Dodaj do ulubionych

sądowe koszmarki

25.11.04, 21:45
witajcie!
Od 10 lipca 2003 jestem uczestnikiem spraw sadowych ktore z punktu widzenia
prawa skomplikowane nie sa a nie wiedzieć czemu przebiegaja bardzo dziwnie .
(np gina dokumenty ,pomimo widocznego w aktach adresu oskarżonego prokuratura
wysyła za nim list gończy ,pojawiaja sie niespodziewanie dziwaczne braki
formalne)Snuje sie to i snuje i doprowadza mnie do szewskiej pasji bo na
innych fronatch mojego zycia tez grasuja nie zawinione przeze mnie pomyłki
urzednicze utrudniające mi zycie.Podejrzewam o to nie wiem czy słusznie
neptna który sunie w kierunku mojego ds i usytuuje sie w opozyji do
koniunkcji mars księżyc na moim as .Ostatnia rozprawa 23 listopada o 12 jako
chyba jedyna odbyła sie w terminie i naprawde zaczynam sie bac bo jak tak
dalej pójdzie to z z pokrzywdzonej stane sie sprawca!!!!!Nie wytrzymałam na
niej i dostałam kompulsywnego napadu śmiechu za co wyrzucono mnie za drzwi!
Rece mi opadaja nastepny wystep przed temida bedzie chyba 03 01 2005 moze to
bedzie lepszy czas ??
znerwicowana ur 28 12 1977 g 19 olkusz miejsce rozgrywania sie farsy Kraków

Obserwuj wątek
    • anahella Re: sądowe koszmarki 25.11.04, 21:57
      A oskarzony to Kulczyk? wink Obawiam sie ze opisywana przez Ciebie sytuacja jest
      typowa dla polskiego sadownictwasad
      • khatorna Re: sądowe koszmarki 25.11.04, 22:12
        Diagnoza ogólna sadownictwa słuszna ze wskazaniem na dzume.Ale śmiesznie mi
        nie jestsad( Ja naprwde nie zdziwie sie jak role sie zamienia i stane sie
        główna oskarżona w procesie.
    • khatorna Re: sądowe koszmarki 25.11.04, 22:25
      I jak potem udowodnie ze nie jestem wielbładem? tym bardziej ze zachowuje sie
      ostatnio bardziej niż radykalnie.Rozpiera mnie rozzuchwalony optymizm zupełnie
      nie przystajacy do powagi sytuacji i to chyba on szatanskim podszeptem kazał mi
      tak beszczelnie sie roześmiać.To wszystko jakos mi nie pasuje do okresu
      rozliczeń jaki narzuccił mi saturn ,chociaż pośrednio weliminował kolejna
      iluzje pt praca w sadownictwie zawracam z tej drogi.
    • anahella Re: sądowe koszmarki 25.11.04, 23:09
      Zeby sprawe rozpatrzec astrologicznie to trzeba by Twoj horsokop, oskarzonego i
      moze sedziego? Prokuratora tez by sie przydalo... A podane przez Ciebie daty
      traktowac jako tranzyty
    • neptus Re: sądowe koszmarki 25.11.04, 23:13
      Neptun wprawdzie jeszcze nie wyszedł na Twój desc ale chodzi tam i z powrotem w
      opozycji do Twojej natalnej koniunkcji Księżyc-Mars, a raczej do midp
      Księzycomarsa i asc, wprowadzając spore zamieszanie emocjonalne, a reakcje
      niezbyt adekwatne do sytuacji. Dodatkowo Saturn, władca Twojego Słońca przebywa
      w Twoim 12 domu, robi się więc jeszcze bardziej neptunicznie. To moze sprzyjać
      różnym dziwnym sytuacjom, pomyłkom itp. Kiedy neptun przejdzie przez desc i
      znajdzie sie w 7 domu, możesz spodziewać sie tego zamieszania znacznie
      więcej... Węzeł zbliżający sie do MC powoduje, ze Twój status jest wyznaczany
      przez środowisko lub na to środowisko wpływa, dodatkowo saturn tworzy
      kwadraturę do MC. Jest jeszcze Merkury-Pluton na Merkurym i Jowisz w midpunkcie
      Wezel/Pluton, kwadratura Mars/Mars, a Uran z Wenus obejmuja sekstylami Twoją
      Wenus. Przy takim nagromadzeniu tranzytów musi sie sporo dziać. 3. stycznia
      będzie koniunkcja Mars/Wenus na Twoim Uranie, a Księżyc znajdzie sie w Twoim 1
      domu. Pewnie będzie również interesująco...
      Radziłabym Ci esploatować tą neptuniczną energię np. poprzez muzykę, taniec.
      • khatorna Re: sądowe koszmarki 26.11.04, 00:28
        Wszystko stoi na głowie i bije sie w pierś ze z mojej strony wszystkie
        formalnosci sa załatwiane jak najbardziej poprawnie .Jakas niewidzialna reka
        potem wszystko to gmatwa ,co prawda 2 pomniejsze sprawy udało mi sie skonczyc z
        powodzeniem ale z jakimi przebojami! Zazwyczaj jestem taktowna i potrafie sie
        zachowac a teraz jakby dibeł we mnie wstapił.Najgorsze jest to ,że w takim
        okresie musze okreslac sie finalnie we wszystkich dziedzinach mojego życia a
        decyzje jakie teraz podejme wraz ze swoimi skutkami towarzyszyc mi beda przez
        wiele lat.Do pełni szczescia brakuje mi tylko zebym sie zakochała , a o to nie
        trudno przy takich odpałach jakie mam teraz.Podobnie czułam sie w II 1999 i
        wtedy tarfiło mnie cos na kształyt pioruna sycylijskiego.Ognista fascynacja
        przez 2 lata a teraz cóz sprzatamy popioły .I kto zaprzeczy że ogień
        transformuje!
    • all2 Re: sądowe koszmarki 26.11.04, 01:07
      Znajomy przechodził parę lat temu bardzo podobną epopeję sądową w której też
      wszystko stało na głowie, on kolejne sprawy wygrywał ale do każdej wygranej
      musiał dopłacać, w ogóle nie było wiadomo o co chodzi i końca to nie miało.
      Jutro wyciągnę tę historię i poszukam podobieństw. O ile pamiętam, tam działały
      Neptun i Saturn, ale nie tylko.
    • xxero Re: nie zapuszczajmy sie za daleko 26.11.04, 10:36
      Hey, no rozumiem tranzyty dla jednego czlowieka i odniesienie do jego wlasnej
      sytuacji. Ale rozprawianie o tranzytach prokuratora, sedziego i calej reszty to
      juz komediodramat - wyglada jakby wszyscy stali pociagani za sznurki a
      sznureczki w gwiazdach. W tak skomplikowanych sprawach jest to zbieg tylu
      czynnikow i racjonalnych oraz nieracjonalnych przeslanek ze trudno wylapac
      mechanizm.

      Cos przytocze - w zeszlym roku zawezwal mnie pewien prok. jako podejrzanego.
      Slowo Wam daje ze takiego debila dawno nie spotkalem. Pop prostu myslalem ze
      nieboraczka tam zaszczeikam albo zagryze bo zachowywal sie jak zachukany
      uczniak. Ani be ani me, nie wiadomo po co tam pryszedlem, co niby zrobilem, no
      nic kompletnie. W tej kwestii wytoczylem dziala i zaczalem za ta zenade walic do
      niego bez opamietania. Druga sprawa - w zeszlym miesiacu z kolei pewna ciagnaca
      sie od 3 lat sprawa z wyjatkowym cwaniakiem, zakonczyla sie tak ze cwaniakowi i
      jego obroncy (tez cwany w swiadku) malo zeby nie wypadly z wrazenia. Dostal taki
      wyrok, ze powrocila mi wiara w polskie sady.

      I to wszystko to nakladka tranzytow prok.sedziego, moich, obroncy, lawnikow....?
      ludzie przestanmy bo strace wiare w te nauke
      • all2 Re: nie zapuszczajmy sie za daleko 26.11.04, 11:38
        do każdego wydarzenia można by robić tranzyty uzupełniające całej reszty
        świata, ale przecież chodzi o to co to wydarzenie oznacza dla konkretnej osoby,
        z jej punktu widzenia.
    • blondissima Re: sądowe koszmarki 26.11.04, 15:13
      wspolczuje naprawde. chociaz to chyba nie sa astrologiczne koszmary a koszmary
      naszej rzeczywistosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka