Dodaj do ulubionych

Guz piersi PROSBA

31.05.09, 14:38
U 19 letniej bratanicy męża wykryto guza piersi. Kolos, 7cmx5cm !
Jutro idzie do szpitala, a na dniach ma być operowana sad. Z
przerażeniem patrzę na jej kółko i nijak nie potrafię być
obiektywna. Podaję datę urodzenia, może szepniecie słówko otuchy...
22 marzec 1990 Siedlce godz ok 4.30
Obserwuj wątek
    • yoanix Re: Guz piersi PROSBA 01.06.09, 15:17
      Ona ma plutona w 8 domu w skorpionie, więc jest on u niej bardzo silny , teraz jest w kwadracie do jej słońca, co może powodowac takie różne cięzkie doświadczenia , które mają ją przetranswormować .....ale osoby z silnym plutonem zniosą wszystko... podobno wink Po za tym kwadrat jowisza do słońca może jakiegoś super szczęscia nie daje, ale powoduje ze się na te 4 łapy spada...ja tak mam big_grin .
      Mam nadzieje ,że wszystko bedzie dobrze.
      Pozdrawiam smile
      • tamarantis Re: Guz piersi PROSBA 01.06.09, 16:32
        P.S.
        Pluton transformuje do skutku, nie wiem czy to pocieszające, ale ja jedna i tę
        samą lekcję przerabiam już 2 lata i mam dość, no właśnie - chyba że dokona się
        transformacja co przy moim charakterze jest ciężkie
    • mii.krogulska Re: Guz piersi PROSBA 01.06.09, 17:47
      Witam serdecznie,
      Felutko, nie jestem lekarzem, ale takie wielkie bydlę złośliwe raczej nie jest,
      a tylko przerośnięte ponad miarę. Młoda ma kwadraturę Jowisza i Słońca, teraz
      wszedł w to Pluton oraz Jowisz na Ascendent - i guz się ujawnił, może na
      szczęście, bo z tym nie można chodzić!!! Takie tranzyty, kiedy łączą się z
      chorobą i szpitalem, oznaczają przede wszystkim mnóstwo strachu. Ale najczęściej
      po operacji (kiedy już po biopsjach i innych badaniach wiadomo, że będzie dobrze
      - Pluton to czas, także czekania na wyniki) życie całej rodziny staje się
      bardziej uporządkowane, spokojne, na inne sprawy niż wcześniej zwraca się uwagę.
      Być może ta operacja i związane z nią stresy coś mają uświadomić, poprzestawiać
      na właściwe miejsca, może uspokoić jej charakter i pozwolić odkryć własne
      powołanie i własną siłę. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze - mądrze ją
      wspierajcie i dodawajcie jej otuchy, ale uszanujcie też potrzebę samotności i
      wypłakania się. Sądzę, że będzie dobrze.

      Pozdrawiam Cię serdecznie, Mii
      • kursyrozwoju Re: Guz piersi PROSBA 01.06.09, 18:40
        Słońca z Jowiszem muszą uważać, co jedzą - wiem z własnego doświadczenia. Za
        zwyczaj jest za dużo, za tłusto, za słodko - od tego wszystkiego wątroba,
        śledziona i trzustka wariują,poza tym - w tej chwili od naszpikowanego
        estrogenami jedzenia hormony szaleją i organizm zaczyna gromadzić,tam gdzie nie
        trzeba.

        Guzy w piersiach to też często kłopoty z akceptacją własnej
        kobiecości(Mars-Księżyc-Wenus w 12d) i trudne relacje z matką. Oczywiście, nie
        ma co panikować,że Pluton albo że cośtam.

        Operacja to nie koniec, tylko początek drogi - szansa na uzdrowienie relacji w
        rodzinie i konieczność przejścia na zdrowszy tryb życia.
        Trzymam kciuki.
        • felutka Re: Guz piersi PROSBA 01.06.09, 21:22
          Dzięki wielkie wszystkim za odrobinę otuchy. Operacja jutro o 8 rano
          ale dopiero w trakcie okaże się, czy zakończy sie całkowitą
          mastektomią czy tylko wyłuskaniem ( jak to przy Neptunie bywa to
          wszystko to jedna wielka niewiadoma ) Relacje rodzinne rzeczywiście
          wymagają uzdrowienia, za duże tam parcie na kasę, nic więcej do tej
          pory się nie liczyło. Szkoda tylko, że ta "kuracja" odbywa się
          kosztem dziecka.
          Problem z akceptacją siebie chyba istniał od kilku lat, dziewczyna
          jest bardzo wysoka 193cm wzrostu i bardzo nieszczęśliwa z tego
          powodu. Nie należy do osób "wylewnych" więc prawdopodobnie było
          jeszcze wiele czynników które spowodowały choróbsko. Ja ze swoich
          obserwacji powiem tylko jedno: dla mnie ta choroba to wołanie "ja
          jestem", próba skierowania uwagi rodziców na siebie i swoje
          problemy, które były ciągle ignorowane lub spychane na margines.
          Jak będe wiedziała coś więcej nie omieszkam napisać. Jeszcze raz
          dziękuję smile
          • yoanix Re: Guz piersi PROSBA 01.06.09, 22:21
            No tak zazwyczaj bywa, że problemy rodzinne odbijają się na dzieciach najbardziej...Osoby zamkniete w sobie , kumulują w sobie ten ból i żal...jak bedzie po operacji powinna spacerować po lesie albo parku i przytulać sie do drzew, albo siadać pod drzewem, dobry jest np.dąb...drzewa dają moc i odbieraja od nas złe emocje ...Będziemy trzymać kciuki by wszysko było dobrze.
    • neptus Re: Guz piersi PROSBA 02.06.09, 11:47
      Felutko, o planetach już tu wszystko, co najważniejsze chyba
      napisano. Pluton niszczy ale też pomaga się odradzać, jak Feniks.
      W sprawach guzów najważniejsza jest psychika. Miałam wielkie
      guzisko, które rosło dzięki nieuczciwym i niekompetentnym lekarzom,
      zanim trafiłam na własciwego lekarza. Dzięki pracy z psychiką
      przeszłam w dobrej formie czerwoną chemię i radioterapię i uniknęłam
      operacji, do której to miało być przygotowaniem, ku zaskoczeniu
      specjalistów. Tym bardziej młoda dziewczyna da sobie radę po zabiegu.
      Polecam www.simonton.pl - znaleźć warsztaty w pobliżu miejsca
      zamieszkania i niech na nie chodzi. Dla pacjentów zwykle są
      bezpłatne. Dla osób,które już dużo nad swoją psychiką pracowały, to
      jest ślizganie po wierzchu ale i tak warto je zaliczyć. Można też
      skorzystać z pomocy psychologa wyspecjalizowanego w takich sprawach.
      Pomoże to lepiej znieść zabieg, szybciej wrócić do sprawności i
      zapobiec wznowom.
      Będzie dobrze, a w razie usunięcia piersi, można ją za darmo równie
      śliczną odtworzyć.
      • felutka Re: Guz piersi PROSBA 02.06.09, 15:57
        Dziekuję raz jeszcze. Już po zabiegu, na szczęście skończyło się
        tylko wyłuskaniem i teraz pozostała rekonwalescencja i oczekiwanie
        na wyniki histopatologiczne. Trochę się obawiam, czy nie będzie
        chemioterapii bo nie sprawdzono i nie usunięto wezłów chłonnych.
        Moja mama przeszła mastektomię 5 lat temu i mimo, że węzły były
        czyste zostały usunięte i na deser zafundowali jej profilaktycznie
        żółtą chemioterapię na wpomnienie której do dzisiaj skóra jej
        cierpnie.
        Dziękuję Neptus za link, nie wiedziałam, że chorzy i rodziny mogą
        liczyć na taką pomoc. Nie jestem tylko pewna czy zainteresowani
        zechcą z niej skorzystać, dla nich szukanie wsparcia u psychologa
        czy psychiatry to wstyd, wszelkie metody niekonwencjonalne to kant i
        wyłudzanie pieniędzy, a astrologia to bzdura! Rodzice bratanicy męża
        to beton i ignorancja a ona sama jest przez nich całkowicie
        zdominowana żeby nie powiedzieć ubezwłasnowolniona, przynajmniej
        psychicznie. Można mieć tylko nadzieję, że Pluton pomoże jej się od
        tego uwolnić. Pozdrawiam serdecznie
        • neptus Re: Guz piersi PROSBA 03.06.09, 17:55
          Jeśli przy dużym guzie nie wycięli niczego wiecej, to znaczy, ze już
          na wygląd był mało podejrzany, moze jakis torbiel czy włókniak.
          Chociaż, czasem tak robią, że dopiero jak coś znajda w badaniu
          histopatologicznym, zabierają na drugą, szerszą operację. To się
          wtedy nazywa biopsja chirurgiczna. Bardzo paskudne przeżycie. uncertain

          Pluton lubi stawiać człowieka w sytuacji, kiedy dotychczasowe
          poglądy lub nawyki trzeba postawić na głowie, gdy były
          nieodpowiednie i nierozwojowe. Zawsze jednak daje szansę odrodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka