Dodaj do ulubionych

Aspekty słońca

27.05.04, 17:56
Aspekty słońca w horoskopie urodzeniowym w stosunku do rożnych planet.
Przeczytałam ze konstelacja pełna napięcia między SŁOŃCEM a KSIĘżYCEM
wskazuje na rozdarcie miedzy wolą a uczuciem.
A jak przedstawia sie słońce z innymi planetami?
Obserwuj wątek
    • amayah Re: Aspekty słońca 27.05.04, 22:44
      Podobnie jest chyba przy opozycji świateł. Ja mam takową i targają mną
      sprzeczne emocje.
    • anahella Re: Aspekty słońca 27.05.04, 23:05
      Z Saturnem - paskudnie twardy kregoslup. Tak twardy ze czlowiek nie umie sie
      zgiac przechodzac pod niskimi drzwiami i wtedy wali sie framuga w glowewink
      • karolina201 Re: Aspekty słońca 28.05.04, 08:15
        Czy t o dotyczy wszystkich aspektów Słońca i Saturna .
        Ja mam trygon i coś w tym jest trudno jest mi się ugiąć
        • anahella Re: Aspekty słońca 28.05.04, 09:06
          karolina201 napisała:

          > Czy t o dotyczy wszystkich aspektów Słońca i Saturna .
          > Ja mam trygon i coś w tym jest trudno jest mi się ugiąć

          Hyyy z kwadratura to jest dopiero sztywniactwowink
          • dori7 slonce kwadratura saturn& pluton 29.05.04, 01:22
            anahella napisała:

            > Hyyy z kwadratura to jest dopiero sztywniactwowink

            Hyyy a kwadratura slonca z saturnem w koniunkcji z plutonem, to dopiero jest
            jazda smile)))))))))
            • jankowski_michal Re: slonce kwadratura saturn& pluton 23.06.04, 08:52
              dori7 napisała:

              > Hyyy a kwadratura slonca z saturnem w koniunkcji z plutonem, to dopiero jest
              > jazda smile)))))))))

              A wiesz, jak jest wesoło przy kwadraturze Słońca w Raku z Saturnem w Wadze,
              kwadraturze z Plutonem, koniunkcjach Plutona z Ascendentem i z Saturnem i
              Marsie w Raku?
              Wszystkie wymienione aspekty są ścisłe.
    • astrei Re: Aspekty słońca 28.05.04, 09:06
      Słońce w trygonie do MARSA to jest to osoba bardziej dynamiczna i popychająca
      do celu.
      Tak że wierzy w to że duzo spraw jej się uda, tz. otymizm sie zwieksza jeszcze
      jak słońce jest w Branie, Mars w LWIE a do tego ze znakiem Strzelca tworza
      wielki trygon.
      • anucha78 Re: Aspekty słońca 28.05.04, 10:29
        w koniunkcji z jowiszem i sekstylu do marsa ???
        to podobno duzo optymizmu
        ale w znakach wodno - ziemskich to marnie to wychodzi
        • astrei Re: Aspekty słońca 28.05.04, 10:56
          A MARS ten jest jeszcze w koniukcji z JOWISZEM w znaku Lwa, jednak jest to w
          sumie koniukcja rozłączna, poniewaz Jowisz jest w O-stopniah znaku Panny...

    • pluskwa111 Re: Aspekty słońca 28.05.04, 12:28
      WITAM...jestem tu nowa,ale od jakiegos czasu sledze wypowiedzi na tym forum...a
      co powiecie na taki moj piekny Wielki Trygonik w znakach powietrznych (1,5 9
      dom)Uran-Mars-Słonce....dodatkowo Uran w koniunkcji z Ascendentem w
      Wadze???...Słoneczko oczywiscie w Bliźnietach ( zapewne zaraz usłysze,ze
      kolejna rozczłonkowana przez Słonce jednostka dołącza do Was- pasjonatów
      astrologii).....pozdrówka dla wszystkich
    • pluskwa111 Re: Aspekty słońca 28.05.04, 12:36
      astrei napisała:

      > Aspekty słońca w horoskopie urodzeniowym w stosunku do rożnych planet.
      > Przeczytałam ze konstelacja pełna napięcia między SŁOŃCEM a KSIĘżYCEM
      > wskazuje na rozdarcie miedzy wolą a uczuciem.
      > OJ w swojej kolekcji kwadratur i opozycji posiadam równiez kwadraturke miedzy
      swiatłami...tylko,ze pod władztwem Merkurego...owszem doskwiera...ale moze
      dzieki temu jest ciekawiej ( Słonce-Bliźnieta...Księżyc oczywiście
      Panna)...moze jakis komentarz jak Wy byscie odczytali taki kwadrat?...z góry
      wielkie dzieki...
      • neptus Re: Aspekty słońca 28.05.04, 14:31
        Trygonik powietrzny to fajna rzecz, myśli się gładko, a przy Uranie i Marsie
        jeszcze szybko i błyskotliwie, tyle, ze na trygonie trudno to wykorzystać, bo
        jak nic nie uwiera, to nie ma potrzeby się wysilać. Kwadraturka wtedy jest
        bardzo pomocna, trochę pouwiera żeby nie przespać swoich szans. Nie ma tu
        wielkiego konfliktu, bo obydwoma światłami rządzi ta sama planeta, która dobrze
        się zgadza w dodatku z trygonem powietrznym. Wszystko więc zależy od sytuacji
        Merkurego. Tyle, ze Merkury jest bardzo zgodny, elastyczny i rzadko mu coś
        mocno przeszkadza. Może to być tak, ze mama nagania do nauki. Kwadratura od
        Księżyca w Pannie może tez powodować, ze człowiek choćby i genialny gubi sie
        troche w drobiazgach, szczegółach ale też może sprawiać, że Słońce nabiera
        precyzji w wyrażaniu mysli. Aspekty świateł w horoskopie natalnym wydają mi sie
        trochę przereklamowane. Każda kwadratura trochę uwiera ale nie jest to całkiem
        tak, że nie ma kontaktu. Słońce to przede wszystkim bateria zasilająca i forma
        ekspresji. Przy takim zapowietrzeniu łatwo jest stracic kontakt z głębszą
        warstwą swoich emocji ale w ciągu żywota przychodzą różne tranzyty i
        przypominają o wszystkim, co trzeba. Chyba, że ktoś jest zaimpregnowany w
        całości i niczego nie nie chce zauważać.

        Do kwadratów dołożę jeszcze kwadrat Słońce/Pluton - daje nieprawdopodobną
        energię, zdolność regeneracji, odporność psychofizyczną ale też i tendencje do
        brania na siebie nadmiernych obciążeń i produkuje Zosie-Samosie, które nigdy o
        pomoc nie poproszą. W skrajnych przypadkach to jest osiąganie celów "po
        trupach". Zależy od tego, jak to jest położone i co jest jeszcze gdzie indziej.
        • amayah Re: Aspekty słońca 28.05.04, 15:28
          Słońce w trygonie do urana obdarza jakąć, bliżej nie sprecyzowaną oryginalność.
          Człowieka o niezrozumiałych dla innych ideach, myślenie nietypowe. Ponoć też
          ludzie z tym aspektem mają warunki, by być dobrymi astrologami..... smile

          (tak w ogóle, to powinnam się uczyć-w pon. egzamin, eeeeh)

          Pozdrawiam wszystkich!
          • pluskwa111 Re: Aspekty słońca 28.05.04, 16:35
            amayah napisała:

            > Słońce w trygonie do urana obdarza jakąć, bliżej nie sprecyzowaną
            oryginalność.

            ...fakt...ale czasami ta moja nietuzinkowośc zgrzyta w kontaktach z innymi...

            >
            > Człowieka o niezrozumiałych dla innych ideach, myślenie nietypowe. Ponoć też
            > ludzie z tym aspektem mają warunki, by być dobrymi astrologami..... smile

            ...oj ten silnie u mnie wyeksponowany Uran to chyba jedna z wielu przesłanek o
            silnym pociagu do astrologii...ale ile jeszcze latek przede mna do zrozumienia
            tej całej gwiezdnej machiny...

            > (tak w ogóle, to powinnam się uczyć-w pon. egzamin, eeeeh)

            ...a tak w ogóle to siadam od miesiecy do napisania mgr....i qpa...Wenus mi
            teraz jeździ po moim Słońcu i nauka mi nie w głowie....3mam kciuki za
            poweekendowy egzamin i pozdrawiam...ja zapewne bede wtedy detoxykowac
            neptuniczne weekendowe klimaty.... wink
            • amayah Re: Aspekty słońca 28.05.04, 20:00
              U mnie też ten trygonik...smile U mnie też czasem zgrzyta. A wiesz jak mi to
              jeszcze działa? Jak wszyscy dookoła mnie wszystko rozumieją na dany temat, ja
              jedna nie mogę pojąć i cała rzesza ludzi stoi nade mną i mi tłumaczy.
              Natomiast, gdy oni nagle jak jeden mąż czegoś nie rozumieją, ja się pukam w
              czoł "przecież to jest logiczne i nieskomplikowane". Już się przyzwyczaili. Ja
              też. Zwalam to na to, że uran jest w XIdomu w skorpionie. smile
              A propos egzaminu, jak to się mówi, nie dziekuję. wink A tranzyt wenus do slonca
              warto wykorzystać w konstruktywny sposób.......... smile
              A ad magisterki - czekasz na nauczyciela saturna? To się nazywa tranzyt
              dyscyplinarny!
              Pozdrowionka!
          • anahella Re: Aspekty słońca 29.05.04, 00:46
            amayah napisała:

            > Słońce w trygonie [...] Ponoć też
            > ludzie z tym aspektem mają warunki, by być dobrymi astrologami..... smile

            To tez. Generalnie kazdy aspekt Urana do planety osobistej moze zagonic albo do
            astrologa albo do astrologii.
          • cassadaga Re: Aspekty słońca 10.06.04, 22:28
            W radixie jest tak słońce w koninkcji z merkurym w X domu (słońce i merkury
            tworzy luźną koniunkcje do MC) w Raku.
            Oprócz tego słońce i merkury tworzy zerowy trygon do jowisza który jest w II
            domciu w skorpionie Mars w IX domciu ma trygon do urana i ASC i opozycję do
            plutona. Ktoś się wypowie na ten temat? Z góry dzięki.
        • pluskwa111 Re: Aspekty słońca 28.05.04, 15:37
          neptus napisała:

          > Wszystko więc zależy od sytuacji
          > Merkurego. Tyle, ze Merkury jest bardzo zgodny, elastyczny i rzadko mu coś
          > mocno przeszkadza. Może to być tak, ze mama nagania do nauki.
          >
          oj mama to juz mnie do nauki gonic nie musi od kikunastu latek...moze nawet
          dziesiątek wink...poza tym nigdy tego nie robiła...ale przydałby sie mi jakis
          konkretny kop......7 lat po studiach a nie moge skonczyc swej pracy
          magisterskiej wink....wole juz swoje kwadraturki od tego
          mojego rzekomo pieknego trygoniku, który lubi postać sobie z załozonymi rekoma
          i tak spozierać pasywnie na mnie z kazdego kata....no cóz wkrótce Jowisz sobie
          smignie przez mój ascendent...zobaczymy co przyniesie...a tymczasem Neptun
          strzelił sobie koninkcje z moim Marsem....i wywala wszystko dookoła...(
          rozedrgał chyba ten mój trygonik)...nudno nie jest...to najwazniejsze
          >
          > Do kwadratów dołożę jeszcze kwadrat Słońce/Pluton - daje nieprawdopodobną
          > energię, zdolność regeneracji, odporność psychofizyczną ale też i tendencje
          do
          > brania na siebie nadmiernych obciążeń i produkuje Zosie-Samosie, które nigdy
          o
          > pomoc nie poproszą. W skrajnych przypadkach to jest osiąganie celów "po
          > trupach". Zależy od tego, jak to jest położone i co jest jeszcze gdzie
          indziej.

          ...niestety a moze "dzieki Ci Gwiazdy"...nie jestem posiadaczka tego
          kwadratu..ale za to Pluton( fakt ostatnie stopnie Panny) tworzy mi koniunkcje z
          ascendentem od strony 12 domu( co prawda orba dośc duża 6-stopniowa)

          bardzo wielkie pokłony w Twoim kierunku i dzieki za odzew...tak szybki...az
          jestem w szoku,ze mimo swojego swiezego członkostwa na tym forum...ktos
          zauwazył moja kolekcje bohomazów myslowych...i dzieki Ci Anahello za stworzenie
          tego forum...niech Saturnisko nad nim czuwa...pozdrówka
          • neptus Re: Aspekty słońca 29.05.04, 01:20
            > oj mama to juz mnie do nauki gonic nie musi od kikunastu latek...moze nawet
            > dziesiątek wink...poza tym nigdy tego nie robiła...ale przydałby sie mi jakis
            > konkretny kop......7 lat po studiach a nie moge skonczyc swej pracy
            > magisterskiej wink....wole juz swoje kwadraturki od tego
            > mojego rzekomo pieknego trygoniku, który lubi postać sobie z załozonymi rekoma
            >
            > i tak spozierać pasywnie na mnie z kazdego kata....no cóz wkrótce Jowisz
            sobie
            > smignie przez mój ascendent...zobaczymy co przyniesie...a tymczasem Neptun
            > strzelił sobie koninkcje z moim Marsem....i wywala wszystko dookoła...(
            > rozedrgał chyba ten mój trygonik)...nudno nie jest...to najwazniejsze
            Co do mamy to był przykład realizacji z powodu Księżyc, mogła naganiać, mogła
            odciągać, mogła nic nie robić. Konkrety to sie buduje z całego horoskopu a nie
            z jednego aspektu. Może ci emocje przeszkadzają jakoś. Sama wiesz najlepiej,
            jak Ci to działa.
            Każdy człowiek, który ma troche oleju w głowie woli kwadratury od trygonów. wink
            Trygony rozleniwiają. Ludzie z takim trygonem rzadko do czegoś dochodzą, jeśli
            im porządnie kwadratury w ten trygon nie dokopią a Uran w takim komplecie
            zawsze ma ciekawsze zajęcia niż te obowiązkowe.

            > a tymczasem Neptun
            > strzelił sobie koninkcje z moim Marsem....
            Jak mi chodził po kwadr. do Marsa to 3 przejścia i 3x załatwiłam sobie tą samą
            stopę. wink

            > ...niestety a moze "dzieki Ci Gwiazdy"...nie jestem posiadaczka tego
            > kwadratu..ale za to Pluton( fakt ostatnie stopnie Panny) tworzy mi koniunkcje
            z
            >
            > ascendentem od strony 12 domu( co prawda orba dośc duża 6-stopniowa)

            Słońce/Pluton to całkiem fajny aspekt. Siekierą nie dobijesz. Możesz sobie
            wyobrazić delikwentkę nie odchodząca od komputera przez 72 godziny? Inni w
            ekipie się zmieniali w tym czasie kilkakrotnie. To daje aspekt Plutona do
            Słońca. Złych aspektów nie ma, może być tylko zła realizacja.

            Pluton przy asc to takie coś, że ludzie niczego nie potrafią odmówić. A jak
            ktoś będzie za odporny, to może w końcu usłyszeć "po moim trupie". Po stronie
            12 domu może to być mniej wyraźne ale i tak daje o sobie znać, tyle że czasem
            trochę za późno.

            > bardzo wielkie pokłony w Twoim kierunku i dzieki za odzew...tak szybki...az
            > jestem w szoku,ze mimo swojego swiezego członkostwa na tym forum...ktos
            No to widzisz, jak działa Twój Pluton. smile
        • astrei Re: DO neptusa 28.05.04, 17:44
          A jak to jest gdy ma się opozycje SŁOŃCA do Netuna kory to Neptun jest w X domu
          a także ma się opozycje słońca równoczesnie do MC??

          Wyczytałam ze opozycja słońca do plutona oznacza:"szkody wynikajace z
          przepracowania albo dość wyrafinowanej przemocy".

          A opozycja słońca do MC onzacza:

          "Kryzys autorytetu, kłopoty w domu i w rodzinie; awans ale z przeszkodami .
          wg. tradycji skłonnosci samobójcze".

          A czy Ty moze coś więcej wiesz na ten temat?

          • anahella Re: DO neptusa 29.05.04, 00:59
            astrei napisała:

            > Wyczytałam ze opozycja słońca do plutona oznacza:"szkody wynikajace z
            > przepracowania albo dość wyrafinowanej przemocy".
            > A opozycja słońca do MC onzacza:
            > "Kryzys autorytetu, kłopoty w domu i w rodzinie; awans ale z przeszkodami .
            > wg. tradycji skłonnosci samobójcze".

            Troche trudno mi sie do tego odniesc, bo to cytaty z podrecznikow, jednak ja
            jestem ostrozna w interpretacjach wydarzeniowych na podstawie samego radiksu.
            Znam rozne Slonca z probami samobojczymi i zadne z nich nie bylo w opozycji do
            MC. Zeby orzec cos takiego trzeba by przesledzic tarnzyty i progresje - czy
            takie co zaistnieje. Samobojstwo ma rozne podloza. Najczesciej to jest choroba
            psychiczna (Neptun), zalamanie (Pluton), chec uwolnienia sie (Uran) itp. Z
            jednego tranzytu nawet najciezszej planety przy harmonijnie aspektowanym Sloncu
            raczej nie bedzie prob samobojczych.

            Sl w opozycji do MC to znaczy ze jest na IC. A wiec czlowiek ma w sobie jakies
            cechy Raka. Lubi siedziec w domu. Najwieksze nieszczescie dla niego to
            przebywac ciagle poza domem. Tu musi byc fotel, kubeczek, kapcie. Nawet gdy
            jest to ruchliwy Blizniak czy postrzelony Wodnik to bedzie go do domu ciagnelo.
            Moze w przypadku Strzelca moze byc inaczej. To moze sie objawiac jako "wszedzie
            gdzie jestem tam moj dom" - a wiec latwa aklimatyzacja w nowych miejscach,
            ktora przy Slonu w IV u innych znakow nie jest taka latwa. Koziorozec bedzie
            zasuwal od rana do nocy zeby tylko na swoj dom zarobic. Przy takiej opozycji:
            Slonce w znaku Kozioroza w domu opozycyjnym do naturalnego - to wedlug mnie cos
            takiego: "moj dom = moj status spoleczny"
          • neptus Re: DO neptusa 29.05.04, 01:49
            astrei napisała:

            > A jak to jest gdy ma się opozycje SŁOŃCA do Netuna kory to Neptun jest w X
            domu
            >
            > a także ma się opozycje słońca równoczesnie do MC??

            Rozumiem, że Neptun jest na MC a Słońce na IC. Słońce w korzeniach jest moim
            zdaniem lepsze niż na MC. Jak drzewu zetniesz koronę, to od korzeni odbije a
            odwrotnie to już nie bardzo. Zasilanie w korzonkach jest bardzo użyteczne.
            Powiązania z Neptunem sa bardzo trudne do interpretacji, bo ta planeta trochę
            sie wymyka stereotypom. Uwaza się, że Neptun osłabia Słońce, odbiera energię.
            Neptun na MC może dawać status mistyka, artysty, pijaka, narkomana, osoby
            wiecznie bujającej w obłokach, samotnika, szalbiercy, ofiary, emigranta,
            marynarza... wybór jest bardzo duży. Wiele zależy od całości horoskopu, jak
            człowiek czuje się z całą sferą nieoznaczoności. Powiadają, ze Neptun potrafi
            też sypnąć kasą ale nie każdemu sypie. Może taki układ być niezbyt szczęśliwy
            dla spraw zdrowotnych.
            Neptuna nigdy nie można interpretować osobno. Wymknie się.

            >
            > Wyczytałam ze opozycja słońca do plutona oznacza:"szkody wynikajace z
            > przepracowania albo dość wyrafinowanej przemocy".

            Taka opozycję miała m.in. Maria Curie-Skłodowska. Tytan pracy, niewielu by
            wytrzymało taką harówę. To jest to samo, co z kwadraturą. Daje wielka odporność
            i łatwo przesadzić. Przemoc też jest możliwa - w obie strony. Nie znaczy to, że
            tak być musi, ale to jedna z możliwości realizacji tych aspektów.

            >
            > A opozycja słońca do MC onzacza:
            >
            > "Kryzys autorytetu, kłopoty w domu i w rodzinie; awans ale z przeszkodami .
            > wg. tradycji skłonnosci samobójcze".

            Bo ja wiem... różnie to wygląda. Słońce w 4 domu podkreśla wagę spraw 4-
            domowych, a więc rodziny. Rodzina staje sie bardzo ważna, to jest główna siła
            napędzająca. Może być na minus albo na plus. Znam gościa, który w wieku 45 lat
            wciąż mieszka z rodzicami. Dobrze mu z nimi ale nie jest to normalne. Na
            skłonności samobójcze to widzi mi się stanowczo zbyt słaby powód. Muszą być
            jakieś silne napięcia w horoskopie, jakieś potężne blokady... nie można takich
            wniosków wysnuwac z położenia jednej planety.
            • astrei Re:Pomyliłam się Neptusie 29.05.04, 10:54
              Dopiero teraz widzę co napisałam bo chodziło mi o :

              Opozycja SŁOŃCA do PLUTONA-gdzie PLUTON jest w X domu
              i także w tym samym horoskopie zachodzi: opozycja SLOŃCA do MC.

              • relab Re:Pomyliłam się Neptusie 29.05.04, 11:38
                dzięki pomyłce ast.. przeczytałam o aspekcie swojego horoskopu słońce opozycja
                neptun - bardzo ładnie opisuje ta opozycje D.Rudhyar w swojej książce
                astrologia...karma porównuje człowieka z aspektem neptun słońce do węża -
                polecam pięknie to wytłumaczył
        • bogini_kali tez do neptusa 28.05.04, 17:48
          a koniunkcja slonce -saturn i jednoczesnie opozycja do neptuna????
          • anahella Re: tez do neptusa 29.05.04, 01:01
            bogini_kali napisała:

            > a koniunkcja slonce -saturn

            stanowczy twardziel

            > i jednoczesnie opozycja do neptuna????

            z tendencjami do bycia niepoprawnym romantykiem.
            • amayah Re: tez do neptusa 29.05.04, 01:33
              Anahello, a czy to czasem nie jest też tak, że saturn trochę kaleczy słońce?
              Tzn. na podstawie paru radixów moich znajomych z tą koniunkcją zauważyłam, że
              albo ogranicza (saturn) energię słońca (tzn. osoba jest dość poważna i
              konserwatywna) albo osoba, jak już stwierdziłaś, "twardnieje", ale żeby nie
              ugiąć się pod ciężarem własnych kompleksów?
              I jeszcze jak too się ma do rodziców, a konkr. do ojca. Bo taką wizje surowego
              ojca mam, nie wiem czemu.
              Pozdrawiam i życzę słodkich snów. smile
            • neptus Re: tez do neptusa 29.05.04, 02:04
              No właśnie. Jak to pogodzić? Trzeba mieć kręgosłup kota - z cieplutkiej
              plasteliny.
          • neptus Re: tez do neptusa 29.05.04, 02:00
            bogini_kali napisała:

            > a koniunkcja slonce -saturn i jednoczesnie opozycja do neptuna????

            To bardzo trudny układ. Wszelkie połączenia Saturna z Neptunem są bardzo
            skomplikowane. Saturn to konkret, Neptun wręcz przeciwnie, zupełna
            nieokreśloność. Obie planety czują się źle w takim zestawieniu, nawet przy
            harmonijnych aspektach. Trzeba to rozważać w tle całego horoskopu, to jest
            takie trochę kwinkunksowe w naturze. Realizacja moze być bardzo różna.
    • mucha102 Re: Aspekty słońca 08.06.04, 10:13
      A co powiecie o aspekcie, gdy na Słońcu siedzi Uran w opozycji do Saturna?
      Na twardym kręgosłupie niepokorna głowa? Nie ma lekko... wink
      • neptus Re: Aspekty słońca 10.06.04, 23:27
        mucha102 napisała:

        > A co powiecie o aspekcie, gdy na Słońcu siedzi Uran w opozycji do Saturna?
        > Na twardym kręgosłupie niepokorna głowa? Nie ma lekko... wink

        Prawdopodobnie z autorytetami ma sie wtedy mocno na bakier ale i tak wychodzi
        sie na tym lepiej, niz gdyby ten Saturn był w kwadraturze. Opozycja to lustro.
        Słońce pokazuje Saturnowi (władza, autorytety) język, a Saturn to zauważa.
        • dori7 Re: Aspekty słońca 10.06.04, 23:35
          neptus napisała:

          > Słońce pokazuje Saturnowi (władza, autorytety) język, a Saturn to zauważa.

          ... i grozi paluchem :>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka