Dodaj do ulubionych

Koniunkcja Urana

02.03.09, 17:06
Kombinuję nad zbliżającą się koniunkcją urana do mojej opozycji
pluton (w pannie)/ ceres (w rybach) - w marcu Uran na ceres w IX
w maju w opozycji do plutona IV .
Urana w sumie lubię mimo wszystkich jego minusów na tranzytach (…wink a
już na pewno bardzo mocno odczuwam .
Ta opozycja w radixie to podstawowy aspekt mojego plutona. confused

Macie jakieś ogólne pomysły jak może się zrealizować wchodząc w
reakcję z ceres ? bo myślę że jak uściśli opozycję z plutonem to
podziała na zasadzie dopalacza (hehe) a dodam że i bez tego z racji
kwadratur plutona do słońca i Merkurego w XI czuję się jak ktoś kto
siedzi na beczce z prochem .
Potrzebne mi skojarzenia (choćby luźne ) - ? – boję się o
swoje „kiszki” confused , coś bym z tą energia zrobiła konstruktywnego
żeby się na nich nie skrupiło.

( Taki mały przerywnik w poważnych debatach jakie się ostatnio
toczą smile )
Obserwuj wątek
    • queenmaya Re: Koniunkcja Urana 03.03.09, 16:18
      To nie są osobiste planety. Policz sobie, ile ludzi zaliczy ten tranzyt, a zrozumiesz, że wszystkim nie może przydarzyć się to samo.
      • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 03.03.09, 23:42
        queenmaya napisała:

        > To nie są osobiste planety. Policz sobie, ile ludzi zaliczy ten
        tranzyt, a zroz
        > umiesz, że wszystkim nie może przydarzyć się to samo.

        Ceres obecnie jest w 5' panny - u mnie 22,4' ryb - ona całkiem
        nieźle śmiga, a ta koniunkcja będzie jak najbardziej osobista
        niestety, nawet jeśli mój rocznik ja też tam ma . Jasne że
        najwyraźniej ją odczują ci którym wypada na osi albo ze słońcem
        (,,,)- ale nie wiesz co może pluton w 4 d.(...) Nie mów, że nie
        odczuwasz wpływu planet "nieosobistych" . Wiem że 99,99 procent
        ludzi z mojego rocznika nie będzie interesować zjawisko tranzytu
        urana przez ich ceres i plutona , a mnie i owszem . Oni też nie mają
        plutona w 4 domu z pojedynczym aspektem tylko do tej "nieosobistej"
        ceres. Jak ci pokoleniowa planeta tranzytuje twoją pokoleniową
        planetę (gdzie by nie była) zwłaszcza plutona to nic się nie
        dzieje - ?!
        Szukam jakiegoś pola do świadomej realizacji energi takiego
        tranzytu – rozładowałabym go w praktyce , żeby mi znowu
        nie „przyłożył” po kiszkach – recepcja tych planet przy każdym
        cięższym tranzycie plutona lub do plutona skutkuje takimi
        sensacjami i na nic zdrowa dieta i ziółka - a uran w opozycji do
        plutona to mega niepokój .
        Zastanawiam się, co by to mogła być za dziedzina życia/aktywności w
        której możnaby ją było "zaprząść" - może komuś przychodzą do głowy
        jakieś słowa kluczowe – co można robic z ceres w 9 domu
        konstruktywnego - nie chodzi przeciez o naśladowanie zajęc
        mitologicznej ceres - ?

        • queenmaya Re: Koniunkcja Urana 04.03.09, 13:22
          Może jestem słabo rozwinięta i niedostrojona do energii planet transsaturnicznych, ale u mnie żadne tranzyty do Plutonów i innych Uranów nie działają. Nawet kwadratura Plutona do Plutona mnie nie ruszyła. Za to tranzyty Plutona do moich planet osobistych działają jak najbardziej. Na przykład w 2004 roku przeprowadziłam się do nowiutkiego i pachnącego farbą mieszkania, gdy T. Pluton utworzył zerowy trygon z moim nat. Księżycem.
          • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 04.03.09, 13:42
            > ale u mnie żadne tranzyty do Plutonów i innych Uranów nie działają

            cóż nic tylko pozazrdościć wink - ja nawet cudze tranzyty do i od
            plutona cięzko znoszę wink jeśli mam z kims takim do czynienia

            Więc ceres i jej potencjalne wpływy wciąż enigmatyczne ..
            Ktoś wyodrębnił może u siebie jej wpływ w radixie ? zdarzenia lub
            fakty, które można z nią powiązać ? albo jakieś charakterologiczne
            tendencje - ?
            • undyna Re: Koniunkcja Urana 05.03.09, 21:21
              Ceres wydaje się być "od opiekowania się i służenia", tak na mojego nosa.
              • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 05.03.09, 21:51
                moje skojarzenia to : miec/gromadzić ale nie wiem czy to dobry trop
                czy kombinowany .
                to wynika z próby szukania "opozycji" do wpływu mojego plutona,
                czegoś co potrafi zrównoważyć jego siłę - zawsze jak pluton mnie
                nęka to właśnie stan posiadania, bezpieczeństwo materialne wydaje mi
                się mocno zagrożone niepewne albo wymagające uwagi , a jeśli w tej
                kwestii czuję akurat bezpiecznie to mam wrażenie, że oddemonizowuję
                wpływ plutona - ale może to tylko taka powszechna ludzka cecha wink

                W każdym razie odpadają ciągoty genealogiczno archeologiczne z
                upodobania (chociaż pluton na pierwszych poważnych tranzytach zmusił
                mnie do zajęcia się mrocznymi i "podziemnymi" kwestiami i nie było
                wyboru trzeba było się pewnymi sprawami zająć)
                Myslę że ceres w rybach "ma prawo byc dziwna" i trudna do
                zinterpretowania . confused a ponieważ jest w 9 domu to lepiej się czuje
                jak się może poszwendać - może to jest sposób żeby ją uaktywniać i
                dać jej pole do popisu ?!

                • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 05.03.09, 22:03
                  Chociaż z tym "służeniem" może być sporo na rzeczy wink , niestety
                  wrodzonej opiekuńczości w sobie nie mogę odnaleźć mimo węzła pn w
                  tych samych rybach - czyżby to było to "zadanie" ?
                • undyna Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 21:39
                  Mam Ceres w pannie dwadasamsa skorpion w VIII domu w trygonie z Jowiszem,
                  opiekuję się i służę w VIII domu, że tak powiem.
                  A w rybach w IX? może poszukiwania jej znaczenia we mgle?wink
                  • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 23:05
                    > A w rybach w IX? może poszukiwania jej znaczenia we mgle?wink

                    a to akurat najbardziej mi do niej pasuje - żywcem z moich snów
                    wyjęte wink)) - ale to by oznaczało że u mnie ceres to poprostu matka
                    (archetyp)
                    • undyna Re: Koniunkcja Urana 07.03.09, 12:40
                      Ceres czyli Demeter jest najbardziej znana jako MATKA Persefony, ale też
                      opiekunka plonów ziemi, co też raczej się łączy z archetypem matki
                      • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 07.03.09, 15:24
                        undyna napisała:

                        > Ceres czyli Demeter jest najbardziej znana jako MATKA Persefony,
                        ale też
                        > opiekunka plonów ziemi, co też raczej się łączy z archetypem matki

                        Kto nie zna mitu (...)

                        Pomiędzy „matka” a służyć /poświęcać się /dbać i opiekuńczość nie
                        ma w zasadzie znaku równości.A w każdym razie dla mnie opis takich
                        przymiotów nigdy nie był równoznaczny z funkcją matki, aczkolwiek
                        niewątpliwie powinien .

            • queenmaya Re: Koniunkcja Urana 05.03.09, 23:25
              Na razie z tymi Ceresami i innymi nowymi wynalazkami obchodzę się ostrożnie. Wolę obserwować i nie gadać, bo jeszcze powiem coś głupiego... Jak będzie już coś wiadomo, to co innego.
              • neptus Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 17:50
                Ceres znamy 208 lat, czyli sporo dłużej od Plutona. I nawet miała
                już kiedyś astronomiczny status pełnoprawnej planety... Opracowania
                są, tylko mało popularne.
                • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 18:54
                  Jakie opracowania ?! smile
                  • lwi2 Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 19:01
                    Piotr Piotrowski w swojej książce o małych planetach (e-book) o niej
                    pisał, na przykład. W necie dużo można znaleźć, ale przede wszystkim
                    trzeba siebie obserwować. Jak masz ją w Rybach, to ona jest przede
                    wszystkim "nie-Ceresowa", skoro jest władczynią znaku Panny, po
                    opozycji.
                    Podałaś gdzieś swoją datę, bo coś sobie przypominam, że o tej Twojej
                    Ceres już coś pisałam, ale może mi się wydaje.
                    Ja mam Ceres w recepcji wzajemnej z Plutonem, a więc silną bardzo.
                    Lubię sprzątać, lubię się opiekować, lubię genealogię, na studiach
                    pisałam z etyki opracowanie na temat pojęcia "troszcząca się
                    starannośc", chyba bardzo Ceresowo.
                    Lwi

                    ---
                    lwi.bloog.pl/
                    • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 19:44
                      dzięki za wskazówkę , sprawdzę PP
                      W necie tak naprawdę niewiele - ja w każdym razie niedopatrzyłam się
                      w tym wskazowek. Przydałaby się jakaś systematyka ( ceres w znakach;
                      ceres w domach... )

                      > ale przede wszystkim
                      > trzeba siebie obserwować.

                      "nie Ceresowa" mi tego zadania nie ułatwia wink - francowata ta
                      opozycja - jakbym i bez tego miała malo rebusow w radixie.
                      Wrzucałam już wątek ale od strony plutona - bo tak naprawdę to
                      główny "winowajca" moich poszukiwań wink
                      ( Wykres podpinałam pod któryś ze swoich wątków )
                      Jeśli Ceres jest władczynią panny - to jest wszystkimi cechami mojej
                      matki (i większościa interakcji) , jeśli byka - wszystkim tym z czym
                      sobie marnie radzę confused
                      • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 20:53
                        a jednak nie na swoim wątku .

                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1654696,2,1.html
                        • lwi2 Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 21:07
                          No i gdzie ta Twoja Ceres w 9 domu, jak całe Ryby masz w 10-tym????
                          Bardzo dobrą lekcją astrologii jest zakup książek o efemerydach
                          planet i o domach (Janusz Nawrocki autor) i narysowanie horoskopu
                          samemu, potem się już nie strzela takich byków.
                          Lwi

                          ---
                          lwi.bloog.pl/
                          • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 21:45
                            zaraz wkleję radix z urani - jest w rybach i w 9
                            • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 21:57
                              nie wkleję - bo się przecież nie da confused
                              radix na astro wogóle jej nie uwzględnia - jest tam za to data
                              • lwi2 Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 22:07
                                MC masz w 1 Ryb, tak? No to Ceres musi być w 10 domu, jak jest w
                                Rybach. I chyba jest to jedyna tam położona planeta, no, no!!
                                Władczyni IC na dodatek, czyli 4 domu. A na IC masz równo Selenę
                                (Anioł Stróż).
                                Nic dziwnego, że tak Ci chodzi po głowie ta Ceres, chyba ważna u
                                Ciebie ona.
                                Lwi

                                --
                                lwi.bloog.pl/
                                • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 06.03.09, 22:27
                                  masz racje z ta dziewiątka - wlasnie zachodzę w glowę dlaczego się
                                  tak zafiksowałam na 9 - jasne że w 10! - karygodna pomyłka wink- może
                                  dlatego że tak bardzo sprawdzam ortografię ... smile
                                  (ale dziesiąty oprócz ryb to też prawie calutki baran - i to akurat
                                  pewne - więc ceres nie siedzi tam sama , bo w baranie jest cały
                                  sznureczek.)

                                  Co do seleny to dla mnie nowina, nie szukałam jej dotąd - a tu
                                  proszę - to dziękuję za optymistyczne info




                                  • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 11.03.09, 11:20

                                    Na niebie opozycja Merkurego(w rybach) do ceres ( w pannie ) razem
                                    z moim Jowiszem i asc tworzą latawiec z ceres na czele (zakres
                                    ścisłości 2orby, opozycja na niebie się wkrótce uściśli ) – poza tym
                                    mój trygon saturna (w byku) z DSC(w koziorożcu ) do ceres na niebie
                                    tworzy wielki trygon – powinno być cacy i „jak na tacy” wszystko
                                    jasne , a ja się tylko czuję przytłoczona realiami ( ceres już w
                                    separacyjnej koniunkcji z seleną na IC , a selena na niebie
                                    przeszła przed chwilą przez moją ceres w horoskopie ) i co ? ....
                                    pogadałam sobie tylko ze świeżo upieczoną matką na temat problemów z
                                    laktacja -  - wszystko wskazuje na to że nie jest ta ceres
                                    uaktywniona u mnie – może gdybym była matką albo badylarzem wink to by
                                    coś z tego wynikało …, no cóż poczekam na efekty koniunkcji urana do
                                    niej confused
                                    • gabryzjon Re: o ceres w rybach i panniastym skorpionie 13.04.09, 14:47
                                      zajarzyłam ...!
                                      przykład z życia -jak mi się ta opozycja realizuje. ale wkurza mnie
                                      taka manifestacja - bo niby z jakiej racji w taki sposób ?!
                                      np. opozycja uran(4dom) słońce(10dom) realizuje mi się modelowo
                                      przez oryginalnośc mimowoli, skłonność do gwałtownych reakcji,
                                      buntowniczy charakter , brak zakorzenienia itp.wiadomo – czyli
                                      cechami charakteru , osobistą ekspresja – a tu taki pasztet
                                      niejadalny sad confused ?!

                                      Jaskrawą manifestacją mojej opozycji pluton-ceres było spotkanie
                                      pewnej parki (nie znam danych ale analogie charakterologiczne biją
                                      po oczach! ) merkuriański skorpion (spryciażwink- określają go jako
                                      bardzo rodzinnego ) i jego żona, która jest wypisz wymaluj
                                      manifestacją takiej ceres w rybach posadzonej na stanowisku (wszak
                                      10dom) – niby konkretna i mocno stoi na ziemi, pielęgnuje swój
                                      wizerunek matki i żony, dba o papierki i procedury (dosłownie
                                      kwitnie w biurze doglądając jego interesów) ale charakter ma
                                      rozmyty, wiecznie się dopuszcza manipulacji i zaciemnień – po
                                      prostu pławi się w swoich spekulacjach i grze pozorów, które stwarza
                                      jej rola , w każdej podbramkowej sytuacji albo się próbuje wyślizgać
                                      albo wziąć adwersarza na litość, albo robiąc duże słodkie oczy
                                      idzie w zaparte –crying elastyczna jak guma w barchanowych gaciach )
                                      No właśnie …
                                      Idąc za wielokrotnie słyszaną sugestią – „spotyka nas to co mamy w
                                      radiksie” – zastanawia trochę jak mi się to mogło zrealizować w ten
                                      sposób?! ( przez kilka lat użerałam bezskutecznie z tą parką. ) – No
                                      niewinem - to taka realizacja rodem spod pióra grafomana !!! to
                                      zdumiewające surprised !– jak mogę u siebie w radixie coś takiego mieć ???
                                      skoro w ogóle tego w sobie nie posiadam !!! oboje wprawiali mnie w
                                      bezgraniczne zdumienie prowadzeniem tej konsekwentnej i jak się
                                      okazało i skutecznej gry i doprowadzając mnie tym do szału i stanu
                                      podłamania .
                                      (owszem ogniskowa świadomości węzłów przechodziła mi przez plutona
                                      ale objawiło się to przedewszystkim zmobilizowaniem ogromnych
                                      pokładów energii psychicznej do poradzenia sobie z problemami)
                                      nic mi z tej lekcji/spotkania jakoś nie wynika - nie potrafię się
                                      utożsamić z posiadanym potencjałem takiej opozycji , ani nie łykam
                                      tematu a zasadzie „świetny sposób” do nauczenia . powoduje to we
                                      mnie żywy protest i niesmak.
                                      Oboje zachowywali się jakbym była ich głownym celem w
                                      skomplikowanym planie – on udawadniał nieustannie, że jest lepszy
                                      ode mnie i ma nade mną każda możliwą przewagę (choć siła jaką
                                      dysponuje teraz wynika ze startu jaki im umożliwiłam, bo jak ich
                                      poznałam byli pełnymi obaw i kompleksów szaraczkami funkcjonującymi
                                      na granicy plajty. Jak już dorwali pare soczystych kawałków i
                                      liznęli trochę dobrobytu stali się tak nieznośni pazerni agresywni
                                      itp.że nie mogłam w to uwierzyć…wink

                                      Zerwałam już układ formalnie (na pierwszym kwadracie plutona do
                                      mojego słońca) , a trochę po tym fakcie kiedy rozluźniła się już
                                      koniunkcja urana do ceres i zaczęła się uściślać opozycja urana do
                                      plutona wyswobodziłam się mentalnie z tych „kleszczy”

                                      No ale darujcie, to nie może to być u mnie nieuświadomione –
                                      nikogo tak jak ten panniasty skorpion nie wykorzystuję (i nie mam
                                      takich zakusów) zza zasłony dymnej jaką robi jego żona „ceres w
                                      rybach” i nikim nie manipuluję – traktuję takie zachowania jako
                                      niedopuszczalne – od początku twardo ustalam granice współpracy i
                                      staram się ustanawiać zasady żeby już w założeniach nie było
                                      miejsca na nadużycia(co im w niczym nie przeszkadzało wink)

                                      Jakoś nic mi z tego nie wynika ! z NIMI czy bez nich, przebieg
                                      zainicjowanych przeze mnie przedsięwzięć byłby taki sam – byli tylko
                                      jak pijawki i powodowali co najwyżej uszczerbek na finansach i na
                                      nerwach – innego wpływu na wynik podejmowanych działań nie mieli . –
                                      traktuję to wydarzenie jak bezużyteczny kamień na drodze, w
                                      usunięcie którego włożyłam mnóstwo energii na próżno i okazało się
                                      że i tak muszę go ominąć i pójść inną drogą – nie widzę, żeby mnie
                                      to jakoś zahartowało bardziej, coś wyjaśniło, czy coś w tym
                                      stylu confused – ot taka manifestacja czyjejś swoistości ( z racji zawodu
                                      na co dzień oglądam wiele modeli pokrętnych małżeńskich relacji
                                      choć nie mam ich u siebie w kółku i nie traktuję jako sposób na coś
                                      tam )

                                      . A może należałoby to podciągnąć pod „wątki karmiczne” (oś węzłów
                                      mam w tych samych domach i znakach ) – czyli że z sensem czy bez
                                      sensu miałam coś takiego przerobić ? przekonać się na własnej
                                      skórze jaka siłą dysponować może kobieta z racji sprawowania
                                      archetypowych ról ? wink

                                      • kursyrozwoju Re: o ceres w rybach i panniastym skorpionie 13.04.09, 15:38
                                        > traktuję to wydarzenie jak bezużyteczny kamień na drodze, w
                                        > usunięcie którego włożyłam mnóstwo energii na próżno i okazało się
                                        > że i tak muszę go ominąć i pójść inną drogą – nie widzę, żeby mnie
                                        > to jakoś zahartowało bardziej, coś wyjaśniło, czy coś w tym
                                        > stylu confused – ot taka manifestacja czyjejś swoistości ( z racji zawodu
                                        > na co dzień oglądam wiele modeli pokrętnych małżeńskich relacji
                                        > choć nie mam ich u siebie w kółku i nie traktuję jako sposób na coś
                                        > tam )
                                        >

                                        Ludzie są różni, zazwyczaj roczczarowują, bo...są inni od nas.
                                        • gabryzjon Re: o ceres w rybach i panniastym skorpionie 13.04.09, 15:44
                                          no jasne !
                                          tylko ta opozycja jest u mnie w radixie - gdyby układ powstał z
                                          tranzytująca planetą , to bym się nie dziwiła wink
                                          • kursyrozwoju Re: o ceres w rybach i panniastym skorpionie 13.04.09, 16:39
                                            Ale jesli chcesz zrozumieć siebie i swoj horoskop, to skup się raczej na
                                            głównych aspektach planet osobistych - to one rodzą najwięcej konfliktów
                                            wewnętrznych i konfliktów z ludźmi.

                                            Pluton jest na pewno ważny, jeśli jest blisko MC. Sytuacje z dzieciństwa
                                            związane z kontrolą, przymusem, czyjąś nadmierną kontrolującą opiekuńczością. Z
                                            Ceres w opozycji - kojarzy mi się z przymusem w domu z powodu statusu społ.
                                            rodziców - np: córka kogoś na stanowisku jest tresowana całe dzieciństwo by,
                                            zawsze skromnie, odpowiednio się zachowywać i nienagannie wyglądać.

                                            Oczywiście zależy, jak ten Pluton sie ma do całej reszty horoskopu, bo czasem to
                                            córka tresuje rodziców, albo dzieje się zupelnie co innego ale też
                                            traumatycznego, związanego z domem, miejscem zamieszkania. Ach, jak ja nie lubię
                                            analizować aspektów wyrwanych z całego horoskopu, nie widzę wtedy człowieka
                                            tylko jakieś sprawy wyrwane z kontekstu.
                                            • gabryzjon Re: o ceres w rybach i panniastym skorpionie 13.04.09, 17:49
                                              Pluton nie ma więcej aspektów (tylko słaby pólkwadrat zLilith w kon
                                              z Westą )
                                              Siebie rozumiem doskonale (niezależnie od tego jaki bym z siebie
                                              potencjał jeszcze nie wykrzesała wink)

                                              >Sytuacje z dzieciństwa
                                              > związane z kontrolą, przymusem, czyjąś nadmierną kontrolującą
                                              opiekuńczością. Z
                                              > Ceres w opozycji - kojarzy mi się z przymusem w domu z powodu
                                              statusu społ.
                                              > rodziców - np: córka kogoś na stanowisku jest tresowana całe
                                              dzieciństwo by,
                                              > zawsze skromnie, odpowiednio się zachowywać i nienagannie
                                              wyglądać.

                                              Proponowana interpretacja to niestety pudło sad

                                              No może na określenie „przymus” i „trauma”znalazło by się miejsce wink

                                              Szukałam przejawów ceres u siebie, żeby jakoś
                                              zrozumieć/okiełznać/zrównoważyć siłę z jaką się manifestuje pluton
                                              (skoro jest z nią powiązany) - i opisana scenka rzeczywiście mogłaby
                                              być tego przykładem big_grin – ten określony egzemplarz skorpiona nigdy
                                              nie dopuszczał się przekroczenia granic względem swojej żony ( za to
                                              projektował wszystkie emocje i sytuacje z którymi sobie nie radził
                                              na otoczenie i min na mnie(!) , ale wobec niej jest potulnym
                                              pantoflarzem – tylko co z poczynienia takiej obserwacji ??? – nie ma
                                              we mnie potencjału na taką żonę jaką ona jest –nie spacyfikuję tą
                                              samą metodą przejawów sily swojego plutona (zwłaszcza że nie mam z
                                              nim wspólnoty majątkowej wink) - poziom mojej inteligencji starłby w
                                              proch jego szowinizm (gdyby doszło do konfrontacji wink), a już
                                              napewno spowodowałby w nim chęć zamordowania mnie natychmiast bez
                                              czekania na kolejne profity jakie ze mnie miał big_grin!
                                              a gość który musi dominować żeby mieć poczucie własnej wartości i
                                              cokolwiek robi w sposób bezwzględny jest …. W ogóle układ no coments
                                              choć działa jak widziałam skutecznie.
                                              • gabryzjon Re: o ceres w rybach i panniastym skorpionie 13.04.09, 17:51
                                                ta opozycja to istotnie dopust boży wink)) z której strony by jej nie
                                                próbować rozkminiać wink
                                                • chango Re: o ceres w rybach i panniastym skorpionie 13.04.09, 18:57
                                                  Ogniskowa uaktywniła twój węzeł zstępujący z osią polaryzacji 10-4
                                                  ok. 22 roku życia.. i stworzyła opozycję do wstępującego... a w
                                                  pobliżu do tej opozycji jest pluton... dokładnie w wieku 22 lat do
                                                  tej opozycji dołączył również jowisz z tranzytu.. (w koniunkcji z
                                                  ogniskową... był dokładnie w punkcie) i w tym samym roku wlazł na
                                                  plutona i w międzyczasie połączył plutona i opozycje do węzłą
                                                  wstępującego w jeden wpływ... No i się zaczęło... Oś węzłów na osi
                                                  10-4 to proces indywidalizacji... tutaj chodzi o uwalnianie się od
                                                  wpływów.. rodziny... tradycji... Po to aby stać się silną
                                                  jednostką... Często jest tutaj tak że takie osoby szukają partnerów
                                                  aby coś zyskać... Szukają ludzi wyróżniających się.. Ty masz tutaj
                                                  jeszcze plutona w opozycji do węzła który został wciągnięty do gry
                                                  przez tranzyty... Opozycja do wezła.... plus pluton.. plus
                                                  ogniskowa... plus szereg opozycji po zstępującym weźle.. sytuacja
                                                  została odwrócona... Zaczęłaś od opozycji do domu 10 poprzez dom 4 i
                                                  spotykałaś osoby które chciały coś zyskać Twoim kosztem.. Albo
                                                  kosztem innych osób...

                                                  A co do tranzytów...
                                                  Miałaś niedawno temu opozycję uran na wstępującym wężle księżycowym
                                                  (Chęć do przekraczania samego siebie po to aby czuć się odrębną i
                                                  mocną cząstką całości) do saturna na zstępującym... (poddanie się
                                                  wyrokom losu) Z luźną koniunkcją z ogniskową radiksu węzła.. Myślę,
                                                  że to był koniec jakiegoś procesu... Teraz uran zrobi opozycję do
                                                  plutona... (Pewnie zmienia jego energię)... Pluton wejdzie do 7
                                                  koziorożcowego domu i zmieni jego saturniczną energię... potem uran
                                                  połączy się ze słońcem i merkurym... Coś się zmienia... W końcu
                                                  powoli zbliżasz się do tego właściwego węzłą w domu 10...
                                                  • gabryzjon Re: o ceres w rybach i panniastym skorpionie 13.04.09, 19:29
                                                    > Myślę,
                                                    że to był koniec jakiegoś procesu... Teraz uran zrobi opozycję do
                                                    plutona... (Pewnie zmienia jego energię)...

                                                    w maju! smile sad
                                                    moj uran i mój pluton - no sama nie wiem czy się cieszyć czy
                                                    płakać big_grin))) - chociaż czuję już, coś w rodzaju poluzowania popręgów
                                                    mimio wszystko wink Ale wygląda na to że to dobrze że się zdążyłam
                                                    wymiksować ... bo mogłabym tym razem już nie zdzierżyć... wink

                                                    > Pluton wejdzie do 7
                                                    koziorożcowego domu i zmieni jego saturniczną energię...

                                                    ha ! a tego sobie jeszce nie mogę nawet wyobrazić wink

                                                    > potem uran
                                                    połączy się ze słońcem i merkurym... Coś się zmienia... W końcu
                                                    powoli zbliżasz się do tego właściwego węzłą w domu 10...

                                                    ... zmienia się - jak narazie ciągle tylko we mnie ...


    • chango Re: Koniunkcja Urana 13.04.09, 19:39
      Załapałaś po prostu nastawienie typu "życie toczy się we mnie"
      (Plutoniczne nastawienie - transformowanie samego siebie) które jest
      wynikiem jego energii rozłożonej na lata...

      W 2010 roku możliwe są jakieś szanse... MOŻLIWE wink
      • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 13.04.09, 19:50
        > Załapałaś po prostu nastawienie typu "życie toczy się we mnie"
        > (Plutoniczne nastawienie - transformowanie samego siebie)

        ty byś nie złapal suspicious ? wink))

        myślisz dopiero 2010 - nie dociągnęłabym bez zmiany zewnętrznej do
        przyszłego roku smile ! własciwie to juz do niej dojrzałam - teraz
        rozglądam się za sposobnościami - mam nadzieję że wcześniej wink

        • chango Re: Koniunkcja Urana 13.04.09, 19:55
          Oczywiście, że bym załapał.. wink

          Pewnie to szukanie sposobności da jakiś rezultat..
          Pluton został w tyle już..
          Jezeli coś się będzie działo od niego to najparwdopodobniej gdzieś z
          boku..
          Tak strasznie upierdliwy już nie będzie..
          • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 13.04.09, 20:06
            jestem za
            nawet by wypadało wink żeby był łaskaw
            wkońcu jest
            już po drugim uściśleniu kwadratu do słońca i merk
            • chango Re: Koniunkcja Urana 13.04.09, 20:29
              noo... i z 6 domu jeszcze
              Może stąd problem z kiszkami..
              A kości w porządku?
              • gabryzjon Re: Koniunkcja Urana 13.04.09, 20:41
                big_grin big_grin big_grin
                ... TAK
                (ale słuszna uwaga! - w porę zatrzymana polityka rabunkowa
                przytarczyc - sytuacja opanowana)
                rozbroiłeś mnie normalnie wink))
                • chango Re: Koniunkcja Urana 13.04.09, 20:44
                  aaa taam...
                  Takie moje trollowanie.. big_grin wink

                  Nie rób z tego wielkiego halo wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka