aniouek1 zasypują mnie papierzyska... chyba mnie uduszą :( 31.01.04, 17:55 w głowie bigos cyferkowy... och, jak ja nie cierpię cyferek! Odpowiedz Link
kendo Re: zasypują mnie papierzyska... chyba mnie udusz 31.01.04, 18:18 Tak mam zawsze przed kazdym wyjazdem na urlop i na konec roku, sprawdzam/wkladam /ukladam papierzydla bo to moja czynnosc w domciu.... a cyferki lubie liczyc na swoim koncie bankowym hi,hi, Odpowiedz Link
aniouek1 KOMUS sercu drogiemu bardzo źle i... 01.02.04, 09:19 bezsilność taka... a na dodatek gadulec strajkuje Odpowiedz Link
aniouek1 :( 05.02.04, 18:18 ech...tak mi jakoś smutaskowo, że... lepiej pójdę sobie, aby nie zarażać... Odpowiedz Link
kendo Re: :( 05.02.04, 19:28 i Marucha tez smutna dzisiaj jest,,,, czy Wy sie czegos najedli wstretnego,,,,??? co w takie smutaski Was toto obdarzylo ???? glowki do gory i usmieszek na twarzy i juz jest lepiej.... Odpowiedz Link
aniouek1 smutasek mnie chwycił i puścić nie chce... 08.02.04, 23:07 ...wiem... tak bywa, gdy "apetyt" większy niż... limit czasu na radosną szczyptę chwili... tak bywa... Odpowiedz Link
kendo Re: smutasek mnie chwycił 09.02.04, 17:58 bo mojemu przyjacielowi zmarl Tata....dzisiaj.... Odpowiedz Link
kendo Re co jest zycie warte ???? 19.03.04, 18:15 mojej internetowej przyjaciolki z mezem coraz gorzej, lekarze nie rokoja nic dobrego.... mlody czlowiek opuszcza "padol ziemski".........((((((((( Odpowiedz Link
aniouek1 SLONECZKO jakby mgłą się zasnuło 20.05.04, 17:15 ochłodziło się i...jakby pociemniało, choć dzień jeszcze Odpowiedz Link
aniouek1 smutno miiiiiiiiii tak straszno smutno miiiiiiii 08.07.04, 16:17 bo mnie życie porywa czasem jak.....zeschły liść z brzegu rzeki woda porywa i niesie...niesie..niesie...nie pytając czy jemu sie to podoba... ech...i jeszcze na to wychodzi ze to jest liścia wina....pewnie jest...powinien byc cieższy.....a nie tak...na każde zawołanie pedzić z tą wodą oszalałą... Odpowiedz Link
kendo Re: smutno miiiiiiiiii tak straszno smutno miiiii 08.07.04, 16:22 a mi tez dzis smutno: bo niedosc ,ze tesciowa dostala"blednika" to zrobilam sobie az trzy pecherze na dloni i jeszcze cos mnie kolo oka pogryzlo i nie zrobilam zaplanowanej pracy.o-(( Odpowiedz Link
aniouek1 smutno mi, że "maszyny" się buntują :( 17.10.04, 21:50 ...bezduszna okrutnie ta technika Odpowiedz Link
aniouek1 smutny SMUTEK 02.12.04, 16:08 Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka. Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem, a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej,szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać. Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem. Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała: "Kim jesteś?" Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy,a blade wargi wyszeptały: - ja? ... Nazywają mnie smutkiem - Ach! Smutek! - zawołała staruszka z taką radością, jakby spotkała dobrego znajomego. - Znasz mnie? - zapytał smutek niedowierzająco. - Oczywiście, przecież nie jeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce. - Tak sądzisz ... - zdziwił się smutek, - to dlaczego nie uciekasz przede mną. Nie boisz się? - A dlaczego miałabym przed Tobą uciekać, mój miły? Przecież dobrze wiesz, że potrafisz dogonić każdego, kto przed Tobą ucieka. Ale powiedz mi, proszę, - dlaczego jesteś taki markotny? - Ja ... jestem smutny - odpowiedział smutek łamiącym się głosem. Staruszka usiadła obok niego - smutny jesteś ... -powiedziała i ze zrozumieniem pokiwała głową. - A co Cię tak bardzo zasmuciło? Smutek westchnął głęboko. Czy rzeczywiście spotkał kogoś, kto będzie chciał go wysłuchać? Ileż razy już o tym marzył. - Ach, ... wiesz ... - zaczął powoli i z namysłem, - najgorsze jest to, że nikt mnie nie lubi. Jestem stworzony po to, by spotykać się z ludźmi i towarzyszyć im przez pewien czas. Ale gdy tylko do nich przyjdę, oni wzdrygają się z obrzydzeniem. Boją się mnie jak morowej zarazy. I znowu westchnął. - Wiesz ..., ludzie wynaleźli tyle sposobów, żeby mnie odpędzić. Mówią: tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać. A ich fałszywy śmiech jest przyczyną wrzodów żołądka i duszności. Mówią: co nie zabije, to wzmocni. I dostają zawału. Mówią: trzeba tylko umieć się rozerwać.I rozrywają to, co nigdy nie powinno być rozerwane. Mówią: tylko słabi płaczą. I zalewają się potokami łez. Albo odurzają się alkoholem i narkotykami, byle by tylko nie czuć mojej obecności - Masz rację - potwierdziła staruszka - ja też często widuję takich ludzi. Smutek jeszcze bardziej się skurczył - przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi. Wtedy gdy jestem przy nim, może spotkać się sam ze sobą. Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko, w którym może leczyć swoje rany. Smutny człowiek jest tak bardzo wrażliwy. Niejedno jego cierpienie podobne jest do źle zagojonej rany, która co pewien czas się otwiera. A jak to boli! Przecież wiesz, że dopiero wtedy, gdy człowiek pogodzi się ze smutkiem i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy, może naprawdę wyleczyć swoje rany. Ale ludzie nie chcą, żebym im pomagał. Wolą zasłaniać swoje blizny fałszywym uśmiechem. Albo zakładać gruby pancerz zgorzknienia. Smutek zamilkł. Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy: najpierw pojedyncze, potem zaczęło ich przybywać, aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem. Staruszka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie - płacz, płacz smutku - wyszeptała czule. - Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił. Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam. Będę Ci zawsze towarzyszyć, a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy Cię nie pokona. Smutek nagle przestał płakać. Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją nową towarzyszkę: - Ale ... ale kim Ty właściwie jesteś? - Ja? - zapytała figlarnie staruszka uśmiechając się przy tym tak beztrosko, jak małe dziecko. JA JESTEM NADZIEJA! Autor anonimowy Odpowiedz Link
aniouek1 zbyt krótkie ramiona...znów zbyt krótkie 09.05.05, 09:13 > zbyt krótkie... zbyt odległe w czasie.. święto nie może być codzienne...nie może, bo...taki wybór Odpowiedz Link
kendo Re: zbyt krótkie ramiona...znów zbyt krótkie 09.05.05, 09:34 ja oddalam od siebie smutaski, niechce nawet o nich myslec...po co dzien sobie psuc?? Odpowiedz Link
aniouek1 :( 22.12.05, 11:54 sprawiłam przykrość.... całkiem niechcący sprawiłam przykrość i...to całkiem bez znaczenia, że niechcący bo najważniejszy jest skutek...sprawiłam smutek i...okropnie mi z tym smutno i żle Odpowiedz Link
kendo Re: :( 22.12.05, 20:40 ojej!!!!!!!!!!!!!!!!!...i co?? nieda sie odwrocic tego??,przeciez chyba bylo widoczne,ze to niechcaco sie stalo?? biedaciu...przytulam Cie cieplutko Odpowiedz Link
kendo Re: :( [*] 20.01.06, 09:55 Jan Twardowski niezyje((((((((((((((( lubie czytac Jego wiersze. Odpowiedz Link
kendo Re: :( [*] 10.02.06, 18:59 strasznie,strasznie mi smutno, Kajtula juz niema posrod nas-odeszla 2 lutego.... spoczywaj w spokoju Kajtulku( Odpowiedz Link
aniouek1 Największym smutkiem jest nie mieć nikogo.... 12.02.06, 14:07 Największym smutkiem jest nie mieć nikogo, kto pocieszy. Ais Odpowiedz Link
aniouek1 smutno, że odchodzą... 31.01.07, 14:20 i, że spotkać Ich można tylko we wspomnieniach i takich...potwornie prozaicznych śladach jak...kalendarz wypełniony w jakiejś tylko części jakiegoś ...pamiętnego bolesnym odejściem roku Odpowiedz Link
kendo Re: smutno, że odchodzą... 31.01.07, 21:03 to prawda...doswiadczylam to w tamtym tygodniu.... ech....za szybko to poszlo,smutno mi bo byl przeciez czlowiekiem. Odpowiedz Link
kendo Re: 2-02-2006 02.02.07, 20:19 smutno,ze odchodza wspaniali ludzie(((((((((((( tak czsto mysle o naszej kolezance KAJTULO poswiecmy chwilke pamieci dla Niej w dniu dziesiejszym. Odpowiedz Link
aniouek1 bezradność to smutne uczucie :( 17.03.07, 10:12 no i...czemu tak jest że kiedy tylko uśmiech się zjawi np. ze słońca to niemal natentychmiast wydarza się coś, czy...wiadomość, że...przyjaciel ma kłopot no i...to uczucie, że choć się bardzo chce to ...bezradność sprawia, że można NIC tylko...czuć się ziarenkiem piasku we wszechświecie? Odpowiedz Link
kendo Re: bezradność to smutne uczucie :( 17.03.07, 12:40 znam to uczucie Anioueczku, najgorsze doswiadczylam niedawno,kiedy NIC,NIC nie moglismy zrobic( "czarna perla" na naszych rekach poszla sobie teczowym mostkiem( Odpowiedz Link
megxx Re: bezradność to smutne uczucie :( 27.04.07, 08:46 Bezradność to wyzwanie. Może gdy pojawia się poczucie bezradności-to na początek wieje od niego naszą niemocą, ograniczeniem, a do tego inne bóle-smutek itp. Ale czyz nie jest to zwrot, punk od którego ja jako człowiek muszę więcej, inaczej. Zmierzenie się z bezradnością, to zmierzenie się z sobą. I pieknie jest, gdy wychodzę z tej próby odmieniona, nowa, inna. Gdy wychodzę pokonana-to znaczy ta bezradnośc wygrała i pojawi się znowu i znowu. A smutek-jest tylko jednym z towarzyszących jej uczuć. Odpowiedz Link
megxx Tym razem czysty smutek. 22.05.07, 18:53 Zanurzona jestem w tych dniach w smutku. Ocean. Zagłuszam się głośna muzyka albo humorem. Odsuwam myśli, a jednak jest ten smutek we mnie. Chociaz nic ode mnie nie zależy nie mam poczucia bezradności. Muszę mieć cierpliwość i czekać. Czekać, bo gdy minie ów czas, smutek będzie ułagodzony. Dobrze, że jest Szuflasda, tu mogą kapać łzy. Ludziom trzeba dać usmiechniętą twarz. Odpowiedz Link
kendo Re: Tym razem czysty smutek. 23.05.07, 12:09 Megus. powiem Ci,ze nie jestes osamotniana smutkowo, to jakis tydzien sie taki zaczal,ze wszyscy w kolo tak sobie maja, chwilke wytrwalosci,a zobaczysz,znow sloneczko usmiechnie sie do Ciebie przytulam/glaskam na pocieszenie Odpowiedz Link
kendo Re: Tym razem czysty smutek. 27.08.07, 16:47 brak Anioueczka,ludzikow do klikania, wymieniania mysli /wrazeni(((((((((((((((((((( gdziez Wy sie podziewacie??????????????????????????????????????? Odpowiedz Link
marucha1 SMUTEK 20.04.08, 09:09 Mnie jest troche smutno.....Wlasnie napisalem do Was w Niedzieli ,ze trzeba sie cieszyc dniem....Kazdym dniem.Trzeba dziekowac Bogu za to,ze pozwolil nam otworzyc oczki kolejnym switem i co teraz? Jestem niekonsekwentny bo jest mi smutno.Najgorsze to to,ze wlasciwie nie wiem czemu? A moze wiem?...Moze to nie jest taki smutek "z powodu".Moze to jest taki smutek..."0 caloksztalt"? Tak czasem mam,ze jakby nie proszone nachodza mnie rozne mysli.Obrazy z przeszlosci...Obrazy rozne..zle,dobre...Wesole i smutne.Ot takie,jak nasze zycie.Mieszanina roznych chwil,jak zupa jarzynowa. Wszystko w jednym garnku i lyzka pomieszane aby do dna nie przywarlo tyle tego tam jest.Przychodza do mnie twarze ludzi ktorych juz nie ma w naszej rzeczywistosci...Pamietam rozmowy,gesty.Ludzi ktorzy duzo dla mnie znaczyli i znacza nadal.Wywarli wielki wplyw na uksztaltowanie mnie takim jakim jestem.Zlym,dobrym? Nie wiem.Nie mnie oceniac.Staram sie nie zawiezc pokladanych przez Nich we mnie nadzei.Czy mi sie to udaje? Nie wiem.Moja ukochana ciocia bala sie bardzo abym nie wpadl w alkoholizm...Ciociu!..Nie boj sie....nie wpadlem.Nie jestem alkoholikiem.Czasem widze twarze swoich rodzicow...Nie ma Ich juz dawno w naszym swiecie. Moze nie bylem dla Nich wystarczajaco dobry? Chyba nie. Za malo okazywalem Im uczuc...Za malo dobrych slow...Dawno temu znajomy powiedzial mi,ze trzeba mamie zawsze kupowac kwiaty kiedy tylko mozna bo moze tak byc,ze bedzie juz na to za pozno.Byc moze nie bylem wystarczajaco czuly dla mojej mamy? Moze nie rozumialem Jej tak jak powinienem? Byc moze tylko mi sie wydawalo,ze nie okazuje nam ciepla i milosci? Juz nie otrzymam odpowiedzi...nawet gdy zapytam. Bog dal mi mozliwosc okazania milosci komus,kto kocha mnie jak syna.Nie zmarnuje tej szansy.Bardzo Cie kocham mamusiu.Jestes teraz daleko ode mnie.Wysylasz mi co dzien sms-ki na dzien dobry i na dobranoc.Wiem,ze nauczylas sie mamusi wysylac te sms-ki tylko po to aby mnie nimi uradowac.Czekam na nie tak bardzo.Gdy z jakiegos powodu spozniaja sie,a to komorka cos nawala,a to zapracowalas sie w ogrodzie....Bardzo sie wtedy boje.Bardzo tesknie aby ucalowac Twoje spracowane dlonie.Bog stworzyl piekny swiat i dal go nam...Powinnismy sie nim radowac i starac sie aby stawal sie coraz lepszy.Staram sie...Naprawde sie staram. Odpowiedz Link
kendo Re: SMUTEK 20.04.08, 11:02 usch...Marucho, lezka w oku mi sie zakrecila, wydaje mi sie,ze kazdy z nas ma takie smuteczkowe refleksje czasami,sadzac z wielu faktorow,nie jestes w wieku klimakteryjnym,coby mozna wine zwalic na ta przypadlosc),wiec to chyba takie przejsciowe-osamotnione myslenie,minie Ci,zobaczysz, choc z drugiej strony dobre sa takie podsumowania,mozna jeszcze wiele zmienic,to co wydaje nam sie robilismy nie tak. zycze Ci pogody ducha, ja sie nauczylam niektore smuteczki zamykac gleboko w "szufladzie"no czasami wydostana sie spod dna,ale umie juz tez je przerobic by nie popasc w skrajnosc smutku. PA;..usciski pocieszenia. Odpowiedz Link
megxx Re: SMUTEK 27.04.08, 09:36 Szczerze mowiac (piszac) to nie znam sie na przyczynach takich nagłych smutkow u mezczyzn. Kobiety maja hustawki hormonalne czeste, wiec to proste wytlumaczenie. Choc bywa mylace. Gdy mezczyzna ma smutny nastroj-to znak ze warto zobaczyc, czy to chwilowe, wywolane chwilowym stresem, zbiegiem gorszych zdarzen, czy to stan dlugotrwaly, do tego jakby bezpodstawny. Bo zbyt dlugie tkwienie w smutku to znak naszego organizmu dla nas. To wolanie o pomoc. W dzisiejszych czasach mozna i nalezy sobie pomoc. Napisz Marucho, czy to byl taki chwilowy melancholijny powiew, czy cos Cie martwi powaznie, czy smutek z Toba jest choc nie wiesz dlaczego. Jezeli to pierwsze z wymienionych-to moze byc doskonalym poglebieniem naszej wyjatkowosci na tym swiecie. Zanurzenie sie w smutku wiedzie do odswiezenia. Pozostanie w nim-topi. Czekam na Twoje obserwacje. Odpowiedz Link
marucha1 Re: SMUTEK 01.05.08, 08:41 Witam Megxx.Dziekuje,ze zechcialo Ci sie przeczytac moje smutki.Wiesz...nie wiem,czy to tylko kobieca przypadlosc takie zmiany nastrojow? Przyznam,ze ja nie zastanawiam sie za bardzo nad zwiazkami "przyczynowo-skutkowymi". Jak jest mi smutno to po prostu jest....Rozne tego sa przyczyny.Napewno tez,zawsze istnieje gdzies,byc moze,ze nawet w podswiadomosci przyczyna takich stanow.To co napisalem jest napewno czesciowo ich przyczyna.Ja nie pisze romansow.To co pisze tu...na naszym forum,pisze po prostu prosto z serca.Nie zastanawiam sie nawet dlugo.Po prostu siadam i pisze.Nie potrafilbym inaczej.Nie znam formy pisania "na brudno". To nie jest tez tak,ze jestem taki "chodzacy smutek".Nie...Bywam tez radosny,wesoly.Potrzebuje jednak do tego odpowiedniego srodowiska.Na kamieniu kwiat tez nie zakwitnie.Pozdrawiam serdecznie i.....z usmiechem Odpowiedz Link
aniouek1 smutno mi bo jak wleze do szuflady 01.05.08, 21:48 to tak jakbym....odstraszała wszystkich bo nikt sie nie zjawia po mnie i bywa ze nie tylko w tym dniu co ja sie pokażę ale nawet przez następnych dni kilka Odpowiedz Link
marucha1 Re: smutno mi bo jak wleze do szuflady 07.05.08, 20:04 A idze,idze.....Takie banialuki opowiadasz,ze az sluchac nie uchodzi.Nasza szufladka troche jakby.....spuscila z tonu....Nie jest juz tak jak dawniej,ze ganialismy sie po watkach aby sie jakos nie pogubic.Ale to wcale nie znaczy,ze "robisz" za stracha na szufludkow.Jakos chyba ludkowie teraz mniej czasu maja.Ja wiem po sobie....Z pracy sie przyjdzie to noga ani reka ruszyc sie nie chce i mysli sie tylko aby sie ciutke polozyc.Wstaniesz....pokrecisz sie i czas do lozia bo raniutko trzeba znow wstac.Stalismy sie tak troche niewolnikami.Bo nie ma wiekszego niewolnictwa jak niemoznosc decydowania o swoim wlasnym czasie.Mysle,ze to sie zmieni.Musi sie zmienic bo trzeba usiasc....pomyslec...poczytac...Porozmawiac ze soba samym i rowniez z przyjaciolmi.Wierze,ze bedzie dobrze.Glowa do gory.Usmiechnij sie ) Odpowiedz Link
kendo Re: smutno mi bo jak wleze do szuflady 08.05.08, 09:15 no,jejaaaaaaaaaaaaaaaa,wcale tak nie jest Anioueczku, ja ostanimi czasy bywam sporadycznie i to w dodatku ,tak szybciutko i zmykam,mam inne zajecia,albo po prostu musze odpoczac,ale bywam, a teraz dni dluzsze/cieplejsze to wiecej czasu sie chce byc na powietrzu i magazynowac sloneczne witaminki. pozdrawiam Was cieplutko:Anioueczku/Marucho/no niech i bedzie Megxx i podgladaczy. Odpowiedz Link
rzulw Re: smutno mi bo jak wleze do szuflady 09.05.08, 12:29 generalnie rzekłbym na odwrót jest, jeżeli nie odwrotnie Odpowiedz Link
kendo Re: i z czego sie tu cieszyc?????????????????????? 25.05.08, 10:44 jak przeziebienie trzyma drugi tydzien,mimo antybiotyku, jest gorzej:- (((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( zycze Wszystkim zdrowka a sobie najwiecej. Odpowiedz Link
megxx Re: i z czego sie tu cieszyc????????????????????? 26.05.08, 21:25 Przytulam cieplo, może odpedze przeziebienie, a kysz... Odpowiedz Link
aniouek1 smutno mi, że Szufludkowie 14.03.09, 22:51 nie zaglądają tu tak, jak kiedyś bywało - tłumnie. I że listów nie piszą do szuflady, ale...może to znak, że już wszyscy znają adresy dla swoich listów i dlatego nie wkładają ich do szuflady? Oby taki właśnie był powód, a nie inny... Odpowiedz Link
kendo Re: smuteczki:(( 18.03.09, 09:25 ech...czasami nawiedza niewiadomo czemu i skad?? ze nawiedzila mnie alergia to OK;Nie tylko ja cierpie z tego powodu, ale dwie na raz czy moze kilka w jednym czasie?,to przeroslo mnie , wnet bedzie rok jak z tym walcze, jedna opanowalam,pilnujac sie daje rade swietnie, ta druga-dlugi proces testowy, po spazyciu jedzenia po 72 godzinach moze dac znac o sobie( ech....juz to mnie zmeczylo ,jedzenie strasznie nudne/bezbarwne/bezsmakowe a tu lato/wiosna-gdzie moznaby bylo dawnym zwyczajem pouzupelniac sie witaminkowo,nieda sie( Odpowiedz Link
marucha1 Re: smuteczki:(( 18.03.09, 20:18 Rozumiem Cie.Ja tez alergik jestem.Wiem co to znaczy.Glowa do gory....Nie ma rady.Jakos to musimy przetrwac. Odpowiedz Link
kendo Re: smuteczki:(( 19.03.09, 09:10 w smutku dwie bratnie dusze sie spotkaly, a powiedz,czy to wiosenna alergia Cie meczy? i jak sobie radzisz? na wiosenna mam juz kichanie zaczete, wietrzenie robie z samego rana i poznym wieczorem,nie bywam na dworze tak dlugo jak kiedys tabletki bez recepty dzialaja negatywnie na me samopoczucie te na recepte jakos inaczej i pomagaja lepiej, ech....najgorzej z jedzeniem( zycze jak najmniej dzialan alergicznych Odpowiedz Link
marucha1 Re: smuteczki:(( 19.03.09, 09:53 Jak juz Ci pisalem,biore Triamhexal raz w roku wiosna i mam spokoj.Ja mam na prawie wszystko alergie.Nie moge jablek bo kicham (Jedynym wyjatkiem sa jablka z mamusinego ogrodka z Polski,nie pryskane).Orzechy laskowe tez czuje .To tak jakby mi puchlo gardlo.Wogole to juz zlom jestem.Czas mnie zutylizowac albo wymienic na nowy model i skasowac premie ( Odpowiedz Link
kendo Re: smuteczki:(( 20.03.09, 09:13 Marucho, to masz "krzyzowa alergie"-brzozowa,tez nie mozesz jesc pestkowych owocow_(( to strasznosci.... moja alergia jest na jeden "Chwast"-zaczyna sie na powaznie w czerwcu i trwa do wrzesnia, tez wiele warzyw mnie ucczula,najgorzej ze i rybki tez a tak je lubie, co prawda lekarz radzil by w duzych odstepach probowac zakazene produkty jesc,moze organizm sie przelamie,ech,tak robie z roznym skutkiem,ale nieraz stawiam wszystko na jedna karte i wcinam co sie da) rano lub za pol godzinki zaczynam "bablowac",ewentualnie tabletki pare dni polykam) zycze nam zdrowka Marucho. a pamietaj,ze przy alergiach wlasnie czlek sie czuje tak,jakby go deprecha zaczynala lapac, wiec niemartw sie to skutek uboczny alergii) Odpowiedz Link
marucha1 Re: ** obraz PUZLE SMUTKÓW 22.03.09, 21:11 Smutno mi .Ide spac.Dobranoc duszki Odpowiedz Link
aniouek1 a to czemu smutno? 26.03.09, 08:52 ejże! łepek do góry! Wiosna idzie. Radość życia czeka tylko trzeba ją... zauważyć Odpowiedz Link
kendo Re: a to czemu smutno? 27.03.09, 07:17 ech...mam zwyczaj brac"glowe pod pache " i byle do przodu, choc czasami jest bardzo ciezko. Odpowiedz Link
marucha1 Re: ** obraz PUZLE SMUTKÓW 05.04.09, 08:40 Smutno mi i juz. Cisza...wszedzie tak cicho.Ani nikt nie wysle sms- ka,ani nie odbierze ( wylaczony telefon).Nikt mnie nie kocha.Nikt mnie nie lubi i nikomu nie jestem potrzebny .O IJUZ! Odpowiedz Link
marucha1 Re: ** obraz PUZLE SMUTKÓW 09.04.09, 17:50 A mnie jest smutno.Nikt sie od niedzieli nie wpisal. Bardzo mi smutno.Ale i tak zycze Wam wszystkich radosnych swiat Wielkiej Nocy.Niech Wam uplyna te Swieta w sedecznej ,rodzinnej atmosferze pelnej milosci i ciepla.A tym,co wierza troche inaczej zycze tez samego dobra.Chag Pesach Sameach. Odpowiedz Link
megxx Re: ** obraz PUZLE SMUTKÓW 12.05.09, 23:01 Czasem trzeba się smucić, ale czy z każdego powodu? Ja się dzisiaj wpisałam-łzy otarte? Odpowiedz Link
kendo Re: ** obraz PUZLE SMUTKÓW 13.05.09, 10:25 ech,Megus, moze przytule /poglaskam po glowie i smutek sobie jakos pojdzie, jutro bedzie na pewno lepiej. usciski pocieszenia. Odpowiedz Link
marucha1 Re: ** obraz PUZLE SMUTKÓW 28.09.09, 21:03 Swir otworzyl oczy i zobaczyl niebo. „Dlaczego gdy chcemy zobaczyc niebo, patrzymy zawsze do gory?” – Pomyslal. „Dlaczego nie szukamy go na wyciagniecie dloni? Na dotyk? Na przepachnienie?” - Dziwna przypadlosc ludzka..... Tego, co moze byc tak blisko...Do czego odleglosci nie trzeba mnozyc przez swietlne lata, szukamy niewyobrazalnie daleko. Nie probujac nawet wyciagnac dloni i poczuc jego ciepla. Zagubieni wsrod rzeczy. Otoczeni zludzeniami. Nie widzimy nieba. Nie widzimy pierzastych chmurek, ktore czasem ma sie ochote zjesc, jak cukrowa wate na jarmarku z dzieciecych lat. Niebo jest w kazdym z nas. Wyciagnijmy tylko dlonie. Przymknijmy oczy. Otworzmy serca. Moze poczujemy 36,6 stopni i 21 gram w naszych dloniach? „Moze swiry tak maja, ze wszedzie widza niebo? Dobrze byc swirem” – pomyslal swir i zatopil dlonie w bialo-rozowej cukrowej wacie. Odpowiedz Link
kendo Re: ** obraz PUZLE SMUTKÓW 29.09.09, 09:49 koniec ze smutkami, zawsze mozna je ominac,chociazby dobrymi /pozytywnymi myslami, chociazby na jedna sekunde, a to juz cos, zycze samych radosci. Odpowiedz Link