Dodaj do ulubionych

Czy progresywne Slonce spala?

14.08.06, 21:02
No wlasnie, jak to jest w prognostyce? Czy Slonce w progresjach spala planety, z ktorymi tworzy koniunkcje? W tranzytach nie zauwazylam takiej zaleznosci, powiedzialabym wrecz, ze ostatni tranzyt Slonca przez natalnego Merkurego dal mi nieprzyzwoite szczescie w kartach i kosciach wink.
Jak to jest z progresjami? Rok temu mialam zerowa koniunkcje Slonce (t)/Merkury i specjalnego zglupienia nie zanotowalam. Raczej pozytywne zmiany w kontaktach towarzyskich (Merkury siedzi w XI). Teraz orba jest 1 stopien, a progresywne Slonce zrownuje sie z progresywnym Marsem (jakies pol stopnia roznicy). Zobaczymy, co to zrobi.

Tak czy owak, jak to jest z tym spalaniem? Jak odczuwacie progresje Slonca?

pozdrawiam,
p.j
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Czy progresywne Slonce spala? 14.08.06, 21:16
      Progresje pokazuja dojrzewanie czlowieka. Dojrzalas do swojego Merkurego, teraz
      czas na Marsasmile
    • mucha102 Re: Czy progresywne Slonce spala? 15.08.06, 07:24
      Znam dwie kobiety, których kobiecość rozkwitła przy przejściu prog. Słońca
      przez ich Wenus - jedna z nich także finansowo się "rozbujała".
      (brak godzin urodzin nie pozwala na analizę domów)
      Myślę, że taka koniunkcja stwarza wielkie okazje - a gdy okazje wielkie, to i
      zagrożenia nie mniejsze.
      • mucha102 Re: Czy progresywne Slonce spala? 15.08.06, 07:28
        Acha, rozmawiałam ostatnio z mężczyzną, który dwa lata temu miał kon. progr.
        Słońca z Marsem - wspomina ten okres jako czas pełen energii. Mars u niego w 5
        domu.
        • pani.jazz Re: Czy progresywne Slonce spala? 15.08.06, 09:57
          Tylko, ze koniunkcja jest progresywnego Slonca z PROGRESYWNYM Marsem. Przyplyw energii pewnie i tak nadejdzie, niemniej przez natalnego Marsa Slonce przeszlo juz wiele lat temu. 7-latka jako obiekt glebokich wewnetrznych przemian zwiazanych z wyrazaniem swojej meskiej energii? I think not. (Chociaz chlopczyca to ze mnie rzeczywiscie byla.) Ale moze teraz dostalam symboliczna druga szanse.
          Na przejscie p Slonca przez Wenus to sie nie doczekam, musialabym bardzo dlugo zyc smile. Ale kto wie? Moze jeszcze ktos wymysli, jak przedluzyc ludzkie zycie do ok. 330 lat wink.
          Powinnam natomiast zalapac sie na przejscie p Wenus przez Slonce - i wtedy kolo 50 kwitnac bede!

          Pozdrawiam,
          pani.jazz
    • bawolek Re: Czy progresywne Slonce spala? 16.08.06, 19:25
      A gdy progresywne Słońce na dsc? Oświetla związki? Szykuje mi się za parę lat...
    • neptus Re: Czy progresywne Slonce spala? 16.08.06, 20:14
      Z tego co mi wiadomo, to planeta jest "spalona" w natalnym, tranzyt by ja
      musiał spalac co roku a raczej tego nie robi. W progresjach to tez nieco inne
      energie.

      Progr. Slonce przeszlo mi przez Wenus ok 5 roku zycia i wtedy odnosilam
      pierwsze publiczne sukcesy, przy progr. Sloncu na Merkurym zaczelam nauke
      zawodu, ktoremu pozostalam wierna do emerytury. Inne koniunkcje progresywnego
      Slonca do planet mi juz w zyciu nie groza.
    • neptus Re: Czy progresywne Slonce spala? 16.08.06, 20:15
      Mówiąc szczerze, to ja progresji w ogóle nie zauwazam, procz progresywnego
      Slonca, ale to jest rownoczesnie Slonce dyrekcyjne...
      • mucha102 Re: Czy progresywne Slonce spala? 18.08.06, 14:28
        neptus napisała:

        > Mówiąc szczerze, to ja progresji w ogóle nie zauwazam, procz progresywnego
        > Slonca, ale to jest rownoczesnie Slonce dyrekcyjne...

        Tak się zastanawiam - Przy założeniu, że progresje oznaczają wnetrze nas, nasz
        rozwój, to normlne byłoby niezauważanie ich - otoczenie za to może
        powiedziec "ale się zmienilaś!"

        U mnie, np.,przy progresywnej Wenus na Słońcu, doszło do powaznego
        przewartosciowania, i co za tym idzie, zmiany postepowania, choć ja nadal czuje
        się sobą ;>

        Pozdrawiam smile
        • neptus Re: Czy progresywne Slonce spala? 19.08.06, 02:02
          A patrzyłaś, jakie miałaś wówczas tranzyty?
          Ja coraz rzadziej zaglądam w progresje. Obserwuję je u siebie "z obowiązku" ale
          nic mi z tego nie wynika. Jesli tam coś się dzieje, to albo tego nie odczuwam,
          albo to, co odczuwam, wystarczająco tłumaczą tranzyty.
          Natomiast coraz większą uwagę zaczynam zwracać na dyrekcje.
          Progresje bardzo wyraźnie działaja w horoskopach np. państw, tam, gdzie sa
          jakieś długie i bardziej ogólne procesy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka