Dodaj do ulubionych

watpliwosci...

18.02.05, 13:11
zastanawiam sie jak mozna nie miec watpliwosci i pisac np.mam slonce i wenus
w 5domu...bo przeciez gdy ktos inny wykresli nam kosmogram to sie okaze,ze
slonce z wenus jest w 6domu bo korzysta z podzialu campanusa..a u kocha
slonce bedzie w 4domu a slonce w 6domu a u krusinskiego(tego od programu
urania) pewnie jeszcze wieksze rozbieznosci...a co najgorsze i o zgrozo
pewnie najbardziej kompromitujace mimo oczywistych roznic ktore powinny
nastapic w interpretacji wszyscy beda twierdzic,ze sie sprawdza...
Obserwuj wątek
    • rencle Re: watpliwosci... 18.02.05, 17:00
      wiekszosc korzysta z domow placidusa dlatego nikt glebiej sie nad tym nie
      zastanawia
    • antares22 Re: watpliwosci... 18.02.05, 22:22
      A zastanowiłeś się, kto tu pisze? Przecież na tym forum, tak jak i na innych
      przeważająca większość to ludzie początkujący, ludzie zainteresowani w jakiś
      sposób astrologią i wielu z nich profesjonalistami nie będzie. Od czegoś jednak
      muszą zacząć i jeśli pozostaną astrologii wierni to dojdą i do problemu
      domifikacji. Są też i tacy, którzy ten etap mają już za sobą, ale i tego typu
      pytań już nie zadają.
      Co do sprawdzalności... ja na początku drogi nie wierzyłam, że się sprawdza,bo
      nie było to logiczne, nie powinno się sprawdzać. A jednak tak jest. Zagwózdka
      jest w tym , że w miarę poznawania tajników astrologii otwierają się kolejne
      poziomy przekazu i jego odbioru, do tego stopnia, że domifikacja staje się
      mniej istotna, a astrolog wie...lecz do tego potrzebny jest dar, nos
      astrologiczny, smykałka, czy jak tam kto chce to nazwać. Nie wszystkim jest on
      dany, tak jak nie wszyscy, którzy opuszczają mury Akademii Medycznej umieją
      leczyć ludzi. Tak jest z każdą profesją, dlatego tak mało jest specjalistów a
      tak wielu partaczy. Natomiast jak początkujący, żółtodziób, twierdzi że mu się
      sprawdza to świadczy o tym, że jest ignorantem i brak mu elementarnych
      wiadomości oraz...odwagi.
      • guru68 Re: watpliwosci... 19.02.05, 20:03
        '...nikt glebiej sie nad tym nie zastanawia ...''...domifikacja staje się
        mniej istotna...'
        ROZUMIEM,ZE W PEWNYM MOMENCIE WOGOLE JUZ NIE JEST POTRZEBNY KOSMOGRAM GDYZ
        KIERUJEMY SIE WYLACZNIE INTUICJA I PATRZYMY GLEBOKO W OCZYsmile))
        a ja myslalem,ze kierujemy sie kosmogramem jako podstawa co do ktorej nie moze
        byc watpliwosci i dopiero wowczas zaczynamy interpretacje podparta
        doswiadczeniem i intuicja wylacznie do ustalenia np.silniejszego dzialania
        danego aspektu nad innym a nie interpretacja oparta na patrzeniu w oczy i
        dopasowywaniu sytuacji do kosmogramu z ktorego omijamy np.slonce i wenus z
        5domu bo wie pani:slonce to tak naprawde moze byc w 4domu a wenus w 6domu i to
        w pani przypadku bardziej pasuje niz kosmogram z tymi planetami w domu5...
        • lwi2 Re: watpliwosci... 19.02.05, 20:47
          Wojciech Jóźwiak nie posługuje się systemem domów Placidusa, ani innym, i nie
          przeszkadza mu to w zajmowaniu się astrologią, zwraca dużą uwagę na osie i
          aspekty, takiej astrologii naucza innych. Domy nie są zatem niezbędne, choćby
          na tym przykładzie.
          Lwi
          • aarvedui Re: watpliwosci... 20.02.05, 08:59
            astrologia dostarcza tylu danych,że po pewnym czasie sam będziesz wiedział,które
            są właściwe..sam system domów zawsze zachowuje pewną ciągłość,w samym systemie
            można się odnosić do siebie i mnożyć metody analizy(harmoniki,liczenie domów od
            domów,etc...)- to tak samo jak z lupą,czy mikroskopem - możesz brać ciagle
            większe powiększenie a i tak nie rozpoznać co oglądasz,możesz rozpoznać ogół,ale
            jeśli wcześniej go nie badałeś - to i tak,zeby go poznać musisz dokonać
            zblizenia,kroić preparat różnymi liniami(np domów smile)
            astrologia na początku powinna się łaczyć z synchroniczną obserwacją
            (obserwujemy obiekt normalnie i astrologicznie, przeprowadzamy dialog z
            klientem) - w ten sposób zdobędziesz bezpośrednie doświadczenie,konieczne do
            wyciągania dobrych wniosków
            • cytryna76 Re: watpliwosci... 20.02.05, 13:07
              Wątpliwosci? Ja też je mam. Podział na domy to rzeczywiscie najmniej wiarygodny
              element systemu astrologicznego. Na własny użytek stworzyłam sobie moją
              prywatną metodę wyznaczania domów. Mianowicie biorę pod uwagę wszystkie systemy
              zawarte w "Tablicach domów" wydanych przez Studio Astropsychologii (jest ich
              chyba pięć) + system Porfiliusza wyznaczam "Srednią artytmetyczną" wierzchołka
              każdego domu. Wydaje mi sie, że takie podejscie jest
              najbardziej "sprawiedliwe", skoro nie ma jednego, najlepszego podziału.
              Tak naprawdę w większośc planet jest tak usytuowana w horoskopie, że bez
              względu na system i tak zawsze znajdą się w tym samym domu. W przypadkach
              wątpliwych chyba rzeczywiscie trzeba zdać się na obserwację, co lepiej pasuje
              (np. osoba ze słońcem w domu 8 funkcjonuje zupełnie inaczej niż ze słońcem w
              domu 8).
              Jeszcze innym dobrym wskaźnikiem jest śledzenie tranzytów, zwłaszcza Jowisza i
              Saturna. Gdy Jowisz lub Saturn zmienia dom prawie zawsze nastepują znaczące
              zmiany obszarów zainteresowań człowieka, a z moich obserwacji wynika, że tuż
              przed wyjsciem z danego domu z reguły nastepuje wydarzenie
              jakby "podsumowujące" ten dom lub ukzaujące skutki tranzytu.

              Moze rację ma Wojciech Jóźwiak, rezygnują zupełnie z domów, ale z drugiej
              strony wydaje mi się, ze to jednak zubaża interpretację.
              • guru68 Re: watpliwosci... 25.02.05, 18:24
                cytrynko76smile wg.mnie srednia arytmetyczna ...jest bledem,gdyz podzialy na domy
                wg.astrologow choc rozne sa wykreslane prawidlowo,poniewaz opieraja sie na
                innej teorii-pozostaje z nich zrezygnowac lub traktowac z duza doza tolerancji-
                a czemu jest tak duzo podzialow odpowiadam nizej
              • j.wojak rozsądne podejście 01.03.05, 09:40
                Kłopotliwe, ale rozsądne jest wyliczanie średniej. Sądziłem, że Placidus jest
                najlepszy, bo najpopularniejszy. Teraz pomyślałem, że dobry jest równy podział
                przestrzeni pomiędzy głównymi osiami- Porfiriusza bodajże. Ale jednak wychodzą
                znaczące różnice. W kilku innych systemach natomiast wychodziło w miarę
                podobnie- dom 1 był mniej więcej tak samo "duży".
                Tak czy siak sprawa jest kłopotliwa. Jak to możliwe, by jednym sprawdzał się
                taki system a drugim inny??? To może być poważny argument przeciwników
                "królewskiej wiedzy"!
                • antares22 Re: rozsądne podejście 01.03.05, 19:36
                  Jak najbardziej rozsądne, przypominające jako żywo pewną przypowieść : Ci
                  którzy mówią: "należy pić więcej" i ci którzy mówią: "należy pić mniej",
                  wyciągnąwszy średnią arytmetyczną ze swych stwierdzeń znaleźli złoty
                  środek: "należy pić".
                  Pozdrawiam - Antares22.
                  • cytryna76 Re: rozsądne podejście 01.03.05, 21:55
                    Przykład, jak sądzę, chybiony. Nie widzę analogii pomiędzy alkoholizmem a
                    wyliczaniem sredniej arytmetyczne. Poza tym to drugie nikomu nie wyrządza
                    krzywdy. Nie widzę też powodów, dla ktorego miałabym się niewolniczo trzymać
                    zasad podziału ekliptyki, na którym opierają się poszczególne metody
                    wyznaczania domów, gdyż maja on tyle wspólnego z naszymi ziemskimi
                    doswiadczeniami symbolizowanymi przez domu, co przysłowiowy piernik z
                    wiatrakiem. Ze taka jest tradycja ? Bo ktos kiedyś tak wymyslił? Podział jest w
                    gruncie rzeczy sztuczny, więc można z nim eksperymentować, zwłaszcza że
                    wylicozne w ten sposób wierzchołki domów z reguły nie odbiegają w istotny
                    sposób od wskazań najpopularniejszych systemów. Skoro według jednego to na
                    przykład 9 stopien wodnika, a u drugiego 13, a żaden z nich nie ma monopolu na
                    sprawdzalność to dlaczego nie przyjąć umownie stopnia 11? Zresztą planety w
                    domach "na pograniczu" zawsze traktuję podejrzliwie, chodzi mi raczej o
                    wyznaczenie czasu działania tranzytu na dany dom.

                    A proponowany Profiliusz zwyczajnie nie działa.
                    Pozdrawiam
                    • antares22 Re: rozsądne podejście 01.03.05, 23:35
                      1)Porfiriusz! - działa, jeśli nie Tobie to innym. Mnie działa, lepiej niż
                      Placidus.
                      2)Eksperymenty są wskazane, bo bez nich nie byłoby postępu, ale to nie
                      znaczy,że wszystkie wskazują prawdziwe i jedynie słusznie rozwiązanie; śmiem
                      twierdzić, że jedynie słuszne prawdy cechują fanatyków.
                      3)Jeśli komuś sprawdza się jego system, to niech go dalej stosuje, ale niech
                      nie mówi, że te, których on nie stosuje, bo się jemu nie sprawdziły, innym nie
                      działają.
                      4)System podziału domów od dawna był kością niezgody wśród astrologów - i nie
                      tylko on - bo to środowisko, zamiast dążyć do jedności okrutnie wykłóca się
                      między sobą czyja koncepcja jest lepsza i kto ma rację.
                      5)A ja w dalszym ciągu twierdzę, że wszystko zależy od umiejętności
                      czytającego, i w tym całym interesie nie powinno być istotne kto czego używa,
                      tylko czy jest w stanie pomóc drugiemu człowiekowi za pomocą takiej techniki i
                      umiejętności, którymi dysponuje.
                      6)Nie chcę i nie będę brać udziału w dyskusjach typu "które lepsze", bo o mojej
                      skuteczności muszą sądzić czyny a nie słowa, i w rzeczywistości jako astrolog
                      mam służyć ludziom moją wiedzą, którą z każdym dniem poznaję. Moją drogą jest
                      dom 12 a nie 9.
                      Cytryno, ten przykład nie nawiazuje do alkoholizmu - pić można równie dobrze 5
                      lub 2 litry wody dziennie - tylko ukazuje, że średnie wyliczenia arytmetyczne
                      czy statystyczne mają się nijak do rzeczywistości jednostki. Jeśli zaś ktoś
                      takie podziały wymyślił, to brał pod uwagę pewne dane i nie z sufitu wzięte.
                      Poza tym przyporządkowanie domów doświadzczeniom nie ma nic wspólnego z
                      metodami ich wyliczania. Jeśli Twój podział Tobie się sprawdza, to jak już
                      napisałam - zostań z Panem Bogiem i miej dalsze sukcesy w swojej pracy, i
                      zauważ, że my obie i kilka innych osób dało się znów wciągnąć w stary spór
                      astrologów, ku uciesze podżegaczy smile)
                      Pozdrawiam - Antares22
                      • j.wojak niemozliwe! 02.03.05, 11:04
                        antares22 napisała:

                        > 3)Jeśli komuś sprawdza się jego system, to niech go dalej stosuje, ale niech
                        > nie mówi, że te, których on nie stosuje, bo się jemu nie sprawdziły, innym nie
                        > działają.

                        Powtarzam- niemożliwe, by u kogoś działał taki system a u drugiego całkiem inny.
                        Jeśli u danej osoby planeta jest w 1 domu wg jednego systemu a wg innego w
                        2 czy nawet 3 to któraś interpretacja MUSI być fałszywa! Jeśli to jest ten sam
                        człowiek i dany system podziału do niego nie pasuje to jeśli pójdzie do innego
                        astrologa nagle będzie ok? Nonsens.
                        • antares22 Re: Możliwe! 02.03.05, 14:55
                          Niestety, możliwe.Proszę czytać ze zrozumieniem, odczyt leży w czytającym, nie
                          w systemie; są astrolodzy, którzy nie używają domów i wiedzą! Ja do nich nie
                          należę, ale mam kontakty z ludźmi bardzo zaawansowanymi, wiedzącymi, i otóż nie
                          mają oni już nic wspólnego z poziomem, który my tutaj reprezentujemy. Jeśli coś
                          komuś w głowie się nie mieści, to nie znaczy, że musi on mieć rację, po prostu
                          pewnych rzeczy jeszcze nie wie. Cytryna ma swój system, i to, że mnie się on
                          wydaje błędny, nie znaczy jeszcze, że takim musi być tylko dlatego że ja tak
                          sądzę. A jeśli chcesz wiedzieć, to ja używam Porfiriusza, Placidusa i Równe,
                          każdy z nich w pewien sposób zabarwia odczyt, z tym że każdy z nich odzczytuję
                          według innego klucza, no i na początku podchodziłam szcz. do równych jak pies
                          do jeża. Ale przekonałam się, że jednak działa, to nauczyło mnie pokory w
                          stosunku do doświadczeń i mądrości mistrzów. Astrologia jest wiedzą która
                          potrafi łączyć logikę z intuicją, właściwie ona tego wymaga, ten kto posługuje
                          się tylko logiką albo tylko intuicją pełni nie osiągnie. Dużo jest szukających,
                          ale ilu znajduje?
                          Pozdrawiam - Antares22
                          • j.wojak Re: Możliwe! 02.03.05, 15:40
                            antares22 napisała:

                            > Niestety, możliwe.Proszę czytać ze zrozumieniem, odczyt leży w czytającym, nie
                            > w systemie; są astrolodzy, którzy nie używają domów i wiedzą!

                            Cóż, ja i inni prostaczkowie tak nie potrafimy... To, że ktoś nie używa domów to
                            żaden argument. Można w ogóle zamiast horoskopu używać np. Tarota i co z tego???

                            > Cytryna ma swój system, i to, że mnie się on
                            > wydaje błędny, nie znaczy jeszcze, że takim musi być tylko dlatego że ja tak
                            > sądzę.

                            Jeśli astrologia ma działać, czyli przekazywać prawdę, to zarówno Twoja jak i
                            np. Cytryny interpretacja powinna być dla danego człowieka zbieżna. Jeśli
                            odmienne wyniki uznamy za jednakowo wartościowe to znaczy, że sami siebie- i
                            tego kogoś- oszukujemy!

                            > A jeśli chcesz wiedzieć, to ja używam Porfiriusza, Placidusa i Równe,
                            > każdy z nich w pewien sposób zabarwia odczyt, z tym że każdy z nich odzczytuję
                            > według innego klucza
                            Czyli uciekasz od problemu gmatwając sprawę...Jakby interpretacja innych
                            elementów nie była dostatecznie trudna.

                            > Astrologia jest wiedzą która
                            > potrafi łączyć logikę z intuicją, właściwie ona tego wymaga, ten kto posługuje
                            > się tylko logiką albo tylko intuicją pełni nie osiągnie.

                            Ale rozsądek też się przydaje.

                            Jacek
                            • antares22 Re: Możliwe! 02.03.05, 17:22
                              Jacku, przepraszam bardzo jeśli się obrazisz, ale z takim podejściem możesz
                              zasilić szeregi fanatyków, którzy charakteryzują się m.in tym, że mało wiedzą.
                              Ja naprawdę przeszłam etap domów, i to że Tobie wydaje się to zagmatwane, to
                              Twój problem, ja TO umiem. Ale innych rzeczy jeszcze nie umiem, choć ani logiki
                              ani intuicji mi w pracy z horoskopem nie brak. Myślę że Ty jesteś bardzo
                              logiczny, ale z drugą stroną nieco kulawo...Nie jestem też don Kichotem i walki
                              z wiatrakami prowadzić nie będę, bo nie to jest moim celem i nie mam na to
                              ochoty.Ty masz swój pogląd, ja mam swój, interpretacja mi się udaje i uważam to
                              za ważne. W tej jałowej dyskusji zapomnieliśmy chyba o jednym: że nie jest
                              ważne za pomocą jakiej metody (tu:systemu domów) mam pomóc konkretnemu
                              człowiekowi, tylko o to, że moim zadaniem jest mu pomóc i być skutecznym.
                              Napisałeś, że Ty i inni prostaczkowie tak nie potraficie (chodzi o domy) i tym
                              samym dałeś sobie odpowiedź, że dużo jest jeszcze przed Tobą do odkrycia. Ja
                              też jestem prostaczkiem w wielu innych kwestiach astrologicznych (i nie tylko
                              tych), ale tą akurat mam opanowaną. Jeszcze nie jestem mistrzem, ale już nie
                              partaczem, ciągle zgłębiam te wiedzę i uważnie przyglądam się koncepcjom
                              innych, choćby na dzień dzisiejszy wydawałyby się bzdurne.
                              Nie dziwię się też "wielkim", że nie chcą udzielać się na forach, bo to co dla
                              nas jest problemem, dla nich jest oczywiste i szkoda im czasu na udowadnianie,
                              że wiedzą więcej od nas. Każdy ma swoją ścieżkę i każdy sam musi dojść do
                              swojej prawdy i mistrzostwa, czego sobie i wszystkim in spe astrologom życzę.
                              Pozdrawiam - Antares22
                              • j.wojak fanatyzm 02.03.05, 19:29
                                Ja mam wątpliwośsci, jak Guru i inni. To wszystko. Ty zaś twierdzisz, że mało
                                wiem, system nieważny, dyskusja niepotrzebna, "wielcy" potrafią wiele. I kto tu
                                jest fanatykiem???
                                • antares22 Re: fanatyzm 02.03.05, 20:21
                                  Wychodzi na to że ja. Szkoda tylko, że nie zauważyłeś iż ja również mam wiele
                                  wątpliwości, mało wiem i dyskutuję. Wobec tego miło mi Cię powitać po tej samej
                                  stronie fanatyzmu.smile)
                                  Pozdrawiam - Antares22
                          • guru68 Re: Możliwe!???????????nonsens 02.03.05, 15:49
                            antares22- z calym szacunkiem jakim Cie darze(wiesz co to zodiak syderyczny i
                            precesjasmile) kosmogram ma to do siebie-ze te 'znaczki' symbolizujace planety czy
                            znaki zodiaku sa po to by w oparciu o ich polozenie zinterpretowac horoskop bez
                            kontaktu z drugim czlowiekiem i mowienie,ze nie ma znaczenia czy planeta badz
                            wierzcholek domu wypada w 1 czy w 3 domu nie ma juz nic wspolnego z astrologia
                            tylko ma to zwiazek z jasnowidzeniemsmile \a cytrynkosmile-podajmy na Twoim systemie
                            inny przyklad wierzcholek 2domu w morinusie28stopni w baranie a w campanusie
                            wypada w 2stopniu blizniat-czyli u Ciebie 15stopien byka????smile))trudno sie
                            oprzec stwierdzeniu j.wojak,ze to ...nonsens
                            • antares22 Re: i owszem..... 02.03.05, 17:37
                              ...ma związek z jasnowidzeniem, moimi słowami "astronosem". I nic na to nie
                              poradzę, że widziałam wielkich interpretujących wg. różnych systemów, i nic na
                              to nie poradzę, że ja tego próbuję z powodzeniem. I nie jest to moje
                              widzimisię, tylko sposób przekazany na wykładach z astrologii. Sięgam do niego
                              w celu uzupełnienia obrazu Włh. Popełniam błędy, uczę się, szukam, i są rzeczy,
                              które już wiem i takie o których nie mam pojęcia. Jeśli chodzi o nonsensy, to
                              pomedytuj troszeczkę nad podstawową charakterystyką znaku Ryb, może Ci to coś
                              podpowie...
        • antares22 Re: watpliwosci... 22.02.05, 16:33
          Nie krzycz. To Ci nie pomoże w zdobywaniu wiadomości. To, że czegoś nie wiesz i
          nie pojmujesz nie znaczy,że inni tego nie wiedzą i nie pojmują. Nie zrozumiałeś
          tekstu, przeczytaj go raz jeszcze. Z Twego postu wynika, że jesteś bardzo
          niedoświadczony, szukaj dalej, pytaj, miej wątpliwości, bo tylko one pozwalają
          iść naprzód. Ja też wielu rzeczy nie wiem, ale szanuję wiedzę i doświadczenie
          innych, nawet gdy nie zgadzam się z ich poglądami czy podejściem do sprawy.
          Nie jest tajemnicą, że niektórzy astrolodzy stosują tylko osie w interpretacji,
          jak myślisz na jakiej podstawie wysnuwają swoje wnioski?
          • guru68 Re: watpliwosci... 25.02.05, 18:16
            'na jakiej podstawie wysnuwają swoje wnioski?'-w tym wzgledzie doszlismy do
            porozumienia-nie na podstawie podzialu na domysmile-osie i ladne oczysmile
            antares22-od dawna nie krzycze, choc uwielbiam prowokowacsmile madrze piszesz i za
            to Cie szanuje
        • darkoholik Re: watpliwosci... 25.02.05, 18:36
          guru68 napisał:

          > '...nikt glebiej sie nad tym nie zastanawia ...''...domifikacja staje się
          > mniej istotna...'
          > ROZUMIEM,ZE W PEWNYM MOMENCIE WOGOLE JUZ NIE JEST POTRZEBNY KOSMOGRAM GDYZ
          > KIERUJEMY SIE WYLACZNIE INTUICJA I PATRZYMY GLEBOKO W OCZYsmile))
          > a ja myslalem,ze kierujemy sie kosmogramem jako podstawa co do ktorej nie
          moze
          > byc watpliwosci i dopiero wowczas zaczynamy interpretacje podparta
          > doswiadczeniem i intuicja wylacznie do ustalenia np.silniejszego dzialania
          > danego aspektu nad innym a nie interpretacja oparta na patrzeniu w oczy i
          > dopasowywaniu sytuacji do kosmogramu z ktorego omijamy np.slonce i wenus z
          > 5domu bo wie pani:slonce to tak naprawde moze byc w 4domu a wenus w 6domu i
          to
          > w pani przypadku bardziej pasuje niz kosmogram z tymi planetami w domu5...
          Jak się komuś chce przyłożyć, to kij się zawsze znajdziesmile
          Szanowni Państwo!
          Ustalmy, że większość z nas posługuje się domami Placidusa, a zatem wpisując
          kogoś i robiąc kosmogram mamy przed oczyma to samo! Jeśli ktoś ma wątpliwości
          co do tego jakiej domifikacji używać niech próbuje na swoim kosmogramie, bo
          siebie dość dobrze zna smile
          Antares swoje, a Ci co nie umieją czytać ze zrozumieniem niech wrócą do
          podstawówki!
          Należy pamiętać i rozumieć to co się przed chwilką przeczytało! Inaczej język
          pisany przestaje spełniać swoją podstawową funkcję: komunikatywność.
          Pozdrawiam
          D.
    • j.wojak Re: watpliwosci... 21.02.05, 12:37
      1) Dobrze jest miec wątpliwości- chronią przed fanatyzmem
      2) Weres i Prinke piszą o problemie domów w swojej "Mandali życia"-
      najważniejsze osie horoskopu są w różnych systemach i tak w tym samym miejsu;
      oprócz tego planeta na końcu domu wpływa już na kolejny, więc dokładne położenie
      osi może być drugorzędne.
      Ale szkoda, że sprawa jest niewyjaśniona.
      • guru68 Re: watpliwosci... 25.02.05, 18:33
        '...sprawa jest niewyjasniona'-wyjasnienie jest proste-kazdy guru astrologii
        wymyslil inny podzial na domy,ptolemeusza poprawil porfiriusz,jego
        campanus,jego regiomontanus byl i morinus i placidus a teraz przyszedl czas
        kocha i ...krusinskiego od programu urania-nikt by nic innego nie
        wymyslal,gdyby skutecznosc prognoz w oparciu o podzial poprzednika byla
        zadawalajaca..oczywiscie nie byla i kazdy stara sie od tysiecy lat znalezc
        podzial w ktorym sprawdzalo by sie wszystko i wszystkim...lubiany arroyo w
        porownawczym stosuje kocha ,gdyz jak mowi najlepiej mu sie to w tym podziale
        sprawdza choc pelnej satysfakcji nie ma...moim zdaniem astrologia jest droga
        wewnetrznego rozwoju a nie uniwersalnym srodkiem...
        • darkoholik Re: watpliwosci... 25.02.05, 18:46
          guru68 napisał:

          > '...sprawa jest niewyjasniona'-wyjasnienie jest proste-kazdy guru astrologii
          > wymyslil inny podzial na domy,ptolemeusza poprawil porfiriusz,jego
          > campanus,jego regiomontanus byl i morinus i placidus a teraz przyszedl czas
          > kocha i ...krusinskiego od programu urania-nikt by nic innego nie
          > wymyslal,gdyby skutecznosc prognoz w oparciu o podzial poprzednika byla
          > zadawalajaca..oczywiscie nie byla i kazdy stara sie od tysiecy lat znalezc
          > podzial w ktorym sprawdzalo by sie wszystko i wszystkim...lubiany arroyo w
          > porownawczym stosuje kocha ,gdyz jak mowi najlepiej mu sie to w tym podziale
          > sprawdza choc pelnej satysfakcji nie ma...moim zdaniem astrologia jest droga
          > wewnetrznego rozwoju a nie uniwersalnym srodkiem...

          No właśnie. My swoje a Zgóru swoje. Czego ten temat nas nauczył? Nie wolno się
          dać podpuszczać prowokatorom smile
          Zamiast sobie jakoś pomagać, bo nikt z nas wszystkiego nie wie - popadamy w wir
          bezsensownych dyskusji. Nie wiem czy istnieje jeszcze gorsza grupa niż
          astrolodzy... Zawsze jeden drugiego podważa, krytykuje - a powinno się swoje
          zdanie podkreślać, pozwalając zachować innym ich punkt widzenia. Jeśli okaże
          się, że mieliśmy rację, to łatwiej się przyjdzie drugiej stronie przyznać do
          błędu smile Sam jestem piekielnie złośliwy, ale gdy trzeba!
          Gdy ktoś grzecznie pyta - to staram się najlogiczniej i najczytelniej
          odpowiedzieć.
          Życzę wszytkim trochę tolerancji, szacunku dla innych ludzi i bądźmy sobie
          bardziej pomocni!
          D.
          • guru68 Re: watpliwosci...cytuje: 26.02.05, 15:01
            fragment z : www.taraka.most.org.pl/miniszewski/domy12.html

            (wyd. Studio Astropsychologii, Białystok), podają pozycje domów tylko wg
            czterech systemów, w tym oczywiście Placidusa. Stworzył on system domów na
            zamówienie papieża Grzegorza VIII. Miało to miejsce ok. roku1631. Wtedy to
            Placidus sporządził nietrafną i jak i szeroko rozpowszechnioną przepowiednię o
            śmierci papieża Urbana VIII. Za jej przyczyną zebrało się konklawe w celu
            wyboru nowego papieża, pomimo iż dotychczasowy ciągle jeszcze urzędował. W
            odpowiedzi na tę prognozę papież Urban VIII wydał pierwszą w historii bullę
            potępiającą astrologię, która zapoczątkowała trwające do dzisiaj prześladowania
            astrologii i astrologów ze strony Kościoła Katolickiego. Placiudus stworzył
            swój system domów horoskopowych na zlecenie Stolicy Apostolskiej w celu
            dostarczenia argumentów przeciw heliocentrycznej teorii Układu Słonecznego,
            opracowanej przez Kopernika. W efekcie został użyty przeciwko astrologom i
            astrologii. Kościół sfinansował opracowanie, wydrukowanie w masowym nakładzie i
            kolportaż tablic tego systemu domów w całej Europie. System ten zawiera celowo
            i Z PREMEDYTACJĄ WBUDOWANE BŁĘDY W POŁOŻENIACH WIERZCHOŁKÓW DOMÓW!!!!!!!!smile
            Z pozostałych systemów stosuje się dosyć często domy Regiomontanusa i
            Porfiriusza. Astrologowie szkoły astropsychologicznej wg D. Rudhyara proponują
            stosować domy Campanusa.
            System Porfiriusza natomiast wydaje się być swoistym kompromisem,
            wychodzącym poza mało zrozumiałe spory teoretyków. Po prostu dzieli kwadranty
            na równe sektory i koniec! Ważne jest też to, że został opracowany w III w n.e.
            wypierając mało precyzyjny system ptolemejski, który nie uwzględniał faktycznej
            pozycji Medium coeli. Powstał zatem jeszcze przed teoretycznymi rozważaniami
            astrologów następnych wieków.
            Cały czas jednak pozostaje wątpliwość wynikająca z tego, że domy wyznaczane
            przez poszczególne systemy są skrajnie różne. Na przykład w moim horoskopie
            Neptun w Placidusie wypada w II domu, w Campanusie i Regiomontanusie i
            Porfiriuszu w I. Wenus raz wychodzi w XI a drugi raz w XII. Są to bardzo
            poważne różnice, bo przecież interpretacja Wenus w XI domu różni się bardzo od
            Wenus w XII domu. Co dopiero powiedzieć o takim horoskopie, gdzie np. Słońce w
            Placidusie wypada w III domu a w Campanusie w I? To dopiero różnica!

            biora powyzsze pod uwage nie ma co sie dziwic,ze w programach niemieckich
            automatycznie jest ustawiony koch a nie oszust placidussmile
            • antares22 Re: watpliwosci...cytuje: 27.02.05, 15:48
              Każdemu sprawdza się to, co chce zobaczyć w horoskopie. Oszust Placidus
              sprawdza się i mnie- szaraczkowi, i p. Weresowi i p. Zawadzkiemu..... innym
              sprawdza się Koch, innym Porfiriusz, są tacy, którzy stosują różne systemy:
              Placidusa do natalnego, Kocha do porównawczego, Campanusa do elekcji...
              Cytrynie sprawdza się jej wypośrodkowany system, chociaż jest, delikatnie
              mówiąc - nieporozumieniem. To ja, w takim razie ogłaszam swój autorski system
              domów, zwie się on pasi-oko i polega na tym, że wszystkie domy,łącznie z osiami
              są ustawione tak, jak mi sie widzi i pasuje do konkretnej osoby, na oko.
              Sprawdzalność gwarantowana, bo w tym systemie punkt widzenia widzenia zależy od
              punktu patrzenia.
              Pozdrawiam Antares22
              Ps. nie zgłaszam patentu na mój system, mogą go używać wszyscy, początkujący i
              zaawansowani, którzy mają taką potrzebę. smile)
              • guru68 Re: watpliwosci...cytuje:PASI-OKO 27.02.05, 16:35
                hej
                wiedzialem,ze osiagniemy consensus-'PASI-OKO' to doskonale wyjscie z sytucji,w
                dodatku swietne narzedzie do okreslania... terazniejszoscismileCi ktorzy sie
                wysmiewaja z astrologii mowiac,ze przewiduje ona ...przeszloscsmilezdziwia sie z
                jaka trafnoscia okresla ona chwile obecna..no bo z przyszloscia to jeszcze bywa
                roznie ale z pewnoscia cos sie jeszcze wymyslismile
              • cytryna76 Do antaresa22 27.02.05, 17:15
                Wyjaśnij mi proszę, dlaczego mój system podziału na domy nazwałeś "delikatnie
                mówiąc nieporozumieniem". Oczekuję z niecierpliwością.
                • antares22 Re: Do antaresa22 27.02.05, 19:02
                  Najlepiej by było, abyś uważnie przeczytała rozdział pt. "A jednak się kręci"
                  z "Mandali Życia", i wyciagnęła właściwe, logiczne wnioski, bo bez sensu jest
                  cytowanie tutaj tamtych informacji, szkoda miejsca. W skrócie mogę powiedzieć
                  tak: w tablicach są podane systemy domów wyznaczanych wg. metod czasowych
                  (Placidus, Koch)lub przestrzennych (Campanus, Regiomontanus), i mieszanie ich
                  ze sobą oraz wyciąganie średniej arytmetycznej z tak różnych metod podziału
                  jest błędem, bo każda opiera się na czymś innym, oraz różne są metody podziału
                  nawet "wewnątrz systemu". Jeśli szukasz "sprawiedliwego" podziału to skorzystaj
                  z metody Porfiriusza, który dzieli przestrzeń między Asc-Mc-Dsc na równe
                  części, bez zawiłości czasowo - przestrzennych, albo podziel sobie domy na
                  równe, tak jak to czynił Ptolomeusz(od Asc.)lub M-Domy(od Mc).Tak naprawdę, to
                  interpretacja jest taka jak czytający, jej trafność, jak już wielokrotnie
                  pisałam, zależy od doświadczenia i wglądu astrologa, a spieranie się, który
                  system jest najlepszy to dla mnie strata czasu. Każdy ma swój, według niego
                  pracuje, i jak mu się sprawdza, to Pan Bóg z nim, oby tak dalej było.
                  Pozdrawiam- Antares22
                  • guru68 Re: Do antaresa22 28.02.05, 15:16
                    hmmmm,wyjasnienie oczywiscie logiczne ale czy napewno o to chodzi???
                    mysle,cytrynkosmile,ze nie dostrzegasz donioslosci chwili...oto po
                    skompromitowanym placidusie zrobila sie luka w podziale na domy i oto nie
                    spodziewanie pojawia sie Twoj 'SREDNI' podzial ,ktory mimo braku podstaw
                    teoretycznych dziala w mysl powiedzenia,ze 'prawda jak zwykle lezy po srodku' i
                    jest on duzym zagrozeniem dla podzialu antares22 'PASI-OKO'smile-tak wiec mysle,ze
                    okreslanie Twojego sposobu jako 'nie-porozumienie' to walka z konkurencjasmile))
                    • lwi2 Re: oj te domy! 01.03.05, 22:42
                      Zaraz, zaraz! A może jest tak, że jeśli planeta w różnych systemach domów "waha
                      się" wpadając raz do jednego, a innych razem do drugiego domu, to jest to
                      właśnie cecha tej planety w tym konkretnym horoskopie.
                      Przykład:
                      Słońce w 9 domu albo w 8 domu. Może to po prostu inne Słońce niż "tylko" 9-
                      domowe, czy tylko 8-domowe?
                      Cechy Słońca 9-domowego i 8-domowego, dlaczego mają się koniecznie wykluczać?
                      Taka sobie ta teoria, ale ku rozwadze.
                      Pozdrawiam.
                      Lwi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka