Umiera papiez. U wrót raju sw Piotr go pyta:
- Ktos ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarze.
- No, namiestnik Panski na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem glowa kosciola katolickiego!
- A co to takiego?
Papiez zrobil glupia mine i az mowe mu odebralo.
- Dobra - mówi sw Piotr - Czekaj tu, ide spytac szefa. (tup, tup,
tup)
- Panie Boze, masz chwilke? Jest tu taki jeden, mówi, ze jest
papiezem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, glowa czegos tam..
- Nie kojarze. Ale moment... Jezusie, moze ty cos o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarze. Ale pójde z nim pogadac. Po chwili wraca
Jezus zwijajac sie ze smiechu i mówi:
- Pamietacie to kólko rybackie, które zakladalem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory dzialaja!
_____________________________________________________________
Poszedl maly Jasiu z babcia do kosciola, ksiadz
odczytywal "zaduszki":
- za dusze Mariana.....
-za dusze Adama....
-za dusze Franciszka......
Jasiu przerazony chwycil babcie za reke i szeptem mowi:
-chodzmy babciu stad , bo on nas wszystkich zadusi.

_______________________________________________________________
Idzie ulica dwoch punkow. Przeszedl obok nich ksiadz, powachal,
pokrecil glowa z dezaprobata i mowi :