Dodaj do ulubionych

CO TY NA TO...?

12.08.04, 18:42
Witam
Jak to mówią, "Jeśli chcesz pozanać cały świat, najpierw poznaj siebie"
(jakie to dziwne, bo "Dezerter" swego czasu śpiewał "Zmieniając świat,
zacznij od sibeie"wink
Tak więc zaczęłam, poznaje mój kosmogram, choć to troche trudne, bo nie mam
do dyspozycji żadnego programu astrologicznego i siedzę sobie z kolorowym
wydrukiem i czyatm różne mądre książki... No włąśnie... Mam w związku z
powyższym kilka pyt-anekwink:
1) Mam silnie obsadzony V dom , czy z niego można odczytać coś na temat tej
mojej Wielkiej LOVE, którą podobno już niedługo spotkam (może ktoś mi poda
Jego numer telefonusmile. Podobno to będzie Obcokrajowiec, (przydałby sie
jakiś, na mój gust i przeczucie z kraju francusko-języcznego ). Jak myślicie
czy to osoba związana z handlem (Merkuty). A może mam patrzeć na VII Dom
(Małżeństwo, Partnerstwo), mam tam Wenus w Bliźnietach (więc może arysta,
(tak, tak, tak, zawsze chciałm być Muzą-Natchniuząsmile, albo bankowiec. V dom
to kariera, Tworzenie, może i to mnie czeka? Fajnie by było... Romarzyłam
sięsmile.
2) Mam też małe zamieszanie z domami VIII i IX. Teoretycznie w VIII mam
Jowisza i Marsa w Lwie, ale są one bardzo blisko domu IX, w którym mam
Saturna w Pannie. Tak więc pytam, czy mam te wszytkie planety interpretwać
jak w IX? Czyli wg. "Mandali Życia" T.1 Filozofia, Podróże, Religia,
Inspiracja? Czy to oznacza dalekie podróże plus Wenus w Bliźniętach to może
podpisywanie umów, kontraktów...
3) No i jescze ten Uran w XII domu... Wyczytałam w jednym wątku, że Hitler
też miał tam Urana...Brrrr... Ale ja nie planuje takiego drastycznego tournee
po Europie... Więc co oznacza ten skoprpioniasty Uran i jescze...
4) Pluton w X Domu w Wadze staus zawodowy, kariera, profesja - o włąśnie...)
5) I ostanie, co mi daje Wielki Trygon Ziemski w horoskopie? Wydaje mi się,
że sukcesy, też przewagę w partnerstwie (tylko brakuje mi partnerasmile
Dzieki za jakąkolwiek odpowiedź, pod-powiedź czy za-powiedź....
Słonecznie...
Anka (4.05.1980 Piła, godz. 22.35).
Obserwuj wątek
    • pantomass Re: CO TY NA TO...? 13.08.04, 01:37
      A ja na to jak na lato smile

      Bardzo spodobał mi się Twój horoskop, i kto wie, może to właśnie te liczne
      wzajemne aspekty porównawcze sprawiły, że Cie bardzo polubiłem. Zresztą gdy
      czytałem Twój post, to nawet uśmiechnąłem się kilka razy. Najbardziej mi się
      spodobało, jak napisałaś "Brrrr....", to było takie fajne.

      No. W związku, że zapałałem do Ciebie ogromną sympatią, która wręcz sprawiła,
      że poczułem się młodzy o lat conajmniej 7 postanowiłem Ci pomóc i któż to wie,
      czy Los nie sprawi, że będę miał z tego jakieś korzyści.

      Zacznij od Ascendentu, który mówi o tym, jak jesteś postrzegana przez innych.
      Napisz tu proszę o tym, a ja zobaczę, może skoryguję i powiem, gdzie patrzeć
      dalej, żeby uzyskać jakiś syntetyczny opis. A, i jak bedziesz pisała o tym
      Ascendencie, to nie zapominaj, że w I domu jest Neptun. Tylko nie rozpisuj się
      za bardzo. Tak naprawdę wystarczy kilka zdań. I chyba, to co najważniejsze nie
      przepisuj z niczego, tylko postaraj się to zrobić sama. Najlepiej będzie, jak
      będziesz walić konkretami, czyli jak będziesz dawała jakieś przykłady ze
      swojego, życia, które zgodnie z symbolika astrologiczną się mają.

      Na razie programu nie potrzebujesz, choć gdy będziesz chiała, to zapraszam do
      Astrolabium, gdzie znajdują się różne darmowe wersje. Nawet do jednej z nich
      jest krótkie FAQ po polsku.

      Nie ukrywam, że z niecierpliwością będę czekał na Twoją odpowiedź i chyba nawet
      sobie budzik nastawię, żeby od rana już móc ślęczeć przy kompie i czekać na
      Twe "Re:"

      Serdecznie pozdrawiam
      Pantuś
      • dori7 do milosnikow Pratchetta 14.08.04, 22:13
        pantomass napisał:

        > Pantuś

        Pamietacie, jak mial na imie rumak Smierci? Bo mnei sie cos tak skojarzylo...
        smile))))))
        • potrek Re: do milosnikow Pratchetta 15.08.04, 11:21
          Zazdroszcze ci 5 -domowej stelii. to tak jak Francja koło ogona na Mamantre w
          Pryzu. Francja lubi 5 dom ale nie stety raczej artystycznie i za dramo. Co
          prawda do historii zostali zapisani , ale nie stety jako nędzarze. Też oto
          chcesz walczyć?. Jak przerobisz Saturna to stwierdzisz że nie było warto. Ale
          przepraszam bo to mój punt widzenia . Sorry ale człowieka sukcesu według
          tygonika WPROST A a nie mojego.
          • castaneta Francja lubi 5 dom 15.08.04, 14:04
            potrek napisał:

            > Francja lubi 5 dom ale niestety raczej artystycznie i za dramo.


            Muszę przyznać, że mnie ten zwrot zaciekawił - mógłbyś jakoś przybliżyć jego
            wyjaśnienie? Czy to znaczy, że państwa mają też przyporządkowane domy
            horoskopu? Bo słyszałam tylko o znakach zodiaku dla państw. Ja mam "bogaty" dom
            drugi, a pieniędzy jakoś tak średnio, choć tam i Słońce i Mars i Księżyc.

            Jeśli coś pokręciłam i nie zrozumiałam to sorry.

      • devine Re: CO TY NA TO...? 15.08.04, 21:41
        Witam
        Bardzo, bardzo dziękuję za odpowiedź... I to jakąwink. Przepraszaam, że
        od=pisuję z kiludniowym opóźnieniem, ale byłam na krótkim wypadzie "na wieś", a
        tam wprawdzie mają elektryczność, ale niestety brak dostępu do Internetu...
        Tak więc, pisze szybciutko, o tym jaka jestem ("Na prawdę jaka jesteś, nie wie
        nikt... cudna piosenka Jej portret" (muzyka: Włodzimierz Nahorny, słowa: Jonasz
        Kofta.... Ah, dobra wracam już i :
        Jestem:
        1)ZA sprawą Neptuna w Strzelcu i tam też Ascendentu, a przy tym Księżyca w
        Koziorożcu, a wszytko to w I domu...
        Jestem:
        a) U-duchowiona,
        jeśli dodać do tego Saturna w IX, ale nie znaczy to wcale, że jesy\tem
        religijna. Na pewno nie jestem dewotką, wierzę, po swojemu, na swój sposób,
        szukam, po-szukuję przyczyn, (Ha! w kopńcu jetsem Mgr Historii)chce wiedzieć,
        buntuje się trochę, jeśli ktoś jest jedno-stroonny( Czyżby miało na to wpływ MC
        w Wadze?)) Myślę, że jetsem tolerancujna, szanuje poglądy i religie, bo wiem
        jak wiele poszczegółne religie czerpią od siebie ("Boże, chroń mnie przed
        katolikami"wink. To ostanio przeczytałam na murze).
        b) Twórcza
        i stąd może wynika moje zamiłowanie do "artystycznego nie-ładu" i troszkę
        bałaganiarstwa. Niełatwo mnie zmusić do odkurzania o 7.00 ranowink. Poza tym
        zaintereswoania wszytkim co jest inne, tajemniecze, nieznane "(przykład z
        życia , mój nauczyciel Historii: "Panna Anna, jak zwykle inaczej niż wszyscy").
        Możę too ptrzez mój Księżyc, ale to włąśnie mnie interesuje, coś co inni
        uważają za herezję, ja stram sie spojrzeć szrzej, głębiej dalej, np. Lubię
        książki Danikena, choć historycy "akademiccy" wyśmiewają jego teorie, dotyczące
        np. powstania piramid w Egipcie czy rozwoju Cywilizacji Bliskiego Wschodu.
        c) Wrażliwa
        Mam w sobie dużo "neptuniastej": empatii, lubie pomagać i myśle, że umiem
        słuchać. Przykład, W zimnie wracjać ze sklepu "przypadkiem" spotkałam jakąś
        starsza kobietę, ktot\ra poprosiła mnie o jedzenie, zrobiłam Jej zakupy
        • devine Dokończ-e-nie;-) 15.08.04, 21:43
          AAAAAAAAAAAAAA, to nie miało się jeszcze wysłać, ale wyganiają mnie z kafejki
          dopkończe jutro obiecuję....
          Pozdrawiam i do jutrawink
          Anka
        • pantomass Re: O tym kim jesteś... 16.08.04, 00:03
          Droga Anno!

          Dobrze, że już jesteś, bo zaczynałem się niecierpliwić. Zresztą ileż dni i nocy
          można ślęczeć przed komputerem w nadziei na pogodne „Re”, które wreszcie się
          zjawiło. Ale wracajmy do głównego wątku, czyli do Twojego horoskopu i jego
          interpretacji.

          Zacznę może od tego, żebyśmy na razie nie mieszali w to wszystko Księżyca, gdyż
          nie jest takie pewne, że znajduje się on w pierwszym domu. Zaraz zapytasz
          zapewne: dlaczego? Ano dlatego, że:

          1) Nie jesteśmy zupełnie pewni Twojej godziny urodzenia. Owszem możesz mieć o
          niej informację od rodziców albo ze szpitala, ale ja na to odpowiem, że do dnia
          dzisiejszego toczą się wśród astrologów spory dotyczące tego, który moment
          podczas porodu należy uznać za moment znaczący. Takich znaczących momentów jest
          kilka, a to pojawienie się główki, a to pierwszy krzyk, czy też przecięcie
          pępowiny. Na razie się tym nie będziemy zajmowali. Powiem tylko, że astrologia
          posiada technikę zwaną rektyfikacją horoskopu, z pomocą której na podstawie
          zdarzeń przeszłości można dookreślić godzinę urodzenia.
          2) Istnieje wiele systemów domów astrologicznych i jak do tej pory spór o
          prymat jednego z nich nie został rozwiązany.
          3) Istnieją też różne podejścia do interpretacji domów. Jedni twierdzą, że dom
          zaczyna się tam gdzie się zaczyna, a kończy gdzie się kończy. Inni z kolei
          twierdzą, że przejścia te są płynne, a linia domu nie oznacza jego początku,
          czy końca, a jedynie punkt jego najsilniejszego oddziaływania.

          Tak więc jak widzisz, z tym Księżycem w I domu to bym nie przesadzał. Ale nie
          martwmy się tym i idźmy dalej. Wszak astrologia nie jest nauką matematyczno-
          przyrodniczą, wbrew temu co się niektórym wydaje.

          Wróćmy teraz do zadania jakie zostało postawione przed Tobą. Miałaś opisać swój
          Ascendent oraz Neptuna w I domu. I tu następna uwaga, lekko korygująca Twe
          wnioski. Otóż napisałaś, że Neptuna masz w Strzelcu. Owszem Neptun tam jest,
          ale to nie jest tak naprawdę ważne. Neptun i dwie pozostałe planety
          transsaturniczne – Uran i Pluton – są planetami, które bardzo długo przebywają
          w jednym znaku zodiaku. Na przykład taki Uran około 7 lat, Neptun około lat 14,
          a z kolei Pluton potrafi siedzieć w jednym znaku około lat 21.

          Tak więc pierwsza moja sugestia jest taka, żebyś nie zwracała uwagi na
          położenie planet transsaturnicznych w znakach zodiaku. Natomiast należy zwracać
          uwagę na ich położenie w domach, a szczególnie gdy znajdują się w domu I, IV,
          VII i X, a dodatkowo są bardzo blisko wierzchołka tych domów. Na razie to
          zostawmy, bo przyjdzie na to pora, a zajmijmy się zadaniem, które mamy
          rozwiązać.

          Zacznijmy więc od Ascendentu, który jest niesłychanie ważnym elementem
          horoskopu i na jego podstawie możemy wnioskować, jakie ktoś robi wrażenie na
          innych. Zanim pójdziemy dalej, to zróbmy jeszcze takie zastrzeżenie, że to co
          tu powiemy, jest tylko takim ogólnym rysem, który będzie modyfikowany podczas
          dalszej interpretacji. Od czegoś trzeba jednak zacząć i w tej materii są różne
          opinie, ale dość już rozpraszania, wracajmy do interpretacji.

          Kobiety z Ascendentem w Strzelcu są przede wszystkim pogodne. Wiele zależy od
          innych czynników horoskopu, ale tak na pierwszy rzut oka, lub inaczej mówiąc na
          pierwszą kreskę Twojego portretu jesteś pogodna, optymistycznie nastawiona do
          życia oraz posiadasz dużo młodzieńczego entuzjazmu. To jest bardzo ważne, gdyż
          nawet w najgorszych chwilach potrafisz z uśmiechem na ustach zakasać rękawy i z
          pogodą ducha szukać wyjścia z trudnej sytuacji. Na razie to tyle i powinno nam
          wystarczyć, gdyż nic więcej na ten temat nie wymyślimy.

          Teraz przejdźmy do tego Neptuna. Neptun, to dziwna planeta, a tam gdzie się
          pojawia daje wrażliwość i uduchowienie, które w nadmiarze może wskazywać na
          jakiś chaos, nadmierną idealizację, czy w skrajnym przypadku skłonność do
          samooszukiwania się, czy też zmieniania stanów świadomości. Co do tych
          negatywnych cech, o których przed chwilą pisałem, to nie przejmuj się, gdyż nie
          pisałem tego na Twój temat, tylko tak ogólnie o Neptunie.

          No, ale wracajmy i zastanówmy się cóż znaczy ten Neptun w Twoim I domu? Otóż I
          dom mówi o Tobie, o tym kim jesteś i jaka jesteś, więc skoro Neptun się tu
          pojawia, to możemy z całą stanowczością powiedzieć, że jesteś osobą wrażliwą i
          uduchowioną. Osoby z taką konfiguracją są wrażliwe na sygnały z otoczenia,
          które są tak subtelne, że inni mogą ich nie zauważać. To prawdopodobnie dlatego
          ludzie z taką konfiguracją są dobrymi odbiorcami wszelkiej sztuki, a często
          również starają się swój odbiór rzeczywistości zamknąć w formę artystyczną.

          Na koniec dodam jeszcze słów kilka o problemach, które mogą się pojawić przy
          tej konfiguracji. Najogólniej rzecz biorąc może w tym przypadku wystąpić
          nadmierna wrażliwość oraz problem z samookreśleniem. Pamiętasz zapewne, że
          Neptun jest taki jakiś troszkę „rozmazany”, tak więc skoro jest w Twoim I domu
          odpowiadającym za Twój obraz, to możesz mieć problemy ze stwierdzeniem kim
          naprawdę jesteś.

          Ot i tyle, więcej na razie nie trzeba, bo więcej pojawi gdy pójdziemy dalej. A
          gdzie?

          Zrób co następuje. Poszperaj gdzieś w sieci, lub znajdź w jakiejś książce opis
          struktury zodiaku. Przeczytaj uważnie na temat czterech żywiołów (ogień,
          powietrze, ziemia i woda). Postaraj się to sobie narysować i zobacz, jak to z
          sobą jest wszystko poukładane i jak to się wszystko razem splata, przeplata,
          zazębia i zzębia. Gdy się z tym zapoznasz, to sprawdź uważnie w jakich
          żywiołach znajdują się Twoje wszystkie planety za wyjątkiem planet
          transsaturnicznych oraz Ascendent i Medium Coeli. Tak więc będziesz miała 9
          elementów: Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn. Każdemu z
          tych elementów daj jeden punkt, a potem policz ile punktów przypada na żywioł
          ognia, powietrza, ziemi i wody. Na tej podstawie będziemy mogli określić jaki
          żywioł dominuje w Twoim horoskopie, ale nie tylko, gdyż na tej podstawie
          będziemy mogli określić w jakim żywiole masz niedobory.

          Czekam na odpowiedź…

          Serdecznie pozdrawiam
          Pantomas
          • devine Re: O tym kim jesteś... 16.08.04, 20:50
            Cześć
            Oto moje "zadanie domowe":

            Ogień:
            Strzelec - Asc - 1p.
            Lew - Jowisz, Mars - 2p.
            (tu nie byłam pewna, czy czasami nie są one już w Pannie, ale pisałam już o tym
            w moim pierwszym pośćiewink.
            Baran - IC (tak napisałam, chociaż nie prosiłeśwink

            Powietrze:
            Bliźnięta - Wenus - 1p.
            Waga - MC - 1p.

            Ziemia:
            Byk - Słóńce, Merkury - 2 p.
            Panna - Saturn - 1p.
            Koziorożec - Księżyc - 1p.

            Woda:
            brak

            Wniosek, jestem "ognista", ale czy też "zimna" jak skała? Wg książki Weresa,
            Mandala życia, te 2 żywioły są ze sobą w konflikcie, jednak mogą sie niejako
            wzajemnie kontrolować....
            A Ty co o tym sądzisz? I czy dobrze wykonałam rto zadanie? Czekam na następne,
            Pozdrawiam słoneczniewink...
            Anka (GG 6676779)
            • pantomass Re: O tym kim jesteś... 16.08.04, 21:30
              Witaj,

              troszkę się nam namieszało, gdyż Marsa i Jowisza nie masz w Lwie, tylko w
              Pannie. Weług mnie wygląda to następująco:

              Ogień - 1 punkt - Ascendent
              Powie - 2 punk. - Wenus i MC
              Ziemi - 6 punk. - Księżyc, Słońce, Merkury, Mars, Jowisz, Satrun
              Woda - 0 punktów

              O i tyle. W sumie punktów jest 9. Czyli 9 : 4 = 2.25. Zanczy to, że tyle
              średnio powinno przypaść punktów na żywioły.

              U Ciebie bardzo mocno jest podkreślony żywioł ziemi. Zastanów się, co to może
              znaczyć? Co do braków wody, to nie przejmuj się tym za bardzo, gdyż masz
              Neptuna, a to jest bardzo "wodna" planeta w I domu. Tak czy inaczej postaraj
              się teraz na tej podstawie wyciągnąć jakieś syntetyczne wnioski. Oczywiście
              cały czas miej z tyłu głowy to, co pisaliśmy w poście "O tym kim jesteś...",
              czyli Ascendent w Strzelcu i Neptuna w pierwszym domu. Postaraj się to razem
              połączyć.

              A! W poprzednim poście zapomniałem napisać, że bardzo ładnie zinterpretowałaś
              swój Ascendent i Neptuna w I domu, i że się tak znakomitej roboty wogóle nie
              spodziewałem. Mam nadzieję, że z tym rozbiorem planet w żywiołach wyjdzie Ci
              podobnie smile

              Serdecznie pozdrawiam
              Pantomas
              • devine Re: O tym kim jesteś... 16.08.04, 21:49
                Spokojnie, taka szybka nie jetemwink i nie mam jeszcze zadania domowego..., ale
                wysłałam Ci coś na poczte, tylko z innej skrzynki, bo z Gazety nie doszło...
                Pozdrawiam i dzieki
                Anka (GG 6676779
              • devine Żywioły... 17.08.04, 18:03

                Cześć
                No cóż jako osoba posiadająća w horoskopie Trygon Ziemski , posiadam nieco
                mniej lub bardziej widocznych jego cech, a więc...
                Jako typowy Byczek, a muszę dodać, że jetem bardzo byczym bykiem, ponieważ jak
                wiesz oprócz Słoneczka mam jescze w tym wspaniałym znaku i Merkurego, a wszytko
                to w bardzo twórczym V domuwink. Tak więc jako byczy byk, uwielbiam... byczyć
                się! Czyli słodko leniuchowaćwink. Najlepiej kiedy dzieję się to w lecie, gdy
                wszytko pięknie wygląda otula mnie moc zapachów, kolorów, barw... Kiedy tyle
                spraw i rzeczy można dotknąć, smakować, po-czuć...Wiadomo trygon ziemski,
                właśnie zaczymnam sobie zdawać sprawę, jakie to szcęście móc mieszkać w domku z
                ogródkirm pełnym kwiatów... (A w zimie wystarcza mi, ciepły pokój, puchowa
                kołderka, gorąca czekolada (oczywiśćie, po zjedzeniu pysznej kolacjiwink i moje
                zwierzaki, czyli 11 słodko mruczących kotów i pies, który wprawdzie nie
                mruczy, ale jest wspania przytul-ankąwink. A do tego nastrojowa balladowa muzyka
                (trochę melancholijno-sentymentalna, jak cała ja - Vide: Neptun, Księżyc w
                melancholijnym Koziorożcu i "bycze", wrażliwe Słóńce ), albo dobra książka,
                tomik poezji, lub w ostaecznośći dobry film w telewizji... Takie cudne
                epikurejskie życiewink. Może stąd wypływa też mój szacunek do tego wszystkiego
                co mnie otacza, taka moja osobista tolerancja...
                Jako typowy Byczek, lubię także dobrze zjść i muszę przyznać, że czasmi wpadam
                w przesadę, co niestety wiadć, kiedy przestaje wchodzić w moje ulubione
                spodniewink. Wtedy pojawia sie ogólna frustarcja i jęczmienne otręby w moim
                Menuwink. Poza tym "z Byka" mam jeszcze zainteresowania artystyczne,
                przynajmniej tak mi sie wydajewink. Interesuje mnie szeroko pojeta kultura,
                sztuka, fotografia, poezja. A moją pasją jest Teatr, na studiach grywałam w
                studenckim teatrzyku, pisałam magisterkę na temat teatru no i czytałam, że
                często ludzie z silnymi "byczymi" aspektami są aktorami i piosenkarzami). No i
                jescze trochę zdolności aktorsko-literackichwink.
                Z kolei z Panny, myślę, że mam w sobie dużo krytycyzmu wobec sibie, mniej wobec
                innych. Potrafię też, jak prawdziwa Panna poświęcić się pracy, lub ideom , w
                które wierzę, a wtedy już zaczyna działać dyscyplina "saturnicznego"
                Koziorożca. I jak sobie coś postanowię, zwłaszcza jak ktoś zagra mi na
                ambicjach, to ja mu pokażę na co mnie stać, z uporem koziorożcowo-byczymwink.
                Umiem też bacznie obserwować otaczającą mnie rzeczywistość, neptuniasto-
                intuicyjnie , zawsze wiem, a przynajmniej domyślalam się, kto w kim jest za-
                kochany, ponieważ zwracam uwagę na szczegóły(jetem przecież historykiemwink.
                Myślę, że ma na to też wpływ Merkury w V domu, bo jestem też w pewien
                sposób "specjalistą" od komunikacji społecznej, szczególnie tej niewerbalnej.
                Czasami po prostu, więcej widzę i czuję niż inni (Neptun w I domu + Księżyc w
                Koziorożcu, poza tym IC w gwałtownym Baranie, a więć świat moich emocji jest
                naprawdę bogaty, a prawdziwą tragedią jest gdy się za-kocham, naj-częściej
                nieszczęśliwewink. Jeśli chodzi jeszcze o emocje, to przez Neptuna, bywam czasmi
                nie-zdecydowana, bo nie mogę się zdecydować czego naprawdę chce, a jak już
                prawie wiem, to sie boję (Ha! jak mówi moja Mama "To tzw. kompleks dziewicy,
                chciałaby, a sie boiwink". To niezdecydowanie sprawia, że niektóre rzeczy,
                dzieją się u mnie z saturniczno-czasow-koziorożcowym opóźnieniem.
                Oprócz tego wszytkiego jak każda Panna, lubię czuć się potrzebna i dlatego
                staram sie pomagać Innym. Jestem honorowym krwiodawcą, a poza tym wyznaję
                zasadę, że jeśli jesteś dla kogoś dobrym, to na swojej drodze spotykasz ludzi
                dobrych. (A nawet jak "złych", to jest to dla Ciebie pozytek, bo takie spotk-
                anie jest nauką). Ta moja empatia i współ-czucie może wynikać z tego mojego
                wodnego Neptunka, Księżyca w Koziorożcu (Koziorożce lubą dziłalność społeczną,
                realizują się w niej) oraz z przyczyny mniej astrologicznej... Jestem
                numerologiczną 9, mam Dobrą Karmę, co mnie baaaaaaardzo cieszywink.
                I jescze o Ascendencie w Strzelcu, daje mi on poczucie humoru i ogólnie rzecz
                biorąc pogodę ducha, choć czas-ami jak napisałam wpadam w moje nastroje
                melancholijne (charakterystyczne dla żywiołu ziemskiego). Poczucie humoru mam
                baaaaaaaaaardzo uszczypliwe i jak ktoś nie-przyzwyczajony to może się obrazić,
                a ja wcale tego nie chce, tylko po prostu umiem się śmiać z samej siebie i nie
                tylkowink. Choć sama, kiedy poznaję nową osobę, musze się o-swoić, trwa to
                troszke, ale kiedy nabiorę już za-ufa-(a)nia, wtedy już jest wszystko ok. No i
                jescze jestem bardzo skryta (pewnie przez silne obsadzenie Panny), trudno mnie
                zmienić, albo zmusić do czegoś czego nie chce. U mnie wszytko dzieje się
                wewnątrz jest moje, in-ty-mne...
                No właśnie...
                No to sobie po-pisałam, o tym jak wygląda u mnie Trygon Ziemski... Mam
                nadzieję, ze o to chodziłowink.
                A poza tym, mam w domu awarię komputera i nie mogę już na nim pisać , zgrywać
                na dyskietkę, a w związku z tym, przynosić tego do kafejki i wysyłać. Teraz
                wszytko muszę robić w kafejce, a z funduszami różnie bywa, tak więc proszę o
                spokój, jeśli spóźnię się troszkę z "zadaniem domowym"wink.
                Pozdrawiam słonecznie...
                Anka
                • devine A MOŻE TY...? 29.08.04, 17:15
                  Witam
                  Skoro Pantomass, z nie-zrozumiałych dla mnie względów, nie chce być dalej moim
                  Intelektualnym Przewoodnikiem, w interpretacji mojego horoskopu, to może Ty nim
                  zostaniesz ?
                  Czekam nie-cierpliwie na oferty i dalsze zadaniawink.
                  Pozdrawiam
                  Anka ( 4.05.1980 Piła, godz. 22.35.)
                  Zapraszam na GG 6676779
                  • pantomass Re: A MOŻE TY...? 29.08.04, 18:15
                    Droga Devine

                    Niedługo coś skrobnę. Przepraszam, ale wiesz Papież, Watykan, Polska, II Wojna
                    Światowa, Hitler, III Rzesza, Morinus i wiele, wiele innych odciągnęły mą uwagę
                    od naszej dyskuji. Niebawem będzie następne zadanie smile

                    Pozdrawiam
                    Pantomas
    • devine Re: CO TY NA TO...? 05.09.04, 18:46
      Tak sobie podciągam ten wątek, może kto od-pisze...
      Pozdrawiam
      Anka
      • devine NO WŁAŚNIE... 04.10.04, 09:18
        No właśnie, może Pantomas, znalazłbyś chwilkę i napisał choć kilka słów...
        Chociaż zdaję sobie sprawę, że mój horoskop jest z pewnością mniej ważny niż
        Druga Wojna Światowa i Powstanie i wszystkie skarby Watykanu...
        Pozdrawiam
        Anka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka