Dodaj do ulubionych

Saturn na Lwim Ksiezycu

23.08.07, 10:42
Witajcie

Jakie macie doswiadczenia z tranzytu Saturna przez urodzeniowy
Ksiezyc?
... oraz tranzytu Saturna w kwadracie do MC-IC?

Mam obydwa te tranzyty teraz, wlasciwie czekaja w przedsionku smile
Ksiezyc mam w VII domu we Lwie w kwadracie do osi pionowej.

Abstrahujac od calej reszty tranzytow sie nakladajacych, jakie sa
Wasze doswiadczenia z ww?

Pozdrawiam!

Ciocia Iloveharry.
Obserwuj wątek
    • neptus Re: Saturn na Lwim Ksiezycu 23.08.07, 11:26
      > Abstrahujac od calej reszty tranzytow sie nakladajacych, jakie sa
      > Wasze doswiadczenia z ww?

      Niezłe, chociaż mój Księżyc odbiera bardzo trudne aspekty.

      W pierwszym cyklu sukcesy finansowe. Znalazłam dobrą pracę, dostałam
      podwyżkę i po przejściu Saturna skończyło się jednoosobowe
      utrzymywanie 3-osobowej rodziny (mąż był przez rok bezrobotny).

      W drugim cyklu nie było to zbyt czyste, bo w opozycji z Neptunem.
      Pierwsze przejscie - bajka. Tańce, spotkania towarzyskie, wyprawy na
      grzyby, ciekawe zajecia, wszystko, co lubię. Pisałam o tym na Forum.
      Na wstecznym zaczęły się problemy, oczywiście odezwały się stare
      zaniedbania. Trzecie przejście, to konieczność powiedzenia - ten
      człowiek mi szkodzi i dosyć tego. Księzyc musiał pokazać sobie, ze
      to nieprawda, że mu się nie należy. Dopiero po zakończeniu przejścia
      zaczyna się naprawa tego, co straciłam przez te parę miesięcy od
      przejścia w retro i co zawaliłam sama wcześniej. Chcę wierzyć, że
      nie jest za późno.

      Nie zaczynaj niczego, kiedy Saturn jest w retrogradacji, zacznij
      wcześniej. jeśli masz w jakiejkolwiek dziedzinie zaniedbania, a
      szczególnie w dziedzinie, gdzie jest natalny Księzyc, postaraj się
      je odpracować jeszcze przed tranzytem. Na tranzytach Saturna za
      zaniedbania się obrywa, za to, co się dobrze wykonało, są profity.
      • asu1 Re: Saturn na Lwim Ksiezycu 23.08.07, 14:34
        Mojej znajomej przy pierwszym przejściu Saturna zwaliła się na głowe
        wielością obowiązków szansa na poprawienie bytu i wykształcenia.
        Było to zbyt duże obciązenie bo kolidowało z pracą, z której ze
        względu na mobing przez współpracownice musiała zrezygnować. Drugie
        przejście juz łagodniejsze, pojawiło się jeszcze większą szansą -
        darmowy kurs i praktyka posrednika handlu nieruchomosicami. Z pracy
        nie musi rezygnowac ale chce, i Boga dzięki, myślę że pójdzie dalej
        w górę. Księżyc ma w 8 domu 21 Lwa. Słońce gdzieś w połowie Panny,
        więc za jakiś czas znowu ją wypchnie w górę tranzyt Saturna smile.
        • ailza Re: Saturn na Lwim Ksiezycu 23.08.07, 15:07
          Saturn kwadrat MC, To była nowa praca, duuuuuużo szkoleń. Pierwsza praca u kogoś
          , od - do itd......Był niedawno taki wątek o p. Czarneckim i EFLu...jako osoba
          współpracująca musiałam się dostosować do "rytmu" pracy i obsługi klienta EFLa
          - Saturn, Saturn, Saturn. Bardzo dużo się nauczyłam i cieszę sie teraz
          niezmiernie ,że było mi to dane. Wspominam z łezką w oku.smile))

          Podczas tranzytu Saturna przez Księżyc przeprowadziła się do mnie moja mama.smile)
        • mrgodot Re: Saturn na Lwim Ksiezycu 23.08.07, 15:18
          U mnie tranzyt Saturna w kwadracie do IC/MC skończył się dopiero w
          czerwcu. To nie był dobry okres, zwłaszcza, że cały czas plątał się
          tam również Neptun w kwadracie do tej osi i od czasu do czasu w
          opozycji do Saturna. Cały ciężar tego tranzytu dotyczył pracy,
          chociaż odbijało się to na moim samopoczuciu i zdowiu psychicznym.
          Plotki, obmowy, kopanie dołków pod innymi i nie wiadomo kto wróg,
          kto przyjaciel - to było nie do wytrzymania, ale w końcu dom XII to
          ukryci wrogowie. W połowie ubiegłego roku sytuacja w pracy zrobiła
          się tak beznadziejna, że zdecydowałam się na zmiany i wyjazd za
          granicę (Nie zmieniłam pracy, tylko miejsce pobytu). Wyjechałam w
          pierwszej połowie roku, nie bez przeszkód zresztą - jest lepiej. Na
          początku było trudno, ale już się przyzwyczaiłam. To może nie był
          najlepszy okres na takie drastyczne decyzje, ale czuję, że ten
          Saturn mnie do tego zmusił i to dla mojego dobra. Teraz już zszedł z
          osi i w nowym miejscu na razie wszystko jest OK. Odżyłam.
          Ciekawe, że na sekstylu Saturna do MC zaproponowano mi ten wyjazd, a
          ja go odrzuciłam. Wówczas wszystko w pracy dobrze się układało,
          chociaż wiedziałam, że nowe doświadczenia są mi potrzebne i bez nich
          się nie rozwijam. Wróciły na kwadracie - ale wtedy już musiałam
          jechać, bo inaczej skończyłabym chyba w psychiatryku.

          Teraz mam Saturna na ASC - za kilka dni już równiutko. A od września
          opozycję do Księżyca na Dsc. Trochę się ten Saturn będzie tam cofał,
          ale mam cichutką nadzieję, że może za bardzo mnie nie dotknie, już
          wystarczy. Zastanawiam się co tu porządkować przed tranzytem, bo za
          bardzo nie mam co porządkować. W jakimś sensie zaczęłam wszytsko od
          nowa.
    • arcoiris1 Re: Saturn na Lwim Ksiezycu 23.08.07, 16:41
      U mnie Saturn do Ksiezyca ważna sprawa, bo jeden mi włada Asc, drugi
      Dsc, wiec zawsze cos sie dzieje. Na opozycji działo sie głownie na
      poziomie wewnetrzno-mentalnym, miałam bardzo niespokojny czas w
      głowie że tak to ujmę, czułam się bardzo nieszczęsliwa, zarazem
      bardzo intensywne to wszystko bylo wewnętrznie, strasznie chciałam
      pewien etap zakończyc, potrzebowałam jakiejs takiej odnowy, że od
      teraz będzie inaczej, bardzo zle mi było samej ze sobą, bardzo sie
      nie lubiłam. Na trygonie Saturna do Księzyca (wszedł mi wtedy do 5
      domu) i jednoczesnym kwadracie do Wenus zakochałam się straszliwie,
      straszliwie, wyniszczająco w człowieku w którym nie powinnam. Potem
      na kwadracie Saturna do Księzyca zakonczyłam związek z moim byłym
      plus ten równoległy z najwiekszą miłościa mojego życia- ta
      wyniszczająca własnie- od której nie mogłam sie uwolnic, traciłam
      zmysły jak był obok wink (młoda- głupia)No. Przyszedł Saturn zrobił
      kwadrat i on mnie zostawił, a ja zostawiłam mojego faceta,
      psychicznie byłam wrakiem. W tym samym czasie Saturn w kwadracie do
      mojego Księzyca znajdował sie na Descendencie w Raku. od tego czasu
      mam karę. Zadnych facetów i związków, konwent Św Arcoiris.
      Teraz czeka mnie koniunkcja, za jakies 2.5 roku, ciekawa o tyle, ze
      kiedy Saturn znajdzie mi sie na kon Ksieżyc/Pluton, w opozycji do
      tego towarzystwa bedzie Uran w Baranku a Pluton zmontuje z tego
      połkrzyz na moim Asc. Sliczny półkrzyż, zwłaszcza ze Pluton, Księzyc
      i Saturn to u mnie władcy osi. Nie wiem co to bedzie, głucho
      wszędzie, ciemno wszędzie, biada mi. Przyznam sie że troche sie
      boje, bo rzecz sie rozegra na polach 1, 10, 7, 2 jesli chodzi o
      władców a opozycja bedzie miała na linii 2/8. huhuhu!
      • arcoiris1 Re: Saturn na Lwim Ksiezycu 23.08.07, 17:04
        własciwie angazuje sie uczuciowo na dużych aspektach Saturna do
        Księżyca zdałam sobie własnie sprawę, raz na kilka lat, na sekstylu
        w zeszłym roku tez sie zauroczyłam panem Wagą i to bardzo mocno- na
        zasadzie totalnej, ale tez dostałam w tyłek. Co ciekawe, wczoraj na
        idealnej kon Słońca z Saturnem zbluzgałam go absolutnie, cudownie,
        nieodwracalnie, po bandzie całkowitej z całą maestria, ironią,
        zjadliwością mojego Merkurego który jest na 27,03 Lwa wiec zaraz
        obok tej koniunkcji wczorajszej i w kwadracie do Marsa. Pluton nadal
        tylko siłę i rozpęd ze Strzelca, zmasowany atak na palanta, któremu
        chciałam dołozyc tak żeby, sie nie podniósł. Nigdy żadnego człowieka
        tak nie potraktowałam jeszcze i o dziwo, zrobiłabym to raz jeszcze.
        Obrzucenie go stekiem wyzwisk zrobiło mi bardzo dobrze. Saturn na
        Merkurym w kwadracie do Marsa, heheheh. Klasyk. Oczywiście nie
        wybrałam terminu, przed chwilą sprawdziłam i zdębiałam. Piękny
        timing.

        Wiec u mnie aspekty kwadratowe Saturna do Księzyca kończą mi zwiazki
        a harmonijne mnie zakochują, tez bez powodzenia. ;-DDDD
        • zeta23 Re: Saturn na Lwim Ksiezycu 23.08.07, 23:23
          No arcoirs tak przy cofającej wenus bywasmile)
          Ja to zrobilam o wiele delikatniej, grzecznie i bez emocji ktorych
          jak przystało na ksiezyc w rybach były ukryte głęboko wręcz
          rozkoszowałam sie moją cudowwną "klasą" konczenia toksycznego
          związku.Polecam..czlowiek sie czuje o wiele lepiej.
          Stalo sie to na cofającej wenus i merkurym, ktory mi uaktywnil
          polkrzyz w tranzytach i tranz. marsie na natalnej wenusw 8d. w
          bliznietach. Saturn delikatnie mi robi opozycje do mojego 4 domowego
          ksiezyca w rybach i kwadrat do slonca w 8 d i pewnie symptomy
          saturna juz zaczyanm odczuwac, ale dziwne, bo saturn nigdy mi sie do
          milosci nie ładował smile)
          Jak byl na moim sloncu i wenus uruchamiając mi natalny polkrzyz
          (pluton,uran, mars - saturn - wenus)dostałam kopa do roboty i kazał
          mi sie uczyc nowego zawodu, jak robil koniunkcje do merkurego i
          kwadrat do MC- studia,wiec zastanawiam sie czym mnie teraz uraczysmile)
    • cipher89 Re: Saturn na Lwim Ksiezycu 24.08.07, 00:36
      jakiś czas temu miałem koniunkcję tranzytujacego Saturna do
      natalnego Księżyca w Lwie na MC. Oprócz ciagłego poczucia
      samotnosci, nachodzacego pesymizmu ciagle miałem potrzebę mówić o
      swoich uczuciach, ale z II strony byłem w takiej sytuacji, ze
      musiałem je ukrywać. Mój natalny Saturn tworzy koniunkcje z Wenus i
      Neptunem w Koziorożcu i opozycję z Jowiszem. Dlatego też
      przechodziłem w tamtym czasie wyjatkowo bolesne doświadczenia
      zwiazane z ukrywaniem emocji. Wtedy też zaczęły sie moje konflikty z
      matką. Jako, że Ksiezyc jest od strony domu IX (a natalny Saturn w
      opozycji do Jowisza, który jest w domu IX) zmieniłem calkowciie
      filozofię, podejście do Boga czy religii. Wyszedłem z ograniczeń i
      owtorzyłem się na ezoterykę.
      Ten tranzyt nie był dla mnie miły, miałem potrzebę użalania się nad
      sobą, brak wiary, czy nadziei, a nawet myśli samobójcze. W tamtym
      okresie byłem wyjątkowo samotny i doznałem najprzykrzejszych
      sytuacji, miedzy innymi zostałem pobity (choć nie wiem czy to wpływ
      tego akurat tranzytu), to był okres moich poniżeń i popadania w
      kompleksy. Dobrze, że już mam go za sobą na następne 27 lat smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka