freewolf
20.06.04, 19:12
Z ostatnich obserwacji: w większości miast w Polsce ciężko jest dostać nie
łuskane pestki słonecznika. I co biedny Podlasiak, wychowany na nich od
maleńkości, może zrobić będąc na przykład w Warszawie? Poza tym – w
większości miast Polski łuskanie pestek na ulicy grozi niemiłymi kontaktami z
przedstawicielami ładu i porządku (nie dotyczy miast i miasteczek Podlasia).
Zastanawia mnie – czy w Waszych okolicach też są jakieś dziwne regionalizmy?