devine80
10.11.06, 17:43
hej!
Ja mam takie pytanie. Jaki musi nastapic tanzyt czy nie wiem co, żebysmy się
zakochali? Kiedy przychodzi ta love? da się to jakos przewidzieć po
tranzytach? na co to trzeba patrzec, bo ja patrze i nic nie widze. Juz kiedys
tu pisałam, ze mam ten kwadrature Wenus - Saturn, luxna, bo luźna, ale
cholerstwo jest! I poradzono, mi aby na taką "chorobe" ukatywnić Marsa. No to
uaktywniam, wychodze do ludzi, sie usmiecham jak zawsze, na imprezy chodze i
co? I nic! Nic sie nie dzieje!
Generqlnie jestem trochę rożalona, bo dostalam list od kuzynki, ktora jest w
ciązy, ma opiekunczego męża i wszytko spada jej z nieba. Pewnie przez Jowisza
w 1 domu. (ur. 27 maja 1980 Słupsk godz. 10.35 rano) d najmlodszych lat
podkreslajac jaka jestem przy niej beznajdziejna, ze nie mam blond włosów, że
nie mam takiego męża... No wieć jua sie teraz zastanawiam kiedy na mnie
przyjdzie pora z ta miłością? Bo ja mam w sobie jej tyle, że nie wiem co z
nią zrobić, z tymi emojami, które siedzątak głęboko we mnie, które odczuwam
niemal fizycznie... Ja wiem, że ten Saturn mnie starsznie hamuje, ja staram
sie z tym walczyć, całkiem powaznie, że tak powiem.
To kiedy przyjdzie jakaś loce , nie musi być od razu mąż, chłopak wystarczy,
do mnie? I jak to poznać?
Pozdrawiam Was Moi Drodzy!
Anka - DEVINE
4 maja 1980 godz. 22.35 Piła