja zrobilam brrrrrrrrrrrrrrrr..
                wczoraj bylam w sklepie,
                otwieralam bagaznik kluczem,gdzie mam wpiete wszystkie inne,
                zapomnialm je wyjac z drzwi bagaznika,
                siedzialy tam cala noc.....
                zmrozilo mnie to jak zobaczylam co zrobilam....
                idac do skrzynki pocztowej
                a zdarzylo mi sie pare razy zostawic otwarty na noc
                z szybabi opuszczonymi....
                och pamiec.....
    • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 29.05.04, 08:06
      taaaaaaaa i przyszlo mi dzis jechac tramwajem i autobusem sad((((((((((((
      jak ja tego nie lubie sad((((((((((((
      moze ja rowerem pojade? albo sasiada poprosze zeby mnie posadzil na rame od
      roweru i powiozl?wink
      • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 29.05.04, 09:51
        komunikacja miejska,ma rowniez swe uroki,
        ale nie latem,gdzie ludziska sie paca brrrrrrrrrr....

        a co sie stalo z Twoim samochodzikiem Sloo ????
        • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 29.05.04, 10:17
          kendo napisała:

          > komunikacja miejska,ma rowniez swe uroki,
          > ale nie latem,gdzie ludziska sie paca brrrrrrrrrr....
          u nas nawet nie latem nie ma swojego uroku. moze zalezy o jakiej porze dnia,
          tygodnia i na jakiej trasie.
          >
          > a co sie stalo z Twoim samochodzikiem Sloo ????
          malzonek pojechal do prackisad a ja po prostu nie lubie, nie chce, nie umiem
          nimi jezdzic. i wsiasc do takiego brudasa, fuuuuuuuuusad(((((((
          • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 07.06.04, 10:33
            w karaju jak jestem ,
            mam jechac do miasta ,wybieram autobus
            jest w nim czysciej niz w tym podmiejskim ,
            ktry na zakretach malo ludzi nie pogubi i wiecznie jest pelnysad(

            **Sloo
            ten autokar co siostra jechala,(wczoraj dzwonilam do Mamy)
            przybyl do Wroclawia z 1 1/2 godz.opoznieniem,
            stawali po drodze i dolewali wody
            bo cos sie im gotowalo....
            usch...tyle biora od nas zaplaty i nie moga
            ponaprawiac samochodow...
            tak jest niemal za kazdym razem.
            • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 07.06.04, 12:21
              kendo napisała:

              > w karaju jak jestem ,
              > mam jechac do miasta ,wybieram autobus
              > jest w nim czysciej niz w tym podmiejskim ,
              > ktry na zakretach malo ludzi nie pogubi i wiecznie jest pelnysad(
              >
              > **Sloo
              > ten autokar co siostra jechala,(wczoraj dzwonilam do Mamy)
              > przybyl do Wroclawia z 1 1/2 godz.opoznieniem,
              > stawali po drodze i dolewali wody
              > bo cos sie im gotowalo....
              > usch...tyle biora od nas zaplaty i nie moga
              > ponaprawiac samochodow...
              > tak jest niemal za kazdym razem.

              zbytnio mnie to nie dziwi. niestety u ans jeszce nie nauczyli sie,z e za
              godziwa oplate nie oferuja godziwych warunkow. brac umieja ale dawac malosad(
              zcesto sie zdaza, ze za akzdy raz cos szwankuje sad taka smutna rzeczywistosc.
              tylko dlaczego zawsze u nassad
              • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 07.06.04, 12:53
                problemu musimy szukac glebiej
                kiedys tak ,tlumaczono brakiem czesci zamiennynych,
                obecnie gdy w Unii sie jest
                trzeba sie zblizyc do niej jak najblizej,
                nie wszystkie przedsiebiorstwa to biora sobie do serca
                i w ten sposob wystawiaja obraz o Polsce
                smutne to....sad(
                czasami mi wstyd w kakich przypadkachsad(

                tu ja zepsuje sie autobus oferuja pasazerom pociag,
                nic nie trzeba placic za bilet,
                dotyczy ten z autobusu za obopulnym porozumieniem przedsiebiorwst.
                • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.08.04, 17:57
                  o! i dzis mi przejzeli kamerka samochodzik,
                  we wszystkich zakamarkach....
                  bede musiala znow go na dwa dni zostawic,by
                  poprawili mazanie od srodka
                  taka specyjalna ciecza/smarem-przeciwrdzy,
                  robilam to przed szescioma laty i dobrze to funkcjonuje,
                  niema rdzy pod spodem na belkach samochodu
                  a samochodzi zakupilam 1992 roku nowke,
                  rdza sie pokazala na drzwiach od bagaznika przy szybie,
                  i klapie od motoru po wewnetrznej stronie....
                  kurcze nowy wydatek,co prawda o polowe tanszy,
                  ale musze jednak sporo zaplacici....,
                  musze ratowac swa czerwona perelke....

                  nowe samochody maja podrozec jak i benzyna
                  i podatek na nia,
                  wedlug propozycj parti"zielonych"srodowiska,
                  ciekawe czy to przejdzie.

                  macie cos takiego w kraju,
                  co sie samochody w ten sposob "konserwuje" zabezpiecza na dluzsza mete
                  przeciw rdzy?????
                  • nick000 Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.08.04, 18:10
                    ...jesteśmy cywilizowanym krajem i też potrafimy zabezpieczać swoje pojazdy od
                    rdzy...
                    ...środków jest mnóstwo...
                    ...a benzyna drożeje z dnia na dzień i to wcale nie z powodu partii zielonych...
                    ...nasze rodzime ekologiczne partie zajmują się nie ochroną przyrody tylko
                    raczej wymuszaniem kasy od zdesperowanych inwestorów...
                    ...mają na to wiele rozlicznych sposobów wszystko to zgodnie z prawem...
                    ...Boże broń nas przed takimi ekologami...
                    • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.08.04, 20:03
                      to masz racje....
                      ale jezdzac do kraju,zawsze cos sie nowego zauwazy w poprawie srodowiska...
                      nawet male proby czynia juz jakis poczatek,
                      ludzie musza sie nauczyc
                      przestwic myslenie,ze wiele zeczy mozna zmienic przez kontrole swego zachowania.

                      "nasi zieloni" sugeruja,
                      ze jezeli podwyzsza podatki na bezyna/ energie
                      to ludziska zaczna dbac bardziej o srodowisko,
                      zaczna jezdzic kolektywnym transportem,
                      tz.miejska komunikacja,ktora jezdzi juz na rzepaczku,
                      (pachnie toto jakby smazalnie plackow jechala,
                      zwlasza przy startowaniu...smile))
                      wprowadzaja auta napedzane pradem=jakos to idzie opornie....
                      chca zmusic spoleczenstwo do jazdy pociagiem,
                      • mala20033 Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.08.04, 21:22
                        Kendo,nictoo mysle ze w Polsce w tej pogoni za tym by..po prostu przetrwac nie
                        jest to takie proste...Mala

                        > to masz racje....
                        > ale jezdzac do kraju,zawsze cos sie nowego zauwazy w poprawie srodowiska...
                        > nawet male proby czynia juz jakis poczatek,
                        > ludzie musza sie nauczyc
                        > przestwic myslenie,ze wiele zeczy mozna zmienic przez kontrole swego
                        zachowania
                        > .
                        >
                        > "nasi zieloni" sugeruja,
                        > ze jezeli podwyzsza podatki na bezyna/ energie
                        > to ludziska zaczna dbac bardziej o srodowisko,
                        > zaczna jezdzic kolektywnym transportem,
                        > tz.miejska komunikacja,ktora jezdzi juz na rzepaczku,
                        > (pachnie toto jakby smazalnie plackow jechala,
                        > zwlasza przy startowaniu...smile))
                        > wprowadzaja auta napedzane pradem=jakos to idzie opornie....
                        > chca zmusic spoleczenstwo do jazdy pociagiem,
                        • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.08.04, 21:41
                          Malenka
                          wiem,ze pogon za "przezyciem"
                          zaslania wielu ludziom "rzeczywistosc srodowiska",
                          niemniej poprawe sie zauwaza za kazdym razem....
                          niech pare osob zacznie robic pozytywnie
                          na rzecz srodowiska,
                          znajdzie sie pozniej wiecej i wiecej....
                      • nick000 Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.08.04, 21:26
                        ...widzisz Kendo tam gdzie mieszkasz ekologia to nie jest puste pojęcie tylko
                        konkretne działanie rządu czy społeczeństwa...
                        ...w Polsce o ekologii tylko się mówi i to jest ta różnica...
                        ...mieszkam praktycznie w parku narodowym którego otoczenie woła o pomstę do
                        nieba...
                        ...swego czasu chciałem tym problemem zainteresować odpowiednie urzędy...
                        ...walenie głową w mur...
                        ...potrzebna jest autentyczna edukacja proekologiczna a nie tylko hasła...
                        • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.08.04, 21:59
                          nick000 napisał:

                          > ...widzisz Kendo tam gdzie mieszkasz ekologia to nie jest puste pojęcie tylko
                          > konkretne działanie rządu czy społeczeństwa...
                          > ...w Polsce o ekologii tylko się mówi i to jest ta różnica...
                          > ...mieszkam praktycznie w parku narodowym którego otoczenie woła o pomstę do
                          > nieba...
                          > ...swego czasu chciałem tym problemem zainteresować odpowiednie urzędy...
                          > ...walenie głową w mur...
                          > ...potrzebna jest autentyczna edukacja proekologiczna a nie tylko hasła...

                          dokladnie Nicku....
                          czleka trafia na miejscu ,kiedy jest bezsilny
                          wiedzac,ze ma 100% racji....
                          wiem z wielu opowiadan,ze pomoc na poprawe srodowiska
                          czesto trafia nie tam gdzie nalezy....

                          jednego roku bylam na Sniezce,
                          niemal juz golusienka....
                          w rozmowie z wopista,czemu nie "zalesiaja terenu"
                          odpowiedzial....hmmmm...funduszy brak,
                          szkoda....widac te "plamy niezalesione....
                          • mala20033 Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.08.04, 22:02
                            W Australii ktos wpadl na pomysl..sadzic sosny..teraz niszcza drzewka
                            eukaliptusowe..czlek jak cusik wymysli...
                            • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.08.04, 22:07
                              mala20033 napisała:

                              > W Australii ktos wpadl na pomysl..sadzic sosny..teraz niszcza drzewka
                              > eukaliptusowe..czlek jak cusik wymysli...

                              ..a tego nie slyszalam....
                              • mala20033 Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.08.04, 22:10
                                i widzialam te sosny...
    • freewolf Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 25.08.04, 17:51
      Oczywiście. Tylko musi być na nim duuuuuużo siana. Wtedy jest najfajniej. Ale
      równie fajnie powozi się czymś takim. Choć nie ma to jak wierzchowiec.
      • mala20033 Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 25.08.04, 18:11
        freewolf napisał:

        > Oczywiście. Tylko musi być na nim duuuuuużo siana. Wtedy jest najfajniej. Ale
        > równie fajnie powozi się czymś takim. Choć nie ma to jak wierzchowiec.


        Ja tam wole te tradycyjnospalinowe.. a po mym wypadku jak ktos inny
        prowadzi..mala
        • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 25.08.04, 21:02
          ..Malenka
          z Toba jak bede musiala jechac
          to najpierw podwyzsze ubezpieczenie na zycie....
          masz pecha i tyle....

          wiem,dlugo zostaje trauma....
          ale moze w koncu gdzies sie daleko usadowi,
          ze zapomnisz....powodzenia zycze....
          • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 08.09.04, 13:42
            ..wiecie co ja zrobilam dzis ???????????????
            umylam swoja czerwona perelke.....
            niechcialo mi sie na myjke jechac....
            strasznosci zostal"film pylkow" buuuuuuuuuuuuu..
            i juz dzis nie robie...chyba na bujanym foteliku sobie spoczne....

            ale daje go na posmarowanie przeciw rdzowe
            to maja zwyczaj go myc calego
            lepszymi srodkami i sie blyszczysmile)
            • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 01.10.04, 19:58
              odebralam swa "perelke" po
              zaaplikowaniu jej smarowidla
              chroniacego przed rdza,
              wstrzykuja to w rozne zakamarki:drzwi/podwozie itd....
              sprawdzilam na zewnatrz OK,
              otwieram drzwi ,patrze siedzenie mi zabrudzili ta mazia,
              ale sie wnerwilam wrrrrrrrrrrrrrrr !!!! ide do biura
              i z opanowaniem i wymuszonym usmiechem zaczynam,
              -siedzenie mi wybrudzili......oj! zaraz zobaczymy,
              odpowiada facio za lady ...czlapie za mna,
              a ja mu "truje",zeby wzial od razu cos do czyszczenia,
              on sie upiera z usmiechem....
              podchodzi ,zaglada....o?? to powinni wyczysci by klijen nie widzial-stwierdza,
              poszedl po spraj,wyczyscil.....odszedl,
              ja sprawdzam dalej....no chyba juz dobrze....chce wsiadac,
              o kurcze na oparciu znow "mazidlo"
              ide zpowrotem ...glowe zza biurka na mnie podnosi z pytajacym wzrokiem,
              -co znowu???,,,,mowie ,wez znow spraj i papier,....
              -przychodzi,patrzy glowa kreci,...wyczyscil....
              i zaczal sie tlumaczyc,ze nieszczescie sie nieraz moze przydazyc,
              -ze dobrze ze to zauwazylam,bo samam bym nie dala rady tego zczyscic...
              -jak zauwazysz,jeszcze cos takiego ,to przyjezdzaj wyczyscimy.....
              usch...ale bylam wsciekla.....
              dobrze,ze niewidac ani troszke,ze byla plama....
              na pare lat znowu wytrzyma ....
              to drugie takie smarowanie i powiem wam,
              ze efekt skuteczny...bo "perelka" jak nowka,
              bez rdzy....(odpukac ,odstukac w niemalowane;.-)))))))))
              • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 05.02.05, 11:21
                jak to dobrze czasmi zaprotestowac z wyjazdem do sklepu,

                poniewaz ostatnio deszczowo,
                to pancio po powrocie wzial sie za myscie swego samochodu
                a ze moj stal caly czas na podjezdzie i juz sie przybrudzil,
                umyl mi tez...ha,ha,...czasami mam dobrzewink)

                ostanio mylam sama,i musze powiedziec,
                ze dobrze wykonalam zadanie,choc nie bylo latwo z dachem....
                ale poradzilam sobie jakoswink)
                • kendo Re: zakupy ;)))))))))))))))) 11.03.05, 13:56
                  jadac po nie,musialam zatankowac,
                  swiecilo mi po oczach czerwona lamka ,ze koniec benzyny,
                  ta skubaniutka az 10,19 SKR =5,80 zl.95 oktan
                  ale nic....
                  wpadlam do sklepu,zahandlowalam,
                  i czlapie do samochodu,a tu mily/uroczy/mlody chlopak
                  pyta czy jade do miasta ????
                  hmmmmm....sory sad( -mowie,ze w przeciwnym kierunku,
                  ale widze wozek po brzegi zaladowany torbami....
                  -mowi,ze kolega mial go zabrac,ale chyba pomyli sklepywink)
                  po chwili namyslu,laduje torby do bagaznika
                  i niemal pod same drzwi zawoze go do miasta....
                  i wiecie co ?? zapalcil mi za podrzuceniesmile)
                  glupio mi sie zroblio,bo byl naprawde mily i nie opieralam sie z podwiezieniem,
                  - placac mi powiedzial,ze to na ciacho wink)
                  hi.hi....jakby wiedzial,ze je lubiewink)))))))))
                  podziekowal stokrotnie,podajac reke zyczac milego dnia
                  sklaniajac sie jak panienkasmile))))))))))
                  a juz myslalam,ze mlodziez niezna sie na formach grzecznosciowychsmile)
                  • slo-onko Re: zakupy ;)))))))))))))))) 11.03.05, 14:09
                    kendo napisała:

                    > jadac po nie,musialam zatankowac,
                    > swiecilo mi po oczach czerwona lamka ,ze koniec benzyny,
                    > ta skubaniutka az 10,19 SKR =5,80 zl.95 oktan
                    > ale nic....
                    > wpadlam do sklepu,zahandlowalam,
                    > i czlapie do samochodu,a tu mily/uroczy/mlody chlopak
                    > pyta czy jade do miasta ????
                    > hmmmmm....sory sad( -mowie,ze w przeciwnym kierunku,
                    > ale widze wozek po brzegi zaladowany torbami....
                    > -mowi,ze kolega mial go zabrac,ale chyba pomyli sklepywink)
                    > po chwili namyslu,laduje torby do bagaznika
                    > i niemal pod same drzwi zawoze go do miasta....
                    > i wiecie co ?? zapalcil mi za podrzuceniesmile)
                    > glupio mi sie zroblio,bo byl naprawde mily i nie opieralam sie z
                    podwiezieniem,
                    > - placac mi powiedzial,ze to na ciacho wink)
                    > hi.hi....jakby wiedzial,ze je lubiewink)))))))))
                    > podziekowal stokrotnie,podajac reke zyczac milego dnia
                    > sklaniajac sie jak panienkasmile))))))))))
                    > a juz myslalam,ze mlodziez niezna sie na formach grzecznosciowychsmile)

                    i nie balas sie,ze to byl podstep??????smile
                    • kendo Re: zakupy ;)))))))))))))))) 11.03.05, 17:15
                      nie,nie balam sie,
                      jak szlam ze swoja torba do samochodu,
                      zauwazylam ,jak rozgladal sie bezradnie i podchodzil do kilku osob,
                      pewnie prosil o to samo co mnie,
                      nawet nie pomyslalam o strachu,
                      • kendo Re: zakupy ;)))))))))))))))) 11.05.05, 16:47
                        i wiecie ? ,jak jechalam do domu rozpadal sie ulewny deszcz,
                        wlaczylam wycieraczki.....a juz mialam z jedna problem i wymieniono mi na inna
                        z innym uchwytem,wiec wycieraja,wycieraja...az w pewnym momencie cos jakby
                        odpadlo i "zamajtalo " mi na szybie....
                        odpadla "guma"...cale szczescie,ze ulewa zaczela slabnac i zblizalam sie do
                        stacji benzynowej,
                        zajechalam....podalam model/rocznik samochodu i miano mi nalozyc
                        nowa....miano...
                        bo nikt niedal rady...nie ten model mimo wszystko co oni rekomedowali tzn
                        Toyota..
                        przyjechalam do domu bez...i musze firmowe kupic...skubana
                        Toyota...dala "uchwyty firmowe" i choc na innych firmach sa rekomendacje,ze ich
                        beda pasowac,to jednak szkoda zachodu na dopasowywaniesad((((((((
                        • kendo Re: zakupy ;)))))))) i wycieraczka;) 13.05.05, 11:37
                          musze gnac po ta "pierdunska" wycieraczke na firme,puki deszcz jeszcze nie pada:
                          (
                          a tak mi sie niechce sad(
                          • kendo Re: zakupy ;)))))))) i wycieraczka;) 13.05.05, 16:06
                            i znalazlam rozjechana ma wycieraczke plaska jak nalesnikwink)
                            na firmie chlopak mi nawet zamotowal gratisowo...udalam "siarusie",
                            ze slubny na delegacji a ja sama biedne nieboze w domu/nietechnicznawink)
                            niemal polowe taniej zaplacilam niz na stacji benzynowej,
                            czego sie obawiala,ze na firmie Toyoty bedzie drozejsmile)
                            • kendo Re: zakupy ;)))))))) i rozladowane baterie:((((((( 28.06.05, 12:58
                              i siedze za kare w domciusad(
                              laduje sie "bryczka",qurcze..sprzatalam samochod w tamtym tygodniu sluchajac
                              kasety chyba ponad godz.
                              chyba sie do wieczora naladuje,bo nic w domciu do papusiania na kolacyje niemasad
    • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.07.05, 11:13
      od 5 sierpnia bede miala okazje pojezdzic na rolniczej maszynie big_grin tylko nie wiem jak ona moze sie nazywac-tu potzrebuje pomocy Nicka, taka jakas podluzna z siedziskiem i ma jakies takie zaczepy co to chyba o ziemie zahaczajabig_grin jak to to sie nazywa? glebogryzarka?big_grinDDDDDD
      • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.07.05, 11:14
        aha i wlzoe gumowce i bede pomagac w oborze przy swiniachbig_grinDDD
        moze uda mi sie wydoic krowe albo pogonic byka big_grinDDDD
        • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.07.05, 12:05
          slo-onko napisała:

          > aha i wlzoe gumowce i bede pomagac w oborze przy swiniachbig_grinDDD
          > moze uda mi sie wydoic krowe albo pogonic byka big_grinDDDD

          krowke mozesz sprobowac wydoic,
          ale od byczka radze sie trzymac z daleka,chyba ze to odmiana Fernanda,
          ktory lubi wachac kwiatkiwink)
          • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.07.05, 12:29
            kendo napisała:

            > slo-onko napisała:
            >
            > > aha i wlzoe gumowce i bede pomagac w oborze przy swiniachbig_grinDDD
            > > moze uda mi sie wydoic krowe albo pogonic byka big_grinDDDD
            >
            > krowke mozesz sprobowac wydoic,
            > ale od byczka radze sie trzymac z daleka,chyba ze to odmiana Fernanda,
            > ktory lubi wachac kwiatkiwink)

            albo czy reaguje na czerwony kolor?smile
            • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.07.05, 13:02
              slo-onko napisała:

              > kendo napisała:
              >
              > > slo-onko napisała:
              > >
              > > > aha i wlzoe gumowce i bede pomagac w oborze przy swiniachbig_grinDDD
              > > > moze uda mi sie wydoic krowe albo pogonic byka big_grinDDDD
              > >
              > > krowke mozesz sprobowac wydoic,
              > > ale od byczka radze sie trzymac z daleka,chyba ze to odmiana Fernanda,
              > > ktory lubi wachac kwiatkiwink)
              >
              > albo czy reaguje na czerwony kolor?smile

              jak to bedzie czerwona sukienusia ,to moze lepiej trzymaj sie na uboczuwink)
      • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.07.05, 12:03
        slo-onko napisała:

        > od 5 sierpnia bede miala okazje pojezdzic na rolniczej maszynie big_grin tylko nie
        wi
        > em jak ona moze sie nazywac-tu potzrebuje pomocy Nicka, taka jakas podluzna z
        s
        > iedziskiem i ma jakies takie zaczepy co to chyba o ziemie zahaczajabig_grin jak to
        to
        > sie nazywa? glebogryzarka?big_grinDDDDDD

        wow !! sloo,
        ale bedzie przezycie wielkie,
        koniecznie bedziesz musiala nam opisac wrazenia "ciagnikowe"wink))))))))))
        • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.07.05, 12:30
          kendo napisała:

          > slo-onko napisała:
          >
          > > od 5 sierpnia bede miala okazje pojezdzic na rolniczej maszynie big_grin tylko
          > nie
          > wi
          > > em jak ona moze sie nazywac-tu potzrebuje pomocy Nicka, taka jakas podluz
          > na z
          > s
          > > iedziskiem i ma jakies takie zaczepy co to chyba o ziemie zahaczajabig_grin jak
          > to
          > to
          > > sie nazywa? glebogryzarka?big_grinDDDDDD
          >
          > wow !! sloo,
          > ale bedzie przezycie wielkie,
          > koniecznie bedziesz musiala nam opisac wrazenia "ciagnikowe"wink))))))))))

          jezeli bedzie uruchomiona i jesli zechca mnie zabrac no i oczywiscie czy moj mi pozwolismile a juz na pewno jak wsiade to fotografia sobie zrobie nie jednawink)))
          • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 24.07.05, 13:03
            slo-onko napisała:

            > kendo napisała:
            >
            > > slo-onko napisała:
            > >
            > > > od 5 sierpnia bede miala okazje pojezdzic na rolniczej maszynie big_grin
            > tylko
            > > nie
            > > wi
            > > > em jak ona moze sie nazywac-tu potzrebuje pomocy Nicka, taka jakas
            > podluz
            > > na z
            > > s
            > > > iedziskiem i ma jakies takie zaczepy co to chyba o ziemie zahaczaja
            > big_grin jak
            > > to
            > > to
            > > > sie nazywa? glebogryzarka?big_grinDDDDDD
            > >
            > > wow !! sloo,
            > > ale bedzie przezycie wielkie,
            > > koniecznie bedziesz musiala nam opisac wrazenia "ciagnikowe"wink))))))))))
            >
            > jezeli bedzie uruchomiona i jesli zechca mnie zabrac no i oczywiscie czy moj
            mi
            > pozwolismile a juz na pewno jak wsiade to fotografia sobie zrobie nie jedna;-
            ))))
            ha,ha.... i koniecznie w tych gumiakachwink)
            • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 16.12.05, 17:01
              dzis bylam na przegladzie rocznym mojej "perelki"
              protokul dostalam ze wszystkimi punktami OK
              i pochwale,ze dobrze utrzymany....
              tak obliczylam(bo dokladnie w tamtym roku bylam 17 grudnia na przegladzie ),ze
              przejechalam 4 844 km.,niewiem czy to duzo czy malo,ale Wy na pewno macie
              wiecej rocznie przejechane?.
              • kasikk Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 16.12.05, 17:09
                na autobutach...
                • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 16.12.05, 19:24
                  hi......to zeluweczki tez musisz miec extra mocen,
                  moja siostra tez autobutow uzywa i zakupuje buty z uniwersalan podeszwa,
                  szewc tu drogisad(
                  • kendo Re: moja "czerwona perla" uszkodzona:-(((((((((((( 21.02.06, 19:13
                    stala sie dzis rzecz straszna,podczas kiedy zaparkowalam samochod kolo siostry
                    po zrobieniu juz wszystkich zakopow,ale o tym dowiedzialam sie dopiero w
                    domu,gdy wyciagalam zakupy z bagaznika.
                    Otoz:najpierw otwierajac drzwi bagazu,poczulam dziwny opor,
                    acha mysle sobie a to co znowu??,wnioslam zakupy do domu,do garazu spowrotem i
                    ogladziny autka.
                    Zderzak z tylu troche obdarty,ale przygladajac sie dokladniej zauwazylam,ze
                    jest wgnieciony do srodka bagaznik,wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.....
                    slubne obejzalo i stwierdzilo,ze trzeba wlaczyc ubezpieczenie.....
                    a ze sprawca uciekl,nie zostawil zadnej kartki z nazwiskiem czy
                    telefonem,jestem objeta innym przepisem paragrafowymsad
                    bede biedniejsza o 3 tys SKR,to co pokrywa moje ubezpieczenie wlasnego ryzyka,
                    trzeba bedzie prostowac bagaznik,,jak na razie,zobaczymy co powie firma.
                    • kendo Re:zastepcze autko 21.03.06, 12:11
                      ech...przyjechalam do domciu wypozyczonym autkiem,
                      kolor siwy metaliczny/kombi/1,8 T/Talbot

                      a jakie ma szmery bajery,ze az sie zadziwilam,...no mieszkam przecie na wsi i
                      jezdze na codzien Toyota z 92 rocznika.
                      jedyny problem ze wstecznym biegiem,bo trzeba go wcisnac w punkcie wolnym i
                      dopiero dac do tylu...troche mi to ciezko na probie szlo,wiec postanowilam,ze
                      bede jezdzila tylko do przodu i jak jutro zamierzam na spacerek pojechac to
                      niewiem czy uda mi sie wsteczny wrzucic by do domciu wrocic wink)))))))))))))))))
                      • slo-onko Re:zastepcze autko 21.03.06, 12:56
                        ej no kendo jestes pojetna przeciezsmile wystarczy,ze potrenujesz,wcisniej dwa
                        razy i juz bedziesz wiedziala jak to sie robismile tez tego sie musialam naumiecsmile
                        nie akzde auto ma identyczne wrzucanie biegow smileporadzisz sobie smile
                        • kendo Re:zastepcze autko 21.03.06, 13:18
                          wlasnie z tym wciskaniem mam problem bo nie czuje sily wcisniecia....
                          ale proba przy wypozyczajacej poszla dobrze,zobacze jak wycofam z garazu
                          jutrosmile)
                          • kendo Re:prosba 23.03.06, 16:58
                            prosze Was trzymajcie kciuki za moja perelke Toyote,
                            waza sie jej losy...dzis expret z ubespieczenia samochodow ja ogladal, jest
                            ryzyko,ze maja na zlom dac,
                            przeliczaja koszty naprawy z rocznikiem samochodu,biorac pod uwage stan
                            faktyczny wypielegnowanego mojego autka,jutro prze 12 godz.mam dzwonic i
                            powiedza co zdecydowali.
    • slo-onko Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 23.03.06, 20:11
      trzymamysmile
      przepisy chyba bardazo sie roznia od naszych jesli chodzi o ubezpieczenia aut?
      • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 23.03.06, 20:15
        nieznam sloo polskich norm ubezpieczeniowych,
        siedze jak na szpilach,tak jak mi dzis powiedzial to az mnie zatkalo...ale moze
        wezma pod uwage ze samochod w perfekt stanie i nigdy nie byl na wrsztacie,kazdy
        przeglad roczny przechodzil bez zadnej uwagi.
        dzieki sloo....
        • nick000 Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 23.03.06, 20:19
          i ja kciuki sciskam, czasami taj juz jest w naszym zyciu, ze sie do rzeczy przyzwyczajamy i cieżko sienam z nimi rozstac.
          • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 23.03.06, 20:36
            nick to samochod....w bardzo dobrym stanie na swoj rocznik i szlak mnie trafia
            (przepraszam ze sobie pofolgowalam),jak na firmie mi tak powiedzial,tu tez
            robia przekrety jak w kraju ,firmy samochodowe i bulogi ubezpieczeniowe,
            premie biora co roku,a jak maja zaplacic dla klijeta,ktoremu sie przydarzylo
            nieszczescie nie z jego winy,to beda wyszukiwac mase faktorow by niezaplacic
            za klijenta.

            PS;..nicku,ten ton wpisowy nie skierowany do Ciebie,ale ze jestem dzis wsciekla
            to sobie ulzylam po tych firmach.
            • kendo Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 23.03.06, 20:37
              acha...dzieki za kciukowanie,
              bo z tego wszystkiego zapomnialamsmile)
            • nick000 Re: pojazd kołowy, konny lub nijaki:) 23.03.06, 20:46
              i masz rację, na tego typu firmy tylko kląć, bez bata w ręku nie mamy z nimi wielkich szans.
              • kendo Re: huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.... 24.03.06, 11:47
                beda naprawiac moja perelkesmile))))))))))))))
                pozniej Wam wszystko napisze,
                teraz musze jechcac i oddac pozyczone autko,bo tak chca.

                milego dnia.

                PS;..alesta sie rozgadali dzis,ze nie nadazam czytacsmile)
                • nick000 Re: huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.... 24.03.06, 11:50
                  superrrrrrrrrsmile)))
                  • kendo Re: huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.... 24.03.06, 19:14
                    wiec dzis zadzwonil agent ubespieczeniowy i oznajmil,ze autko beda naprawiac,
                    poniewaz cena bedzie dos wysoka, musze oddac pozyczone auto,by obnizyc
                    koszty,spytalam o cene ,niechetnie powiedzial-17-18 tyssmirkKR to okolo
                    9tys.polskich zl.
                    chcial nam dac do lapki pieniachy byslmy sami sobie szukali wykonawcy,ale jak
                    powiedzial,ze bedzie trzeba lakierowac na nowo przy bagazniku ,slubne
                    oswiadczylo,niech wszystko robi firma Toyoty...i tu mu sie nie spodobalo,ale
                    mielismy prawo sobie wybrac warsztat,wiec wybralismysmile).
                    teraz siedze w domciu i bede czekac na tel.kiedy bedzie gotowe,powiedzieli
                    okolo tygodnia...usch....bez autkasad(,ale sa autobusy,,chyba sie
                    przejade,,fajnie sie do domciu dzis wracalo.
                    • kendo Re: huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.... 03.04.06, 10:51
                      autko gotowe do odbioru,
                      dzis pojade ...niemniej powiedzieli,ze jakis klipsow zabraklo i jutro musze
                      podjechac by je zalozyli.
                      ale sobie odjezdze caly tydzien siedzenia w domciuwink)))))))))))))
                      • kendo Re: moj samochodzik 05.10.06, 09:27
                        ktory na warsztacie sie znalazl ponownie bo rdza zaczela go papusiac w
                        paskudnym miejscu,gdzie pancio niechcial sie za to zabierac,
                        mieli go rowniez wyczysci i polozyc wax na zime oraz szyby extra wyczysci cobym
                        lepiej swiat widziala smile
                        trzymajcie kciuku cobym byla zadowolona z ich pracy,bo warsztat w regi
                        imigranckiej.

                        w ziwazku tym ,jak zwykle odjezdze zalegloscismile)
                        • kendo Re: moze inny samochodzik?????????? 08.06.07, 20:53
                          podciagam watek do gory,coby i ten sie nie schowalsmile

                          napisz sloo o wyborze pozniej.
                          • slo-onko Re: moze inny samochodzik?????????? 08.06.07, 21:02
                            zanim zobaczylam ten watek to juz sie wpisalamsmile
                            moge skopiowac tu,a tamten wywalsmile
                            no wlasnie Nissan Primera mi sie usmiecha big_grinDD albo Toyota Avensis, albo Honda Accord. francuski Renault Laguna i Xara PIcasso no
                            i niemiecki Ford Focus lub VW Bora. taka rozpietoscsmile
                            odrzucilam Audi i Volvo-za drogie.
                            • kendo Re: moze inny samochodzik?????????? 08.06.07, 21:07
                              powiem slubnemu o Twoich zamiarach,zaraz Ci wyklad zrobiwink)
                              • slo-onko Re: moze inny samochodzik?????????? 08.06.07, 21:08
                                hehehehe smile podobnie jak moj?wink))
                            • henryk245 Re: moze inny samochodzik?????????? 08.06.07, 21:20
                              Re:
                              Autor: slo-onko
                              Data: 08.06.07, 21:02

                              Z reguly unikaj Ford´ów i Opla - rdzewieja szybciej niz inne marki,
                              pod wzgledem odpornosc na korozje Rnt."Megane" w kazdej wersji jest
                              bezkonkurencyjny-rozwiazania platformy podobne do MB i AUDI ,Megane jest tez
                              najbezpieczniejszym autem ADAC i inne testy daly temu autu maxymalne piec
                              gwiazdek,nic niewiem na temat elektroniki Rnt. i innych marek tez - jestem dino
                              z epoki gazników i mechaniki,silniki Rnt. zawsze byly uwazane za "nie do
                              zdarcia" - produkuje sie je na calym moto-globie.

                              Niezapomnij ze "Avensis" to "anglik" ,byc moze pod kontrola Japsów lepiej
                              montowane niz np.Vauxhall ale "pelnokrwisty" zóltek to niejest.

                              Auta z PSA sa duzo tansze niz ich modelowe odpowiedniki z Rnt. i niewiele gorsze
                              bez wzgledu co kupisz-niekupuj "golasa" i "z pelnym wypasem" - stracisz na tym
                              gdy auto bedziesz sprzedawac.Pzdr.
                              • slo-onko Re: moze inny samochodzik?????????? 08.06.07, 21:24
                                aha, cenne wskazowki za ktore dziekujesmile a Megane nie bralismy pod uwage,nasz blad. teraz wiem,ze i ten model nalezy rozwazyc. pelny wypas ma byc-to warunek.
                                moj tzresie sie na mysl o Citroenie,nie wiem dlaczego?
                                dzieki Henryksmile
                                • kendo Re: moze inny samochodzik?????????? 08.06.07, 22:02
                                  no sloo,dostalas troszke inne rady od H.to jego jeden z "konikow" jezeli chodzi
                                  o samochody.
                                  powiem szczeze ,ze mi jakos Citronen nie lezy blisko serca,sa przeciez "rozne
                                  smaki" a swojego slubnego uglaskaj czule to moze cos wybiezecie wspolnie.
                                  zycze trafnego wyboru.
                                  • kendo Re:zmiana zimowek na letnie 29.04.15, 17:10
                                    tu powinnam to wpisac,w dawno zapomniany temat

                                    Re:to i owo na dzisiaj...
                                    Autor: kendo 29.04.15, 16:44
                                    Dodaj do ulubionych
                                    Odpowiedz cytując Odpowiedz

                                    bylam zmienic zimowe kola na letnie,
                                    udalo mi sie , dostalam czas na 14 godz,
                                    kiedy wszystko bylo gotowe,zauwazyl ze jedna zarowa nie swiec,wiec zmienil..
                                    ech,dobrze,ze robocizny sobie nie policzyl za zmiane zarowy,weszlo to w zmiane kol...

                                    faktycznie,bardzo ciezko bylo ja zmienic,pomagal sobie z lustereczkiem/lapka/ale wkrecil..
                                    chyba tak teraz produkuja te nowki,by klijet szedl na warsztat by zmieniali zarowy i oleje,bo widzilam na sorwisie,jak ciezko rowniez bylo dojsc do sroby by odkrecic do spuszczenia oleju..

                                    od razu o nastepny sorvis samochodu zapytalam,
                                    wiec musze miec na liczniku przekechane 3 000 km,wiec jeszcze to potrwa zanim wyjade-dojade do "nich"
                                    • lusia_janusia Re:zmiana zimowek na letnie 29.04.15, 21:44
                                      *Kendo, to juz mozesz sie wypuscic na szerokie drogi.
                                      • kendo Re:zmiana zimowek na letnie 30.04.15, 09:39
                                        *lusia ,
                                        tak juz moge jezdzic,
                                        ale kola jeszcze w bagazniku,
                                        sa za ciezkie bym sama je wyjela,czekam az slubny dojdzie do siebie i razem je wyjmiemy.
                                        • slo-onko Re:zmiana zimowek na letnie 30.04.15, 09:44
                                          a ja przejezdzilam na moim aucie na letnich oponach.dobrze,ze taka ciepla zima była,inaczej auto stało by pod chumrka. już wiosna i nie ma zmartwienia,ze napada snieg .
                                          • kendo Re:zmiana zimowek na letnie 30.04.15, 10:29
                                            *Sloo
                                            a ja w ubieglym roku na zimowych pojezdzilam az do wczoraj,
                                            choc bylam u Mamy czesto i dlugi czas,to nie ucierpial bierznik zimowy duzo,
                                            inaczej by cos mi mowili na warsztacie,a zmienialm na tym co marka samochodu.
                                            • kendo Re:sprytni zlodzieje rzeczy z aut 05.08.15, 10:18
                                              wraz z nowoczesnym zamknieciem drzwi samochodowych ,
                                              zdlodzieje tez wpadli na pomysl by je blokowac,
                                              i "oczyscic auto z wartosciowych rzeczy"

                                              policja ostrzega by byc wyczulonym ,kiedy zamykamy samochod automatycznie,,stac blisko przy nim, i sparawdzic czy zamkniete sa drzwi,

                                              bo zlodziej aparat tak skonstuowany,ze blokuje nasze "klucze w chwili kiedy zamykamy swe auto"

                                              cieko pozniej udowodni do firmy ubespieczeniowej,ze zamknelismy drzwi auta.
                                              www.expressen.se/motor/polisen-varnar-for-de-fracka-tjuvarna/
                                              • kendo Re:goraczka w samochodach, 06.08.15, 18:34

                                                przyczyna wielu wypadkow,
                                                a nawet nierozwazni ludzie pozostawiaja zwierzeta i dzieci w autach-bo tylko na chwilke i co??
                                                przychodza a zwierze juz niezyje i dziecko tez..
                                                • kendo Re:doczeka sie weteranskiego wieku 03.11.15, 17:36

                                                  moje autko,Toyota ,
                                                  tak oznajmil kontroler ,
                                                  dzis na przegladzie z nia bylam i ani jednego bledu (odpukac/odstukac w niemalowane),
                                                  sporo lat jeszcze ale chyba warto,bo do tamtego czasu pewnie modele aut osobowych sie drastycznie zmienia..pozyjemy zobaczymy,,
                                                  • xystos Re:doczeka sie weteranskiego wieku 03.11.15, 17:41

                                                    obys o swe drugie autko RENAULT tez tak dbala
                                                    to ci na dwadziescia lat starczy.

                                                    ja jezdze gdy musze wtedu pozyczam ktorys z wozkow "kendo"



                                                    ZEN
                                                  • kendo Re:doczeka sie weteranskiego wieku 03.11.15, 18:45
                                                    xystos napisał:

                                                    >
                                                    > obys o swe drugie autko RENAULT tez tak dbala
                                                    > to ci na dwadziescia lat starczy.

                                                    jakos tak na nim brudu nie widac..
                                                    chyba oddam go do wywaxowania juz na zime to bedzie znowu jak nowka..

                                                    >
                                                    > ja jezdze gdy musze wtedu pozyczam ktorys z wozkow "kendo"
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > ZEN
                                                  • kendo Re:takowanie auta Visa karta -ostzegaja 06.03.16, 10:31
                                                    ze nastepuje skradzenie calego numeru karty ,
                                                    rekomeduja tankowac karta kredytowa z danej stacji beznynowejwww.expressen.se/kvallsposten/polisen-varnar-for-nya-kortattacker-pa-mackar/

                                                    ufff,a musze juz zatankowac swe auto...chyba za pienadze w autoamat wlaoze,ale czy w dalszym ciagu jest ta forma?ostanie tankowanie robilam w polowie grudnia
                                                  • kendo Re:gratisowa ocena wartosi samochodu 05.04.16, 20:59

                                                    moze Pia sie przyda,
                                                    jutro sama sie tym znajme,jak nie zapomne
                                                    www.expressen.se/motor/har-kan-du-vardera-din-bil--helt-gratis/
                                                  • kendo Re:zmiana kol na letnie 13.04.16, 09:12
                                                    wczoraj go odkurzalam
                                                    zascielilam w bagazniku na ulozenie kol,
                                                    dzis po zmianie wracajac do domu,
                                                    chcialam wykorzystac guzik,ktory przy wcisnieciu trzyma konstant predkosc samochodu,
                                                    ni jak nie dzalala,
                                                    zdziwiona dzwonie na warsztat,ze cos sie stalo z tym "wciskiem"
                                                    po przyjechaniu ponownym na warsztat,mechanik bardzo zdziwiony,
                                                    zaczal bledu szukac,
                                                    znalazl szybko,
                                                    przy skrzyni biegow jest nastepny guzik,ktorym mozna zamknac uzywalnosc tego pierwszego guzika przy kierownicy..
                                                    ech..powinnam byc" chyba bladynka",bo absolutnie nie jestem techniczna hi.hiiii
                                                  • slo-miana Re:zmiana kol na letnie 14.04.16, 11:03
                                                    Kendo, nie musimy znac się an wszystkim,szczegolnie na samochodej mechanicesmile nie staram się jej poznac, od tego sa faceci i mechanicysmile wiem tylko jak dolac olej i plyn do chłodnicy , to najważniejsze co należy wiedziec,reszta mnie nie interesujesmile
                                                  • kendo Re:zmiana kol na letnie 14.04.16, 11:37
                                                    hej Slomko,
                                                    masz racje,chociaz slubny cos ostanio wcale sie nie interesuje nowosciami w nowych samochodach,
                                                    jezdzi w dalszym ciagu Toyota z 1992 rok.
                                                    a tam technika bardzo prosta,doslownie,jak dla "blondynki"
                                                    ale wiesz,jak glupio sie poczulam,kiedy mechanik mi pokazal ten guzik przy skrzyni biegow..
                                                    zazartowalam,zem "blondynka" hi...
                                                  • slo-miana Re:zmiana kol na letnie 14.04.16, 11:40
                                                    mechanika tak jest rozbudowana,ze nie sposób wszystkiego wiedzieć czy zapamietac. tyle zabezpieczen,ze czasem cos przypadkowo się naciśnie i problem.
                                                    ja np. nie staram się już zapamietywac rozniastych kodow dostępu, już moja glowa tego nie chce pomiescic,zbyt dużo loginow, haseł, pinow, kodow. zebym mogla wejść do systemu pracowego musze się zalogowac 4 razy roznymi haslami i roznymi loginami, a one wymaszuja na nas zmiane raz na 4 tygodnie,oszlaec można. nie spsob jest zapamietac, wiec już je zapisuje big_grin
                                                  • kendo Re:zmiana kol na zimowe 18.10.16, 14:07
                                                    juz zamowialam czas na zmiane,
                                                    bo kiedy wroce to bedzie zima i wtedy juz autko gotowe do wyjazdu na drogi..

                                                    a jeszcze musze dac na mycie i waksowanie..ech..kiedy ja to zdaze??????????
                                                  • maria88 Re:zmiana kol na zimowe 18.10.16, 14:19
                                                    Na pewno dasz radę.Spokój, spokój spokój żeby serducho nie nadwyrężać.
                                                    Bierz cos ziolowego np.krople walerianowe.
                                                  • kendo Re:zmiana kol na zimowe i mycie 30.12.16, 09:48
                                                    maria88 napisała:

                                                    > Na pewno dasz radę.Spokój, spokój spokój żeby serducho nie nadwyrężać.
                                                    > Bierz cos ziolowego np.krople walerianowe.

                                                    i nie zdazylam
                                                    stalo autko w garazu brudasowate,
                                                    umylam po powrocie z kraju,
                                                    teraz tez czysciutkie juz w garazu stoi,dobrze,ze nie pada,
                                                    to nie ochlapie sie...
                                                    a jeszcze podczas mycia obserwowalam proces mycia i zauwazylam,ze z jednej strony z ramienia cisnienie na plyn bylo takie slabe,ze niedokladnie odtluscilo/poszamponowalo/nawaksowalo,
                                                    poszlam do kasy i monitowalam,
                                                    ze powinnam dostac jakas rekompensate na nastepne mycie,
                                                    szef kazal personelowi na bilecie z myjni napisac,ze bede miec za polowe ceny nastepne najdrozsze mycie,
                                                    inni klijeci nie zauwazyli tego,
                                                    ciekawe czy naprawia do nastepnego mycia,przed moim wyjazdem,
                                                    bo mus wtedy umyc,bo juz sil na drogach to szkoda by siedziala na samochodzie.
                                                  • kendo Re:zlodzieje blokuja zamkniecie drzwi samochodu 30.12.16, 09:53
                                                    www.expressen.se/gt/tjuvarnas-fracka-trick--kapar-din-bilnyckel/
                                                    juz nawet na to wpadli by urasc ciekawe dla siebie auto,
                                                    zawsze sprawdzam drzwi ,
                                                    kiedy naciskam na zamkniecie,
                                                    bo zlapalam sie,ze pomylkowo nacisnelam na otwarcie..

                                                    zlodzieje maja specyjalna doze,ktora blokuje zamkniecie i kiedy klijent wpada do sklepu oczyszczaja samochod po obecne tam zakupy czy inne rzeczy w icha zainteresowaniu
                                                  • xystos Re:zmiana kol na zimowe 31.12.16, 09:32
                                                    Mario,do czego ty Kendo namawiasz?
                                                    jezeli juz to tylko."Svenska Droppar"

                                                    Pzdr.
                                                  • kendo Re:zmiana kol na zimowe 31.12.16, 09:38
                                                    xystos napisał:

                                                    > Mario,do czego ty Kendo namawiasz?
                                                    > jezeli juz to tylko."Svenska Droppar"
                                                    >
                                                    > Pzdr.
                                                    >
                                                    ha,haaaa,
                                                    nigdy ich nie lubilam,
                                                    wole juz swe naleweczki,
                                                    na ktore obecnie brak ochoty ..
                                                  • kendo Re:zmiana kol na zimowe 31.12.16, 09:36
                                                    maria88 napisała:

                                                    > Na pewno dasz radę.Spokój, spokój spokój żeby serducho nie nadwyrężać.
                                                    > Bierz cos ziolowego np.krople walerianowe.

                                                    nigdy nic nie bralam na uspokojenie,

                                                    najlepsza metoda dla mnie,
                                                    to od razu "wyrzucic to z siebie"
                                                    i juz po wielkim sztormie..jestem jak " do rany przyloz na ukojenie"
                                                  • kendo Re:od 1maja nowe przepisy na wydanie prawojazdy 07.04.17, 13:33
                                                    www.expressen.se/motor/trafik/beslutet-har-ar-nya-korkortsreglerna/
                                                    nowe przepisy odnosnie prawa jazdy
                                                  • kendo Re:zmiana oleju/filtrow 20.04.17, 11:11

                                                    w Toyocie,
                                                    dzis zostawiam autko z 1992 roku na firmie Toyota
                                                    by zrobili roczne zmiany oleju i filtrow
                                                    a poniewaz,ze chce zatrzymac ja jako weteran auto,
                                                    wiec posprawdzaja wszystkie gumowe kable i wymienia,jak trzeba,
                                                    bedzie lepiej nawet jezdzila po zmianie...
                                                  • kendo Re:odebranie prawojazdy 09.08.17, 18:16
                                                    od rana trwa dyskusja na kazdym dzienniku,
                                                    ze lekarz ma obowiazek meldowania do" slozby drogowej" zepacjent jest juz nie w stanie prowadzic samochod na swoj stan zdrowia,
                                                    lekarze nie stosuja tej metody,
                                                    rospietosc wieku podano 70-75 lat,kiedy ma byc ponowne "przyznawania prawojazdy"
                                                    czekaja na zmiany w przepisach,
                                                    ciekae do czego dojad..tlumacza,ze chca sie zblizyc do praw unijnych w tych przepisach
                                                  • maria88 Re:odebranie prawojazdy 09.08.17, 18:28
                                                    Tez o tym słyszałam w tv ale jakos ucichło.
                                                    Gdyby był jakiś wypadek to może wtedy.
                                                  • kendo Re:odebranie prawojazdy 10.08.17, 08:29
                                                    maria88 napisała:

                                                    > Tez o tym słyszałam w tv ale jakos ucichło.
                                                    > Gdyby był jakiś wypadek to może wtedy.

                                                    wypadki pewnie sie zdazaja tym ktorzy maja zaawansowana cukrzyce i w spiacze zapadaja podczas jazdy,tak bylo z sasiadem w kraju,na szczescie nic powaznego mu sie nie stalo,
                                                    ludzie z epilepsja tez powoduja wypadki...
                                                    szkopul w tym,ze lekarze nie informuja odpowiednich organow odpowiednich za wydawanie "prawka"
                                                    podezewam,ze jest jeszcze wiele chorb ktor moga zagrazac kierowcy podczas prowadzenia samochodem...
                                                  • lusia_janusia Re:odebranie prawojazdy 10.08.17, 09:32
                                                    Jak juz debatuja, to pewnie maja przytotowana ju stawe,
                                                    tylko chca opini publicznej co o tym sadzi?.
                                                  • kendo Re:odebranie prawojazdy 10.08.17, 09:38
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > Jak juz debatuja, to pewnie maja przytotowana ju stawe,
                                                    > tylko chca opini publicznej co o tym sadzi?.
                                                    >
                                                    >
                                                    bardzo mozliwe,ze tak jest,
                                                    najbardziej beda protestowac "bardzo starzy emeryci",
                                                    co lubia miec w portfelu...
                                                  • xystos Re:odebranie prawojazdy 10.08.17, 12:11
                                                    prawo jazdy wymieniamy co
                                                    dxiesięć lat,mialem również "C"
                                                    udal sie terminarz gdyz wymiana przypadla gdy mialem
                                                    43 lata a od 45 roku zycia co piec lat nalezy dosylac zasiadczenie lekarskie o stanie
                                                    zdolnosci prowadzenia pojazdu mechanicznego ciezkiego,obecne prawojazdy
                                                    "B" do 2023 roku,dobrze gdyz
                                                    narodowy dowod osobisty wychodzi mi w tym miesiacu-nie ma obowiazku go posiadac I wymieniac co piec lat,prawo jazdy jest tansze I dotyczy przez lat dziesiec.
                                                  • kendo Re:odebranie prawojazdy 27.09.17, 20:35
                                                    tak mnie naszlo na nowe autko,co nie znaczy ze kupie,ale popatrzec na nowa technike...
                                                    z Lusia pojezdzilysmy po firmach,
                                                    musze powiedziec,ze meczace "zajecie"
                                                    odpowiedzialnosc tez,bo mozna uszkodzic nowke samochodu,
                                                    technika sie bardzo zmienia przez 6 lat w samochodach,
                                                    czlek nie nadazy za technika

                                                    jechalismy nowym Clio Energy TCe90,
                                                    super sie prowadzilo/cichy/leciutko biegi sie zmienialo i po prostu"plynal po szosie"-cena 169 900 tys,oczywiscie rabat daje 25 000,wymialkalam zimowe kola aluminiowe...idea do namyslu,

                                                    pozniej zaraz konkurent przez droge Hundaj-absolutnie nie dla mnie,
                                                    jakos "szarpanie jechal"-nie

                                                    Ford Fiesta
                                                    bardzo mily sprzedawca i szczery,zrobil preliminert kalkyl,nawet obical,ze do domu moge nim pojechac i slubnego przewiezc...ale czulam ,ze trzymajac kierownice wibrowala leko,co on nie odczuwal i przejechalismy sie razem dla sprawdzenia-ma 6 biego-bo oczywiscie skrzynia biegow ma byc bo lubie za cos "trzymac i mieszczac"

                                                    duzo automatyki,co nie bylo przed tem albo bylo,ze mozna bylo zamowic i doplacic..z nowosci GPS standart i podlaczenie telefonu do displej..ciekawe,jak bym poradzila sobie z tym wszystkim,
                                                    obiecali,ze wszystko wprowadza i poswieca godzine dla klijeta,
                                                    a ja mowie,ze beda mnie miec niemal codzieniee...wesolo bylo..

                                                    zostaly Peugeot/Wolswagen/Opel i moze Citroen-ale chyba tylko dwie marki z nich wytestam...
                                                  • kendo Re:Emiraty pozwola kobieta 28.09.17, 08:28
                                                    prowadzic samochody od lata nastepnego lata,
                                                    jak do tej pory jedyny kraj gdzie kobieta nie moze prowadzic samochodu
                                                  • xystos Re:Emiraty pozwola kobieta 28.09.17, 10:32
                                                    ja ci radze pozbadz sie. papierowych pienieniedzy
                                                    teraz,na przyszly rok bedzie
                                                    drozej.
                                                  • maria88 Re:Emiraty pozwola kobieta 28.09.17, 11:50
                                                    Tylko wazne schowanie autka na zimę.
                                                    Papierowe mozna też zamienic na dolary
                                                    i złoto które zawsze są poszukiwane
                                                    gdy jest jakiś krach finansowy.
                                                    Acha i jeszcze nieruchomości.
                                                    A może znacie kogoś kto chce kupic w Polsce
                                                    wartościowy las /70-letnia sosna i buk/
                                                    bo w nastepnym roku mam zamiar sprzedać.
                                                  • kendo Re:Emiraty pozwola kobieta 28.09.17, 16:47
                                                    *Mario
                                                    dolara tez ma slaba wartos..
                                                    a juz w nic nie chce inwestowac i sledzic,
                                                    bo to stresujace,
                                                    leza na banku i czekaja by je "uzywac",
                                                    oczywiscie,czasy sa niespokojne i wartalo by miec cos w domu "na wypadedek czegos"

                                                    oj,sorry,
                                                    nie mam takich znajomych Mario,
                                                  • kendo Re:takiecos bardzo mi sie podoba 20.11.17, 18:24
                                                    teknikensvarld.se/provkorning-av-renault-clio-energy-tce-90-119521/
                                                    testalam jazde i badzo cichy/bardzo komfortowo na drodze sie czuje,niemal plynie....
                                                  • lusia_janusia Re:takiecos bardzo mi sie podoba 20.11.17, 21:51
                                                    *Kendo,
                                                    szerokiej drogi zycze, i samych przyjemnosci
                                                    w prowadzeniu takiego wspanialego wehikulu-

                                                    Mam nadzieje ze Xystosowi tez sie bedzie podobala nim jazda.
                                                  • kendo Re:takiecos bardzo mi sie podoba 20.11.17, 22:05
                                                    *Lusia
                                                    dziekuje,
                                                    fajnie sie nim jechalo,tak "mieciutko"
                                                  • xystos Re:takiecos bardzo mi sie podoba 21.11.17, 10:35
                                                    bedzie sie podobala
                                                    oile wózek niejest za niski
                                                    trzeba mnie bedzie zlamać
                                                    w pół by mnie do wózka załadować.
                                                  • jaga_22 Re:takiecos bardzo mi sie podoba 21.11.17, 10:51
                                                    Kendo,już go masz? czy tylko testujesz?
                                                    Samochodzik śliczny,tylko czy będzie przydatny?
                                                    bo Xystos ma wątpliwości czy się nie złamie.
                                                  • kendo Re:takiecos bardzo mi sie podoba 21.11.17, 11:33
                                                    na razie test jazdy zrobilam,
                                                    chcilam pod dom podjechac,coby Xystos sie przymierzyl,
                                                    nie chcial,to bedzie sie teraz moze musial "lamac",
                                                    ale mysle,ze tak zle nie bedzie,jak juz bedzie stal w garazu
                                                  • pia.ed Re:takiecos bardzo mi sie podoba 21.11.17, 11:40
                                                    jaga_22 napisała:

                                                    > Samochodzik śliczny,tylko czy będzie przydatny?
                                                    > bo Xystos ma wątpliwości czy się nie złamie.
                                                    >

                                                    W samochodzie xystos bedzie jechal pochylony ...jesli w ogole zmiesci sie w fotelu ...
                                                    bo chyba fotel w tak niewielkim samochodzie nie jest przystosowany do rozmiarow LLL,
                                                    wiec kendo bedzie caly czas musiala miec na mysli aby nie przytyc wink ...



                                                  • kendo Re:takiecos bardzo mi sie podoba 21.11.17, 11:46
                                                    pia.ed napisała:

                                                    > jaga_22 napisała:
                                                    >
                                                    > > Samochodzik śliczny,tylko czy będzie przydatny?
                                                    > > bo Xystos ma wątpliwości czy się nie złamie.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > W samochodzie xystos bedzie jechal pochylony ...jesli w ogole zmiesci sie w fot
                                                    > elu ...
                                                    > bo chyba fotel w tak niewielkim samochodzie nie jest przystosowany do rozmiaro
                                                    > w LLL,
                                                    > wiec kendo bedzie caly czas musiala miec na mysli aby nie przytyc wink .
                                                    > ..
                                                    ha,ha,
                                                    jak chcesz wiedziec to jest szerszy od obecnego,
                                                    wiec bez obawy,zmieszcze sie ze swymi gabarytami..

                                                    problem bedzie z wjazdem do garazu,
                                                    bede musiala lusterka skladac,a co dopiero nabralam wprawy by obecnym wjezdzac bez skladania lusterek
                                                  • pia.ed Takiecos bardzo mi sie podoba 21.11.17, 15:53

                                                    kendo napisała: > problem bedzie z wjazdem do garazu, bede musiala lusterka skladac,
                                                    a co dopiero nabralam wprawy by obecnym wjezdzac bez skladania lusterek

                                                    >


                                                    Nie rozumiem, jak mogli pobudowac tak waska brame wjazdowa.
                                                    Blisko mnie sa domy z lat 30-tych z podziemnymi garazami
                                                    i widzialam jak szybko i wygodnie wjezdzaja w nia duze samochody osobowe.

                                                    A tam gdzie mieszkalam przed dwudziestu laty
                                                    do garazu z latwoscia mogl wjechac sredni samochod ciezarowy.
                                                    To byly domy budowane na poczatku lat 60-tych ...
                                                  • xystos Re:takiecos bardzo mi sie podoba 21.11.17, 14:23
                                                    Rnt.Clio
                                                    długość 427 cm
                                                    szerokość 173 cm tyle co
                                                    (VOLVO244)
                                                    wysokość 145 cm
                                                    moc 90 K

                                                    obawiam sie wysokości drzwi,czy niebedę zbyt
                                                    moco karku zgiać,na nogi
                                                    miejsca dużo już w poprzednim Clio from Burgas,a na szerokość
                                                    jest miejsce na Pija ..gdyby
                                                    nie lewarek biegów.
                                                    Pzdr.
                                                  • kendo Re:takiecos bardzo mi sie podoba 22.11.17, 12:31
                                                    *Pia
                                                    mamy najszerszy garaz ze spoldzielcow,
                                                    poniewaz jest ostani i graniczy z pol morkiem,mam troche trudnosci "zanales odpowiedni kat skertu by wjechac od razu bez cofania ..
                                                    wnastepnym bedzie samokierowanie,wiec wjedzie pewnikiem sam w garaz...hi..hi..
                                                  • pia.ed Bardzo mi sie podoba ... instrukcje 22.11.17, 16:17

                                                    To ja nie zrozumialam Twojego wpisu sad
                                                    Myslalam caly czas o bramie wjazdowej a nie o klatce na samochod ,
                                                    bo nigdy takiej nie bylo w moim poprzednim wspolnym podziemnym garazu.

                                                    Teraz mam tylko miejsce parkingowe przy ulicy, za 150 kr, a garaz kosztuje 300 kr.
                                                    Moj samochod traktuje po macoszemu, tak jak poprzednie dwa samochody ...
                                                    a mimo to chodzily jak szwajcarskie zegarki ...



                                                    > *Pia
                                                    mamy najszerszy garaz ze spoldzielcow,
                                                    poniewaz jest ostatni i graniczy z pol morkiem,
                                                    mam troche trudnosci ....

                                                    >

                                                    JESTEM BARDZO SLABA W "FICKPARKERING", MIMO ZE PRAWO JAZDY ZROBILAM JUZ
                                                    NA STUDIACH W POLSCE. MOZE TERAZ SIE W KONCU NAUCZE big_grin

                                                    W OSTATNIM SAMOCHODZIE MAM PROBLEM Z ZAPAROWYWANIEM SZYB ... KIEDY JEST CHLODNIEJ,
                                                    NIE MOGE POJAC, DLACZEGO NIE MIALAM PROBLEMU W POPRZEDNICH DWOCH SAMOCHODACH???

                                                    enklarebilliv.se/artiklar/fickparkering/?utm_source=eClub&utm_medium=email&utm_campaign=Nyhetsbrev+22+november+2017+
                                                    >

                                                    enklarebilliv.se/artiklar/imma-pa-rutan/
                                                    .
                                                  • xystos Re: Bardzo mi sie podoba ... instrukcje 22.11.17, 16:22
                                                    nasza wspólnota ma separata garage w piwnicy
                                                    każdy ma swój port,
                                                    wspólny garage w piwnicy
                                                    jest u Lusi.
                                                  • kendo Re: Bardzo mi sie podoba ... instrukcje 08.12.17, 10:41
                                                    wczorajsza jazda nowym autkiem zadawalala,
                                                    do garazu wjechalam oczywiscie skladajac lusterka,
                                                    jest nieco szerszy od poprzedniego..
                                                    musialam teaz nauczyc sie go wylanczac,czyli oczywiscie bez klucza do stacyjki,bo jej nie ma wcale,
                                                    jest tylko "guzik do start/stop.."
                                                    podlaczony mam rowniez telefon ,wiec nie musze wyciagac go z torebki naciskam tylko na "obrazek" i juz moge dzwonic/odbierac rozmowe..
                                                    GPS oczywiscie tez,i rozne tam jeszcze bajery,do ktorych sama musze sie douczyc,
                                                    bo dostalam tyle technicznych wiadomosci,
                                                    ze dzis az migreny dostalam chyba z przejecia..hi..hiiiiiiiii
                                                  • lusia_janusia Re: Bardzo mi sie podoba ... instrukcje 08.12.17, 12:37
                                                    *Kendo okazala bryka i kolor odpowiedni.

                                                    Xystosowi bedzie sie wygodnie podrozowalo jako pasazerowi.
                                                  • kendo Re: Bardzo mi sie podoba ... instrukcje 09.12.17, 16:30
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > *Kendo okazala bryka i kolor odpowiedni.
                                                    >
                                                    > Xystosowi bedzie sie wygodnie podrozowalo jako pasazerowi.
                                                    >
                                                    >
                                                    wracajac wczoraj ze szpitala,
                                                    chcial bym skrecila pod garaz,
                                                    wysiadl z Toyoty i obejzal autko,,
                                                    tez mu sie podobalo,bo w rzeczywistosici patrzy sie inaczej niz na "obrazku"


                                                    telefon chyba bedze musiala odlaczyc z samochodu,
                                                    bo szybko bateria mi sie wyladowuje,
                                                    a jak zadzwoni komorka,to odbiore na" najblizszym prztstanku"
                                                  • pia.ed Imma på bilrutan ... instrukcja 18.12.17, 00:03

                                                    Pare dni temu znow zapocila mi sie przednia szyba w samochodzie
                                                    kiedy mialam jechac do domu z centrum handlowego ... bylo juz ciemno i jechalam
                                                    "z dusza na ramieniu", bo nic nie pomagalo, aby sie calkiem oczyscila.

                                                    Dzis znalazlam nowa instrukcje jak uzyskac dobra widocznosc.
                                                    Tylko co to jest " torrboll"? Kiedys do przecierania szyby
                                                    uzywalo sie specjalnej sciereczki czyms na sucho nasyconej ...
                                                    ktora sie potem "mydlila" ... Tylko ze po upraniu przestawala dzialac sad

                                                    enklarebilliv.se/artiklar/imma-pa-rutan/.
                                                  • lusia_janusia Re: Imma på bilrutan ... instrukcja 18.12.17, 08:53
                                                    Nie mam 4 kolek, wiec takie problemy mnie nie
                                                    interesowaly. Ale mozna poszukac w necie, moze na motoryzacyjnych
                                                    linkach ktos podaje tipsy.
                                                  • jaga_22 Re: Imma på bilrutan ... instrukcja 18.12.17, 08:56
                                                    lusia_janusia 08.12.17, 12:37
                                                    *Kendo okazala bryka i kolor odpowiedni.

                                                    Nawet nie pokazałaś sad

                                                    Skutecznym sposobem na uniknięcie parowania szyb jest włączenie klimatyzacji zaraz po wejściu do wnętrza i skierowanie nadmuchu powietrza na szybę czołową oraz szyby boczne. Jeśli nasz samochód nie jest wyposażony w klimatyzację, należy włączyć ciepły nawiew na szyby. Pod ręką warto mieć ścierkę z irchy lub gąbkę, którymi przetrzemy zaparowane szyby.
                                                    W zimie nie należy zapominać o otrzepywaniu butów i odzieży ze śniegu oraz wymianie wycieraczek na gumowe, odporne na wilgoć. Podczas stania w korku warto na chwilę otworzyć okno by przewietrzyć wnętrze samochodu i wyrównać różnicę temperatur. Na rynku można również zakupić wiele preparatów zapobiegających parowaniu szyb. Dbałość o czystość i zajmowanie się problemami od razu, gdy się pojawią, zapewni nam większe bezpieczeństwo i widoczność na drodze.

                                                    auto-szyby.pl/co-zrobic-gdy-szyby-paruja/
                                                  • xystos Re: Imma på bilrutan ... instrukcja 18.12.17, 12:21
                                                    "torrboll"

                                                    to taki pojemnik z zawartościa stosowana
                                                    do mumifikacji Faraonów-usówa wilgoć
                                                    ponoć tym zalanym też pomaga-postawić
                                                    na nocnym stoliku

                                                    sprzedaje to "Biltema" i "Jula"
                                                    jak również spec.butiqi z VVS

                                                    Pzdr
                                                  • lusia_janusia Re: Imma på bilrutan ... instrukcja 18.12.17, 12:28
                                                    *Pia,
                                                    Mam nadzieje, ze juz wiesz wszystko na temat parowania szyb
                                                    wewnatrz samochodu
                                                    za porada *Jagi i *Xystosa.
                                                  • xystos Re: Imma på bilrutan ... instrukcja 18.12.17, 13:39
                                                    "Kiedys do przecierania szyby uzywalo sie specjalnej sciereczki czyms nasucho
                                                    nasyconej ..."

                                                    tych szmateczek sie niepierze,nigdy.
                                                    samochód pod chmurką?-włóż dwa torrboll'ar
                                                    i wymieniaj na nowe,częsciej jeśli klimat wilgotny.

                                                    mnie minoł.rok w listopadzie kiedy ostatnio
                                                    prowadziłem auto,nienarzekam bo teraz mam
                                                    auto z kierowcą-odżarłem się jak panisko jakieś
                                                    a w planach loty miedzygwiezdne ..takim to dobrze.

                                                    3mta się ciepło
                                                  • pia.ed Is på bilrutan ... instrukcja 17.01.18, 12:05

                                                    Dopiero teraz przeczytalam wszystkie odpowiedzi,
                                                    bo najpierw skorzystalam z linka ktory wkleilam "dla pamieci" ...
                                                    Kupie te torbollar.

                                                    Znalazlam sposob na usuwanie lodu z szyb,
                                                    choc taka potrzebe mialam tej zimy dopiero RAZ
                                                    ale akurat nie znalazlam "drapaka",
                                                    wiec poczekalam na sloneczko
                                                    ktore mi blyskawicznie oczyscilo szyby!

                                                    enklarebilliv.se/artiklar/meterologen/?utm_source=eClub&utm_medium=email&utm_campaign=Nyhetsbrev+17+januari+till+%C3%96vriga,
                                                  • kendo Re: Is på bilrutan ... instrukcja 01.02.18, 16:08
                                                    pia.ed napisała:

                                                    >
                                                    > Dopiero teraz przeczytalam wszystkie odpowiedzi,
                                                    > bo najpierw skorzystalam z linka ktory wkleilam "dla pamieci" ...
                                                    > Kupie te torbollar.
                                                    >
                                                    > Znalazlam sposob na usuwanie lodu z szyb,
                                                    > choc taka potrzebe mialam tej zimy dopiero RAZ
                                                    > ale akurat nie znalazlam "drapaka",
                                                    > wiec poczekalam na sloneczko
                                                    > ktore mi blyskawicznie oczyscilo szyby!
                                                    >
                                                    > enklarebilliv.se/artiklar/meterologen/?utm_source=eClub&utm_medium=email&utm_campaign=Nyhetsbrev+17+januari+till+%C3%96vriga,


                                                    i co kupilas cos na usuniecie lodu z szyb samochdu?
                                                  • kendo Re: nastepny rok bez usterek 01.02.18, 16:11

                                                    odpukac-odstukac w nie malowane drzewo,
                                                    moja Toyota przeszla galant sprawdzian samochodu ..
                                                    jede z pracownikow az sie zachwychal i podszel blizej sie przyzec,

                                                    no myty byl przed wyjazdem,ale dobre "mycie mu zafudowalam" tak,ze w dalszym ciagu blyszczy od waxu,w srodku ekstra odkurzylam,przetarlam panele siereczka nasaczona jablkowym zapachem-sa w sklepach do kupienia-sluza do sparzatania..
                                                  • jaga_22 Re: nastepny rok bez usterek 01.02.18, 16:21
                                                    Drfze dbasz o swojego rumaka smile
                                                  • maria88 Re: nastepny rok bez usterek 01.02.18, 16:45
                                                    Toyota to Twoj Kendo ten starszy pojazd,tak?
                                                    Tej marki samochody uchodzą za dobre.
                                                  • kendo Re: nastepny rok bez usterek 01.02.18, 18:34
                                                    *Jagus,
                                                    tak,to moja "perla",glaskam ja za kazdym razem kiedy wsiadam do niej,

                                                    www.pinsdaddy.com/toyota-corolla-e90-ndash-kvalitetna-i-pouzdana_PGchfyvcqpnGX*RuCYek3e2oUm6Q8KicE2aOc6ZI3g7liN6otqU8weOhARrpZLY|OpH5Tl6xEMO|dzD8eFfYNQ/u2oK*Z2zsZp|vFcGZQKNDcph8HeUQsg4VFhqrtYHZxgKav2Te3dGJ04pv7861ptgVa8f3JRvxNc7yrgrQjEjWQk3rglGX4JoaJd3eH|BnsoQWtcfLyiNQi43zxMybuNI/
                                                    *Mario,
                                                    to moje pierwsze auto "osobiste",panio jezdzl innymi,
                                                    tego kupilam sama z tesciowa do pomocy w 1992 roku

                                                    mam gdzies zdjecie jej,ale nie umie odnalesc...
                                                    tu zamiescilam zdjecie z netu,ten sam rodcznik/kolor.
                                                  • maria88 Re: nastepny rok bez usterek 01.02.18, 19:54
                                                    Tylko one chyba są bez klimatyzacji
                                                    i jak lato to nawiewu brakuje.
                                                  • kendo Re: nastepny rok bez usterek 01.02.18, 20:22
                                                    maria88 napisała:

                                                    > Tylko one chyba są bez klimatyzacji
                                                    > i jak lato to nawiewu brakuje.

                                                    tak bez,
                                                    ale na lato mam Clio-hi,hi... ma wszystko,
                                                    Toyota jest obszerna w srodku i ja nie czuje goraca,jak mam nawiew wlaczony na odpowiednie symbole..
                                                    nad morzem zaslaniam szyby "srebrnymi matami" i jest w srodku duzo chlodniej kiedy do domu sie wraca
                                                  • xystos Re: nastepny rok bez usterek 02.02.18, 16:59
                                                    www.renault.se/bilar/personbilar/clio/design.html
                                                  • pia.ed Nastepny rok bez usterek 29.03.18, 14:22

                                                    Oczywiscie jesli kendo bedac w Polsce, nie trafi na kierowce z artykulu,
                                                    bo wtedy to nic nie wiadomo ... wink

                                                    Policjanci zatrzymali kierowcę cinquecenta, który pędził po krakowskich ulicach
                                                    na trzech oponach. Jak się okazało był pijany, a wcześniej dostał zakaz
                                                    prowadzenia pojazdów.


                                                    krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,23207332,pijany-i-bez-jednej-opony-mknal-przez-krakow-wideo.html#Z_MTstream
                                                  • kendo Re: Nastepny rok bez usterek 29.03.18, 17:51
                                                    pia.ed napisała:

                                                    >
                                                    > Oczywiscie jesli kendo bedac w Polsce, nie trafi na kierowce z artykulu,
                                                    > bo wtedy to nic nie wiadomo ... wink
                                                    >
                                                    > Policjanci zatrzymali kierowcę cinquecenta, który pędził po krakowskich ulic
                                                    > ach
                                                    > na trzech oponach. Jak się okazało był pijany, a wcześniej dostał zakaz
                                                    > prowadzenia pojazdów.

                                                    >
                                                    > krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,23207332,pijany-i-bez-jednej-opony-mknal-przez-krakow-wideo.html#Z_MTstream


                                                    ale lubisz podpowiadac obcym na ich "przypadek losowy"
                                                  • xystos Re: Nastepny rok bez usterek 29.03.18, 18:11
                                                    krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,23207332,pijany-i-bez-jednej-opony-mknal-przez-krakow-wideo.html?disableRedirects=true#Z_MTstream
                                                    ..noo Polak potrafi
                                                    dziadek ułanem był!
                                                  • pia.ed Myjnia bezdotykowa samochodowa ... 11.04.18, 00:30

                                                    panoramafirm.pl/blog/motoryzacja/myjnia-bezdotykowa-samochodowa-jak-myc-auto-i-ile-kosztuje.html

                                                    .
                                                  • kendo Re: Myjnia bezdotykowa samochodowa ... 11.04.18, 09:02
                                                    taka "myjka" jest tu na Volvie,
                                                    wrzuca sie monety i wybiera program jaki sobie zyczymy,
                                                    widzialm,jak stalam w kolejca za pol ceny mycia w maszynie,
                                                    bylo wielu chetnych bezdotykowo myc swe auto..
                                                    nie podchodzilam by sprawdzi ile jaki program kosztuje
                                                  • kendo Re: zardewiale samochody 11.04.18, 09:05

                                                    przy kilizji daja wieksze szkody dla pasazera/kierowcy..
                                                    od paru dni pokazywali testy,przy zardzewialych przednich blotnikach/podwoziu..
                                                  • kendo Re: zardewiale samochody 12.04.18, 13:36
                                                    *Pia
                                                    gwoli ciekawosci,
                                                    juz sie zmienia zimowki na letnie kola w samochodzie,
                                                    swoje mam w "hotelu kol na firmie"
                                                    drogo biora,ale umyja po zimie..i sa bespieczne,
                                                    tu kosztuje ponad 600 kronor...u Was tam gdzies tanisze sa te uslugi??
                                                  • pia.ed Hotel dla opon ... UWAZAJ NA KONTROLE 16.04.18, 12:46

                                                    Nigdy nie bylo mnie stac na "hotel" ... bo z jednej pensji utrzymywalam
                                                    siebie i dziecko od 6 miesiaca zycia .
                                                    Przechowywalam kola w piwnicy,
                                                    a w moim najnowszym samochodzie mam opony caloroczne
                                                    ktore w Malmö swietnie sie spisuja ...

                                                    W tym tygodni beda kontrole szybkosci w calej Szwecji ...

                                                    www.sydsvenskan.se/2018-04-16/lite-tuffare-for-fortkorarna-i-veckan
                                                  • kendo Re: Hotel dla opon ... UWAZAJ NA KONTROLE 16.04.18, 14:43
                                                    *Pia
                                                    zawsze tez mielismy kola w garazu,
                                                    pancio byl w stanie sam zmienic,mialam fajny stelaz na nie,
                                                    kiedy pancio zaniemoglo,niestety ,dziecie nie zawsze bylo w domu,kiedy trzeba bylo zmienic kola,
                                                    wiec jechalam na Volvo(sorvis/reparation zaklad)i tam zmienili i przechowali,po zimie nawet myli,placilam 300 koron,(suma humanitarna jak na od sezonu do sezonu)na obecnej firmie,gdzie kupilam Clio kosztuje 700 koron zmiana /mycie po zimie,
                                                    nie mam innego wyjscia jak tam przechowywac,

                                                    sa ciezkie by je wlozyc i wyjac z samochodu,wiec niech ludzie sie zajma nimi,dostaje sie A4 papier o stanie i status opon,wiec nie pomyla sie z zalozeniem

                                                    jezdze wedle znakow drogowych,wiec bez obaw,
                                                    jeden mandat wystarczyl,by trzymac sie regol
                                                  • pia.ed Do poczytania przez xystosa 17.04.18, 13:10

                                                    Moje If jest chyba najtansze ... ale warto sprawdzic .
                                                    Jednej rzeczy nie rozumiem:
                                                    stare samochody kosztuja w ubezpieczenieu drozej?

                                                    A nowe z zaawansowana elektronika taniej???
                                                    Przeciez elektronika czy poduszka przeciwypadkowa w Mercedeie
                                                    jest drozsza niz caly stary samochod!

                                                    – Vi tittar på sådant som bilmärke, årsmodell, ålder på förarna och antal skadefall som har skett.
                                                    Eftersom vi är ett kundägt bolag, så är det kollektivet som tar ansvar för det skadeutfall som sker.
                                                    Vi går aldrig ner på individnivå, säger Wetterholm.

                                                    Det innebär att om man till exempel bor i ett område med många olycksdrabbade
                                                    förare som kör gamla bilar, så spelar det ingen roll vilken bil man själv kör
                                                    eller hur man kör den – premien går upp ändå.


                                                    www.expressen.se/gt/hilberts-ilska-efter-stora-bolagets-beslut/
                                                    .
                                                  • xystos Re: Do poczytania przez xystosa 17.04.18, 14:09
                                                    dużo zależy w jakiej dzielnicy mieszkasz jeżeli dotyczy premi
                                                    casko+,również ile jeździsz ,oraz
                                                    frekwencje wypadkową modelu/marki auta którym jeździsz
                                                    np.stare VOLVO niejest rownie bezpieczne jak nowe VOLVO.
                                                  • kendo Re: Do poczytania przez xystosa 17.04.18, 14:15
                                                    przeciez juz w zalaczonym tekscie przez Pia,
                                                    jest wytlumaczone,
                                                    ze kolektywnie sie placi za ubezpieczenie,,

                                                    mieszkajac w spokojnej dzielnicy kolektyw zaplaci mniej do tych co mieszkaja tam,gdzie czesto sa jakies wlamania do aut/podpalania/czy inne wypadki..
                                                    nie gra roli wtedy,ze samochod w garazu stoi..
                                                  • kendo tankowanie samochodow 20.04.18, 11:40

                                                    no wlasnie,
                                                    zawsze sie zastanawiam po ktorej stronie jest wlew w ktorym samochodzie,
                                                    ktora strona wjechac pod pompe do tankowania..

                                                    www.aftonbladet.se/tv/a/250242
                                                    tu prosta podpowiedzi,
                                                    juz w nowych samochodach ,przy obrazku na tablicy rozdzielczej,
                                                    z pompa do tankowania,jest mala strzalka,
                                                    w zaleznosci po ktorej stronie jest nasysowana po tej stronie znajduje sie wlew do tankowania..
                                                  • kendo Re: "pulapki" na drogach dla szybko jadacych, 24.04.18, 08:46

                                                    na razie przy predkosci 50 km/godz,
                                                    zbudowano zapadajace sie o 5 cm w glab drogi "platy,
                                                    cel w tym by przypomniec kierowcy o trzymaniu prawidlowej predkosci,
                                                    zapadajace plyty nie robia szkody na samochodach,sa szerokie i oznaczone,ze z daleka je widac..
                                                  • lusia_janusia Re: "pulapki" na drogach dla szybko jadacych, 24.04.18, 08:55
                                                    *Kendo, takie cos na ulicy przydalo by sie kolo mnie,
                                                    bo niektorzy rozpedzaja sie jak rajdowi kierowcy.
                                                  • pia.ed Volvo "nie do ukradzenia" ukradzione ... 18.06.18, 12:59

                                                    www.expressen.se/gt/ligan-laser-upp-och-stjal-din-volvo-utan-nyckel/
                                                    Det visade sig snabbt att tre andra Skarabor fått sina Volvobilar stulna på exakt samma sätt.

                                                    Bilägarna bor inom ett mycket begränsat geografiskt område. Det handlar om en radie på några hundra meter. De fyra stölderna skedde under en period på cirka en halvtimme.

                                                    Mycket tyder på att en liga med stora resurser knäckt koden för hur man ska stjäla Volvos nya prestigemodeller.

                                                    I detta fall handlar det om fyra XC60. Drömbilen för många, utsedd till årets bilmodell i världen 2018. En bil som enligt försäkringsbranschens årliga och senaste så kallade NVSA-ranking är den mest stöld- och inbrottssäkra bilen av alla på den svenska marknaden

                                                  • kendo Re: Volvo "nie do ukradzenia" ukradzione ... 18.06.18, 17:00
                                                    www.husvagnochcamping.se/artiklar/nyheter/20170307/volvo-xc60-vill-bli-husvagnsagarens-nya-drombil/
                                                    wydaje mi sie,ze dla zlodzieja nie ma juz zadnych przeszkod ,
                                                    moga z domu z lezacych kluczy sciagnac kody do drzwi..
                                                    tak opowiadali policjanci na wywiadzie z -motorförbundet-
                                                  • pia.ed Volvo "nie do ukradzenia" ukradzione ... 18.06.18, 20:43
                                                    kendo napisała:
                                                    > moga z domu z lezacych kluczy sciagnac kody do drzwi ...

                                                    >
                                                    >
                                                    "Både Mats Carlsson från Larmtjänst och polisen Håkan Fasth ger nu också Volvoägare samma råd som många andra bilägare fått. Man bör försäkra sig om att förvara bilnyckeln så den inte kan avge signaler som leder ut ur huset eller lägenheten.
                                                    För där kan tjuvarna finnas beredda att kapa signalen.

                                                    – Lägg bilnyckeln i en burk i hemmet, låt den inte ligga kvar i fickan eller framme på något bord.
                                                    Man kan testa först genom att lägga nyckeln i burken, gå ut till bilen och se om den går att starta.
                                                    Om bilen startar ändå behöver man hitta en kraftigare burk eller låda som stoppar signalen, säger Mats Carlsson"
                                                    .


                                                    Uwazam, ze do kazdego Volva 60 producent powinien dolaczyc w prezencie kase pancerna... big_grin
                                                    .
                                                  • kendo Re: Volvo "nie do ukradzenia" ukradzione ... 19.06.18, 08:21
                                                    pia.ed napisała:

                                                    > kendo napisała:
                                                    > > moga z domu z lezacych kluczy sciagnac kody do drzwi ...

                                                    > >
                                                    > >
                                                    > "Både Mats Carlsson från Larmtjänst och polisen Håkan Fasth ger nu också Vol
                                                    > voägare samma råd som många andra bilägare fått. Man bör försäkra sig om att fö
                                                    > rvara bilnyckeln så den inte kan avge signaler som leder ut ur huset eller läge
                                                    > nheten.
                                                    > För där kan tjuvarna finnas beredda att kapa signalen.
                                                    >
                                                    > – Lägg bilnyckeln i en burk i hemmet, låt den inte ligga kvar i fickan eller fr
                                                    > amme på något bord.
                                                    > Man kan testa först genom att lägga nyckeln i burken, gå ut till bilen och se o
                                                    > m den går att starta.
                                                    > Om bilen startar ändå behöver man hitta en kraftigare burk eller låda som st
                                                    > oppar signalen,
                                                    säger Mats Carlsson"
                                                    .
                                                    >
                                                    >
                                                    > Uwazam, ze do kazdego Volva 60 producent powinien dolaczyc w prezencie kase
                                                    > pancerna...
                                                    big_grin
                                                    > .

                                                    hi,hiiiii dobre..
                                                    radzili tez zawijac klucze w folije aluminiowa i do lodowki wkladac...
                                                  • kendo Re: za rok mozna kupic latajace auto 24.07.18, 09:28
                                                    www.svd.se/om-ett-ar-kan-du-kopa-en-flygande-bil?utm_source=ab-box&utm_medium=iframe&utm_campaign=2018-07-24
                                                    zamiar by uzywac je jako TAXi
                                                    szybko z miasta do miasta bedzie mozna bez "korkow" sie dostac
                                                  • lusia_janusia Re: za rok mozna kupic latajace auto 26.07.18, 08:28
                                                    Takie lotnicze taksi, to chyba w prywantym regi, i potrzebuje
                                                    wiecej miejsca do ladowania i startow, wiec musza byc przygotowane
                                                    odpowiednie ladowiska,a w zatloczonych z reguly miastach takich
                                                    wolnych placow nie ma, a w gre nie wchodza ladowiska poza miastem?
                                                  • kendo Re: za rok mozna kupic latajace auto 26.07.18, 08:31
                                                    mysle,ze kiedy "wejda w ruch te wehikuly"
                                                    to beda przygotowane miejsca dla nich,
                                                    ale chyba w pierwszej kolejnosci bedzie dla "prywatnych bogaczy"
                                                  • kendo Re: zmiana numero reistracyjnych od nowego roku 16.09.18, 17:58
                                                    www.kristianstadsbladet.se/kristianstad/dags-for-ny-registreringsskylt-pa-bilen-2/
                                                    ..cyt..I dag tilldelas alla bilar ett registreringsnummer som består av tre bokstäver och tre siffror, ett system som varit i bruk sedan 1972. Efter årsskiftet kan sista siffran i stället bli en bokstav.

                                                    Det innebär att antalet kombinationer ökar från drygt 12 miljoner till 39 miljoner. Den ökningen är nödvändig eftersom vi i dag har fler bilar per person än tidigare.

                                                    Det är inte möjligt att på förhand säga hur den första registreringsskylten med det nya systemet kommer att se ut.

                                                    – Vi har en slumpgenerator som tar ett ledigt nummer i mängden, säger Cristofer Kärrdahl...cyt

                                                    ciekawe czy bedzie sie cos placic za zmiane tablic reistracyjnych
                                                  • lusia_janusia Re: O pojazdach 07.10.18, 16:34
                                                    *Pia, wkleilam te linki z mojego profilu tutaj
                                                    razem z dyskusja Xysstosa.


                                                    pia.ed 07.10.18, 12:05

                                                    Lusiu, bardzo mi sie spieszy, anie moge znalezc fora o samochodach ...
                                                    moze to tam wkleisz?
                                                    Twoja poczte znalazlam jako pierwsza smile

                                                    kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,24013352,mlody-kierowca-stracil-panowanie-nad-bmw-dwie-osoby-nie-zyja.html#s=BoxOpLink
                                                    Odpowiedz Cytuj Link
                                                    Re: O pojazdach ...
                                                    xystos 07.10.18, 12:40
                                                    kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,24013352,mlody-kierowca-stracil-panowanie-nad-bmw-dwie-osoby-nie-zyja.html#s=BoxOpLink

                                                    chyba jechał jak Szwedzki Arab
                                                    ..noo ale oni odrazu do Raju.
                                                  • pia.ed Re: zmiana numero reistracyjnych od nowego roku 07.10.18, 19:27



                                                    kendo napisała:

                                                    > ciekawe czy bedzie sie cos placic za zmiane tablic reistracyjnych


                                                    För alla bilar som redan är registreradehar ändringen ingen betydelse.
                                                    För alla fordon som nyregistreras är den enda skillnaden att det sista tecknet
                                                    kan vara både en siffra eller en bokstav.



                                                    Czyzbys planowala kupic nowy samochod w 2019 roku? big_grin

                                                    .

                                                  • kendo Re: zmiana numero reistracyjnych od nowego roku 08.10.18, 08:26
                                                    pia.ed napisała:

                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > kendo napisała:
                                                    >
                                                    > > ciekawe czy bedzie sie cos placic za zmiane tablic reistracyjnych
                                                    >
                                                    >
                                                    > För alla bilar som redan är registreradehar ändringen ingen betydelse
                                                    > .
                                                    > För alla fordon som nyregistreras är den enda skillnaden att det sista tecknet
                                                    > kan vara både en siffra eller en bokstav.

                                                    >
                                                    >
                                                    > Czyzbys planowala kupic nowy samochod w 2019 roku? big_grin
                                                    >
                                                    juz nie planuje nowki,
                                                    starczy mi ten,zadowolona jestem z jazdy i koloru,


                                                    czyli,
                                                    zrozumialam tak,
                                                    ze obecnie nowe zakupowane beda juz z nowymi tablicami ,tak?
                                                  • pia.ed Zmiana numero reistracyjnych 08.10.18, 12:03

                                                    Jesli kupisz nowy samochod, to dostaniesz go z nowymi tablicami,
                                                    za ktore nie bedziesz musiala placic...
                                                    Jesli kupisz uzywany, to tez nie bedziesz musiala placic, bo samochod ma juz tablice!

                                                    To nie jest zadna GENERALNA wymiana tablic jak byla w Szwecji ponad 40 lat temu...
                                                    kiedy z pierwszej litery mozna bylo sie dowiedziec z jakiego regionu samochod pochodzi.

                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > kendo napisała:
                                                    > zrozumialam tak, ze obecnie nowe zakupowane beda juz z nowymi tablicami ,tak?

                                                    >

                                                  • kendo od 11 grudnia ceny na bilety autobusow ida w gore 06.12.18, 09:00
                                                    www.skanetrafiken.se/globalassets/dokumentbank/priser/prisblad-skanetrafiken-2019.pdf
                                                  • lusia_janusia Re: od 11 grudnia ceny na bilety autobusow ida w 06.12.18, 11:51
                                                    Ta podwyzka to niesprawiedliwa, szczegolnie na tych trasach
                                                    przez most do Dani, bo prawie co dzien pociagi w tamta strone
                                                    sa opoznione albo wycofane z kursu, a 10.- koron to duza podwyzka.
                                                  • kendo Re: od 11 grudnia ceny na bilety autobusow ida w 07.12.18, 17:23
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > Ta podwyzka to niesprawiedliwa, szczegolnie na tych trasach
                                                    > przez most do Dani, bo prawie co dzien pociagi w tamta strone
                                                    > sa opoznione albo wycofane z kursu, a 10.- koron to duza podwyzka.
                                                    >
                                                    >
                                                    tez tak uwazam,
                                                    moga podnies oplate dla ciezarowych ,wyja moze na to samo
                                                  • pia.ed Zmiana numerow rejestracyjnych 07.01.19, 04:38

                                                    Dzis w szwedzkiej telegazecie podano, ze od 15 stycznia wprowadza sie
                                                    nowe numery rejestracyjne w nowo zakupionych samochodach.
                                                    To nie jest GENERALNA wymiana tablic, jaka byla w Szwecji na poczatku lat 70-tych...

                                                    www.dn.se/nyheter/sverige/nu-far-fordon-nya-registreringsskyltar/

                                                    .


                                                  • kendo Re: Zmiana numerow rejestracyjnych 07.01.19, 08:00
                                                    pia.ed napisała:

                                                    >
                                                    > Dzis w szwedzkiej telegazecie podano, ze od 15 stycznia wprowadza sie
                                                    > nowe numery rejestracyjne w nowo zakupionych samochodach.
                                                    > To nie jest GENERALNA wymiana tablic, jaka byla w Szwecji na poczatku lat 7
                                                    > 0-tych...
                                                    >
                                                    > www.dn.se/nyheter/sverige/nu-far-fordon-nya-registreringsskyltar/
                                                    >
                                                    > .
                                                    >
                                                    >
                                                    nie moglas spac nocka??
                                                    a to bede zwrac uwage na te nowe,jak wygladaja
                                                  • pia.ed Re: Zmiana numerow rejestracyjnych 07.01.19, 14:16
                                                    kendo napisała:

                                                    > > www.dn.se/nyheter/sverige/nu-far-fordon-nya-registreringsskyltar/


                                                    > nie moglas spac nocka??
                                                    > a to bede zwrac uwage na te nowe,jak wygladaja



                                                    Wybilam sie z rytmu snu po tym jak Xystos nie mogl spac wink
                                                    ale nie przez chorobe, tylko przez nocne ogladnie telewizji!

                                                    PS. W innym miescu przeczytalam, ze nowe tablice wprowadza 16 stycznia ...
                                                    Ale pewnie te auta ktore stoja w salonach, maja jeszcze stare tablice
                                                    bo sa zeszlorocznej produkcji.
                                                    .
                                                  • xystos Re: Zmiana numerow rejestracyjnych 07.01.19, 09:14
                                                    Mitsubishi ASX 117kM - 2019 rok

                                                    podatek drogowy rok 1-3 = 3394 kr/år

                                                    --------
                                                  • kendo Re: Zmiana numerow rejestracyjnych 07.01.19, 21:24
                                                    hi,hi..a to razem Tv ogladaliscie??

                                                    cos tez zmiana z podatkami za samochody nowe sie zmienily??
                                                  • kendo Re: Zmiana numerow rejestracyjnych 30.01.19, 09:52
                                                    HET 69A,przyklad nowej tablicy reistracyjnej
                                                    DUM 08A,
                                                    pokazywali w kawiarence porannej na TV4
                                                  • xystos Re: Zmiana numerow rejestracyjnych 30.01.19, 11:09
                                                    DUM - GŁUPI

                                                    08 - sztokholmiak

                                                    A - elyta głupców
                                                  • kendo Re: Zmiana numerow rejestracyjnych 01.02.19, 18:53
                                                    xystos napisał:

                                                    > DUM - GŁUPI
                                                    >
                                                    > 08 - sztokholmiak
                                                    >
                                                    > A - elyta głupców
                                                    >

                                                    a pamietasz,jaki mielismy miec na Toyocie ??
                                                    poruta by byla w kraju,jak bysmy taki mieli
                                                  • pia.ed Zakleszczył się pod wiaduktem ... 05.02.19, 00:10

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24429622,polski-kierowca-ciezko-ranny-w-niemczech-zakleszczyl-sie-w.html


                                                    A głos mu mówił - "zmieścisz się, zmieścisz się , śmiało!"


                                                    Dyć mu może Niemce tuż przed wjazdem strop obniżyli?...


                                                    .
                                                  • xystos Re: Zakleszczył się pod wiaduktem ... 05.02.19, 05:15
                                                    "Trwają badania wiaduktu, które mają ustalić, jak bardzo został on uszkodzony w trakcie wypadku."


                                                    Aach to niemiaszki skrupulatne,
                                                    podobnie w Szwecji-gdy ja z szpitalnego łóżka wypadłem to
                                                    personel od razu sprawdzał czy
                                                    parkiet nieuszkodzony.
                                                  • pia.ed Zaniżony przebieg ... calkiem legalny w Polsce 05.02.19, 10:15

                                                    W 15 minut znalazłem sześć warsztatów, w których mogłem "przygotować samochód do sprzedaży"
                                                    – cofnąć licznik i wygasić kontrolki informujące o awarii. Warsztaty świadczące tego typu usługi mają pełne ręce roboty. Związek Dealerów Samochodów szacuje, że nawet 85 proc. sprowadzanych do Polski samochodów używanych ma cofnięte liczniki. A to oznacza, że każdego tygodnia sprzedawanych jest kilkanaście tysięcy aut z zaniżonym przebiegiem.


                                                    moto.pl/MotoPL/7,88389,24418191,polskie-przepisy-zacofane-jak-liczniki-w-importowanych-autach.html#s=BoxOpMT
                                                  • xystos Re: Zaniżony przebieg ... calkiem legalny w Polsc 05.02.19, 10:25
                                                    przebieg przebiegowi nierówny
                                                    nawet jeżeli prawdziwy np.
                                                    w Norrland gdzie odległości duże
                                                    przebieg niezdziera łożysk i gładzi
                                                    w tak wysokim stopniu jak taki sam
                                                    przebieg auta jeżdzonego w np. niemczech,
                                                    długie przebiegi są zbawienne dla silników,jazda miejska je dożyna.
                                                  • pia.ed Zaniżony przebieg legalny w Polsce... 05.02.19, 21:52

                                                    xystos napisał:

                                                    przebieg przebiegowi nierówny nawet jeżeli prawdziwy np.w Norrland gdzie odległości duże
                                                    przebieg nie zdziera łożysk i gładzi w tak wysokim stopniu jak taki sam przebieg auta
                                                    jeżdzonego w np. niemczech, długie przebiegi są zbawienne dla silników, jazda miejska je dożyna.
                                                    >


                                                    To oczywiste... i dlatego kiedy kupuje sie dobre, uzywane auto w salonie samochodowym,
                                                    to otrzymuje sie informacje, do kogo samochod przedtem nalezal i jest mozliwosc skontaktowania sie z poprzednim wlascicielem aby te sprawy ustalic...

                                                    .
                                                  • kendo Re: Zaniżony przebieg legalny w Polsce... 06.02.19, 09:14
                                                    pia.ed napisała:

                                                    >
                                                    > xystos napisał:
                                                    >
                                                    > przebieg przebiegowi nierówny nawet jeżeli prawdziwy np.w Norrland gdzie od
                                                    > ległości duże
                                                    > przebieg nie zdziera łożysk i gładzi w tak wysokim stopniu jak taki sam przeb
                                                    > ieg auta
                                                    > jeżdzonego w np. niemczech, długie przebiegi są zbawienne dla silników, jazd
                                                    > a miejska je dożyna.
                                                    > >

                                                    >
                                                    > To oczywiste... i dlatego kiedy kupuje sie dobre, uzywane auto w salonie samoch
                                                    > odowym,
                                                    > to otrzymuje sie informacje, do kogo samochod przedtem nalezal i jest mozliwo
                                                    > sc skontaktowania sie z poprzednim wlascicielem aby te sprawy ustalic...
                                                    >
                                                    > .

                                                    nieraz wlscilel samochod sprzedajac,
                                                    sam cofa licznik i salon sprzedazy o tym nie wie..
                                                  • xystos Re: Zaniżony przebieg legalny w Polsce... 23.02.19, 21:59
                                                    mam pytanie qvesti drogowo prawej,w polskich więzieniach
                                                    siedzą ludzie że w stanie spozycia
                                                    poboczem dtogi prowadziki rzeźwy
                                                    rower.
                                                    jak do się ma do trzeźwego jeźdzca
                                                    ktury poboczem prowadzil podhmielonego konia.
                                                  • kendo Re: trzezwosc rowerzysty i konia 24.02.19, 10:44
                                                    xystos napisał:

                                                    > mam pytanie qvesti drogowo prawej,w polskich więzieniach
                                                    > siedzą ludzie że w stanie spozycia
                                                    > poboczem dtogi prowadziki rzeźwy
                                                    > rower.
                                                    > jak do się ma do trzeźwego jeźdzca
                                                    > ktury poboczem prowadzil podhmielonego konia.
                                                    >

                                                    hi.hiiiiiiiiiii
                                                    no konik chyba tylko po piwkach by byl,to moze nic groznego??
                                                  • kendo Re:zmiana zimowek na letnie 05.03.19, 11:05

                                                    przyslali esemesa ,ze juz czas to zrobic,
                                                    jutro podjade,zmienia,
                                                    zimowe umyja i przechowaja,
                                                    jednoczesnie serwis samochodu zrobia,
                                                    ma byc za darmo,tak mi mechanik powiedzial...
                                                  • kendo Re:zmiana zimowek na letnie 01.04.19, 07:25
                                                    czas obmyc samochod po zimowej soli,
                                                    pozniej garaz omiesc z soli...
                                                    zatankowac tez musze ,
                                                  • pia.ed Airbag för cyklister 08.05.19, 11:06

                                                    Wspomnialam o tym kiedys...

                                                    www.sydsvenskan.se/2019-05-08/malmobolaget-hovding-dubblar-forsaljningen-men-okar
                                                    .
                                                  • kendo Re: samochody elektryczne i inne mutanty 25.08.19, 09:58
                                                    sa rozne rodzaje,
                                                    mozna sie poplatac w okresleniach,
                                                    OK,elektryczny ,tylko napedzany elekrtycznie przez naladowanie,
                                                    na razie zainteresowanie slabe,choc pojawiaja sie na drogach,pisza,ze wzrosla sprzedarz ich w porownaniu z ubieglym rokiem,

                                                    ladowany hybrid-na bezyna i elektryczny...
                                                    i tu Szwecja jest na trzecim miejscu wsrod europejskich krajow,
                                                    po Norwegi i Islandi
                                                    www.kristianstadsbladet.se/kristianstad/elbilar-okar-pa-svikande-marknad/
                                                  • kendo Re: zapalila sie lampka na 17.11.19, 17:01

                                                    rozdzielczej tablicy,kiedy zblizalysmy sie do centrum handlowego,
                                                    wystarszylam sie,bo nagle ostrzegawcza lampka zaswiecila sie pali sie do tej pory,jak jade samochodem,
                                                    zadzwonilam do dzieciecia i przeczytalam co napisano o niej,w ksiazce samochodowej,
                                                    wiec oddzwonil i powiedzial,ze to chodzi pewnie o cisnienie w kolach,
                                                    a zmienialam kola wlasnie na zimowe,
                                                    moze za duzo napompowali,
                                                    podjade na firme i niech sprawdza,coby lampka mnie wiecej nie straszyla....uffff,
                                                    po raz pierwszy taki "incydencik "mnie nawiedzil.
                                                  • alfredka1 Re: zapalila sie lampka na 17.11.19, 17:25
                                                    ... dobrze, że pan inkasent nie zawita....
                                                    uściski smile
                                                  • kendo Re: zapalila sie lampka na 17.11.19, 17:32
                                                    alfredka1 napisała:

                                                    > ... dobrze, że pan inkasent nie zawita....
                                                    > uściski smile

                                                    autko "nowka" mozna powiedziec,
                                                    kola na firmie przechowuje"hotel kol" tak to firma nazywa,
                                                    wiec jestem "stala klijetka" i mam fakture zmiany kol,
                                                    wiec w ramach reklamacji sprawdza czemu sie lampka swieci..
                                                  • kendo Re: zapalila sie lampka na 21.11.19, 09:31
                                                    wczoraj tez na firme podjechalam
                                                    odnosnie tej lampki co sie zapalila...
                                                    wyszedl recepjonista i sam mi poprawil,
                                                    objasniajac ,ze jak znowu je zapali to mam tak zrobic,
                                                    no,podziekowalam i powiedzialam.."ze nie nadazam za technika"....a chodzilo o to,
                                                    ze cisnienie w kolach sie zmienilo gdy temperatura zie drastycznie zmienila...mam nadzieje,ze to tylko raz sie zrobilo,
                                                    bo polecenia na ekraniku wszystko po zagranicznemu pisane.
                                                    usmiechnal sie i milego dnia nam pozyczyl bo z Lusia bylam,
                                                    i pozniej do Galerri zakrecily bo blisko jest.
                                                  • kendo Re: zapalila sie lampka na 26.03.20, 10:27
                                                    tez przed miesiacem zapalila sie lampka z" kluczem naprawczym"i na dyspleju napis...sorvis"

                                                    jutro na sorvis z samochodem swym jade,
                                                    to bedzie ostani za darmo,bo autko trzy lata bedzie miec pod koniec roku,

                                                    od razu zmienia zimowe kola na letnie,
                                                    zostawiam je "w firmowym hotelu kol"umyja kola po zimie i leza czekajac do okresu zimowego na nastepna zmiane..
                                                    mysle,ze letnie bede zabieraz do swego garazu,
                                                    bo cene podniesli za usluge przechowywania,zimowki sie oplaca,bo beda "zakonserwowane"
                                                    juz wczoraj SMS-a przypominajacego firma przyslala..
                                                  • kallisto Re: zapalila sie lampka na 26.03.20, 12:26
                                                    U nas też jest przechowalnia dla opon. My pierwszy raz założyliśmy opony całoroczne. Przy takich domach nie ma sensu na zmianę i dodatkowe koszty przechowywania dla dwóch aut.
                                                  • kallisto Re: zapalila sie lampka na 27.03.20, 12:23
                                                    teraz widze moje bledy. Mialo byc przy "takich zimach".
                                                    Po moim wypadku musialam zorganizowac inne auto, tamto poszlo do calkowitej kasacji,nic z niego nie zostalo tylko wspomnienie.....
                                                    Kupilam opony caloroczne i mam spokoj z wymiana.
                                                    apmietasz Kendo jak organizowalismy przekazanie opon dla Henia za posrednictwem busa? Ale to bylo dawno temu. Dziaisj wygoda montowania nowych opon odbywa sie wlasciwie bez udzialu klienta. W moim przypadku wygladalo to tak,ze zamowilam wybrane opony w firmie internetowej, ktora dostarczyla je kurierem do wskazanego przeze mnie serwusu. Z serwisu dostalam telefon o gotowosci wymiany. Pojecahalm, zostawilam auto, poszlam do domu na herbate. Wrocilam do serwusu, opony byly juz zamontowane, samochod umyty i jeszcze dostalam gratis w postaci plynu do konserwacji opon. Stare opony zostaly zapakowane w folie i wrzucone do bagaznika. Bardzo mi pasuje taka obsluga. Kiedy trzeba bylo wozic sie z oponami, pakowac je do piwnicy, potem do auta , z auta do serwisu,a teraz wszystko z aklienta zrobia.
                                                  • kendo Re: zapalila sie lampka na 27.03.20, 13:30
                                                    fajnie masz Kalisto,
                                                    u mnie dzis przez samochod dzien zarwany,
                                                    bo pomylili czasy i porzypominajacego SMS-a dostalm na godz.11:10
                                                    a oni mieli w planie o 12:30,zaproponowal bym do Galleri poszla,
                                                    a je nie chcialam,bomam wszystko i niepotrzebnie nie bede lazic "lapac" virusa,
                                                    dostalam pozyczony samochod z firmy i czekam na wiadomosc kiedy bedzie moje autko do odbioru..
                                                  • kendo Re: zapalila sie lampka na 27.03.20, 14:57
                                                    akurat,kiedy poprzedni wpis wyslalam
                                                    dostalam wiadomosc,ze samochodzik gotowy do odebrania,
                                                    pojechalam/zaplacilam,koloa w "hotelu zostana umyte i przechowane,
                                                    wracajac do domu byl straszny ruch,choc jechalam przez mala wioseczke,bo blizej z domu do firmy mialam..
                                                    nie lubie juz "w tloku jezdzic"
                                                    nie wszyscy trzymaja odleglosc od samochodu i nie przestrzegaja predkosci nakazanej przez znak..
                                                    czuje sie stresana,jak za blisko mnie jedzie nastepny samochod
                                                  • alfredka1 Re: zapalila sie lampka na 02.04.20, 17:35
                                                    explore.org/livecams/chesapeake-conservancy/osprey-cam-chesapeake-conservancy podglądajmy czaplę modrą .....
                                                  • lusia_janusia Re: zapalila sie lampka na 02.04.20, 19:49
                                                    Alfredka, dziekuje a przypomnienie,
                                                    co dzien zagladam tam na te strony, bo jest
                                                    duzy wybor kamerek, ktore mozna obserwowac,
                                                    trzeba tylko zachowac czas i odliczyc do tylu 6 godzin.
                                                  • kendo Re: zaostrzone prawa dla aut na drocha 06.01.23, 10:44
                                                    www.aftonbladet.se/bil/a/eJayER/boter-nar-du-kor-bil-pa-vintern-sno-dack-is-pa-rutorna
                                                    nareszcie jakis postep,
                                                    ludzie nie zawsze zmiatali snieg z dachow samochodow,
                                                    podczas jazdy stanowi duze niebespieczenistow dla samochodu jadacego z tylu za nim z dachem snieznym,

                                                    podobnie tablice reistracynje na samochodach nieodsniezone/niewidoczne inaczej,

                                                    zamglane szybu we wnatrz auta

                                                    za krotka odleglosc miedzu samochpdami podczas jazdy itp...

                                                    beda nakladane kary pieniezne,jak i nawet zabranie prawojazdy czy nawet odsiadka w wiezieniu..
                                                  • kallisto Re: zaostrzone prawa dla aut na drocha 07.01.23, 07:52
                                                    Kendus przecież śnieg z dachu auta trzeba zgarnąć przed ruszeniem na ulice? Przygotować je tak żeby było bezpieczne. Co innego w zawierusze śnieżnej gdy wieje bez kontroli.
                                                    U nas tez wprowadzili wysokie kary. Ogromna dziura w budżecie to kasę zdzierać trzeba zewsząd skąd się da…..
                                                  • kendo Re: zaostrzone prawa dla aut na drocha 07.01.23, 09:24
                                                    Kallisto,oczywiste jest by to wszystko robic,
                                                    ale jest wiel wykroczen drogowych przez kierowcow,
                                                    amam kiedys jecahalam za takim z dachem zasniezonym,
                                                    zwolnilam bardzo,co by snieg na mnie nie zlecial podczas jazdy za nim..

                                                    moim zdaniem OK,ze podniesli kary za przestepstwa drogowe..
                                                    niektorych trzeba "uczyc przez opruznienie portfela"
                                                  • kendo Re: kontrola aut w kaju i w szwecji 15.02.23, 09:17
                                                    tak Kallisto opisala w dziendoberku o kontroli rocznej auta.

                                                    cyt..Ale aut się zjeżdża, dobrze, ze id razu ponpracy zajechałem. Trzeba cierpliwości żeby doczekać się wjazdu. Przeglądy trwają po ok. Pół godziny.
                                                    Nie wiem jak w Skandynawii wyglądają takie przeglądy, u nas po zaparkowaniu Anita przed stacja trzeba zostawić kluczyki w stacyjce i dowód rejestracyjny na pulpicie. Diagnosta osobiście wjeżdża na stacje autem. Klient siedzi dobie w ciepłym zapleczyku z dozą niepewności, ze wszystko będzie ok. Od wielu lat jeżdżąc na badania nie miałam problemów, zobaczymy dzisiaj.

                                                    w szwecji jest mase stacji kontrolnych samochodo,
                                                    co jedna z druga przesciguja sie o klijeta,
                                                    sa rozne strefy czasowe kontroli i w zaleznosci inne ceny,
                                                    do domu dostaje sie lis z tych "firm" z oferta i czasem,
                                                    wystarczy tylko potwierdzic telefonem i mozna na umowiana godzine pojechac,
                                                    nad drzwiami wyswietla sie nr.reistracyjny samochodu i wjezda sie do srodka,
                                                    wlasciciel wysiada z auta,wsiada kontrolan i sprawdza sprawnosc hamolow na chodzie samochodu,
                                                    pozniej wysiada,sprawdza Pasy/komplet urzadzen do ewentualnego wystawienia na drodze w razie wypadku/pozniej swiatla/ itd...
                                                    dostaje sie papier ze stanem kontroli i placi karta lub wczesniej sie zaplacilo jak sie smaemuzamawialo czas.
                                                    tak ze kolejek nie ma sa trzy lub dwie hale do takiej kontroli w zaleznosci od firmy..
                                                    trzymaja sie czasow..
                                                    mozna byc caly czas przy tej kontroli,
                                                    lub usiasc w innym pomieszczeniu i wypic kawke /herbate/kakao/ z automatu i przegrysc ciasteczkiem.
                                                    podobnie jest ze zmiana kol na zimowe/letnie ..
                                                  • kendo Re: prawo jazdy zostaje cofnięte 08.03.23, 09:45
                                                    www.expressen.se/halsoliv/halsa/sjukdomar--besvar-1/tre-vanliga-sjukdomar-som-kan-fa-ditt-korkort-indraget/
                                                    kiedy

                                                    Zmiany oczne w postaci powszechnej utraty pola widzenia mogą być konsekwencją trzech bardzo powszechnych chorób.

                                                    Szacuje się, że od 10 000 do 15 000 pacjentów cofnięto prawo jazdy – bez sprawdzania ich umiejętności prowadzenia pojazdu – w wyniku zmian widzenia. Wynika to z faktu, że wymóg pola widzenia zawarty jest w unijnej dyrektywie z 2010 roku.
                                                    Każdego roku blisko 30 000 osób w Szwecji doznaje udaru, a nawet 65 procent z nich ma w rezultacie pogorszenie funkcji wzroku.
                                                    Wtedy prawo jazdy zostaje cofnięte

                                                    Jaskra, dawniej nazywana jaskrą, jest chorobą oczu, której nie można wyleczyć. Jednak pogorszenie widzenia można opóźnić. Ryzyko utraty wzroku przez pacjenta w ciągu życia wynosi w Szwecji około 16 procent.

                                                    Według Svena-Olova Edvinssona pacjenci z trzema grupami chorób mogą mieć normalne widzenie, ale jeśli okuliści stwierdzą zmiany w polu widzenia podczas komputerowego badania pola widzenia, natychmiast zgłasza się do Szwedzkiej Agencji Transportu, że osoba nie spełnia wymagań do posiadania prawa jazdy.

                                                    * Pacjenci, o których mowa, to ci, którzy cierpią na choroby takie jak cukrzyca, jaskra i późne skutki udaru mózgu – trzy powszechne choroby występujące w dużych grupach pacjentów.
                                                    Cukrzyca typu 2 wpływa na oczy i może prowadzić do zmian w siatkówce, co z kolei może spowodować uszkodzenie wzroku. Ryzyko zmian wzrasta, gdy choroba trwa dłużej niż dziesięć lat.
                                                  • lusia_janusia Re: prawo jazdy zostaje cofnięte 08.03.23, 12:14
                                                    Jestem ciekawa, jak wyglada sprawa juz posiadania prawka
                                                    i stwierdzona choroba, czy okulista ma prawo do odebrania
                                                    w tym momencie prawa jazdy?, jakos sie nie doczytalam?.
                                                  • kendo Re: prawo jazdy zostaje cofnięte 08.03.23, 13:26
                                                    okulista ma obowiazek zglosc to do odpowiednich sluzb by kierowce przebadac ponownie i stwierdzic,czy zabrac prawko czy nie,
                                                    inny lekarz tez ma taki sam obowiazek zgloszenia chorego pacjeta nie dajace rady prowadzic zamochodu ze swoim zdrowiem
                                                  • kendo Re: zmian kol z letnich na zimowe, 26.10.23, 15:12
                                                    wczesniej wspominala,.ze beda zmieniac w aucie kola,
                                                    jakie zaskoczenie,
                                                    15 min.wczesniej podjechalam
                                                    od razu wzieli moje autko
                                                    nastepne zaskoczenie,
                                                    na pasazera siedzeniu zostawili "prezecik"
                                                    torebeczka z paroma cikierkami.Elsie nie smakowaly bo polowa cukiera z laktysem,dla mnie takie sobie-

                                                    zostawili tez karke z podziekowaniem za zaufanie do nich a na odwrocie
                                                    inf.ze po przejechaniu 100km,trzeba do nich podjechac i podokrecaja sroby,
                                                    co nie oznacza,ze sie odkrecily,ale dla bezpieczenistwa,ze dobra prace wykonali..

                                                    serwowalam i nich tez autko,
                                                    i przyslali mi ubezpieczenie roczne,
                                                    w ramach jak by sie cos stalo z moim autem(odpukac-odstukac)
                                                    to pozyczaja mi za darmo firmowy samochod/
                                                    np.na drodze jakas awaria,to migiem przyjezdzaja i naprawiaja,albo sciagaja z drogiitd...
                                                  • lusia_janusia Re: zmian kol z letnich na zimowe, 28.10.23, 11:25
                                                    Firmy samochodowe sie przescigaja w sciaganiu do siebie
                                                    kilientow, niespodziankowy mily gest z ich strony.
                                                  • kendo Re: zmian kol z letnich na zimowe, 28.10.23, 16:46
                                                    tak mily gest,
                                                    ale te ciuciu to mogli by dac z wyzszej polki a nie byle jakie..zapakowali w zlota torebeczke i mysla,ze to podniesie standart niespodzianki..
                                                  • kendo Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 17.04.24, 09:19
                                                    wczoraj odebralam autko
                                                    zmienili z mimowych na na letnie kola,

                                                    a kupujac samochod ,zlecilam firmie by go poddali na wzmocnienie lakieru,
                                                    bym nie musiala go waksowac i brud sie nie imala tak szybko,
                                                    mowili,ze po 18 miesiacach musze do "poprawki"ja zrozumialam po 6-sciu latach,
                                                    ale nie bylo zadnych ujemnych zmian,wiec w poniedzialek zrobili powtorke na lakierze i zapowiedzieli,ze znowu po 18 miesiacach do ostaniego zastosowania poliszu czy jak to sie zwie,

                                                    mam teraz autko jak prosto z salonu
                                                    nawet w srodku go odkurzyli/szyby wypucowali,
                                                    choc sama tylko nim jezdze to w srodku nie byl brudny tylko szyby,ktore zawsze mam problem wypucowac..

                                                    w nastepny poniedzialek oddaje znowu autko na sorwis roczny,
                                                    co roku co innego robia i cena jest rozna.
                                                    uff..i trzeba sie trzymac za portfel...ale zawsze daja mi pozniej "legitymacje" upowazniajaca do asistans za darmo na caly rok...
                                                  • wedrowiec2 Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 17.04.24, 11:51
                                                    Ja też wczoraj wymieniałam koła z zimowych na letnie. Zastanawiam się, czy nie przejśc na opony wielosezonowe (całoroczne). Koszt wymiany i hotelu dla kół, to dwa razy w roku po 500 złotych (wymiana i wyważanie to 199, a półroczny hotel, to 300). Do jesieni pewnie ceny wzrosną. Gdy 4 lata temu kupowałam samochód, to opony były tylko letnie i musiałam dokupić zimowe. W poprzednich samochodach najczęściej miałam opony wielosezonowe i bezpiecznie jeździłam na nich nawet w trudnych, zimowych górskich warunkach. Do jesieni mam czas na przemyślenia.
                                                  • kallisto Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 17.04.24, 20:35
                                                    Wędrówko, my też jeździmy na całorocznych. Mając dwa auta koszt całej operacji o której piszesz jest podwojony. Zimy u nas takie nijakie, w razie ślizgawicy czy zaspy to nawetvzimowki nie pomogą.
                                                  • kendo Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 18.04.24, 08:26
                                                    tak sie blyszczy moje autko
                                                    po oddaniu na wzmicnienie lakieru by go nie pusowac.
                                                  • wedrowiec2 Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 19.04.24, 22:17
                                                    Samochód wygląda jak prosto z salonusmile
                                                    Utwierdziłam się w chęci przejścia na opony wielosezonowe. Za parę miesiący zrealizuję plany.
                                                  • kendo Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 20.04.24, 09:19
                                                    tez dobry pomysl z nimi,
                                                    slubny mial na swojej mazdzie,
                                                    ja kupujac swe autko,wymialkalam zimowki za darmo,
                                                    aze sil juz brak to zmiane robi firma i przechowuje kola w "hotelu",
                                                    oczywiscie sie placi za miejsce,myja je tez,
                                                    tak mysle,ze zmieniajac z letnich na zimowki weazme je do swego garazu,zaoszczedze pol tysiaczka.

                                                    a pro´po polepszenia lakieru,wczoraj zadzwonil czlowiek wykonywujacy prace,
                                                    pytal czy jestem zadowolona...
                                                    w poniedzialek oddaje znowu na warsztat,
                                                    beda robic roczny sorvis.
                                                  • kendo Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 20.04.24, 09:21
                                                    pamietam ,slubny zamawial wielosezonowe z kraju,Kallisto pomagala/zamawiala i wysylala..
                                                  • lusia_janusia Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 20.04.24, 11:20
                                                    Mam tez prawo jazdy, ale samochodu nie posiadam,
                                                    mieszkam w centrum miasta i wszedzie mam blisko,
                                                    jak Kendo wybiera sie na jekies eskapady handlowe do galeri
                                                    to zawsze mnie zabiaera - dziekuje za to.
                                                  • kendo Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 20.04.24, 16:35
                                                    Lusia,we dwie zawsze razniej po sklepach sie chodzi i wybiera/przymierza...
                                                    szkoda,ze korzonki "trzymaja mocno jeszcze"bo bym zabrala Ci w poniedzialek,
                                                    oddaje na sorvis samochod a od firmy do garlleri Rzut beretem
                                                  • kallisto Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 20.04.24, 22:40
                                                    Kendus no pamiętam te sytuacje z oponami , nie pamiętałam tylko że były to wielosezonowe 😁
                                                  • kendo Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 21.04.24, 08:58
                                                    tak,Kallisto,to byly wielosezonowe,
                                                    tu jakos ich nie bylo mozna wtedy kupic.
                                                  • lusia_janusia Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 21.04.24, 11:04
                                                    Ten problem mnie omija, bo nie mam samochodu,
                                                    ale prawo jazdy lezy w szufladzie.
                                                  • kallisto Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 21.04.24, 13:10
                                                    Kendo ale rakieta to Twoje autko, prawie wyścigówka😁 pięknie błyszczy, faktycznie jak nówka samochodzik, a jaka to marka?

                                                    Lusiu jeśli nie ma potrzeby używać auto to też korzyć finansowa, bez ubezpieczeń, podatków, kosztów paliwa. Zmiany opon. Dobrze, że wszędzie masz blisko. W moim przypadku nie wyobrażam już by nie jeździć autem. Choć są takie gospodynie, które nie prowadzą samochodu i muszą sobie radzić. Dla mnie samochód jest wybawcą w wielu sytuacjach i bardzo pomocne. Jestem mobilną babcią i gospodynią😂 Piza tym często je używam, nie tylko w dojazdach do pracy. Jestem niezależna i wsiadam wtedy kiedy jest potrzeba ibwtedy gdy jestem na „ kiwnięcie p”, ale i wtedy gdy natychmiast gdzieś musze się udać, nie mówiąc i dojazdach do lekarzy.
                                                  • kendo Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 21.04.24, 15:02
                                                    dziekuje Kallisto,
                                                    to Clio-Reno,

                                                    dokladnie,majac srodek lokomocji jest sie niezaleznym,
                                                    w moim przypadku ,odleglosc do dzieciecia musiala bym zmieniac podroz na dwa autobusy,
                                                    a tak wsiadam i jade,po drodze robiac zakupy w sklepie/aptece..
                                                    ale tak sobie mysle,,
                                                    na razie go zatrzymam,a zobacze,czy majac 75 lat beda w dalszym ciagu blilety za darmo dla "staruszkow" to wtedy moze go sprzedam,
                                                    obecnie by dojechac do miasta i wrocic do domu to bilet podrozol-koszt 60;-skr,i to po obnizce 20%.
                                                    roczny sorwis drogi/zmiana kol i przechowywanie tez/ubespieczenie w zaleznosci gdzie sie mieszka i czy auto w garazu stoi/paliwo/mycie samochodu,musze na myjce w maszyne wjezdzac,nie umyje go stojac,za krotkie rece do umycia dachu..
                                                    dobrze,ze mam niski czynsz to jakos sobie radze,
                                                    ze nie choruje czesto(odpukac-odstukac) i nie musze kupowac medycyny co jest droga, jak i wizyta u lekarza..
                                                    ciuszki poluje na promocjach kupowac..
                                                  • kallisto Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 21.04.24, 16:54
                                                    Tak myślałam, że to clio ale nie była do końca pewna. Miałam identyczne tylko czarne, w środku z białymi elementami na pulpicie, było piękne, takie cacuszko. Niestety rozwaliła mi taka jedna na skrzyżowaniu. Strasznie mi go było żal, gdyby nie ta kolizja to jeździłabym nim do dzisiaj.
                                                    To prawda, że wszystkie opłaty są pokaźne, a mając dwa to koszt podwójny.
                                                    Mnie paliwo kosztuje 200 zł na miesiąc. czy to dużo? Myślę, że absolutnie nie zważając na to jaką mam wygodę i oszczędność czasową no i pomoc w dowożeniu zakupów.
                                                  • kendo Re: zmian kol z zimowych i odnawianie autka, 21.04.24, 19:46
                                                    Kallisto,pierwsze Clio mialam popielte z wiekszym/mocniejszym silnikiem,
                                                    nie czulam sie w nim dobrze,
                                                    wiec w tym obecnym super mam z niam kontakt,no jest "pijemny"
                                                    tz.smiejemy sie z Lusia,ze bedzie dobry do przeprowadzki,jak zdejme polke i poloze tylne siedzenia,to jak "ciezarowka"
                                                    bezyna tu obecnie 95 oktam 18,68-a nieraz i 20 skr za litr,
                                                    z wagi ze jezdze raz w r´tygodniu lub dwa razy to starcza na prawie dwa miesiace,lub dluzej zalezy gdzie musze,
                                                    a teraz juz rowerkowac mozna wiec do miasta bedzie rower a do dzieciecia samochod bo za daleko na rower jak dla mnie
                                                    czyli full bak benzyny place nieraz okolo 700 skr
                                                  • kendo Re: odnawianie autka, 22.04.24, 13:28
                                                    wlasnie w srodku go "czyscil" i poprzestawial galki do oswietlenia"
                                                    myslalam,ze zarowki wysiadly,
                                                    zaoszczedzialam w takim razie co nieco
                                                    na drugi rok bedzie duzo tanszy sorvis o 2/3 ceny...
                                                    benzyna dzis 18,98 ;-za litrale mam pol baku,wiec spokojnie.

                                                    jak to czlek nie techniczny,
                                                    ale mechanik objasnil co i gdzie mam w razie co pokrecic..uffff...
                                                  • kallisto Re: odnawianie autka, 07.05.24, 12:58
                                                    Kendo, mąż wczoraj odebrał zastępcze auto clio, niebieskie, jeszcze go nie widziałam. Podobno rakieta z cud wyposażeniem, moze dzisiaj go zobaczę. Nie bardzo tez chciałabym ogladać, bo żal takim nie jeżdzić big_grin
                                                  • kendo Re: odnawianie autka, 07.05.24, 20:00
                                                    pewnie Megane,
                                                    probowalam go przed zakupen czerwonego,
                                                    zdecydowalam sie na mniejszy,
                                                    zadowolona jestem,mam z nim KONTAKT,
                                                    jak wiesz o czym pisze,
                                                    przed nim mialam inny wiekszy i po dwoch latach go sprzedalam,
                                                    bo nie czulam sie w nim /z nim dobrze.

                                                    ztob sobie testowa jazde...
                                                  • kallisto Re: odnawianie autka, 08.05.24, 08:28
                                                    nie chcę Kendo testować, bo się rozchoruję smile nie opłaca mi się już wymiana auta mojego, za nie cały rok sprzedam, zostanie nam drugie auto, które dla niepracujących będzie wystarczające.
                                                    gdyby tak człowiek miał forsy jak lodu to co innego big_grin

                                                    Wiem o czym piszesz, miałam clio, cudeńko i tez bardzo go kochałam.
                                                  • lusia_janusia Re: odnawianie autka, 09.05.24, 08:38
                                                    Kendo Toyota, to byl uniwersalny samochod wiele rzeczy poprzewozil,
                                                    ale ten obecny rowniez zdaje teraz swoj pozytywny egzamin, b,pakowny,
                                                    bo juz przewiezlismy nim mase roznych rzeczy.
                                                  • kendo Re: odnawianie autka, 09.05.24, 08:51
                                                    Kallisto ,
                                                    pierwszym samochodem do ktrego mam do tej pory sentyment to Toyota Starlet,dostalam,kiedy sp.Ksystos dostal od swej sp.mamy Pegouta,a jednoczesnie w moje urodziny zapisal mnie na kurs prawa jazdy oplacajac wszystko z gory...
                                                    pozniej kupilam Toyote CC kupe,chyba pamietasz,czerwona,sylwetka pol spotrowa,
                                                    tak byla bardzo pakowna po opuszczeniu tylnych siedzen,jak TIR..

                                                    ten obecny ,tez czerwony,(odpukac-pdstukac)jestem bardzo zadowolona bo do rarazu moge wjechac do garazu nie zamykajac lusterek bocznych,jak w poprzednich samochodach i jest ekonomiczny,tylko roczne serwisy sa drogie..
                                                    niech nam autka sluza jak najdluzej w dobrym stanie.
                                                  • kendo Re: sorwis autka, 17.07.24, 10:04
                                                    Wedrowiec,
                                                    a nie zamawia sie czasow na sorwanie samochodow?
                                                    tu jade na oznaczona godz.i wysylaja mi SMS-a kiedy samochod gotowy,
                                                    a ja maszeruje do pobliskiego markietu lub Gallerii
                                                    mam nadzieje,ze autko bez zadnego problemu przeszlo sorwis i niec nie znalezli do naprawy..
                                                    niech jezdzi sprawnie w dalszym ciagu
                                                  • kallisto Re: sorwis autka, 17.07.24, 10:57
                                                    Kenduś u nas taka forma tez funkcjonuje. "czekanie" może oznaczać "szwędanie" się po centrach handlowych, my tak robimy big_grin
                                                    Mamy swoje serwisy i swoje sklepy w których zawsze się coś kupi, zawsze coś wpadnie w oko smile
                                                  • wedrowiec2 Re: sorwis autka, 17.07.24, 16:26
                                                    Na mój długi pobyt w serwie złożyło się kilka czynników.
                                                    Samochód skończył cztery lata, a więc w zeszłym roku odbył się ostatni przegląd w ramach gwarancji. Z wielu powodów wiem, że jest to mój ostatni samochód. Dlatego staram się, by był w dobrej formie dla mnie, a gdy już nie będę w stanie prowadzić sprzedać go w miarę korzystnie. Dlatego wszelkie przeglądy wykonuję w firmowym serwisie. Byłam umówiona na konkretną godzinę, ale jak wcześniej pisałam w moje dzielnicy trwają remonty dróg i wyjazd/ dojazd jest fatalny. W związku z tym wyjechałam z domu odpowiednio wcześnie. Okazało się, że nie było żadnych problemów z poruszaniem się i na miejscu byłam prawie pół godziny przed czasem. Serwis mieści się w wielkim kompleksie, gdzie ma siedzibę kilkanaście znanych firm motoryzacyjnych. Niestety jest poza miastem, w Ustowie. Dojście do najbliższego centrum handlowego (nawet nie ma tam kawiarenki) zajęłoby mi ok. 30 minut marszu w pełnym słońcu. Mogłabym wziąć taksówkę, ale jej dojazd, potem jazda do domu i powrót po samochód trwałaby też długo. Wołałam spędzić czas w klimatyzowanej hali, w wygodnym fotelu na miejscu dla klientów. I w otoczeniu pięknych, nowych samochodówsmile
                                                    Przegląd samochodu trwał długo, bo był bardzo skrupulatny. Wymiana oleju, różnych filtrów, ozonowanie klimatyzacji i mnóstwo różnych rzeczy. Na koniec ręczne mycie całego samochodu (karoseria i wnętrze). I tak minęło parę godzin.
                                                  • lusia_janusia Re: sorwis autka, 17.07.24, 18:46
                                                    wedrowiec2, przyjemnie pozniej wsiasc do tak pieknie
                                                    odszykowanego samochodu ze swiadomoscia, ze wszystko jest
                                                    w porzadku.

                                                    Ja mieszkam w centrum naszego malego miasta i wystarczy mi rower,
                                                    a Kendo czasami tez mnie zabiera na dalsze w sklepach handlowanie,
                                                    albo corka handluje dla mnie.
                                                  • kendo Re: sorwis autka, 17.07.24, 21:12
                                                    Wedrowiec,
                                                    doklanie i ja mialam taki przeglad,z tym,ze podzielilam go na dwie tury,
                                                    najpierw zrobili przeglad/zmienili kola zimowe na letnie,
                                                    za tydzien mialam czas na wzmacnianie lakieru by go nie waksowac ,tez w srodku go posprzatali,i kiedy oddalam samochod o 8 godz,to przywiezli mnie do domu,
                                                    a po samochod na nastepny dzien pojechalam bussem,ktory mam pod blokiem niemal
                                                    i buss az do firmy niemal jechal.
                                                    jak to moj sp slubny powiedzial,
                                                    -mamcia kupujesz juz samochod tylko dla siebie i chyba ostatni...-
                                                    bo tez tak mysle,jak dlugo bede sprawna" na czterech kolkach"
                                                  • kendo Re: zmiana kol na zimowe 07.10.24, 16:39
                                                    juz dostalam SMS-a i potwierdzilam,
                                                    ze akceptuje czas na zmiane kol na zimowe ostaniego pazdziernika
                                                    cena coraz wyzsza z "hotel " przechowywania kol u nich
                                                    calosc niemal 1000 skr bedzie mnie kosztowac..
                                                  • kendo Re: zmiana kol na zimowe 31.10.24, 16:15
                                                    juz kola mam zmienione,
                                                    zajechalam duzo wczesniej,
                                                    a poniewaz bylo tylko dwie osoby co czekaly na swe auta,
                                                    wiec z rozbrajajacym usmiechem spytalam,
                                                    czy bede dzis "szczesciara i wczesniej zmienia kola"
                                                    i tak sie stalo,
                                                    zyskalam wiecej czasu na zakupy i sprawdzenie sklepow ze swiecznikami,
                                                    opakowania cukiereczkow-reklama warsztatu i jednoczesnie firmy sprzedajacej auta
                                                    a wsiadajac do samochodu,
                                                    zostawili 2 st mini torebeczek cukiereczkow zelkow,
                                                    pierwszy raz tak zrobili...
                                                  • lusia_janusia Re: zmiana kol na zimowe 01.11.24, 18:16
                                                    Kendo, to sprawili Ci mila niespodzianke,
                                                    widac dobrze idzie im interes?.
                                                  • kendo Re: zmiana kol na zimowe 01.11.24, 19:02
                                                    faktycznie Lusia,
                                                    bylam mile zaskoczona,
                                                    zelki owocowe,
                                                    niech sa w samochodzie,
                                                    nieraz zapomne zarac picie,a cukiereczek-zelka "nawodni spragnione gardelko"
                                                  • kendo Re: zmiana kol na zimowe 01.11.24, 19:04
                                                    kendo napisała:

                                                    > faktycznie Lusia,
                                                    > bylam mile zaskoczona,
                                                    > zelki owocowe,
                                                    > niech sa w samochodzie,
                                                    > nieraz zapomne zarac(poprawka =zabrac) picie,a cukiereczek-zelka "nawodni spragnione gardelko"
                                                    >
                                                    firma zaczela duzo sprzedawac elektrycznych samochodow,
                                                    wiec interes idzie OK
                                                  • lusia_janusia Re: nowy samochod 03.02.25, 11:20
                                                    kallisto Re: popularne imienia w kraju 02.02.25, 17:18
                                                    Ogarniam Mario, min dlatego też ze jestem zmotoryzowana. Bardzo mi ta umiejętność pomaga w codziennych czynnościach a i w przypadkach odbioru wnuków ze żłobków, przedszkoli i szkół.
                                                    Dzisiaj wsiadłam i prowadziłam nasze nowe auto 😀 duże, bardzo duże. Jeździ się wspaniale, tylko nie miałam potrzebynparkowania tyłem więc tego muszę się nauczyć .


                                                    kendo Re: popularne imienia w kraju 02.02.25, 19:05
                                                    no,powiekszyla sie liczba wnukow
                                                    i dziadkowie zakupili wieksze auto,
                                                    a jakie?

                                                    tak duza wygoda miec auto i umiec nim jezdzc,
                                                    dlugo sie opieralam by zrobic prawko,
                                                    ala sp.Xystos w moje urodziny sprawil mi prezet,
                                                    zapisal mnie na kurs,oplacajac wszystkie koszty ,
                                                    nie mialam wyjscia,
                                                    poszlam na kurs,pozniej jazde
                                                    i za pierwszym razem zdalam jazde i wypelnilam katalog mieszczac sie w dopuszczalniej kwocie bledow..a nawet mniej ich zrobilam,
                                                    od razu dostalam prawo jazdy na 10 lat wazne,
                                                    teraz moge dojezdzac do dzieciecia,nie byc zmuszona do zmiany az dwoch bussow ..
                                                    choc tak prawde powiedziawszy to nie lubie za bardzo jezdzic a zwlaszcza w ulewy/poznym wieczorem/w sniezyce



                                                    kallisto Re: popularne imienia w kraju 02.02.25, 19:48
                                                    Też wspominam kurs prawa jazdy. W bólach jeździłam i ze łzami w oczach, mój instruktor to kawał chama. Zdałam jednak egzamin i mam dcrazu jeździłam. Poniekąd sytuacja mnie zmusiła, zawoziliśmy córkę do przedszkola, potem męża do pracy, przesiadałam się i jechałam do swojej pracy. Z powrotem zabierałam męża, po córkę i do domu. Dzisiaj córka ma 39 lat, jak to dawnontemu było😱
                                                    A no takie jak na zdjęciu


                                                    maria88 Re: popularne imienia w kraju 02.02.25, 21:47
                                                    A Twoj maż nie prowadzi?
                                                    Cytuj
                                                    maria88 Re: popularne imienia w kraju 02.02.25, 21:48
                                                    Ucieklo szybko co napisałam wiec dopiszę.
                                                    Samochodzik ładniutki ale trzeba pilnowac zeby ktos nie uszkodził.


                                                    kallisto Re: Nasze wnuczęta. 03.02.25, 08:05
                                                    Mario, prowadzi. Oboje prowadzimy auta od zarania dziejów big_grin

                                                    Dzisiaj wyjechałam wcześniej, nie wiedziałam jak długo zajmie mi dojazd. Okazało się, że jechałam tylko o pięć minut dłużej niż od siebie z domu. Trasa prawie pusta, całkiem sprawnie. W tej sytuacji jutro mogę pospać dłużej big_grin
                                                  • lusia_janusia Re: nowy samochod 03.02.25, 11:21
                                                    Kallisto, co to za marka samochodu "Subaru" moze???
                                                  • kendo Re: nowy samochod 03.02.25, 11:57
                                                    no ladna siluetka ,
                                                    czy to popiel?
                                                    a moze pezocik?
                                                  • kendo Re: samochod na sorwisie byl 30.04.25, 11:12
                                                    w zaleznosci ile sie przejechalo km,
                                                    to robia przeglad w samochodzie i czesciach jego,
                                                    cos sie tam poluzowalo,wiec dostane nowy czas na poprawke-dociagniecie sroby,
                                                    tez na parkieringu sklepowym zrobili mi wgniecenie w drzwiach,
                                                    wiec ekspert popatrzy i da kosztorys,
                                                    jezeli praca bedzie nizsza niz wlasne ryzyko ubespieczeniowe to bedzie OK,
                                                    jzeli wyzsze to bedzie drogi interes..
                                                    uffff,zawsze cos,ale maszynowo jest calkiem OK co cieszy.
                                                  • kendo Re: PEth-prover. w osrodkach zdrowia 28.05.25, 09:38
                                                    to testy krwi stwierdzajace,czy pacjent ma problemy z alkoholem,

                                                    nie wszystkie komuny ten test robia ,
                                                    nie informuja pacjetow o tym(szwedzka demokracja)
                                                    wielu pacjetow-kierowcow stracilo swoje prawojazdy ,
                                                    kierowca tira tlumaczy,
                                                    - mialem czas jakis problem z alkoholem,obecnie nie,-
                                                    cyt...
                                                    - „Powiedzieli, że ryzyko, że będę prowadził po pijanemu, wzrosło. Ale mamy blokady alkoholowe w pojazdach. To jest korupcja rządowa” – mówi.
                                                  • kallisto Re: PEth-prover. w osrodkach zdrowia 29.05.25, 12:06
                                                    a jaką blokada alkoholową można być objętym w aucie? Kamera? Co to da, kierowca wyjdzie do wc i tez może się napić.
                                                    Dla mnie nie ma idealnego rozwiązania, zawsze jest ryzyko byłego alkoholika.
                                                    Z jednej strony nie rozumiem ich mimo, że podlega to pod chorobę a z drugiej taka trochę niesprawiedliwość tych ludzi dotyka, ogranicza im się zarobkowanie. Choć z trzeciej strony nie musi być ten człowiek chory kierowcą zawodowym. I jeszcze aspekt samochodu prywatnego, jeśli odbierze mu się prawa kierowcy służbowego to cóż prawami prywatnego? Może spowodować wypadek jadąc na gazie.
                                                  • kendo Re: PEth-prover. w osrodkach zdrowia 29.05.25, 12:19
                                                    Kallisto,
                                                    nie wiem jak funkcjonuje blokada alkoholowa,
                                                    mysle,ze kierowac wychodzac z samochodu wylancza silnik,
                                                    wchodzac musi ponownie uzyc blokady,
                                                    tak,ze jak cos wypil w toalecie to jego wydychane powietrze bedzie z akloholem i samochud nie zastartuje
                                                    tak ja sobie mysle...
                                                  • lusia_janusia Re: PEth-prover. w osrodkach zdrowia 29.05.25, 12:56
                                                    Bo to tak funkcjonuje.
                                                  • kallisto Re: PEth-prover. w osrodkach zdrowia 30.05.25, 12:35
                                                    aaaaaaaaaa to takie metody, poza tym zawsze może dmuchnąć w jakiś alkomat zamocowany w samochodzie. Różne teraz są rozwiązania i technologiczne narzędzia kontroli.
                                                  • kendo Re: zastosowanie pasa bezpieczenstwa w samochodz 15.06.25, 14:58
                                                    wiedzialyscie o tym zastosowaniu pasa w samochodzie?

                                                    www.youtube.com/shorts/jqFtfQVTfwU
                                                  • kendo Re: moje autko 14.11.25, 14:48
                                                    dostalo dzisiaj zmiane kol letnich na zimowe,
                                                    akurat,jak zapowiadaja od poniedzialku duze ochlodzenie i nawet moze byc slizgawka poranna.

                                                    przy okazju poprosilam Pana (arabowaty pracownik)by sprawdzil,
                                                    ze cos mi tak dziwnie bruma,
                                                    nie umialam inaczej wytlumaczyc,
                                                    wsial po zmianie kol do autka i rzeczywiscie
                                                    najpierw zajzal pod maske i wszystkie kable posprawdzal czy siedza ciasno,
                                                    pozniej wjechal na warsztat i powindowal do gory,
                                                    tez nic specyjalnego nie znalazl,ale poprzykrecal z przodu cos pod spodem ,
                                                    na razie nie slysze dziwnego odglosu.

                                                    kola letnie zostawiam na firmie "hotel kol" sie zwie,podniesli cene
                                                    i chyba przy nastepnej zmianie bede zabierala kola do domu.
                                                  • kendo Re: ile mozna zjesc pralinek wypelninych alkohol 14.11.25, 16:23
                                                    by ni stracic prawojazdy

                                                    cyt-
                                                    Według Szwedzkiego Urzędu Statystycznego (Statistics Sweden), mężczyźni w Szwecji ważą średnio 84 kg, a kobiety 68 kg. Biorąc pod uwagę fakt, że pralina z likierem zawiera 28 gramów etanolu na kilogram, oznacza to, że mężczyzna, zgodnie z formułą Widmarka, musiałby spożyć około 410 gramów pralin na raz, aby osiągnąć dopuszczalny limit 0,2 promila dla jazdy po pijanemu.

                                                    Dla kobiet wystarczające jest około 270 gramów pralin. Pralina waży średnio 8 gramów, co oznacza, że ​​dopuszczalny limit alkoholu dla jazdy po pijanemu wynosi około 51 całych pralin dla mężczyzn i 34 dla kobiet, co stanowi dużą dawkę w krótkim czasie.


                                                    wlasnie kiedys sie nad tym zagadnieniem zastanawialam,
                                                  • kallisto Re: ile mozna zjesc pralinek wypelninych alkoho 14.11.25, 16:41
                                                    Mocne restrykcje ale ile trzeba zjeść tych pralni żeby alkomat wykazał promile? Przecież w pralniach jest deko alkoholu i to słabego likieru jak już niskoprocentowego a nie szpirytusu 😂
                                                  • kendo Re: ile mozna zjesc pralinek wypelninych alkoho 14.11.25, 16:47
                                                    Dla kobiet wystarczające jest około 270 gramów pralin.

                                                    Pralina waży średnio 8 gramów, co oznacza, że ​​dopuszczalny limit alkoholu dla jazdy po pijanemu wynosi około 51 szt.całych pralin dla mężczyzn

                                                    i 34 szt.dla kobiet, co stanowi dużą dawkę w krótkim czasie.

                                                    nie pamietam smaku pralin w kraju
                                                    tu kupowalam dosc czesto na kazde swieta,
                                                    a teraz wogole nie bede kupowac...
                                                    tabletki ktore biore na uregulowanie ciscnienia koliduja z nimi
                                                  • kallisto Re: ile mozna zjesc pralinek wypelninych alkoho 14.11.25, 17:01
                                                    Moje auto wystawiam na sprzedaż w czwartek 😭😭😭😭😭 nie wiem kiedy znajdzie się chętny do odkupienia. Tak mi się nim dobrze jeździ…..
                                                  • maria88 Re: ile mozna zjesc pralinek wypelninych alkoho 14.11.25, 19:25
                                                    Mysle,ze KALISTO nabędzie teraz duży samochód aby zmiescić się z wnukami na wycieczki, tak?
                                                  • kendo Re: ile mozna zjesc pralinek wypelninych alkoho 14.11.25, 21:01
                                                    wydawalo mi sie,ze niedawno go kupila i juz sie pozbywa..
                                                    no ale , niech znajdzie sie szybko kupiec....
                                                  • kallisto Re: ile mozna zjesc pralinek wypelninych alkoho 14.11.25, 21:06
                                                    Nie będę kupować bo nie będą nam potrzebne dwa auta. Chciałabym zostawić ale mam inne plany więc chciał nie chciał muszę się go pozbyć. Na emeryturze zbyt duży koszt utrzymania a z każdym rokiem traci na wartości. Kendo mój był kupiony po wypadku w 2019 roku.
                                                  • kendo Re: ile mozna zjesc pralinek wypelninych alkoho 15.11.25, 19:12
                                                    o jejku,jak czas szybko "uciekl"
                                                    wydawalo sie,ze niedawno o tym wspominalas..

                                                    wiem Kallisto ,oplaty za samochod dla emertya sa czasami kompilkujace budzet domowy,
                                                    rozmawialam z dziecieciem,ze tez bym sprzedala swoj w nastepny rok,bo juz dostaniemy darmowy bilet na podmiejskie bussy,
                                                    ale na razie musze miec z wagi na dowoz zakupow/obiadow itp...
                                                    do puki daje jeszcze rade budzetowo.
                                                  • kallisto Re: ile mozna zjesc pralinek wypelninych alkoho 22.01.26, 19:06
                                                    Odebrałam auto z serwisu po naprawie rozrządu, okazało się, że opony są w opłakanym stanie sad Zamówiliśmy nowe bezpośrednio do wulkanizatora i pewnie za dwa dni będzie wymiana. Niestety 10 letnie auto wymaga naprawsad
                                                  • kendo naprawa autka i nowe opony 23.01.26, 18:25

                                                    no ale po usunieciu wszystkich usterek
                                                    i z nowymi oponami autko bedzie super jezdzilo.
                                                  • kendo Re: pozimowe mycie auta 03.03.26, 20:04
                                                    przy pieknej pogodzie i troche opadow deszczu,
                                                    ktory zdziebko zmyl zasolone drogi,
                                                    pojechalam na myjnie,
                                                    strasznie byl brudny moj samochod,
                                                    bylam trzecia w kolejce,
                                                    za mna juz trzy samochody tez ustawily sie w kolejce,
                                                    zawsze po zimie,kupuje dobre mycie pod spodem,jak odtluszczenie calego auta,
                                                    zauwazylam,
                                                    ze wiele kierowcow nie wysiada z auta podczas gdy juz wjechali pod "szczotki"
                                                    ja sobie nie wyobrazam tego zjawiska,
                                                    bym siedziala w srodku a wkolo mnie natryski/szczotki czyscily auto.

                                                    a Wy jak,wysiadacie z auta podczas ,gdy "myjka myje"?
                                                  • lusia_janusia Re: pozimowe mycie auta 03.03.26, 20:31
                                                    Kendo, pewnie kierowcy chca ogladac proces
                                                    mycia auta od kuchni?
                                                  • kallisto Re: pozimowe mycie auta 03.03.26, 20:49
                                                    W myjni automatycznej zawsze siedzę w aucie smile choć czasami też wysiadałamsmile
                                                  • wedrowiec2 Re: pozimowe mycie auta 03.03.26, 22:13
                                                    Mam klaustrofobię. Wolę mieć brudny samochów, niż korzystać z myjni, w której trzeba być w samochodzie (tunelowe).
                                                    Jeżdżę na myjnię ręczną, mimo że nie myją podwoziasad
                                                  • kendo Re: pozimowe mycie auta 05.03.26, 11:44
                                                    tu w kasie dostaje sie kwit z kodem do programu mycia,
                                                    wjezdzajac mozna go juz zakodowac i wjechac i siedziec w aucie,
                                                    ja zawsze wjezdzam/wychodze z auta i dopiero przeciagam kodem i zaczynaja urzadzenia sie wlanczac,

                                                    latem biore skromniejsze mycie,ale zima zawsze z odtluszczaczem po bokach i podwozie myte ,na koniec waksownie i suszenie
                                                  • kendo Re: zmiana zimowek na letnie 14.04.26, 09:03
                                                    podjade na firme ,czas zamowiony
                                                    zmienia na letnie opony,
                                                    od razu wejde na inny warsztat i zamowie czas na przeglad samochodu,
                                                    przy okazji Lusia dojdzie do mnie i skreciymy do pobliskiej tam Galleri,
                                                    moze cos upatrzymy?
                                                  • kallisto Re: zmiana zimowek na letnie 14.04.26, 15:02
                                                    A my przepisaliśmy się na serwis z 9:00 na 14:30 i do innego serwisu, który zaoferował połowę ceny niż ten pierwszy.
                                                  • kallisto Re: zmiana zimowek na letnie 15.04.26, 18:31
                                                    NO i miało być tak fajnie a wyszło jak zwykle....
                                                    Odstawiłam auto, po półtorej godzinie miało być gotowe. Poszłam więc do pobliskich sklepów ale wcale nie tak blisko, 15 minut pieszo. Kupiłam co chciałam, jakieś drobiazgi typu przyprawy, spray, taśmę. Już miałam wracać jak zadzwonił mechanik z informacją że do zrobienia są jeszcze tarcze. No więc wróciłam i tramwajem dojechałam do domu. Miałam spacer ciut wymuszony ale dla zdrowia w sam raz.
                                                    Po drodze kupiłam w sklepie osiedlowym drobny szczypiorek i natkę, które zużyję do pasty jajecznej którą zaraz będę przygotowywać.
                                                  • kendo Re: zmiana zimowek na letnie 15.04.26, 20:11
                                                    jaka wygoda z telefonami ,
                                                    zawsze moga nas mechanicy poinformowac o skonczonej pracy czy o czyms waznym ,co sie tyczy samochodu,
                                                    chyab juz autko gotowe i przy bloku stoi..?
                                                    mi namwet zdjecie podwozia samochodu wysylaja na komorke meldujac,ze juz przeglad gotowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka