Dodaj do ulubionych

nie moge sobie poradzić...help me plizzzzz:)

10.07.03, 10:39
czesc kolezanki i koledzy milismile

od jakiegos czasu borykam się z pewna znajomosciasmile. slowo borykam mogloby
podpowiedziec : to SE odpusc, hehe, no tak, odpuszczone ma, ale...zastanawia
mnie skad w tym czlowieku tyle agresywnosci i zaczepnosci słownej z jednej
strony, a z drugiej jakas dziwna miekkosc i uleglosc, gdy mowi sie mu: ok,
dajmy spokoj, nic z tego nie bedzie ( bo nie bedzie, i ja to wiem). Własciwie
nie chodzi mi o to, co dalej,bo jest to znajomosc czysto kolezenska z mojej
strony, raczej zastanawiam się, dlaczego ta osoba taka jest.
Ogladalam jego kólko na podstawie danych jakie mam, niestety brak tam
dokladnej godziny urodzenia, wiec wyznaczenie asc i domow nie wchodzi w
rachubę( w kazdym razie nie na moim etapie rozwoju wiedzy astrosmile.
Jesli któras z was moglaby mi pomoc i powiedziec, jakie aspekty odpowiadaja
za podwyzszony poziom agresji ( to jest ogolna postawa tego czlowieka) to
słuze danymi, ale tylko na priv, bo nie chce upubliczniać danych prywatnych
tutaj.
Moja opinia : Mars z Uranem, ale nie wiem...
Pozdrawiam

I.
Obserwuj wątek
    • all2 Re: nie moge sobie poradzić...help me plizzzzz:) 10.07.03, 12:39
      Irysku, może być Mars z Uranem, ostatnio zreszta z racji niedawnej koniunkcji
      te klimaty lataja w powietrzu...
      taki Henry Miller miał na przykład kon. Mars-Uran-Księżyc w Skorpionie, no ale
      on pisał.
      Jak chcesz to podeślij mi te dane na skrzynkę gazety, zobaczymy.
      a.
      • savanna Ksiezyc i Mars, Merkury i Saturn w synastrii 11.07.03, 11:45
        Witam po dlugiej przerwie smile
        Anahello, z uwaga przeczytalam Twoj komentarz. I od razu pojawilo sie
        pytanie ... Jak sadzisz, czy "podwojny nelson" miedzy dwojgiem ludzi:
        jego Ksiezyc w koniunkcji z jej Marsem oraz jej Ksiezyc w trygonie z jego
        Marsem moze powodowac pewne problemy zwiazane z agresywnymi reakcjami pomimo ze
        w sumie sa to polaczenia, ktore mozna uznac za harmonijne?
        Dodam tez, ze niestety dolacza sie do tego opozycja jego Mars i jej Slonce ...
        Wiem, ze to strasznie wyizolowany aspekt, wiec bedziesz na mnie krzyczec, a i
        ja sama swietnie zdaje sobie sprawe, ze taki wycinek to malo, aby rzec cos
        swiatlego. Na szczescie u tej pary istnieje tez kilka pieknych aspektow i
        innych "podwojnych nelsonow" (np. w harmonijnych ukladach Wenus-Pluton, Ksiezyc-
        ASC), ale i niestety paskudnych typu: jej Saturn kwadratura jego Merkury, jego
        Saturn luzna koniunkcja jej Merkury ..... brrrrr
        Pozdrawiam. S.
        P.S.
        Acha, przy okazji prosze o wyjasnienie, jakie aspekty sa oznaczone w ten
        sposob: Q i bQ.
        • savanna Re: Ksiezyc i Mars, Merkury i Saturn w synastrii 11.07.03, 11:46
          och, kurcze, zle sie wstrzelilam smile). sorki, all.
          • anahella Re: Ksiezyc i Mars, Merkury i Saturn w synastrii 11.07.03, 14:09
            savanna napisała:

            > och, kurcze, zle sie wstrzelilam smile). sorki, all.

            Oj nie martw sie - jak all sie pojawi to na pewno cos
            madrego napiszesmile
            • savanna Re: Ksiezyc i Mars, Merkury i Saturn w synastrii 11.07.03, 15:12
              Uwielbiam czytac All - zawsze celnie i z nerwem. Ma kobita talent, trzeba
              przyznac smile.
              P.S.
              All, jesli to czytasz ... dorwalam "Cykle zycie". Bardzo ciekawe, Baardzo. S.
        • anahella Re: Ksiezyc i Mars, Merkury i Saturn w synastrii 11.07.03, 14:08
          savanna napisała:

          > Witam po dlugiej przerwie smile
          > Anahello, z uwaga przeczytalam Twoj komentarz. I od razu pojawilo sie
          > pytanie ... Jak sadzisz, czy "podwojny nelson" miedzy dwojgiem ludzi:
          > jego Ksiezyc w koniunkcji z jej Marsem oraz jej Ksiezyc w trygonie z jego
          > Marsem moze powodowac pewne problemy zwiazane z agresywnymi reakcjami pomimo ze
          >
          > w sumie sa to polaczenia, ktore mozna uznac za harmonijne?

          Hm..... a jakiego rodzaju to zwiazek... bo mi tu pachnie
          mocno seksemsmile)) Mars + Ksiezyc to szybkie zaplodnienie o
          ile w horoskopach natalnych nie ma przeciwskazan do bycia
          rodzicami. smile


          > Dodam tez, ze niestety dolacza sie do tego opozycja jego Mars i jej Slonce ...

          Stety-niestety. Lepiej miec opozycje w partnerskim niz
          nic. Opozycje w horoskopach partnerskich czesto
          inerpretuje sie harmonijnijniej niz w natalnych, chociaz
          wiadomo - harmonijne nie sa. Opozycja wedlug mnie to taki
          wabik, na zasadzie: "on ma to, czego mi brak, wiec
          dlatego mnie pociaga".

          > (np. w harmonijnych ukladach Wenus-Pluton

          i znow seks....wink Jaki namietny!


          > jej Saturn kwadratura jego Merkury, jego
          > Saturn luzna koniunkcja jej Merkury ..... brrrrr

          Aaaa to i ciche dni sa czy raczej rozmowy sa
          przytlaczajace? wink

          > Acha, przy okazji prosze o wyjasnienie, jakie aspekty sa oznaczone w ten
          > sposob: Q i bQ.

          Q - kwintyl 72 stopnie i bQ bikwintyl 144.
          • savanna przedweekendowa synastria ;-) 11.07.03, 15:10
            Anahello,
            dzieki. No ... eee ... co ja tu bede gadac dlugo - to mesko-damski uklad
            jest smile. Ale nie mysl, ze tylko seks i ciche dni na przemian wink.
            Chociaz nie ukrywam, ze jest tez piekna (orba 1) kwadraturka jego Wenus-jej
            Mars, oraz opozycja jego ASC-jej Slonce, wiec przyciaganie dosc spore, sama
            przyznasz. Zasadniczo to dosc trudno zachowac spokoj he he.
            No, ale trzeba przyznac ze silna wzajemna atrakcyjnosc wiele ulatwia, zwlaszca,
            ze pomimo nieciekawego wplywu Saturnow na Merkurych, jest Merkury Q Merkury,
            jego Slonce w harmonijnych aspektach do jej Merkurego i Wenus, Jowisze w
            koniunkcji, obie Wenus w trygonie, Jowisze i Saturny w trygonach, etc., dlugo
            by gadac.
            A poza tym, w koncu to Ty lub All, mowilyscie ze aspekty Pluton-Wenus dodaja
            uczuciu GLEBI, wiec ... smile.
            Jedyne co jest dosc stresujace, to opozycja Saturn-ASC i Saturn-Pluton
            kwadratura Saturn-Slonce, scisla (orba 0) kwadratura Slonc, no i ta opozycja
            Slonce-Mars. Poza tym zywioly troche nie tego ... on - ziemia przez duze Z, a
            ona wszystkiego po trochu z silnym ogniem (alez to zabrzmialo!). Na szczescie
            Ksiezyce sie nie gryza. Uff ...
            Pozdrawiam. S.
            P.S. A jesli chodzi o zaplodnienie, to cos w tej astrologii chyba jest na
            rzeczy wink, bo powyzszy osobnik przebakuje cos o potomstwie. Boze, alez dzis
            bredze. To dlatego, ze piatek. Blagam o wybaczenie i spadam!
            • anahella Re: przedweekendowa synastria ;-) 11.07.03, 15:40
              savanna napisała:

              > To dlatego, ze piatek. Blagam o wybaczenie i spadam!

              To moze niedziela bardziej podnosi humorek?smile)) Jezeli
              jestes z Wawy lub okolic to zainteresuj sie naszym
              spotkaniemsmile
        • all2 Re: Ksiezyc i Mars, Merkury i Saturn w synastrii 10.09.03, 01:43
          savanna napisała:

          > Witam po dlugiej przerwie smile
          > Anahello, z uwaga przeczytalam Twoj komentarz. I od razu pojawilo sie
          > pytanie ... Jak sadzisz, czy "podwojny nelson" miedzy dwojgiem ludzi:
          > jego Ksiezyc w koniunkcji z jej Marsem oraz jej Ksiezyc w trygonie z jego
          > Marsem moze powodowac pewne problemy zwiazane z agresywnymi reakcjami pomimo
          ze
          >
          > w sumie sa to polaczenia, ktore mozna uznac za harmonijne?

          ja myślę, że przy takich połączeniach trzeba popatrzeć na żywioły i ogólną
          energetykę horoskopów, oraz jak te Marsy chodzą w natalnych - czy jest już
          takie powiedzmy podglebie do agresywnych reakcji. Jeśli ktoś ma Marsa który
          jego samego denerwuje (np. w kwadracie do Księżyca) to w ten sam sposób będzie
          się irytował przy synastrycznych aspektach tegoż Marsa. Jeóli z kolei Mars jest
          ładnie rozprowadzony w horoskopie i żywioły w synastrii się nie gryzą, to nawet
          kwadratura może dać tylko przyjemne pobudzenie.
          Przy synastrii warto najpierw poszukać w poszczególnych horoskopach
          najsłabszych miejsc, punktów zapalnych - gdzie są te miejsca z którymi sam
          właściciel nie potrafi sobie poradzić i teraz co mu tam robi druga osoba - czy
          daje możliwość ładnego ujścia problematycznych energii, czy przeciwnie, zaognia
          sytuację.

          Czasem się zdarza tak, że są jakby dwa zestawy synastrycznych aspektów - jeden
          to blokujące i siłowe połączenia np Księżyca, Saturna i Plutona, a drugi to
          Jowisz, Słońce, Wenus... sama radość smile I wtedy zaczyna się jazda, bo w środku
          przepychanki i blokady, a po wierzchu wszystko pięknie polukrowane i na pozór
          zero konfliktów. Jeśli do tego jeszcze jest blokada Merkurych to można się
          wozić do końca świata. W ogóle przy takich dziwnych jazdach warto się dobrze
          przyjrzeć komunikacji.

          Savanno, jak się miewa ten układ? smile))

          pozdr, a.

    • anahella Re: nie moge sobie poradzić...help me plizzzzz:) 10.07.03, 18:07
      Mysle, ze jak mamy dwa kolka, to one reaguja na siebie w
      calosci. Na przyklad:

      Osoba A ma kwadrature Marsa z Uranem i do tego w polkrzyz
      wchodzi Ksiezyc. Zatem potrafi wybuchnac. Jezeli choc
      jedna planeta partnera wejdzie w nieharmonijny aspekt z
      czymkolwiek z tego polkrzyza, to wieczna wojna gotowa.

      Osoba B jest spokojniejsza, natomiast wjezdza osobie A
      Saturnem na Ksiezyc. Zeby nie wiem jak osoba B byla
      spokojna to wzbudzi agresje sama obecnoscia. Nawet buzi
      nie musi otwierac.

      Przyklad jest wyssany z palca, wiec prosze sie nie
      zastanawiac czyj to ukladsmile

      Ja mysle, ze trzeba patrzec zawsze na uklady Ksiezyca.
      Ksiezyc to sposob, w jaki odczuwamy, jak chloniemy swiat.
      Jezeli jedna osoba kaleczy Ksiezyc komus malefikiem, to
      lekko nie jest.

      Wazne sa tez w kolezenstwie uklady miedzy Merkurymi.
      Opozycja to czesto "nocne Polakow rozmowy", kwadratura
      wieczne starcia slowne. Polkwadratura, ktorej czesto
      doswiadczam to bardzo niebezpieczny uklad. Problemy
      komunikacyjne sa, a na pozor wydaje sie, ze ich nie ma.

      Pamietam moj uklad z kolega: jego Merkury na moim MC, w
      jednoczesnym moim midpukcie Merkury/Slonce. Byl to jednak
      scisly kwadrat do mojego Saturna. Jejku, jak my sobie
      dogryzalismy! Poniewaz byla tam luzna koniunkcja z moim
      Merkurym i Sloncem to zawsze sie dogadalismy. Dodatkowo w
      uklad wchodzily nieharmonijnie oba Marsy.
    • malymilykrzys Re: nie moge sobie poradzić...help me plizzzzz:) 08.10.03, 22:43
      Wiem dla czego masz problem. Jestes zapewne osoba kulturalna i nie potrafisz
      ostro i zdecydowanie odmowic. A tak trzeba. Jesli to robisz delikatnie, druga
      strona mysli - o mowi nie, ale tak naprawde kokietuje i sie droczy. Trzeba
      umiec powiedziec spadaj i sprawa sie skonczy jak ucieta nozem. W przypadku
      niektorych facetow tylko niegrzeczne i dosadne metody skutkuja. Jesli slowo
      spadaj to za malo nalezy powiedziec WON, potem dalej mozna byc milym i
      kuturalnym, nie boj sie nie obrazi sie smiertelnie. Najpierw bedzie wsciekly,
      ale jak sprawe przemysli, bedzie juz zwyklym znajomym. Powdzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka