05.07.07, 02:13
Znalezione w serwisie Interii:

Doniesienia mówiące o tym, że w Roswell w Nowym Meksyku rozbił się statek
kosmiczny obcych były prawdziwe. Tak - jak podaje "Fox News" - brzmi oficjalne
oświadczenie porucznika Waltera Hauta - świadka wydarzeń z 1947 roku, które
obiegły cały świat.

To porucznik Haut był autorem obu słynnych notatek prasowych, w których armia
USA najpierw (8 lipca) przyznaje, że "weszła w posiadanie latającego spodka",
który spadł na farmę w miejscowości Roswell w Nowym Meksyku, a następnie - 9
lipca - zdecydowanie temu zaprzecza, twierdząc, że "spodek" to zwykły balon
meteorologiczny.

Fani UFO nigdy jednak nie uwierzyli w tłumaczenia wojskowych. Uznali, że armia
USA celowo ukrywa prawdę o incydencie w Roswell po to, by zataić posiadanie
pozaziemskiej technologii, którą w sekrecie bada i na podstawie której buduje
własny potencjał militarny. Twierdzą, że pozostałości po statku i ciała
kosmitów - ich pilotów - zostały przewiezione do pilnie strzeżonej Strefy 51 w
Newadzie. Przez pewien czas pojawiał się w mediach film z rzekomej sekcji
zwłok jednego z kosmitów, który wyciekł z pilnie strzeżonych archiwów, robiąc
ogromną furorę (film okazał się w końcu fałszerstwem).


"Sprawa Roswell" stała się hitem mass-mediów i ikoną popkultury, inspirując
twórców do nakręcenia takich filmów, jak "Roswell", "Wybrańcy obcych",
"Archiwum X" czy "Dzień niepodległości", napisania na ten temat dziesiątków
mniej lub bardziej fabularyzowanych książek i setek, o ile nie tysięcy,
artykułów, a nawet piosenek (jak np. "Hangar 18" grupy Megadeth).

Teraz zwolennicy teorii UFO w Roswell tryumfują.

Porucznik Walter Haut, naoczny świadek "wydarzeń w Roswell" i autor obu
oficjalnych prasowych artykułów umarł w roku 2005, pozostawiając złożone pod
przysięgą oświadczenie, które zostało ogłoszone w tym tygodniu. Porucznik Haut
przyznaje w nim, że widział nie tylko statek kosmiczny, ale również ciała
kosmitów. Według Hauta obcy byli "niskimi humanoidalnymi stworzeniami".

W oświadczeniu Hauta czytamy o spotkaniu na wysokim szczeblu, w którym
uczestniczył komendant bazy w Roswell pułkownik William Blanchard oraz
komandor Ósmej Armii Powietrznej, generał Roger Ramey. Podczas tego spotkania
- jak twierdzi Haut - oglądano fragmenty rozbitego wraku, nikt jednak nie był
w stanie zidentyfikować materiału, z którego zostały wykonane. "Był lekki, ale
nie dało się go ułamać ani uciąć" - pisze Haut.

Według porucznika, na ziemię spadły dwa obiekty. Ten drugi dostarczył o wiele
więcej materiału do badań. Długo po wypadku żołnierze usuwali resztki pojazdów
i zacierali wszelkie ślady wydarzenia. Okolicznym mieszkańcom odbierano
szczątki statku, które ci zbierali na pamiątkę.

Haut, jak sam twierdzi, widział statek kosmiczny, który złożono w "budynku nr
84" - jednym z hangarów w Rosewell. Opisuje go jako niewielki, jajowaty
obiekt, długi na około 4, a szeroki na 2 metry. Był całkowicie gładki - nie
miał żadnych okien, drzwi ani skrzydeł.

Porucznik widział też, jak głosi oświadczenie, ciała kosmitów, częściowo
przykryte brezentem.

Miały około 1.20 metra wysokości i nieproporcjonalnie wielkie głowy. W
końcowej części oświadczenia czytamy: "Jestem absolutnie przekonany, że to, co
osobiście widziałem, było jakimś rodzajem statku kosmicznego i pochodziło
spoza tej planety".

Przez całe swoje życie porucznik Walter Haut wydawał absolutnie przeciwne
oświadczenia, popierając wersję rządu i wojska.

W latach dziewięćdziesiątych, na fali popularności teorii spiskowych i
historii o kosmitach, armia amerykańska znalazła się pod dużym naciskiem
społecznym oraz medialnym, i niejako została zmuszona do zrewidowania wersji o
balonie meteorologicznym. Według wydanego wtedy raportu, incydent był częścią
tajnej akcji o kryptonimie "Mogul", a historia z balonem faktycznie była
przykrywką. Akcja "Mogul" miała na celu wysyłanie w przestrzeń powietrzną
naszpikowanych aparaturą szpiegowską balonów mających badać postępy ZSRR w
pracach nad bronią atomową.
Sceptycy nadal nie wierzą w tą historię, a zeznanie porucznika Hauta na pewno
doda im argumentów.

Katastrofa UFO w Roswell miała mieć miejsce w nocy 4 lipca 1947 .
Obserwuj wątek
    • acrux79 Re: Roswell 05.07.07, 10:08
      Swoją drogą, strasznie głupi ci kosmici, że potrafią z niewidzialnych do dziś
      obszarów dotrzeć na ziemię, a dają się tak łatwo nakryć przez mniej
      inteligentnych ziemian.

      Chodzi m.in o zabezpieczenie misji, ewakuację w sytuacjach alarmowych, itp. Po
      prostu porażają swoim nieprofesjonalizmem. W dodatku wydają się być mało
      komunikatywni, wpadają w gościnę i ani be, ani me, ani kukuryku, jak mawiał
      pewien klasyk.

      Ciekawe, że na miejsce eksploracji wybrały USA. Czyżby jakiś trening przed
      inwazją ? Coś a'la Afganistan ? Po prostu wybór miejsca nie mógł być lepszy...

      To wszystko przekonuje mnie tym bardziej że istnieją, bo przecież trzeba
      namieszać w głowach do tego stopnia, by uśpić czujność wink

      Swoją drogą, jakie to ma odniesienie do astrologii ??? crying
      • hypokaimenon Re: Roswell 05.07.07, 10:35
        acrux79 napisał: Swoją drogą, jakie to ma odniesienie do astrologii ??? crying

        Odniesieniem jest data 4 lipca 1947 i kulturowy aspekt sprawy.
        Niektórzy twierdzą, że to nie kosmici, a Ziemianie z przyszłości testowali
        wehikuły do podróży w czasie.
        Roswell stało się mocno ikoniczne(filmy,programy, piosenki, gry, gadgety), a
        fakt, że Pentagon sprawę ucisza świadczy, że jest w tym coś niezwykłego.
        • aarvedui Re: Roswell 05.07.07, 12:26
          Roswell jest bardzo astrologiczne jako ikona popkultury.
          rozbicie pojazdu - zaistnienie wydarzenia w sferze ziemskiej.
          wiec bedzie taki radiks opisywał reakcje świata.
          co do analizy daty w kontekscie ewentualnej katastrofy...to raczej mało
          miarodajne,bo nic nie jest pewne ani nawet wiadome.

          co do ironizowania sobie nt "mało zorganizowanych kosmitów" hmm...mechanizm
          obronny umysłu ? wink
        • neptus Re: Roswell 05.07.07, 14:25
          Takich historii było więcej, Roswell jest tylko najbardziej znane i
          rozreklamowane. Mam niewielka kolekcje dokładnych danych różnych katastrof,
          lądowań i obserwacji, ale z tych horoskopów wynika niewiele, głównie mówią one
          o reakcji Ziemian. Wydarzyło się coś dziwnego, niezwykłego, niepojetego - i
          tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka