Dodaj do ulubionych

Języki obce w radixie

04.02.06, 13:39
Wiadomo ze mozna odczytac z radixu zainteresowanie nauka jezykow obcych. Ale
czy mozna wyczytac jaki jezyk stanowi zainteresowanie danej osoby? Jak?
Obserwuj wątek
    • skorupiak9 Re: Języki obce w radixie 04.02.06, 16:27
      Byl kiedys program o astrologii na Discovery Science. Jakis astrolog odgadl ze
      klientka interesuje sie jezykiem francuskim. Mialo to zwiazek, jak on
      stwierdzil potem, ze znakiem Lwa, zadnych szczegolowych wyjasnien jednak nie
      podal.
      • anahella Re: Języki obce w radixie 04.02.06, 17:40
        Jak zwykle trudno generalizowac, ale mozna wpisac kilka archetypow, ktore nie
        beda jednak gotowym przepisem


        skorupiak9 napisała:

        > Jakis astrolog odgadl ze
        > klientka interesuje sie jezykiem francuskim. Mialo to zwiazek, jak on
        > stwierdzil potem, ze znakiem Lwa


        Faktycznie Francja jest mocno lwia: jedno z jej wielkich miast to Lyon (obecnie
        lew po francusku pisze sie lion). Gryf (a wiec tez lew) jest znakiem francuskiej
        marki Peuegot, no i najwiekszy wodz w dziejach Francji - Napoleon - solarny Lew.

        Jednak narodowe swieto Francuzow przypada na znak Raka, to jest 14 lipca, i
        wiaze sie ze szturmem paryzan na Bastylie w 1789 roku.

        Sadze, ze nauce jezykow sprzyja polozenie Merkurego w znakach lub domach
        wodnych. Zz doswiadczenia wiem, ze ludzie latwo uczacy sie obcych jezykow to
        tacy, ktorzy nie maja problemow z jezykiem ojczystym, wiec dobrze jest miec
        Merkurego w Raku, IV domu lub polaczeniu z Ksiezycem. Ale to nie jest jedyny
        wskaznik, bo wiadomo ze zalezy to od horsokopu. Bez wsparcia na osi III-IX dom
        trudniej jest lykac wiedze.
        Zauwazylam tez, ze chetni do nauki jezykow sa ludzie, ktorzy maja mocnego
        Skorpiona (lub VIII dom, polaczenie Plutona z osobistymi)
        Ale to chyba latwo sobie wyobrazic, bo czlowiek skorpioniasty nie zadowoli sie
        posrednikiem (tlumaczem) tylko sam bedzie zglebial mowe oraz literature innych
        narodow.

        O dziwo, wsrod moich znajomych wiele ascendentalnych Strzelcow, kilku otwarcie
        przyznaje sie do nieznajomosci jezykow obcych, poprzestali w tym temacie, na tym
        co mieli w liceum i na studiach, a niektorzy wrecz nie kryja sie ze swoja
        ksenofobia. Oczywiscie nie chce tu obrazac wszsytkich ascendentalnych Strzelcow,
        bo wiadomo ze nie kazdy bedzie ksenofobem, napisalam to tylko jako ciekawostke,
        bo Strzelec sam w sobie jest przeciez ciekaw swiata i chetnie pozaje to co za
        miedza poprzez podroze, studiowanie ksiazek lub nauke jezykow. Zatem nasuwa sie
        wniosek, ze jest to przyklad ekstremizmu danego znaku, czyli w Strzelcu latwo
        zarowno o zainteresowanie zagranica, jak i strach przed tym, co obce.
        • anahella Re: Języki obce w radixie 04.02.06, 18:02
          Ale namieszalamsmile

          anahella napisała:

          > O dziwo, wsrod moich znajomych wiele ascendentalnych Strzelcow, kilku otwarcie
          > przyznaje sie

          chodzilo mi o to, ze znajomych ascendentalnych Strzelcow mam wielu ale
          ksenofobow tylko kilkusmile

          Przy okazji, wiem, ze na forum jest kilku poliglotow oraz osoby ktore znaja
          dobrze jeden jezyk obcy, ale z niego zyja - pochwalcie sie ukladami, ktore Was w
          tym wspomogly.
          • neptus Re: Języki obce w radixie 04.02.06, 18:59
            anahella napisała:

            > Ale namieszalamsmile
            >
            > anahella napisała:

            >
            > Przy okazji, wiem, ze na forum jest kilku poliglotow oraz osoby ktore znaja
            > dobrze jeden jezyk obcy, ale z niego zyja - pochwalcie sie ukladami, ktore
            Was
            > w
            > tym wspomogly.

            W przypadku poliglotów chyba trudno będzie wskazać wszystkie języki, które
            znają. Ale moze to być bardzo ciekawe...
      • neptus Re: Języki obce w radixie 04.02.06, 18:57
        skorupiak9 napisała:

        > Byl kiedys program o astrologii na Discovery Science. Jakis astrolog odgadl
        ze
        > klientka interesuje sie jezykiem francuskim. Mialo to zwiazek, jak on
        > stwierdzil potem, ze znakiem Lwa, zadnych szczegolowych wyjasnien jednak nie
        > podal.

        Czasem daje sie z horoskopu powiedziec bardzo szczegółowe sprawy, ale nie
        zawsze jest tak ewidentne. Zdarza mi sie, że mówię klientowi zdanie, które jest
        dokładnie co do słowa jego myślą. Koleżanka powiedziała kiedyś klience tytuł
        książki, nad którą ta własnie pracowała. Podobnie i w tym przypadku.
        O zdolnościach i zainteresowaniach językowych mówi głównie Jowisz i Merkury.
        Ale nie tylko. Inaczej wygląda, gdy ktoś danego języka zaledwie liźnie, a co
        innego, kiedy znajomość języka staje sie profesją, a co dopiero, kiedy mamy do
        czynienia z wybitnym znawcą. Wówczas wiele ukłądów w horoskopie wskazuje na to
        zainteresowanie. Znając horoskopy narodowe mozna sobie te układy skojarzyć.
        Trudno wyobrzić sobie znawstwo jezyka bez zainteresowania historią i kulturą
        narodu, który ten język stworzył, a wiec muszą w horoskopie być wyraźne
        powiązania.
    • neptus Re: Języki obce w radixie 04.02.06, 19:10
      Z mojego własnego kółka - w młodosci byłam dobra w jezyku rosyjskim, czytałam
      sporo książek po rosyjsku, bo oni tłumaczyli wszystko jak leci. Potem w pracy
      bardzo mi się to przydało, bo trzeba było studiować dokumentację po rosyjsku.
      Jednym z newralgicznych układow mojego horoskopu jest palec bozy z Jowiszem na
      wierzchołku w 9 d. w Wodniku. Rosja to przecież Wodnik. Z czasem dokumentacje
      rosyjskie zastapiły inne, w j. angielskim. "Dziwnym przypadkiem" zbiegło się to
      z retrogradacją Jowisza w progresjach i wycofaniem go do Koziorożca. Jowisz
      retrogresywny to juz jednak nie to samo, co progresywny i znajomość tego języka
      była juz słabsza. Na widełkach owego Jowiszowego palca mam Urana i Saturna. smile
      • xxero Re: Języki obce w radixie 04.02.06, 21:28
        Nie zgodze sie z anahella, jestem ascendentalnym strzelcem i znam perfekt
        angielski. Od malego cos tam bakalem pod nosem zaslyszanym angielskim, obecnie
        moge powiedziec nieskromnie ze naprawde znam ten jezyk swietnie, ucze go takze a
        w anglii czuje sie jak rybka w wodzie
        • anahella Re: Języki obce w radixie 04.02.06, 22:33
          xxero napisała:

          > Nie zgodze sie z anahella, jestem ascendentalnym strzelcem i znam perfekt
          > angielski.

          Z czym sie, na litosc boska, nie zgadzasz?
          • xxero Re: Języki obce w radixie 04.02.06, 22:42
            "O dziwo, wsrod moich znajomych wiele ascendentalnych Strzelcow, kilku otwarcie
            przyznaje sie do nieznajomosci jezykow obcych, poprzestali w tym temacie, na tym
            co mieli w liceum i na studiach, a niektorzy wrecz nie kryja sie ze swoja
            ksenofobia. Oczywiscie nie chce tu obrazac wszsytkich ascendentalnych Strzelcow,
            bo wiadomo ze nie kazdy bedzie ksenofobem, napisalam to tylko jako ciekawostke,
            bo Strzelec sam w przyklad ekstremizmu danego znaku, czyli w Strzelcu latwo
            zarowno o zainteresowanie zagranica, jak i strach przed tym, co obce"

            > Z czym sie, na litosc boska, nie zgadzasz?

            z tym co wyzej, napisala to Pani pseudo Anahella, znasz taka?
            • anahella Re: Języki obce w radixie 04.02.06, 23:17
              ok, rozumiem ze wyjasnilam sie niejasno. W poscie powyzej napisalam ze jest ich
              tylko kilku (ksenofobow) na wielu znajomych (ascendentalnych Strzelcow). Z
              tresci ponizej wynika ze jest to ciekawostka, jak mozna niekorzystnie uzyc
              energii Strzelca - do strachu przed obcymi.

              napisalam tez:

              "w Strzelcu latwo zarowno o zainteresowanie zagranica, jak i strach przed tym,
              co obce"

              To raczej nie swiadczy o tym, ze uwazam Ciebie, czy inne ascendentalne Strzelce,
              za ksenofobow. Napisalam o *kilku* przypadkach, ktore sie do tego otwarcie
              przyznaja.

              W astrologii juz tak jest, ze wazny w horoskopie znak zodiaku czasem przejmuje
              role domu - pokazuje gdzie czlowiek realizuje swoje uklady, w zacytowanych
              przypadkach one sie zrealizowaly, ale nie rozwojowo tylko wstecznie.

              Znam ascedentalne Barany, ktore na propozycje cwiczenia ciala prychaja smiechem,
              oraz ascendentalne Raki, ktore prawie w domu nie bywaja, ascendentalne panny,
              ktore maja problem z matematyka i/lub logika albo milczace ascendentalne
              Bliznieta. Energie swojego ascendentu realizuja w inny sposob, tez zgodny z
              natura znaku.

              > Pani pseudo Anahella?

              Znasz znaczenie prefiksu "pseudo"?
              • skorupiak9 Re: Języki obce w radixie 04.02.06, 23:53
                U mnie by sie zgadzalo z tym co napisala Anahella. Stellum w Skorpionie w 4
                domu (Slonce, Jowisz, Wenus, Merkury) w trygonie do Ksiezyca w Raku w 11 domu.
                W 3 domu Saturn w koniunkcji z Plutonem. Lew na Ascendencie. Jestem romanistka
                i ucze francuskiego.
                • anahella Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 00:09
                  skorupiak9 napisała:

                  > U mnie by sie zgadzalo z tym co napisala Anahella. Stellum w Skorpionie w 4
                  > domu (Slonce, Jowisz, Wenus, Merkury) w trygonie do Ksiezyca w Raku w 11 domu.
                  > W 3 domu Saturn w koniunkcji z Plutonem. Lew na Ascendencie. Jestem romanistka
                  > i ucze francuskiego.

                  Zastanawiam sie jeszcze nad rola Marsa - w koncu praktykowanie to Mars. Sa
                  ludzie, ktorzy latami ucza sie jezyka, maja wielki zasob slownictwa, a nie
                  potrafia sie wyslowic, gdy przyjdzie potrzeba. Swietnie zdaja egzaminy pisemne,
                  sa przykladem, ze kazdej gramatyki mozna sie bezblednie nauczyc, a z mowa radza
                  sobie gorzej. Ciekawe jest to, ze po polsku nie maja takich zahamowan, wiec nie
                  w niesmialosci lezy problem.
                  Czy masz takich uczniow, i czy masz mozliwosc zajrzenia w ich kolka?
                  • astrofru Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 01:50
                    Nigdy nie uczylam sie angielskiego w zadnej szkole, mialam niemiecki i
                    rosyjski. Wyjechalam za granice i po miesiacu plynnie mowilam, kocham
                    amerykanski angielski. Mam stellum w Raku w IX domu. Archetyp USA to Rak z asc
                    w Strzelcu. Merkury tez w Raku, Ksiezyc w III domu.
                    • astrofru Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 01:52
                      ps. oczywiscie moj Merkury w Raku a Ksiezyc w III domu.
                  • xxero Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 11:03
                    "pseudo" jako skrot od pseudonim Anahello.
                    • anahella Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 13:13
                      xxero napisała:

                      > "pseudo" jako skrot od pseudonim Anahello.

                      Dzieki za wyjasnienie, bo juz myslalam ze poslugujesz sie prefiksami o greckim
                      pochodzeniu.
                • paulia Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 11:58
                  Ja mowie w 3 obcych jezykach: mam Merkurego w Blizniatach w IV domu.
                  pozdro
                  • anahella Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 13:16
                    paulia napisała:

                    > Ja mowie w 3 obcych jezykach: mam Merkurego w Blizniatach w IV domu.

                    czyli uczenie przychodzi Ci z latwoscia i dobrze zapamietujesz - dobrze
                    interpretuje?
                    • paulia Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 20:39
                      Dokladnie, angielskiego mialam zawsze duzo w szkole, lekcje prywatne itp
                      Ale francuski i wloski opanowalam bez kursow. No ale motywacje mialam, francuski, bo niczego nie
                      kumalam na wykladach smile a wloski, bo bylam z jednym takim fajnym wlochem smile
                  • makaryna Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 14:03
                    paulia napisała:

                    > Ja mowie w 3 obcych jezykach: mam Merkurego w Blizniatach w IV domu.
                    > pozdro

                    No tak, tylko nie wiem czy to jest jakis dowod, bo ja tez mowie 3-ma obcymi jezykami plynnie (w
                    tym 2-ma codziennie), a Merkurego mam w Wodniku w VIII domu smile
                    W Bliznietach mam nic w XII domu, a w IV-tym (Panna/Waga) tylko wezel pln.
                    • neptus Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 16:48
                      A jak u Was wyglądają Jowisze, Strzelec, 9 dom?
                      • makaryna Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 18:03
                        neptus napisała:

                        > A jak u Was wyglądają Jowisze, Strzelec, 9 dom?

                        Strzelec pusty (nie liczac vertexu), koncowka 5 i I cz. VI domu
                        Jowisz koncowka Skorpiona V-ty dom w kwadracie do Wenus w IX-tym (Wodnik/Ryby) i w
                        kwadracie do Plutona w III-cim (Lew/Panna) i to moze ewentualnie tlumaczyc te jezyki. Chociaz
                        zawsze Plutona w III-cim traktowalam bardziej jako sposob ekspresji niz zdolnosci jezykowe.
                        Umiejetnosci jezykowe nigdy nie traktowalam jako sztuke sama w sobie lecz bardziej jako
                        podrzedne narzedzie niezbedne w zyciu codziennym. Co ciekawe uzywajac 2-ch jezykow obcych na
                        codzien nie odczuwam roznicy miedzy nimi i zdaza mi sie nagle przeskakiwac z jednego na drugi nie
                        zdajac sobie z tego sprawy. Tak jakby moj mozg byl nastawiony na uzywanie jezyka obcego bez
                        specjalnego zalecenia jaki to ma byc jezyk smile Dopiero wyraz twarzy osoby z ktora rozmawiam
                        przywoluje mnie do porzadku smile
                    • anahella Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 16:54
                      makaryna napisała:

                      > a Merkurego mam w Wodniku w VIII domu smile

                      widzisz, jak w kazdym watku dotyczacym zdolnosci czy cech, nie da sie ustalic
                      jakiegos gotowca co do znaku i domu.
                      U Ciebie jest sytuacja analogiczna: Merkury w znaku powietrznym ale w domu
                      wodnym. Czyli szybkosc rozumienia, i trwalosc zapamietywania.

                      Jest to pewnie jedna z drog nauczenia sie jezyka obcego.
                      U mnie sytuacja jest zupelnie inna. Wladam swobodnie dwoma jezykami, trzecim
                      tylko wtedy gdy nie mam wyjscia (o dziwo ten najslabszy to angielski, ktorego
                      nigdy nie chcialam sie uczyc, wytrzymalama na kursie tylko trzy miesiace) i
                      teraz ucze sie nastepnego. Moj Merkury jest wodno-ziemski (Rak, X dom). Jako ze
                      jest podkreslony kwadratura do Marsa z powietrznej Wagi, to nie mam oporow przed
                      mowieniem: z bledami czy nie - staram sie byc zrozumiala, i chce rozumiec. Z
                      pokora przyjmuje sytuacje, gdy ktos lepszy mnie poprawia, i na dlugo zapamietuje
                      niektore wyrazy, kojarzone z sytuacjami (to pewnie sektyl do Uranopluotna).

                      Na liscie jezykow obcych, nie uwzglednilam laciny, ktora nigdy nie mowilam, bo
                      nie bylo na lekcjach konwersacji, tylko tlumaczenia. Ale pewne konstrukcje
                      gramatyczne i cala terminologie do tej pory mam w glowie.
                    • paulia Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 20:41
                      No ale ja nie napisalam, ze to dowod na cokolwiek. Anahella poprosila, zeby sie podzielic informacjami to
                      napisalam smile
    • undyna Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 13:32
      nie mówię w żadnym języku płynnie, ale migiem idzie mi nauka obcych języków, za
      granicą już po tygodniu pobytu w prawie zupełnie (Austria, coś tam niemieckiego
      liznęłam wcześniej) dla mnie obcojęzycznym kraju potrafię przeprowadzić jaką
      taką rozmowę na luźne tematy, nie mówiąc o robieniu zakupów, jak się zapisałam
      na angielski, który wtedy znałam tylko z tv musiałam po 1 lekcji przenieść się
      na wyższy poziom, a po miesiącu był test, po którym przeniesiono mnie
      do "średniaków", po tygodniu pobytu w Rosji brana byłam za Ukrainkę
      (zakolegowałam się z Ukrainką i miałam taki jak ona akcent), jednak do nauki
      języków mam słomiany zapał i nigdy żadnego nie opanowałam perfekt, uwielbiam
      hiszpański, ale nigdy się go nie uczyłam, jednak pożyczam hiszpańskie filmy i
      oglądam je nonstop przez wiele dni, potem już bez napisów i często chętnie
      powtarzam sobie ulubione zwroty po hiszpańsku
      Merkury lew w koniunkcji z Marsem VII/VIII dom w sextylu z Wenus/Saturn
      bliźniak, Jowisz na asc.., władcą III domu Neptun
    • arcoiris1 Re: Języki obce w radixie 05.02.06, 19:37
      znam płynnie lub bardzo dobrze pięc języków, zawsze przychodziło mi to z
      ogromną łatwością, a gdy mialam 5 lat nauczyłam sie sama alfabetu rosyjskiego i
      umialam czytac ichnie bukwy winknaturalnie skonczyłam na filologii wink
    • irysek1 Re: Języki obce w radixie 06.02.06, 10:43
      merkury w rybach, 12.d.; jowisz -bliznieta 3.d.; szczyt 9 d. w strzelcu. dwa
      jezyki obce biegle- czynnie , na co dzien; 2 jezyki obce- bierno- czynnie.
      czesc studiow ( jezyk) zagranicą. zyję z jezykow obcych. duzo podrózuje po
      swiecie. mieszkalam zagranica kilka lat ( oprocz studiowania tam). maz (byly)-
      cudzoziemiec.
      uczenie sie jezykow obcych w mojej rodzinie bylo tradycja ( pokolenie
      przedwojenne), jak rowniez koniecznoscia losowa. pokolenia powojenne uczyly sie
      jezykow obcych , bo jakos tak stalo sie to standardem.

      pozdrawiam

      irys
    • segin Re: Języki obce w radixie 07.02.06, 16:45
      skorupiak9 napisała:

      > Byl kiedys program o astrologii na Discovery Science. Jakis astrolog odgadl
      > ze klientka interesuje sie jezykiem francuskim. Mialo to zwiazek, jak on
      > stwierdzil potem, ze znakiem Lwa, zadnych szczegolowych wyjasnien jednak nie
      > podal.

      No wlasnie ten program zainspirowal mnie do zaloezenia tego watku.


      anahella napisała:

      > Zastanawiam sie jeszcze nad rola Marsa - w koncu praktykowanie to Mars. Sa
      > ludzie, ktorzy latami ucza sie jezyka, maja wielki zasob slownictwa, a nie
      > potrafia sie wyslowic, gdy przyjdzie potrzeba. Swietnie zdaja egzaminy
      > pisemne, sa przykladem, ze kazdej gramatyki mozna sie bezblednie nauczyc, a z
      > mowa radza sobie gorzej.

      Mam sekstyl Marsa do Merkurego (Merkury w 3 domu) i wszystko co napisalas
      zgadza sie w 100%.


      neptus napisała:

      > A jak u Was wyglądają Jowisze, Strzelec, 9 dom?

      Wladca 9 domu (Merkury) w 3 domu, w koniunkcji z Jowiszem. Strzelec na szczycie
      3 domu.

      Ksiezyc mam w Lwie w 11 domu. Francuskiego zawsze chcialam sie nauczyc, ale nie
      bylo mi dane. W liceum nie bylo chetnych i wrzucili mnie na rosyjski. Nauka
      tego jezyka szla mi najlepiej z calej grupy. A tak poza tym to jeszcze liznęlam
      hiszpanskiego (w koncu Strzelec na szczycie 3 domu i Jowisz w 3) no i
      oczywiscie angielskiego, ktorego uczylam sie najdluzej a jednoczesnie
      najbardziej mi sie niepodoba z tych trzech.

      O tym ze mozna odczytac zamilowanie do jezykow na podstawie porownania z danym
      krajem wiedzialam. Ale ciekawi mnie czy mozna (pewnie tak, tylko jak)
      wywniosokowac na podstawie radixu zamilowanie do jezyka w kontekscie stylu,
      szybkosci mowienia, gramatyki, akcentu. Czyli jaka planeta/znak jest
      sygnifikatorem np. angielskiego, hiszpanskiego, itd.

      Mozna przeciez powiedziec cos o kazdym z jezykow. O angielskim np. ze nie jest
      to jezyk cechujacy sie porzadkiem i organizacja (chodzi mi oczywiscie o brak
      zasad czytania danych zestawien liter, zawsze jakies wyjatki) w odroznieniu od
      hiszpanskiego gdzie ta organizacja i porzadek jest. Poza tym jedne jezyki
      sa "krzykliwe" inne spokojne, flegmatyczne, inne znowu bardzo dźwieczne, itd.
      • xxero Re: Języki obce w radixie..undyna 07.02.06, 17:11
        no widzisz i co z tego "szybkiego uczenia" skoro zadnego nie znasz dobrze?

        Zapomnialem napisac ze oprocz plynnego angielskiego jest i koslawy niemiecki
        (ale biernie rozumiem bardzo duzo) i rosyjski: bukwy znam bez problemu do
        dzisiaj, wszystko jak leci czytam. Powiem Wam ze ktos z pokolenia kiedy jeszcze
        rosyjski byl w szkole ma znacznie lepiej. W te wakacje moj brat ze znajomymi
        pojechali na Krym a w Rosji ...przerazenie. Ni w zab, nic nie potrafili
        przeczytac smile

        Jezyki to demena Jowisza, Merkurego, domy zaangazowane w uklad to III, VII, IX
        zastanawiam sie czy V i VI rowniez
        • dori7 Re: Języki obce w radixie..undyna 07.02.06, 18:02
          xxero napisała:

          > no widzisz i co z tego "szybkiego uczenia" skoro zadnego nie znasz dobrze?

          To z tego, ze czasami wystarczy zdolnosc porozumienia sie w danym jezyku, nie
          trzeba go znac na poziomie uniwersyteckim. Znam czlowieka, ktory mowi w 7
          jezykach - z czego plynnie tylko po rosyjsku, no i oczywiscie w rodowitym
          rumunskim - ale jakos nikomu nie przeszkadza to, ze mowiac po angielsku,
          francusku, hiszpansku, wlosku czy niemiecku robi grube bledy i ma szakardny
          akcent; po prostu ma tyle ciekawego do powiedzenia, ze jakos cala reszta jest
          niewazna. I to nie tylko moja opinia, ale wszystkich wspolnych znajomych.
          • xxero Re: Języki obce w radixie..undyna 07.02.06, 21:51
            Uwazam ze to ZASADNICZA roznica. Posluchaj sobie cygana ktory do Ciebie cos
            wybelkocze a posluchaj czlowieka ktory mowi prawie tak jak Polak. Tego drugie
            pewnie skomplementujesz a pierwszego.....? Pisze tak bo wychodze z zalozenia ze
            niejako moim obowiazkiem jeli chce byc postrzegany powaznie w kontaktach z
            Anglikami, pracowac na dobrym stanowisku itp. jest mowic prawie idealnie a nie
            dukac. Czy to bedzie 4 czy 6 jezykow. Mozna miec 12 maluchow a mozna jedno
            Ferrari F430. To nie jest to samo
            • dori7 Re: Języki obce w radixie..undyna 07.02.06, 22:08
              Eee tam. Jakies 95% Polakow mowi niepoprawnie w swoim ojczystym jezyku, a pisze
              jeszcze gorzej. Wiesz, ile razy dizennie noz mi sie w kieszeni otwiera??

              Akurat czlowiek, o ktorym wspomnialam, jest traktowany przez ludzi innej
              narodowosci (w tym przypadku chodzi glownie o Francuzow) bardzo powaznie, jest
              specjalista w swojej dziedzinie, ma ogromna wiedze, doswiadczenie i za to go
              ogromnie powazaja. On nie musi sie jakos specjalnie starac, zeby go szanowano i
              zatrudniano, bo jego osiagniecia mowia same za siebie - i to oni sa szczesliwi,
              ze chce z nimi wspolpracowac smile)
            • anahella Re: Języki obce w radixie..undyna 07.02.06, 22:08
              xxero napisała:

              > Posluchaj sobie cygana [...]
              > a posluchaj czlowieka ktory mowi prawie tak jak Polak.

              Cygan to nie jest przymiotnik pospolity.
              • anahella Re: Języki obce w radixie..undyna - errata 08.02.06, 00:37
                anahella napisała:

                > Cygan to nie jest przymiotnik pospolity.

                oczywiscie powinno byc nie "przymiotnik" tylko "rzeczownik". To chyba z
                oburzenia tak napisalam.
                • dori7 Re: Języki obce w radixie..undyna - errata 08.02.06, 00:41
                  anahella napisała:

                  > oczywiscie powinno byc nie "przymiotnik" tylko "rzeczownik". To chyba z
                  > oburzenia tak napisalam.

                  Spoko, nikt sie nie polapal, a kto sie polapal, ten grzecznie cichutko siedzial big_grin
      • anahella Re: Języki obce w radixie 07.02.06, 18:58
        > anahella napisała:
        >
        > > Zastanawiam sie jeszcze nad rola Marsa - w koncu praktykowanie to
        > > Mars. Sa ludzie, ktorzy latami ucza sie jezyka, maja wielki zasob
        > > slownictwa, a nie
        > > potrafia sie wyslowic, gdy przyjdzie potrzeba. Swietnie zdaja egzaminy
        > > pisemne, sa przykladem, ze kazdej gramatyki mozna sie bezblednie nauczyc,
        > a z mowa radza sobie gorzej.

        segin napisała:
        >
        > Mam sekstyl Marsa do Merkurego (Merkury w 3 domu) i wszystko co napisalas
        > zgadza sie w 100%.

        Zaraz, bo sie pogubilam. Z czym sie zgadzasz?
        Przy sektylu Mars/Merkury masz problemy z mowieniem czy nie? (przy zalozeniu ze
        gramatyke masz w malym paluszku). Moim zdaniem nie powinnas - bo Mars lubi
        Merkurym poruszyc, gdy sa w jakimkolwiek aspekcie.
        • segin Re: Języki obce w radixie 07.02.06, 19:25
          anahella napisała:

          > Zaraz, bo sie pogubilam. Z czym sie zgadzasz?

          Z rolą Marsa. I z tym ze mowa idzie mi gorzej niz gramatyka pomimo duzego
          zasobu slownictwa.

          > Przy sektylu Mars/Merkury masz problemy z mowieniem czy nie?

          Zawsze jak przychodzi do dyskusji to wszystko zapominam i sie gubie (chociaz
          jeszcze minute temu pamietalam wszystkie czasy i slowka). Inaczej w pismie.

          No ale zapomnialam dodac jedno male ale. Ten moj Merkury jest w kwadraturze z
          Neptunem. To mysle wszystko wyjasnia.
          • anahella Re: Języki obce w radixie 07.02.06, 19:28
            segin napisała:

            > anahella napisała:
            >
            > > Zaraz, bo sie pogubilam. Z czym sie zgadzasz?
            >
            > Z rolą Marsa. I z tym ze mowa idzie mi gorzej niz gramatyka pomimo duzego
            > zasobu slownictwa.
            >

            Aha, czyli sie nie zgaszasz z tym co myslewink Bo ja napisalam pokretnie, ale
            chodzilomi o to, ze Mars/Merkury pozwala mowic.
    • xxero Re: Języki obce w radixie - PLYNNOSC 07.02.06, 17:17
      ustalmy jeszcze co to jest "plynnosc". z roznych powodow moge powiedziec ze
      osoby ktore w swoich dokumentach, CV generalnie deklaruja "plynnosc" tak
      naprawde w rzeczywistosci czesto ledwo dukaja.

      "Plynnosc" to doskonala znajomosc, niemal intuicyjna akcentu, skladni,
      charakterystycznych wyrazow, czlowieka plynnego naprawde nieraz sam krajan
      danego jezyka moze podejrzewac o swojego z "lekka nalecialoscia". Plynnosc to
      nie jest to co prezentuje Trobicka w TV mowiac po angielsku, plynnosci nie ma
      wiekszosc prowadzacych gale, wywiady, konferencje, wyklady.
      Wiec prosze o odpowiedz przed samym soba czy jak ktos tu pisze o plynnych 2,3,4
      jezykach to do konca wie co pisze.
      A powiem nieskromnie:angielski mam plynny, przetestowany, zrecenzowany tyle razy
      ze czasem troche za skromnie uzywalem ze "very good". Ciezko mi uwierzyc w
      plynnosc 3,4 jezykow
      • zaden1 Re: Języki obce w radixie - PLYNNOSC 07.02.06, 17:59
        data znajacego biegle rosyjski , ukraiński ,francuski , niemiecki, angielski
        oraz tłumaczenie w tych jezyków zamiennie na kazdy 30 lipiec 1921 rok
        niestety bez daty smile
      • arcoiris1 Re: Języki obce w radixie - PLYNNOSC 07.02.06, 18:01
        Plynnosc to według mnie 3 kryteria:

        1. Mówisz tak jak w jezyku ojczystym
        2. Czytasz ksiązki w oryginale bez siegania po słownik czesciej niz raz na
        strone tekstu
        3. Oglądasz film, słuchasz radia i rozumiesz miedzy 90 a 100 procent z tego co
        mówią, bez żadnego wysilku.

        uwierz mi że sa ludzie którzy w ten sposób posługuja sie paroma jezykami.
        Amerykanin podejrzewał mnie o konszachty z UK, Hiszpanie zgadują region z
        którego jestem, podobnie Włosi i Portugalczycy. W niemieckim natomiast nie
        lubie mówic, ale uczyłam sie go w Hanowerze, mieszkałam tam dłuższy czas i
        wsród Niemców stamtąd, czyli raczej Hoch Deutsch. Jezeli chodzi o francuski- to
        ze względu na podobienstwo do języków romanskich, które znam, nie sprawia mi
        problemu zrozumienie textu napisanego w tym jezyku, natomiast kompletnie go nie
        znam i nigdy sie go nie uczylam. Mam Jowisza w 3 domu w Baranie w trygonie do
        Słonca i Merkurego we Lwie w 7, Urana w 9 w sekstylu do Slonca, Merkurego i
        opozycji do Jowisza. Merkury tworzy najwięcej dobrych aspektów i jest władcą
        Wenus, domu 5 oraz 6 Bliznietach. Ksiezyc mam w kon z Plutonem w 8.
    • dori7 Re: Języki obce w radixie 07.02.06, 17:53
      Jako solarna lwica oczywiscie mowie po francusku tongue_out To jedyny jezyk, ktorego
      ucze sie z prawdziwa przyjemnoscia od dawna. Jako nastoletni smarkacz dzialajac
      w mysl zasady "na zlosc mamie odmroze sobie uszy" demonstracyjnie usilowalam sie
      niczego nie nauczyc na angielskim, co zaowocowalo genialnym pomyslem
      rodzicielki-anglistki na prywatne lekcje francuskiego u starszej o kilka lat
      corki znajomych, w ktora wpatrzona bylam jak w tecze. Skonczylo sie tym, ze znam
      niezle obydwa - mowie czasem niegramatycznie i mam dosc marna wymowe, jedno i
      drugie wynika z tego, ze po prostu majac kwadrat Merkury/Uran mowie piec razy za
      szybko, a jezyk i tak mi nie nadaza za mysla.

      Uczylam sie jeszcze niemieckiego, ale z marnym skutkiem, co pewnie bede musiala
      za jakis czas nadrobic, bo nigdy nie wiadomo, gdzie czlowieka poniesie (MC w
      Strzelcu i horoskop z gorujacym Uranem i Neptunem zobowiazuje). Rosyjskiego
      nauczylam sie na tyle, zeby przesylabizowac sobie czasem jakis potrzebny
      fragment z calej polki rosyjskich ksiazek z dziedziny mojego hobby smile)
      O, i jeszcze lacine mialam na studiach, i staro-cerkwiewno-slowianski, hehehe smile)

      Wracajac do astrologii: 3 dom mam w Byku, Wenus w Pannie w 7 domu - jezyki musza
      byc ladne i praktyczne, z naciskiem na praktyczne. Nie sa interesujace, jesli
      nie da sie w nich z kims pogadac - stad wielka, oblana morzem lenistwa niechec
      do jezykow martwych; wyjatkiem byl kurs scs-u z elementami praidnoeuropejskiego,
      po ktorym lektura Tolkiena nabrala nowego, wspanialego wymiaru smile) Ale
      generalnie jezyki obce traktuje bardziej 9-domowo - sluza mi do rozwijania
      zainteresowan, ulatwiaja podroze i zdobywanie wiedzy. Nawet do nieszczesnego
      angielskiego, ktory sam w sobie w ogole mi sie nie podoba, nabralam wielkiej
      sympatii po tym, jak w koncu przelamalam sie i zaczelam czytac w oryginale
      rzeczy wiekszego formatu niz prasa - bardzo dlugo nie moglam sie zmusic ani do
      francuskich ksiazek, ani do angielskich, mimo nienajgorszej znaojomosci jezyka,
      bo szlag mnie trafial, ze idzie tak wooolnoooooo - znowu Merkury kw. Uran, po
      polsku czytam potwornie szybko. Przeczytanie "Bonjour tristesse" kilka lat temu
      okupilam tytanicznym wysilkiem... Po czym ktoregos dnia wzielam do reki jakas
      obcoejzyczna ksiazke i jak sie odkleilam, to juz bylo rano, a ksiazka wlasnie
      sie skonczyla. I moje problemy z czytaniem w obcych jezykach tez tongue_out teraz
      angielski kocham niemal na rowni z francuskim, bo daje dostep do wiedzy,
      klik-klik w amazon i kazda ksiazka jest dostepna. No i oczywiscie odkrylam w
      koncu wielka przyjemnosc z czytania w oryginale ukochanej dziewietnastowiecznej
      literatury, z Austen, Dickensem i siostrami Bronte z jednej, a Balzakiem,
      Stendhalem i Zola z drugiej strony smile)
      • dori7 a propos kwadratury Merkury-Uran 07.02.06, 18:09
        Z dedykacja dla wszytskich forumowych znajomych uzerajacych sie z moimi
        literowkami na gg smile)

        Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch
        nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa.

        Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu,
        ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać
        polbemórw ze zozumierniem tksetu.

        Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa
        od razu.

        smile)))))
        • xxero Re: a propos kwadratury Merkury-Uran 07.02.06, 21:48
          rzeczywiscie, wcialem Twoj post od razu,tylko sie zastanawialem czemu tak
          dziwnie napisanysmile
          • femme_maudite języki obce w radixie 09.02.06, 12:44
            > Wiadomo ze mozna odczytac z radixu zainteresowanie nauka jezykow obcych. Ale
            > czy mozna wyczytac jaki jezyk stanowi zainteresowanie danej osoby? Jak?

            No właśnie, czy da się odczytać, czy i jaki(e) jezyk(i) zna dobrze kobieta
            urodzona 6.07.1969 w Krakowie o godz. 20:20 (nie było czasu letniego).
            to oczywiście ja. I proszę się nie sugerować zbytnio nickiem wink
            • anahella Re: języki obce w radixie 09.02.06, 18:19
              femme_maudite napisała:

              > No właśnie, czy da się odczytać, czy i jaki(e) jezyk(i) zna dobrze kobieta
              > urodzona 6.07.1969 w Krakowie o godz. 20:20 (nie było czasu letniego).
              > to oczywiście ja. I proszę się nie sugerować zbytnio nickiem wink

              Chyba wiesz, jakie jezykami wladaszsmile
              • femme_maudite Re: języki obce w radixie 09.02.06, 20:45
                > Chyba wiesz, jakie jezykami wladaszsmile

                He,he. Chciałam zobaczyć, czy ktoś na tym forum to odczyta z mojego horoskopu.
                To jednak zwykle nie jest wcale takie proste.

                W przypadku osob, które jednego jezyka uczą się łatwiej, a innego trudniej -
                może to zależy od działających wtedy tranzytów? Łatwiej tez się nauczyć jezyka,
                gdy się interesuje czy wręcz darzy sympatią daną kulturę - a to też już
                trudniej odczytać. Żeby to wyłowić z całej masy danych z kosmogramu astrolog
                chyba musi być czarownicą albo jasnowidzem wink
                • anahella Re: języki obce w radixie 09.02.06, 21:20
                  Pewnie masz racje.
                  Przyznam, ze gdy klient zadaje takie zagadki astrologowi, to on pod nimi polega
                  zazwyczaj, dlatego raczej w tego typu szranki nie staje.

                  Uwazam, ze gdy interpretacja horoskopu zaczyna byc teleturniejem, to lepiej sie
                  w to nie bawic.

                  Ale sadzac z nicka - znasz franuskiwink
    • gayga1 Re: Języki obce w radixie 15.02.06, 22:36
      Dzieki za oświecenie a ja juz w jakies kompleksy chciałam wpadać smileUczę sie
      francuskiego już 3 lata ,2 lata mieszkam zaagranicą i super
      gramatyka,ortografia ,czytanie ,tłumaczenia tekstu,oglądanie telewizji---aucun
      probleme-problem komunikacja językowa ,ręce opadają,potrafię takie zdania
      formułować ,ze ręce opadają!!!Od 4-m-cy pracuję jako benevole aby mieć kontakt
      z ludzmi mówiacymi po francusku sad sąsiadka straciła nadzieje ,że kiedykolwiek
      się nauczę rozmawiać sad--chce mnie na hipnozę wziać abym się odblokowała,bo co
      to jest ,co tak mi przeszkadza,blokada ?skąd ? .......teraz wiem,ze to mój
      horoskop!Dzięki wielkie smile ale teraz bym prosiła abyście doradzili jak TO
      przełamać?
      Dziekuję za
      • anahella Re: Języki obce w radixie 15.02.06, 23:11
        gayga1 napisała:

        > teraz wiem,ze to mój
        > horoskop!Dzięki wielkie smile

        Alez skad! To nie Twoj horoskop Cie blokuje tylko sama sie blokujeszwink Horoskop
        tylko o tym opowiada

        > ale teraz bym prosiła abyście doradzili jak TO
        > przełamać?

        Spojrz wiec na swoj horoskop pod takim katem: najwazniejsza jest tu os domow
        3-9. Popatrz tez na znak Blizniat oraz Merkurego i czy ma aspekty z wladcami ww.
        domow.
        Jak wyciagniesz jakies wnioski to podziel sie z nimi. Pociagniemy temat dalej.
    • gayga1 Re: Języki obce w radixie 16.02.06, 17:36
      Narazie nie mogę spojrzeć na mój horoskopsmilenie mam go ze sobą jak i
      literatury /spory regałek /pozostał smileMuszę poczekać do świat smileszkoda ale
      cóz....mam jeszcze pytanko ,czy to że moja godzina urodzenia jest nieustalona
      dokładnie-bedzie stwarzać problem w tym przypadku???
      • anahella Re: Języki obce w radixie 16.02.06, 18:26
        gayga1 napisała:

        > Narazie nie mogę spojrzeć na mój horoskopsmilenie mam go ze sobą jak i
        > literatury /spory regałek /pozostał smileMuszę poczekać do świat smileszkoda ale
        > cóz....mam jeszcze pytanko ,czy to że moja godzina urodzenia jest nieustalona
        > dokładnie-bedzie stwarzać problem w tym przypadku???

        No, niestetysad W tym i w kazdym innym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka