Dodaj do ulubionych

Komu Pluton tranzytuje w życiorysie?

28.08.04, 23:50
Skoro na forum poruszane są poszczególne planety tranzytujące, chcę zapytać
wszystkie Strzelce o to, jakie wrażenie odnoszą podczas tranzytu Plutona
przez ich słońca. Jeżeli świadomie przeżyliście koniunkcję innych planet do
Pt, to również zachęcam do opowieści. Osobiście przeżywam od kilku lat
zmasowane ataki tego koleżki, bo - pechowo - większość planet ulokowało mi
się akurat w strzelcu. A jak u was?
Obserwuj wątek
    • zaden1 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 29.08.04, 07:48
      W którym Domu masz Plutona , do czego ma aspekty to jest wazne , bo przemiany
      łacza sie ze sprawami domu
    • vestaa Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 29.08.04, 15:12
      witam smile
      Ja co prawda nie jestem strzelcem ale mam tam ascendent. Pluton już od
      dłuższego czasu łazi po moim Id., w którym jest ur. uran z neptunem + saturn na
      asc. No i nie jest za różowo... zamknięcie w sobie, izolowanie się, trudności w
      kontaktach z innymi ludźmi. (opozycja tranz. plutona do księżyca w 7d).
      Najgorsze jest to, że sobie jeszcze w tym Id posiedzi.
      A może to nie jest sprawka plutona? uncertain

      Pozdrawiam smile
      • zaden1 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 29.08.04, 15:32
        vestaa napisała:

        > witam smile
        > Ja co prawda nie jestem strzelcem ale mam tam ascendent. Pluton już od
        > dłuższego czasu łazi po moim Id., w którym jest ur. uran z neptunem + saturn
        na
        >
        > asc. No i nie jest za różowo... zamknięcie w sobie, izolowanie się, trudności
        w
        >
        > kontaktach z innymi ludźmi. (opozycja tranz. plutona do księżyca w 7d).
        > Najgorsze jest to, że sobie jeszcze w tym Id posiedzi.
        > A może to nie jest sprawka plutona? uncertain
        >
        > Pozdrawiam smile

        Zapewne przemiany odczuwasz, radze zwrócic uwage nazdrowie , ale koniukcja
        Plutona z natalnym Słońcem bo oten aspekt idzie to dziwna i tajemnicza sprawa,
        jedni to odczuwaja bardzo mocno inni wcale, bardzo zalezy realizacjia tego
        aspektu od położenia Słonca w domach i natalnego Plutona
        • vestaa Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 02.09.04, 17:54
          A mogę spytać co u mnie konkretnie wskazuje na problemy ze zdrowiem? (jakie
          aspekty albo planety - wybacz, jestem początkująca). Bo... właśnie się
          rozchorowałam smile/sad.

          Pozdrawiam
          • zaden1 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 02.09.04, 18:37
            w kilku mi znanych przypadkach Pluton trazytujacy i w konunkcji z AS byl
            dniem otrzymania diagnozy o chorobie długo ukrytej lub niewłaściwie
            rozpoznanej i były to schorzenia powazne , lub np nareszcie ustalono ze
            wysypka czy inne dolegliwosci to przyczyna trwajacej i dlugo nie objawianej
            choroby, zazwyczaj do owej koniunkcji leczonej np jako schorzenie
            dermatologiczne objawiajce sie wysypka na głowie a to był nowotwór np
            zoładka . , co zreszta jest zgodne z głoszonymi prawidałami astrologii , ów
            tramzyt to raczej nie przeziębienie z powodu rosy na trawie ., a jeslitak to
            przyczyna jest znacznie powazniejsz niz taki spacerek p[o rosie ,o jaka
            chorobę chodzi w Twoim przypadku nie wiem , przecież nie znam Twojego hroskopu
            • vestaa Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 02.09.04, 21:33
              Dziękuję Ci za odpowiedź. W moim przypadku nie chodzi o nic poważnego. Po
              prostu już od dłuższego czasu czułam, że mam osłabioną odporność, no i
              choróbsko zaatakowało. Mam nadzieję, że to przeziębienie lub lekka angina nie
              mająca groźnego podłoża.

              Pozdrawiam smile
    • mucha102 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 30.08.04, 10:23
      Pluton obecnie w V domu w opoz. do Słońca, nat. Kwadratura.
      Jednocześnie Neptun na DSC (natalnie w sekstylu do Plutona)
      To, co niżej napiszę, będzie bardzo subiektywne, ale podzielę się uwagami:
      1. Bardzo duże zmiany w rozumieniu świata i siebie, z wybitnym
      wpływem "Neptunowej Mgły". Tak, jakby wypływanie ze świata monet i mieczy do
      świata pucharów i pałeczek.
      2. Silnie zaznaczenie motywu śmierci - jakby zajżenie do łodzi Chirona po
      chisterycznym poszukiwaniu, by odejść - odstąpić ze wzglednym pokojem w sercu.
      3. Transformacja spokojna, bo to, co kiełkowało ok 10 lat - ze zdziwieniem
      własnie spostrzegłam, że od kon. tranz. Plutona z Neptunem Nat. - teraz wypływa
      na szersze wody.
      4. Więcej energii ducha - wiary w mozliwość zrozumienia, względna jasność
      tranzytu Neptuna
      5. brak wymiernych zdarzeń w rzeczywistości - w codziennym życiu, tj.
      inicjatywa zmian płynie ode mnie, a nie zalewa z zewnątrz.

      Podsumowując - enigmatycznie troszkę, ale Neptun tłumaczy ;o), Mam wrażenie, że
      Pluton dla mnie jest soczewką ducha - możliwością - z której niekoniecznie
      trzeba skorzystać - rozwiązania zadania ja/swiat. Bolesny czasami, wyciągający
      zaprzeszłe lęki, jednocześnie łagodnie kojący - ale to może wpływ neptuna -
      wielki błękit taki.

      Oczywiście mogę się mylić, to nie jednyne tranzyty (Uran też conieco miesza),
      ale tak to czuję - a czuć nie mogę źle ;o)
      Pozdrawiam
      • amayah Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 30.08.04, 11:32
        No i ja rowniez, podobnie jak vestea, zawitalam plutonka na asc. U mnie jednak
        wzbudzil on raczej instynkty macierzynskie. Pluton to wladca narodzin,
        transformacji z tym zwiazanej. Bedzie na moim asc jeszzcze w dniu slubu, wiec
        zaczynam nowy etap w zyciu, nastepuje reorganizacja i ja ja czuje. Wszystkie
        stare struktury sa deformowane. Staram sie wspoldzialac z plutonem, skorzystac
        z jego poteznej energii pozytywnie. I on mi to "wynagradza". O to tu chodzi. smile
        Na moim asc bedzie dosc dlugo, aby przeobrazic cala zyciowa strukture.

        Pozdrawiam strzelcowatych!
        • astrei Re: Do Amayah 30.08.04, 11:47
          U mnie tez PLUTON tranzytujący jest na moim ascedencie i tworzy koniunkcję z
          NEPTUNEM.

          Amayah,a kiedy będzie Twój ślub??

          Noi życzę wszystkiego najlepszego na tej Nowej Drodze Życia.

          Ja wstapiłam na ślubny kobierzec 2 miesiące temu.

          U mnie PLUTON tez będzie jeszcze dośc długo w tym moim pierwszym domu, ale
          ścisłą koniunkcję PLUTONA już miałam z ascedentem bo ASC mam w 16 stopniach
          STRZELCA za to mój NEPTUN jestw 22 stopniach znaku STRZELCA urodzeniowo to
          dopiero nastapi ta ścisła koniunkcja PLUTONA z NEPTUNEM.
          • amayah Re: Do Astrei 31.08.04, 10:49
            Staralam sie jak moglam, babralam sie w elekcyjnej, aby wybrac jak najlepsza
            date na TEN DZIEN.... pisalam tu o tym w watku TRUDNY WYBOR. A ponewaz b.
            ciezko bylo mi wybrac, bo prawdopodobienstwo ze znajdzie sie date spelniajaca
            wszystkie warunki elekcji jest niemal zerowe. Postanowilam ze pojde na zywiol i
            ze date wybierze On.

            Jak widze pluton potrafi stwarzac przelomy. U mnie jest w natalnym blisko MC.
            Wg p. Zylbertala to wlasnie MC u dojrzalego czlowieka zaczyna byc takim punktem
            odniesienia jak ascendent. Sadzilam ze kwadrat do slonca ktory mi robi pluton
            bedzie tu mocno uwypuklony. Na razie jednak go nie odczuwam. Pozyjemy,
            zobaczymy. Pozdrawiam!
            • amayah Re: Do Astrei 31.08.04, 10:53
              Sto lat w szczesciu wam zycze Astrei!!!
              Duzo milosci i zrozumienia! smile))))))
            • neptus Re: Do Astrei 21.10.04, 19:35
              amayah napisała:

              > Wg p. Zylbertala to wlasnie MC u dojrzalego czlowieka zaczyna byc takim
              > punktem odniesienia jak ascendent.

              Ciekawa teoria... godna numerologa. MC to sprawy związane z karierą, pozycja
              społeczną, pracą, dochodzeniem do czegoś w zyciu, miejscem w społeczności.
              Ascendent to nasza osobowość, indywidualność, odrębność. Wielu ludzi poświęca
              sie karierze, pogoni za pieniędzmi, zaniedbując własne indywidualne potrzeby,
              wypierając się siebie, udając przed sobą, ze jest to zgodne z ich naturą. W ten
              sposob realizują MC, calkowicie zaniedbując potrzeby ascendentu. Najczęściej
              okupuja to utratą zdrowia. U dojrzałego człowieka MC nigdzy nie zastąpi
              ascendentu. Dojrzalość to m. in. umiejętność pogodzenia tych dwóch spraw. MC
              jest zawsze koziorozcowe, saturniczne, a ascendent baraniasty, marsowy. W
              archetypowym przypadku to kwadratura. Jak moze jeden wierzcholek kwadratury
              zastapic drugi?
              Slub jest realizacją MC. To jest wielka plutoniczna transformacja Twojego
              statusu. Nie zapominaj przy tym o realizacji swojego ascendentu, jeżeli chcesz,
              by ten związek był szczęśliwy. Zawsze bądź sobą.
              Kwadrat Plutona do Słońca dodaje Ci twórczej energii, mocy. Ono tez podlega
              transformacji. Twoje życie się przecież też radykalnie zmienia. Ten tranzyt
              nalezy traktowac lacznie.
              • amayah Re: Do Astrei 22.10.04, 17:55
                Ten kwadrat słońce - pluton mam w natalu smile to nie tranzyt.
        • nek-ko Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 30.08.04, 13:56
          jak na razie ze zdziwieniem stwierdzam, że Pluton to nie planeta transformacji,
          ale... ślubów. Ja też (nieświadomie, bo nie sprawdzałam tranzytów) zawarłam
          związek małżeński dokładnie w dniu pierwszego przejścia Pt przez moje słoneczko
          (III dom, tak a'propos). Podczas drugiego przejścia zdążyłam się nieco pokłócić
          z mężem i już nie mogę się doczekać września, kiedy Pluton przeczłapie po mnie
          po raz trzeci, na szczęście ostatni.
          • margoux Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 30.08.04, 16:01
            witam po wakacjachsmile

            tez znam przyklad "milosci zycia", ktora pojawila sie przy przejsciu plutona
            przez DSC u osoby o silnych wplywach plutona w natalnym, wiec chyba cos w tym
            jest: w koncu milosc i slub to tez transformujasmile

            a czy ktos ma moze doswiadczenia z przechodzeniem plutona przez horoskop
            kontaktowy dwoch osob? chodzi o tranzyt plutona przez stellium planet
            zakonczone DSC; czy w kontakcie pluton bedzie oddzialywal rownie silnie jak
            przy tranzytach w natalnym? dodam, ze obie osoby mocno plutoniczne urodzeniowo;
            moze ktos juz interpretowal analogiczna sytuacje?
            • zaden1 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 30.08.04, 16:38
              a i owszem Pluton koniunkcja jej Słonce natalne, jego AS, przemian nastapila
              jak w filmie , on zrozumial ze kocha , ona myslala ze nie , on zszedl z tego
              swiata, zwiazek powstal wczasie tranzytu Plutona przez jej7 i 8 Dom
          • neptus Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 21.10.04, 19:42
            nek-ko napisała:

            > jak na razie ze zdziwieniem stwierdzam, że Pluton to nie planeta
            > transformacji, ale... ślubów.

            A czy ślub nie jest transformacją? Małżeństwo wymaga ogromnej przemiany
            osobowości, zmiany nawyków, dostosowania celów zyciowych obojga partnerów. Nie
            darmo składa sie wtedy zyczenia szczęścia NA NOWEJ DRODZE ZYCIA.

            Dla wszystkich swieżo upieczonych i jeszcze niedopieczonych "związkowców"
            zyczenia, aby to były wspaniałe i trwałe związki na dobre i złe. big_grin
      • sarna34 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 17.01.05, 20:29
        U mnie także pluton przesuwa się przez V dom, tworząc trygon do natalnego
        jowisza (X dom), sekstyl do natalnego saturna (VIII dom) i w opozycji do
        natalnego księżyca (XI dom).
        Gdy nastąpila ścisla opozycja do księżyca, przeżylam tragedię rodzinną. Zginąl
        w wypadku (zabijając przy okazji dwie osoby) mój szwagier. Nie przepadalam za
        nim, lecz ta śmierć w dość ciemnych i niewyjaśnionych okolicznościach (do dziś
        są tajemnice z tym związane), w grę wchodzily jakieś tajne slużby (byl
        policjantem), jakieś tajne akcje - może to byla zemsta ???? Ta śmierć zaważyla
        na calej rodzinie, przeszliśmy pieklo. Musialam pomagać siostrze.
        Inny wplyw plutona w V domu, to bardzo duży rozwój artystyczny, bardzo dużo
        sukcesów, nagród literackich i różnych publikacji, poznawanie interesujących
        ludzi. Jednocześnie poświęcenie się tej dziedzinie, co procentuje na pracę
        zawodową (pozytywnie).
        W dzieciństwie, kiedy mialam ścislą kwadraturę plutona do natalnego księżyca -
        bylam o krok od utonięcia. Zimą na stawie zalamal siuę lud i wpadlam do
        przerębli, cudem uslyszal moj krzyk ojciec i mnie wyciągnąl. Konsekwencją byla
        ciężka choroba pluc, potem asma ( chyba ze 4 lata), choć potem wszystko zniknęo
        i nigdy nie mialam już nawrotów.
    • rafojata Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 05.09.04, 07:25
      Mnie aktualnie ASC, narazie nie będę się w tej kwestii wypowiadać, ocenię to
      obiektywnie po pewnym czasie.
      Jak tranzytował kilka lat temu opozycją moje Słońce, to zaszło strasznie dużo
      przełomowych zmian w moim życiu.
    • tellyjelly Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 19.09.04, 21:45
      a jak pluton wplywa na MC ? czy ma ktos z tym doswiadczenia? czy transformuje w
      jakis sposob podswiadomosc?
      • anhviet Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 21.09.04, 11:25
        Dzień dobry wszytskim!
        Chciałbym nawiązując do przejścia PLUTONA pokazać istnie "tragiczny" HOROSKOP jakim mi się trafił:

        ("...Jestem oryginalnym 100% strzelcem z Marsem w swoim znaku trygonie do MEDIUM COELI i w KONIUKCJI z NEPTUNEM ,oraz NEPTUNEM w KWADRATURZE do MEDIUM COELI. Poza tym w gwoli ,chyba nieszczescia , najwyzszy moj punkt nieba(MEDIUM COELI) wyznacza SATURN we LWIE w opozycji do WENUS uncertain . Jakby malo tego bylo moj patron JOWISZ stoi w BYKU w kwaraturze do ...SATURNA uncertain .. Jakby tego jeszcze mało "na plecach" Jowisza siedzi sobie LILITH (oczywiscie we wspanialej wielkiej kwadraturze do SATURNA)....i jeszcze ten nieszczesny SATURN, który bodajże miesza w moim życiu w KONIUKCJI z MEDIUM COEL.

        Przechodzacy ostatnio PLUTON przez mój znak zrobił istną "DEMOLKĘ" w moim i tak cięzkim życiu . Wszystko się zawaliło praiwe oporowo na każdym froncie.(przyjazn,miłość,praca, kontakty) Jako że jestem Urodzonym farciarzem ten fart chyba ratuje mnie od samobójstwa czy jakąś inną głupotą.

        Jedyne osłodzenie mojego życia i szczescie na samym skraju rozpaczy to jak sądze wielki TRYGON KSIEZYCA z JOWISZEM oraz WIELKI TRYGON SŁOŃCA z SATURNEM.
        WENUS jest BOMBARDOWANA samymi KWADRATURAMI i OPOZYCJAMI (nawet Węzłem Księżycowym), a w dodatku stoi w WODNIKU...")

        Jeśli ktoś chce w całości podziwiać te "wspaniałe" aspekty tutaj jest podgląd tego "ewenementu"

        www.thuoc.info1.pl/horoskop/aspekty.gif
        www.thuoc.info1.pl/horoskop/radix.gif
        I co na to powiecie ?

        Pozdrawiam i życzę szcześcia.




        • neptus Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 21.10.04, 20:02
          Horoskop jak każdy inny, nie ma w nim nic tragicznego, prócz braku zrozumienia
          własciciela, co się z nim dzieje i braku chęci do przyjęcia własnej
          odpowiedzialności za wszystko, co go spotyka. Niestety, niewielu Strzelców to
          centaury na miarę Chirona, które chca sie trochę pomeczyć z własnym rozwojem.
          Zawsze łatwiej zwalic wine na zły los, horoskop i 6 miliardów ludzi.
          Pluton nie robi demolki bez powodu. Niszczy tylko to, co nie jest dobre, co
          przeszkadza w rozwoju.
          Swojego czasu tranzyt Plutona spowodował u mnie nie mniejsze zmiany i jestem mu
          za to wdzieczna.
          Obecnie znowu Pluton od długiego już czasu mi tranzytuje wazne punkty horoskopu
          i znowu wiele sie w moim zyciu zmienilo i wciaz zmienia. Dzieki temu znowu sie
          rozwijam, zmieniam swoje zycie i wiecej rozumiem.
          Nie ma złych tranzytów, sa tylko ludzie, którzy nie chcą sie rozwijać i probują
          własną piersia zatrzymać jadące czołgiem przemiany, zamiast do tego czołgu
          wsiąść i zyskać siłę.
          Kwadratura Jowisza do Saturna często powoduje huśtawke nastrojów od
          huraoptymizmu do zalamania, kiedy człowiek nie chce zrozumieć, co naprawdę go
          miota, nie chce sie przystosować do koniecznych obowiązków, nie rozumie, ze w
          życiu, jak w samochodzie, potrzebny jest i gaz i hamulec.
        • ewkam1 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 29.10.04, 18:20
          > ("...Jestem oryginalnym 100% strzelcem z Marsem w swoim znaku trygonie do
          MEDIU
          > M COELI i w KONIUKCJI z NEPTUNEM ,oraz NEPTUNEM w KWADRATURZE do MEDIUM
          COELI.
          > Poza tym w gwoli ,chyba nieszczescia , najwyzszy moj punkt nieba(MEDIUM
          COELI)
          > wyznacza SATURN we LWIE w opozycji do WENUS uncertain . Jakby malo tego bylo moj
          patro
          > n JOWISZ stoi w BYKU w kwaraturze do ...SATURNA uncertain .. Jakby tego jeszcze
          mało "
          > na plecach" Jowisza siedzi sobie LILITH (oczywiscie we wspanialej wielkiej
          kwad
          > raturze do SATURNA)....i jeszcze ten nieszczesny SATURN, który bodajże miesza
          w
          > moim życiu w KONIUKCJI z MEDIUM COEL.

          Witaj!
          Tez jestem Strzelcem... Tyle, ze mam ascendent w Skorpionie... W Strzelcu mam
          tez Marsa, Ksiezyc, Neptuna... Wenus w Wodniku tez mam i do niej w opozycji
          stoi Saturn... Jowisz w Byku w VII domu, tez w kwadraturze do Saturna we Lwie...
          I tez troche mi sie ostatnio wali!!!

          Ale jestem w koncu Strzelcem-optymista..smile))
    • astromaniak Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 18.10.04, 15:31
      to tak jak "Windows" uruchomiony w trybie awaryjnym, czyli z minimalną ilością
      sterowników.
      • anhviet Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 19.10.04, 00:08
        indifferent niestety to prawda i zajebiste porownanie ...
    • dora8 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 19.10.04, 23:43
      u mojego znajomego Pluton właśnie wszedł na Słońce w III domu do tego sekstyl z
      Saturnem na szczycie V w Wodniku, co o tym można mysleć...
      • astromaniak Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 20.10.04, 08:52
        Każdy horoskop jest "indywidualny" ale przy tym tranzycie np. u mnie jest
        Pluton w trygonie do swojej pozycji w radixie a mimo to niczego nie da się
        napisać. Pluton (natalny) jest również pod władaniem Słońca którym włada Jowisz
        który jest w koniunkcji z Plutonem który jest władcą asc. Niby proste ale
        gdzieś ulatuje sens tego wszystkiego ...
    • paulia Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 20.10.04, 15:46
      Witam serdecznie,
      Ja jestem zodikalnym blizniakiem, wiec mam teraz opozycje Plutona do natalnego slonca. Musze
      powiedziec, ze niesamowite rzeczy dzieja sie w moim zyciu. Czuje sie, ze staje sie inna osoba. Stalam
      sie asertywna (moze nawet za bardzo), zaczelam sie interesowac astrologia, od maja jestem w szkole
      astroligii, nagle zdecydowalam sie zmienic zawod. Mam tyle energii i wytrwalosci.
      Do tego mam jeszcze kwatdrature Plutona do natalnego ksiazyca przez 18 miesiecy. Musze przyznac,
      ze to boli i to czasami bardzo. Czuje, ze moje zycie sie oczyszcza ze wszystkich brudow. Okolo grudnia
      bedzie to juz 3 tranzyt, a jeszcze czeka mnie 2 w przyszlym roku, takie malutkie sprzatanko smile. Mysle,
      ze najgrsze juz za mna smile Cale moje zycie wywraca sie do gory nogami, ale wiem, ze to wyjdzie mi
      tylko na dobre.
      Pozdrawiam
      • xxero Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 20.10.04, 21:42
        Cale moje zycie wywraca sie do gory nogami, ale wiem
        > , ze to wyjdzie mi
        > tylko na dobre.
        > Pozdrawiam

        Heya, Oby oby trzymam kciuki! ja tez jestem Blizniak i jakos mi blizej do
        schizofrenii chyba niz do niesamowitego oczyszczeniasmile Nadmierna asertywnosc i
        holdowanie swoim indywidualnym odpalom zawiodlo mnie...juz ja wiem gdzie.
        Pewnie znaczenie ma jeszcze ile masz lat, czy Ci saturn juz kolko zatoczyl
        itd.. Pozdrawiam Gemini
      • astromaniak Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 21.10.04, 08:54
        Zawsze zazdrościłem Bliźniętom ich podejścia do życia. Najfajniejsi z nich
        kumple. Ale opozycja to dla nich woda na młyn więc co im może zrobić?
        Koniunkcja to jednak co innego.
        • neptus Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 21.10.04, 20:33
          Mnie Pluton od dłuższego już czasu jeździ po Księżycu, tym razem trygonem i po
          raz juz ostatni włazi na descendent.
          W przypadku tranzytu Plutona do Księzyca nie ma większego znaczenia, czy jest
          to trygon, czy kwadratura. Przeszłam juz w życiu od koniunkcji do trygonu i
          mogę to oceniać z własnego doswiadczenia. Kazdy duży tranzyt jest w tej parze
          totalnym oczyszczaniem emocji, powrotem do doswiadczeń wczesnego dzieciństwa.
          Trzeba mieć świadomość tego, ze przeżywane wówczas emocje nie pochodzą od tego,
          co dzieje sie aktualnie, a sa głównie wygrzebywane z podświadomości. To tylko
          nasz umysł dopasowuje do nich bieżące sytuacje, zeby te emocje jakos uzasadnić.
          To jest doprawdy wspaniała okazja do zrobienia wielkich porządków i odrodzenia,
          chociaż w trakcie bywa to bardzo bolesne. Musi boleć, bo emocje wyparte do
          podświadomości sa tymi najgorszymi, najtrudniejszymi. Kiedy pozwalamy im
          odpłynąć, robi się w końcu cudownie.
          Tranzyt Plutona przez descendent wywala mi wszystkie moje życiowe problemy ze
          związkami, odziera ze złudzeń i zamalowywania, pokazuje, co we mnie, w mojej
          psychice działą koślawo i dlaczego dotąd przyciągałam sobie partnerów, którzy
          mnie niszczyli, dlaczego pakowałam sie w pułapki, z których niełatwo było sie
          wykaraskać.
          Wszystko to wspomaga Neptun miotajacy sie wciąż pomiędzy MC a kwadraturą do
          Słońca. Nie jest lekko ale dzieki niemu widzę więcej, a Pluton pomaga mi to
          uporządkować. Moje życie bardzo się już zmieniło, ja też. Wkrótce oczekuję
          ostatniego już, piątego przejścia Plutona przez desc. Znowu wchodzę w związki i
          wiem, ze juz jestem prawie gotowa na odnalezienie tego właściwego. Zupełnie
          inaczej funkcjonuje w relacjach z ludźmi, jestem pewniejsza siebie, bardziej
          asertywna, wyraźniej mówię "tak" i "nie". Wiele zrozumiałam, oczysciłam,
          nauczyłam się i wyraźniej widzę, ile jeszcze pracy przede mną.
          Pluton czasem roz-czarowuje, co oznacza, ze bylo sie zaczarowanym i czar zostal
          zdjety. Budzenie czesto bywa malo przyjemne ale zawsze jest lepsze niz zycie we
          snie. Kto chce zycie przesnić, moze czuć się zdruzgotany przebudzeniem.
          Tak, ascendentowe Bliźnięta lubia znać prawdę, jaka by ona nie była. Przy
          silnych powiązaniach wszystkich planet pokoleniowych z osiami chce sie tą
          wiedze takze wykorzystać praktycznie i zaden sztorm nie straszny. smile
          • paulia Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 22.10.04, 15:42
            Neptusie,
            Czytam i mam wrazenie, ze to wszystko co napsalas o Plutonire i jego wplywach
            dzieje sie dokladnie w moim zyciu. Wszystkie stare, sprochniale, niekorzstne
            struktury, zwiazki, przyjaznie itp sa wlasnie wymiatane z mojego zycia. Sama
            czuje sie jakby pelniejsza i w duzo lepszym kontakcie z wlasnym wnetrzem. Mam
            wrazenie jakbym weszla na inny poziom percepcji swiat, otaczajacych mnie ludzi
            i samej siebie. Niesamowite uczucie.
            Pozdrawiam
            Paulia
            • xxero Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 22.10.04, 23:23
              Paula, musze Ci powiedziec ze podobne uczucie mialem okolo 1 roku temu ale
              zaczalem dostrzegac cos niepokojacego. Tzn. Im bardziej utwierdzam sie w swojej
              indywidualnosci, odrzucam stare struktury, niejako "dojrzewam" tym bardziej
              widze ze dojrzewam jako osobnik kompletnie bezkompromisowy, odrzucajacy
              wszystko i wszystkich ktorzy akurat nie wydaja mi sie potrzebni,
              nieinteresujacy i nie zgodni z moja sciezka. W zasadzie im bardziej jestem
              pogodzony z prawdziwym/nieprawdziwym? soba tym bardziej jestem samotny.
              Zauwazylem ze generalnie powodzenie wsrod innych gwarantuje pewna forma
              kompromisu i otwartosci - jako Blizniak znam to bo geba mi sie prawie nigdy nie
              zamykala i pewnie kojarzono mnie z tym. Teraz jednak widze ze wiernosc sobie i
              dbanie o swoja indywidualnosc stoi w zasadniczej sprzecznosci z dobrymi
              relacjami z ludzmi. Bo kiedy odrzucasz kompromisy i jestes wierna/wierny swoim
              priorytetom bardzo czesto rozmijasz sie z innymi ludzmi. Czy tak?
              • paulia Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 23.10.04, 11:53
                Xxero,
                Zgadzam sie z Toba, ze to jest realne zagrozenie. U mnie jeszcze nie tego nie zauwazylam i mam
                nadzieje, ze pozostane w dynamicznej rownowadze i zachowam umiar smile) Te stare struktury o ktorych
                mowialm, to np. facet, ktory nie nie moze sie zdecydowac czy chce byc ze mna czy z inna, przyjaciolka,
                ktora jest o wszystko zazdrosna itp. Wczesniej nie mialam sily na to, zeby skonczyc z tymi zwiazkami i
                nagle to przyszlo. Zrobilam male pranko i czuje, ze to byly wlasciwe decyzje. Bolalo, ale czas leczy
                rany. Wszystkie inne przyjaznie, ktore nazwalabym prawdziwymi, pozostaly nietkniete.
                Poza tym te wszystkie przemiany nie dotycza tylko ludzi. Moje stare, niepotrzebne, niezdrowe
                przyzwyczajenia poszly w kat. Czuje sie jak nowonarodzona. Zmotywowana do pracy itd. To jak nowy
                rozdzial w moim zyciu.
                Pozdrawiam z Lozanny
                Paulia
              • blondissima Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 23.10.04, 13:45
                Teraz jednak widze ze wiernosc sobie i
                > dbanie o swoja indywidualnosc stoi w zasadniczej sprzecznosci z dobrymi
                > relacjami z ludzmi. Bo kiedy odrzucasz kompromisy i jestes wierna/wierny
                swoim
                > priorytetom bardzo czesto rozmijasz sie z innymi ludzmi. Czy tak?


                istnieje jeszcze jedna mozliwosc. dzieje sie tak jak piszesz kiedy nie masz
                wladzy nad tymi ludzmi. jesli masz wladze kwestia kompromisu nie istnieje.
                generalnie wydaje mi sie, zeby umiec olewac innych ludzi.
                mozesz byc wierny swoim priorytetom i nie rozmijac sie z innymi ludzmi, bo oni
                wcale nie musza wiedziec o co ci chodzi.
                jako blizniak powinienes to wiedziec swietnie.
                • neptus Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 23.10.04, 21:17
                  No właśnie. Któż lepiej od Bliźniąt potrafi godzic sprzeczności? smile
                  Przy silnych układach zawsze jest łatwo przegiąć pałę w jedna lub drugą stronę.
                  Niemniej czas Plutona to jest sprzątanie stajni Augiasza metoda Herkulesa, a
                  nie czas na na przygladanie sie każdej słomce z osobna. Pluton nie jest od
                  kompromisów i jego tranzyt nie jest odpowiednim czasem na cackanie sie. Potem
                  przychodzi Saturn i ściąga nas na ziemię, rozlicza z tego, jak wykorzystaliśmy
                  wszystkie inne tranzyty, uczy dojrzałego sterowania wszystkimi energiami. Na
                  Plutonie są twarde kotrakty, ale wcale nie musza być nieuczciwe, a nawet nie
                  powinny. On tylko uczy, ze mamy prawo domagac sie tego, co sie nam nalezy, ze
                  mamy prawo walczyc i wygrywac i że nie kazdy kontakt jest pozyteczny i
                  potrzebny.
                  Tu nie chodzi o olewanie ludzi, czy manipulowanie ludźmi. Zostawiamy tylko
                  tych, z którymi nie jest nam po drodze. Oni maja swoja droge, ja swoją, wiec na
                  rozstaju trzeba sie konsekwentnie rozstać, a nie lecieć z tłumem jego drogą
                  tylko dla towarzystwa w kierunku, gdzie nic nie mamy do roboty. To jest tylko
                  konsekwentne realizowanie wlasnych celow.
    • mucha102 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 29.10.04, 15:59
      Witam, własnie Pluton ostatni raz opozycyjnie Słońce doświadczył - czy mogę
      założyć, że co ostało się jest właściwe dla mnie?
      Wiem, dziwne pytanie, ale ważne bardzo.
      Pozdrawiam serdecznie!
      • neptus Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 29.10.04, 16:14
        Jasne, masz teraz nad czym pracować aż do następnego tranzytu. wink
        • mucha102 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 29.10.04, 16:41
          smile) Pozdrawiam big_grin
        • ggossia Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 29.10.04, 16:53
          ...a mojemu znajomemu pluton tranzytuje akurat siodmy dom i do tego tworzy
          opozycje z natalna wenus (w 12 domu, w bliznietach w koniunkcji z ascedentem) i
          nie dosc, ze sie zakochal to jeszcze dosyc powaznie, tak mysle, mysli o tym
          zwiazku, mimo dosyc mlodego wieku wink... to ci dopiero tranzyt, ehhh wink...
          • neptus Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 30.10.04, 01:06
            Nie strasz... wkrótce i mnie on wejdzie do 7 domu. =8-o
            • ggossia Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 30.10.04, 14:45
              .... ojjj, przeciez nie strasze... hihih wink ...mi na przyklad pluton
              tranzytuje 2 dom i mowiac szczerze nic sie nie dzieje, albo ja nic nie
              zauwazam wink i nie zauwazam na tyle , ze "przespalam" koniunkcje plutona z moim
              natalnum uranem(ktory jest wlasnie w strzelcu) i zarazem tworzacego trygon do
              MC wink... bardziej dalo mi sie we znaki przejscie saturna przez nat. slonce i
              marsa, ktore jeszcze raz bede musiala "przerobic" w tym roku wink...

              pozdrawiam Małgosia
    • ewkam1 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 29.10.04, 18:24
      A co moze zafundowac mi scisla koniunkcja natalnego Marsa z tranzytujacym
      Plutonem???
      • anahella Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 29.10.04, 19:16
        ewkam1 napisała:

        > A co moze zafundowac mi scisla koniunkcja natalnego Marsa z tranzytujacym
        > Plutonem???

        Duzo sil witalnych.
        • eevvaa Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 31.10.04, 18:42
          Mnie tranzytuje V dom w trygonie do Wenus I Dom i jeszcze dochodzi do tego nie
          ścisły trygon Marsa też I Dom.Pod koniec pobytu w Strzelcu szykuje mi się trygon
          do Plutona urodzeniowego II Dom. Jak narazie dużo zawirowań w uczuciach _
          chciałabym, żeby to było trwałe i szczęsliwe - na razie wszystko jest dobrze.
          Pozdrawiam, ewa smile
          • byk3 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 01.11.04, 09:23
            u mnie tranzytuje pluton w 7 domu i daje mi sie we znaki strasznie ,w relacjach
            z ludzmi z kolezankami,przyjaciółkami w ogóle z ludzmi .Jeszcze nigdy nie
            miałam takich problemów jakie mam teraz ,dostrzegam moze wiecej nie wiem ,wiem
            tylko tyle ,że zrobiłam porządki wielke z tak zwanymi pseudo przyjaciółmi i
            chyba czuje sie o wiele lepiej.A jezeli chodzi o związek ,to układa sie na
            razie dobrze
            • astrei Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 17.01.05, 19:51
              U mnie pluton tranzytje kwadraturą: merkurego i saturna, tworzy koniunkcję z
              natalnym neptunem i trygon z marsem oraz Mc.
              A natalnie mam tez aspkty miedzy plutonem a: merkurym,saturnem,neptunem.
              Natalnie jest on w 11 domu i ..dotyczy rzeczywiście przyjaxni..
              A własciwie się okazuje kto jest a kto nie mi bliski.
              Co ciekawe odrzucam znajomosci nawet wieloletnie, które mnie nie
              satysfakjconują, te które sa za płytkie.
              Wydaje mi się że niektórzy chcą mnie wykorzystąc..
              12.01 kwadratura zerowa do merkurego znajoma (kiedys mi bardzo bliska-nie
              odzywała się do mnie od dłużeszego czasu) najpierw do mnie dzwoni i wypytuje co
              u mnie, by po 2 minutach powiedziec że musi końćzyc.
              Ja tydzień później wysyłam smsa co u niej a u niej..
              niezbyt ok
              i ona chce u mnie mieszkać za darmoze swoim facetem..
              Hm...
              Dziwne to bardzo.
              Chce się ona najpierw ze mną spokac ale własciewie pisze, że nie musimy teraz
              sie widziec..

              Ogólnie pluton jest teraz w moim 2domu w koniunkcji z neptunem.
              Jakoś nie umiem tak z wartosciami go moxcno powiązać.
              Inne znajomosci tez mi się przewartościowywują.

              Do tego kwadratura plutona z saturnem w tranzycie powinna wskazac ze ci co
              lojalni to zostaną ze mna.
              I nawet sama się dziwię że mi nie jest żal pozostawic pseudo przyjaxnie ( amoze
              kiedyś takie były??) i zobaczyć czy te osoby co myślę ze sa ok czy takie
              naprawdę są.
              A z resztą osób w moim życiu zbędnych niech pluton zrobi czystkę, by pozostali
              tylko ci najbvardziej lojalni.

    • merkura Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 25.01.05, 23:32
      Czytam te posty mając świadomość,ze szykuje mi sie niezła ingerencja plutona w
      moje życie. Wydaje mi się nie zaciekawa, bo krzyżowa. Dotyka opozycją księzyca
      ur (Xd-bliżnieta) oraz kwadraturami ur. plutona (Id-panna) i marsa (VIId-ryby).
      Mam nadzieję, że uda mi się to przeżyć. Chciałbym się do tego jakoś
      przyfgotować ale czy to mozliwe? Może ktoś mógłby coś poradzić?
      • neptus Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 26.01.05, 02:18
        Przygotuj się na potężne emocje. Nie da sie ich uniknąć ale można zawsze wyjść
        tranzytowi naprzeciw. Zamiast czekać, najlepiej samemu sie do nich dobrać.
        • neptus Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 26.01.05, 02:21
          Przyjrzyj się dobrze własnemu Księzycowi, co z nim jest nie tak, zacznij
          pracować nad tym, co w emocjach jest zablokowane, źle okazywane, co drażni,
          boli, budzi lęk.
          • aarvedui PLUTON tranzytujący w natalu kierunku studiów 26.01.05, 09:34
            w piątek 28.01 Pluton z Marsem Aktywuje ścisła koniunkcją MC natala pewnego
            kierunku studiów. jednocześnie bedzie to w trygonie do natalnego jowisza(w
            natalu kierunku studiów jowisz - trygon MC w strzelcu.
            jendocześnie mamy układ - władcą asc(ryby) studiów jest neptun.
            do neptuna natalnego - żadnych aspektów
            neptun tranzytujacy - kon. do urana natalnego studiów(w natalu studiów uran
            władcą 11 i 12 domu)

            akurat w piątek studenci danego kierunku mają spotkanie wyjaśniające sprawę ich
            dyplomów.
            co się może dziać wtedy?
            dodatkowo - asc tranzytujący kierunku - kwadrat - merkury kierunku natalny
            księżyc w ścisłym trygonie do księżyca natalnego
            dla pewności podjaję dana narodzin kierunku studiów - 10.12.1999 godzina około
            12:00 - 13:00, miejsce Kraków. specyfika - techniczno,artystyczno,rolniczy .
            co się moze dziać? jakie działania będa preferowane i najskuteczniejsze?
            plutonowo-marsowo-jowiszowe?
          • merkura Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 26.01.05, 09:38
            Myśłę, że dotyczy to kwestii związanych z pracą i z domem. Księzyc jak już
            chyba wspomniałm mam w X d. w bliźniętach a właściwie na pograniczu bliźniąt i
            raka.W horoskopie urodzeniowym tworzy kwinkuns z urodzeniowym słońcem, które
            jest uszkodzone kwadraturą saturna.
            Odkąd saturn mi przeszedł tą drogą mam problemy z pracą i teraz jak widzę tego
            plutona od stony IVd. to już mnie ciarki przechodzą, tym bardziej, że dodatkowo
            te dwie kwadratury dotykające I i VIIdomu. Prawdę mówiąc ta opozycja już się
            słąbiutko zaznacza. I już mam dylemat czy zająć się rozwiązywaniem problemó
            związanych z pracą czy problemami związanymi z dachem nad głową.
            Do tego jeszcze saturn od jakiegoś czasu daje mi lekcje. Teraz tworzy opozycje
            do urodzeniowego słońca i wenus.
            • sarna34 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 26.01.05, 12:19
              W moim horoskopie dzialanie plutona bylo odczuwane, kiedy tworzyl bardzo
              ścidslą opozycję do księżyca wraz z marsem. Przy 0 stopni, jeśli jakiś aspekt
              ma szerszy zasięg, to będzie lagodniejszy.
              • teripolo Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 26.01.05, 12:23
                A będę bardzo wścipska jeśłi zapytam, w jaki sposób odczuwałaś taki układ?
                • sarna34 Re: Komu Pluton tranzytuje w życiorysie? 26.01.05, 17:43
                  Bardzo ciężko zachorowalam. Dostalam potwornego ataku bólu. Byl to stan zapalny
                  woreczka żólciowego. Nie pomagaly najsilniejsze leki przeciwbolowe. Musialam
                  przejść operację. Caly ten mój 12 dniowy pobyt w szpitalu wspominam jak wielki
                  koszmar. To mi uratowalo życie, choć bylo okropne.
      • makaryna Jak trzasnę w coś, to ino wióry będą lecieć !!!! 26.01.05, 16:08
        Ja juz mam dosyc wszystkich tych tranzytow, a szczegolnie tych uranicznych i plutonicznych.....no
        ile mozna !!!!!!
        Nie wiem co bardziej tu rozrabia Pluton czy Uran, czy oba razem. Od paru lat moje zycie to pasmo
        udreki i szarpania sie z niewiadomym....wszystko idzie w rozsypke i nic sie nie klei....dziw, ze jeszcze
        zyje w psychicznym zdrowiu (no.... tego do konca nie jestem pewna). Zepsulam, to co tylko bylo do
        zepsucia, narozrabialam na wszystkich frontach, pozrywalam dlugoletnie kontakty, wszystko
        pozaczynalam i nic nie skonczylam.....jednym slowem: katastrofa.
        A wyglada, to tak:
        Najpierw tranzyt Urana w opozycji do urodzeniowego Urana i w koniunkcji do Slonca oraz
        tranzytujacy Saturn w kwadracie do Urana.
        Pozniej tranzytujacy Neptun w koniunkcji do Merkurego i w opozycji do Urana. Kwadrat
        tranzytujacego Urana do Marsa. Jowisz w koniunkcji z urodz. Uranem i opozycja do urodz. slonca i
        Merkurego.
        A teraz trzyma: Neptun w koniunkcji do urodz. Slonca i opozycji do Urana. A Uran w koniunkcji do
        Wenus i opozycji do Plutona......ot co !!!!! Ja mam tego dosyc !!!
        Dlatego boje sie, ze jak tak dluzej bedzie to szlag mnie trafi, wezme szczoteczke do zebow, pojade
        na lotnisko i kupie bilet na pierwszy odlatujacy samolot gdziekolwiek w swiat!!!!!

        PS .
        Na usprawiedliwienie powyzszego tekstu dodam, ze dzisiaj mam Ksiezyc w koniunkcji do Urana !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka