Dodaj do ulubionych

Od czego zacząć naukę??

15.11.07, 13:23
Proszę o radę. Jestem laikiem ale chciałabym nauczyć
się tego, co wiele z Was, osób tutaj piszących
potrafi. Proszę o polecenie ksiązek oraz
jakieś wskasówki i rady na początek.

pozdrawiam
Pani Byk
Obserwuj wątek
    • johnnyhatesjazz Re: Od czego zacząć naukę?? 15.11.07, 19:11
      Na pewno przydadzą się "Efemerydy planet 1950-2050" Janusza
      Nawrockiego.Zwykle w grudniu co roku kupuję "astrocalendarium"
      Krystyny Konaszewskiej-Rymarkiewicz.Przyjemnie czyta się
      także "Vademecum astrologii" oraz "Tranzyty".Ale wiedza z tych
      opracowań nie jest uniwersalna.Sam się o tym przekonałem.To ,że jest
      w nich napisane np. o znaku panny,że ma takie i takie cechy to wcale
      nie znaczy ,że jest tak w praktyce.Ja jestem spod znaku panny co
      należy rozumieć,że mam Słońce w pannie.Ale panna pannie nierówna.
      Może być bardzo leniwa i wcale nie lubić nauki wbrew temu co zwykle
      piszą w książkach.Nie każdy solarny rak musi być malutki i słaby
      (o wyglądzie, cechach fizycznych zwykle mówi ascendent).Znam solarne
      ryby, dla których słowo lenistwo nie istnieje i wobec każdego lenia
      mają poczucie wyższości oraz takie ,które wcale nie muszą mieć
      pięknych niebieskich oczu.Ale na dobry początek to powinno być dobre.
      Może jeśli sobie poczytasz i zaczniesz obserwować i zastanawiać się
      to trafisz na moment kiedy zaczną się wątpliwości.A to najlepsza
      droga by zamówić sobie własny horoskop i z profesjonalistą o nim
      porozmawiać.Moje zainteresowania astronomią dzięki której łatwiej
      jest poznawać astrologię zaczęły się pod koniec 1996 r.(Jestem
      rocznik '88)kiedy zacząłem oglądać "Czarodziejkę z Księżyca".Do
      grudnia 2003 moja wiedza zwykle ograniczała się do horoskopów
      gazetowych, jednej cienkiej książeczki z 1984 r. o znaku byka
      i paru wiadomości z mitologii.W 2003 r. dorwałem coś w rodzaju
      astrocalendarium i powoli wiedza rosła aż do sierpnia 2006 r.Wtedy
      zamówiłem sobie własny horoskop mając wiele pytań.Moje spojrzenie na
      astrologię zmieniło się.Nie chwalę się swoją wiedzą i na pewno
      daleko mi do mistrzów tego forum bo nadal mam wiele rozterek co do
      swojego horoskopu i innych osób i zadaję tu dużo pytań.Tak czy siak
      moja wiedza wzrosła nieporównywalnie od zeszłych wakacji.Zaczniesz
      kombinować, porównywać to zobaczysz jak cię wciągnie.Możesz poza tym
      zadawać na forum mnóstwo pytań a życzliwi forumowicze (dodam,że
      takich tu nie brakuje)postarają się rozwiać twoje wątpliwości.Oprócz
      tego jest wyszukiwarka, proponuję przeczytać stare wątki,jest ich
      wiele i możesz je uaktualniać.
      Życzę dobrej zabawy.Pozdrawiam.
      • johnnyhatesjazz Re: Od czego zacząć naukę?? 15.11.07, 19:15
        A i jeszcze jedno.Od kiedy mam swój horoskop nie traktuję już
        poważnie gazetowej tandety typu z Naj czy Teletydzień.Takie
        horoskopy opracowuje babcia siedząca na stołku,która nie ma żadnego
        pojęcia o astrologii.
        • neptus Re: Od czego zacząć naukę?? 15.11.07, 22:34
          Na temat horoskopów sufitowych wątki juz były i chyba wszyscy
          forumowicze mają to samo zdanie. smile)
      • neptus Re: Od czego zacząć naukę?? 15.11.07, 22:32
        Zaczynać naukę od tranzytów?? Chyba trochę przesadziłeś. To, co
        proponujesz, nie bardzo jest dla laików.
    • neptus Re: Od czego zacząć naukę?? 15.11.07, 22:30
      Zacznij od książki Jarosława Gronerta "Astrologia od początku". Jest
      napisana bardzo przystępnie.
      • johnnyhatesjazz Re: Od czego zacząć naukę?? 15.11.07, 23:39
        No na razie może i wcześnie, ale czyta się fajnie.Może jeszcze nie
        rozumieć jeśli nie zna swojego kółka,ale w wolnym czasie jak poczyta
        to będzie się coraz bardziej zaznajamiać ze standardowymi wpływami
        planet.
        • neptus Re: Od czego zacząć naukę?? 16.11.07, 10:50
          Na potem to jest cały wątek o ksiązkach zalinkowany na górze.

          Z takich na początek znakomite też są Donna
          Cunningham "Astrologiczny przewodnik ku samoświadomości" czy Stephen
          Arroyo "Podręcznik interpretacji astrologicznej". No i
          czywiście "Homo Zodiacus" Leszka Weresa jako lekturę obowiązkową.

          W książce Jarka rozdziały o Eris (tam przezwana Prozerpiną) i Ceres
          są mylące. To spekulacje, które na tym etapie nalezy pominąć,
          zwłaszcza, że są niezgodne z tym, co uznaje większość astrologów na
          swiecie. Nie jest to tam wyraźnie oddzielone i wprowadza
          zamieszanie. Cała reszta jest naprawdę świetna, dobrze się czyta i
          bardzo przystępnie wyjaśnia zasady interpretacji.
    • anahella Re: Od czego zacząć naukę?? 17.11.07, 14:19
      Witaj,

      Moim zdaniem powinnas zaczac nauke od przypommienia sobie mitologii greckiej i
      rzymskiej.
      Potem Homozodiakus "Weresa", i jednoczesnie nauczenie sie kolejnosci znakow
      zodiaku, planet wladajacych i ich symboli (znakow i planet).

      A potem zadna ksiazka nie bedzie Ci straszna.
    • pani.byk Re: Od czego zacząć naukę?? 18.11.07, 12:38
      Bardzo dziekuje za wszystkie rady.
      Niestety oddac lekturze bede sie mogla
      dopiero za jakis czas sad ale mam chęci smile
      • neptus Re: Od czego zacząć naukę?? 18.11.07, 13:13
        Na wszystko jest właściwa pora. wink
        Homo Zodiacus czyta się jak powieść. To sama przyjemność.
        • potrek Re: Od czego zacząć naukę?? 18.11.07, 15:46
          Witaj
          Ja na początek zaproponował bym książkę pt: Z Astrologia pod rękę
          autorek Elżbiety Kłobus i Zofi Wieczorek. Jest to książka którą w
          bardzo przystępny sposób wprowadza w arkana astrologii. Fajnie się
          ją czyta nawet dla kogoś już zawansowanego astrologicznie. Pokazuje
          także dlaczego horoskop nie jest elementem statycznym, ale cały czas
          się zmieniamy. Są tam opisane bardzo fajnie progresje planet i wielu
          może zobaczyć dlaczego obecne opisy ich znaku urodzeniowego się
          obecnie nie sprawdzają, lub do nich nie koniecznie pasują. Pokazuje
          jak każdy człowiek i jego progresywne Słońce przechodzi
          transformacje. Jonnyhatjezz pisała że znak Panny do niej nie
          pasuje, czytając Z Astrologią pod ręke otrzymała by z pewnością
          odpowiedź smile , gdyż raczej jej progresywne Słońce jest już w znaku
          Wagi. Wielu początkujących astrologów zaczyna od tranzytów i ja tego
          nie ganie ale polecam także przyjrzeniu się sobie od kontem
          progresji gdyż ta technika prognostyczne jest równie ważna jak
          tranzyty. Gorąco polecam smile Fajna i bardzo przystępna ksiązka dla
          każdego kto zaczyna swą przygodę z astrologią.
          Pozdrawiam potrek
          • potrek Re: Od czego zacząć naukę?? 18.11.07, 15:48
            Zapomniałem dodać że książkę można nabyć przez Internet w Merlinie smile
          • boardmeeting Re: Od czego zacząć naukę?? 18.11.07, 20:28
            ja proponuje od konca. darowac sobie etykietki znakow, skojarzenia zwierzeco
            roslinne bo nie o to chodzi.
            Co z czego wynika. dlaczego jest 3x4, ktory dom, ktory znak, ktora planeta, osie
            horoskopu, cwiartki, co i dlaczego w pierwszek, drugiej, trzeciej....

            Tak bym proponowal. nazwy sa kliszami. baran moglby rownie dobrze nazywac sie
            byk a bliznieta biedroneczki, waga to rownowaga a koziorozec technokrata.
            zaczynajac od klisz i szufladek moze sie zboczyc i zamroczyc. Zapewniam cie ze w
            II znaku zodiaku i na tle gwiazdozbioru byka nie kryja sie zadne tajemne
            zakodowane energie łąki, pastwiska i obory. Warto to wiedziec
            Skorpion takze jako kasajacy sam siebie dobrze nam, ludziom sie kojarzy ale
            nalzey wystrzegac sie operowania klisza i glupim obrazkiem najpierw. Najpierw
            mysle trzeba podejsc tak jak zaproponowalem
            • potrek Re: Od czego zacząć naukę?? 18.11.07, 20:49
              boardmeeting napisał : Zapewniam cie ze w
              II znaku zodiaku i na tle gwiazdozbioru byka nie kryja sie zadne
              tajemne
              zakodowane energie łąki, pastwiska i obory.

              A ja cię zapewniam że są tam zakodowane energie które przed
              wszystkim trzeba umieć odczytać z punktu widzenia przyszłego
              astrologa i życia na naszej planecie . Gdyż jak Słońce wchodzi do
              znaku Byka to te łąki i pastwiska ożywają i się zielenią pełna
              krasa, a obory to już domena znaku Skorpiona gdzie to co
              było piękne i kwieciste w znaku Byka w naturalny sposób obumiera
              stając się nawozem.
              Pozdrawiam potrek
              • boardmeeting Re: Od czego zacząć naukę?? 19.11.07, 21:23
                zle mnie zrozumiales potrek. natura i jej cykle to jedno natomiast nazewnictwo
                gwiazdozbiorow i kojarzoen z nimi obrazy to drugie a zodiak i podzial na 12
                rownych sektor orbity ziemi w stsounku do szerokosci i wysokosci samych
                gwiazdozbiorow to trzecie.
                • potrek Re: Od czego zacząć naukę?? 19.11.07, 22:59
                  boardmeeting napisał :
                  zle mnie zrozumiales potrek. natura i jej cykle to jedno natomiast
                  nazewnictwo
                  gwiazdozbiorow i kojarzoen z nimi obrazy to drugie a zodiak i
                  podzial na 12
                  rownych sektor orbity ziemi w stsounku do szerokosci i wysokosci
                  samych
                  gwiazdozbiorow to trzecie.
                  Natura jej cykle i człowiek to mikrokosmos zaś nauka astrologii
                  polega na widzeniu, lub dostrzeganiu powiązań z makrokosmosem czyli
                  gwiazdozbiorami i Planetami naszego układu. Do tego dochodzą aspekty
                  planet to czwarte, figury planetarne to piąte itd. Ale to wszystko
                  jest całością którą astrolog po wielu latach interpretacji kilku
                  tysięcy horoskopów potrafi te wszystkie w/w elementy połączyć i je
                  poprawnie zinterpretować . Wspomnę tu też że nie każdy jest do tej
                  dziedziny wiedzy predysponowany i ma ku temu odpowiednie zdolności.
                  Wielu znanych astrologów twierdzi że by zacząć rozumieć astrologię
                  potrzeba dla bardzo zdolnej jednostki około 4 a nawet 7 lat nauki. W
                  książce Leona Zawadzkiego Pt; Astrolog podaje on stopnie zodiaku
                  oraz aspekty miedzy planetami które predysponują osoby do tego by
                  zostać astrologiem. Samemu możemy też to sprawdzic np na podstawie
                  Urana który cie zainteresował astrologia w horoskopie urodzeniowym
                  oraz przywiódł cię też na to forum także na tranzycie Urana. I jak
                  sądzisz ze poznasz astrologię b.dobrze po 10 latach to ci odpowiem
                  ze nie bo astrologii astrolog się uczy całe przez całe życie.
                  • boardmeeting Re: Od czego zacząć naukę?? 19.11.07, 23:41
                    potrek to cenne ale liczy sie tez skromnosc i pokora. nie wiem dlaczego uwazasz
                    ze bijacy z Twej wypowiedzi mentor i ton mentora jest taki uprawniony. Nie
                    kwestionuje Ciebie i Twojej wiedzy ale daj sznse innym na wypowiedz tym bardziej
                    ze nie wiesz kto i co pisze i nie traktuje mnie w kategoriach "nie kazdy sie
                    nadaje" bo przeginasz
                    • potrek Re: Od czego zacząć naukę?? 20.11.07, 00:16
                      potrek to cenne ale liczy sie tez skromnosc i pokora. nie wiem
                      dlaczego uwazasz
                      ze bijacy z Twej wypowiedzi mentor i ton mentora jest taki
                      uprawniony. Nie
                      kwestionuje Ciebie i Twojej wiedzy ale daj sznse innym na wypowiedz
                      tym bardziej
                      ze nie wiesz kto i co pisze i nie traktuje mnie w kategoriach "nie
                      kazdy sie
                      nadaje" bo przeginasz

                      Nie stwierdziłem w tym poscie ani ze na astrologii się nie znasz ani
                      że się do nauki tej wiedzy nie nadajesz. Ale tematem tego wątku było
                      od czego zacząć uczyć się astrologii, Nie chciałem ciebie tym postem
                      obrazić, jak to tak odebrałeś to cie przepraszam. Chciałem wskazać
                      tym którzy chcą tę dziedzinę wiedzy poznać że potrzeba i wiele
                      poświecić na to czasu a także wiele pasji. Nie znam ciebie , nie
                      znam twojego horoskopu i staram się nie oceniać innych ludzi nawet
                      po ich horoskopach. Zbyt osobiście odebrałeś ten mój post, jak
                      wyszedł mentorsko to sorry
                      Pozdrawiam potrek
                  • lwi2 Re: Od czego zacząć naukę?? 20.11.07, 09:05
                    Nie znam książki LZ "Astrolog" bo nie jest już do kupienia. Dużo
                    tych stopni które predysponują do zajmowania się astrologią jest tam
                    wymienione? Może rzuć je tutaj, chyba że jest ich tak dużo.
                    W Ariadnie, astrologia jest wymieniana przy bardzo wielu stopniach,
                    czyli byłoby ich dużo.
                    Jakie planety mają być posadowione w tych stopniach?
                    Zastanawiam się też nad tymi wieloma latami nauki, niby prawda ale
                    astrologia bardzo się umasowiła ostatnio i jest sporo osób które się
                    na niej trochę znają, czyli coś czego kiedyś nie było w ogóle.
                    Wyobrażacie sobie "astrologię w weekend", kurs astrologiczny
                    weekendowy?
                    Lwi
                    • boardmeeting Re: Od czego zacząć naukę?? potrek 20.11.07, 15:14
                      lwi ma racje, Astrologa nie sposob zdobyc (nowego). Gdzie tam potrek wcale sie
                      nie obrazam, za madre rzeczy piszesz chyba najmadrzejsze na tym forum wiec
                      wiadomosmile wygladalo mi przez chwile ze wszystkie rozumy jednak polknales

                      A wiesz aspekty i pozycje predyzponujace do bycia... to znowu jest watpliwe. Na
                      100% znajdziesz wybitnych nijak nie pasujacych do wzorcow ale tez na 100
                      znajdziesz pasujacych idealnie, ota szersza zagadka calej astrologii.

                      Jako zupelny malolat 5-6 letni jednak z moich pierwszych lektur jaka mielilem
                      wielokrtonie bylo "o budowie planet" od tego sie zaczelo zainteresowanie.
                      Podobnie jak upierdliwe mecznie doroslych, wychowawczyn w przedszkolu na temat
                      (zegara) - zreszta to jest w osobnym watku. Jezeli mozna odwolac sie do intuicji
                      to powiem ze wiem to na pewno: zarowno zegar jak i wszelkie inne 12owosci to sa
                      nasze ludzkie wymysly nie majace nic wspolnego z zadna ezoteryka. To jest liczba
                      nie reperezentujaca zadnej zasady i tajemnicy. Na dobra spawe rownie wzgledne
                      jest Pi, mozgloby byc rozne w zaleznosci od systemu liczb jakie przyjmiemy.
                      Stale zostana promienie i dwoistosc.
                      Na temat dwoistosci i troistosci tez cos tam skrobnalem.

                      Fuzja obydwu na "tym samym poziomie" czyli w tej samej potedze to jest 6 lub
                      jedna szosta. Pragne zauwazyc ze ulamek 2/3 daje nam 0,66666.... co choc nie
                      jest niczym bezwglednym, cos sugeruje. Natomiast 12 to jest twor sztuczny z
                      dopisana interpretacja i znaczeniami. Jesli juz powinnismy zalozyc podzial na 2
                      i 3 wtedy uwypukla nam sie opozycja i koniunkcja jako miejsca "styku" dwoistosci
                      i troistosci. Mianownik 12 powoduje tylko tyle ze dochodzi ich zbieznosc na
                      kacie prostym czyli kwadracie. To oczywiscie brzmi bardzo pieknie
                      teza-antyteza-synteza razem 3 po jednej trojce na kazda cwiarke kola pomiedzy
                      osiami as-dc, mc-ic.

                      Jesli jednak tak dlaczego nie bawimy sie z fuzje na poziomie podobnym czyli 2 do
                      2 z 3 do 3 lub 3 do 2. Ano dlatego ze wyjdzie nam 4/27 lub 4/9 a to nam nijak
                      nie pasuje wiec wolimy pomnozyc 3x2x2 i dorobic do tego filozofie.

                      To taki skrot jednak mysle ze czlowiek kreatywnie zajmujacy sie np. astrologia
                      powinien nie bac sie lamac dogmatow chocby i wilu to nie pasowalo. Uparlem sie
                      tej 12 poniewaz wracajac do czasu bardzo "gowniarskiego" pamietam wlasnie to:
                      zadreczanie starszych pytaniem dlaczego? i od najmlodszych lat wiem intuicyjnie
                      ze jako ludzie mylimy i zarowno tarcza zegara jak i tarcza horoskopu, kola sa
                      podzilone umownie. Tak samo dobrze po wiekach doswiadcze przyzwyczailibysmy sie
                      do 16, 29 i 6 godzin na dobe podzielonych na 100 minut i 120 sekund. Dla mnie
                      jest to tak samo oczywiste jak jake zludne poszukiwanie zycia w kosmosie - nie
                      znajdziemy go nigdypoki nie odpuscimy banalu jaki w nas siedzi. Zycie znajdziemy
                      podobnie jak planety w rozwoju ludzkosci, gdy dojzejemy my, nasze umysly,
                      kultura i technika. Inaczej sztaby naukowcow beda kolejne steki lat wypatrywac
                      gwiazd i sluchac fal w nadziei ze jakas gwiazda jak latarka szyfrujaca kodem
                      Morsa przekaze nam "czytelna" wiadomosc albo przyleca podzadza nam rękę i
                      odpowiedza (najlepiej po angielsku) "nie mamy zlych zamiarow". To jest paranoja
                      ze jako ludzkosc tego nie widzimy. Nawiazalem do 12 bo w tym kryje sie ta sama
                      zluda, jestem o tym przekonany
                      • potrek Re: Od czego zacząć naukę?? potrek 20.11.07, 20:28
                        boardmeeting napisał : Gdzie tam potrek wcale sie
                        nie obrazam, za madre rzeczy piszesz chyba najmadrzejsze na tym
                        forum wiec
                        wiadomosmile wygladalo mi przez chwile ze wszystkie rozumy jednak
                        połknąłeś

                        Witaj dziękuje za pochwały smile Ale na tym forum są też dużo lepsi ode
                        mnie. Pisze na tym forum około 15 osób, którzy są bardzo
                        profesjonalnymi astrologami i jest to najlepsze forum astrologiczne
                        w Polsce i duża to zasługa twórczyni tego forum Anachelli i adminów
                        Neptusa i All2. Co do tego, że wszystkie rozumy pozjadałem, to może
                        rzeczywiście mogło to być tak odebrane z twojej strony, ale dlatego
                        że wydaje mi się, że mam całkowicie odmienne zdanie od twojego co do
                        tego jak zaczynać swoja przygodę z astrologią. Rabbe by powiedział :
                        Każdy ma swoją drogę smile Ja zaczynałem od książek L. Weresa, które
                        dały mi podstawy, ale nadal nie umiałem interpretować horoskopów sad
                        Dopiero po przeczytaniu „Adriadny” L. Zawadzkiego, „Kosmicznych
                        źródłach jaźni” W. H. Zylbertala i wykładów A. Wesołoskiego zaczęło
                        to co przeczytałem wcześniej łączyć się w logiczną całość. L.
                        Zawadzki, a także A. Wesołoski są bardzo niepopularni wśród
                        astrologów humanistycznych, ale ja mimo że jestem całkowitym
                        samoukiem astrologii uważam, że bez zapoznania się z ich książkami,
                        wykładami, astrologię bardzo trudno zrozumieć. W sierpniu miałem
                        okazję przez pięć dni w miejscowości Kocierz być gościem Pana Leona
                        Zawadzkiego. Pan Leon powiedział mi, że na wznowienie książki
                        Astrolog nie ma szans, gdyż wydawca stwierdził, że wydanie tej
                        pozycji jest nie opłacalne, wręcz powiedział że jak Pan Leon wyłoży
                        ze swoich pieniędzy 20.000 zł to mogą książkę ( Astrolog ) wydać.
                        Smutne, ale prawdziwe. Jest strona Pana L. Zawadzkiego i Pani Marii
                        Pieniążek WWW.logonia.pl na której jest sporo bardzo dobrego
                        materiału z astrologii w dziale astrologia- artykuły. Uważam także,
                        że seria S. Wrońskiego „Astrologia Klasyczna” jest obecnym
                        bestsellerem na polskim rynku mimo bardzo wysokiej ceny, która po
                        zakończeniu jej wydania będzie pozycją bezcenną i ten który ją teraz
                        kupi zrobi kokosowy interes, bo za kilka lat to te pozycje w
                        Internecie na Allegro będą kosztować kilkakrotnie więcej niż obecnie.
                        To samo można powiedzieć o książce Astrolog którą okazyjnie na
                        allegro kupiłem za 75 zł.
                        Pozdrawiam potrek
                        • neptus Re: Od czego zacząć naukę?? potrek 20.11.07, 21:37
                          potrek napisał:

                          > Neptusa i All2.

                          Dzięki Potrku za dobre słowo ale po raz setny: Neptus jak Wenus jest
                          nie odmienna! Neptus i All2. smile)
                          • potrek Re: Od czego zacząć naukę?? potrek 20.11.07, 21:53
                            Neptus napisała :Neptus jak Wenus jest
                            nie odmienna!

                            Dla dyslektyka którym jestem to czasami rzecz nie zrozumiała, a
                            czasami nie pojeta smile
                            Późno ale wreszcie zrozumiałem smile
                            Pozdrawiam potrek
                            • boardmeeting Re: Od czego zacząć naukę?? potrek 21.11.07, 01:37
                              potrek patrzyles kiedys na swa dyslekcje przez pryzmat wlasnego radiks? co
                              zauwazyles?
    • pani.byk Re: Od czego zacząć naukę?? 19.11.07, 16:59
      Moze zdradzę dlaczego chcialabym zdobyc wiedze
      z dziedziny astrologii smile
      Najbardziej zalezy mi na tym, zeby dowiedziec sie
      spod jakiego znaku powinnam szukac potencjalnego
      partnera. Z kim sie bede najlepiej dogadywac, z kim
      bede szczesliwa. Zauwazylam juz np. ze nie dogaduję sie
      z blizniętami.
      • neptus Re: Od czego zacząć naukę?? 19.11.07, 20:05
        Kiedy poznasz astrologię, dowiesz sie, ze Twoje pytanie nie ma w
        astrologii najmniejszego sensu.
        Nie dogadujesz się z KONKRETNYMI Bliźniętami (znak piszemy zawsze z
        duzej litery), moze nawet z większością Bliźniąt ale możesz trafic
        na takie, z którymi się dogadasz. Znak Słońca mówi bardzo mało o
        człowieku. To tylko jeden z bardzo wielu składników tworzących
        horoskop, czyli obraz psychiki człowieka. W życiu możesz spotkać
        wysokie, małomówne solarne Bliźnięta, jak i zahukanego, niesmiałego
        solarnego Strzelca.
      • anahella Re: Od czego zacząć naukę?? 20.11.07, 02:13
        Hm.... skoro nie dogadujesz sie z Bliznietami, to moze dogadasz sie z czlowiekiem?

        I wlasnie tego m.in. uczy astrologia: odroznic czlowieka od archetypu.
        • boardmeeting Re: Od czego zacząć naukę?? 20.11.07, 15:36
          jednak z archetypem Blizniat rzeczywiscie ciezko sie dogadac. mam na mysli nie
          solarne ale przewazajaco Bliniacze wiec Merkurianskie i powietrzne typy.
          Merkurianksa ziemia a wiec Panna to calkiem osobny rozdzial. Znam kilka kobiet z
          marsem w pannie i mocnym VI domem - slowo "drobiazgowosc" to u nich najwieksza
          zaleta. Przeslanie "nie zwracaj uwage na szcegoly, dojrzyj ibraz calosci" brzmi
          prawie jak obelga i wyraz naiwnosci smile
          • paulia Re: Od czego zacząć naukę?? 20.11.07, 15:45
            Nie generalizuj. Moze tobie sie ciezko dogaduje z typami
            merkurianskimi, ale to nie znaczy, ze wszyscy tak maja.
            • boardmeeting Re: Od czego zacząć naukę?? 20.11.07, 17:59
              nie generalizuje, tak sobie chrzanie wesolo bo wiem ze ciezko i ze mna sie
              dogadac. patrz co pisze, zaznaczylem tam w paru miejscach ze nie generalizuje
              • paulia Re: Od czego zacząć naukę?? 21.11.07, 10:11

                > patrz co pisze, zaznaczylem tam w paru miejscach ze nie
                generalizuje

                Wybacz, ale nie znam na pamiec twoich wszystkich postow.
                Pozdrawiam merkuriansko
          • neptus Re: Od czego zacząć naukę?? 20.11.07, 18:41
            Ogólnie to z typem bliźniaczym dogadać sie najłatwiej, bo
            komunikacja to jego domena. Najtrudniej dogadać sie z typen
            neptunicznym ale i to przy odrobinie dobrej woli jest zwykjle
            możliwe.
            Jesli komus trudno nawiązac kontakt z pewna kategorią ludzi,
            powinien tego szukac we własnym horoskopie, nie w cechach tych
            ludzi. To tylko własna niedoskonałość i da się ją okiełznać.
            Astrolog musi umieć sie dogadac z kazdym człowiekiem. Na przyjaciół
            i partnerów, to już wybiera sobie według własnych kryteriów ale
            dogadać trzeba sie nauczyc z każdym. Czasem to trudne zadanie ale
            jest zawsze realne.
            • boardmeeting Re: Od czego zacząć naukę?? 20.11.07, 19:03
              cenna uwaga neptus. w zwiazku z tym mam taka obserwacje. Jesli chodzi o
              dogadanie zawsze zafunkcjonuje ono tam gdzies strony przekazuja konkretne mysli,
              zamiary, odczucia, spostrzezenia a unikaja prezentowania katalogu subiektywnosci
              takich jak np.: oceny, wzajemne oceny, humory, gusta, preferencje itp bo te
              czesto nawet nie w formach ekstremalnych sa dla innych niezrozumiale. Mialem
              dzisiaj spotkanie z takim klientem, mimo dobrych checi,ciezeko jest mi opanowac
              pogorszenie nastroju i zlosliwosc. To byl taki czlowiek ktory mniej wiecej
              wszystko co mowi powoli, dosyc nudno i przez zeby uwaza za bardzo istotne
              natomiast z trudem przychodzi mu NIElekcewazenie i nie dasanie sie na kazde
              slowo jakie mowi sie do niego. To taki przyklad, bo dogadanie sie, przebywanie,
              w ogole sama atmosfera robi sie przykra i nieznosna i chcac nie chcac majac
              zamiar cokolwiek zalatwic z takim czlowiekiem trzeba zejsc do podobnego poziomu
              i zaczac z czuciem ale przycinac go i udawac ze nie zwraca sie uwagi na to co
              mowi. To skutkuje wzrostem jego zainteresowania bo widzi ze zaczyna byc tak samo
              lekcewazony jak czyni on to osobiscie.

              To rowniez, nawiazujac do neptus, jest sztuka dogadania sie.

              Pytanie w temacie postawilbym inne: jakie cechy, zywioly, znaki, aspekty waszym
              zdaniem sprawiaja ze czlowiek w komunikacji jest latwy a jakie kieruja go
              bardziej w kierunku przykladu ktory przytoczylem. Ale nie tylko - ten to byl
              osobnik klasycznie toksyczny ale sa tez przypadki niemoznosci dogadania z powodu
              iz kazda strona mowi oczym innym. Nazwe to nieadekwatnoscia zachowania
              rozmowcow. Np.: Ty mowisz jedno, ktos temu przeczy a za chwile potwierdza lub
              odwrotnie - potwierdza ochoczo a nastepnie okazuje sie ze zdanie ma inne i w
              ogole nie bardzo wie czemu przytakiwal.

              Bywa tez ze rozmowa i dogadywanie wywoluje zmieszanie, poirytowanie, bazowe
              niezrozumienie wskutek uzywanego slownictwa, intonacji, porownan, przenosni,
              zartow itd niezrozumialych dla drugiej strony.
              • neptus Re: Od czego zacząć naukę?? 20.11.07, 21:30
                Na pewno najwazniejsze dla wzajemnej komunikacji sa aspekty
                Merkury/Merkury, przy czym aspekty dynamiczne dobrej komunikacji
                wsale nie wykluczają, a nawet potrafią sprawiać, ze zainteresowanie
                jest większe. Trygon lub koniunkcja często komunikacje ogranicza, bo
                skoro myslimy to samo, to o czym tu mowić?
                Brak aspektów czasem zastepują aspekty Merkurego z innymi planetami,
                czasem pomagają aspekty Jowisza. Jesli powiązań nie ma wcale albo są
                np. tylko aspekty Me/Ne, wtedy jest ciężko, bo ludzie komunikują sie
                na dwoch równoległych płaszczyznach i brak jakichkolwiek punktów
                stycznych. Aby te punkty znaleźć potrzeba świadomej emigracji obu
                osób ze swoich płaszczyzn i obustronnej woli zbliżenia.

                Ale problemy mogą rodzić sie i na innych płaszczyznach. Najgorszy
                klient astrologa, to taki, ktory ma swoją ustaloną i niepodważalną
                koncepcje i przyszedł tylko po jej potwierdzenie. Taki człowiek
                niczego nie przyjmuje i tu blokada może być albo w jego horoskopie
                urodzeniowym (rozdete ego) albo w tranzycie. Kombinacji moze być
                liczba nieskończona i trzeba zawsze rozpatrywac zastany układ i
                kojarzyć.

                Korzystną cechą archetypowych Bliźniąt jest m.in. zdolność
                adaptacji. Potrafią błyskawicznie przestawić sie na styl i poziom
                rozmówcy. Dzieki temu najłatwiej im sie dogadać. Takiej
                elastyczności nie ma np. Merkury w Raku, czy w Koziorożcu. Merkury w
                Raku ma za to znolność wczuwania sie w intencje rozmówcy, a
                koziorożcowy stara sie doprowadzić do konkretnych ustaleń. Kazde
                połozenie jest dobre i każde mozna s..ć. Zawsze jest cały horoskop.
                • boardmeeting Re: Od czego zacząć naukę?? 21.11.07, 01:43
                  neptus a masz jakis poglad na trzy warstwy komunikacji miedzyludzkiej (wlasciwie
                  to sa trzy twarze ego): dziecko, dorosly, rodzic...i co za ktore odpowiada. Mam
                  watpliwosci co do pierwszego elementu wymienionego.

                  Zauwazylem pewna konkretnosc i pewnosc mowy skojarzona z blyskiem oka u ludzi z
                  merkurym w skorpionie. Moze przypadek ale ilekroc mialem okazje slyszec i
                  widziec to staralem sie wedle daty urodzenia sprawdzic. Mam przyjaciela z marsem
                  i jowiszem w Bliznietach, specyficznie towarzyski, raczej nawet nietowarzyski
                  zupelnie, sloneczny Baran, wenus Ryby... dziwny "jak na swoj radiks" o ile moge
                  tak powiedziec smile
                  • boardmeeting Re: Od czego zacząć naukę?? 21.11.07, 01:43
                    pomyłka: przyjaciel ma marsa z saturnem tam wiec to duzo zmienia ...
                  • neptus Re: Od czego zacząć naukę?? 21.11.07, 13:43
                    boardmeeting napisał:

                    > neptus a masz jakis poglad na trzy warstwy komunikacji
                    miedzyludzkiej (wlasciwi
                    > e
                    > to sa trzy twarze ego): dziecko, dorosly, rodzic...i co za ktore
                    odpowiada. Mam
                    > watpliwosci co do pierwszego elementu wymienionego.

                    Tych warstw jest znacznie więcej. Jeśli interesuje Cię ta teoria
                    psychologiczna, polecam Ci książkę Aljoscha A. Schwarz, Ronald P.
                    Schweppe "Marzyciel, mędrzec, wewnętrzne dziecko".

                    To ciekawa teoria ale nie ma nic wspólnego z interpretacją
                    horoskopu, więc nie jest to miejsce na dyskusje o niej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka