Dodaj do ulubionych

Mój remont

04.03.09, 21:05
Obiecalam fotoreportaz, wiec robie. Akurat mam püare dni wolnego, nieco
zalatana jeszcze jestem, ale obiecane ma byc spelnione big_grin

No to jedziemy z tym koksem.

Dalam zmienic podlogi w pokoju, kuchence i w korytarzyku. Znaczylo to:
wyrwanie starych desek, polozenie plyt, a na nie parkiet. Latwo i
nieskomplikowanie sie czyta...

Do tego chcialam cos zrobic ze schodami- sa z drzewa, maja ponad 70 lat, sa
malowane olejno. Nie skrzypia niewdziecznie, w odróznieniu do podlogi, wiec
stolarz sie tez oblozyl.

A wiec, schody przed:

http://i41.tinypic.com/28ri552.jpg

Oskrobalam je 2 tygodnie temu, aby na boki nalozyc nowa farbe. Tutaj schody
po, ale jeszcze nie malowane:

http://i43.tinypic.com/23sbtp1.jpg


Tak wygladalo pod moimi deskami- belki, i modna wtedy- a i znowu, jako
ekologiczna, glina:

http://i39.tinypic.com/2rcua82.jpg

Przyszly takie plyty:

http://i42.tinypic.com/1t32oj.jpg

http://i44.tinypic.com/2mdi6up.jpg

A na nie parkiet:

[IMG]http://i44.tinypic.com/2w5szmd.jpg[

Przy okazji potapetowalo sie na nowo moje krzywizny pomieszczeniowe:

http://i39.tinypic.com/2v8mqzc.jpg

No i?

http://i44.tinypic.com/sb7p80.jpg

A to miejsce wyzej wygladalo tak:
(kabel netowy sie teraz ciagnie pod podloga)

http://i44.tinypic.com/5oxibo.jpg


Jak mi sie te zdjecia nie wkleily, to pypcia chyba dostane wink big_grin
Obserwuj wątek
    • greis52 Re: Mój remont 05.03.09, 08:38
      zdjecia sie wkleily, dokumentacja pełnasmile
      toz to pozwazny remont przeszłas, rozwiazania ciekawe
      i praktyczne, teraz masz juz spokoj na dluzszy czas,
      a wyglada wszystko swietnie,
      nawet nie mysle o kosztach tego przedsiewzieciasmile
      niech Ci sie wygodnie i przyjemnie mieszka

      • nana_c Re: Mój remont 05.03.09, 10:17
        Dziekuje greis za mile slowa! Bede uzywac do konca zycia, a co do kosztów...
        rachunku jeszcze nie mam, ale jak sie mówi, pieniadze w ruchu musza byc wink
        • kasikk_29 Re: Mój remont 05.03.09, 21:44
          nooo... pięknie smile
          • nana_c Re: Mój remont 06.03.09, 18:25
            Dziekuje za mile slowo kasikk smile

            Dzisiaj dostalam juz rachunek, i nawet nie taki duzy, jak myslalam- na urlop
            jeszcze cusik zostanie wink
            • kendo Re: Mój remont 07.03.09, 14:57
              o rany Nano,
              toz faktycznie kapitalny remoncik przeprowadzilas,
              slicznie wyszlo,zwlaszcza schody efektownie bogato sie prezetuja,
              podlogi supere,te jasne mam podobne choc nie z naturalnego drzewa,
              sliczny kolorok tapety,spokojny niuans zieleni,
              mam nadzieje,ze od razu poczulas sie lepiej zwazywszy,ze rachunek
              wzglednie "oszczedny".

              niech sie milo mieszka,
              teraz tylko pozawieszac zwisy na sciane/rieranki i jak w palacyczku
              bedzie milo i przytulnie.
              • greis52 Re: Mój remont 22.03.09, 17:24
                już skończony remont na tip top?
                • kendo Re: dekorujemy sciany:) 27.03.09, 21:37
                  w ramach nauki ,
                  musialam cos cyknac by w kompa wlozycsmile
                  Nano,a moze cos takiego by na sciane zwiesci ,na jedwabiu
                  malowane,bardzo dawno zakupione
                  http://i43.tinypic.com/2qvzdz4.jpg
                  • greis52 Re: dekorujemy sciany:) 27.03.09, 22:11
                    oj sliczne
                    • kendo Re: dekorujemy sciany:) 28.03.09, 10:10
                      dzieki Greissmile
                      lubie takie ramy,kiedys na aukcji zakupilam podobne,
                      nie dojzalam by zmienic w nich obrazki,jakos nie moge odpowiednich
                      znalesc by pasowaly do ramkiwink
                      • nana_c Re: dekorujemy sciany:) 04.04.09, 11:32
                        Ladny ten obrazek, a duzy, kendo?

                        Odpowiedz na pytanie greis z 22- go marca: teraz gotowe. Schody i szczebelki pomalowane:

                        http://i43.tinypic.com/2njj9cm.jpg

                        Prosze o odbiór roboty big_grin
    • nana_c Re: Mój remont 04.04.09, 17:04
      nana_c napisała:


      >
      >
      > A wiec, schody przed:
      >
      > http://i41.tinypic.com/28ri552.jpg
      >
      > Oskrobalam je 2 tygodnie temu, aby na boki nalozyc nowa farbe. Tutaj schody
      > po, ale jeszcze nie malowane:
      >
      > http://i43.tinypic.com/23sbtp1.jpg
      >
      >
      A teraz:

      http://i42.tinypic.com/2igzvar.jpg
      • kendo Re: Mój remont/odbior roboty;) 04.04.09, 19:16
        *Nano,
        no efekt slicznie wyszedl,
        wyglada swiezo i estetycznie,
        czyli odbior uznany na szostkewink)

        PS;
        obrazeczek jest maly,
        wysokosc z ramka 18 cm/szerokosc 12 cm,

        niepowieszony troszke wiekszy,z innym motywem,jak zawiesze pokazewink
        • nana_c Re: Mój remont/odbior roboty;) 04.04.09, 19:28
          Dziekuje kendo smile

          Maly, ale ladny ten obrazek- mialam kiedys cos podobnego, znaczy ramki, ale sie
          zagubil w trakcie emigracji chyba.
          • kendo Re: Mój remont/odbior roboty;) 04.04.09, 19:32
            uwielbiam takie ksztalty ram na scianach,te sa z metalu,
            u Was moze sa jakies jarmarki czy aukcje,mozesz podgladac i
            natrafisz na cos podobnego,bo obrazek mozna zawsze inny wsadzic,
            moje trzy czekaja na jakas inspiracje do wlozenia i nie moge sie
            zdecydowac jaki motyw wybrac.
            • nana_c Obrazy, obrazki 05.04.09, 13:37
              Sa cudenka kendo, czesto ogladam na ebay. Na pchle targi wlasciwie nie chodze,
              bo u nas w poblizu rzadko sie odbywaja, u mnie w miescie raz w roku we wrzesniu
              jest. A gdzie indziej to albo dosc daleko, albo nie pasuje mi z dyzurem sad
              Ale mi dalas do myslenia, chyba polatam po ebayu wink
              • kendo Re: Obrazy, obrazki 02.06.09, 22:55
                i co Nano?
                znalazlas cusik pod tym katem obrazkowym?

                jutro wam opisze nasze zmiany kranowwink)
                a teraz juz naprawde czlapie do poduchysmilePA;..
                • kendo Re: kropelka po kropelce 03.06.09, 17:25
                  juz mialam dosyc cieknacych wszystkich kranow,
                  "nieszczescia "chodza parami,
                  wiec kiedy hydraulik zmienial kran w pralni,skruszyl sie waz wodny
                  od maszyny do prania,(wszystko bylo oblepione powloka waniowa)
                  pojechalo slubne do sklepu z zamiarem dokupienia koncowki,okazalo
                  sie za juz niema na marknadzie tych modeli(1985 data produkcj)
                  spylal sprzedawce,czy ta stojaca maszyna ma odpowiednia
                  koncowke,ktora ma pasowac,
                  -tak,padla odpowiedz sprzedawcy,
                  -slubne na to,
                  -wiec kupuje ta maszyne do praniasmile,smile
                  hi,hi,.....zdziwiony sprzedawca z niedowierzaniem wypisal numerek z
                  artykulem maszyny i zagladal czy slubne podejdzie do kasy,
                  wrocil z maszyna do prania zamiast z gumowa koncowkawink
                  sytuacja moze sie wydac banalna,ale mielismy w planie zakupienie
                  nowej,nawet pokazalam paluchem w reklamowej gazecie ktora bym
                  chciala ,gdyby zaszla taka potrzeba,ostanie dwa prania slyszalo
                  sie,ze cos w niej "klamocze",gdy wirowala chciala "zatanczyc"az do
                  kuchniwink),
                  teraz juz wszystkie krany w "nowoczesniejszym wydaniu"i nie kapia,

                  niemal podobna sytuacja stala sie w kuchni z maszyna do mycia
                  naczyn,ale tu chodzi o sprawdzenie drzwi,ewentualne wyczyszczenie
                  osadu wapiennego i moze chodzic,umowilismy sie z gosciem,ze jak
                  zalatwimy ten problem,przyjedzie i podlaczy maszyne,na razie mycie
                  naczyn lapkamismile)
                  w sumie nagly wydatek zrobilismy nie planowany,za podlaczanie
                  wzial "ludzka cene na czarno",wiec jestesmy zadowoleni.
                  • jaga_22 Re: kropelka po kropelce 03.06.09, 17:57
                    Kendo...Twój mąż załatwił tak jak powinien.Zamiast reperować kupił nową. Bardzo
                    dobrze,że kupił pralkę,bo to prawie najważniejsze.Jak stuka,to znaczy,że łożyska
                    siadają,a naprawiać,to się już nie opłaca.Jak mi wysiadł piekarnik w kuchni
                    gazowej,to kupiłam lepszą kuchnię,z elektrycznym piekarnikiem i
                    samooczyszczającą się.
                    Teraz czekam z niecierpliwością,aż mi wysiądzie lodówka,bo słabo
                    trzymają uszczelki.big_grin big_grin big_grin Z kranami to było tak.Popsuł się kran w kuchni,a
                    wymieniliśmy wszystkie.big_grin big_grin
                  • greis52 Re: kropelka po kropelce 04.06.09, 18:40
                    tak to bywa zazwyczaj ze naprawa jest zbyt kosztowna,
                    albo brak czescismile
                    no to niech Ci sluza maszyny bez awarii
                    kolejne dwudziestolecie
                    • kendo Re: kropelka po kropelce 04.06.09, 19:18
                      dziekuje dziewczyny,
                      niech szczelne bada kranikismile)
                      choc by nie kupowac nowych dokupilismy czesc do
                      srodka,zamontowalismy i niestety i tak kapalo,wiec nie bylo wyjscia.

                      tez czekamy na wymiane "bialych maszyn"=lodowki i zamrazarki,od
                      nowosci funkcjonuja,
                      piec wymienilismy na ceramiczny chyba 2/3 lata temu,dobrze
                      piecze,tylko ta ceramike trzeba co rusz wycierac/pucowac,skubana
                      czarny ma blat i kazdy pylek widac.

                      obecne maszyny sa juz robione energooszczednie i wodooszczednie,wiec
                      dobrze bedzie,jak nastepny rachunek za wode/zuzycie pradu bedzie
                      nizszywink)

                      odwieczny problem mamy z odkurzaczem,
                      wiecznie sie szybko zuzywasad(,teraz tez juz az sie "prosi" o nowy
                      zakup,
                      sparwdzalam w sklepach:sa ze specjalnymi filtrami dla alergikow-cena
                      mnie jednak odstraszasad,zobaczymy,jak "siadzie" to wtedy sie
                      zakupi,w garazu stoja dwa na pol zywe,sluza do samochodu
                      czyszczeniawink
                      • kendo Re: kropelka po kropelce 06.06.09, 20:24
                        no i przed miastem potrzebowalam cos z szafki w laziece pod umywalka,
                        otwieram a tu szok,woda w kosmetyczki wsiaklasad(
                        rany julek,wszystko znow w wanienke ustawilam/powycieralam/suche
                        serwetki polozylam,
                        teraz wiadac skad kapie,na laczeniach rurek,ktore laczyl,
                        jutro kolo 11 godzi.ma wpasci i zalatwic problem,
                        zaraz posprawdzalam w pozostalych punktach i suche na cale szczescie.
                        • jaga_22 Re: kropelka po kropelce 07.06.09, 14:58
                          No i jak Kenduś już naprawione? Mój to dostaje białej gorączki jak jest coś z
                          kranami.big_grin
                          A ja wczoraj zamówiłam filtr do kabiny prysznicowej.Jak przychodzi lato,to
                          dodają więcej jakiegoś paskudztwa i jak córka bierze
                          prysznic,to potem ją całe ciało swędzi.Trochę jest alergiczna
                          i nieraz wystapią bąbelki,ale nigdy nie wiemy z czego,bo na szczęście nie często
                          ...raz,albo dwa do roku..winkwink
                          • kendo Re: kropelka po kropelce 07.06.09, 20:10
                            Jagus,
                            no przyszedl "magik" 2godz.za pozno,bylam troche zla,bo musialam
                            obiadem sie zajac,a nie chcialam by widzial co pichce,a i tak
                            zobaczylsmile)
                            dokrecil "sroby",odczekal z pol godziny nic sie nie dzialo,moze
                            teraz bedzie juz dobrze.

                            Jagus,
                            moze to chlor co Corke uczula,kolezanka ma wlasnie na to uczulenie i
                            na basen nie moze chodzic,albo cos z owocow czyms popryskane,bo jak
                            piszesz,-ze nieraz latem-
                            • kendo Re: woreczki zapachowe 09.07.09, 21:12
                              okres letni i plaga rozniastych motyli namolnych,
                              az strach szafy otwierac,coby w nie nie frunely,
                              zabespieczyc sie mozna roznymi kwiatkami/mieszankami i w szafach w
                              woreczkach poukladac,
                              tu kilka przepisow:
                              * Saszetki lawendowe

                              Same nasiona lawendy z powodzeniem wystarczą do przesycenia aromatem
                              wielu warstw ubrań i pościeli w naszej szafie. Po postu suszymy je i
                              zamykamy w woreczkach.

                              *****************************************

                              * Potpourri miętowo- lawendowe

                              Składniki: 200 g mięty, 200 g tymianku, 4 goździki, 30 g wysuszonej
                              lawendy, 15 g sproszkowanego kłącza irysa, 4 krople olejku
                              lawendowego, 4 krople soku z cytryny.Zaczynamy od rozgniecenia w
                              moździerzu goździków, lawendy i kłącza irysa, następnie dodajemy
                              miętę i tymianek. Skrapiamy całość kroplami zapachowymi i zamykamy
                              na 4-5 tygodni w szczelnym słoju, trzymanym z dala od światła. Od
                              czasu do czasu potrząsamy, żeby wymieszać zapachy. Na koniec
                              przesypujemy do płóciennych woreczków, zszywamy lub zamykamy
                              wstążką.

                              *******************************************

                              * Potpourri rozmarynowo- lawendowe

                              Składniki: 50 g rozmarynu, 50 g lawendy, 3 goździki, 5 g ziarenek
                              kolendry, 1 rozkruszony badian (anyż gwiazdkowaty), 3 krople olejku
                              lawendowego, 15 g sproszkowanego kłącza irysa.Mieszamy z jednej
                              miseczce proszek z kłącza irysa z olejkiem lawendowym, a w drugiej
                              rozmaryn, badian, kolendrę i goździki. Łączymy zawartość obu
                              miseczek i dokładnie mieszamy drewnianą łyżką. Zamykamy całość w
                              słoju i odstawiamy na miesiąc w ciemne miejsce, od czasu do czasu
                              wstrząsając. Następnie przesypujemy do woreczków.

                              ************************************

                              * Potpourri różano- lawendowe

                              Składniki: 400 g płatków różanych, 40 g suszonej lawendy, 25 g
                              sproszkowanego kłącza irysa, 4 krople olejku różanego, 4 krople
                              olejku lawendowego.Osobno mieszamy proszek z kłącza irysa z obiema
                              esencjami oraz płatki róży z lawendą, a następnie wszystko razem za
                              pomocą drewnianej łyżki. Odstawiamy na miesiąc w zamkniętym słoju, z
                              dala od światła,, od czasu do czasu mieszając. Na koniec
                              przesypujemy do woreczków.


                              ja olekow nie uzywam,
                              zawsze bukieciko samej lawendy wieszalam,
                              teraz bedzie w woreczkach.
                              mam tez male "dzbanuszki"na niektorych wieszakach wisza, w nich tez
                              kwiatki lawedy wymienie,
                              • kendo Re: nie moglam sie oprzec 07.11.09, 18:46

                                i zakupilam sobie "swaitelko " na swieczke,dla uprzyjemnienia
                                jesiennych wieczorow,
                                slubne od razu na lape powiesilo,tam gdzie mam zwyczaj siedziec i
                                dziergajac.

                                http://i34.tinypic.com/m9bvo9.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka