Dodaj do ulubionych

CHUDNĘ!!!

25.07.06, 16:08
Wszysko wg reguł.
Było: Neptun w op. do Księzyca, Jowisz w op. do Słońca - odchudzanie było
neptunicznym cierpiętnictwem z dość ciężko wypracowanym nieznacznym skutkiem,
a każdy dzień folgi cofał miesiąc wyrzeczeń do tyłu.
Saturn wszedł do 4 domu... chudnę w oczach niczego się nie wyrzekając, im
wiecej jem, tym lepiej to spalam. smile)) Zapewne pomaga też Mars, wytapiając ze
mnie sadełko na ogólnodostepnym grillu, który Lew księzycowy znosi znakomicie
(wreszcie ciepło!).
Jowisz z Neptunem jeszcze wrocą, tym razem przy Saturnie w 4 domu... jakie
będą skutki, praktyka pokaże. Jak dotąd, Saturn w 1 lub 4 domu jeszcze mnie
nie zawiódł, zawsze zabiera ze sobą sporo kilogramów.
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: CHUDNĘ!!! 25.07.06, 22:27
      Ho ho, gratulacje i wyrazy zawisci smile)
      • neptus Re: CHUDNĘ!!! 25.07.06, 22:32
        Dlatego sie chwalę, zeby wzbudzić szczerą bezinteresowną zawiść. smile))
        • makaryna Re: CHUDNĘ!!! 25.07.06, 23:02
          neptus napisała:

          > Dlatego sie chwalę, zeby wzbudzić szczerą bezinteresowną zawiść. smile))

          I spokojnie Ci sie to udalo smile
          Ja niestety mam w urodzeniowym kwadrat Jowisz/Wenus, wiec u mnie wieczna walka
          z kilogramami. Teraz Jowisz ustawil mi sie w trygonie do Wenus wiec troche
          lepiej. Mnie nawet Saturn nie pomaga, w jakimkolwiek domu by niebyl sad
          • queenmaya Re: CHUDNĘ!!! 25.07.06, 23:38
            Buuuu, u mnie tak jak u ciebie, Neptun w opozycji do Księżyca, a Jowisz łobuz
            leci przez Skorpiona sprawiając, że wciąż poprawiam się (ilościowo) na
            wyglądzie. Niedługo wejdzie mi na Wenus i Słońce, a do tego stworzy mi trygon do
            siebie samego. Horror! Zobaczymy, co będzie jak Saturn wtoczy mi sie na
            Księżyc, ale raczej brak mi wiary i zapału do pozytywnego myślenia na ten temat.
            Neptus, a znasz jakiś sposób, żeby tego Saturna zakotwiczyć na stałe w 1 lub 4
            domu? Smutne jest to, że on sobie stamtąd pójdzie, a kilogramy wrócą sad Może
            trzeba się stale relokować w taki sposób, żeby on stamtąd nigdy nie wychodził?
            • makaryna Re: CHUDNĘ!!! 25.07.06, 23:48
              queenmaya napisała:

              Może
              > trzeba się stale relokować w taki sposób, żeby on stamtąd nigdy nie wychodził?

              Najlepiej na pieszo.... efekt murowany smile))))
              • neptus Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 00:24
                O tak, to jest to!!! smile)))
            • neptus Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 00:29
              No wiem Quinnmaya, mamy przeciez wspólny Księzyc. Cholerny Jowisz i Neptun
              jeszcze wróca, tez mi Jowisz przejdzie opozycja przez Slonce i Wenus i jeszcze
              kwadratura przez Ksiezyc. Ale licze jednak na Saturna. Chociaz ten jeden
              pozytek z niego. smile Potem bedzie gorzej, bo całe kolko trzeba znowu bedzie
              przeczekac ale Jowisz niepredko wroci i Neptun tez w koncu pojdzie. To moze juz
              tak dotrwam do zgrzybialej starosci?
            • dori7 Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 02:04
              Nic nie mowcie o tym cholerniku Jowiszu, polatal sobie trygonem po moim
              pierwszodomowym Ksiezycu, od jego ingresu w Skorpiona przytylam gladziutko
              dyszke, stracilam z tego dopiero 4 kg, jak sie opamietalam na przelomie marca i
              kwietnia. A teraz ten Mars w Lwie mi bruzdzi skubaniec, lezie przez 7 dom
              (ktory jest rozmiarow mojego tylka, czyli baaardzo duuuzy), a przez to cierpie
              na zwiekszona towarzyskosc, ciagle tylko knajpki i kawusie, zajezdze rower na
              smierc i buty zabiegam, a tego nie spale! Do tego wlasciciel ulubionej
              forumowej tureckiej knajpy sieje dywersje i im mnie jest wiecej, z tym wiekszym
              zachwytem patrzy, jak ze smakiem pochlaniam faszerowana papryke big_grinDD
          • czupakabra27 Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 11:00
            Makaryna, mam to samo czyli natalny kwadrat Jowisz i Wenus. Co ja się przez to w
            życiu nacierpiałam. Najpierw mamusia zadbała żebym ze szczupłego niemowlaczka
            szybko przeistoczyła sie w monstrualnego przedszkolaka, a później to już
            poszłoooooo. Dzieci bezwzględnie piętnują to co inne, dorośli tez sobie nie
            żałują więc łatwo się domyslić co sie działo. Do transformacji doszło w szkole
            średniej kiedy to reżim dał powalajace rezultaty - ok 25kg. Do wszystkiego
            doszłam sama, mimo kłód rzucanych pod nogi.
            Rezultat udaje mi się utrzymywać od 15 lat z wahnięciami 5 kilowymi. To
            oczywiście wieczna walka, przerywana szaleństwem (Jowisz w Byku -
            mniammniam).Teraz jestem bardziej na plusie więc pokładam nadzieje w Saturnie,
            który szykuje się u mnie do otwarcia nowego cyklu od sierpnia. A Ty piszesz, że
            u kwadraturowych to nie działasad
    • arcoiris1 Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 00:31
      Polecam zupę byłego prezydenta na kapuście plus absolutnie tylko owoce i
      warzywa, duzo soku pomidorowego bo ma potas, wody- mozna zjechac w tydzień
      nawet 5 kilo wiecznie cos jedząc. Własnie skończyłam sałatke z ananasa i
      arbuza. Saturna mam na Słońcu, to mnie wspomaga, na Jowisza w sekstylu do Wenus
      i Ascendentu nie mam co liczyc. wink wiec żeby jakos tego pasibrzucha udobruchac
      to podrzucam mu głównie owoce egzotyczne, duze. Na razie sie nie skarzy wink
      aha- omijac banany, najlepsze grapefruity, ananasy, jabłka, arbuz, melon...
      • dori7 Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 01:51
        arcoiris1 napisała:

        > Polecam zupę byłego prezydenta na kapuście plus absolutnie tylko owoce i
        > warzywa, duzo soku pomidorowego bo ma potas, wody- mozna zjechac w tydzień
        > nawet 5 kilo wiecznie cos jedząc.

        Niestety chudnie sie na takiej diecie najpierw z wody, potem z miesni. I jojo
        murowane sad(
        • arcoiris1 Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 02:01
          Zalezy. Jezeli rzucasz sie potem jak obłąkany na żarcie to na pewno. Odwodnisz
          sie jezeli nie solisz i pijesz wode niskosodową..
          Dosć długo udawało mi sie utrzymywac wage uzyskana na diecie warzywno-owocowej
          bez weglowodanów i tłuszczy i powiem że, byłam zadowolona. Skóra slicznie
          wygląda po jakims tygodniu, bo dieta ta jest też bardzo oczyszczająca z toksyn.
          Nie mozna na niej ciagnąc wieki, ale 7-10 dni da sie rade a efekty fajne wink

          generalnie jo-jo nie ma jezeli sie radykalnie zmieni nawyki zywieniowe, inaczej
          takie ryzyko istnieje zawsze.

          a i tak najlepsza jest dieta MŻ czyli mniej żryj.

          wink

          miłej nocki



          • dori7 Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 02:18
            Heh, no niestety ja wierze w jedyny skuteczny sposob - zwiekszyc mase miesniowa
            i prawidlowo bilansowac posilki (pierwsze mi wychodzi, z drugim gorzej, mam
            unieszczesliwiajacy moja panniastosc talent do robienia chaosu). Diety, ktore
            nie dostarczaja odpowiedniej ilosci bialka, nie maja sensu. A co do jojo - to,
            ze wystepuje tylko przy megazarlocznosci, to mit - metabolizm zwalnia i
            wystarczy jesc cokolwiek wiecej, zeby nadrobic stracone kilogramy. Ja mecze sie
            z nimi odkad po zakonczonym szyciem glowy wypadku w skalach przestalam lazic
            kilka razy w tygodniu na scianke, bo jakos rok takiego zasuwania wszystko mi
            wyregulowal, moglam jesc, co chcialam, i to tonami, a i tak patrzylam z
            zadowoleniem w lustro - ech, to bylo zycie, w Sokolach czlowiek musli zagryzal
            nutella i wracal trzy kilo chudszy big_grinDD
            • arcoiris1 Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 02:35
              no mi ten pierwszy nie wychodzi, bo wiekszość planet koczuje mi na Dcs i w 7-
              nie ma szans, zycie towarzyskie wzywa!!! Ahoj knajpy, bambeczki! Karnet lezy w
              portmonetce i tylko wzbudza wyrzuty sumienia. Ale!! ale, nie wszystko stracone
              bo przynajmniej zaczełam znowu tańczyc, całymi nocami.
              I dobrze, bo czułam sie juz jak Tuwimowa Lokomotywa; w zastoju, ciezka,
              ogromna, pot po niej spływa, tłusta oliwa wink, która tylko stoi i sapie, dyszy
              i dmucha a żar z rozgrzanego jej brzucha bucha. Pozostaje miec nadzieję, ze za
              chwile mnie dokadś zawiezie i że mozół i trud nie pójdzie na marne, bo
              niniejszym, przy Saturnie blisko Słonca juz czuje że:


              Najpierw
              • dori7 Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 02:43
                arcoiris1 napisała:

                > no mi ten pierwszy nie wychodzi, bo wiekszość planet koczuje mi na Dcs i w 7-
                > nie ma szans, zycie towarzyskie wzywa!!!

                Hehe, a jeszcze wyciaga ten Mars w Lwie do swiata, tanczenia i blyszczenia smile)
              • am98 Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 10:02
                arcoiris1 napisała:

                no mi ten pierwszy nie wychodzi, bo wiekszość planet koczuje mi na Dcs i w 7-
                nie ma szans, zycie towarzyskie wzywa!!! Ahoj knajpy, bambeczki! Karnet lezy w
                portmonetce i tylko wzbudza wyrzuty sumienia. Ale!! ale, nie wszystko stracone
                bo przynajmniej zaczełam znowu tańczyc, całymi nocami.

                Arcoiris, napisz proszę (jeśli można), co u Ciebie w radixie za taniec
                odpowiada i jak taniec odbierasz, traktujesz?
                Jakieś kursy, szkoły taneczne? Przyjemność niewątpliwie tak, bo tak piszesz wink.
                Ja uwielbiam! Od czasu do czasu lubię zaszaleć tak całą noc, ale wtedy nie ma
                przeproś, partner w tańcu mi przeszkadza, bo po prostu nie nadąży; a grzeczna
                bynajmniej nie jestem wink. No po prostu Dancing Queen wink
                Dla mnie to mega, mega przyjemność, trans.
                • arcoiris1 Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 19:43
                  wiesz co, tak sobie myślę, ze to będzie Księzyc w Wadze w scislutkim trygonie
                  do szczytu domu 5 w Bliżnietach (Placidus). Merkurego władce tegoz 5 domu,
                  oryginalnie przeciez Lwiego mam we Lwie własnie, w kon ze Słońcem tez we Lwie.
                  Jesli iśc tropem Placidusa, to Słońce mam w 7 domu, Merkurego tez, ale juz na
                  szczycie 8 (pare minut dzieli go od niego). Księzyc w Wadze lubi imprezki, a
                  Słońce we Lwie lubi tańczyc. Taki zestaw świateł to Lew salonowo-imprezowy ;-
                  ))))))
                  Podsumowując.... Lew to taniec i samoekspresja, Bliżnieta to flirt, Waga-
                  towarzystwo i imprezki.
                  Objawy mam podobne do Ciebie jak tańczę- trans, facet przeszkadza i zazwyczaj
                  nie umie, zwłaszcza latino, które kocham i najchetniej tańcze własnie do takiej
                  muzyki. Ja taniec kocham, i to widac, jestem strasznie w nim zywiołowa i
                  ekspresyjna, a uczyłam sie go w Hiszpanii i na Kubie, w przeróznych
                  salsotekach, klubach latino, od przyjaciół w Madrycie i od 70 letnich,
                  znajomych Kubanek, które chodziły z nami na bambeczki w Hawanie. wink Mój facet
                  jednak nie dał rady. wink)) Opanował zaledwie merengue ;-0 ale i tak
                  byłam z niego dumna jaki piorun wink)))))
                  • am98 Re: CHUDNĘ!!! 27.07.06, 01:30
                    arcoiris1 napisała:

                    wiesz co, tak sobie myślę, ze to będzie Księzyc w Wadze w scislutkim trygonie
                    do szczytu domu 5 w Bliżnietach (Placidus). Merkurego władce tegoz 5 domu,
                    oryginalnie przeciez Lwiego mam we Lwie własnie, w kon ze Słońcem tez we Lwie.
                    Jesli iśc tropem Placidusa, to Słońce mam w 7 domu, Merkurego tez, ale juz na
                    szczycie 8 (pare minut dzieli go od niego). Księzyc w Wadze lubi imprezki, a
                    Słońce we Lwie lubi tańczyc. Taki zestaw świateł to Lew salonowo-imprezowy ;-
                    ))))))
                    Podsumowując.... Lew to taniec i samoekspresja, Bliżnieta to flirt, Waga-
                    towarzystwo i imprezki.
                    Objawy mam podobne do Ciebie jak tańczę- trans, facet przeszkadza i zazwyczaj
                    nie umie, zwłaszcza latino, które kocham i najchetniej tańcze własnie do takiej
                    muzyki. Ja taniec kocham, i to widac, jestem strasznie w nim zywiołowa i
                    ekspresyjna, a uczyłam sie go w Hiszpanii i na Kubie, w przeróznych
                    salsotekach, klubach latino, od przyjaciół w Madrycie i od 70 letnich,
                    znajomych Kubanek, które chodziły z nami na bambeczki w Hawanie. wink Mój facet
                    jednak nie dał rady. wink)) Opanował zaledwie merengue ;-0 ale i tak
                    byłam z niego dumna jaki piorun wink)))))

                    Idąc śladem domu V, to mam go we Lwie (jak zwykle podręcznikowo), domu -
                    całkowiecie pustym. Słońce w kon. z Merkurym również... wypada w moim II domu w
                    Bliźniętach ale i w koniukcji z Saturnem, który nadaje mu formę. Hmmm....
                    Trygon do Księżyca w Wodniku w domu XI (po raz kolejny podręcznikowo) plus
                    trygon "tego wszystkiego" do Urana. W Wadze właśnie, poza Uranem oczywiście,
                    nie mam nic, żadnego domu.
                    Dom piąty, jako dom expresji oczywiście - tak. Poszłabym jednak dalej i
                    dotknęłabym Wenus, jako władcę ASC. Tak mi ona tu pasuje (bo wyraża instynkty)-
                    rządzona przez Merkurego, w kwadracie do descendantelnego Plutona: ja Ci
                    jeszcze pokażę.... kwinkunks do VII domowego Neptuna: w stanie upojenia
                    alkoholowego, w opozycji do Jowisza: w tym wszystkim nie ma umiaru!
    • yoanix Re: CHUDNĘ!!! 26.07.06, 12:16
      To pocieszające...bo tez mam własnie saturna 4 domu własnie tam wlazł;o)licze na te zgubienie kilogramów...Jowisz w 6 domu dał mi ponad 10 kg więcej ,to mam nadzieje ze kochany Saturn będzie je zabierał :o)Narazie ciągnie mnie do remontu i sprzatania domu...przestawiam meble..wyczyściłam piwnice ze wszelkich niepotrzebnych klamotów i czekam na saturnowy cud chudnięcia ;o)
    • am98 Re: CHUDNĘ!!! 09.08.06, 00:58
      Chudnę przy tranzycie Saturna przez V dom, o ile Saturn ma być w to
      zamieszany...hmmm...owszem, wyrzekam się dobroci stołu, ale jak zwykle
      odmawianie sobie jedzenia nie jest dla mnie problemem.
      • neptus Re: CHUDNĘ!!! 09.08.06, 01:39
        Widocznie masz jakiś specyficzny układ, bo podobno Saturn odchudza tylko w 1 i
        4 domu oraz w aspektach z Księzycem...
        • yoanix Re: CHUDNĘ!!! 09.08.06, 12:37
          No...jakoś saturn tranzytuje moj 4 dom i nie chudne pewnie to ten paskudny jowisz w 6 domu przeszkadza :o( ...buuu.
        • am98 Re: CHUDNĘ!!! 09.08.06, 23:52
          neptus napisała:

          Widocznie masz jakiś specyficzny układ, bo podobno Saturn odchudza tylko w 1 i
          4 domu oraz w aspektach z Księzycem...

          Hm...na wejściu Saturna do IV domu, który wypada w Raku nastapiła koniunkcja z
          Marsem i jednocześnie kwadrat do szóstodomowego Urana. Wtedy właśnie zaczęłam
          nabierać ciała. Proces zrzucania wagi rozpoczął się przy wejściu Saturna do V,
          a chwilę po tym Saturn utworzył też kwadrat do ASC. Saturn jeszcze przez
          dłuższy czas posiedzi w moim V domu. Za niedługo spodziewam się opozycji do
          Księżyca. Zostanę liliputem wink)).
    • neptus Re: CHUDNĘ!!! 29.09.06, 19:35
      Relacji ciąg dalszy:
      Jowisz w opozycji do byczego Słońca ale Saturn na Księzycu... Na wadze mi nie
      ubywa zbytnio ale ubranka zaczynają już coraz gęściej ze mnie spadać i w coraz
      więcej starych "chudych" ciuchów się wciskam. Dziwny ten Saturn na 4-domowym
      Księzycu - 5-domowo-jowiszowe tance, hulanki i swawole tudziez wielogodzinne
      wędrówki po lesie. smile W domu jestem rzadkim gościem, a 4-domowość podkreslają
      jedynie suszące się w domu grzyby. Co ciekawe, Mars ma teraz spokój święty, a
      ja wedruję i skaczę. Myślę, ze to przede wszystkim sprawka Jowisza w 5 domu,
      ktory zaczyna juz działać sekstylem na Księzyc i kwinkunksem na Wenus. Oj, ten
      kwinkunks czuję - wieczne dylematy, czy zrobic się na bóstwo i iść na tańce,
      czy na lesnego dzikusa i przemierzać kilometry po chaszczach i wertepach. W
      koncu robie w szmatach i buciorach kilometry, a następnego dnia odrapana idę
      poskakać na parkiecie. Nieprzyjemnie było tylko przy zerowej koniunkcji z
      Saturna z Księżycem. Podobnie było przy kwadraturze, tez miałam wtedy
      kilkugodzinny napad złego humoru. Jeśli uda mi sie zakończyc ten cykl Saturna
      bez wielkiego doła, uznam, że jestem już z tym starszym panem całkowicie
      pogodzona. Jesli Jowisz mi nie narozrabia zbytnio (a bedzie jeszcze miał
      okazję), zakonczę ten cykl smukła, jak modelka. smile)
      Dochodze do ciekawych wnioskow... najwiecej zlego spotkalo mnie w życiu przy
      tranzytach Jowisza, znacznie więcej niż na Saturnie. Praca nad Jowiszem bedzie
      duzo trudniejsza, bo to planeta bez wyraźnego charakteru. Wolę juz Neptuna,
      jest bardziej konkretny niz Jowisz.
      • eevvaa Re: CHUDNĘ!!! 29.09.06, 21:23

        -Przy tranzycie Saturna przez I dom.Okupione ciężką pracą - gimnastyka przy
        chorym kręgosłupie.
        ewa
        Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
      • iokepine Re: CHUDNĘ!!! 29.09.06, 23:56
        neptus napisała:

        > Dochodze do ciekawych wnioskow... najwiecej zlego spotkalo mnie w życiu przy
        > tranzytach Jowisza, znacznie więcej niż na Saturnie.

        Mnie też!
      • dori7 Re: CHUDNĘ!!! 01.10.06, 10:28
        neptus napisała:

        > Relacji ciąg dalszy:
        > (...)

        Ho, ho! Pozazdroscic! smile)
        Trzymam kciuki za imprezy, pozytki z lasu i dalsze smuklenie!
      • malija Re: CHUDNĘ!!! 02.10.06, 07:42
        Bezskutecznie próbowałam poskromić apetyt, kiedy Jowisz tranzytował mi pierwszy
        dom.Właśnie wyszedł i gubię to, co zyskałam. Może nie było tego dużo, 2-3kg, bo
        i dom nie był jakoś szczególnie wielki, ale po prostu nie mogłam sobie odmówić
        jedzenia - jakbym chciała zapasy na zimę zrobić. I to właściwie był jedyny
        odczuwalny skutek tranzytu, więc chyba nie tęsknię za ponownym przejściem
        Jowisza przez asc, choć tyle się po nim dobrego spodziewałam..
        • virridi1 Re: CHUDNĘ!!! 03.10.06, 14:26
          Jowisz akurat przebywa w moim I domu i nawet troszkę masy mi ubyło/choć ja
          chudzielec zawsze byłam i żadnych problemów z nadwagą nigdy nie miałam smile/
          Lubię też sport i wysiłek fizyczny ,choć i bez tego zawsze jestem smuklasta .
          Apetyt mam praktycznie zawsze bo lubię jeść .Co mi daje ten jowisz w I domu ?
          może zakończony płot , połozone kafle na tarasie ,schodach -takie przydomowe
          inwestycje co spędzały mi sen z powiek się powoli zakańczają .Acha no i wymiana
          no nowy sprzętu AGD - lodówka i pralka smile -także jednak coś daje ,no i pewna
          decyzja...ale nie daje mi absolutnie nadmiaru kilogramów smile
        • jerry.uk Saturn przez I dom 03.10.06, 16:46
          przy tranzycie Jowisza przez I dom przytylem 5 kg a przy tranzycie Saturna
          przez I dom schudlem 7 kg. cos w tym jest.
          • mrgodot Re: Saturn przez I dom 03.10.06, 18:04
            Ja też chudnę w oczach a chudzielec jestem od urodzenia. A Saturna mam w XII.
            Jak mi przejdzie przez Asc (jeszcze ma ok. 8 st.) to chyba zniknę!
          • fishka_76 Re: Saturn przez I dom 03.10.06, 18:40
            Mam koleżankę która schudła 7 kilo i dalej chudnie w oczach
            a rok temu zażynała sie na siłowni i nic...smile a teraz ...?

            Poznała faceta, zakonczyła poprzedni toksyczny związek, wynajeła mieszkanie
            itp...A Saturn siedzi jej na natalnym Słońcu, Wenus i Jowiszu w 11 domu.

            Mnie tez Saturn pozwolił pozbyć sie 4,5 kg, wszedł mi własnie do IV domu...wiec
            czekam na wiecejsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka