Dodaj do ulubionych

aspekt, a znak

10.03.08, 13:30
Witam,
Gryzie mnie ten temat od dawna, kiedyś bardziej teoretycznie, ale teraz także
praktycznie od kiedy piszę (próbuję pisać) horoskopy. Pozornie (?) może się to
wydawać banalne, ale mi sprawia sporo wątpliwości podczas interpretacji. Mimo
wszystko mam nadzieję, że to jest banalne wink
Otóż..
Gdy badam jakąś sprawę, np. potrzeby emocjonalne osoby (albo związki) –
oczywiście w dużym uproszczeniu – to patrzę na położenie sygnifikatora danej
sprawy, w tym przypadku księżyc (Wenus), przede wszystkim na jego położenie w
znaku i domu, natomiast znaczenie aspektów nie do końca są dla mnie jasne.
U Arroyo czytałem, że aspekty do księżyca pokazują łatwość/trudność (zależnie
od tego czy aspekty jest dynamiczny czy płynny) w zaspakajaniu potrzeb
emocjonalnych, zaś znak pokazuje jakie są to potrzeby.
Do tej pory aspekty do księżyca interpretowałem w taki sposób, że
„syntezowałem/łączyłem/ewentualnie dodawałem” potrzeby reprezentowane zarówno
przez znak, jak i planetę aspektującą (szczególnie koniunkcje, ale trygony,
opozycje i kwadratury również).
Z tego względu, że zawsze staram się weryfikować poprzez doświadczenie i
obserwacje wszelkie teorie, zauważyłem po czasie, że rzeczywiście jednak znak
odgrywa większą role przy określeniu JAKIE są to potrzeby, a przy aspektach
nieharmonijnych osoba ma trudności w ich zaspakajaniu i wyrażaniu. Ale różnie
to bywa i dlatego..

..zwracam się do Was o podzielenie sie Waszymi obserwacjami i wnioskami..

Do rzeczy.. Mamy np.
Księżyc w bliźniętach w trygonie do Saturna (dla uproszczenia dom pomijam). I
wg dwóch różnych teorii można to interpretować na 2 sposoby:
a) Osoba lubi rozmawiać, opowiadać, korzystać ze swojego umysłu, chce uczyć
się nowych rzeczy (wtedy czuje się dobrze), np. nowego języka, a dzięki
trygonowi z Saturnem, który dodaje jej cierpliwości i wytrwałości, ułatwia
nauczenie się tego języka (lub ukończenie jakiegoś kursu, np. księgowej);
b) Osoba lubi rozmawiać, opowiadać, korzystać ze swojego umysłu, chce uczyć
się nowych rzeczy (wtedy czuje się dobrze), np. nowego języka, ale również
(poprzez aspekt od Saturna) jest ambitna (jak np. księżyc w koziorożcu),
zależy jej na zdobywaniu szczytów, zarabiania pieniędzy, wtedy czuje się
dobrze. Także wtedy gdy panuje nad swoimi emocjami.
c) Odpowiedź a) i b) ?

2. Księżyc w wodniku w kwadraturze do plutona.
a) Osoba, która potrzebuje dużo wolności osobistej (którą również sama chce
dać innym), lubi się wyróżniać, być nietypową dla innych, lubi pomagać
ludziom, ufa im. Kwadratura plutona utrudnia zaspokojenie tych potrzeb, osoba
staje się bardzo kapryśna i samowolna, nieobiektywna, nieraz staje się
dziwakiem dla innych.
b) Osoba, która potrzebuje dużo wolności osobistej (którą również sama chce
dać innym), lubi się wyróżniać, być nietypową dla innych, lubi pomagać
ludziom, ufa im. Pluton dodaje potrzeby dominacji, kontroli, nieraz
korzystania z manipulacji w celu osiągnięcia celów albo np. lubi ekstremalne
przeżycia seksualne.

Przy koniunkcjach raczej nie mam takich dylematów, bo traktuje je jakby
planeta była w dwóch znakach (lub w koniunkcji z dwoma innymi planetami),
czyli priorytety znaku i planety, która jest w koniunkcji, są jednakowe.

Mam nadzieje, ze zrozumiale opisałem o co mi chodzi wink

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anahella Re: aspekt, a znak 11.03.08, 19:09
      scorpio80 napisał:


      > Do rzeczy.. Mamy np.
      > Księżyc w bliźniętach w trygonie do Saturna (dla uproszczenia dom pomijam). I
      > wg dwóch różnych teorii można to interpretować na 2 sposoby:
      > a Osoba lubi rozmawiać, opowiadać, korzystać ze swojego umysłu, chce uczyć się
      nowych rzeczy (wtedy czuje się dobrze), np. nowego języka,

      > a dzięki
      > trygonowi z Saturnem, który dodaje jej cierpliwości i wytrwałości,
      > ułatwia
      > nauczenie się tego języka (lub ukończenie jakiegoś kursu, np. księgowej);

      jak sie uczy - wyjasni dom III i IX

      > jest ambitna (jak np. księżyc w koziorożcu),
      > zależy jej na zdobywaniu szczytów, zarabiania pieniędzy, wtedy
      > czuje się
      > dobrze.

      To wyjasni dom X

      Z ktorymi ww. domami jest wiecej zwiazkow w tym horoskopie?

      > ufa im.

      Dla mnie "Pluton i zaufanie" to oksymoron. Od razu mozemy sobie zaufanie
      skreslic. I co z tego, ze w Wodniku, skoro Pluton na wejsciu to koryguje.


      > Kwadratura plutona utrudnia zaspokojenie tych potrzeb, osoba
      > staje się bardzo kapryśna i samowolna, nieobiektywna, nieraz
      > staje się
      > dziwakiem dla innych.

      tzw. "dziwactwo" raczej przypisalabym Uranowi niz Plutonowi. Celowo wzielam w
      cudzyslow, bo co osoba, to inne pojecie dziwactwa. Przeciez dla przecietnego
      zjadacza chleba to my jestesmy dziwakami. A nie kazdy z nas ma Ksiezyc w
      aspekcie z Uranem.

      > Pluton dodaje potrzeby dominacji, kontroli, nieraz
      > korzystania z manipulacji w celu osiągnięcia celów

      Moze, ale glowy nie dalabym. Mysle, ze czlowiek z kwadratura raczej pcha sie w
      ektremalne sytuacje emocjonalne, a ze Pluton to tez "twardzielowatosc", to
      zawsze sie z tego wykaraska. Czy manipuluje? Moze to robic, bo Pluton/Ksiezyc
      to "wszystko albo nic". Czy wezmie na warsztat manipulacje? Popatrzmy jeszcze na
      dom Ksiezyca czyli IV, ale tez na dom XII - dom Neptuna - tam tez odchodzi tzw.
      "sciema".

      > albo np. lubi ekstremalne
      > przeżycia seksualne.

      Seks to Mars. Jest powiazanie Marsa z Plutonem, znakiem Skorpiona lub jego domem?

      • mitchharris Re: aspekt, a znak 11.03.08, 23:08
        wyjdz od czegos innego: ksiezyce jakie podajesz to akurat powietrzne. trudno
        oczekiwac by ktos taki mial jakikolwiek kontakt z uczuciami (swoimi). Aspekty
        moga tylko nadawac odcienie np.: czy i jak taka osoba sobie z tym radzi, czy
        czuje instynktownie zdenerowowanie tym faktem czy udaje jej sie byc spokojnym,
        bezpiecznym LUB schematycznie odcietym od swoich uczuc i innych ludzi (trygon do
        Saturna). Ksiezyc w powietrzu to zazwyczaj dom, matka ktore nie czuly ale
        staraly sie wyjasniac i analizowac tak jakby strach lub milosc moglo sie rownac
        2+3 = 5 i wszystko wiemy o tym co czujemy. Pamietaj o aspektach - nie wszystko
        zloto co sie swieci. Trygony, sekstyle - tyle dobrego ze az za duzo i nie ma
        mozliwosci stwierdzenia wartosci pozytywnej. Kwadrat, opozycja - zle i w
        napieciu ale sinusoida faluje przez co osoba ma przeprawe przez spektrum
        doswiadczen. Trygon lub sekstyl to jakby linia prosta w stalej odleglosci po
        stronie PLUS od zera - wiesz mozna stracici rachube czy cokolwiek sie dzieje
      • scorpio80 Re: aspekt, a znak 12.03.08, 11:52
        anahella napisała:

        > scorpio80 napisał:
        >
        >
        > > Do rzeczy.. Mamy np.
        > > Księżyc w bliźniętach w trygonie do Saturna (dla uproszczenia dom pomijam
        > ). I
        > > wg dwóch różnych teorii można to interpretować na 2 sposoby:
        > > a Osoba lubi rozmawiać, opowiadać, korzystać ze swojego umysłu, chce uczy
        > ć się
        > nowych rzeczy (wtedy czuje się dobrze), np. nowego języka,
        >
        > > a dzięki
        > > trygonowi z Saturnem, który dodaje jej cierpliwości i wytrwałości,
        > > ułatwia
        > > nauczenie się tego języka (lub ukończenie jakiegoś kursu, np. księgowej);
        >
        > jak sie uczy - wyjasni dom III i IX
        >
        > > jest ambitna (jak np. księżyc w koziorożcu),
        > > zależy jej na zdobywaniu szczytów, zarabiania pieniędzy, wtedy
        > > czuje się
        > > dobrze.
        >
        > To wyjasni dom X
        >
        > Z ktorymi ww. domami jest wiecej zwiazkow w tym horoskopie?
        >
        > > ufa im.
        >
        > Dla mnie "Pluton i zaufanie" to oksymoron. Od razu mozemy sobie zaufanie
        > skreslic. I co z tego, ze w Wodniku, skoro Pluton na wejsciu to koryguje.
        >
        >
        > > Kwadratura plutona utrudnia zaspokojenie tych potrzeb, osoba
        > > staje się bardzo kapryśna i samowolna, nieobiektywna, nieraz
        > > staje się
        > > dziwakiem dla innych.
        >
        > tzw. "dziwactwo" raczej przypisalabym Uranowi niz Plutonowi. Celowo wzielam w
        > cudzyslow, bo co osoba, to inne pojecie dziwactwa. Przeciez dla przecietnego
        > zjadacza chleba to my jestesmy dziwakami. A nie kazdy z nas ma Ksiezyc w
        > aspekcie z Uranem.
        >

        „Dziwactwo”, bo w wodniku, a pluton wyciąga te negatywne cechy tego położenia.
        „Dziwactwo” miałem na myśli np. kaprysy, nagłe niczym nie spowodowane ucinanie
        rozmów, żeby wyrazić coś niesamowicie „ważnego” o czym akurat osoba pomyślałam,
        doznała „olśnienia”, huśtawka nastrojów itp.


        > > Pluton dodaje potrzeby dominacji, kontroli, nieraz
        > > korzystania z manipulacji w celu osiągnięcia celów
        >
        > Moze, ale glowy nie dalabym. Mysle, ze czlowiek z kwadratura raczej pcha sie w
        > ektremalne sytuacje emocjonalne, a ze Pluton to tez "twardzielowatosc", to
        > zawsze sie z tego wykaraska. Czy manipuluje? Moze to robic, bo Pluton/Ksiezyc
        > to "wszystko albo nic". Czy wezmie na warsztat manipulacje? Popatrzmy jeszcze n
        > a
        > dom Ksiezyca czyli IV, ale tez na dom XII - dom Neptuna - tam tez odchodzi tzw.
        > "sciema".
        >
        > > albo np. lubi ekstremalne
        > > przeżycia seksualne.
        >
        > Seks to Mars. Jest powiazanie Marsa z Plutonem, znakiem Skorpiona lub jego dome
        > m?
        >


        Seks to mars, zgadzam się, ale przede wszystkim pluton, np. osoba z księżycem
        lub wenus w skorpionie ma również potrzebę mocnych przeżyć seksualnych, a marsa
        może mieć gdziekolwiek indziej. Ten mój krotki opis księżyca w kwadraturze do
        plutona to raczej pytanie czy można tak to interpretować, tj. czy potrzeby
        księżyca są również modyfikowane przez cechy planety aspektowanej (w tym wypadku
        plutona).

        Z większością się zgadzam, ale troche odbiegłas od tematu.. po za tym przykłady
        są abstrakcyjne, nie na podstawie konkretnych horoskopów. Chodzi mi bardziej o
        idee. Że tak uproszczę pytanie/zagadnienie:
        „Czy aspekty do księżyca interpretujecie jako utrudnienie/ułatwienie w
        zaspakajaniu potrzeb emocjonalnych w wyrażaniu emocji (wg mnie to na pewno) czy
        także jako energie, które modyfikują potrzeby tej osoby, o których mówi znak
        jego położenia?”
        • misss_w Re: aspekt, a znak 12.03.08, 13:35
          Najgorsze jest to że interpretacji nie da się nauczyć – dopiero
          znając parę osób z danym układem można sobie wyrobić jakieś zdanie i
          wiedzieć czego się spodziewać.
          Inaczej jest to bardzo skomplikowane, bo wszystkie te rzeczy należy
          wziąć pod uwagę.
          Osobiście niektóre układy rozumiem, ale daleka jestem od celnych
          diagnoz ponieważ nie sposób przewidzieć efektu jaki daje wszystko
          razem wzięte.
          Nawet do astrologów mam ograniczone zaufanie, gdyż wiem że łatwo o
          fałszywe założenia.

          >Pozornie (?) może się to
          wydawać banalne, ale mi sprawia sporo wątpliwości podczas
          interpretacji.

          Dla niektórych to banalne, a ja jeszcze nie zinterpretowałam
          własnego horoskopu. Ale jak tylko to zrobię, zacznę pisać innym. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka