Dodaj do ulubionych

List znanego astrologa do nas forumowiczów!!!

06.11.03, 22:46
Hej Forumowicze !
Moja znajoma poprosiła znanego i cenionego polskiego astrologa Pana Leona
Zawadzkiego o to, by zechciał zajrzeć na nasze forum astrologów hobbystów.
Pan Leon Zawadzki wystosował do niej dwa maile, które za Jego zgodą i zgodą
tej znajomej przytaczam poniżej. Teksty te prowokują kolejny wątek a może i
nawet kilka wątków na temat podstawowy to znaczy czy każdy z nas tak naprawdę
wie, czym się zajmuje i co jego zdaniem oznacza wspomniany niżej Porządek
Kosmiczny. Osobiście zachęcam do kontaktu z książkami Pana Zawadzkiego, są
mądre.

Pierwsza wypowiedź Pana Zawadzkiego:
Szanowni, Drodzy, Mlodzi, Poczatkujacy i Hobbisci!
Zacheceni przez Was odwiedzilismy Forum "Jako na...". Ciekawe i pouczajace.
Nasze spojrzenia bladzace przyciagnal np. taki kwiatek:
"Ja w moim horoskopie mam same takie "porażone" i
"zniszczone" planety, mam patologiczne stellium bez
władcy w Skorpionie, mam ostre połączenia Słońca, Saturna
i Plutona. I co z tego? Tylko to, że po przeczytaniu
książki Leona Zawadzkiego pochorowałam się z nerwów i
sporo czasu mi zajęło dojście do siebie.
Ale już mi jest lepiej i ostrzegam każdego, że czytanie
idiotyzmów może się źle skończyć. Nie dlatego, że czyjś
horoskop jest porażony, ale dlatego, że głupota jest
szkodliwa" [27.06.2003 nadawca queenmaya].

A potem cos nas podkusilo i odwiedzilismy rowniez prywatne hobbystyczne
Forum "Astrologia", w tejze Gazecie W. Tam naszym oczom ukazala sie misia
coala:
"(...) Kiedys marzyla mi sie nauka u któregoś z polskich
astrologów - miałam nawet propozycję, ale nie skorzystałam, bo wiem że
niczego
dobrego by mnie ta osoba nie nauczyła - tylko wyciągneła pieniądze!!!!
To żenujące! Zdecydowanie odradzam wszystkim kontakt z Krysią Konaszewską
Rymarkiewicz i Leonem Zawadzkim - oszuści pierwszej klasy!" [08.12.2002
nadawca koala_jazz].
Ciekawe, ze na jednym i drugim Forumach pojawiaja sie te same nazwiska,
najczesciej spseudociale infantylne.
Przeczytalismy tez ogloszenia o nauczaniu podstaw astrologii w ciagu ca 24
godzin, a przy tym w milej atmosferze, przy kawie i ciastkach. Zazdrosc nas
ogarnela niechlubna, bo co tu duzo gadac, trudzi sie czlowiek przez
dziesiatki lat, nervosanem brom popija, i do glowy mu nie przyjdzie, ze
wystarcza dwie doby, kawa, ciastka i mila atmosfera. No i horoskop Busha,
ktory tez ma swoje problemy.
Pragniemy wiec chociaz w ten sposob podziekowac za wazne wskazowki co do
naszej pozycji zyciowej i efektow pracy, co do ktorej mielismy tyle zludzen.
Ale, jesli sie do czegos mozemy jeszcze nadac, to piszcie. Uwielbiamy wysysac
z palca wiedze i cichaczem majstrowac przy plagiatach.
Ze szczerym rozbawieniem na temat cii, pii, iii!
PS. Po inwazji wojsk Ukladu Warszawskiego na Czechoslowacje w 1968r.,
pojawilo sie w Senniku nowe haslo: Czolg we snie widziec - przyjaciel cie
odwiedzi.
Leon Zawadzki&Maria Pieniążek
poczta@logonia.org
www.logonia.org
Oto druga wypowiedź Pana Zawadzkiego:
Szanowni Drodzy, dziekuje za wiadomosc. Po wielu latach pracy i kontaktow z
astrologami, adeptami, uczniami i - to zapewne najwazniejsze - podopiecznymi
(czyli "klientami") mamy sprecyzowane spostrzezenia dot. podobnych - jak
Forum - organizmow spolecznych.
Owszem, mozemy przekazac te spostrzezenia. W gruncie rzeczy dotycza one
zarowno samego procesu uczenia sie, jak i przekazywania informacji oraz
relacji wzajemnych. Tych 3 elementow kontaktu: proces-przekaz-relacja nie da
sie oderwac od siebie, one musza wystepowac razem. My jestesmy staromodni,
tak sie to juz ulozylo. Ale wlasnie w tej robocie, cokolwiek sadzic o tym
moze poczatkujacy, niezbywalnie wazna jest tresc napelniajaca owe 3 jakosci.
Przede wszystkim nalezy byc przytomnym, ze uczacy sie wchodzi - czy chce tego
czy nie - w kontakt z poteznymi Mocami, jest to praca na liniach wysokiego
napiecia, gdzie bhp jest nieodzownym warunkiem przetrwania. Wiele widzialem
dramatycznych, nawet tragicznych skutkow nieostroznosci, frywolnej beztroski,
paplaniny, zapanibractwa okazywanych przez cwaniaczkow plci obojga, ktorym
sie wydawalo, ze dorwali sie do kodow Przeznaczenia. I w tym przypadku
nieznajomosc prawa nie zwalnia od odpowiedzialnosci.
W internecie istnieja przerozne poziomy relacji i wymiany inf. Przyznam, ze
marzy mi sie Forum ludzi powaznych (nie ponurych), zarowno profesjonalnych
jak i amatorow, takoz nawet uczacych sie, ktorzy znaja sie albo i nie na
astrologii, ale sa przekonani, ze przestrzeganie podstawowych zasad relacji w
procesie poznawczym jest koniecznoscia; winni oni szanowac elementarne zasady
kultury osobistej. Bez tych cech nie ma czlowieka, nie moze byc astrologa.
To jest warunek nieodzowny, bez jego przestrzegania - zapewniam Was, Drodzy
Szanowni - traci sie tylko czas i znikczemnia dusze.
Jesli, np. ktokolwiek - ukrywajac sie za pseudonimem - pomawia, szkaluje,
oskarza, czy nawet bawi sie w przesmiewce, a pozostali nie potrafia przywolac
go do porzadku w imie chociazby Porzadku Kosmicznego czyli fundamentu
Astrologii, to na czym ma polegac wymiana zdan czy informacji? Kosmos nie
jest demokratyczny, a demokracja bez kultury osobistej wyradza sie w
demonokracje.

Dziekuje tez za slowa zachety do pracy. Przed koncem roku, zapewne na
przelomie listopada i grudnia wyjdzie 3-ci tom cyklu Ariadna - Misterium.
Jest tam wiele pozywnych i potrzebnych w praktyce informacji.

Pozdrawiam serdecznie.

Leon Zawadzki
poczta@logonia.org
www.logonia.org

Obserwuj wątek
    • wasza_bogini ale czym sie Pan Zawadzki przejmuje? 06.11.03, 23:03
      Kolezanka miala takie odczucia po przeczytaniu jego ksiazki, wiec powinien
      wziac pod uwage nawet taka krytyke. Do krytyki mamy prawo, bo jest to forum
      otwarte, a z glosami krytyki pan Zawadzki moglby podyskutowac sam, a nie
      wysylac listu przez znajoma, ktora podaje list innej znajomej. To smieszne.
      Poza tym na forum sa rozni ludzi i w zwiazku z tym pojawiaja sie rozne opinie,
      a wydajac jakas ksiazke nalezy sie z tym liczyc, ze odbior publiczny bedzie
      niejednoglosny.
      • perse3 Re: ale czym sie Pan Zawadzki przejmuje? 06.11.03, 23:24
        Bogini droga, ja sądzilam,ze zwrocisz uwagę na ten fragment listu, który
        dotyczy astrologicznego BHP? Nie sądzisz,e coś w tym jest i ze to czym się
        zajmujemy to naprawdę jakiś Kosmiczny Porządek i Wielak tajemnica, na ktora tak
        naprawde nei amy wpływu, mzoemy tylko być wdzieczni ,ze nasze Horury zawieraly
        takie aspekty / a jakie?))/, które dają nam talent do odczytywania WOLI
        PRZEZNACZENIA< STWORCY!!!
    • anahella Re: List znanego astrologa do nas forumowiczów!! 07.11.03, 18:43
      Bardzo trudno mi skomentowac ten wypowiedzi. Poniewaz jego autor jest nieobecny i
      nie bierze udzialu w naszych rozmowach traktuje go jako przekaz jednokierunkowy.
      • potrek Re: List znanego astrologa do nas forumowiczów!! 25.06.04, 00:17
        List pana Leona Zawdzkiego bardzo mi się podobał. Zgadzam się z nim w
        szczególności co do tego że nie powinno się szkalować, oczerniać i dyskontować
        wiedzy osób piszących podręczniki astrologiczne po polsku. Bez tych ksiązek
        lepszych i słabszych nie miałbym nigdy okazji choć troche poznać co to jest
        astrologia i patrzyłbym na te królwewską naukę z prespektywy astrologii
        gazetowej. Forum jest moim zdaniem bardzo fajne. Najbardziej podoba mi się w
        nim opis tranzytów uczestników forum i nie tylko. Dużo można z niego
        skorzystać. Mając średnio zawansowaną wiedze do odsiewania ziarna od plew.
        Jestem b.zowawiązany twórcy tego forum bo sprawia mi ono dużo radości. Mimo
        gorzkiego listu Pan Leona Zawadzkiego którego ksiązki mam i je czytałem mam
        nadzieję że nie za niskie progi tego forum i je kiedyś odwiedzi nie po to by je
        ocaniać ale po to by swą dużą wiedzą się podzielić. Astrofryzjer
        Piotr Rydlewski
        www.piotralexander.com
        potrek@wp.pl
        • aarvedui Re: List znanego astrologa do nas forumowiczów!! 27.06.04, 01:27
          ciezko jest rozmawiac w ten sposob.
          jak na razie,znajac ksiazki autorstwa ww.osob,
          wypowiedzi na forum oraz dysponujac moim skromnym,ale moim doswiadczeniem.
          moge stwierdzic,ze uzytkownicy forum ktorzy wywolali ta wypowiedz mieli racje.
          Pan Leon Zawadzki rowniez miał racje w swojej wypowiedzi.
          jednak pragne zauwazyc,ze wypowiedz Pana Zawadzkiego nijak sie miala do
          wypowiedzi uzytkownikow.
          co gorsza,uwazam,ze wypowiedz miala na celu zdyskredytowanie wypowiedzi
          forumowiczow "z pozycji autorytetu" oraz w powolaniu sie na "porzadek
          kosmiczny",co do ktorego nikt nie ma i nie bedzie mial praw autorskich,i raczej
          powolywanie sie na niego nie jest ladnym krokiem.moze to wyglada ladniej niz
          wypowiedzi uzytkownikow,ale sama metoda niczym sie nie rozni.
          nie jest zadna proba nawiazania dialogu.
          tym samym,w moich oczach,wcale nic nie wyjasnila,i na pewno dzieki niej nie
          bede mial lepszego zdania o Panu Zawadzkim.
          pozdrawiam.
          nieanonimowy
          Radosław Adamowicz
    • astromaniak Re: List znanego astrologa do nas forumowiczów!! 27.06.04, 10:37
      Nie jest moja intencją wdawanie się w dyskusję i ocenianie kto ma rację
      szanowni forumowicze czy Pan Leon Zawadzki. Dla niektórych osób zajmujacych się
      astrologią treści zawarte w książkach Pana L. Zawadzkiego są tak kontrowersyjne
      że aż nie do przyjęcia. Prawdopodobnie jest to kwestia szkoły której są
      zwolennikami, ale zapewne również pewnych układów planetarnych w ich własnych
      horoskopach. Nie jest porzyjemnie, jeżeli opisywane konstelacje u Zawadzkiego
      znajduje się we własnym np. horoskopie. Jest oczywiste, że wówczas mamy
      tendencję do przyjmowania postawy obronnej i chcemy aby to była nieprawda. W
      innym przypadku odwołujemy się do rozwoju, zadań, karmy, pracy nad sobą itp.
      rozkazujemy pracowac nad sobą, przepracowywać to i tamto a zapominamy, że mamy
      do czynienia ze zwykłym człowiekiem który po prostu moze olać takie rady, bo
      nie chce mieć do czynienia z kolejnym duchowo nawiedzonym i wszystkowiedzącym
      kapłanem. A ja wam podam przykład horoskopu pewnej Pani z Gdańska, która ma
      opisywane konfiguracje planetarne u Pana Leona Zawadzkiego. Pani Ta urodziła
      się 22.X 1947r. godzina 16.00. Powiecie i co z tego? A to mianowicie że podam
      wam tylko jedną datę, którą można odnieść do tego horoskopu tj. 03.06.1983r.
      też w Gdańsku. Astrolog widząc takie a nie inne układy planet powinien byc
      podejrzliwy co do możliwości zaistnienia przykrych zdarzeń w życiu klienta. W
      miarę możliwości powinien swoje podejrzenia przekazać w taki sposób aby klient
      miał z tago jakąś korzyść. Brak ostrzeżenia może być przykry a nawet zgubny dla
      klienta takiego astrologa. Pani ta, nie zrobiła sobie horoskopu, więc nie
      wiedziała co może ja czekać we wskazanym czasie. Nie mniej jednak po latach,
      zdobywszy kolejne doświadczenia życiowe sama zaczęła podejrzewać że w jej życiu
      zdarzają się sytuacje conajmniej podejrzane, żeby nie powiedziec tragiczne.
      Zapragnęła poznać co też w "Gwiazdach" jest zapisane. Po zapoznaniu sie z
      własnym horoskopem w zasadzie nie miała juz żadnych pytań - stało się jasne
      dlaczego. Planety w znaku Lwa i Skorpiona tłumaczyły wiele. Nie bagatelizujcie
      tego co napisali ludzie z doświadczeniem i mądrością, ostrzegajcie swoich
      klientów skutecznie, przecież wam pewnie za to płacą. Myślę że trzeba umiec
      przekazać człowiekowi również złe wieści ale wiedza ta może być również
      ratująca zdrowie i życie.
      • astromaniak Re: List znanego astrologa do nas forumowiczów!! 28.06.04, 16:30
        czuję się w obowiązku dodać, że pod datą tranzytu podaną wyżej działo się:
        napad, pobicie, gwałt i w efekcie szpital. Ok 2 lat temu włamania do domu a
        później pożar tego domu, ale to już w Hamburgu.
        • astromaniak Re: List znanego astrologa do nas forumowiczów!! 28.06.04, 18:03
          powyższe wygenerowałem przy ścisłej koniunkcji tranzyt. Marsa do Urana!
          (mojego).
          • cassadaga5 Re: List znanego astrologa do nas forumowiczów!! 28.06.04, 19:02
            Jak to? tzn. jeśli ja mam tranzyt urana do (opozycja)mojego marsa to muszę się
            czegoś obawiać?!!!!
            • astromaniak Re: List znanego astrologa do nas forumowiczów!! 28.06.04, 21:48
              to jest napisane pod wpływem takiego tranzytu. Nic innego nie sugerowałem.
              • potrek do astromaniaka 28.06.04, 23:52
                Zrobiłem horoskop tej pani. Radix następnie tranzytowy 03.06.1983r,potem
                progresywny. Zgadzam się z pane co do tego że tego dnia na niebie mieliśmy
                tylko dwa sekstyle a reszte nieba wypełniały poza koniunkcjami układy
                nieharmonijne. Moge się zgodzić z panem że dany dzień dla tej pani był
                tragiczny. Dwie póltorakwadratury od śłońca i Marsa nogan od urana oraz
                koniunkcja Saturna z Plutonem a to wszystko do Słońca tej pani. Z tym
                wszystkim się zgadzam. Ale teraz moje watpliwości. Jak na podstawie Radiksu Wh
                mógłby pan przewidzieć że ta pani zostanie napadnieta,pobita i zgwałcona. Powie
                pan że na podstawie horoskop tranzytowego. Ja tego napadu w horoskopie
                urodzeniowym tej pani nie widze. Słońce tej pani jest pięknie aspektowane
                trygronem Urana i pólsekstylem Jowisa dyscharmonia wystepuje tylko z księżycem
                6* oraz moze to zawarzyło Kwadrat Lillit . Owszem radiks tej pani ma 8
                kwadratur ,trzy opozycje i jeden kwinkuns. Ale z horoskopu tranzytowego na
                dzień który pan podał równie dobrą interpretacja była by śmierć jej męża. No i
                pan jako dobry astrolog powinien ją powiadomić że ma zamówić tyrumnę (bo czasy
                PRL i wszystko na kartki włącznie z butami dla nieboszczyka). He,He,He. Proszę
                się zkonsultowac z szanownym Panem Leonem Zawadzkim i przedstawic mi choć
                troche argumentów co do Pana teori. Z gwiazd na niebie tego dnia powinno się
                nie tylko tej pani coś stać ale co najmniej Czarnobyl. Czekam na rzeczowe
                argumenty. Mam nadzieje że się pan nie obraził i choć troche Astrofryzjera
                dyletanta poduczy.
                Z uszanowaniem
                Piotr Rydlewski
                potrek@wp.pl

                Jeśli mądry sie pomyli, bywa szkodliwszy od głupiego.(gruz.)
                • neptus Re: do astromaniaka 29.06.04, 03:36
                  Trazyty tej pani są ewidentne. Pluton z Saturnem na 7-domowym Słońcu to
                  prawdopodobieństwo spotkania z przemocą, sekstyl Neptuna to zagrozenie jeszcze
                  wzmacnia. Tranzytujący węzeł podkreśla uraniczne zachowania tej pani, a Słońce-
                  Mars w sekstylu do Marsa spowodował wyładowanie tranzytu. Nie wiem tylko, co to
                  ma do obrażonego i nieobecnego pana Zawadzkiego.
                  • astromaniak Re: do astromaniaka 29.06.04, 10:40
                    neptus napisała:

                    > Trazyty tej pani są ewidentne. Pluton z Saturnem na 7-domowym Słońcu to
                    > prawdopodobieństwo spotkania z przemocą, sekstyl Neptuna to zagrozenie
                    jeszcze
                    > wzmacnia. Tranzytujący węzeł podkreśla uraniczne zachowania tej pani, a
                    Słońce-
                    > Mars w sekstylu do Marsa spowodował wyładowanie tranzytu. Nie wiem tylko, co
                    to
                    >
                    > ma do obrażonego i nieobecnego pana Zawadzkiego.
                    Ano to ,że w Ariadnie Zawadzkiego jest klucz, który w różnych postach na tym i
                    innych forumach jest traktowany jako fatalistyczny. Powiem więcej, że L
                    Zawadzki mógł się obrazić (nie wiem czy tak jest). W sytuacji kiedy ma się do
                    czynienia z mało doswiadczonymi (jeszcze) astrologami a już krytykującymi
                    mistrza, nie widze innej mozliwości jak ignoirować te sprawy. Pewna osoba
                    wypowiadająca się (nie na tym forum) w tej kwestii przyznała sie, że ma takie
                    konfiguracje, że i co powina juz kogoś zamordować itp. ale nie była obiektywna
                    bo nie zwróciła uwagi na to że rozwój (nazwijmy to duchowy) może uchronic takie
                    osoby od negatywnych spraw życiowych. Nie ma nic za darmo, coś trzeba oddac,
                    stracić aby coś zyskać.
                • astromaniak Re: do astromaniaka 29.06.04, 10:26
                  Widzę Potrek, że się nie zrozumieliśmy. Tu nie chodzi o to że można przewidzieć
                  konkretne zdarzenia (Ta osoba konsultowała się ze mną po tych faktach ale nie
                  informując mnie o nich). Chciałem tu tylko zwrócić uwagę na fakt występowania
                  dwóch skupisk planet w tym horoskopie (Lew i Skorpion) oraz bardzo precyzyjne w
                  lekturach Pana Zawadzkiego interpretacje dla nich. Stąd już blisko do
                  wymienienia takich sytuacji w życiu dla tej Pani, których powinna się
                  wystrzegać. Tranzyty moga wskazać na okres (np. koniunkcja Pluton-Saturn na
                  Słońcu) mogących się pojawić zapowiadanych sytuacji o których mówi np.
                  Satellitum w Skorpionie. Jest oczywiste że nikt nie sprecyzuje dokładnie co
                  moze się wydarzyć, ale zalecić można takie zachowania, które wskażą czego
                  powinna się wystrzegać aby nie doświadczyć tego co jest w radixie. W radiksie
                  mogą oprócz spraw pozytywnych dla danej osoby byc równiez takie, które stanowią
                  duże zagrożenie dla danej osoby i tym horoskopem się posłużyłem aby uswiadomić
                  krytykom Pana Leon Zawadzkiego, że mimo że wszystko ładnie i pięknie ale ...
                  Życie to nie tylko bajka, nie tylko wspaniała kariera, ciągły wzrost który
                  prowadzi na szczyty, ale również (czego doświadczamy i postrzegany na codzień)
                  różne ludzkie tragedie, które są wpisane także w kółko i powiem tu, że te
                  akurat najłatwiej dostrzec. Inną sprawą jest czy potrafimy taką osobę przed tym
                  skutecznie uchronić.
                  • potrek Re: do astromaniaka 30.06.04, 02:16
                    Nie jest i nie było moim zamiarem kogokolwiek urazić. Wiem że są dwie szkoły
                    astrologi. I nie mam zamiaru oceniać ani jednej ani drugiej. Astrologią zajmuje
                    się dopiero od 8 lat i też można mnie nazwać astrmaniakiem.To że nie byłem za
                    informowaniem kogoś o tym że ma w danym okresiena na siebie bardziej uważać.
                    Powód ? Samo sprawdzająca się przepowienia. Podświadomość działa róznie i sama
                    myśl danej osoby że jej coś grozi może moim zdaniem tą grożbe spotęgować i
                    urzeczywistnić w naszym wymiarowym świecie.Dalej tego wątku nie będe
                    kontynułować bo sądze że doskonale wiesz oczym myśle pisząc o potędze
                    podświadomości. Pozdrawiam Piotr
                    • potrek Re: do astromaniaka 30.06.04, 02:30
                      Przepraszam że odpisałem tak póżno ale byłem na koncercie Deep Purple w
                      Warszawie i do Łodzi wróciłem dopiero o drugiej. Dobrej nockismile
                    • astromaniak Re: do Potrka 30.06.04, 10:07
                      Przepowiadać czy nie to kwestia sumienia astrologa. W chwili kiedy wróżba
                      powstaje on może się zorientowac w jakim kierunku bedzie dana osoba zdążać. Nie
                      wie napewno co się zdarzy, ale może określić czy coś bedzie dla niej dobre,
                      nieprzyjemne czy nawet może byc zagrożeniem zdrowia. Napewno należy powiedzieć
                      jakich sytuacji powinna unikać. Natomiast jeżeli będzie mówił tylko dobre
                      rzeczy to nic nie wzbudzi czujności takiej osoby, bo bedzie miała w pamięci
                      dobre rady astrologa. Koniunkcja tych dwu planet na Słońcu i tym radiksie
                      należy do najbardziej niebezpiecznych, ale trzeba być otwartym na dobre rady
                      bardziej uczonych od siebie i zapoznawac sie równiez z ta ciemną stroną
                      horoskopu aby to dostrzec. Z pewnością wiele osób w tym czsie miało taka
                      koniunkcję ale juz znacznie mniej miało taki układ planet w natalnym.
                      Samosprawdzające się przepowiednie to dość ciekawy temat ale nie zauważyłem aby
                      naciągana na pozytywny finał jakiejś sprawy wróżba, się spełniła. W sytuacji
                      tego horoskopu myslę, że informowanie tej osoby o mogących się pojawić
                      przykrych okolicznosciach życiowych niewiele by jej pomogło, jestem jednak za
                      tym aby być uczciwym w stosunku do klienta i mówić.
                  • all2 Re: do astromaniaka 30.06.04, 02:46
                    astromaniak napisał:

                    > Jest oczywiste że nikt nie sprecyzuje dokładnie co
                    > moze się wydarzyć, ale zalecić można takie zachowania, które wskażą czego
                    > powinna się wystrzegać aby nie doświadczyć tego co jest w radixie.

                    Czy to w ogóle możliwe?
                    Czy można ominąć swój radiks?
                    Może możemy zmienić tylko szczegóły?
                    Zalecimy komuś, żeby nie wyjeżdżał nad wodę, a on zostanie w domu i utopi się w
                    wannie.
                    Na ile można czemuś zapobiec w krótkim terminie, w ostatniej chwili?
                    Tranzyty mogą się zrealizować w różnej formie, grubo albo subtelnie - tylko czy
                    to się nie rozstrzyga znacznie wcześniej - czy nie decyduje o tym ileś
                    wcześniejszych lat?
                    To jak z powodzią - ważna jest budowana latami infrastruktura.
                    • astromaniak Re: do astromaniaka 30.06.04, 10:30
                      Myśle że to powstaje grubo wcześniej i chyba tak zaraz przy urodzeniu. Mając do
                      dyspozycji taki horoskop, możemy ten horoskop wykonać lub zdecydowanie odmówić
                      bez podania przyczyn.
                      Jedno jest pewne, czego w radixie nie ma, to się nie zdarzy. Jednemu można
                      powiedziec a drugiemu lepiej nie mówić, ale wówczas taka osoba może miec żal do
                      astrologa że go nie ostrzegł. Mając np. taki tranzyt jak wyżej, nie nalezy
                      brac pod uwagę teorii o samosprawdzającej się przepowiedni bo to nie jest ta
                      historia. To i tam, pewnie zdarzyć sie musiało bo mamy do czynienia Saturnem i
                      Plutonem czyli z przeznaczeniem, fatum.
                      • potrek Re: do astromaniaka pytanie ? 30.06.04, 17:12
                        Mam do ciebie pytanie ? Jak mnie byś ostrzegł przed tranzytem nieharmonijnym
                        Plutona i Saturna ? Data 02.08.2001r. Tego dnia Saturn robił mi kwadrature do
                        Jowisza w 10 d zero stopni. Jowisz jest jednym z ramion półkrzyża Pluton Wenus.
                        Wenus na wieszchołku a półkrzyż bardzo scisły 1*. Wenus w Strzelcu 6d,Pluton w
                        Pannie d4, Jowisz Ryby d 10. Ciekaw jestem twojej iterpretacji tego tranzytu bo
                        gwiazdy wróżyły nic dobrego. Jak to zrobisz celnie przekonasz mnie do swojego
                        punktu widzenia. Ja mam ten punkt narazie odmienny od twego rozumowania.
                        Nadmienie że cały Radiks mam b.nieharmonijny. A tego dnia także Pluton był w
                        koniunkcji z moją Wenus w Kwadracie do Plutona i Jowisza.
                        Pozdrawiam. Tranzyt na dzień 02.08.2001r mogę opiasć .
                        • astromaniak Re: do astromaniaka pytanie ? 30.06.04, 20:46
                          Wyczuwam tu prowokacje z Twojej strony. Podałem Ci fakty które zgodne sa z
                          pewną szkołą astrologii. Nie zadawałem Ci pytań a tylko fakt empirycznie
                          stwierdzony. Mogłeś się do tego ustosunkować jak chciałeś ale podważyć tego nie
                          możesz, nie rozumiem więc Twojego zacietrzewienia.
                          Notomiast co do Twojego pytania odpowiem wymijająco bo nie wydaje sie opinii
                          bez znajomości całego horoskopu. Ale jeśli chcesz to prosze bardzo: w tym
                          czasie lepiej abyśnie brał brzytwy do rękizamiast jakiegoś kamyka, co będziej z
                          korzyścią dla ewentualnego klienta, dla Ciebie i dla zdrowia Twojego szefa.
                          • potrek Re: do astromaniaka pytanie ? 01.07.04, 05:33
                            astromaniak napisał:

                            > Wyczuwam tu prowokacje z Twojej strony. Podałem Ci fakty które zgodne sa z
                            > pewną szkołą astrologii. Nie zadawałem Ci pytań a tylko fakt empirycznie
                            > stwierdzony. Mogłeś się do tego ustosunkować jak chciałeś ale podważyć tego
                            nie
                            >
                            > możesz, nie rozumiem więc Twojego zacietrzewienia.
                            > Notomiast co do Twojego pytania odpowiem wymijająco bo nie wydaje sie opinii
                            > bez znajomości całego horoskopu. Ale jeśli chcesz to prosze bardzo: w tym
                            > czasie lepiej abyśnie brał brzytwy do rękizamiast jakiegoś kamyka, co będziej
                            z
                            >
                            > korzyścią dla ewentualnego klienta, dla Ciebie i dla zdrowia Twojego szefa.

                            Szkoda że mnie tak odbierasz. Nie było w mym pytaniu zacietrzewienia ani chęci
                            dyskredytowania twej wiedzy astrologicznej. Mą dewizą życiową jest nie robienie
                            sobie wrogów. Może dlatego że mam Saturna w ścisłej na MC w sekstyl do tej
                            Wenus sam sobie jestem szefem od 17 lat. Jestem fryzjerem damskim i brzytwy do
                            ręki prawie nie biore. Na tym półkrzyżu i Saturnie wiśi ma kariera zawodowa. W
                            czasie apektów do niego (koniunkcje) biore czynny udział w konkursach i
                            festiwalach fryzjerskich . Aspekty tranzytowe Plutona obserwuje od wielu lat i
                            mam do nich dużo wątpliwości. Jak sam wiesz aspekt koniunkcji tranzytującego
                            Plutona trwa około 2 lat. I z moich obserwacji wielokrotnie nic się działo
                            wczasie tego tranzutu. Mam 5 pracowników i wszyscy oni mają planety w Strzelcu
                            w tym jedna stelum 4 Planet i jest zodiakalnym Strzelcem. Można powiedzieć że
                            ta dziewczyna ma tranzyt Plutona od 6 lat. Ja sam nie widze u niej zadnych
                            transformacji ani tragedi życiowych. Z kolei u mojej kolezanki też prowadzącej
                            salon fryzjerski a jest ona Strzelcem i też ma stellum Pluton wiele namieszał .
                            Więc nie zacietrzewienie ale ciekawość ma co do tranzytów Plutona i chęć
                            dyskusji o nich spowodowała rozwinięcie tematu który sam rozpoczołeś
                            zamieszczając date urodzenia Pani z Gdańska i datę ferelnego tranzytu. Mam na
                            dzieje że jeszcze nie jeden raz będe miał przyjemność z tobą polemizowąć.
                            Pozdrawiam Piotr.
                            • astromaniak Re: do astromaniaka pytanie ? 01.07.04, 11:23
                              Temat, ten rozpoczął jak myślę L Zawadzki. Ja wobec dużej krytyki pod jego
                              adresem pozwoliłem sobie przytoczyć jeden tylko przykład na potwierdzienie jego
                              tez odnośnie opisywanych w Ariadnie pewnych konfiguracji astrologicznych.
                              Przykład ten, to horoskop w którym są skupiska planet "satellitium" w znakach
                              Skorpion i Lew, - bez dobrego aspektu władców tych planetarnych układów. Nie
                              chciałem nikogo przekonywać, ot podałem tylko dane dla wykonania Radiksu i datę
                              jednego tylko tranzytu. Też nie uważam aby Pluton był jakiś złosliwy ale w
                              koniunkcji z Saturnem na Słońcu w radiksie, przy takich a nie innych układach
                              planet, mamy jednak dość duże ryzyko wmieszania się w nieprzyjemne sprawy
                              życiowe,a w tym konkretnym przypadku myślę że było to nie do uniknięcia. Tak
                              się składa, że przywołany tu Pluton włada moim ascendentem co właściwie
                              odczuwam dopiero od czasu kiedy raczył był przejść przez ten ascendent (nota
                              bene w miejscuTwojego Neptuna). Nie miałem żadnych złych doświadczeń przy
                              tranzytach tej planety, nawet wtedy kiedy tranzytował przez Saturna i był w
                              kwadraturze do siebie w radiksie. Stara i podstawowa zasada głosi, że nie
                              zdarzy się nic czego nie ma w radiksie. Od dłuższego czasu obserwuję tranzyty
                              Plutona i Saturna, Jowisza, Urana i konstatuję to z wydarzeniami globalnymi! Na
                              wnioski przyjdzie poczekać jeszcze. Uważam że procedury podane przez
                              Zawadzkiego są warte ciągłego analizowania tym bardziej ze jest to gigantyczna
                              praca w astrologii i nie chodzi o to aby fatalizować nasze życie czy astrologię
                              a jedynie chodzi o prawdę - przekonać się czy tak jest czy nie. Dla mnie są
                              bardzo interesujące i dostrzegam w tym to co widze dookoła czyli samo życie
                              nawet to co jest ukryte i co za wszelką cenę chce takie pozostać, aby unikać
                              rozpoznania jako ciemna strona tego życia (Pluton). To co masz na tacy to tylko
                              maska pod którą kryją się rzeczy i sprawy ciekawsze bo prawdziwe. Mogę komus
                              zaufać (moja maska) ale i tak zostawiam sobie margines za którym byc może są
                              inne sprawy, które nie chcą aby zostały ujawnione. W tym jest istota
                              astrologii, odgadnąć to czego logicznie myśląc znaleźć nie można a co jest
                              dodatkową ( i co ważne) obliczalną zmienną, która może prowadzić do otrzymania
                              właściwego wyniku. Wiem że poprzednią wypowiedzią mogłem Cię urazić za co
                              przepraszam, ale miałem wrażenie że zostałem posądzony o wywołanie tego sporu
                              czego sobie przypisac nie mogę bo był to kolejny głos na temat listu p.
                              Zawadzkiego. Niczego nie chciałem też odowodnić a jedynie podać przykład który
                              moze świadczyć że jego procedury godne są nie tylko krytyki ale i być moze
                              dużej uwagi.
                              • potrek Re: do astromaniaka pytanie ? 01.07.04, 21:54
                                Dzięki za odpowiedż. Co do daty którą podałem (02.08.2001r) nic szczególnego
                                się w życiu mym i mojej rodziny nie działo godnego uwagi, może poza tym że
                                wtedy rozpocząłem urlop smile Intuicja cię nie zmyliła co do podpuchy smile.Książki
                                L.Zawdzkiego Adriadna Labirynt oraz Wyrocznie mam i uważam je za b.wartościowe
                                pozycje w mojej bibliotece. Może ma poświadomość tylko nie może zaakceptować
                                tego co L.Zawadzki pisze o nie możności przskoczenia własnego kółka. Może moja
                                mała wiedza astrologiczna i moje nieharmonijne kółko jakby temu co pisze Pan
                                Leon w mym odczuciu zaprzeczały. Myśle o swym życiu które uważam za fajne i
                                napewno nie zamieniłbym mych kwadratur i opozycji na trygrony i sekstyle.
                                Pozdrawiam Potrek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka