19.09.07, 18:51
Umiera papiez. U wrót raju sw Piotr go pyta:
- Ktos ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarze.
- No, namiestnik Panski na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem glowa kosciola katolickiego!
- A co to takiego?
Papiez zrobil glupia mine i az mowe mu odebralo.
- Dobra - mówi sw Piotr - Czekaj tu, ide spytac szefa. (tup, tup,
tup)
- Panie Boze, masz chwilke? Jest tu taki jeden, mówi, ze jest
papiezem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, glowa czegos tam..
- Nie kojarze. Ale moment... Jezusie, moze ty cos o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarze. Ale pójde z nim pogadac. Po chwili wraca
Jezus zwijajac sie ze smiechu i mówi:
- Pamietacie to kólko rybackie, które zakladalem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory dzialaja!
_____________________________________________________________

Poszedl maly Jasiu z babcia do kosciola, ksiadz
odczytywal "zaduszki":

- za dusze Mariana.....
-za dusze Adama....
-za dusze Franciszka......

Jasiu przerazony chwycil babcie za reke i szeptem mowi:
-chodzmy babciu stad , bo on nas wszystkich zadusi.
smile
_______________________________________________________________

Idzie ulica dwoch punkow. Przeszedl obok nich ksiadz, powachal,
pokrecil glowa z dezaprobata i mowi :
Obserwuj wątek
    • henryk245 HUMOR 19.09.07, 18:53
      Jeden chlop wylazl w parku na lawke i zaczyna sie drzec :
      - Precz z hipokryzja !
      Ludzie patrza zdziwieni, a chlop :
      - Precz z pazernoscia !
      Coraz wiecej gapiów przystaje, a ten dalej :
      - Precz z pedofilia !
      W koncu jakas babcia nie wytrzymala :
      - Panie , cos sie pan tak do tych ksiezy przyczepil ?!?!?
      _________________________________________________________________

      "Do spowiedzi przychodzi penitent i mówi:
      - proszę księdza, ja to się nie mam z czego spowiadać, bo ja nie
      grzeszę.
      Na to spowiednik:
      - to może do Rzymu napiszemy list o rozpoczęcie procesu
      beatyfikacyjnego ?
      spowiadający się:
      - a gdyby ksiądz tak zechciał pomóc napisać, bo ja włoski to słabo
      znam"
      ________________________________________________________________

      Jedzie autobus pelen ludzi, sa w nim mloda, atrakcyjna laska i
      ksiadz dobrodziej w sile wieku. Autobus nagle gwaltownie zahamowal,
      laska poleciala, zderzyla sie z ksiedzem, poczula, ze w kieszeni
      ksiedza jest jakis dlugi, sztywny przedmiot.
      • greis52 Re: HUMOR 25.09.07, 09:25
        debergerac.blox.pl/html?gclid=CLK-3tqJ3o4CFQQdEgodHV-yPg
        • greis52 Re: HUMOR 28.09.07, 13:13

          -Emeryt odebrał emeryturę. Wraca zadowolony do domu. Spotyka kolegę:
          - Coś ty taki radosny ?
          - Odebrałem właśnie emeryturę! Idę do domu zaszaleć !
          - Co ? A jak można szaleć w domu ?
          - Włączę sobie światło na pół godziny...
          -
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46956
          • greis52 Reklamy na wesoło:) 22.10.07, 18:38

            1. Napisy na pojemnikach z jajami:
            Tesco: "Wsie jaja"
            Carrefour: "Swieże jaja z zielonych płuc Polski".

            2. Nalepka:
            "Odwrócenie opakowania do góry nogami może spowodować poważne uszkodzenie
            zawartości" - umieszczona na DNIE pudełka.

            3. "Olej dynamicznych ludzi!" (to byla reklama oleju silnikowego, a nie wezwanie
            do dyskryminacji części społeczeństwa, wbrew pozorom)

            4. W instrukcji obsługi pralki automatycznej (whilrpool): "nie wkładać dzieci do
            środka bębna."

            5. Ostrzeżenie zamieszczone na metce: "Kołdry nie prać, bo może zbaranieć."

            6. "Wytrysk następuje po kilkakrotnym przesunięciu dzwignią 22, a ilość
            wyrzucanego płynu zależy od szybkości ruchów". To instrukcja obsługi zraszacza !!!!!

            7. Na workach od odkurzacza: "Worek nie jest zabawką. Założenie na głowę grozi
            uduszeniem."

            8. Na opakowniu wędzonego łososia: Skład: - "łosoś, sól, dym..."

            9. Reklama odkurzaczy firmy Electrolucs: "Electrolucs sucks the best!" wink
          • henryk245 List blondynki do syna 09.11.07, 21:25


            Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie
            piszę. Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak
            go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę do
            Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata
            przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków się zdarza
            kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej. Mieszkamy
            teraz w fajnej chałupce.
            Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się nie zepsuła. Wczoraj
            wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś
            wsiąkło. Ale przecież się z powodu tego nie powieszę... Pogoda nie
            jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za
            pierwszym razem trzy dni, a za drugim cztery. Co do kurtki, którą
            chciałeś. Wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to
            będzie dużo kosztować, bo guziki są ciężkie.
            Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni.

            Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset
            osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra, Julka, która wyszła
            za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie
            powiem, czy jesteś wujkiem czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka,
            Twoja siostra chce ją nazwać po mnie. Ale to będzie dziwne - mówić
            na swoją córkę "mama". Gorzej jest z Twoim bratem, Jankiem. Zamknął
            samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi
            komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz widział z
            Gosią, pozdrów ją ode mnie, a jeśli nie, to jej nic nie mów. Twoja
            mamusia Dusia.
            PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już Zakleiłam
            kopertę.

            Pozdrawiam,
            Ania.
            • henryk245 polski biznesmen z anglii 08.01.08, 09:58
              leslum.wrzuta.pl/film/1S97BOkWh0/polski_biznesmen_z_anglii
    • greis52 CZARNY HUMOR 20.03.08, 14:31
      Siedzi wędkarz nad rzeką. Podchodzi facet:
      - Nie widział pan tu kobitki w fioletowej sukience?
      - Aaaaa... tak, jakieś 5 minut temu...
      - No, to jak się pośpieszę, to ją dogonię!
      - Wątpię, dzisiaj w rzece bardzo silny prąd.
      • greis52 Re: CZARNY HUMOR 21.03.08, 07:21
        Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy
        przerażona:
        - Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
        Na to morderca:
        - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
        • greis52 moze jeszcze tego nie znacie:) 18.04.08, 22:19

          • greis52 Re: moze jeszcze tego nie znacie:) 22.04.08, 20:11
            Siedziałam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozglądałam się.
            > > > Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało
            > > > jego pełne imię i nazwisko. Znienacka mi się przypomniał wysoki,
            > > > przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym nazwisku, chodził ze mną do
            > > > liceum jakieś 30 lat temu. Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem,
            > > > w którym się nawet trochę podkochiwałam? Jak go jednak zobaczyłam,
            > > > szybko porzuciłam te myśli.
            > > > Ten prawie łysy facet z siwiejącymi włosami, brzuszkiem i twarzą pełną
            > > > zmarszczek, był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły. A może
            > > > jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził
            > > > przypadkiem do II LO?
            > > > - Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów,
            > > > zarumienił się.
            > > > - A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
            > > > On odpowiedział: w siedemdziesiątym szóstym. Dlaczego Pani pyta?
            > > > - To Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
            > > > Zaczął mi się uważnie przyglądać i następnie ten wstrętny, pomarszczony
            > > > staruch zapytał:
            > > > - A czego Pani uczyła?...
            • greis52 Re: moze jeszcze tego nie znacie:) 28.04.08, 07:16

              Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na
              śniadanie po nocy spędzonej przy komputerze.
              Żona jak to żona, natychmiast zauważyła, że coś nie w porządku:
              - Co się stało Maniuś, program nie zadziałał?
              - Zadziałał.
              - No to może się wieszał?
              - Chodził jak burza!
              - Więc czemu jesteś taki ponury?
              - Zdrzemnąłem się na Backspace.

              • greis52 Re: moze jeszcze tego nie znacie:) 28.04.08, 07:20

                Klasyfikator pojemnosści butelek wódki w świecie informatyków

                0.1 l - demo
                0.25 l - trial version
                0.5 l - personal edition
                0.7 l - professional edition
                1.0 l - network edition
                1.75 l - enterprise
                3 l - for small business
                5 l - corporate edition
    • greis52 Re: HUMOR 22.10.08, 11:01
      Panienka idzie Po plaży.
      Nagle zobaczyła starą butelkę. Podniosła, otarła z brudu, a TU
      wyskakuje
      Duszek.
      Panienka pyta:
      'Czy będę miała trzy życzenia?'
      Duszek:
      'Nie, przykro MI ale ja jestem duszek spełniający tylko jedno
      życzenie
      Panienka bez wahania:
      'To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie. Widzisz te mapę? Chce, żeby
      te
      Wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć, żeby Żydzi I Arabowie
      pokochali
      się miedzy sobą I żeby kochali Amerykanów I odwrotnie I żeby wszyscy
      tam
      żyli w pokoju I harmonii.'
      Duszek popatrzył na mapę I mówi:
      'Kobieto bądź rozsądna, te kraje się biją I nienawidzą do tysięcy
      lat, a ja
      Po 1000 lat siedzenia w butelce też nie jestem w najlepszej formie.
      Jestem
      DOBRY ale nie aż tak dobry. Nie sądzę żebym mógł to zrobić. Pomyśl I
      daj
      jakieś sensowne życzenie..- Panienka pomyślała przez chwile I mówi:
      'No dobrze, przez cale życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę,
      żeby
      wyjść za niego za mąż. Wiesz, takiego który będzie mnie kochał
      szanował,
      bronił, dobrze zarabiał I oddawał pieniądze, nie pił, nie palił,
      pomagał
      Przy dzieciach, w gotowaniu I sprzątaniu, być świetny w łóżku, być
      wierny I
      Nie patrzył tylko w telewizor na programy sportowe.
      Takie mam życzenie.
      Duszek westchnął głęboko I powiedział:
      'Pokaż MI jeszcze raz tę glupia mapę...
      • kendo Re: HUMOR 22.10.08, 11:45
        dobre greis
        duszek uznal,ze idealnego"chlopa" niet,wiec za mape sie wzialwink)
        • greis52 Re: HUMOR 22.10.08, 11:57
          dokladnie to bylby ideał
          a takich ponoc nie masmile
    • greis52 Re: HUMOR 02.11.08, 18:13
      Koledzy postanowili wypić - ale nie było za co. Jeden mówi:
      > - Idź do swojej żony, poproś.
      > - No co ty, nie da mi na wódkę !
      > - No to nakłam coś...
      > Poszedł do żony. Wchodzi do kuchni i mówi:
      > - Wiesz, kochanie, otworzyli u nas taką firmę w mieście,
      > co za 100 zł powiększają członka. Dwukrotnie ! A ja pieniędzy nie mam..
      > Żona wyciąga 400 zł i mówi:
      > - Biegnij szybko!
      > Mężczyzna chce już wychodzić, ale żona dopada gow drzwiach
      > wciskając mu jeszcze 200 zł , mówi:
      > - Niech ci go zagną jeszcze...
      > Facet w te pędy pobiegł do kumpla. Popili pełną gębą.
      > Przed północą mężczyzna wtacza się do domu, a żona już wprogu pyta:
      > -Byłeś w tej firmie ?
      > - Byłem.
      > -Powiększyłeś ?
      > - Powiększyłem.
      > - A czego pijany jesteś ?
      > - To z żalu ! Wszystko przez twoje idiotyczne fantazje ! Skończyli
      powiększać, zaczęli zaginać i..... obłamali !!!
      • fleur1 Kanada kontra USA 02.11.08, 19:22
        Kanadyjczyk je sobie spokojnie śniadanie (chleb z marmolada i coś
        tam jeszcze), przysiada się do niego żujący gumę Amerykanin.
        - To wy w Kanadzie jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
        - No tak.
        - Bo my w USA jemy tylko środek. Skórki odkrajamy, zbieramy do
        specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na
        croissanty i sprzedajemy do Kanady - stwierdza pogardliwie
        Amerykanin, żując swoja gumę.
        - Kanadyjczyk nic.
        - A marmoladę jecie? - pyta dalej Amerykanin.
        - No, tak.
        - Bo my w USA jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak dalej
        zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu,
        przerabiamy na dżem I sprzedajemy do Kanady.
        I dalej żuje gumę.
        - A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk.
        - No oczywiście.
        - A z prezerwatywami, co robicie?
        - Wyrzucamy.
        - Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników,
        oddajemy do recyklingu, przerabiamy na gumę do żucia i sprzedajemy
        do USA...
    • greis52 Re: HUMOR 16.12.08, 12:27
      INSTRUKCJA ZABIJANIA KARPIA

      Jako że zbliżają się święta - instrukcja może być wkrótce bardzo
      przydatna...
      1. Bicie na chama:
      - wziąć młotek i walnąć karpia z całej siły między oczy lub w
      okolice oczu (uważać na palce);
      - wziąć tasak i obciąć głowę karpia (uważać na dłoń).
      Skutki uboczne: gwarantowane wyrzuty sumienia i mdłości. Nasze
      kalectwo i śmierć karpia równie prawdopodobne.
      2. Bicie "na tchórza" - unikanie walki:
      - do wanny z karpiem wrzuca się włączoną suszarkę do włosów. Skutki
      uboczne: wymiana korków, zakup nowej suszarki, a w najgorszym
      wypadku porażenie prądem.
      3. Bicie psychologiczne:
      - podchodzi się do wanny, w której beztrosko pływa karp i znienacka
      pokazuje mu się kalendarz z zakreśloną czerwonym pisakiem datą 24
      grudnia (na 99,9% karp umrze na zawał).
      Skutki uboczne: a co będzie, jak trafisz na ten 0,01%?
      4. Gry wojenne:
      - do wanny wrzucasz petardę.
      Skutki uboczne: odpada patroszenie, lecz dochodzi malowanie ścian i
      sufitu.
      5. Bicie damskie:
      - wyciągasz korek z wanny i wychodzisz na papierosa i serial
      brazylijski.
      Skutki uboczne: możesz zachorować na raka (palenie szkodzi).
      6. Bicie nie sportowe:
      - idąc do domu z karpiem udajesz, że niechcący wypada ci siatka pod
      nadjeżdżający autobus.
      Skutki uboczne: czasem kierowca autobusu chcąc uniknąć kolizji z
      siatką, w której może przecież być mina przeciwpancerna, przejeżdża
      nie tego co trzeba.
      7. Bicie koleżeńskie:
      - wypijasz z karpiem flaszkę i tłumaczysz mu, że on nie ma już po co
      żyć, bo jego dziewczyna zdradza go z innym w sąsiedniej centrali
      rybnej; karp umiera z żalu lub przepicia.
      Skutki uboczne: chora wątroba, wyrzuty sumienia, a jak karp wie coś
      o twojej żonie?



    • greis52 Re: HUMOR 18.12.08, 12:52
      Kanadyjczyk je sobie spokojnie śniadanie (chleb z marmolada i coś
      tam jeszcze), przysiada się do niego żujący gumę Amerykanin.
      - To wy w Kanadzie jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
      - No tak.
      - Bo my w USA jemy tylko środek. Skórki odkrajamy, zbieramy do
      specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na
      croissanty i sprzedajemy do Kanady - stwierdza pogardliwie
      Amerykanin, żując swoja gumę.
      - Kanadyjczyk nic.
      - A marmoladę jecie? - pyta dalej Amerykanin.
      - No, tak.
      - Bo my w USA jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak dalej
      zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu,
      przerabiamy na dżem I sprzedajemy do Kanady.
      I dalej żuje gumę.
      - A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk.
      - No oczywiście.
      - A z prezerwatywami, co robicie?
      - Wyrzucamy.
      - Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników,
      oddajemy do recyklingu, przerabiamy na gumę do żucia i sprzedajemy
      do USA...
      • henryk245 Re: HUMOR 29.01.09, 07:47
        Kochanie, 44 lata temu mieliśmy tanie mieszkanie,
        tani samochód, spaliśmy na sofie
        i oglądaliśmy TV w 10-calowym, czarno - białym telewizorze,
        ale za to, co noc spałem z cudowną 25-letnią dziewczyną.
        Teraz mam dom za 500 000 dolarów,
        samochód za 45 000 dolarów,
        duże łóżko i telewizor plazmowy,
        ale sypiam z 65-letnią kobietą.
        Wydaje mi się więc, że nie wywiązujesz się z naszej umowy...

        Na to moja żona, która nigdy nie traci zimnej krwi:

        Kochanie! Znajdź sobie cudowną 25-letnią dziewczynę,
        a ja sprawię, że znowu będziesz mieszkał w tanim mieszkaniu,
        jeździł tanim samochodem, spał na sofie
        i oglądał TV w 10-calowym, czarno-białym telewizorze! "
        • henryk245 Re: HUMOR 03.02.09, 07:35
          Do samotnie mieszkającego małżeństwa przyjechał dziennikarz, który
          miał napisać artykuł z okazji zbliżającej się "okrągłej
          rocznicy ślubu".
          Rozmawia z panem domu.
          - Proszę mi opowiedzieć jak wygląda przeciętny dzień waszej
          rodziny.
          - Hmmmm... Dziadek zastanowił się chwilę i mówi:
          - Budzimy się około siódmej, aktywność seksualna, idziemy do kuchni
          na śniadanie, aktywność seksualna, ja czytam gazetę, a żona sprząta.
          - Przed obiadem aktywność seksualna i wychodzimy na zakupy.
          - Po powrocie aktywność seksualna i ja oglądam telewizję, a żona
          przygotowuje lekkostrawny obiad.
          - Później zasiadamy do obiadu, kieliszek czerwonego wina, aktywność
          seksualna i robimy małą poobiednią drzemkę.
          - Po godzinie idziemy do ogrodu na świeże powietrze, aktywność
          seksualna, coś tam robimy z krzewami i kwiatami i wracamy zanim
          zrobi się chłodno.
          - Przed kolacją aktywność seksualna i siadamy do stołu.
          - Po kolacji, która czasem trochę się przeciąga, aktywność
          seksualna i kładziemy się do łóżka.
          - Podziwiam pana muszę przyznać!
          - Nie wiem za co? Każdy dzień podobny do innych!
          - Podziwiam za to, że pomimo pańskiego wieku jest pan tak aktywny
          seksualnie!
          - Mówi pan o mnie? Zdziwił się jubilat.
          - Tak! Bo jak inaczej mam odczytać pańskie słowa - aktywność
          seksualna?
          - Normalnie! Żona coś pie...li i d..ę zawraca!
    • greis52 Re: HUMOR 03.02.09, 19:57
      Przychodzi babcia do urzędu skarbowego, składa PIT.
      Urzędniczka sprawdza i mówi:
      - W zasadzie dobrze, ale brakuje pani podpisu.
      - Podpisu? Ale jak ja mam się podpisać?
      - No, tak jak zawsze się pani podpisuje.
      Staruszka wzięła długopis w rękę i napisała:
      "Całuję Was gorąco, babcia Aniela."

      na czasie, dzisiaj wypenialam PIT-y
      pamietalam o podpisiesmilesmilesmile
      • henryk245 Re: HUMOR - zima zla ... 04.02.09, 07:17
        Oto przyszlosc swiata gdy zacznie sie kolejna epoka lodowcowa.



        + 20°C Grecy zakladaja swetry (jesli je tylko moga znalezc).

        + 15°C Jamajczycy wlaczaja ogrzewanie (oczywiscie, jesli je maja).

        + 10°C Amerykanie zaczynaja sie trzasc z zimna. Rosjanie na daczach
        sadza ogórki.

        + 5°C Mozna zobaczyc swój oddech. Wloskie samochody odmawiaja
        posluszenstwa. Norwegowie ida sie kapac do jeziora.

        0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gestnieje.

        -5°C Francuskie samochody odmawiaja posluszenstwa.

        -10°C Planujesz urlop w Australii.

        - 15°C Kot upiera sie, ze bedzie spal z toba w lózku. Norwegowie
        zakladaja swetry.

        -18°C W Nowym Jorku wlasciciele domów wlaczaja ogrzewanie.Rosjanie
        ostatni raz w sezonie wyjezdzaja na dacze.

        -20°C Amerykanskie samochody nie zapalaja.

        - 25°C Niemieckie samochody nie zapalaja. Wygineli Jamajczycy.

        -30°C Wladze podejmuja temat bezdomnych. Kot spi w twojej pizamie.

        -35°C Zbyt zimno, zeby myslec. Nie zapalaja japonskie samochody.

        -40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzic z goracej
        kapieli.Szwedzkie samochody odmawiaja posluszenstwa.

        -42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedza lody na
        ulicy.

        -45°C Wygineli Grecy. Wladze rzeczywiscie zaczynaja robic cos dla
        bezdomnych.

        -50°C Powieki zamarzaja w trakcie mrugania. Na Alasce zamykaja
        lufcik podczas kapieli.

        -60°C Biale niedzwiedzie ruszyly na poludnie.

        - 70°C Zamarzlo pieklo.

        - 73°C Finskie sluzby specjalne ewakuuja swietego Mikolaja z
        Laponii.Rosjanie zakladaja uszanki.

        - 80°C Prawnicy wlozyli rece po raz pierwszy we wlasne kieszenie.

        - 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie sa nie w humorze.

        - 273°C Zero absolutne, zamiera ruch czasteczkowy. Rosjanie
        zakladaja walonki.

        - 295°C Wymiera 90% ludzkosci. Rosyjska reprezentacja zostaje
        mistrzem swiata w pilce noznej.
      • henryk245 Re: HUMOR 09.02.09, 18:59
        i42.tinypic.com/15n3psk.jpg
    • greis52 na poprawe nastroju:) 10.02.09, 13:40
      Okazuje się, że praca poprawia nastrój.
      Nie wierzycie?
      Przyjrzyjcie się
      rano tym setkom ponurych twarzy w drodze do pracy.
      Po południu wszyscy
      wracają uśmiechnięci i zrelaksowani.
    • greis52 pączkowe dowcipy:) 19.02.09, 11:46
      W restauracji facet zamwia pączki.
      -Za te poączki całuję panią w rączki - mówi do kelnerki
      Zamawia ciasteczka.
      - Za te ciasteczka całuję panią w usteczka.
      Odzywa się facet z innego stolika:
      - Panie, zamów pan wreszcie zupę!
    • greis52 Re: HUMOR 20.02.09, 14:06
      Cała prawdasmilesmile


      Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
      Żona mówi:
      - No wpuść mnie na chwilę, teraz ja sobie poserfuję po internecie...
      A mąż na to:

      - No żesz...! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki, jak zmywasz naczynia?!
    • greis52 Re: HUMOR 24.02.09, 14:23
      rysunki.bardzofajny.net/
      smilesmilesmile
    • henryk245 Re: HUMOR / z innego forum podjuchcone 04.03.09, 20:27
      Zaczolem sie zajmowac wrózbami...

      Rozsypała się sól - będzie kłótnia.
      Rozsypał się cukier - na zgodę.
      Rozsypała się kokaina - będą wizje.
      Upadł widelec - ktoś przyjdzie.
      Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.
      Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.
      Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.
      Pękło lustro - będzie nieszczęście.
      Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy...
      Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.
      Swędzi nos - będzie pijaństwo.
      Swędzi d**a - mydło upadło...
    • greis52 Re: HUMOR 07.03.09, 20:53
      List motywacyjny na stanowisko handlowca w spedycji.
      Witam!
      Chciałem zainteresować Państwa swoją ofertą na to stanowisko. Jestem osobą o
      12-letnim doświadczeniu w branży logistycznej. Byłem spedytorem, hadlowcem i
      logistykiem. Teraz od 1 stycznia jestem tzw. wolnym strzelcem, ale pełnym zapału i
      chęci przedłużenia swoich kontaktów, a mam je nie-wąskie. Otóż znam wielu
      logistyków z Dolnego Śląska. Jak się pracowało w 9-ciu firmach to się zna. Duże
      rotacje i tak dalej, wiadomo. Znam ludzi w około stu firmach i jestem w stanie
      "załatwiać" po kilkadziesiąt ładunków dziennie. Z logistykami baluję, spotykam się
      na grillach i innych baunsach. W ostatnich latach podczas pracy w firmach
      Trenkwalder czy
      Raben zarabiałem rocznie (mówimy o prowizji z ładuków dla firmy, nie łącznych
      obrotach) ok 1,5 mln Euro rocznie dla firmy w której pracowałem. Ciągle w trasie,
      ciągle w ruchu, ciągle imprezy i zabawy, ale płacono mi niewiele jak na taki
      zarobek.
      Zanim prześlę Państwo swoje CV chciałem postawić pewne warunki i od ich
      potwierdzenia uzależniam dalsze rozmowy z Waszą firmą, o której slyszałem wiele
      dobrego. Warunki dotyczą nie tylko finansów. Tu oczekuję ok. 5 tys. zł (brutto)
      podstawy plus prowizja. Oczekuję też firmowego laptopa np. HP Compaq, bo trzeba
      się z
      czymś pokazać (przecież nie będę robił prezentacji firmy i jej możliwości na
      Acerze za 2 tys. zł), dobrego telefonu komórkowego np. PRADA i dobrego samochodu
      (nie
      jakiejś Skody Fabii czy Opla Corsy w kolorze białym). Jestem poważną osobą i w
      kregach, w których bywam, dobijam targów, załatwiam zlecenia, baluję do rana
      oczywiście w szeroko pojętym interesie fimy) nie wypada po prostu być tzw.
      "dziadem".
      A żeby nie być nim to najważniejszy jest służbowy samochód. Oczekuję samochodu z
      segmentu D (przeferuję Audi A6, Ford Mondeo, Opel Vectra C, nowe Renault Laguna
      Coupe
      czy Peugeot 407) z mocnym silnikiem wysokoprężnym np. 2.2 lub 2.4 (nie chce mi się
      krecić jakiegoś benzynowca do 4 tys. obrotów z climatronikiem, ESP (czasem trzeba
      przyszaleć lub po prostu zdążyć na czas na Business-meeting z kontrahentem),
      obiciem
      z Alcantary, Radiem CD ze zmieniarką na minmum 6 płyt (dużo słucham w podróży za
      ładunkami, zleceniami), czy podgrzewanych foteli. Auto musi być czarne i bez żadnym
      naklejek firmowych. Po prostu "jak Cię widzą tak Cię piszą". Oczekuję też funduszu
      reprezentacyjnego na lunche czy spotkania w klubach z potencjalnymi kontrahentami.
      Jeśli uważacie, że moje warunki są do przyjęcia to proszę o maila zwrotnego.
      P.S.
      Aha ja nie jeżdżę na spotkania w sprawie pracy, na których mogę się dowiedzieć,
      że czeka na mnie Skoda Fabia (klienta trzeba czasem sportowo przewieźć autem,
      podyskutować)

      • henryk245 Re: HUMOR 10.03.09, 07:08
        img141.imageshack.us/img141/4131/przedipo6upiwach.gif
    • greis52 oj Ci nasi panowie:) 10.03.09, 10:48
      Pewien facet mial trzy bliskie przyjaciółki, ale nie wiedzial z
      która sie
      ozenic. Postanowil wiec przeprowadzic test, zeby przekonac sie,
      która z nich jest najodpowiedniejsza kandydatka na zone.Wyciagnal z
      konta 15.000 euro , dal 5000 kazdej z nich mówiac:
      - Wydaj je wedlug wlasnego uznania.
      Pierwsza pobiegla na zakupy: ubrania, bizuteria, fryzjer, gabinet
      odnowy
      biologicznej itd Wrócila do goscia i mówi:
      - Wydalam wszystkie Twoje pieniadze dla Ciebie, aby Ci sie bardziej
      podobac
      Poniewaz Cie kocham
      Druga takze wybrala sie na zakupy: nowy sprzet stereo, telewizor
      plazmowy,
      dwie pary nart, zestaw kijów golfowych itp Wrócila do goscia i mówi:
      Wydalam wszystko, aby Cie uszczesliwic, aby Ci sie przypodobac
      Poniewaz Cie
      kocham
      Trzecia wziela pieniadze i zainwestowala je na gieldzie...... w
      ciagu trzech
      dni podwoila inwestycje, oddala gosciowi 5000 Euro i powiedziala:
      - Zainwestowalam Twoje pieniadze i zarobilam wlasne. Teraz moge je
      sobie
      spokojnie wydac. Zrobilam to bo Cie kocham

      Wtedy mezczyzna zaczal myslec...................


      myslec...


      myslec..

      myslec..

      myslec..

      myslec.. (mezczyzni duzo mysla...)

      myslec..

      myslec..


      myslec...


      myslec..


      myslec..


      myslec..






      myslec..




      myslec.. (mezczyzni naprawde duzo mysla.)





      myslec..






      myslec..







      myslec.. (UFF, cos dlugo to trwa)




      myslec..







      myslec..







      myslec..





      myslec...













      .... I ozenil sie z ta, co miala najwieksze cycki.



    • greis52 Re: HUMOR 18.03.09, 16:59
      to cytat z listu klienta, który wysłał do swojego banku (BPH) w pewnej sprawie wink

      Witam Serdecznie,
      Jako Klient Państwa banku jestem głęboko poruszony troską i dbałością o mnie w
      tych ciężkich dla bankowości czasach.Z ogromną radością przywitałem zaproszenie
      do grona WYSELEKCJONOWANYCH, WYBITNYCH i SPECJALNYCH klientów państwa banku.
      Przepustka do tego świata VIP-ow w formie SREBRNEJ karty kredytowej dotarła do
      mnie bezpośrednio za pośrednictwem niezawodnej Poczty Polskiej. Bycie VIP-em,
      osobą nagrodzoną lub wyróżnioną niesie ze sobą wiele korzyści. Taka nobilitacja
      sama w sobie powinna być powodem do dumy i radości. Pewnie by i była...
      Jak na razie jedyna korzyść to korzyść BANKU BPH w postaci 4,50 zet za "obsługę
      karty" Czymże jest jednak taka symboliczna opłata dzięki której można stać się
      VIP-em.!! Osobowością wybitną, ze zdaniem której wszyscy się liczą .. No bo jak
      nie liczyć się ze zdaniem VIP-a !!! . Otóż okazuje się, iż głównie BANK BPH-a
      VIP-a w DUPIE ma. !!! WIELOKROTNIE informowałem, iż NIE JESTEM ZAINTERESOWANY
      żadna karta kredytową !!!! ŻADNĄ oznacza ŻADNA ani dla siebie, mojej firmy,
      mojego kota ani chomika!!! Po prostu Żadną!!!!
      Osoby nadal nie rozumiejące określenia ŻADNA odsyłam do encyklopedii lub
      słownika języka polskiego.!!!!! Jakież było moje zdumienie gdy pewnego pięknego
      poranka otrzymałem Poczta Polską ten /dla niektórych/ plastikowy przedmiot
      pożądania !!! W liście podpisanym przez samego prezesa /sratatata/ było
      stwierdzenie, iż teraz wystarczy tylko abym udał się do oddziału i AKTYWOWAŁ
      kartę. Do żadnego oddziału się nie udałem, a aktywacja karty polegała na
      przecięciu jej na pół nożyczkami i wywaleniu do kosza.Notabene wywalam tam
      wszystko czego nie chce, nie chciałem i o co nie prosiłem. Jakież było moje
      zdumienie, gdy logując się w
      niedziele do systemu SEZAM, zauważyłem otwarte subkonto kartowe z limitem 10tys
      do karty której NIE AKTYWOWALEM i o która NIE PROSILEM i której NIE CHCIALEM!!
      Co wiecej z konta osobistego zapewne "zgodnie z tabela opłat i prowizji"
      odciągnięto mi 4,50 zl tytułe "obługa karty " tak, tak, tak dokladnie tej samej
      karty której nie chciałem ani o nia nie prosilem !!!!
      =Sytuacja ta jest BULWERSUJACA i wybitnie NAGANNA!! W dupie /bez przeproszenia/
      mam 4,50 zeta natomiast nie zgadzam się na traktowanie mnie jak IDIOTY i
      IMBECYLA. Nie wnikam czyja to WINA. PODKRESLAM, iż z obsługi PERSONELU bankowego
      do dnia dzisiejszego byłem WYBITNIE zadowolony. Cała tą sytuację odbieram jako
      złodziejska praktykę banku, której to mówie ZDECYDOWANE NIE!
      NINIEJSZYM ŻĄDAM i DOMAGAM SIĘ!!! / nie proszę/ Natychmiastowego zamkniecia
      subkonta kartowego ORAZ Bezzwłocznego ZWROTU kwoty w wysokości 4,50 na moje
      konto bankowe!!! Domagam się również:
      a) PISEMNYCH PRZEPROSIN !
      b) usuniecia mojej zgody na otrzymywanie materiałów REKLAMOWYCH z banku BPH.

      Sugeruję SZCZEGÓLNE zajecie się moim postulatem nr B, gdyz mail ten zostanie
      przeze mnie wydrukowany i zachowany a w sytuacji gdy otrzymam jakakolwiek
      przesyłkę reklamową od BANKU BPH, poinformuje o tym fakcie GIODO (Główny
      Inspektorat Ochrony Danych Osobowych)

      Pozdrawiam Serdecznie
      Michał Owsiewski

      PS
      We wtorek podstawie pod siedzibe banku mojego jeepa wraz z kluczykami i faktura
      za wynajem tego auta na miesiąc! Faktura będzie wystawiona na 2000zlotych +VAT
      tytułem "Promocyjne WYPOZYCZENIE SAMOCHODU". Ja wiem ze
      Panstwo nie zamawialiście tej usługi. Jeepa nie chcecie i nie potrzebujecie
      wynajmowac. Ale dla Mnie jesteście prawdziwymi mistrzami w sztuce wyłudzania
      kasy za niechciane usługi, .. A każdy mistrz to prawdziwy VIP!!! I jako VIP-y
      załapaliście się na specjalna oferte promocyjna mojej firmy: "JEEP na miesiąc za
      jedyne 2 tysiące. Wkrotce planuje szereg nowych promocji, w których wezmiecie
      jako bank udzial wbrew swej woli.No bo przeciez w BPH to normalne prawda ?
      -------------------------------------------------
    • greis52 list miłosny 23.03.09, 11:54
      Wydaje Ci się, że żyjemy w czasach, w których nie ma miejsca na
      romantyczne uczucia? Że komputery pozbawiajš nas ciepła, czułoœci i
      poetyckiej duszy? Nic podobnego! Oto list, który zakochany moderator pewnego forum
      napisał do pani swego serca… studentki informatyki.
      > >
      > > Moje Najsłodsze Ciasteczko! smile
      > >
      > > Kocham Cię bardziej niż swój komputer! Uwierz mi, bo to szczera
      prawda. Zainstalowałaœ we mnie wszystko co najlepsze. Twoje zdjęcie mam stale
      na tapecie. Moje serce czule dla Ciebie klika. Moje myœli pędzš ku Tobie
      stumegabitowym strumieniem we œnie i na javie. Twoja miłoœć uruchomiła
      ponownie mojš radoœć życia, a wszystkie zmartwienia poszły do kosza.
      Przywróciłaœ mi wrażliwoœć, kiedy już myœlałem, że została bezpowrotnie
      usunięta.
      > >
      > > Sprawiasz, że moje serce drży z częstotliwoœciš gigahertza!
      Zhackowałaœ mój mózg i wpisałaœ w rejestrze swoje imię. Tylko Ty potrafisz
      surfować po moich uczuciach jednoczeœnie eksplorując moje emocje. Kiedy
      próbuję się z Tobą połšczyć, a Ty nie odpowiadasz, jestem jak plik
      multimedialny bez odtwarzacza.
      > >
      > > Wizualizuję Twojš kompatybilnoœć, gdy zamykam oczy i gdy otwieram
      okna, by wypatrywać Twojego widoku. Tylko Ty możesz zalogować się w moim
      sercu i nigdy się nie wylogowywać. Marzę o tym, by służyć Ci z
      dożywotniš gwarancjš. Nie musisz mnie szukać, bo jesteœmy zawsze razem jak dwa
      rdzenie w jednym procesorze. Wszędzie widzę Twój login. Daj tylko hasło, a
      pomknę do Ciebie œwiatłowodem!
      > >
      > > Przeskanowałem swoje życie i jestem zainfekowany wyłącznie Tobš.
      Tego wirusa nigdy nie usunę, bo i nie chcę. Sformatowałaœ mi życie i
      wgrałaœ szczęœcie.exe.
      > > Proszę, uwierz w moje słowa. Jesteœ mi droższa niż sieć
      bezprzewodowa!
      > >
    • greis52 Re: HUMOR 28.03.09, 12:55
      Królewna Śnieżka spotyka w lesie 3 krasnoludków.
      - Kim jesteście?
      - Siedmioma krasnoludkami!
      - Ale przecież...
      - Wiemy, wiemy..., mamy przejściowe problemy kadrowe.
      - Co z resztą?
      - Siedzą w Londynie pod zmywakiem.
      • jaga_22 Re: HUMOR 28.03.09, 18:25
        Przychodzi baba do lekarza w sprawie męża.
        -Panie doktorze, ciężko z nim, jest coraz bardziej nerwowy. Co robić?
        -Wyjedźcie oboje - radzi lekarz.
        -A dokąd?
        -W przeciwnych kierunkach...

        Przychodzi baba do lekarza z mężem. Lekarz obejrzał go i mówi:
        -Pani mąż cierpi na rozstrój nerwowy. Potrzebny mu spokój.
        -No widzi pan! Ja mu to przecież powtarzam przynajmniej sto razy dziennie...
        • kendo Re: HUMOR 28.03.09, 18:30
          wow...to nawet siedem krasnoludkow juz nawet w Londynie sie
          znalazlo...fajne
          a z tymi wyjazdami w przeciwne kierunki to dobra sprawa,bab nie
          bedzie caly dzien dawac spokojnych chwil slubnemusmile), wink
    • greis52 Re: HUMOR 01.04.09, 07:18
      Kowalski poszedł na komisję poborowa. Po badaniach, wziął go na
      rozmowę seksuolog.
      Narysował mu kółko:
      - Kowalski, co to jest ?
      - Goła baba...
      Narysował mu kwadrat:
      - A to?
      - He, he, goła baba...
      Na koniec, narysował mu trójkąt:
      - No a to, przyjrzyjcie się dobrze.
      - Też goła baba...
      - Kowalski, wy jesteście zboczeni!
      - Jaaa?! A kto mi te gołe baby rysował?



      • jaga_22 Re: HUMOR 01.04.09, 09:49
        Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej
        zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę, i zamieszkać w
        hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.
        Mąż miał dłuższy urlop, pojechał więc o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w
        recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.
        Niestety pomylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u
        wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała
        sprawdzić, czy na poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i
        przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
        "Do: Moja ukochana żona
        Temat: Jestem już na miejscu.
        Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu
        komputery i wolno wysłać maile do najbliższych. Właśnie zameldowałem się.
        Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie.
        Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.
        PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco".
        • kendo Re: HUMOR 01.04.09, 09:56
          hi,hi,hi,hiiiiiiiiiiiiiii
          ale dobre....czyli wyszlo,ze pastoe w piekielku wyladowalwink))))
    • greis52 piatkowy dzienniczek:) 17.04.09, 07:44
      olsztyn.naszemiasto.pl/jujka/
      wesolego dnia zyczesmile
      • jaga_22 Re: piatkowy dzienniczek:) 17.04.09, 09:21
        Będę miała trochę humoru na dzisiaj,dzieki Greissmile)
    • greis52 Re: HUMOR 27.04.09, 07:20
      Wiosna, las, ptaszki. Gawędzi student (po nieudanej sesji) z
      dziewczyną:
      - Nie wiem, co się ze mną dzieje? Chciałbym ulecieć daleko - daleko,
      schować się głęboko - głęboko, zaszyć się gdzieś cicho - cicho.
      Czyżby to miłość?
      - Nie, kolego. To zaczął się wiosenny pobór do wojska.


      Zima. Dwa jelenie stoją na paśniku i żują ospale siano nałożone tu
      przez gajowego. W pewnej chwili jeden z jeleni mówi:
      - Chciałbym, żeby już była wiosna.
      - Tak ci mróz doskwiera?
      - Nie, tylko już mi obrzydło to stołówkowe jedzenie!




    • greis52 przepis na szarlotke dla męzczyzn... 28.04.09, 07:19


      smile]Szarlotka

      1' Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj
      podłogę, następnym razem uważaj!
      2' Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia.
      3'Wytrzyj podłogę, następnym razem bardzie uważaj! W naczyniu mamy 5
      żółtek.
      4' Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka.
      5' Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij
      ubijać.
      6' Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a
      dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.
      7' Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią,
      będziemy dodawać mąkę.
      8' Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem
      do torebki.
      9'Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do
      miksowania.
      10' Weź szybciutko prysznic!
      11' Weź 4jabłka i ostry nóż.
      12' Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij
      obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!
      13'Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc
      nie wolno zjeść więcej niż połowę!
      Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy.
      14'Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z
      ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
      15' Acha,przedtem wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem,
      umyj lodówkę bo jak zaschnie to nie domyjesz!
      16'Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
      17' Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.
      18' Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu otwórz
      okno i piekarnik.
      19.Po tych traumatycznych przeżyciach pozostaje tylko schłodzona
      żubrowka i sok jabłkowywink - smacznego
      • jaga_22 Re: przepis na szarlotke dla męzczyzn... 28.04.09, 08:04
        [b]To niech już oni może lepiej nie pieką
        szarlotki.http://i43.tinypic.com/2emms13.jpg

        Żona blondynka telefonuje do męża astronoma:
        - Kochany właśnie popatrzyłam przez twój teleskop na słoneczko.
        - Jezu!!! - krzyczy mąż - Którym okiem?
        - Prawym.
        - To szybko zasłoń dłonią lewe oko. Czy prawym coś widzisz?
        - Widzę - odpowiada żona blondynka
        - Uff!! Dzięki Bogu!! - uspokaja się mąż - A co widzisz?
        - Słoneczko...

        Policjant zatrzymuje blondynkę za przekroczenie prędkości i pyta ją bardzo
        grzecznie, aby pokazała mu prawo jazdy.
        Blondynka obrażona odpowiada:
        - Chciałabym, abyście lepiej ze sobą współpracowali. Nie dalej jak wczoraj jeden
        z was zabrał moje prawo jazdy, a już dziś oczekujecie, że je wam pokażę.
        • jaga_22 Re: przepis na szarlotke dla męzczyzn... 05.05.09, 18:52
          Mój dziadek ciągle narzeka, że koszty życia strasznie wzrosły w dzisiejszych
          czasach. Mówi:
          - "...pamiętam kiedy byłem młody - mama mi dała 5 złotych na zakupy, a ja
          wróciłem do domu z pełną reklamówką - wędliny, mleko, chleb, ser, masło,
          konfitury. A teraz co?! Wszędzie te lustra, te kamery!
    • henryk245 Re: HUMOR 13.05.09, 07:32
      kawaly od Gosi

      Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. Zawsze jak przechodzę
      obok nich pytają czy mam jakiś problem.

      Szef- człowiek, który nigdy nie widzi jak pracujesz, ale zawsze
      zauważy kiedy odpoczywasz.

      Pracownicy w firmie urlopy dzielą na dwie kategorie:
      urlop własny,urlop przełożonego.

      Modlitwa kobiety przed posiłkiem: "I spraw, Panie Boże, by te
      wszystkie kalorie poszły w cycki!"

      News z WSI24: (TVN24)
      Cud na pierwszym koncercie Joli Rutowicz!
      Sparaliżowany chłopiec wstał z wózka i wyszedł.

      Zagadka.
      Na łące leży facet, na plecach ma plecak, wokół latają muchy.
      Pytanie: Co jest w plecaku?
      Odpowiedź : Spadochron.

      Uwaga! Zaginął ratlerek bez jednej łapy. Znaki szczególne :
      upada,kiedy zaczyna sikać

      Producenci lodów modlą się żeby lato było upalne, producenci kremów
      modlą się o to, aby lato było słoneczne, producenci parasoli modlą
      się o deszczowe lato, a producenci wódki się nie modlą - nie mają
      czasu,muszą produkować

      Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary 90-60-90......
      Z tym, że oni liczą w calach...

      Gra wstępna jest bez sensu.To tak jakbyś trąbił przez 15 minut przed
      wjazdem do garażu.

      Dzieci są jak pierdnięcia, da się wytrzymać tylko z własnymi.

      Zenek, ty flegmatyku jeden, jak chcesz zostać fotografem? Dlaczego
      zdjęcie ślimaka jest nieostre?
      Poooruszył się ..

      Człowiek uczył się podpatrując zwierzęta. Tai-chi wymyślił mnich
      obserwujący walkę czapli ze żmiją . Jogę z kolei wymyślił inny
      mnich,gdy zobaczył psa liżącego sobie jajka.

      Na dobrym filmie w ciągu dwóch godzin główny bohater zdąży pannę
      poznać, wyrwać, wyobracać i rzucić. W życiu tak nie jest... chyba,
      że na wyjeździe integracyjnym z firmy.

      Jaka jest różnica między dwulatkiem a dorosłym facetem?Dwulatka
      można zostawić samego z nianią .

      Uczeni skrzyżowali buraka, marchew, groszek, ziemniaka i... świnię.
      Wyszedł obiad.

      Zbierz dziesięć nakrętek od Coca-Coli, piętnaście paczek po LM'ach,
      3opakowania od czekolady, puste butelki, plastikowe kubeczki i w
      ogóle weź ty posprzątaj w tym pokoju!

      Kynolog odwiedził znajomych, którym niedawno urodziły się trojaczki.
      Długo przyglądał się maleństwom, po czym wskazał palcem:
      Ja bym zostawił tego.

      Kocha pan swoją żonę? Oczywiście! A co ona gorsza od innych?!
      • jaga_22 Re: HUMOR 14.05.09, 18:02
        -Skąd wracasz?
        -Z salonu piękności!
        -I co, był zamknięty?!

        Ziuta chwali się sąsiadce:
        -Do tego żem doprowadziła, że mój stary kurzy ino po obiedzie.
        -To piękne. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził...

        W sądzie odbywa się rozprawa o kradzież pieniędzy. Sędzia każe powiedzieć, jak
        się stało.
        -Proszę wysokiego sądu, jak usiadłam w kinie to ten łajdak przysiadł się do mnie
        na wolne krzesło. Najpierw mówił ładne słówka a jak się zrobiło ciemno, to mi
        podniósł sukienkę i sięgnął ręką za podwiązkę, a tam właśnie miałam pieniądze.
        -To czemu pani nie krzyczała?
        -Bo ja myślałam, że on w uczciwych zamiarach!
        • henryk245 Re: HUMOR 24.05.09, 22:57
          Sprzedam encyklopedie Britannica, 40 tomow. Stan bardzo dobry. Nie
          bedzie mi juz potrzebna.
          Ozenilem sie tydzien temu.
          Zona wie, ku*wa, wszystko . . . najlepiej.


          Arabski dyplomata wizytujacy pierwszy raz USA byl na obiedzie w
          Departamencie Stanu. Wielki Emir nie byl przyzwyczajony do takiej
          ilosci soli w jedzeniu (frytki, sery, salami itp) wiec co chwila
          wysylal swojego sluzacego Abdula po szklanke wody. Raz po raz Abdul
          zrywal sie i wracal z pelna szklanka, az pewnego razu wrocil z
          pustymi rekami.
          - Abdul, synu brzydkiego wielblada, gdzie moja woda?? - zazadal
          wyjasnien Wielki Emir!
          - Tysiackrotne przeprosiny, O Najjasniejszy - wyjakal zalamany Abdul.
          - Bialy czlowiek siedzi na studni!


          Pewna londynska firma zamiescila w prasie ogloszenie o prace.
          Odpowiedzialy na nie trzy osoby: Niemiec, Francuz i Hindus. Komisja
          przeprowadzajaca rozmowe kwalifikacyjna chcac sprawdzic poziom
          znajomosci jezyka angielskiego u kandydatow, polecila, aby kazdy z
          nich ulozyl zdanie, ktore zawierac bedzie trzy slowa: green, pink i
          yellow.
          Na pierwszy ogien poszedl Niemiec:
          - When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself
          that will be wonderful, pink day.
          Jako drugi byl Francuz:
          - When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
          Na koniec Hindus:
          - When come back home I hear the telephone green green, so I pink up
          the phone and say: Yellow!


          - Zdawales juz egzaminy na studia?
          - Po co? Ja mam plaskostopie...


          Przy krawezniku stoi facet i macha reka na przejezdzajaca taxowke.
          Taryfa sie zatrzymala, gostek wsiadl, a szofer zagaja:
          - Idealnie zes pan na mnie trafil. Zupelnie jak Heniek.
          - Przepraszam, kto?
          - Jak to kto? Heniek Kowalski. Niesamowity gosc, zawsze wszystko
          robil porzadnie i na czas. Potrzebowales pan taxowki akurat wtedy,
          kiedy bylem wolny i tedy przejezdzalem. Heniek taki fart to mial za
          kazdym razem.
          - No nie przesadzajmy... czysty przypadek.
          - Dla Henka nie istnialy "przypadki". On wszystko robil
          profesjonalnie i perfekt. Spokojnie moglby grac w tenisa albo w
          golfa z zawodowcami. Moglby tez bez wysilku, jako gwiazda programu,
          spiewac w operze albo tanczyc w balecie.
          - Hmm... to musial byc wybitnie uzdolniony czlowiek!
          - Zebys pan wiedzial! Mial niesamowita pamiec, pamietal daty urodzin
          i imienin wszystkich czlonkow swojej rodziny i wszystkie rodzinne
          rocznice. Wiedzial wszystko o winach, no wiesz pan, ktore winko do
          jakiego dania, i w jakim kieliszku. W domu umial wszystko naprawic
          sam, lodowke, telewizor. Panie, nie to co ja, jak wymienialem
          bezpiecznik to na calej ulicy bylo zaciemnienie.
          - Mmm... jakos nie moge skojarzyc tak wybitnej osoby...
          - No, ja tez nigdy go nie spotkalem.
          - Jak to? To skad pan tyle o nim wie?!
          - Ozenilem sie z wdowa po nim...


          Jadac metrem usiadlem na lezacej na krzeselku gazecie. I nagle
          podchodzi jakis koles i patrzac wymownie na gazete mowi:
          - Przepraszam, czyta pan to?
          Nie wiedzialem co odpowiedziec, wiec powiedzialem:
          - Tak!
          Ale on wciaz wisial nade mna i patrzyl. Wiec wstalem, przewrocilem
          strone i usiadlem ponownie...


          - Co slychac?
          - Brak slow, ledwo zyje, co roku dziecko, mam juz dosc!
          - To moze nie spij z mezem, rok, dwa jak sie nie chcesz zabezpieczac.
          - Probowalam, nie pomaga.


          Na porodowce szczesliwy ojciec fotografuje swojego nowonarodzonego
          synka:
          Z gory, z dolu, z lewej strony, z prawej...
          Pielegniarka pyta:
          - To pana pierwsze dziecko?
          - Nie, trzecie. Ale pierwsza cyfrowka.


          Dyskusja przy krzyzowce:
          - Prezydent USA?
          - Nie wiem...
          - Na cztery litery...
          - Hmmm...
          - W srodku "u".
          - No nie zartuj....
          • henryk245 Re: HUMOR 24.05.09, 23:00
            Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego
            wieczora
            żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam. Długo się
            sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do
            łóżka,jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ jej
            mąż nie wiedział,jaki strój kupiła sobie dokładnie, zdecydowała się
            pójść na
            zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze
            wszystkimi kobietami,całował po rączkach, szyjach, szeptał na
            uszko,
            podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ
            należała
            do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego
            mężusiai
            poproszona do tańca. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież
            nie
            wiedział, że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej
            "zwiedzanie pięterka", ona się zgodziła bez oporu ( bo to przecież
            JEJ
            > mąż!). Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy..
            Byłoim razem wspaniale, wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi
            względem siebie,
            więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia
            erotyczne. Jednak po tym numerku, ona szybko pobiegła do domu,
            żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił ona się go
            pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
            No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?
            Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka,
            Wieśka iTadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera
            na
            pieniądze.
            Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił
            się wspaniale!!!
    • greis52 Re: HUMOR 03.06.09, 12:40
      www.youtube.com/watch?v=pEli2rrrJwI
      • jaga_22 Re: HUMOR 03.06.09, 14:48
        www.youtube.com/watch?v=dtpQXeE8yyk
        • kendo Re: HUMOR 08.06.09, 14:24
          bardzo rzadko w ten watek zagladam
          dzis szukalam czegos i znalazlam to

          ..Idzie sobie zajaczek przez lake, widzi skrzypce, podnosi fortepian
          i mówi:
          - Ale dzisiaj trabki produkuja!
          Jaki z tego moral?
          - Nie stawiaj mleka na werandzie, bo ci rower ukradna....
          no i nie wiedzialam czy mam sie smiacwink) ale parsknelam smiechem
          z "glupoty tekstu"wink)
          • jaga_22 Re: HUMOR 08.06.09, 17:53
            Trzeba cały komputer przekopać żeby coś znaleźć naprawdę
            śmiesznego.Wszystko beznadziejne i oklepane.

            I jeszcze jedno... żeby podawać nie więcej jak dwie anegdoty,bo co za dużo to
            niezdrowo,nie chce się po prostu czytać,a taki jest początek
            postu i strach do niego wchodzić.winkwink
            • kendo Re: HUMOR 08.06.09, 18:52
              tez niemam cierpliwosci czytac dlugich anegdot,

              jak zrozumialam Jagus,ze poczatek watku za dlugie wpisy?,
              powiem slubnemu by zamieszczal krotsze i tylko dwa najwiecejsmile)
              • jaga_22 Re: HUMOR 08.06.09, 19:05
                Ło matkoo Kenduś,to ten Henryk to Twój ślubny???? czy źle
                zrozumiałam.Nie chcę tu rewolucji wprowadzać.big_grin big_grinbig_grin
                • kendo Re: HUMOR 08.06.09, 21:49
                  *Jagus,
                  nic sie nie boj,nie bedzie sie nic dzialo zlegowink
                  kiedys sobie nawet wymienialismy wpisy,pozniej slubnemu sie
                  odwidzialo i czasami tylko wpadnie by poczytac o czym sobie
                  piszemysmile)
    • greis52 co nas smieszy???:) 09.06.09, 11:05
      www.rp.pl/artykul/2,315524_Z_czego_smieja_sie_Polacy.html
      "Poczucie humoru mamy różne, zależne również od narodowości. Z badań
      wynika, że większość Polaków (56 proc.) woli pośmiać się z blondynek
      i policjantów. Znacznie mniejszą popularnością cieszy się humor
      polityczny, bo jedynie 15 proc. go lubi. Najmniej jest miłośników
      żartów absurdalnych, skromne 8 proc., choć i to się zmienia,
      zważywszy na sukcesy wspomnianego już kabaretu Mumio lub Łowcy.B."
      • jaga_22 Re: co nas smieszy???:) 09.06.09, 18:06
        Teraz to ja się uśmiałam z mojego zaproszenia dla Henryka245,
        aby częściej nas
        odwiedzał.http://i42.tinypic.com/30iz537.gifhttp://i42.tinypic.com/30iz537.gif

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=93746867&a=93752375&wv.x=2
        • greis52 Re: co nas smieszy???:) 09.06.09, 19:02
          Najwyrazniej go kusilassmilesmile
          • kendo Re: co nas smieszy???:) 09.06.09, 19:23
            no cos Ty Greis,
            ladnie tylko zapraszalasmile
            przeciez tak sie zapraszamy conieeeeeeeeeeeeee?wink

            *Jagus,
            wiec widzisz,jak czesto wpada na forum,
            odczuwa sie "jego" bycie jako nowo przybyla duszewink
            • jaga_22 Re: co nas smieszy???:) 09.06.09, 20:12
              No przeciem nie wiedziała.Ucieszyłam się,że wreszcie chłop zawitał,a tu masz ci
              babo
              placek...zajęty.http://i42.tinypic.com/30iz537.jpghttp://i42.tinypic.com/30iz537.jpg
              • kendo Re: co nas smieszy???:) 09.06.09, 20:43
                noooooooooooooooo...jam nie chytruska,
                do towarzystwa zawsze moge odstapic slunegosmile)
                nieraz sobie mysle,ze lepiej,ze na innych forach smiga,ja tam tez
                sie nie wpisuje czesto bo trzeba sie logowac ,wiec siedze tylko tu
                na gatetowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka