Dodaj do ulubionych

Merkury i Słońce

30.01.07, 14:55
Skoro Merkury wyszedł na prowadzenie, to może jeszcze z jednej strony?
Kiedyś zastanawiałam się nad czymś takim. Jest on w tym samym znaku co
Słońce, albo w sąsiednim. Merkury to bardziej (nie jedynie, ale bardziej)
proces myślenia, natomiast Słońce to bardziej zrozumienie i następnie
wyrażanie, objawianie tego. Jeżeli są w tym samym znaku, proces myślenia i
wyrażania jest spójny. A jak to jest, gdy są w znakach sąsiednich?
Stworzyłam nawet sobie taką teoretyczną mandalę Merkurego - Merkury w danym
znaku oraz Słońce w poprzednim i w następnym. Próbka tego.
Merkury w Baranie - myśli szybko, chaotycznie, przeskakuje z tematu na temat.
Przy Słońcu w Rybach - zamyśla się, mówi niejasno, "plącze się w zeznaniach",
mówi nie zawsze na temat.
Przy Słońcu w Byku - mówi wolniej niż myśli, mówi o konkretach, mówi to, co
się opłaca.
Takie moje teoretyczne rozważania. Czy może ktoś ma jakieś przemyślenia na
ten temat? A może jakieś praktyczne spostrzeżenia? Nawiasem mówiąc,
zainspirował mnie jeden znajomy - Merkury w Bliźniętach, Słońce w Byku.
Odpowiedź na prawie każde zadane mu pytanie zaczynał od wyrazu "zaraz". I
dopiero po chwili odpowiadał.
Obserwuj wątek
    • vestalinka Re: Merkury i Słońce 30.01.07, 16:35
      Pewien mój znajomy ma Słońce i Merkurego w Byku,tematem w którym czuje się
      najlepiej jest praca i pieniądze.Na pytania z tym związane reaguje i odpowiada
      szybko.
      W innych sferach tematycznych myśli powoli,reaguje flegmatycznie,również często
      dąsa się i naburmusza.Niektórych rzeczy"nie łapie",a niektóre dopiero po czasie
      • mrgodot Re: Merkury i Słońce 30.01.07, 19:46
        Znam jednego Bliźniaka z Merkurym w Bliźniętach. Jak się go poprosi o zrobienie
        czegoś konkretnego (np. wynieś śmiecie, posprzątaj, itp.) - zawsze
        odpowiada "zaraz". To jego ulubione słowo, ale wystarczy poruszyć temat
        najnowszych modeli samochodów, komórek czy sprzętu hi-fi i juz nie ma "zaraz".
        Wtedy wybucha jak wulkan, recytuje nazwy modeli, których nikt by nie spamiętał
        ze wszelkim szczegółami. Jak mu się zdecydowanie nie przerwie, to nie ma szans
        by zamilkł.
        A wracjąc do tematu - ja mam Słońce w Wodniku a Merkurego w Koziorożcu. Jako
        Wodnik podchodzę do wszystkiego z wielką tolerancją, niemal obojętnością, bo w
        sumie roztrzepany Wodnik buja w obłokach i mało go obchodzi co się dzieje na
        dole. Ale zauważyłam jedno - nie znoszę, wręcz nienawidzę czasami, kiedy ktoś w
        rozmowie ze mną gubi wątki, plącze daty, odchodzi od tematu, przeskakuje z
        jednej rzeczy na drugą, itp. Przykład z życia wzięty - spotkanie z w/w
        Bliźniakiem, po wymianie grzecznościowego "cześć" a przed złożeniem zamówienia
        w restauracji wygląda mniej więcej tak: Zjesz coś? Słuchaj, ale numer,
        zadzwonił do mnie wczoraj Paweł, wiesz, ten co ci mówiłem, że chodziłem z nim
        do jednej klasy, ale on potem się przeniósł do innej ale jego siostra, ta
        która - pamiętasz - z tej imprezy u Jarka [o cholera obiecałame, że do niego
        zadzwonię], zresztą wpadłem na nią przypadkowo w czwartek wgalerii, ale była
        zdziwiona, że mnie widzi, powiedziała nawet, że schidłem, i właśnie ... itp,
        itd. Kelner trzy razy podchodził. Musiałam przerwać, bo chciało mi się pić.
        Jak zadaję pytanie, to chcę mieć krótką i zwięzłą odpowiedź, pogaduchy
        zostawiam na potem. I to już jest ardzo koziorożcowate. Sama mówię krótko,
        konkretnie, na temat i tego oczekuję od innych. Po godzinach i "przy winku" -
        wtedy mi to nie przeszkadza. A wspomniany wyżej bliźniak doporwadzał mnie do
        pasji. W pewnym momencie się wyłączałam, a jak skończył to chłodno i rzeczowo
        prosiłam o "resume" mówiąc otwarcie, że wszytsko zapomniałam. I to doprowadzało
        do pasji Bliźniaka.
        • undyna Re: Merkury i Słońce 31.01.07, 01:45
          Znam jednego Bliźniaka z Merkurym w Bliźniętach. Jak się go poprosi o zrobienie
          czegoś konkretnego (np. wynieś śmiecie, posprzątaj, itp.) - zawsze
          odpowiada "zaraz". To jego ulubione słowo, ale wystarczy poruszyć temat
          najnowszych modeli samochodów, komórek czy sprzętu hi-fi i juz nie ma "zaraz".
          Wtedy wybucha jak wulkan, recytuje nazwy modeli, których nikt by nie spamiętał
          ze wszelkim szczegółami. Jak mu się zdecydowanie nie przerwie, to nie ma szans
          by zamilkł.
          też takiego znam, mój były mąż, dokładnie taki, Słońce w VII domu, Merkury w V,
          bardzo go lubię, mamy ścisły sekstyl Merkurychsmile
      • princesswhitewolf Re: Merkury i Słońce 30.01.07, 20:32

        vestalinka napisała:

        > Pewien mój znajomy ma Słońce i Merkurego w Byku,tematem w którym czuje się
        > najlepiej jest praca i pieniądze

        to jakis ksiegowy czy asysten w banku?
        BO O CZYM mozna mowic dlugo w temacie pieniedzy? Jakos sobie nie wyobrazam ha ha!

        podpisano: Jowisz w Koziorozcu w 2. MerkuryKonjMars w Lwie 8/9
        • vestalinka Re: Merkury i Słońce 30.01.07, 22:12
          To urzędnik Urzędu Stanu Cywilnego,ha ha ha!
    • anahella Re: Merkury i Słońce 30.01.07, 20:08
      A jak tak czasem podchodze do planet osobistych:
      Gdyby zrownac znaki z domami, to Merkury w Baranie i Slonce w Rybach daje nam
      sytuaje, w ktorej Slonce jest w 12 domu Merkurego. A zatem ego zlozone w ofierze
      rozgadanemu Merkuremu.
      • szuwary4 Re: Merkury i Słońce 31.01.07, 10:34
        Ta osoba ma słońce w raku w 3 domu, a stacjonarnego merkurego w koniunkcji z
        wenus w bliźniętach w domu 1, merkury tworzy jeszcze trygon z księżycem w wadze
        w 6 domu, oraz trygon z neptunem w wadze też w szóstym domu. Ma niesamowitą
        zdolność odgadywania, wydobywania na jaw i
        nazywania ukrywanych motywów czyjegoś postepowania, a w dyskusji wyłapywania
        chwytów erystycznych i pozornych dowodów.
    • neptus Re: Merkury i Słońce 01.02.07, 06:17
      Sposób wyrażania mysli to nie tylko relacja Słońce/Merkury.Spore znaczenie ma
      także ascendent, bo to sposób prezentowania siebie, a cokolwiek mówimy, zawsze
      chcemy przy tym też "dobrze wypaść". Jak to wychodzi, to juz inna sprawa. wink
      Mam właśnie opisywaną przez Ciebie sytuację: Słońce w Byku, Merkury w
      Bliźniętach. Mówię raczej wolno (Mars tez w Byku) ale bez "zaraz". Merkury
      rządzi ascendentem z Uranem. W związku z powyższym jestem w gadulstwie bardziej
      bliźniacza i bardziej nieprzewidywalna, niz by to wynikało z pozycji Słońca.
      Dodatkowo jeszcze nakłada sie sprawa calego skomplikowanego układu horoskopu i
      trudno w tym wyizolować działanie dwóch planet. Bardziej wyraźnie to, co iszesz
      było eksponowane w dzieciństwie. Nie było "zaraz" ale jako dziecko mówiłam
      wolno, dobitnie i lakonicznie (Byk jest ergonomiczny i energooszczędny). Z
      wiekiem Merkury nabrał rozpędu.
      • sagittarian Re: Merkury i Słońce 02.02.07, 14:06
        neptus napisała:
        Mówię raczej wolno (Mars tez w Byku) ale bez "zaraz"

        bycza cecha. napisanie odpowiedzi tego watka zabralo Ci 2h, po wczesniejszym
        przemysliwaniu przez 4h. energooszczednie, rozwaznie, down-to-earth, just BYCZO!
        << silence deafens, rhytm rejuvenates >>
        sagittarian@orange.pl
        • dori7 Re: Merkury i Słońce 03.02.07, 01:04
          sagittarian napisał:

          > bycza cecha. napisanie odpowiedzi tego watka zabralo Ci 2h, po wczesniejszym
          > przemysliwaniu przez 4h. energooszczednie, rozwaznie, down-to-earth, just
          > BYCZO !

          A tu sie mylisz - przez ten czas porobila mnostwo hasel do AstroWiki i nie
          sadze, zeby piszac czesto duze i skomplikowane artykuly myslala tylko o tym, jak
          naskrobac 2 linijki na forum. Merkury w Byku nie lubi niepotrzebnego mielenia
          ozorem - woli konkrety :]
          • dori7 Re: Merkury i Słońce 03.02.07, 02:00
            O pardon. W Byku Mars, a Merkury to w Bliznietach big_grin

            Swoja droga swietny uklad do tworzenia encyklopedii - metodycznosc i wytrwalosc
            Byka plus szybkosc przetwarzania roznorodnych informacji Blizniat smile)
            • sagittarian Re: Merkury i Słońce 03.02.07, 14:31
              " Twoj czas to godziny szczytu, tajemnica wiaze sie z byciem w drodze"
              kojarzymy z czym to skojarzyc?
              • neptus Re: Merkury i Słońce 04.02.07, 05:01
                Naczytałeś sie horoskopów gazecianych?
                • sagittarian Re: Merkury i Słońce 06.02.07, 15:51
                  neptus powiem Ci lagodnie: opanuj swoja bufonade bo za kazdym razem jak sie
                  odezwiesz mam o tobie coraz gorsze mniemanie. odpowiadajac - nie naczytalem sie
                  intrukcji obslugi kabla USB.
        • anahella sagitarian vel xxero vel trigga iles tam 03.02.07, 22:55
          Gratuluje, jak zwykle ten sam. Co slychac pod osiedlowym trzepakiem?
          • sagittarian Re: sagitarian vel xxero vel trigga iles tam 06.02.07, 15:49
            mow do mnie po ludzku. co trzepak, co to samo..? jesli usilujesz byc zlosliwa w
            tym belkocie to spasuj a jesli nie usilujesz to skoncentruj sie na logice wypowiedzi
      • makaryna Re: Merkury i Słońce 04.02.07, 09:38
        neptus napisała:

        > Sposób wyrażania mysli to nie tylko relacja Słońce/Merkury.Spore znaczenie ma
        > także ascendent, bo to sposób prezentowania siebie, a cokolwiek mówimy, zawsze
        > chcemy przy tym też "dobrze wypaść".


        I tu sie zgadzam. Mam znajomego ze Sloncem i Merkurym w Byku i tutaj nic "byczego" na pierwszy
        rzut oka nie widac, poza upartoscia, a ta upartosc rownie dobrze moze wynikac z obsadzenia
        znakow stalych. Osoba jest baaaaaardzo elokwentna, zeby nie powiedziec pyskata smile))
        Ale mamy tu tez bardzo duzo ognia: asc we Lwie z Plutonem (1-dno stopniowa koniunkcja),
        koniunkcja Mars/Wenus w Baranie i Ksiezyc w Strzelcu !!!
        Najbardziej widac u niego ascendent w Lwie z Plutonem, czyli totalne "show" w wielkim, lwim
        stylu... Ci co graja wedlug jego scenariusza sa po krolewsku wynagradzani, a ci ktorzy sie
        sprzeciwiaja, sa bezwzglednie scierani na miazge. Zawsze chodzi w otoczeniu swojego "dworu",
        ktory mu usluznie przyklaskuje.
        W X-tym domu: koniunkcja Mars/Wenus, Merkury i Slonce i rzeczywiscie kariera postawiona na
        dobra bycze, czyli materialne. Ostatnio zakupil sobie konia, ktorego wystawia na wyscigach. W
        zeszlym roku kon wygral pierwsza nagrode i wszystkim ktorzy z nim ogladali te wyscigi ( czyli jego
        "dwor") zafundowal lot do Paryza suto zaprawiany szampanem....
        • szuwary4 Re: Merkury i Słońce 05.02.07, 13:06
          A jak się ma koń? Mam nadzieje, że nie opchnie go handlarzowi z Bodzentyna i nie
          trafi do włoskiego transportu smierci jak juz przestanie wygrywać, tylko mu z
          królewskim lwim gestem da znajomy emertyturę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka