dora76
03.01.06, 19:40
Dzisiaj dopadl mnie zerowy trygon Neptuna do natalnej Wenus (XI dom
Bliznieta)...
w marcu 2005 przy rowniez zerowym trygonie (pierwsze uderzenie) poklocilam
sie z bardzo dobra kolezanka (do tej pory nie rozmawiamy) poszlo o jej
zazdrosc w stosunku do mnie - ale ja i ona nie mamy ochoty sie w jakikolwiek
sposob pogodzic.... mialam kaca moralnego przez wiele miesiecy po tej
rozmowie... oprocz zerwania z kontaktow z kolezanka nie bylo zadnych innych
konsekwencji tej sprzeczki...
dzisiaj drugie przejcie Neptuna trygonem - i co???? zona mojego szefa zrobila
awanturke bo podobno z szefem sie za dobrze dogaduje i ona jest zazdrosna o
ta komunikacje... wogole totalna zalamka... nie grozi mi to jakimkolwiek
wyrzuceniem z pracy albo jakimikolwiek innymi konsekwencjami ale moje
samopoczucie jest tragiczne...
widze podobienstwo pomiedzy tymi sytuacjami, ale mam natalnie koniunkcje
Wenus i Slonca okolo 13 stycznia Neptun po raz pierwszy uderzy trygonem w
Slonce i jestem tak dobita, ze zaczynam sie troche bac.... czy wogole da sie
do tego jakos przygotowac czy zaszyc sie w domu i odciac wszelkie mozliwosci
komunikacji z otoczeniem - mam ochote to zrobic!!!!
Neptun tranzytuje mi obecnie przez VIII dom, a natalnie jest w Strzelcu V dom
i jest w opozycji do natalnej koniunkci Wenus Slonce (Bliznieta XI dom)
Prosze wytlumaczcie mi gdzie moze byc problem i czy uderzenie w Slonce moze
byc rownie bolesne co uderzenie w Wenus?