Zaczyna się niewinnie: ktoś namawia cię, żebyś założył konto na
Facebooku. Zapisujesz się do kilku grup, umieszczasz kilka zdjęć,
powiększasz grono znajomych. Wszystko pod kontrolą. Ale po jakimś
czasie zaczynasz myśleć o Facebooku nawet, gdy jesteś offline.
Denerwujesz się, gdy ktoś do ciebie dzwoni, kiedy właśnie zbierasz
ziemniaki w wirtualnej grze „Farm Ville”. Wreszcie ogarnia cię lęk,
że pewnego dnia zepsuje ci się modem i zostaniesz odcięty od
Facebooka, czyli od świata. Najchętniej byś się zdigitalizował i
stał się... wyłącznie własnym profilem.
www.wprost.pl/ar/193387/Chorzy-na-Facebook/
jak to dobrze,ze jeszcze to mi nie dolega