Dodaj do ulubionych

Najbardziej upierdliwy element horoskopu

19.08.07, 13:40
czyli wątek wakacyjno-ogórkowo-rekreacyjno-plotkarsko-subiektywnie-nic nie
wnoszący do Wielkiego Dziedzictwa Poważnej Astrologii.

Który element w waszych horoskopach uważacie za najbardziej problemowy i
niewygodny, taki co to "oddam od ręki za dopłatą"?
Proszę pisać tylko o własnych horoskopach, wątek z założenia dotyczy
subiektywnych odczuć.
U mnie jest to Saturn w Rybach. Gdyby dało się go wyrzucić albo przenieść
gdziekolwiek indziej, moje życie od razu zaczęłoby wyglądać inaczej smile
Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 13:45
      Witam serdecznie,
      Marsa na IC zamienię na Jowisza, ale ponieważ mam boskiego Jowisza w horoskopie,
      więc musiałyby być dwa Jowisze, bo na samej prostej zamianie Mars - Jowisz nie
      wyszłabym dobrze.
      Ale ostatnio pracuję nad swoim Marsem i pomyślałam sobie, że problemy i
      wścieklizna rodzą się z głupiego trwonienia energii, bo zamiast konstruktywnie
      wykorzystać siłę z osi, czasami zupełnie niepotrzebnie się na najbliższe
      otoczenie wściekam smile

      Pozdrawiam serdecznie, Mii
    • zeta23 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 14:09
      all2 hahaha wyjęłas mi to z ust..nic mi tak bardziej nie chrzani
      planow w zyciu, jak moj saturn w rybach na przełomie 4 i 5 domu.
      Mówią, ze saturn nie wymusza, mi zawsze wymusi jakis problem, ktory
      zmienia moje plany życiowe, dlatego na saturna treba popatrzec z
      szerszej perspektywy, uwazam ze wlasnie on jestplanetą w moim
      horoskopie poprzez którą dostaje nie to co pragne i do czego
      dążę,tylko to, co mi sie nalezy w tym zyciu..upierdliwy..świetnie
      powiedzianesmile)
    • neptus Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 14:32
      Wiesz, w pierwszej chwili byłam gotowa oddać w trybie
      natychmiastowym 5-domowego Neptuna skwinkunkszonego z 12-domowym
      Słońcem. I wtedy zobaczyłam, ile też on mi daje radości i weny
      twórczej. Następnym kandydatem był tłamszony natalnie z każdej
      strony, a teraz juz całkiem rozdeptywany tranzytami Księżyc ale też
      go nie oddam, bo jest jednak lwiasty, a lwiasty jest wesoły
      filuterny. I tak kolejno Byk wyeliminował z tych darowizn wszystkie
      wrzody na tyłku, bo jakby nie było, każdy z nich przecie mój ci
      jest, a moje to moje i już! smile Jedyne, co oddam bez odrobiny żalu,
      to zamknięte domy 2/8 w Raku/Koziorożcu. Pewnie właśnie dlatego, że
      zamknięte i nie mam z nimi kontaktu, więc i są mi ciałem całkiem
      obcym wśród moich harmonijnie współpracujących kwadratur i
      kwinkunksów... wink
      Dzięki Ci za to pytanie. Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że mam
      absolutnie fajny horoskop. smile) I w dodatku muszę jeszcze trochę
      pożyć, bo wraz z ingresem Plutona w Koziorożca, trzeba bedzie tego
      Raka z Koziołkiem przepracować, a na ingresie Urana w nowe
      zodiakalne kółko trzeba będzie także pokochać nadaktywne i hałaśliwe
      Baranki. Jeszcze mnóstwo zadań mam do wykonania w tej inkarnacji.
      Tralalala. smile)
      • all2 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 14:58
        Miałam Ci zaproponować, żebyś zmieniła system domów, to przestaną być zamknięte,
        ale skoro to taki generator motywacji, to nie zmieniaj smile
        • cytryna76 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 15:10
          Saturn w siódmym domu. Oddam bez wahaniawink
          • mrgodot Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 15:25
            Księżyc w Rybach - oddam za dopłatą. Zwłaszcza, że mam go na
            descendencie w kwadracie do mojego ulubionego stellum w Strzelcu.
            Niweczy cały mój jowiszowy optymizm, marsową energię i zachęca
            Neptuna do nadmiernego korzystania z używek.
            • princesswhitewolf Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 21.08.07, 19:49
              Oddam mojego Saturna w koniunkcji z Wenus w 7dmym W Bliznietach w kawadracie do
              Ksiezyca w rybach w 3cim, oraz w trygonie do Urana.
              Reszty horoskopu nie oddam za zadne skarby
    • makaryna Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 15:34
      Ja nic nie oddam, wrecz przeciwnie chetnie zaadoptuje conajmniej jedna "powazna"
      planete ( nie jakas tam drobna astreoide) do domu I, IV, VII lub X-ego, albo
      gdziekolwiek w znaku ognistym !!!
      • all2 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 19:24
        mogę Ci sprzedać Neptuna w 4 i Saturna w 7, chcesz? Te Ryby dorzucę gratis wink
        • makaryna Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 20.08.07, 07:19
          all2 napisała:

          > mogę Ci sprzedać Neptuna w 4 i Saturna w 7, chcesz? Te Ryby dorzucę gratis wink


          Za Neptuna i Ryby dziekuje, ale sie nie pisze..... taka naiwna to ja nie jestem, zeby mi
          taka "scieme wciskac" smile)))
          Ale Saturna, to i owszem chetnie bym wziela 1-dna sztuke, zwlaszcza w VII-mym domu
          ( mnie wypada w Koziorozcu), tak w koncowce.... robilby mi Wielki Trygon z Marsem i
          Jowiszem !!! Cos wspanialego !!!
          Moze przydalby mi troche rozwagi i uchronil przed kolejnymi slubami i zwiazkami !!! A
          pozatym, razem z "wrodzonym" Saturnem moze dalby rade wiecznie rzucajacemu sie
          w kolejne "rewolucje" Uranowi !
          • makaryna Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 20.08.07, 07:23
            makaryna napisała:
            robilby mi Wielki Trygon z Mars
            > em i
            > Jowiszem

            Cos mnie jednak fantazja poniosla.... Robilby mi jedynie trojkat syntetyczny, a nie
            Wielki Trygon, ale i to dobre smile
          • all2 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 20.08.07, 12:25
            makaryna napisała:

            > Ale Saturna, to i owszem chetnie bym wziela 1-dna sztuke, zwlaszcza w VII-mym d
            > omu
            > ( mnie wypada w Koziorozcu), tak w koncowce.... robilby mi Wielki Trygon z Mars
            > em i
            > Jowiszem !!! Cos wspanialego !!!
            > Moze przydalby mi troche rozwagi i uchronil przed kolejnymi slubami i zwiazkami
            > !!! A
            > pozatym, razem z "wrodzonym" Saturnem moze dalby rade wiecznie rzucajacemu sie
            > w kolejne "rewolucje" Uranowi !

            Jesteś pierwszą osobą, jaką spotkałam, która chce mieć drugiego Saturna w
            horoskopie! Ale skoro tak, to masz tu z czego wybierać, siódmodomowych w tym
            wątku jest obfitość, możesz sobie dobrać odcieniem do firanek i kanapy wink
            • makaryna Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 20.08.07, 13:40
              all2 napisała:
              > Jesteś pierwszą osobą, jaką spotkałam, która chce mieć drugiego
              Saturna w
              > horoskopie!

              Dlatego, ze wszystkie planety daja mi do wiwatu. Jedynie Saturn jest
              u mnie w porzadku, jedyny ktory ma tylko harmonijne aspekty i na
              dodatek w Kozie i w VI, reszta opozycyjno-kwadratowa, nie mowiac juz
              o recepcji Urana ze Sloncem. Na dobra sprawe powinnam napisac: oddam
              wszystkie planety, oprocz Saturna smile
    • arcoiris1 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 16:50
      oddałabym Raczego Saturna w 7 oraz kon Księzyca i Plutona w
      kwadracie do Asc. Zostawiłabym sobie ogniste Słonce i Merkurego w
      trygonie do Jowisza, no i oszczędziłabym tez Urana w Wadze.
    • zocha.w Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 20:39
      Mam taki element, ale już go nie oddam, bo sprawia mi kłopoty coraz
      rzadziej (cały czas nad tym pracuję, ale jeszcze wymyka mi się spod
      kontroli). Palec Boży: Słońce kwinkunks Saturn (władca Słońca),
      kwinkunks Jowisz (władca Asc.). Są to jedyne aspekty Słońca. A
      działa tak, że zawsze się boję, że mi czegoś tam braknie (kwinkunks
      Saturn) i w związku z tym kupuję wszystkiego za dużo (kwinkunks
      Jowisz). Pracuję nad tym tak, że np. idąc do sklepu wbijam sobie do
      głowy, ile czego kupić, a nawet zapisuję na kartce, żeby nie
      przesadzić. Podchodząc do półki, powtarzam w myślach -"tylko dwie
      sztuki". I nagle widzę, że w koszyku mam trzy. A w głowie stałe
      wytłumaczenie: no bo co będzie, jak mi braknie? Ręce mi dosłownie
      opadają, ale na szczęście zdarza się to coraz rzadziej. I już
      potrafię odłożyć tę nadprogramową rzecz.
      Natomiast nie potrafię jeszcze zapanować nad ilością
      przygotowywanego jedzenia, gdy np. ktoś ma przyjść do mnie na obiad.
      Ale to nie problem. Bo jeżeli jest to któreś z dzieci, to dostają w
      słoikach na wynos, a jeżeli ktoś "obcy", to ja mam potem przez kilka
      dni obiad tylko do podgrzania.
      • ailza Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 21:21
        Wprawdzie nie wiem, czy chcę oddać , ale wiem za to , że nic nie wiem jeśli
        chodzi o mój 9 dom. Zapewne ma to związek z Saturnem, który jest w tym domu. I
        tak jak jestem w stanie wysłuchać , zrozumieć, czy przyswoić sobie powiązania ,
        aspekty z Saturnem np Słońca , Marsa itd ...tak w żaden sposób nie rozumiem jak
        to się ma do 9 domu. To tak jakby tam była zasłonięta scena, za którą stoi
        Saturn i ja o tym wiem,że on tam jest, ale cała 9-cio domowa scenografia
        pozostaje tajemnicą smile
      • neptus Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 19.08.07, 22:59
        Hehe, mam też taki Palec Boży Jowisz=Uran/Saturn. Nigdy kwinkunksa
        Jo/Sa nie kojarzyłam z tym nadmiarem zaopatrzenia. smile) Ja opanowałam
        jedno - nie chodzić na głodnego po zakupy zywnościowe. Wtedy zawsze
        nakupuję 3 razy tyle, niż dam radę zjeść. Co do ilości tego, co
        nagotuję, jedyny na to sposób znalazłam w postaci małych garnków.
        Ale i tak zawsze mi wyjdzie conajmniej podwójna porcja. Ale na to,
        to Byk akurat nie narzeka. wink
      • makaryna Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 20.08.07, 07:37
        jestes pewna, ze to ten kwinkunks ? Ja takowego nie posiadam, a jeszcze nigdy mi sie
        nie udalo zrobic obiadu na okreslona ilosc osob.... zebym nie wiem jak sie starala i
        robiac np. salate zaczynala od jednego listka, to i tak mi wyjdzie porcja na co
        najmniej 5 osob smile
        • neptus Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 20.08.07, 09:47
          Dotąd kojarzyłam to raczej właśnie z moim niedorobionym drugim domem
          zamkniętym w Raku i Księzycem niezbyt sympatycznie aspektowanym,
          który musi wiecznie dbać o to, by nie zabrakło. Przyznam, ze widok
          pełnej spiżarni jest mi bardzo miły, chocby to było tylko kilka
          słoików kompotu. Czuję się wtedy zdecydowanie bezpieczniej. To samo
          dotyczy wiecznie pełnego dysku dowolnej wielkości, czy książek
          kupowanych "bo to się może kiedyś przydać" (wszystkie się przydają,
          czasem po latach). Ja nawet będąc sama i nie spodziewając sie
          żadnych gości, uwielbiam mieć duży dzban herbaty na podgrzewaczu. smile)
          • makaryna Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 20.08.07, 11:09
            No wlasnie, co moze byc za to odpowiedzialne. mnie sie do tej pory
            wydawalo, ze opozycja Jowisz-Mars, albo kwadrat Jowisz-Wenus.... ale
            teraz to nie wiem. Moze jednak sam Mars w Byku, ktory lubi miec ?!
            Mam nawet sposob na odchudzanie: uwielbiam wszelkiego rodzaju
            bombonierki i potrafie zjesc naprawde sporo... tak "po jednej", ale
            jezeli polowa lodowki jest nimi zaladowana ( dwie polki), to wcale na
            nie nie mam ochoty... Ale miec musze smile))
            • arcoiris1 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 20.08.07, 12:09
              to jest Mars w Byku- mieszkam sama a lodówkę mam zawsze pełną tak że
              mogłabym wyzywic afrykanską wioskę, herbate tez zawsze robię w
              dzbankach!
              • neptus Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 20.08.07, 14:45
                Mam wprawdzie Marsa w Byku, herbatę w dzbanku ale lodowkę pustą, a
                słodyczy nie lubię. smile) Nie wiem, co ma Mars do żarcia ale mój ma
                kwadraturę z Jowiszem... może i coś w tym jest? Jak sie rozpędzi, to
                nie wie, kiedy skończyć? big_grin
    • am98 Wielki Trygon oddam! 19.08.07, 23:47
      Witam serdecznie!

      Fajny wątek smile. Przyszło mi do głowy właśnie, że jestem mało spięta taka mało
      zwichrowana, a to w kontekście wątku (przepraszam najmocniej, ale nie było mnie
      tutaj kilka miesięcy, nadrabiając forumowe zaległości, wygrzebuję stare)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=66521582&a=66521582
      Wracając: doskwiera mi Wielki Trygon, a że dysponuję zaledwie dwoma
      międzyplanetarnymi kwadraturami (no jak dołożę osie to wyjdą mi cztery), więc
      chętnie pójdę na wymianę.
      Do zaoferowania mam Wielki Trygon. Nie byle co! Bo powietrzny! Składający się aż
      z pięciu planet! : Słońce, Merkury, Saturn, Uran i Księżyc smile Świat myśli i
      idei, pojęć, słów, inteligencji, elokwencji, pomysłów. Czysta abstrakcja wink)).
      Lotność, umysł żywe srebro.
      W obrębie ww. planet żadna kwadratura mnie nie interesuje (a jednak wink)).
      Przyjme wiec jakakolwiek kwadrature z Neptunem lub Jowiszem, bo nie mam zadnych
      z nimi, a najchetniej jednak to przyjme jakies planety do XII domu, bo sie czuje
      malo dwunastodomowo
      Szczczegoly do uzgodnienia na priwie .... i tu sie usmiecham, ale nie moge, bo
      mi sie klawiatura przestawila...
      • yoanix Re: Wielki Trygon oddam! 20.08.07, 09:52
        Nie wiem co tu takiego fajnego w kwadraturze jowisza i neptuna(mam
        je w koniunkcji w 6 domu, strzelec),do słońca i księzyca oraz
        merkurego- w 10 domu w rybach(paskudztwo), w 12 saturn tez nie za
        fajnie. Ale najbardziej to bym oddała tą wenus z koziorożca w
        trygonie do saturna w byku, jakoś taka zimnawa ze o matko.
    • cipher89 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 20.08.07, 00:04
      oj z pewnością moja Wenus. Siedzi w Koziorożcu w ścisłej koniunkcji
      z Saturnem i Neptunem i jednocześnie w opozycji do Jowisza!
      Hamuje mnie w wielu dziedzinach życia! uncertain
      • princesswhitewolf Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 22.08.07, 15:10
        lojboziu biedny cipherku, jakem wenus w konj z saturnem wspolczuje ci
        straszliwie. To gorzej niz ja! Ale nic sie nie martw po 35 roku zycia bedzie
        lepiej a starosc bedziesz mial piekna cipherku na pewno.Poza tym dobre kontakty
        z wiele lat starszymy na pewno masz
        • cipher89 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 24.08.07, 00:19
          Troszkę mnie ratują sekstyle Wenus-Mars i Wenus-Pluton smile Tak wolę
          przebywać z ludźmi dużo starszymi i często z nimi rozmawiam. Jednak
          ten podły Saturn tak bardzo utrudnia mi mówienie o swoich uczuciach
          (na dodatek silny Skorpion) i taki chłod ode mnie bije w związkach,
          mimo iż wewnątrz czasem bardzo mocno kocham.

          No dzięki smile na satrość! tongue_out Toś mnie pocieszyła tongue_out
        • anucha78 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 26.08.07, 22:59
          za to ja oddam Wenus w pannie w dalekiej koniunkcji z Saturnem
          moje zwiazki to tragedie a emocje juz dawno sie pogubily
          • cipher89 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 27.08.07, 00:02
            Z przyjemnością się zamienię, jeszcze dopłacę tongue_out
    • lezbobimbo Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 21.08.07, 03:06
      Nic bym nie oddala! smile Bardzo obsliniam i ulubiam wlasny horoskop smile
      Ten Wielki Kwadrat w znakach zmiennych rozprasza mnie, owszem, ale za to
      potrafie sie elastycznie przystosowac do zycia i w tej plynnosci moja sila. W
      czasach mlodosci nieco mie ten chaotyczny kwadrat przerastal, ale w koncu
      znalazlam odpowiedni cytat, bodajze taoistyczny (gietkie trawy przezywaja,
      twarde deby lamia sie przy pierwszej burzy) i optymizm mie okrasil.

      Najwyzej przesunelabym nieco osie, tak zeby mój ulubiony lwi Mars wszedl do 10
      domu a Slonce wyszlo z 12 domu do pierwszego - chociaz stalabym sie pewnie
      jeszcze bardziej nieznosna, jeszcze bardziej skoncentrowana na sobie pracoholiczka.
      To juz lepiej niech poprzestane na swobodnej twórczosci a stellum w Pannie niech
      dalej animuje ironie na wlasny temat smile
      • asu1 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 21.08.07, 09:02
        Kwadrat Neptuna do Marsa w Rybach pilnie oddam w dobre ręce!! jak
        ktoś lubi spiewac a słuchu mu brakuje to jak znalazł. Help me
        please. lub ewentualnie opozycję Neptun w Strzelcu do Wenus w
        Bliźniętach też moge komus odpalić, a jak ktos lubi Saturna w
        Bliźniętach to w kwadracie do ASC.w Pannie moge mu podarować bez
        mrugnięcia okiem i to najchętniej z tej calej menażerii, ten to umie
        dopiero wynajdywaćsmile jak nie ma czego to stwarza historie
        niesamowite typu horrorki ....ale tylko w komplecie z Marsem w
        Rybach . Zdążyłąm już tego swojego Saturna polubić ale chętnie
        podzielę się wrażeniami z kim innnym.
    • neptus Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 21.08.07, 10:11
      Ciekawe, że nikt nie chce sprzedać aspektów Księżyca z Saturnem...
      • lezbobimbo Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 21.08.07, 14:38
        neptus napisała:
        > Ciekawe, że nikt nie chce sprzedać aspektów Księżyca z Saturnem..

        Czyzbys reflektowala na takowe?
        Mam kwadracik, ale lubie go i nie oddam! smile
        • neptus Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 21.08.07, 20:19
          Mam, bardzo luźną na moje szczeście, koniunkcję. smile

          Aspekty te uchodzą za bardzo dokuczliwe, a są dość popularne. Dziwi
          mnie więc, ze nikomu nie przeszkadzają na tyle, by je chciał
          sprzedać za dopłatą. wink
          • lezbobimbo Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 22.08.07, 18:06
            neptus napisała:
            > Mam, bardzo luźną na moje szczeście, koniunkcję. smile
            > Aspekty te uchodzą za bardzo dokuczliwe, a są dość popularne. Dziwi
            > mnie więc, ze nikomu nie przeszkadzają na tyle, by je chciał
            > sprzedać za dopłatą. wink

            Moze ten Saturn nie taki zly jak to maluja?
            Odczuwasz te koniunkcje jakos przykro?
            Osobiscie mam kwadracik Ksiezyca z Saturnem i jeszcze nigdy nie mialam ciezkich,
            cyklicznych depresji ani nie mam zimnego serca, jak to opowiadaja - raczej wrecz
            przeciwnie big_grin
            • neptus Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 22.08.07, 18:36
              A jednak takie układy, zwłaszcza scisłe, zwykle widać na pierwszy
              rzut oka. Zwłaszcza, gdy koniunkcja Ks/Sa jest np. tuż nad
              descendentem.
              • lezbobimbo Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 24.08.07, 01:59
                neptus napisała:
                > A jednak takie układy, zwłaszcza scisłe, zwykle widać na pierwszy
                > rzut oka. Zwłaszcza, gdy koniunkcja Ks/Sa jest np. tuż nad
                > descendentem.

                Ale zadnych zalet ta koniunkcja nie ma? Pytam, bo sama nie mam.
                • neptus Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 27.08.07, 08:17
                  Kiedyś połączone symbole Księżyca i Saturna były symbolem astrologa -
                  empatia+matematyczne reguły.
                  O tej konfiguracji było na Forum pisane bardzo dużo. Warto odszukać
                  i poczytać.
    • elpatrico Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 21.08.07, 14:26
      Ja chetnie bym oddal Saturn tuz nad ASC. i do tego w opozycji do Wenus.
      • invisible7 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 21.08.07, 18:47
        Kwadrat Saturna z Marsem oddam i jeszcze dopłacę wink
    • donatos Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 22.08.07, 21:23
      Z wielką radością oddam koniunkcję Słońce-Saturn
      • nadja_m Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 29.08.07, 23:41
        donatos napisała:

        > Z wielką radością oddam koniunkcję Słońce-Saturn

        No co Ty, też mam i za nic w świecie. to jeden z moich najlepszejszych. serio.
        oddać go, to jakbym ojca-nauczyciela, który w dodatku we mnie siedzi, oddała.
        (kurcze,zabrzmiało jakbym pisała o ojcu R.)
        Ja za to, od zaraz, w dobre ręce, marsa we lwie w VIId. Ktoś pisał, że swojego
        uwielbia, to może jeszcze jeden, za darmo...
        Monika
        • lezbobimbo Re:lwiasty Mars-Najbardziej upierdliwy sam cymes;P 01.09.07, 19:23
          nadja_m napisała:
          > Ja za to, od zaraz, w dobre ręce, marsa we lwie w VIId. Ktoś
          >pisał, że swojego
          > uwielbia, to może jeszcze jeden, za darmo...

          Ja toz uwielbiam swego Marsa we Lwie, bardzo chetnie przygarne
          nastepny i to w siódmym domu jeszcze, hoho! Juz widze, jak bedzie
          baraszkowal z moim! Wiadomo, ze dobrze miec dwa koty, bo sie beda
          lepiej chowaly wink
    • iloveharry Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 23.08.07, 11:02
      Ja oddalabym kwadrature Ksiezyca we Lwie w VII do Marsa w Skorpionie
      na MC (IX dom).
      Mars idzie dzielnie do przodu i wie czego chce a Ksiezyc
      (jednoczesnie w kwadracie do MC) poddaje pomysly Marsa pod ciagle
      wahanie i zmiany decyzji...
      W dziecinstwie mialam non stop goraczke, antybiotyki, szpitale smile)
      Czuje, ze to ma jakis zwiazek.
      A teraz przy swietnym zmysle organizatorskim i checi zrobienia 1000
      rzeczy na raz, wyjatkowo szybko sie irytuje jak sie okazuje, ze
      jednak nie da sie wszystkiego na raz zrobic.
      To mnie spala. Przez to jestem klotliwa, bardzo niecierpliwa i
      wymagajaca. Czasem slysze, ze mam umysl mezczyzny, wyglad na
      szczescie nie smile)
      • ath108 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 23.08.07, 11:42
        Oddam w dobre rece Marsa w Raku w 12 d.z powodu braku mozliwosci wykorzystania
        go (Księzyc mam w Wadze w kwadraturze) - superoferta dla wielbicielek facetow w
        kapciach - wrazliwych, czulych, oddanych swojej mamie. Dlugie malzenstwo i duza
        ilosc dzieci zapewniona. Gwarancja powodzenia dozywotnia (nie obejmuje leczenia
        goscia z nalogow).
        • neptus Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 23.08.07, 16:13
          O, jest oferta nawet z gwarancją! smile)) Super wątek, allegro jest
          zagrożone. wink
          • hekatte Neptuna oddam- promocyjnie trygonowego:) 23.08.07, 17:52
            Neptuna oddam za darmo zanim dojdzie do mojego ascendentu, potem dopłacesmile
            Neptun robi mi trygon do koniunkcji Mars Merkutry co powoduje przeładowanie
            wyobraźni zbytecznymi "intuicjami". Niby trygon a nadmiar nieskoordynowanych
            informacji męczący jak kwadraturasmile
    • bogdanka12 A jakby chcieć oddać cały horoskop , np. taki, w 23.08.07, 18:34
      którym jest 17 kwadratur?(((
      • lezbobimbo Re: A jakby chcieć oddać cały horoskop , np. tak 24.08.07, 01:58
        Oj, no to juz mi daj te 17 kwadratur, moze przestaniesz na nie narzekac wink
        Niniejszym przejmuje w duchowa adopcje horoskop zaoferowany przez Ciebie i teraz
        moge sie cieszyc dwoma smile
        • angelbell Re: A jakby chcieć oddać cały horoskop , np. tak 25.08.07, 14:07
          Chętnie podaruję swojego Saturna w Rybach V dom w kwadraturze do
          Słońca,Merkurego i Jowisza w VIII domu, kwadratura do Księżyca w II
          domu i opozycja do Marsa w XI domu.Zdzierżyłabym tę "perełkę" gdyby
          nie Saturn w Rybach i w V domu u mojej córki.Poza tym mogę wymienić
          13 z 14 swoich kwadratur na tyleż samo opozycji,miałabym jeszcze
          większe urozmaicenie hehe.Pozdrowionka dla tych co im się takoż w V
          domu tudzież w Rybkach Saturn zagnieździł.Sam miód...tongue_out
      • neptus Re: A jakby chcieć oddać cały horoskop , np. tak 25.08.07, 18:22
        17 kwadratur oznacza, ze masz pewnie silne stella w kwadraturach do
        siebie. Wielkie możliwości! Biorę i dopłatą nie pogardzę. wink)
        • lezbobimbo Re: A jakby chcieć oddać cały horoskop , np. tak 25.08.07, 22:10
          neptus napisała:
          > 17 kwadratur oznacza, ze masz pewnie silne stella w kwadraturach
          >do siebie. Wielkie możliwości! Biorę i dopłatą nie pogardzę. wink)

          Sprytny Neptusie, ja juz te 17 kwadratur zaadoptowalam smile
          Mozemy ewentualnie sie dzielic - ty parzyste dni tygodnia, ja
          nieparzyste, niedziela losowa wink
    • johnnyhatesjazz Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 29.08.07, 22:48
      Ooooo! Ja to bym chętnie oddał taki horoskop.Żeby tylko ktoś chciał
      się zamienić na coś lepszego! To trzeba mieć "farta" tak się
      urodzić: Słońce w naiwnej pannie w dodatku w kwadraturze z saturnem
      i z uranem,on psuje wszystko ,brak dyscypliny,brak działania,
      lenistwo, gafy na każdym kroku. Neptun opozycja ascendent-to tak jak
      ktoś by chciał poznać neptunicznych artystów,kanciarzy i uwodzicieli.
      Wenus półsekstyl lilith i w kwadracie do plutona i w sekstylu do
      ascendentu a także w trygonie do marsa-jeśli ktoś bardzo potrzebuje
      intensywnych, nigdy nie spełnionych, coraz większych pragnień to
      niech bierze i nie pyta.Zastanawiam się nad tym ascendentem w raku,
      no może i nie jest on taki zły , ale ten wzrost i słabizna(mimo
      dwady skorpiona).Pozdrawiam.
      • ailza Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 30.08.07, 09:56
        johnnyhatesjazz napisał:

        > To trzeba mieć "farta" tak się
        > urodzić: Słońce w naiwnej pannie w dodatku w kwadraturze z saturnem
        > i z uranem,on psuje wszystko ,brak dyscypliny,brak działania,
        > lenistwo, gafy na każdym kroku.

        Dziwna ta charakterystyka. Ale jak chcesz oddać, to cóż.....
    • paulia Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 30.08.07, 11:19
      Mam fajny horoskop i wiele bym w nim nie zamienila, no moze poza
      pieniaczem Marsem w koncowce Lwa, jak cos nie po mojej mysli to
      cisnienie mi bardzo szybko skacze i wtedy lepiej mi schodzic z drogi,
      albo stopery do uszu wsadzic, bo jak rykne to hej smile Na szczescie
      szybko mi to przychodzi. Z drugiej strony Marsisko juz jest jedna noga
      w Pannie (29st54 Lwa) i robotny jest chlopak, dokladny i
      zoorganizowany smile
    • anahella Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 30.08.07, 22:02
      Kwadratura Ksiezyc/Jowisz. U mnie slowo "malo" nie istnieje, a potem mecze sie
      ze wszyskim co duzo. Poczawszy od kilogramow, poprzez wydatki, skonczywszy na
      tonach smieci w domu.
      • lezbobimbo Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 31.08.07, 14:13
        anahella napisała:
        > Kwadratura Ksiezyc/Jowisz. U mnie slowo "malo" nie istnieje, a
        >potem mecze sie
        > ze wszyskim co duzo. Poczawszy od kilogramow, poprzez wydatki,
        >skonczywszy na tonach smieci w domu. ´

        To moze mój Jowisz w kwadraturze z Ksiezycem przyjdzie i posprzata
        Ci w domu? smile
    • queenmaya Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 30.08.07, 23:36
      Jeśliś taka dobra, to weź sobie mojego Neptuna, który usadowił się na granicy I
      i II domu. On mnie tak demobilizuje, że nawet "rozpuszcza" i pozbawia mocy
      mojego Saturna.
      Dawniej oddałabym ci moje liczne koniunkcje i kwadratury z Saturnem, ale
      ostatnio, pewnie z powodu mojego poważnego wieku, już mi nie przeszkadzają.
      Możliwe, że fajnie by było, gdyby dało się tego Neptuna przenieść, na przykład
      do Ryb, bo wtedy miałabym wielki trygon wodny. Ale teraz to już sama nie wiem,
      bo jak widzę wszyscy chcą się na gwałtu rety pozbyć różnych rzeczy właśnie z
      Ryb. Więc może tak mnie "zaneptuniło", że sama nie wiem, co dla mnie dobre?
      • asu1 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 31.08.07, 07:45
        Nie tak do końca wszystkiego z Ryb chciałabym się pozbyć, gdybym
        miałą ci ja tylko Marsa w Rybach bez kwadratury do Neptuna to gra
        gitara, jest fajny, daje jakąś taką płynność smile, nawet z kwadraturą
        do wenuski, ale po co ta dodatkowa wanna wody w postaci neptuna? nie
        wiem.
        No, ale dsc. to mógłby mi się ruchnąć do Barana i tu bym się
        ucieszyła, a tak męcz się człowieku z ta naiwnością ech ...
        • queenmaya Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 31.08.07, 13:16
          I na co ci ten descendent w Baranie? Posiadam takowy, ale jakoś nie widzę, żeby
          był błogosławiony. Może dlatego, że Mars siedzi w Wodniku i uwalnia mnie od
          świata zewnętrznego.
          • asu1 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 03.09.07, 07:33
            ucieszyłąbyś się ze swojego dsc. jakbyś trochę pozyła ne tych
            Rybach, wróciłabyś w podskokach smile, ale że w realu nie jest to
            możliwe nie zamienię się tylko na siłe poszukam w jakiś mądrych
            książkach czy ktoś nie ma czegoś fajnego do powiedzenia o moim dsc.
            i będę się tego kurczowo trzymać
    • dori7 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 31.08.07, 17:47
      Niczego nie oddam wink Lubie wlasny horoskop, choc bywa, ze doprowadza mnie do
      furii. Moze czasem tylko Ksiezyc oddalabym w depozyt na kilka dni, ale z
      obowiazkowym zwrotem. Byloby latwiej wyrobic sie z obowiazkami bez tego leniwca big_grin
    • kasia-asia1 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 01.09.07, 19:44
      Ale fajny wątek All2 Neptuna 7 domowego oddam w koniunkcji ze
      SŁońcem merkurym i wenusem. Rozkleja mnie, mnie rozmarza, przy
      tranzytach popełniam błędy związane ze złudzeniami. I nazbyt
      kochliwa jestem, a starym babom już nie wypada, no nie?
      • neptus Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 01.09.07, 20:39
        No coś Ty? Starym babom to juz wszystko wypada! wink
        • kasia-asia1 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 02.09.07, 22:11
          ;-D
    • mfb2001 Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 03.09.07, 14:43
      ja bym chciała nauczyć się wreszcie jakoś radzić sobie z kwadratura
      Jowisza i Merkurego. Szczególnie teraz, jak pisze drugą magisterke.
      Ba tak - z jedenej strony chce byc baaaardzo madra, baaardzo
      wyksztalcona, ale z drugiej strony jakos trudno mi konstruowac
      jakies prace czy projekty. Takie gdzie trzeba wszystko mozolnie
      przygotowac. Mam jeszcze inne kwadratury - uran-slonce i pluton-
      wenus i jakbym sie uparla to jeszcze saturn-wenus (gdzie wenus jest
      w koziorozcu), ale tylko ten jowisz mi przeszkadza. W ogole, Jowisz
      jak mi cos tranzytuje to tez zazwyczaj jest jakas lipa smile bleah

      Czy taki Jowisz, moze tez byc odpowiedzialny za gafy? jak tak, to go
      podwójnie nie chcę. Inaczej... podwójnie chce się jakoś z nim ogarnąć

      • paulia Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 03.09.07, 19:34
        Czy taki Jowisz, moze tez byc odpowiedzialny za gafy? jak tak, to go
        > podwójnie nie chcę. Inaczej... podwójnie chce się jakoś z nim
        ogarnąć

        Jak najbardziej Merkury kw. Jowisz moze byc odpowiedzialny za gafy.
        Kazdy wie, ze Blizniaki (Merkury) to plotkarze i gaduly, ale jak
        Strzelec (Jowisz) cos chlapnie to czasami moze odebrac mowe smile))
    • hagakure Re: Najbardziej upierdliwy element horoskopu 10.09.07, 20:10
      oddam scisla kwadrature saturna do marsa. saturn siedzi na asc ;P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka