Dodaj do ulubionych

Pluton tranzyt Ascendent

19.12.10, 17:50
co Wam sie przydarzyło? Mi sie sypią z hukiem dotychczasowe przyjażnie, co skłania mnie do Kocha bo w tym systemie mam 11 szczyt w Skorpionie. Co ciekawe sypią mi się przez moj zwiazek (Pluton własnie schodzi mi z kon Ksiezyc/Pluton w natalnym ktora jest na 2-7 Wagi) Ciekawa bym była co Wam przyniósł podobny tranzyt
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 17:55
      Arcrois Asc ma natalnie u Ciebie kwadrat do Plutona. Czyli aktualnie ow Pluton tranzytujacy poglebia ta kwadrature. Zwlaszcza ze to Skorpion



      Plutona mam w 9 domu. Jak przechodzil przez Asc w Strzelcu to wykopal mnie na emigracje...
      • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 18:05
        natalnie Pluton w Wadze w kwadraturze do Asc. Czyli co on tylko poglebi to co bylo zawsze? NA emgiracje sie wybieram wink
        • hypokaimenon Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 18:19
          Renacie chodziło raczej o to, że odczuwanie takiego aspektu (koniunkcja Plutona z Asc) będzie odpowiednio silniejsze - właśnie z powodu kwadratury urodzeniowej tych obiektów/punktów. Ja mam sekstyl Pluton-Asc - Pluton przeszedł mi przez Asc w okolicach 1996 - złapałem wówczas grunt pod nogami na typowo strzelcowych studiach, zawarłem wiele nowych znajomości - ogólnie bardzo dynamiczny okres.

          Kwadratura Pluton-Pluton to także problemy IV sektora - rozliczanie się z dzieciństwem, dziedzictwem rodzinnym. U każdego przyjmuje to oczywiście indywidualny wymiar.
          • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 20.12.10, 20:38
            Kwadratura Pluton-Pluton to także problemy IV sektora - rozliczanie się z dziec
            > iństwem, dziedzictwem rodzinnym. U każdego przyjmuje to oczywiście indywidualny
            > wymiar.

            Rodzinę mam fajną.. W sumie nie mogę narzekać, choc idealnie nigdy nie było. A braci juz totalnie odjazdowych, najfajniejsi faceci na świecie, serio! smile))) Hmmmm....
          • hypokaimenon Re: Pluton tranzyt Ascendent 20.12.10, 23:34
            Z typowo plutonicznych rzeczy - mój ojciec miał wówczas bardzo niedaleko na tamten świat (ma Słońce na moim Desc - odbierało wówczas opozycję od Plutona - masywny zawał), ale wyszedł z tego i żyje do dziś. Pamiętam sytuacje szpitalną, w których lekarze sugerowali, że może być i tak, że nic się nie da zrobić.
            Nie zajmowałem się jeszcze wówczas astrologią (1996), więc nie miałem pojęcia jaki był background.
        • princesswhitewolf Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 18:38
          arcoiris1 napisała:
          NA emgiracje sie wybieram ;


          A nie do W-wy?
          Bo wakacje w domku w Bulgarii to nie emigracja przeciez...
          • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 18:46
            hahah smile domek w Bułgarii to moje spełnienie marzeń dziecinnych zeby miec domek nad morzem, to taka odskocznia smile przeciez tam nie emigruje na stałe! smile))
            • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 18:51
              do Wawy być moze.. czas pokaze... smile
              • princesswhitewolf Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 19:14
                ale emigracja to rzecz "stala", a nie wyjazd paromiesieczny. Jesli "do Wawy być moze", to rowniez byc moze chyba jednak nie emigracja czyli wyjazd na stale za granice gdzies.
                • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 20.12.10, 20:39
                  sorry, teraz dopiero doczytałam- miało byc na emigrację się NIE wybieram, zabrakło słówka "nie"
    • romy_sznajder Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 18:32
      Arcoiris, a nie chcesz ty miec dzieci? To przeciez idealna kanalizacja - nic juz nie bedzie takie, jak przedtem, a przy tym doslownie: cos nowego (dziecko) wyjdzie z Ciebie? Planujesz..smile?

      Mam asc w Raku, wiec teraz tylko kwadrat Plutona do Ks-Plutona (natalnie 4 dom, blisko IC), a na tym tranzycie przeorgnizowalam sie emocjonalnie bardzo. Z zadeklarowanej heteryczki zmienilam sie w lesbesmile. Zakochalam sie w kobiecie, latwo poszlo, jestem szczesliwa itd. Ale przemiana - przyznasz - plutoniczna. Jak, kurcze, utrata cnoty.
      Tylko u mnie jeszcze tranzyty pomogly (Uran po Wenus, Saturn do niej w opozycji - na moim IC, Jowisz na Sloncu..) i progresje (progr Slonce przez Wenus - klasyka gatunku).
      • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 18:50
        o kurcze niezle smile Mi zmiana oreintacji nie grozi smile CHYBA! smile))) dziecko chcialabym miec, zobaczymy czy wyjdzie.. ostatnio kicha w zwiazku wiec no na razie sie nie zanosi.. ale chciałabym. A myslisz Romy ze z tymi kobietami to juz tak na zawsze Ci sie odmieniło? Nie chce Cie "nawracać" wink ale nie ma to jak facet, takie meski, ze szczęka, postawny, silny, obrosniety jka yeti hejjjjjjj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! o boże mójjjjj!
        • princesswhitewolf Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 19:16
          obrosniety

          brr....
          • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 19:58
            każdy lubi to co lubi.. ja lubie takich! łysawy nawet, trzydniowy zarost na twarzy i sierściuch! smile Broń boze długie włosy, może być nawet lekko lekko zaokraglony smile dla mnie brrr to przeciwieństwo tego co napisałam wyzej!
            • princesswhitewolf Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 20:07
              hmmm... gusta widac ludzie maja inne ....siersciuchy bardzo ciemne czarnowlose kojarza mi sie zapachowo z psem...

              oj lubie dlugie wlosy lubie u wszelakiej plci.
              • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 20:11
                no widzisz, Tobie z psem, mi z seksem niekokiełznanym smile a długie kłaki to tylko dla kobiet! Sama mam długie, ale facetów wolę łysawych, za to obrośnietych- niezawodny znak że testosteron powyżej normy! I jazda jazda jazda! wink))))))
                • princesswhitewolf Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 20:31
                  rozumiem. To dobrze ze ludzie maja odmienne gusta bo dzieki temu " kazda potwora ma swojego amatora..."

                  Poza tym, poza wygladem wazniejsza jest cala reszta bo jesli ktos decyduje sie na dlugotrwaly zwiazek to wypadaloby miec wspolna plaszczyzne porozumienia a nie nieustanne rwanie wlosow sobie nawzajem
              • black_halo Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 21:48
                Ciekawe, ja tez lubie dlugowlosych i zastanawiam sie skad to wynika. Gdzie mozna znalezc astrologiczne czynniki, ktore decyduja o preferownym wygladzie parnera? Bo ja tylko jeden raz zakochalam sie w krotkowlosym - od zawsze podbali mi sie dlugowlosi. Zaczynajac od Piaska ;d
                • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 20.12.10, 20:48
                  u kobiet odpowiedzialne za nasze widzimisie co do faceta to Mars i Slońce, u mnie wszystko sie zgadza, Marsa mam w Byku a Słonce we Lwie, więc się przyznam że lubię takich zaradnych, ustawionych życiowo, męskich i zmysłowych sybarytów i hedonistów. Ksiezyc mam w Wadze, wiec jesli dodatkowo ma maniery i styl oraz gadkę to juz spełnienie marzeń. Niestety a może stety wink))
                  • princesswhitewolf Re: Pluton tranzyt Ascendent 20.12.10, 21:23
                    Marsa mam w Lwie wiec lubie dlugie lwiste czupryny.

                    Slonce mam w Raku, wiec moj maz to Rak
                    • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 20.12.10, 22:14
                      2 Raki predziej sie dogadają niz 2 Lwy.. własciwie jesli chodzi o Zodiak pod tym kątem to chyba tylko 2 Lwy i 2 Skorpiony nie bardzo mają razem szanse.. Lwy na pewno nie!!!! big_grinDD Co za duzo to niezdrowo wink Mars bardziej okresla wygląd, Słońce- osobowość i charakter
                      • princesswhitewolf Re: Pluton tranzyt Ascendent 20.12.10, 22:34
                        hmm ja mam Marsa w Lwie i moj maz tez... jakos sie dogadujemywink
                  • black_halo Re: Pluton tranzyt Ascendent 21.12.10, 20:52
                    Czytalam, ze na preferencje wyboru partnera zyciowego ma tez wplyw znak na wierzcholku 7mego domu. Ja mam Panne i zyje z ksiegowym.

                    Jesli wziasc pod uwage Slonce w Strzelcu to podobaja mi sie faceci z poczuciem humoru, optymisci (nie lubie uzalajacych sie nad soba pseudofilozofow zyciowych). W Lwie mam za to ksiezyc, ktory robi koniunkcje do Slonca mojego faceta - i ma on faktycznie Lwia grzywe ;d Mars w Wadze moglby wskazywac, ze lubie facetow nieklotliwych i takiego mam. Ponad wszystko miluje spokoj dookola mnie choc szczerze nie cierpie tego, ze zupelnie brakuje mi woli walki o swoje. Calkiem niezle polozenie Marsa jesli chodzi o zwiazki uczuciowe ale zupelnie beznadziejne jesli chodzi o mnie sama.
                • anahella Re: Pluton tranzyt Ascendent 28.12.10, 17:14
                  > Ciekawe, ja tez lubie dlugowlosych i zastanawiam sie skad to wynika.

                  Taks sobie myślę... Długie włosy kojarzą mi się ze znakiem Panny, Wagi i Rybami.

                  Panna - nie ma chyba wątpliwości - poprzez konotacje ze słowem "dziewica", które w różnych językach jest używane do określenia tego znaku. W końcu dziewica z krótkimi włosami jest nieważnawink

                  Waga i Ryby, bo Wenus tam mocna. Dlugie włosy są z natury kobiece a Wenus to esencja kobiecości.

                  Zaważyłam, że często mężczyźni latami noszacy długie włosy mają obsadę ww. znaków, ale nie chcę robić z tego reguły.

                  Nie kojarzyłabym długich włosów z Bykiem, bo Byk jest zbyt wygodny, by pielęgnować długie włosy.

                  Ja mam Marsa i Asc w Wadze a panowie z kudłami dłuższymi niż moje to bardziej powód do zazdrości niż zachwytów. Raczej wolę jeże.
                  • nuvvo Re: włosy 28.12.10, 23:33
                    anahella napisała:

                    > Taks sobie myślę... Długie włosy kojarzą mi się ze znakiem Panny, Wagi i Rybami
                    > .
                    >
                    > Panna - nie ma chyba wątpliwości - poprzez konotacje ze słowem "dziewica", któr
                    > e w różnych językach jest używane do określenia tego znaku. W końcu dziewica z
                    > krótkimi włosami jest nieważnawink

                    Tak, ale u kobiet. Faktycznie znam dziewczyny ktore nosza dluugie piekne piora mimo wieku, czy wykonywanej pracy, ale dochodza jeszcze tranzyty i progresje.

                    U mezczyzn dlugie wlosy to zawsze aternatywna wersja wizerunku. znak panny to po prostu wlosy dobrze utrzymane (no chyba ze uran gdzies sie pałęta po ascendencie)
        • romy_sznajder Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 19:33
          ze z tymi kobietami to juz tak n
          > a zawsze Ci sie odmieniło?

          Z ta kobieta na pewno. Z innymi nie wiem, nie chce. Nie kreca mnie inne babki.
          Z mezczyznami w ogole nie ma porownania!
          • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 19.12.10, 20:00
            tempting! wink)
            życze szczęscia Romy!
            • lileo Re: Pluton tranzyt Ascendent 20.12.10, 14:11
              Mam podobny gust,jak Arcoirissmile no,może z wyłączeniem łysawych.
              Może to Lwiczki tak mają,że lubią sierść,a z kolei Strzelec daje zamiłowanie do długiej grzywy?Mam Asc w Lwie i kocham sierść,mrrr...smile
              • nuvvo Re: Pluton tranzyt Ascendent 22.12.10, 09:23
                zaraz zaraz, nie interpretowalabym ze lew = dlugie kudly.
                lew to lew, on tylko stoi na piedestale. sama mam marsa w lwie i mam okrutne wymagania wobec prezencji. moj facet musi byc najprzystjoniejszy, musi miec wszystko lepsze, wieksze, ladnie sie prezentujace, kiedy to juz ma dochodza do tego pozamarsowe czynniki z radixu.

                dlugie wlosy u facetow, to efekt pewnej mody, meskie dlugie wlosy zyskaly na popularnosci w latach 70tych. lata 70te to pewne przemiany kulturowe. dlugie wlosy u faceta to cos alternatywnego, oryginalnego, cos lekko uranicznego. taka meskosc bez wojskowego strzyzenia. inny sposob manifestowania meskosci.

                • black_halo Re: Pluton tranzyt Ascendent 22.12.10, 10:08
                  To ciekawe spostrzezenie. Moze u mnie wiec Slonce w koniunkcji z Uranem tak dziala? Jesli by brac pod uwage, ze slucham muzyki dosc alternatywnej w sensie heavy metalu i podobaja mi sie faceci z podobnymi zainteresowaniami ...
                • lileo Re: Pluton tranzyt Ascendent 22.12.10, 17:21
                  Nieporozumienie.Chodziło o to,że być może Lew=zamiłowanie do futra na ciele,co wynika z pewnej dzikości tego znaku.Babki lubią futrzaków z zarostem,ale mam też znajomego Lwa,który lubi kiedy kobieta nie jest idealnie wydepilowanabig_grin
                  A długie kudły kojarzą mi się bardziej ze Strzelcem,końską grzywą...oczywiście z Uranem też.
                  Wiadomo,że nie ma reguł,ale czasem pewne wspólne mianowniki dają się zaobserwować u przedstawicieli tych samych znaków.Ciekawy materiał do badań.
                  A okrutne wymagania to ja mam z kolei co do wnętrza faceta...Mars w Raku.
            • jasmina.0 Re: Pluton tranzyt Ascendent 20.12.10, 14:14
              Witam.
              Wprawdzie wiem co się wydarzyło jak Pluton siedział mi na asc ale bylam dzieckiem i nie będę o tym pisać - napewno w dorosłycm świadomym życiu to się inaczej manifestuje.
              W każdym razie aspekt Plutona do asc daje mozliwośc mariażu - jak Pluto mi aspektował asc to wychodzilam za mąz a potem rodzilam dzieciaczki - i były to takie słabiutkie te tranzyty.
              Natomiast teraz przy "tylko" trygonie nie powiem - transformacja totalna - nie wierzyłam że to aż tak może działać na poziomie wewnętrznym - dosłownie jakbym się na nowo narodziła lub przejrzała na oczy po długim czasie ślepoty. Nie powiem trochę boli. Niby nic się nie zmienia w zewnętrznym świecie - czasem nie można zmienić - ale za to jakie przeżycia.
    • arcoiris1 Re: Pluton tranzyt Ascendent 20.12.10, 20:34
      okey, czyli same ważne rzeczy Wam się przytrafiły smile I fajnie! Podsumowując:
      -porody
      -emgiracja
      -zamążpójścia
      -nowe kierunki studiów
      -zmiany orientacji (choc tu chyba bardziej Uran na Wenus)

      Tranzyt zaczyna mi się w styczniu, na 5.52 Koziorożca. Dam znaka jak mi zycie wywróci wink Na razie nic sie nie dzieje, pomruków Plutona nie słysze smile Pewnie będzie to dla mnie wazny tranzyt o tyle że Pluton to u mnie władca MC, jest w koniunkcji w Księżycem władcą Dcs w 8 domu w kwadracie scislym do Asc. Dam znaka! Na razie myslę o dziecku, pracy nie zamierzam zmieniać bo trudno o lepszą, myślę o zmianie szafy na wiosne i to takiej totalnej ale nie mieszajmy w to Pluotna na Asc bo to zbyt płykie dla niego, podobnie z drastyczną zmianą wizerunku- nie przefarbuje sie na blond bo mam klasyczne rysy brunetki i blond by mnie zniszczył, wiem bo zakładałam blond peruki wink tak ze nie wiem co jeszcze może się zdarzyc i im wiecej Waszych opinii tym lepiej! Jedyne co odczuwam w TEJ chwili to to, że jakby mi klapy z oczu spadają co do niektorych ludzi. Ale to nie moze być wszystko czego moznaby się spodziewac po TAKIM tranzycie.
      Jesli ktos cos jeszcze przezył na takim tranzycie to piszcie!
      • felutka Re: Pluton tranzyt Ascendent 21.12.10, 20:10
        Podłączam się do watku smile Przejscie Plutona przez Asc na którym siedzi nat Ksieżyc przewróciło mnie i moje życie do góry nogami, konsekwencje odczuwam do dzisiaj(wtedy jeszcze nie znałam astrologii). Najpierw trafił się facet na boku(jeden z przyjaciół, Pluton wł XId), ciągnęłam równolegle dwa związki (mąż oczywiście jak to zwykle bywa o niczym nie wiedział) przez dwa i pół roku. Sprzedałam nieruchomość po rodzicach, postawiłam dom w lesie. W tak zwanym międzyczasie spadały klapy z oczu odnośnie mojego małżeństwa, przyjaciół, rodziny. Całkowicie zerwałam niektóre kontakty i nie było to miłe. Potem musiałam zamknąć firmę, zrezygnować z ukochanego zawodu. Wszystko zaczęło sie sypać jak domek z kart (podłączył się tranzytem Saturn i Uran). Mój love podwinął ogonek bo wystraszył się swojej mamusi ( nie żony hi hi hi), rozstaliśmy się definitywnie, mąż błagał żebym z nim została a ja miałam tr Neptuna na Marsie(brrr) i ...ugrzęzłam w błocie na kilka lat. Skorzystali wszyscy oprócz mnie. Moje małżeństwo to od tamtej pory fikcja, w zasadzie tylko wspólne mieszkanie, dopiero teraz będę składać pozew bo wcześniej sytuacja na to nie pozwalała.
        Od tamtego momentu (minęło 8 lat) zmieniłam się diametralnie, wiem czego i kogo chcę a co i kto jest mi zbędny, czego muszę się pozbyć. Wiem jak chcę żyć i wiem co mam zrobić by osiągnąć swoje cele. Wiele było dramatycznych chwil, mnóstwo wylanych łez, ale wyszłam z tego silniejsza, pewniejsza siebie, dojrzalsza i ...całkowicie odmieniona smile Dzięki temu zainteresowałam się astrologią smile
        Od tamtej pory ciągle jestem pod wpływem Plutona. Zaczęło się od kwadratu do Wenus, sekstylu do Neptuna i jednocześnie kwadratu do Księżyca na Asc, potem kwadrat do Merkurego, sekstyl do Marsa, trygon do Urana, niedawno kwadrat do Słońca. Aktualnie Pluton siedzi na nat Jowiszu(wł Asc) w sekstylu do Wenus i trygonie do swojej natalnej pozycji...Ostatnio usłyszałam od koleżanki, że iskry mi z oczu lecą big_grin big_grin big_grin I szykują się następne schody: na początek kwadrat do Mc Ic . Ale co tam, teraz to już może być tylko lepiej smile Z perspektywy czasu wszystko oceniam na plus.
        Natalny Pluton robi kwadrat do Ksieżyca na Asc, siedzi w domu IX i włada d XI i zasadniczo trzęsie wszystkimi planetami oprócz Saturna smile
        Pozdrawiam serdecznie i dobrych, oczekiwanych zmian życzę smile
    • arossa Re: Pluton tranzyt Ascendent 28.12.10, 13:09
      Witam wszystkich po długiej przerwie smile

      Tranzyt Plutona przez Asc przeżyłam parę ładnych lat temu. W tym czasie wróciłam zza granicy do Polski i zaczęłam pracę w miejscu, które totalnie zmieniło moja wizje świata i mnie samą też. Wcześniej jakimś cudem wciąż trafiałam na wspaniałych, bezinteresownych i szlachetnych ludzi i w związku z tym wierzyłam, że świat jest piękny a ludzie dobrzy. Naprawdę nie bardzo miałam okazje zetknąć się z brutalna stroną tego świata (czasem znajomi mowili o mnie „naiwne dziecko”...).

      Jak się słusznie domyślacie w nowej pracy, wraz z tranzytem poznałam, wszystkie brudy tego świata. Nagle zrozumiałam jak to wszystko się kreci. Poznałam na własnej skórze intrygi, bezinteresowną zawiść, itp. – nawet teraz się dziwię, że wcześniej żyłam jakimś niewiarygodnym kloszem, choć skończyłam studia, pracowałam, itp.

      Ponieważ znalazłam się w miejscu, gdzie ludzie mają realny wpływ na losy państwa i całej Europy, nagle zobaczyłam i zrozumiałam jak wygląda prawdziwa władza, bezwzględna walka o nią, itp.

      W sumie była to dla mnie bardzo trudna, bolesna lekcja. Z całą pewnością wyszłam całkowicie odmieniona, z inną wizją świata. Astrologie poznałam wiele lat później. Natalnie mam Plutona w IX d, w luźnej koniunkcji z MC. Asc w Strzelcu.
      • tina544 Re: Pluton tranzyt Ascendent 01.01.11, 17:24
        Przeżywam własnie "zmasowany " tranzyt Plutona i Urana na moje osie, a jednoczesnie na Marsa i Saturna /Pluton kwadratura Mars, opozycja Saturn. Uran koniunkcja Mars, kwadratura Saturn. To niesamowite doswiadczenie. Niemiłe ale bardzo pouczające. Mam wrażenie, że kręci się wokół mnie wielki młot, rozwalający struktury mojego życia, które uważałam za wieczne. Widzę, jakie szerzy zniszczenie. a jednocześnie za każdym obrotem tego młota czuje, jakby opadały ze mnie kolejne więzy, jakbym lepiej widziała i lepiej mi się oddychało.Zajmuję się astrologia od dawna, ale dopiero przy tych tranzytach zaczynam naprawdę rozumiec pewne rzeczy.
    • marinasun Re: Pluton tranzyt Ascendent 04.01.11, 22:40
      Ciekawy watek.
      Całkiem przeoczyłam, że w niedługim czasie szykuje mi się tranzyt Plutona do asc (trygon). Dyskusja w tym wątku mi to uświadomiławink
      Jak rozumiem, te wszystkie zmiany dotyczą nie tylko koniunkcji tranzytującego Plutona do asc?
      Zaraz po trygonie Plutona do asc nastąpi też koniunkcja z władcą horoskopu (Merkurym), który włada nie tylko asc ale też mc i Księżycem. Jednocześnie z tym tranzytem Pluton zmieni dom z IV na V. Jesli to zapowiada rewolucję w życiu, to nie wiem jak ją przeżyję, bo trudności w ostatniej dekadzie mi nie brakowało i marzę o spokoju. Czy taki tranzyt może też przynieść trochę spokoju (czyt. stabilizacji) czy takie rzeczy jak spokój w towarzystwie Plutona się nie zdarzają?
      Natalnie Pluton w I d.
      Nie do końca rozumiem jak w ogóle interpretuje się/ działają tranzyty do władcy horoskopu.
      • jasmina.0 Re: Pluton tranzyt Ascendent 09.01.11, 20:53
        marinasun napisała:

        > Ciekawy watek.> Całkiem przeoczyłam, że w niedługim czasie szykuje mi się tranzyt Plutona do asc (trygon). Dyskusja w tym wątku mi to uświadomiławink.> Jak rozumiem, te wszystkie zmiany dotyczą nie tylko koniunkcji tranzytującego Plutona do asc?
        ----------------------------------
        Pisałam , że u mnie właśnie niedawno taki tranzyt miał miejsce i był to TRYGON i nie było fajnie, jazda nie z tej ziemi ale chyba przysłużył mi się też jednocześnie tranzyt Urana na Marsie i jeszcze inne niefajne.

        > Zaraz po trygonie Plutona do asc nastąpi u mnie koniunkcja z władcą horoskopu (Mer
        > kurym), który włada nie tylko asc ale też mc i Księżycem. Jednocześnie z tym tr
        > anzytem.
        ------------------------------
        U mnie też Pluton za niedługo będzie tranzytował trygonem wladcę horoskopu Merkurego (a w zasadzie koniunkcję Jowisza z Merkurym)- ciekawa jestem jak to się manifestowalo u innych osób ten tranzyt Pluton/Merkury.

        Pluton zmieni dom z IV na V. Jeśli to zapowiada rewolucję w życiu, to nie wiem jak ją przeżyję, bo trudności w ostatniej dekadzie mi nie brakowało i marzę o spokoju. Czy taki tranzyt może też przynieść trochę spokoju (czyt. stabilizacji) czy takie rzeczy jak spokój w towarzystwie Plutona się nie zdarzają? Natalnie Pluton w I d.
        -----------------------------------
        U mnie takoż - Pluton wszedł do 5-tego domu i następnie stranzytował trygonem ASC.
        Nie powiem, że nastąpiły jakieś znaczące zmiany w świecie zewnętrznym dot. 5 domu - bo w innych obszarach owszem - (mam silnego Saturna i jak już gdzieś pisałam on trzyma wszelakie planety za pysk więc nie pozawala mi na "uranowe" wybryki) ale jednak wewnętrznie to wielkie zmiany w zakresie 5 domu i męczy mnie to w dalszym ciągu. Swoje lata już mam więc wcale tak naprawdę nie cieszy mnie Pluton w 5-tym przez następne x lat.
        Najgorsze to jest, że nie mogę przewidzieć co się może wydarzyć jak Saturn mi odpuści albo przyjdzie jakiś zwariowany tranzyt Urana bądź Jowisza.W każdym razie dałam sobie spokój i czekam co się wydarzy i przestałam z tym walczyć.

        W każdym razie chyba przestań marzyć o spokoju wewnętrznym. Nie wiem jak zewnętrznym bo to zależy jednak od Twojego radixu.


        • marinasun Re: Pluton tranzyt Ascendent 09.01.11, 23:33
          jasmina.0 wygląda na to, że masz podobny układ z przesunięciem kilkunastu stopni. Jestem w trakcie tranzytu Urana przez Marsa w VII i w kwadracie do urodzeniowego Księżyca. A potem ten Pluton... nie wiem co lepsze?wink
          • jasmina.0 Re: Pluton tranzyt Ascendent 10.01.11, 11:14
            marinasun napisała:

            > jasmina.0 wygląda na to, że masz podobny układ z przesunięciem kilkunastu stopn
            > i. Jestem w trakcie tranzytu Urana przez Marsa w VII i w kwadracie do urodzenio
            > wego Księżyca. A potem ten Pluton... nie wiem co lepsze?wink
            -------------------------------------------
            A jak u Ciebie manifestuje się ten tranzyt Urana przez Marsa? Wprawdzie u Ciebie to dom 7 ( u mnie był 8) bo u mnie : nie moglam spać, robiłam 50 nawrotow na basenie bez zmęczenia, nosilo mnie jak diabli, no i apetyt na "co nieco" też niesamowity, czułam że mam za dużo czasu bo wszystko zrobione przed czasem jak "perszing". No i czułam się tak jakbym miała bez przerwy gorączkę.
            Ale w tym czasie były tez inne ciężkie tranzyty (m.in. Saturn w tym czasie ustawił się w opozycji do tej koniunkcji ) i dzialo się działo.
            Teraz przy Plutonie jest troche "lepiej" ale to zasługa tego, że troszkę mi inne planety odpuściły. Czeka mnie natomiast przejście Plutona w okresie najbliższych lat w róznych konfiguracjach do planet osobistych (Wenus, Jowisz/Merkury, potem sekstyl do Księzyca itd a potem Uran i Mars - ale to już będę bardzo starszawa i w sumie nie wiem czy dożyję.
            • jasmina.0 Re: Pluton tranzyt Ascendent 10.01.11, 11:17
              jasmina.0 napisała:

              > marinasun napisała:
              >
              > > jasmina.0 wygląda na to, że masz podobny układ z przesunięciem kilkunastu
              > stopn
              > > i. Jestem w trakcie tranzytu Urana przez Marsa w VII i w kwadracie do uro
              > dzenio
              > > wego Księżyca. A potem ten Pluton... nie wiem co lepsze?wink
              > -------------------------------------------

              Co do Księzyca to miałam jednocześnie trygon do Księżyca w Skorpionie ( a on przyblokowany Saturnem-kon.) więc nie wiedzialam co się dzieje z moimi uczuciami - raz euforia a raz deprecha.
              • marinasun Re: Uran Mars 10.01.11, 11:45
                Cóż, jak wygląda tranzyt Urana przez Marsa w VII?
                20 pomysłów na minutę. Chciałabym zająć się wieloma rzeczami na raz. A do tego ciągle jakieś sprawy do załatwienia z kategorii codzienności. Często drobiazgi, ale konieczne do załatwienia, które zapełniają całość nie pozasawiając czasu na rzeczy ważne. Spór sądowy. Wewnętrzne napięcie, podenerwowanie.
                No ale Uran w towarzystwie Jowisza. Teraz Uran minął o 1,5st. Marsa (czyli wciąż koniunkcja) i ma 1,5st. do kwadratury z Księżycem. Trochę się tego obawiam, zwłaszcza, że lada moment Mars wejdzie na urodzinowe Słoneczko.
                • jasmina.0 Re: Uran Mars 10.01.11, 14:19
                  marinasun napisała:

                  > Cóż, jak wygląda tranzyt Urana przez Marsa w VII?
                  . Spór sądowy.
                  --------------------------
                  O kurcze - u mnie też - identycznie.
                  A w jakiim znaku ten Mars i VII dom?

                  Wewnętrzne napięcie, podenerwowanie.
                  > No ale Uran w towarzystwie Jowisza. Teraz Uran minął o 1,5st. Marsa (czyli wcią
                  > ż koniunkcja) i ma 1,5st.
                  ---------------
                  • marinasun Re: Uran Mars 10.01.11, 16:04
                    >A w jakim znaku ten Mars i VII dom?

                    Przypuszczam, że też w tym samym - Ryby oczywiściewink
                    • marinasun Re: Uran Mars 10.01.11, 16:06
                      Ale pytasz o Marsa z radixu czy tranzytującego? Tranzytujący w Koziorożcu.
                      Ty też masz kwadrat Urana do Księżyca? Chyba już nie co???
                      • jasmina.0 Re: Uran Mars 11.01.11, 12:13
                        marinasun napisała:

                        > Ale pytasz o Marsa z radixu czy tranzytującego? Tranzytujący w Koziorożcu.
                        > Ty też masz kwadrat Urana do Księżyca? Chyba już nie co???
                        ----------------------------------------
                        Nie.
                        Za to Mars natalny w kwinkunksie do Słońca, trygonie do kon. Księżyc/Saturn i sekstyl do MC. Wiec jak mi Uran jechał po Marsie no to nie było lekko. Ale z drugiej strony jak tak siedzę teraz w tej astrologii to dochodze do wniosku, że potrzebuje od czasu do czasu takich "jazd" więc przeżyłam. Ale to własnie na tym tranzycie weszłam bardziej w tematy ezoteryczne bo tak mi to dawało w kość.
                        Co do Urana natalnego to półsekstyl do Wenus, kwadrat luźny do Neptuna i trygon zerowy do węzła.

                        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka