Dodaj do ulubionych

Pytanie laika

16.07.03, 20:10
(bo przyznaję,że jestem laikiem jeżeli chodzi o astrologię). A moje pytanie
jest takie: czy można robić horoskop osobie nieżyjącej, czy też są jakieś
przeciwwskazania?
Obserwuj wątek
    • melinek Re: Pytanie laika 16.07.03, 22:26
      Wszystko mozna, tylko czy warto?
      • anahella Re: Pytanie laika 16.07.03, 22:39
        melinek napisał:

        > Wszystko mozna, tylko czy warto?

        Dla treningusmile
    • anahella Re: Pytanie laika 16.07.03, 22:36
      summa napisała:

      > (bo przyznaję,że jestem laikiem jeżeli chodzi o astrologię). A moje pytanie
      > jest takie: czy można robić horoskop osobie nieżyjącej, czy też są jakieś
      > przeciwwskazania?

      Mozna zrobic kazdej osobie. W ogole horoskop mozna postawic na dowolny moment.

      Przeciwskazan nie ma. Np. w szkolach astrologicznych non stop walkuje sie
      horoskopy znanych ludzi - w tym niezyjacych. PIerwszym niezyjacym, ktorego
      wklepalam do bazy danych byl... Adolf Hitlersmile

      Bylam na fajnej szkole wyjazdowej, gdzie mialam okazje sie przekonac, ze
      horoskpy dzialaja i po smierci!. Np. progresywne Slonce Tolkiena bylo na jego
      MC w momencie jak krecili jego Trylogie. Porownywalismy Madonne i Evite Peron.
      Evita ile lat nie zyje, ale jednak ma cos wspolnego z Madonna, widac
      nieprzypadkowo wlasnie ta kobieta zagrala legendarna prezydentowa.

      A jakby ktos z Panstwa mial horsokop W.A. Mozarta, to bardzo prosze o dane.
      • ashanti5 Re: Pytanie laika 17.07.03, 09:24
        Aaaaa, to teraz wiem, skąd ten wątek Iryska.
    • summa Re: Pytanie laika 17.07.03, 11:12
      Właściwie pytam dlatego, bo jestem ciekawa, czy z horoskopu wyjdzie jakoś ten
      moment śmierci, ewentualnie jej przyczyna, czy jakieś zagrożenia, które na to
      wskazują? Osobom nieżyjącym można takie rzeczy wyczytywać bezkarnie, w
      przeciwieństwie do żyjących. Ale z drugiej strony, jeżeli sie wie, że ta osoba
      nie żyje, to i horoskop inaczej się czyta? (no, bo już wiadomo, co się stało)
      • anahella Re: Pytanie laika 17.07.03, 12:42
        summa napisała:

        > Właściwie pytam dlatego, bo jestem ciekawa, czy z horoskopu wyjdzie jakoś ten
        > moment śmierci, ewentualnie jej przyczyna, czy jakieś zagrożenia, które na to
        > wskazują?

        Moment smierci to niezla pokusa dla astrologa. Sa tacy,
        ktorzy twierdza, ze potrafia cos takiego znalezc, ja nie
        umiem i nie szukam u osob zyjacych. Uwazam, ze to jest
        wbrew moralnosci astrologa.

        Co do osob niezyjacych to oczywiscie jest to normalne, ze
        bada sie przyczyny smierci - tak szkoleniowo. Jednak musze
        przyznac, ze fajnie jest dowiedziec sie dlaczego czlowiek
        byl taki a nie inny, dlaczego akurat tworzyl tak a nie
        inaczej itp. Wiec nie moment smierci interesuje mnie
        najbardziej u niezyjacych.



        Osobom nieżyjącym można takie rzeczy wyczytywać bezkarnie,
        w
        > przeciwieństwie do żyjących. Ale z drugiej strony, jeżeli sie wie, że ta osoba
        > nie żyje, to i horoskop inaczej się czyta? (no, bo już wiadomo, co się stało)
        • summa Re: Pytanie laika 17.07.03, 13:20
          anahella napisała:

          > Co do osob niezyjacych to oczywiscie jest to normalne, ze
          > bada sie przyczyny smierci - tak szkoleniowo. Jednak musze
          > przyznac, ze fajnie jest dowiedziec sie dlaczego czlowiek
          > byl taki a nie inny, dlaczego akurat tworzyl tak a nie
          > inaczej itp. Wiec nie moment smierci interesuje mnie
          > najbardziej u niezyjacych.

          Kilka miesięcy temu bliska mi osoba popełniła samobójstwo. Nie ma dnia, żebym o
          tym nie myślała. I cały czas nurtuje mnie pytanie - na ile winni jesteśmy temu
          my, osoby z jej otoczenia? A może miała to po prostu zapisane w gwiazdach? Jak
          analizujemy ten dzień, to składa się ciąg przypadków takich, a nie innych -
          gdyby ktoś dostał list o dzień wcześniej, ktoś wyszedł na spacer w tą stronę a
          nie inną, zadzwonił dwie godziny wcześniej...mogło się to nie zdarzyć.

          • all2 Re: Pytanie laika 17.07.03, 14:13
            summa napisała:

            > Kilka miesięcy temu bliska mi osoba popełniła samobójstwo. Nie ma dnia, żebym
            o
            >
            > tym nie myślała. I cały czas nurtuje mnie pytanie - na ile winni jesteśmy
            temu
            > my, osoby z jej otoczenia? A może miała to po prostu zapisane w gwiazdach?
            Jak
            > analizujemy ten dzień, to składa się ciąg przypadków takich, a nie innych -
            > gdyby ktoś dostał list o dzień wcześniej, ktoś wyszedł na spacer w tą stronę
            a
            > nie inną, zadzwonił dwie godziny wcześniej...mogło się to nie zdarzyć.

            to tak jak z każdą inną chwilą w życiu, tylko nad innymi z reguły się nie
            zastanawiamy.
            Czy mogło się stać inaczej niż się stało? - nie wiadomo. Astrologia Ci na to
            nie odpowie. Każdy żyje swoim programem i tamtego dnia też tak było. Suma tych
            programów daje wydarzenia... Gdyby udało się minimalnie przesunąć choć jeden
            element, być może zmianie musiałaby ulec całość.
            Pozdrowienia i nie wiń się
            • summa Re: Pytanie laika 18.07.03, 11:18
              all2 napisała:

              > Czy mogło się stać inaczej niż się stało? - nie wiadomo. Astrologia Ci na to
              > nie odpowie.

              Szkoda. Byłoby łatwiej.

              > Pozdrowienia i nie wiń się

              Nie da się niestety uciec od poczucia winy.
              Dzieki za odpowiedź i również pozdrawiam


          • anahella Re: Pytanie laika 17.07.03, 23:30
            summa napisała:

            > I cały czas nurtuje mnie pytanie - na ile winni jesteśmy temu
            > my, osoby z jej otoczenia?

            Od kwadransa mecze sie, zeby napisac cos madrego, ale wychodza mi same truizmy,
            wiec wywalilam caly ten dlugi tekst. NIe umiem pisac o smierci. Ale jestem
            pewna, ze winna nie jestes.
            • summa Re: Pytanie laika 18.07.03, 11:30
              Anahello, wiem, że trudno pisać o śmierci, a jeszcze trudniej chyba mówić,
              dlatego też na ogół z nikim nie poruszam tego tematu. Jak ktoś tego nie
              przeżył, to nie wie jak się zachować i ja to rozumiem.
              Kiedyś napisałaś w jakimś poście, że każdy ma swój wyznaczony czas do przeżycia
              i odchodzi wtedy, kiedy jego czas się kończy (może nie było tak dosłownie, ale
              tak zrozumiałam). Chyba trzeba się tak pocieszać, bo cóż nam zostało.
              Pozdrowienia

      • all2 Re: Pytanie laika 17.07.03, 14:27
        summa napisała:

        > Właściwie pytam dlatego, bo jestem ciekawa, czy z horoskopu wyjdzie jakoś ten
        > moment śmierci, ewentualnie jej przyczyna, czy jakieś zagrożenia, które na to
        > wskazują? Osobom nieżyjącym można takie rzeczy wyczytywać bezkarnie, w
        > przeciwieństwie do żyjących. Ale z drugiej strony, jeżeli sie wie, że ta
        osoba
        > nie żyje, to i horoskop inaczej się czyta? (no, bo już wiadomo, co się stało)

        Widać zagrożenia i momenty kumulacji napięć. Ale nie każde z nich prowadzi do
        śmierci. Wynik w ogóle bardzo trudno jest określić z góry. Dlatego łatwo się
        patrzy po fakcie - wtedy już wiadomo co było, tylko trzeba zobaczyć JAK do tego
        doszło. Przed faktem trudniej bo jest zbyt szeroki wachlarz możliwości no i
        pozostaje pewien czynnik - mianowicie WOLA czy też człowiek o którego chodzi -
        jak on to rozegra, na jakim poziomie. Tu się zdarzają niespodzianki,
        przerabianie wody w wino i odwrotnie. Czasem nieuchwytny, minimalny czynnik
        decyduje.
        Gdy się patrzy na momenty śmierci w horoskopach osób które już nie żyją, to nie
        zawsze jest oczywiste. Wypadki, dramaty - to musi być widać, ale np. śmierć w
        starszym wieku czy po długiej chorobie wcale nie musi występować na ostrych
        aspektach - bywa tam widoczne osłabienie odporności, ale często też ładne,
        harmonijne aspekty - jakby śmierć była wybawieniem, przejściem do lepszego
        etapu.
        Podobno są charakterystyczne motywy w solariuszu - ale uwaga - na NASTEPNY rok.
        Ja przy śmierciach kilkakrotnie zauważyłam powtarzający się motyw układu
        Plutona z osią węzłów. Przeznaczenie się dokonało?
        Jeśli śmierć to narodziny w innym wymiarze, to horoskop wcale nie musi być
        dramatyczny - jest przecież radixem gdzieś indziej smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka