No wlasnie, jak to jest w prognostyce? Czy Slonce w progresjach spala planety, z ktorymi tworzy koniunkcje? W tranzytach nie zauwazylam takiej zaleznosci, powiedzialabym wrecz, ze ostatni tranzyt Slonca przez natalnego Merkurego dal mi nieprzyzwoite szczescie w kartach i kosciach

.
Jak to jest z progresjami? Rok temu mialam zerowa koniunkcje Slonce (t)/Merkury i specjalnego zglupienia nie zanotowalam. Raczej pozytywne zmiany w kontaktach towarzyskich (Merkury siedzi w XI). Teraz orba jest 1 stopien, a progresywne Slonce zrownuje sie z progresywnym Marsem (jakies pol stopnia roznicy). Zobaczymy, co to zrobi.
Tak czy owak, jak to jest z tym spalaniem? Jak odczuwacie progresje Slonca?
pozdrawiam,
p.j