Dodaj do ulubionych

refleksje po wizycie

06.04.11, 17:04
Witam Was wszystkich,
Postanowiłam napisać w związku z moja wizytą u astrologa i refleksją na temat tego, co i w jaki sposób usłyszałam.Trafiłam do niego z polecenia koleżanki, zle sie działo u mnie w firmie, moja sytuacja była zagrozona, chcialam o to zapytać.
Pan sie jednak bardziej skupil na mojej przyszlosci na najblizsze lata i uslyszalam kilka rzeczy, których wolalabym nie wiedziec. Najblizsze lata kiepskie, piekielne trudne decyzje do podjęcia, problemy rodzinne, problemy osobiste, jesli poznam w tym czasie faceta to go pogonie w 2015 a jesli jakims cudem nie, to wezme z nim w 2017 rozwód (zapamietałam, że tranzyt urana do natalnej wenus, poczytałam w necie znaczenie, dobiło mnie to jeszcze bardziej). Do tego czasu moge byc w ciązy i nie daj Boże, bo źle to widzi. W wieku 37 przejde przekwit, potem marne szanse na dziecko. Nerwice, kłopoty mentalne, depresje, doły.
Powiem tak, prace straciłam co juz mnie dołuje w tym momencie, natomiast jeszcze bardziej dobija mnie wizja mojej przyszlosci. Jakby mi ktos podciął skrzydła.
Nawet jezeli bedzie zle-a wiadomo ze raz jest lepiej, raz gorzej-to lepiej by mi sie zylo w niswiadomosci. Jesli kogos poznam, wejde w związku to bede caly czas miala w glowie rozwód w 2017.
Sa ludzie mniej poddatnina takie rzeczy ale sa tez bardziej, zastanawia mnie w tym momencie brak odpowiedzialnosci tego człowieka, za to co i jak mówi. Walnąl mi tekstem niczym pięścią między oczy. Nie chodzi o to, zeby mówić same dobre rzeczy, ale jak przekazywac złe, żeby nikomu nie zaszkodzić.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • romy_sznajder Re: refleksje po wizycie 06.04.11, 17:43
      No to nie masz wyjscia, zacznij sie uczyc astrologii sama; spojrzysz na wszystko tworczo i konstruktywnie.

      A jestes pewna, ze naprawde NIE pytalas o swoja przyszlosc?
      Kim byl ten astrolog?
      • sigma26 Re: refleksje po wizycie 06.04.11, 18:01
        nie, nie pytałam. Byłam kiedyś na tarocie, dowiedziałam sie kilku rzeczy, dostałam kilka porad i byłam zadowolona. Wiele rzeczy sie sprawdziło, na część czekam, np poznanie faceta, z którym mam stworzyć szczęsliwy związek (jak się okazuje, nie do końca).
        I od tamtej pory dałam sobie spokój z tego typu rzeczami.
        Do tego pana poszłam z zapytaniem o obecna sytuacje i ewentualne wskazówki o predyspozycje, kierunek zawodowy itp.
        • acrux_79 Re: refleksje po wizycie 06.04.11, 18:36
          Jak mi podasz swoje dane urodzeniowe na priv, prześledzę prognozy i spróbuję złagodzić, albo przekierować te prognozy na lepsze tory.
          Bo jak słyszę takie rzeczy to normalnie szlag mnie trafia. Nawet nie ma znaczenie "KTO TO". Chociaż ja swoje podejrzewam, ale wątku nie rozwijam.

          Pozdrawiam
          • acrux_79 Re: refleksje po wizycie 06.04.11, 18:37
            Ale to może tydzień poczekać, bo jadę na Konferencję Astrologiczną niedługo.
            • sigma26 Re: refleksje po wizycie 06.04.11, 19:12
              dziękuje, wysłałam maila na priv
    • aarvedui Re: refleksje po wizycie 06.04.11, 21:49
      jak dobrze rozumiem, to raczej nie ujawnisz to swoich danych =)

      w naprawieniu pewnych spraw pomoże ocena profesjonalizmu tej konsultacji.

      ile trwała konsultacja?

      jak wyglądała konsultacja ?

      czy najważniejsze tezy konsultacji masz podane zrozumiałym językiem na piśmie ?
      ewentualnie jeszcze wzbogacone o notatki wynikłe z konsultacji ?

      czy astrolog dbał, abyś rozumiała co mówi i czy zaproponował jeszcze jeden ewentualny termin, kiedy już oboje przemyślicie sobie pierwszą konsultację i dojrzeją nowe pytania ?

      niektórzy astrologowie mają podejście deterministyczne i raczej OZNAJMIAJĄ klientowi, niż prowadzą go za rękę po mapie możliwości klienta, jaką jest horoskop.

      niektórzy jednak mylą potrzebę KONKRETU z jaką przychodzą zazwyczaj klienci z zacięciem wieszczym-złowieszczym i władzy jaką to daje.

      astrolog to usługodawca, przed spotkaniem z nim obie strony powinny skonfrontować swoje oczekiwania i możliwości - inicjatywa jednak należy tu do astrologa, bo klienci nie zawsze są świadomi tego, że WSZYSTKIE warunki konsultacji należy uzgodnić przed
      (nie tylko sprawy finansowe)

      jeśli masz jakieś wątpliwości dotyczące kilku spraw/aspektów, najlepiej razem z oryginalnym tekstem przygotowanym przez astrologa (jeśli jest) - możesz również napisać na priva do mnie,
      mam nieco wolnego czasu w ten weekend, chętnie poświęcę go na ratowanie nadwątlonej reputacji zawodu astrologa wink
      • sigma26 Re: refleksje po wizycie 07.04.11, 01:22
        tego człowieka poleciła mi kolzenka, która do niego trafiła przez swojego znajomego i dzwoni bądź go odwiedza raz na jakis czas, głównie z zapytaniem czy dany moment jest dobry na to bądź tamto. poniewaz ja miałam kiepski moment w pracy,zasugerowała mi wizyte u niego, w celu doradzenia, co powinnam robić.
        i tak oto do niego trafiłam.
        konsultacja była momentami dosyc chaotyczna,przeplatana dziwnymi opowiastkami z zycia prywatnego.
        na papierze nic nie otrzymałam, otrzymałam za to mp3, które juz usunęłam, bo korciło zeby słuchac, a potem czułam sie jeszcze gorzej.
        najpierw przeanalizował mój kosmogram, opisal jaka jestem, a potem przesuwał sie od teraz do 2018-(w komputerze, w jakims programie). mówiąc mniej więcej tak-tu jest swietny moment, tu jest zły, tu jest super, tu uwazaj, bo jest nerwowo, tu masz dół psychiczny tu masz piekielnie trudny czas, tu masz kryzys wieku średniego,O! a tu masz rozwód. nie chcialam dalej pytac, wyjasniac, chciałam szybko wyjść.
        wiedze ten czlowiek na pewno ma,ale jakies dziwne to wszystko było.
        Na astrologię i astrologów jednak sie nie obraziłam, ale jak będe chciała sie wybrac nastepnym razem, to skonsultuję z Wami smile
        • romy_sznajder Re: refleksje po wizycie 07.04.11, 01:56
          > jesli poznam w tym czasie faceta to go pogonie w 2015 a jesli jakims cudem nie, to wezme z > nim w 2017 rozwód (zapamietałam, że tranzyt urana do natalnej wenus /.../


          Tranzyt Urana przez natalna Wenus. Najwieksza milosc mojego zycia, grom z jasnego niebasmile
          • gronia10 Re: refleksje po wizycie 07.04.11, 08:48
            Dla mnie to wątek "z podszewką" i tego się będę trzymać.
    • princesswhitewolf Re: refleksje po wizycie 06.04.11, 22:08
      W wieku 37 przejde przekwit,

      aaaaaahahahaha. A jest pewien ze nie w wieku 27 lat?

      pote
      > m marne szanse na dziecko.

      marne czyli jakies i to po przekwitaniu
      buhahahahaha....

      obsmialam sie po pachy. Dobre!

      • sigma26 Re: refleksje po wizycie 07.04.11, 01:25
        mam 32, więc musze sie sprężać wink
      • felutka Re: refleksje po wizycie 07.04.11, 13:36
        Princess, bo to był astrolog-ginekolog-endokrynolog, tylko biedaczysko zapomniał o tym poinformować klientkę hi hi hi smile
        pozdr
    • gronia10 Znowu Was wkręca 06.04.11, 23:35
      ta sama osoba co kiedyś,dziewczyny,czytajcie ten post ze zrozumieniem,ktośt u chce postponować w sposób subtelny uslugi astrologów,a Wy się żołądkujecie.
      • romy_sznajder Re: Znowu Was wkręca 06.04.11, 23:47
        Tego nie wiadomo.
        Jednak - wybaczcie - proponowac darmowe uslugi, to jednak psucie rynku, tyle ze w druga strone...
        Jesli na forum Uroda ktos pisze, ze mu fryzjer skopal fryzure, to forumowicze co najwyzej sugeruja odzyskanie pieniedzy. Ewentualnie polecaja inne zaklady. Nie zauwazylam, zeby oferowali poprawki za friko.

        Za to wolnosc opinii pozwala kazdemu na opisanie wizyty (gdziekolwiek, u lekarza, i u szewca), podanie nazwiska etc.
        • acrux_79 Re: Znowu Was wkręca 07.04.11, 00:09
          Nie, nie wkręca. A "astrolog" (którego nie kojarzę nawet, a obija się o uszy kilkadziesiąt nazwisk, albo inicjałów) zachował się jak słoń w składzie porcelany. Tranzyty się zgadzają, opis się zgadza, reakcje się zgadzają. Do "wkręcenia" potrzeba by było dużych umiejętności astrologicznych, a wówczas nie wiem, jaki sens by to miało... ...
          • sigma26 Re: Znowu Was wkręca 07.04.11, 00:59
            o rany, ja tu niezłe jazdy emocjonalne przechodze, a tu jeszcze zarzut, że wkręcam.
            niestety (dla mnie), to nie wkręt.
            Do astrologii, tarota, run etc podchodze z wielkim szacunkiem, do ludzi znających sie "na rzeczy" równiez.
            Temat załozyłam nie dlatego, żeby kogoś personalnie obsmarować (daleka jestem od tego, a może powinnam, żeby innych uchronić), nie dlatego, by podwazyć kompetencje pozostałych astrologów i wrzucic ich do jednego wora, ani tez nie po to, by zyskac co za darmo.
            Trafiłam tu, bo nie umiem sobie poradzić, z tym co usłyszałam. I napisałam po to, by sie z kims tym podzielić oraz opisać, jak istotna jest forma przekazu, dla nas, "odbierających".
            Acrux-79 "rzucił" okiem na sytuację i napisał, co sam o tym sądzi, za co jeszcze raz dziękuje i dziękuję Aarvedui za zaoferowaną pomoc. Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie
            Aarvedui-
    • jerry.uk Uran przez Wenus 08.04.11, 00:52
      Ten astrolog to kiepski doradca, interpretacja sprawia wrażenie robionej na kolanie, w pośpiechu. Przy okazji, spojrzałem co działo się u mnie przy tranzycie Urana przez Wenus - odbieram tamten okres bardzo pozytywnie, może dzięki harmonijnej Wenus w horoskopie?
      • sigma26 Re: Uran przez Wenus 08.04.11, 14:30
        kurcze, trzeci raz pisze tą sama odpowiedź i trzeci raz cos mnie wywala.
        otóz doradzić niewiele mi doradził, ale juz chyba nie ma co rozpatrywać tematu. Te najgorsze aspekty zinterpretował mi raz jeszcze Acrux i jest mi lepiej.
        Jak jest aspektowana moja Wenus nie mam bladego pojęcia, wiem tylko, że lezy w moim 5 domu. Ale może też nie będzie najgorzej smile.
        A może musialam trafic do tamtego czlowieka, a później tutaj, żeby sie jakos na pewne rzeczy przygotować albo nie dopóścić do najgorszych rozwiązań..Kto wie, zycie pokaze smile
        • yoginka2 Re: Uran przez Wenus 08.04.11, 17:29
          Sigmo26,

          abstrahując od astrologii i kolokwialnie mówiąc: olej tamtego astrologa i jego "prognozę"smile

          Po prostu żyj i nie obawiaj się niczego smile nie ma złych i dobrych rozwiązań, są po prostu rozwiązania, wybory. Rozwiązanie, które obecnie możne wydawać Ci się najgorsze, z perspektywy lat możne się okazać najlepszym.

          Człowiek żyje po to, aby się czegoś dowiedzieć o sobie, coś przeżyć, usłyszeć coś z czymś obudzi się następnego dnia.

          Absolutnie nie skupiaj się na tym co może się wydarzyć za X lat. Dla niektórych jutro możne po prostu nie nadejść, dlatego lepiej wykorzystać dany nam czas na życiu "tu i teraz". Poznaniu swoich mocnych i słabych stron, poszukaniu tego, co dla nas najważniejsze i najcenniejsze.

          Jeśli masz trafić na życiowe rafy,to na nie natrafisz. Nikt ani nic Cie przed tym nie uchroni. Ale nie należny się bać. Czasami tak się dzieje w życiu, ze „ból musi wyboleć, łzy muszą wypłynąć”, a potem trzeba żyć dalej, jak najlepiej i jak najmądrzej.

          “Ludzie często bywają nierozsądni, nielogiczni i zapatrzeni w siebie;
          Tak czy owak, wybaczaj im.

          Kiedy jesteś miły, ludzie mogą oskarżyć cię o samolubne, ukryte motywy;
          Tak czy owak, bądź miły.

          Sukces w życiu może zyskać Ci fałszywych przyjaciół i przysporzyć prawdziwych wrogów;
          Tak czy owak, dąż do sukcesu.

          Jeśli jesteś szczery i otwarty, ludzie mogą to wykorzystać i Cię oszukać;
          Tak czy owak, bądź szczery i otwarty.

          Coś, czego zbudowanie zajęło Ci lata, ktoś może zniszczyć z dnia na dzień;
          Tak czy owak, buduj.

          Jeśli odnajdziesz spokój i szczęście, znajdą się zazdrośnicy;
          Tak czy owak, bądź szczęśliwy.

          Dobro które czynisz dziś, jutro przez większość zostanie zapomniane;
          Tak czy owak, czyń dobro.

          Daj światu to co masz najlepszego, choć nigdy nie będziesz w stanie dać wystarczająco dużo;
          Tak czy owak, daj światu to co masz najlepszego.”
          • sigma26 Re: Uran przez Wenus 08.04.11, 23:48
            ładne to i mądre, Yoginko2.
            często zdarza mi sie wybiegac w przyszłośc i zamartwiać.

            Dziękuje za ten wpis smile
      • sigma26 Re: Uran przez Wenus 27.05.11, 13:51
        Jerry, a możesz napisac co się wtedy u Ciebie działo? jak się zachowywałeś?
    • uranity Re: refleksje po wizycie 11.04.11, 15:44
      Niestety źle trafiłaś.
      Z tego co przeczytalem (zwłaszcza wpisu acrux kilka szczebelków poniżej), wynika że sama wiedza i umiejętności astrologiczne to jedno, a co innego umiejętność wykorzystania tego konstruktywnie.

      Może chociaż zdradzisz z jakiego miasta był ten "astrolog"?

      Trzymaj sie i weź pod uwagę to, że astrologia wbrew pozorom jest dość ograniczona i jeśli ktoś mówi Ci, że będzie rozwód to od razu omijaj takich "specjalistów", bo nikt nie zna przyszlości na 100%
      • sigma26 Re: refleksje po wizycie 12.04.11, 22:43
        zgadza się, źle trafiłam, bo widzę, że ta wizyta nie wniosła nic konstruktywnego (pomimo wiedzy, którą ten człowiek na pewno posiadał). Nie chciałabym upubliczniac danych, ale pan był z Łodzi, przyjmuje równiez w wawie, imie na R. Myślę, że tyle wystarczy smile. Pozdrawiam serdecznie
        • czarownica_w_piskownicy Re: refleksje po wizycie 25.04.11, 18:56
          "konsultacja była momentami dosyc chaotyczna,przeplatana dziwnymi opowiastkami z zycia prywatnego. na papierze nic nie otrzymałam, otrzymałam za to mp3, które juz usunęłam, bo korciło zeby słuchac, a potem czułam sie jeszcze gorzej."

          Szkoda że wykasowałaś. Często jest tak, że w pierwszym momencie zafiksujemy się na coś a potem, z czasem nabierając dystansu jestesmy wstanie dotrzec do innych inforacji które zapewne tez tam sie pojawiły.
          • potrek Re: refleksje po wizycie 26.04.11, 08:20
            Znam pewnego R z Łodzi. Jest to dobry astrolog pracujący profesjonalnie z 25 lat albo i Dłuszszszej. Może nie umiałaś bez emocji podejść do interpretacji horoskopu. Czasami z pewnymi rzeczami trzeba się przespać.
            • sigma26 Re: refleksje po wizycie 29.04.11, 14:38
              Potrek...po 1sze nie wiem, czy mówimy o tej samej osobie. Po 2gie nie sądze by była to kwestia moich emocji.
              "Dobry"...to pojęcie względne, dla kazdego oznacza cos innego. Kłaniam sie przed jego wiedzą, ale dla mnie wizyta byłaby dobra, gdybym zamiast wyroków usłyszała czemu te wydarzenia moga służyć, co moga przynieść.
              I przede wszystkim, że jest to jedna z opcji jaka może się wydarzyć, a nie pewnik.
              To troche jak z wizyta u wszelkiej masci specjalistów-idąc do lekarza chciałbyś usłyszeć-pana ojciec zmarł na zawał, pan tez będzie go miał za 8 lat, bo widze, że ekg kiepskie no i te geny. Do widzenia. Ja myślę, że raczej powinno być: jest większe prawdopodobieństwo zachorowalności, prosze zwrócić uwage na dietę, zdrowy tryb życia i przyjmowac takie suplementy. W obydwóch przypadkach lekarz może miec świetna wiedzę i 30 lat praktyki. O to mi chodzi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka