wlasnie czy mialyscie okazje pojezdzic wozem konnym?
bo ja kiedy bylam malym dzieckiem i bedac u babci na wakacjach oczywiscie na
wsi doswiadczylam tej przygody. a szczegolnie w niedziele do kosciola. a po
mszy na pyszne lody do jedynej lodziarni w tej miejscowosci. a kolejki byly
dlugo-ogoniaste bo wszyscy po kosciele pedzili po lody.
a po za tym taka przejazdzka drewnianym wozem dala sie we znaki posladkim
ale bylo super, przynajmniej jest co wspominac. najzabawniej bylo kiedy woz
jechal po tzw kocich lbach, czym bardziej podskakiwal tym wiecej bylo
smiechu