Z cyklu - "ekscentryczne pytania"

.
***Potocznie wiadomo, że kwadraty powodują napięcia, często wybór "jednego
kosztem drugiego", korzyść i niekorzyść z tej samej sytuacji.
Ale, zupełnie przypadkowo pomyślałem ( a przede mną tysiąc osób pewnie ), że
można znaleźć receptę na kwadraty.
**Pierwsza moja "recepta" - mój Uran z I domu w kwadracie do mini-stellum:
Mars,Słońce,Merkury w Wodniku. Często zdarza mi się, że po kilkuminutowym
czytaniu "odskakuję" wręcz od książki i czynię kilka idei, zapisków itp.
Owszem, to bywa pomocne, ale często nie daje się skupić na jednym. Dziwnym
trafem, uspokajam się, słuchając ( tu niektórzy powiedzą - "a fe !" )
muzyki... techno ( oczywiście niektóre Wodniki nie słuchają techno, to
jasne ). Zatem kwadrat za pomocą muzyki znajduje jakieś powierzchowne
rozwiązanie - Uran przestaje czynić "odkrywcze spustoszenia na złość całej
reszcie w 3 domu" słuchając sobie "łup-łup-umc-umc".
** Druga "recepta" (inna osoba) - kwadrat Księżyco-Marsa w Baranie i 11 domu
do Raka na Asc. Z jednej strony uważa się za niewrażliwą i egoistkę. Z
drugiej jednak idealistycznie walcząca o poważne sprawy ( np wegetarianizm i
ekologia ). Co ciekawe - zaprzecza temu, mówiąc, że "to nie ona". Jednakże,
gdy wzmacnia się Raka na Ascendencie i mówi się o jej "opiekuńczości"
( szczerze! ), kwadrat "przestaje istnieć" i nie ma sprzeczności wewnętrznej
co do własnej wrażliwości. Może to nie jest genialny przykład, ale "działa".
*** Trzy: dokładny Pluton w Ascendencie do Słońca i Księżyca w Strzelcu w 3.
Z jednej strony osoba która się niesamowicie kryje ze swoją
pełną "wrażliwości i rozterek" osobowością. Z drugiej - bardzo intelektualna,
poukładana ( na dokładkę Saturn w 9 domu i trygonie do Plutona ), sprawiająca
wrażenie umiejącej wszystko. I trochę dziwaczne rozwiązanie kwadratu, ale
jakże banalne - polega na "intelektualnym" ( jej mocna dziedzina )
powiedzeniu jej o tym konflikcie i "oszustwie które może się wykonywać". W
dalszym ciągu zachowuje się inaczej w pracy, inaczej w "sobie", ale
świadomość "rozerwania" jest tak silna, że kwadrat zwyczajnymi słowy został
zaakceptowany. Poza tym, nikt nie wymaga, by wszędzie być takim samym -
przeciwnie - czasami rozgraniczenie "ról" i "pozorów" przydaje się w życiu (
przy założeniu mądrej postawy etycznej ).
*** Reasumując - w jednym przypadku techno, w drugim podkreślenie "dobroci",
w trzecim - głęboka świadomość. W trzech przypadkach kwadraty z czegoś
zrezygnowały ( 1-z "Uranicznych odkryć a'la ADHD, 2-z walki o "ideały", 3-z
bycia "jednorodną" ), ale zostały złagodzone, a nawet wykorzystane.
*** Może kiedyś podam więcej przykładów, bo dopiero zacząłem się tej
funkcji "uspokajania kwadrtatur" przyglądać, ale nie wątpię, że spojrzenie na
nie i próba ich "dorwania" może mieć zbawienne funkcje terapeutyczne. A Wy -
jak radzicie sobie z kwadratami u siebie - czy macie jakieś ciekawe
doświadczenia "neutralizowania" kwadratur, jakie planety i domy się ścierają
i jakie skutki to u was przynosi ?
Pozdrawiam
rigel79