Jeszcze trzy dekady temu wypoczywający nad wodą letnicy nie wyobrażali sobie
wczasów bez: kremu Nivea, jaj gotowanych na twardo i kawy w termosie, listka
na nosie oraz gumowego czepka.
Kiedyś były nieodłącznym gadżetem niemal każdego szanującego się plażowicza.
Dziś podobnie jak plażowe kosze odeszły do lamusa. Może na fali mody retro
warto je odkurzyć?
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,8147885,Gumowy_czepek___zapomniany_element_plazowej_garderoby.html
Nie krem Nivea, tylko smierdzacy DErmosan