Moja córka ma wątpliwą przyjemność uczyć się angielskiego na terenie
szkoły Primus. Stosunek cieciów (o pardon, ochroniarzy) oraz
sprzątaczek (o pardon, konserwatorek powierzchni płaskich) do dzieci
spoza szkoły pojawiających się na terenie Primusa jest poniżej
krytyki. Zastanawiam się kiedy stracę ciepliwość, pójdę tam i
nawrzucam tym bucom...