Dodaj do ulubionych

Pomocy! Neptun na Saturnie

15.03.08, 18:07
Kochani,
pomóżcie mi. Przechodzę teraz wyjątkowo paskudne tranzyty. Neptun
wlazł mi koniunkcją na Saturna, który jest na szczycie Palca Bożego.
Uran zrobił ścisłą kwadraturę do księżyca, Jowisz opozycję do
urodzeniowej Wenus, a Saturn siedzi mi w II domu w na uranie.

Najbardziej dołuje mnie ten Neptun na Saturnie. Nie mam siły na nic,
chce mi się płakać, brak mi celu na horyzoncie. Jest bardzo źle.
Wciąż jeszcze nie otrząsnęłam się po czterech pogrzebach w rodzinie,
które były jesienią. Jednak muszę coś ze sobą zrobić, inaczej
zwariuję, albo popadnę w głęboka depresję i targnę się na swoje
życie.
Czy może mi ktoś podpowiedzieć, jak konstruktywnie wykorzystać te
wyjątkowo trudne aspekty? Co takiego można robić przy tym Neptunie
na Saturnie, żeby nie niszczyć siebie? Jakie działania pomogłyby mi
się pozbierać? Co może przynieść poprawę? Podejrzewam, że sukcesów
przy tych aspektach nie odnosi się, ale chociaż może można
przywrócić jakąś równowagę. Ten tranzytowy Neptun robi mi trygon do
urodzeniowego księżyca i sekstyl do urodzeniowego Jowisza.
Jestem w kropce. Przy tym Neptunie wyłażą z nor różni moi wrogowie.
Jeden z nich, a dokładniej kobieta, umieściła na znanym literackim
portalu link z informacją o mojej śmierci i datą mojego pogrzebu.
Obserwuj wątek
    • lwi2 Re: Pomocy! Neptun na Saturnie 16.03.08, 08:45
      Sarna, tak jak podejrzewałam u mnie na takim tranzycie pojawił się
      temat fotograficzny. I jeszcze ... nieodczuwanie dżwigania ciężarów,
      co skończyło się awarią kręgosłupa, ale ja nie czułam nic.
      Z tym, że ja mam Saturna i Neptuna bez złych aspektów i do siebie w
      sekstylu.
      Lwi
      • sarna34 Re: Pomocy! Neptun na Saturnie 16.03.08, 10:27
        lwi2 - dzięki za odpowiedź.

        U mnie też Saturn (dom VIII) w zasadzie nie ma trudnych połączeń,
        chociaż nie wiem jak oceniać do końca Palec Boży, na którym jest
        szczycie, a u podstawy leżą: słońce na ascendencie i mars na granicy
        III i IV domu. Jest jeszcze trygon do księżyca i sekstyl do Jowisza.
        Neptun natalny nie ma połączenia z Saturnem, chyba że można przyjąć
        znaki. Neptun leży w skorpionie a Saturn w Wodniku. Neptun natalny
        ma raczej dobre połączenia. Leży w ścisłym trygonie do wenus w XII
        domu i do Chirona w IX, oraz w sekstylu do plutona.
        Bez tego Neptuna w tranzycie, ten Palec Boży funkcjonuje dobrze.
        Popycha mnie do działania. Teraz czuję się bezsilna, nie mam pary w
        sobie ani motywacji. Mimo wszystko odkryłam nową dziedzinę sztuki, a
        może bardziej dekoratorstwa. Ozdabiam różne przedmioty użytku
        domowego. Mieszkanie na tym bardzo zyskało. Oczywiście wciąż piszę
        nowe teksty poetyckie, również fotografuję. Ale mam wrażenie, że na
        oczach mam jakąś mgielną opaskę. Nie mogę znaleźć żadnej "poręczy"
        ani okna. Jestem niczym niewidoma. To powoduje, ze nie chce mi się
        myśleć o nowych strojach, fryzurze... bo i poco? To jest takie
        nieciekawe zawieszenie. No i ci wszyscy wrogowie jak stado
        wściekłych psów.
        Czy istnieje jakaś dobra strona Neptuna na Saturnie?

        • anahella Do Sarny 20.03.08, 00:56
          Nie odpowiadaj na zaczepki trolla, po prostu pisz do mnie maile, abym to jak
          najszybciej skasowala.
        • nuvvo Re: Pomocy! Neptun na Saturnie 20.03.08, 17:42
          nie przejmuj sie wrogami, boisz sie ich? jesli sie im postawisz to
          co ci grozi? ten tekst o smierci i dacie pogrzebu swiadczy zle
          jedynie o osobie ktora go tam umiescila. OGLOS TO PUBLICZNIE i
          osmieszysz tego przymitywnego wroga. chyba sie nie boisz?

          tez przechodzilam tranzyty neptuna i saturna. naprawde musialam brac
          sie w garc bo wszystkiego mi sie odechciewalo. ten tranzyt moze cie
          nauczyc samodyscypliny i silnej woli. uszy do gory, tranzyt to tylko
          tranzyt - od ciebie zalezy jak go spozytkujesz.
          i wcale nie musi byc negatywny - ja na kwadraturach i koniunkcjach
          saturna zdawalam trudne egzaminy bedac niemozliwie chora na wszystko
          z40 C goraczka, diecie typu: ketonal+redbul.

          ale niedlugo potem los pięknie mnie wynagrodził i wyszło słońce smile
          a po ciezkiej pracy przyszedl czas na relax i prezenty!!!
          • sarna34 Re: Pomocy! Neptun na Saturnie 20.03.08, 18:34
            nuvvo napisała:

            > nie przejmuj sie wrogami, boisz sie ich? jesli sie im postawisz to
            > co ci grozi? ten tekst o smierci i dacie pogrzebu swiadczy zle
            > jedynie o osobie ktora go tam umiescila. OGLOS TO PUBLICZNIE i
            > osmieszysz tego przymitywnego wroga. chyba sie nie boisz?
            >
            > tez przechodzilam tranzyty neptuna i saturna. naprawde musialam
            brac
            > sie w garc bo wszystkiego mi sie odechciewalo. ten tranzyt moze
            cie
            > nauczyc samodyscypliny i silnej woli. uszy do gory, tranzyt to
            tylko
            > tranzyt - od ciebie zalezy jak go spozytkujesz.
            > i wcale nie musi byc negatywny - ja na kwadraturach i koniunkcjach
            > saturna zdawalam trudne egzaminy bedac niemozliwie chora na
            wszystko
            > z40 C goraczka, diecie typu: ketonal+redbul.
            >
            > ale niedlugo potem los pięknie mnie wynagrodził i wyszło słońce smile
            > a po ciezkiej pracy przyszedl czas na relax i prezenty!!!

            Dzięki za odpowiedź.
            Neptun powoli schodzi mi ze Saturna, choć i tak jeszcze wróci.
            Poczułam lekki oddech. Może to złudzenie, ale jakoś zrobiło się
            odrobinę lżej. Najtrudniejsze przy Nepotunie na Saturnie jest to, że
            dołuje człowieka. Cel ginie we mgle. Mimo mojego niezbyt dobrego
            nastroju nie siedzę bezczynnie. Zajmuję się sprawami artystycznymi.
            Maluję, piszę wiersze, chociaż są chwile, ze nie widzę sensu tej
            działalności. Może się okazać, że ten trudny okres miał też dobre
            strony. Z perspektywy czasu bardzo dobrze wspominam Urana, który
            przechodził mi przez Saturna. Uporałam się z moim przeogromnym
            strachem przed zabiegami stomatologicznymi i zrobiłam sobie kurs
            komputerowy. Kupiłam sobie wtedy mój pierwszy komputer i podłączyłam
            się pod Internet. Był to strzał w dziesiątkę. Otworzyły się dla mnie
            przeogromne możliwości, z których do dziś korzystam.
            Osobie, która pod nic mi nie mówiącym nickiem umieściła mój nekrolog
            w sieci, odpowiedziałam bardzo dosadnie. Mam nadzieję, że dotarło.
            Niestety z wrogami mam wiecznie jakieś zatargi. Mam Wenus w 12 domu
            i ścisły trygon słońca, ascendentu i Merkurego do MC. Cokolwiek nie
            zrobię, to zawsze widać. Mam wrażenie, że zawsze jestem pod lupą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka