Dodaj do ulubionych

Ewolucja archetypów

10.06.06, 17:48
Anahella zainspirowała mnie swoim wątkiem. Czy astrologiczne archetypy
ewoluują?
Ja obserwuję, że tak. Kiedyś wszystko było proste, życie mijalo tak samo
przez wiele pokolen, a kto wyruszal do sasiedniej wsi byl juz podroznikiem.
Nowe czasy, nowy styl zycia, nowe spojrzenie na swiat wymaga nowych wzorcow.
Dzis Marsa nie widzimy jako strasznego malefika, współcześni gladiatorzy
popisują się zwykle na ekranie polewani obficie ketchupem, Skorpion nie musi
robić sekcji zwłok, żeby odkrywać tajemnice życia, może się bawić np.
genetyką czy biologią molekularną, których w wiekach średnich nie znano,
rozczochrany Uran z teleskopem umieszczonym w kosmosie zastąpił wizję Saturna
w wysokiej czapce i z astrolabium lub pozniej z lunetą w ręku.
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Ewolucja archetypów 10.06.06, 20:19
      A ja mysle ze kazdy, w kazdej epoce moze powiedziec "kiedys wszystko bylo
      proste, a dzis jest skomplikowane".

      Zywczajnie cywilizacja idzie do przodu, i mamy do lykniecia coraz wiecej wiedzy,
      a w kazdej dziedzinie jej przybywa szybciej niz ubywa.
      • dori7 Re: Ewolucja archetypów 10.06.06, 21:00
        anahella napisała:

        > A ja mysle ze kazdy, w kazdej epoce moze powiedziec "kiedys wszystko bylo
        > proste, a dzis jest skomplikowane".

        No tak, ale wezmy np. sprawe malzenstwa z punktu widzenia kobiety w XIX wieku.
        Maz jaki byl, tak byl, ale samo zawarcie zwiazku bylo niezaleznie od charakteru
        przyszlego malzonka zawsze zabezpieczeniem materialnym i po prostu jedyna pewna
        dostepna kobiecie gwarancja dachu nad glowa oraz kawalka chleba. A dzis?? Nie
        mow, ze sprawa rzeczywiscie nie zrobila sie bardziej skomplikowana tongue_out To tak
        lekko offtopicznie, ale lezalo mi ostatnio na watrobie z racji przedawkowania
        literatury z tegoz okresu tongue_out

        Co do samego watku - przygode z astrologia zaczelam od "Homo Zodiacusa" Weresa
        i uwazam, ze to jedna z najlepszych ksiazek o astrologii, do czytania zarowno
        dla poczatkujacych, jak i zaawansowanych. Pieknie, lekko napisana, z humorem,
        swietnie tlumaczy kolejne fazy zodiaku i istote *archetypow* wlasnie,
        przywoluje mnostwo przykladow z literatury i historii. Lektura obowiazkowa po
        prostu.

        Sama idee zmiany archetypow widze tak: archetyp wlasnie dlatego jest
        archetypem, ze sie nie zmienia. Zmieniaja sie okolicznosci, cywilizacja idzie
        naprzod, sam archetyp ianczej sie realizuje, ale jego istota jest niezmienna,
        choc oczywiscie pewne zawody czy dzialania ludzkie staja sie czescia innych
        wyobrazen archetypowych - vide przeniesienie wizji czlowieka z luneta z
        plaszczyzny uranicznej na saturniczna (choc moim zdaniem nie do konca tak jest,
        mylse, ze to raczej ocena z punktu widzenia astrologa, bo dla wielu zwyklych
        osoby astronom to nadal ktos zajmujacy sie niezwyklymi sprawami, badacz nieba i
        odleglych galaktyk).

        Co do ksiazek, w ktorych szukac mozemy archetypow - polecam "Dziewczeta z
        Nowolipek" i "Rajska Jablon" Gojawiczynskiej. Swietne, bardzo wyraziste
        portrety kobiet.
        • dori7 Re: Ewolucja archetypów 10.06.06, 21:03
          Tfu, cos poplatalam z ta luneta, ale wlasnie idzie paskudna burza i zaraz mi
          czaszke rozsadzi od srodka sad((
        • anahella Re: Ewolucja archetypów 10.06.06, 21:05
          dori7 napisała:


          > Sama idee zmiany archetypow widze tak: archetyp wlasnie dlatego jest
          > archetypem, ze sie nie zmienia.

          Ale nie jest statyczny. W zwiazku z tym, ze zmieniaja sie czasy archetypy musza
          jakos powiekszac sie o jakosci nadawane przez rozwoj cywilizacji.
          • neptus Re: Ewolucja archetypów 10.06.06, 23:48
            Ano własnie. Tu Dori7 ma niby rację. Archetyp w zasadzie jest czymś
            niezmiennym. Ale zmienia sie nasz sposob widzenia, uwypuklamy pewne cechy
            archetypu, inne uznajac za nieistotne. To jest znak czasu i spoleczenstwa, w
            ktorym zyjemy.
            Natomiast nie zgadzam sie z Twoja tezą Anahello
            > kazdy, w kazdej epoce moze powiedziec "kiedys wszystko bylo
            > proste, a dzis jest skomplikowane".

            Zmiany obecnie nastepują w lawinowym tempie. Dawniej przez pokolenia nie
            zmienialo sie praktycznie nic poza imieniem wladcy. wnuk zyl identycznie jak
            jego dziadek, poslugiwal sie tymi samymi narzedziami, mieszkal w tej samej
            chalupie, uprawial ta sama role i jesli przypadkiem nalezal do nieco wyzszej
            kasty, wkuwal w szkole te same teksty, obrywajac po łapach czesto tą samą
            trzcinką.
            Dzisiaj, popatrz zmiany nastepują w ciagu zycia jednego pokolenia. Przypomnij
            sobie swoj dom z dziecinstwa i porownaj z tym, czym dysponujesz w swoim.
            Podobnie szybkie zmiany nastepuja w obyczajach, zasobie wiedzy, itd.
            Coraz mniej jest istotny w zwiazkach tradycyjny podzial rol, gdzie archetyp
            Słońca realizował mężczyzna, a kobiecie przypadał archetyp służącego Słoncu
            Księzyca. Sama, choć jesteś kobietą i Rakiem natalnym, jesteś przykładem
            świadomego korzystania z własnego Słońca i zapewne nikomu byś go nie oddała.
            A więc Słonce jest nadal symbolem yang ale nie uznajemy go juz za archetyp
            typowo męski. W horoskopie mężczyzny Wenus nie jest jedynie przedstawieniem
            jego damskiego ideału ale tez jego własnej potrzeby przyjemności, kreacji.
            Dzisiaj prawdziwy mężczyzna powinien w pełni korzystać ze swojego Księzyca, a
            blokowanie uczuć i emocji nie jest uwazane za cnote wojownika ale za jego
            słabość i ograniczenie.
            • ath108 Re: Ewolucja archetypów 12.06.06, 15:09
              Zgadzam sie z Dori - archetypy sa te same, jedne, niezmienne. Zmieniaja sie za to role spoleczne, tak jak jest to obecnie w przypadku mezczyzn i kobiet.
              A co do tych rol - w historii ludzkosci byly przeciez spoleczenstwa matriarchalne, gdzie role zenskie mily nature nie Wenus/Ksiezyc tylko Wenus/Saturn/Slonce wiec i wladza i moc decydowania byla przy kobietach.
              Zreszta,w kazdych czasach byly babki, ktore zachowuja sie jak "chlop z jajami" tyle tylko ze czasem bylo to akceptowane czasem nie.
              • neptus Re: Ewolucja archetypów 12.06.06, 16:54
                Niemniej spotykamy się juz i w astrologii z poszrzeniem areopagu archetypowych
                bostw. Do dawnych europejskich wzorcow jakos malo przystaje Waruna czy Sedna, a
                jednak nadchodzi pora, kiedy musimy je przyjąć i uwzględniać. Rownoczesnie
                zmienia sie i obyczajowosc, nie mielismy dotąd w naszej kulturze czegos
                podobnego do globalizmu, terroryzmu, inzynierii genetycznej czy cywilizacji
                krzemowej. To wymaga nowych wzorców - bądź to odnalezionych w innych kulturach,
                bądź też stworzonych współcześnie. Wymaga tez innego spojrzenia na te wzorce,
                ktore przywyklismy stosowac.
                • anahella Re: Ewolucja archetypów 13.06.06, 06:22
                  neptus napisała:

                  > Do dawnych europejskich wzorcow jakos malo przystaje Waruna czy Sedna

                  Przydalyby sie jakies opracowania tych postaci, bo nie wiem gdzie o nich poczytac.
                  • neptus Re: Ewolucja archetypów 13.06.06, 17:19
                    Da się znaleźć sporo w googlach, nawet po polsku.
    • dori7 Re: Ewolucja archetypów 13.06.06, 10:16
      Tak na marginesie:

      Czytal ktos moze "Mit jako przewodnik po zyciu" Liz Greene i moze sie podzielic
      wrazeniami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka