Dodaj do ulubionych

Amy Winehouse

23.07.11, 21:48
Zanim pojawi się wątek (a zawsze się pojawiają), zwracam uwagę na (nie mamy godziny):

a) prawdopodobną koniunkcję Neptun-Księżyc
b) słabe Słońce w Pannie, koniunkcja Merkury Rx, kwadrat Neptun
c) Mars koniunkcja Wenus Rx w Lwie

Uszkodzony Księżyc, uszkodzona Wenus (synonimy "kobiecości"), słabe Słońce (wola, decydowanie o sobie), silny ogień (impulsywność i działanie bez względu na innych) można rzec, składają się na charakter ogólny tegoż radixu.
Obserwuj wątek
    • nuvvo Re: Amy Winehouse 23.07.11, 22:25
      www.larottadiulisse.it/ritratti/AWinehs.html
      ascendent w bliznietach, urodzila sie o 22:25 w enfield, (londyn)
      ale wg moich obliczen ascendent wychodzi w raku.

      bo wowczas uscislilaby sie obecna kwadratura uran - pluton do jej ascendentu na poczatku raka

      urodzilam sie trzy dni pozniej, wiele aspektow mamy podobnych, no i ascendent w tym samym miejscu a wiec i planety w domach tak samo sie rozkladaja (dziwne, bo nigdy jej nie sluchalam, a jej image dzialal na mnie alergicznie)

      • mii.krogulska Re: Amy Winehouse 23.07.11, 22:32
        Witam,
        ascendent wychodzi 17 st 46 min Bliźniąt, sprawdź strefę czasową w programie.
        Podaję za Frankiem Cliffordem:
        Amy Jade Winehouse, R.I.P. Born 14 September 1983, 22:25 GDT, Enfield, London, England. Source: From Winehouse's mother to a mutual friend of astrologer Margaret Zelinski. RR: A.

        Pozdrawiam, Mii
        • nuvvo Re: Amy Winehouse 23.07.11, 22:48
          fatalny wiek 27 lat:
          - kurt cobain
          - janis joplin
          - jimmy hendrix
          - jim morrison
          - brian jones
          • black_halo Re: Amy Winehouse 24.07.11, 00:36
            Czytalam kiedys cos o cyklu dziewiatek, czy jak to sie tam nazywalo. No i kurde nie pamietam, ale nieprzypadkowo pelnoletnosc osiaga sie w wieku 18 lat (2x9) a w wieku 27 lat dzieje sie cos innego. Moze ktos znajdzie albo ma wiecej informacji. A tak w ogole 27 lat to zakonczenie cykly progresywnego Ksiezyca i za chwile pelny obrot Saturna co moze dac czlowiekowi w kosc. No i niestety niektorzy sa za slabi zeby uniesc slawe, wszyscy z tej listy byli uzaleznieni od substancji psychogennych.
            • acrux_79 Re: Amy Winehouse 24.07.11, 03:44
              Black_halo, ale z drugiej strony jak widzę Twój opis (stópkę) z piwem i chipsami poniżej to mam odczuwam o Ciebie lekki niepokój. Mam nadzieję, że 28 urodziny już za pasem wink wink
              • black_halo Re: Amy Winehouse 24.07.11, 10:08
                Jeszcze troszke, jeszcze troszke ... nie niepokoj sie, ta stopka jest tylko po to, zeby wbic sobie do glowy przekonanie, ze nie warto cigle byc na diecie ;D
                • black_halo offtop 24.07.11, 10:11
                  A tu wywiad z ktorego pochodzi moja stopka
                  • acrux_79 Re: offtop 24.07.11, 22:05
                    Przecudna argumentacja, dzięki Ci smile
        • jerry.uk Re: Amy Winehouse 24.07.11, 00:05
          to nie o strefę czasową chodziło, tylko nuvvo "bardzej czuje" Ascendent w Raku.

          Wiadomość o Jej śmierci przygnębiła mnie. Bardzo lubiłem słuchać Winehouse.

          Kiedy jeszcze pracowałem na etat, miałem budzik z radiem i przez bodaj miesiąc o tej samej godzinie stacja puszczała Valerie dokładnie w momencie, kiedy się budziłem. Czułem się wtedy trochę jak Phil Connors w Dniu Świstaka.
          • geko36 Re: Amy Winehouse 24.07.11, 01:13
            Doloczyla do klubu 27. Szkoda wyjatkowy talent. Slucham wlasnie jej nawiekszych utworow i moge tylko powiedziec Back to Black. Lzy plyna ... pokoj twojej duszy
            • geko36 Re: Amy Winehouse 24.07.11, 01:28
              www.tape.tv/vid/232
          • mii.krogulska Re: Amy Winehouse 24.07.11, 09:37
            Wojtek,
            przecież napisała "ale wg moich obliczen ascendent wychodzi w raku", a nie "czuję ascendent w raku".
            Pozdrawiam serdecznie, Mii
            • lubeka01 Re: Amy Winehouse 27.07.11, 08:14
              Właśnie wróciłam z wakacji. Jestem wstrząśnięta śmiercią Amy. Nadal nie mogę w to uwierzyć. Będzie mi jej brakować........
    • aarvedui Re: Amy Winehouse 27.07.11, 11:20

      z drugiej strony taka śmierć to najlepsze co mogło jej się przydarzyć pod względem kariery i sławy.
      musicie przyznać - Amy była w trakcie drogi na samo dno.
      być może by się odbiła, a być może nie.
      jeszcze kilka zawalonych lub odwołanych koncertów, kilka afer, a nie byłoby dla niej miejsca na arenie sławy.
      dzięki młodej śmierci dołączyła do klubu światowych sław, bo jeszcze pamiętano jej dobrą formę i talent. za kilka lat inne wyczyny mogły to przyćmić.
      dodatkowo nieźle zyskują na tym producenci - zamiast strat z odwoływanych ciągle koncertów, zysk z sentymentalnego pędu do kupna płyt. z ich punktu widzenia zaćpanie się Amy (przypadkowe lub nie) to najlepsze co mogło się im przydarzyć.
    • koniunkcja2 Re: Amy Winehouse 30.07.11, 23:19
      b. dobra synteza. Reszta komentarzy t juz tylko rozproszenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka