relimon 21.07.07, 16:12 Czy taki tranzyt może być uznany w jakimkolwiek zakresie za korzystny? Macie jakieś doświadczenia z takim układem? Jakie słowa-klucze pasowałyby tu? PS. Tranzyt będzie miał miejsce w VIII domu. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
neptus Re: Tranzytujący Mars w koniunkcji do Chirona 21.07.07, 23:01 Czy tranzyt jest korzystny, czy wręcz przeciwnie zależy od tego, jak obie planety funkcjonują w horoskopie natalnym i jak je własciciel realizuje. Nie czuję się mocna w interpretacji Chirona ale mnie się z tym tranzytem kojarzy rozdrapywanie ran. To chyba niezły tranzyt, zeby dobrać się do własnych ran psychicznych i je oczyścić, zeby miały szanse sie wygoić. Odpowiedz Link
relimon Re: Tranzytujący Mars w koniunkcji do Chirona 21.07.07, 23:07 neptus napisała: > Czy tranzyt jest korzystny, czy wręcz przeciwnie zależy od tego, jak obie > planety funkcjonują w horoskopie natalnym i jak je własciciel realizuje. Wiem, wiem . > Nie czuję się mocna w interpretacji Chirona ale mnie się z tym tranzytem > kojarzy rozdrapywanie ran. To chyba niezły tranzyt, zeby dobrać się do > własnych ran psychicznych i je oczyścić, zeby miały szanse sie wygoić. No właśnie ja też nie czuję się mocno w interpretacji Chirona. Ale doszedłem do identycznych przemyśleń . Odpowiedz Link
neptus Re: Tranzytujący Mars w koniunkcji do Chirona 22.07.07, 00:05 Mars jest planetą osobistą, ten tranzyt powtarza się, co 2,5 roku, nie jest to więc zadna wielka chirurgia. Za to łatwo mozna sie cofnąć w czasie i zobaczyć, co działo się na poprzednich tranzytach. Przesledzenie historii to dobra wskazówka, choć, oczywiście, historia nie zawsze się powtarza. Odpowiedz Link