sloggi
13.02.04, 13:36
Zakochanym nie przychodzi do głowy, że ich uczucia są kołem zamachowym
kapitalizmu. Pewnie by się też zdziwili, że za niewinnym obyczajem
walentynkowym kryje się wojna kultur. Jakich kultur? Tej globalnej,
masowej, wspieranej przez telewizję i prasę popularną, z tą zakorzenioną
w historii i tradycji lokalnej.
Najmłodsi Polacy już mogą nie pamiętać, że walentynki to import ostatnich
lat. Dlatego starsze pokolenie ma często mieszane uczucia dotyczące
14 lutego. To nie jest polskie święto - krzywią się do dziś niektórzy,
zwłaszcza, gdy mają pojęcie, jak przez wieki wyglądał polski kalendarz.
W dniu 14 lutego Kościół wspominał św. Walentego, ale nie miało to nic
wspólnego z orgią zakupów upominków, kartek, słodyczy, perfum i kwiatów.
Polecam świetny artykuł:
kiosk.onet.pl/magazyn/1150109,1689,artykul.html